
Wishbone Ash – The Power Of Eternity (2007)
2 dni temu wytypowałem sobie tę zaległość do nadrobienia przy okazji plebiscytu i proszę jak się wstrzeliłem w rozmowę.
To ponoć 25. płyta studyjna zespołu i jest całkiem spoko, choć nic tu nie ma powalającego, ale gitary takie jak trzeba. Muzyka bliższa latom 80. i 90.

