Znaleziono 4972 wyniki
- 07.03.2026, 20:33
- Forum: Płyty
- Temat: TOP albumów z kobiecymi wokalami
- Odpowiedzi: 262
- Odsłony: 5771
Re: TOP albumów z kobiecymi wokalami
A czemu nie Sugarcubes?
- 07.03.2026, 17:50
- Forum: Muzyka
- Temat: Czego teraz słuchacie?
- Odpowiedzi: 51544
- Odsłony: 8524653
Re: Czego teraz słuchacie?

Pylon - Champ 1983
Vanessa Briscoe jest istotnym elementem wydawnictwa. To ona rozpycha dość ciasne brzmienie całości (art-punk). Zespół jest z Athens (R.E.M. ,The B-52s) i ta relacja była przywoływana przy określaniu charakteru tej muzyki.
Dwie płyty, ta i debiut Gyrate pokazują zespół w najciekawszym momencie i mimo rozwiązania dopiero w 2009 roku fonograficznie wiele już się nie wydarzyło. Champ daje wgląd do warsztatowego rozwoju, flirtuje z innymi estetykami niż punk, przezwyciężając różne ograniczenia.
- 07.03.2026, 10:50
- Forum: Płyty
- Temat: TOP albumów z kobiecymi wokalami
- Odpowiedzi: 262
- Odsłony: 5771
Re: TOP albumów z kobiecymi wokalami
Na półce 8 razy i w ogóle to powszechnie znana Kobieta, zatem nie zmieściła się w warunkach brzegowych, które sobie wyznaczyłem, choć z pięć razy ich nie przestrzegałem
Jest na słynnym "41".
Tylko 14 list
Ujawnił się mizoginiczny charakter forum
Wygra Bjork, niestety
- 06.03.2026, 16:05
- Forum: Płyty
- Temat: TOP albumów z kobiecymi wokalami
- Odpowiedzi: 262
- Odsłony: 5771
Re: TOP albumów z kobiecymi wokalami
Teraz dosłuchałem Sings, ostatni niemal 14 minutowy ( a to połowa płyty) Black Is the Color of My True Love's Hair, mocno zmienia odbiór całości.
To już awangarda na całego. Ciekawe kto komu uległ: Artystka wydawcy czy wręcz na odwrót.
Dla porządku wróciłem też do College Tour. Źle zapamiętałem też ten koncert, tu nawet więcej mroku i otwartej formy. Ten showstopper z Sings, został podzielony na dwie części, który to zabieg entuzjastycznie przyjęła publiczność. Tu też Wild Is the Wind odkształcony znacząco ( a nawet nie wiem czy to ta Dimitriego Tiomkina)oraz Song of the One (I Love) or Love, My Love odważny finał bliski sennemu koszmarowi, jak chcą recenzenci. Z pozycji osoby odsłuchującej staranniej obie płyty, wycofuję się z zarzutu, że to zachowawcze.
To już awangarda na całego. Ciekawe kto komu uległ: Artystka wydawcy czy wręcz na odwrót.
Dla porządku wróciłem też do College Tour. Źle zapamiętałem też ten koncert, tu nawet więcej mroku i otwartej formy. Ten showstopper z Sings, został podzielony na dwie części, który to zabieg entuzjastycznie przyjęła publiczność. Tu też Wild Is the Wind odkształcony znacząco ( a nawet nie wiem czy to ta Dimitriego Tiomkina)oraz Song of the One (I Love) or Love, My Love odważny finał bliski sennemu koszmarowi, jak chcą recenzenci. Z pozycji osoby odsłuchującej staranniej obie płyty, wycofuję się z zarzutu, że to zachowawcze.
- 06.03.2026, 12:33
- Forum: Wykonawcy
- Temat: Pink Floyd
- Odpowiedzi: 1420
- Odsłony: 608165
Re: Pink Floyd
Zdrowia, David, zdrowia i weny twórczej... bo tymczasem 
- 06.03.2026, 12:30
- Forum: Płyty
- Temat: TOP albumów z kobiecymi wokalami
- Odpowiedzi: 262
- Odsłony: 5771
Re: TOP albumów z kobiecymi wokalami
Panią Jeanne Lee znam. Jej współpraca z Cyrillem i Lyonsem z 79 dostała (ode mnie) nawet kilka punktów plebiscycie 1979 i jeszcze Newest Sound Around z 62 (bodaj, debiut). Tej stręczonej tymczasem nie słuchałem
Patty Waters poznałem przy okazji Collage Tour z tego samego roku co polecana. Przekartkowałem tę Sings i ta jest podobna do Collage Tour, a to zestawienie budzi wątpliwość do destynacji free. Obie lśnią zachowawczością
Amina Claudine Myers Trio właśnie się odtwarza, trochę mało wokalnie ale jeszcze nie skończyłem.
Pozostałe dwa nazwiska nieznane, spróbuję dotrzeć.
Tak czy inaczej, szykują się baraże
U mnie podobnie też jedna płyta z polecenia/przypomnienia Layli. Pozostałymi przesiąkałem, chociaż niezbyt długo, 2/3 ode mnie to obecne stulecie i jak napisałem wcześniej: nie dałem się wziąć na łzy.crescent pisze: ↑06.03.2026, 09:17
... kto z uczestników wstawił na swoją listę jakąś pozycję, której wcześniej nie znał, a która została w tym wątku zaproponowana? U mnie był jeden taki przypadek, z polecenia Madame Prowadzącej... Listy powstają z tego, czym przesiąkliśmy przez lata, co lubimy i posmakowaliśmy w dłuższym czasie...
Dobrze, że są polecenia (szczególniej akond) bo On ma uczulenie na plebiscyty
Uzgodniliśmy tzw. blitzkrieg, więc warunki brzegowe spełnione i jak sądzimy powszechnie, mało prawdopodobne jest mieszanie sobie nawzajem w głowach
Za to możemy po końcowym gwizdku, wpisywać dalej propozycje tym razem opatrzone dwu, trzy zdaniowymi komentarzami. Tak się próbuje, przecież przedłużać życie wątkom plebiscytowym (vide lata 90-te).
- 05.03.2026, 22:44
- Forum: Płyty
- Temat: TOP albumów z kobiecymi wokalami
- Odpowiedzi: 262
- Odsłony: 5771
Re: TOP albumów z kobiecymi wokalami
Jeśli mowa o (matkach
) Polkach, to prze długi czas w podstawowej 40-tce była Renata Przemyk - Hormon, ale musiała ustąpić mniej znanym.
Cranberries, hmmm... nigdy bym nie pomyślał
Cranberries, hmmm... nigdy bym nie pomyślał
- 05.03.2026, 22:39
- Forum: Pozostałe
- Temat: Przy muzyce o filmie
- Odpowiedzi: 4221
- Odsłony: 891948
Re: Przy muzyce o filmie

Man on the Run, reż. Morgan Neville 2025
To zasadniczo opisuje czasy The Wings- czyli lata 70-te. Trochę szkoda, że nie pociągnięto tego dalej, bo było równie interesująco.
Jest niezłe tempo i niezły montaż. Mccartney wydaje się być szczerym w swoich wspominkach, zupełnie inaczej niż Lennon który z kolei wydaje się być nieszczery w niedawnym One to One: John i Yoko, reż. Kevina Macdonalda.
Przypomniałem sobie, jakiś czas temu, też George Harrison: Living in the Material World w reżyserii Martina Scorsese, gdzie Harrison wypadł na nudziarza
Pobyłem sobie z Bitelsami, mimo odrobiny dystansu wobec legendy, bądź co bądź.
Oceniam to tak, biorąc pod uwagę filmową robotę: Paul 7/10 (Prime), John 5/10(Max), George 5/10 (Max).
- 05.03.2026, 22:07
- Forum: Muzyka
- Temat: Wielka Gra 2026
- Odpowiedzi: 373
- Odsłony: 6193
Re: Wielka Gra 2026
Panie w kapeluszach odpowiadają na zapotrzebowanie pytającego.
Tylko jeden z podanych tytułów brałem pod uwagę: Madonna - Music, czyli wybór był spory.
Oferuję jeden punkt panie Heartbreaker, dołączając gratulacje.
13 p. - Heartbreaker
11 p. - B.J.
8 p. - alternativepop, crescent
3 p. - Crazy, esforty
Tylko jeden z podanych tytułów brałem pod uwagę: Madonna - Music, czyli wybór był spory.
Oferuję jeden punkt panie Heartbreaker, dołączając gratulacje.
13 p. - Heartbreaker
11 p. - B.J.
8 p. - alternativepop, crescent
3 p. - Crazy, esforty
- 05.03.2026, 19:32
- Forum: Muzyka
- Temat: Wielka Gra 2026
- Odpowiedzi: 373
- Odsłony: 6193
Re: Wielka Gra 2026
Dziękuję!
Jak obejść AI
?
Spróbuję tak. Kończy się zima, zatem zdejmiemy nasze futrzane czapki, inne uszatki i lawstorki (czapki wzorowane na tych, co nosił Ryan O'Neal w Love Story) i wdziejemy zaraz swoje kapelusze
To ja poproszę pięć okładek płytowych z kapeluszami na głowach osób. Owe kapelusze nie muszą koniecznie być na głowach Artystek, mogą być na innych, byle kobiecych.
Oczywiście to by był banał do kwadratu gdybym pozwolił na okładki mężczyzn w kapeluszach, wtedy fonograficzny dorobek Franka Sinatry, choćby, załatwiłby temat
Zatem pięć kobiet (ukłon wobec nadchodzącego święta 8 Marca) w kapeluszach na płytowych okładkach!
Pójdzie szybko
Jak obejść AI
Spróbuję tak. Kończy się zima, zatem zdejmiemy nasze futrzane czapki, inne uszatki i lawstorki (czapki wzorowane na tych, co nosił Ryan O'Neal w Love Story) i wdziejemy zaraz swoje kapelusze
To ja poproszę pięć okładek płytowych z kapeluszami na głowach osób. Owe kapelusze nie muszą koniecznie być na głowach Artystek, mogą być na innych, byle kobiecych.
Oczywiście to by był banał do kwadratu gdybym pozwolił na okładki mężczyzn w kapeluszach, wtedy fonograficzny dorobek Franka Sinatry, choćby, załatwiłby temat
Zatem pięć kobiet (ukłon wobec nadchodzącego święta 8 Marca) w kapeluszach na płytowych okładkach!
Pójdzie szybko
- 05.03.2026, 17:37
- Forum: Płyty
- Temat: TOP albumów z kobiecymi wokalami
- Odpowiedzi: 262
- Odsłony: 5771
Re: TOP albumów z kobiecymi wokalami
A taki mainstream?
Też murzyński, choć to Jamajka (zapewne potomkini afrykańskich niewolników) i zapewne dlatego odległe od soundu, który zwykliśmy rozpoznawać jako brzmienia czarnego lądu.

Grace Jones - Warm Leatherette 1980
Komercyjnie to przepadło, bo wznosiło się znacznie ponad wcześniejsze trzy dyskotekowe placki, gdzie długonoga Artystka nie orientowała się czy bardziej śpiewać czy wyglądać.
Zmiana przyszła wraz z producentem Chrisem Blackwellem. Ten, świadomy dziedzictwa Grace postawił na jej swobodę oprawiając tę w brytyjską śmiałość.
Dostaliśmy nonszalancką powagę (późniejszy trade mark p. Jones) ujmowaną a to w rytmiczne reggae, a to agresywną rockową gitarę, a to nastrojowe klawisze. Całość oprawiono w grację prawdziwej Damy.
Tym razem Grace Jones angażowała się proces produkcyjny i dbała o porozumienie z syszynmenami ( a tam min. Sly and Robbie).
Wtedy zaczęły też powstawać zręby Nightclubbing kolejnej z tym samym producentem, która jednak wg. mnie została wyskalowana w świat tanecznych sal nowojorskich i europejskich. Dlatego wybrałem tę jako bliższą sztuce nieużytkowej
.
Też murzyński, choć to Jamajka (zapewne potomkini afrykańskich niewolników) i zapewne dlatego odległe od soundu, który zwykliśmy rozpoznawać jako brzmienia czarnego lądu.

Grace Jones - Warm Leatherette 1980
Komercyjnie to przepadło, bo wznosiło się znacznie ponad wcześniejsze trzy dyskotekowe placki, gdzie długonoga Artystka nie orientowała się czy bardziej śpiewać czy wyglądać.
Zmiana przyszła wraz z producentem Chrisem Blackwellem. Ten, świadomy dziedzictwa Grace postawił na jej swobodę oprawiając tę w brytyjską śmiałość.
Dostaliśmy nonszalancką powagę (późniejszy trade mark p. Jones) ujmowaną a to w rytmiczne reggae, a to agresywną rockową gitarę, a to nastrojowe klawisze. Całość oprawiono w grację prawdziwej Damy.
Tym razem Grace Jones angażowała się proces produkcyjny i dbała o porozumienie z syszynmenami ( a tam min. Sly and Robbie).
Wtedy zaczęły też powstawać zręby Nightclubbing kolejnej z tym samym producentem, która jednak wg. mnie została wyskalowana w świat tanecznych sal nowojorskich i europejskich. Dlatego wybrałem tę jako bliższą sztuce nieużytkowej
- 05.03.2026, 16:32
- Forum: Muzyka
- Temat: Wielka Gra 2026
- Odpowiedzi: 373
- Odsłony: 6193
Re: Wielka Gra 2026
Ten Years After
- 05.03.2026, 13:22
- Forum: Muzyka
- Temat: Co nowego w naszych zbiorach?
- Odpowiedzi: 8559
- Odsłony: 1813301
Re: Co nowego w naszych zbiorach?
Geese - Getting Killed 2025 jednorazowy zakup CD, wiadomo w czym rzecz 
- 05.03.2026, 13:14
- Forum: Płyty
- Temat: TOP albumów z kobiecymi wokalami
- Odpowiedzi: 262
- Odsłony: 5771
Re: TOP albumów z kobiecymi wokalami
Sprawdziłem sobie tę płytę, rzeczywiście interesująca- tym bardziej, że tam się sporo zadziewa w pewnej odległości od głównego mikrofonu.akond pisze: ↑04.03.2026, 17:12 Czas biegnie, proponuję wrócić do meritum.
Panie z najgorętszego kontynentu (kolejność alfabetyczna), po ostrej selekcji:
Khaira Arby - New York Live 2010 (Mali, 2021) - zacznę nietypowo, bo od żywca, ale to mój ulubiony album Khairy, wydany niestety już pośmiertnie; głos jak dzwon, gitary nie gorsze niż u Mdou Moctara czy Tinariwen
...
"Moja Rokia Traore" to ta bliższa europejskiej stylistyce. Te wczesne dwie płyty, jakoś sobie płyną obok.
The Lijadu Sisters, nie na moja listę, nie odnajduję się.
- 04.03.2026, 18:44
- Forum: Płyty
- Temat: ALBUM ROKU 1977 (edycja 2021/22)
- Odpowiedzi: 953
- Odsłony: 113967
Re: ALBUM ROKU 1977 (edycja 2021/22)

Mx-80 Sound - Hard Attack
Gdyby to ukazało się w tej dekadzie, można by wpisać, że to "scena wiatrakowa" i trudno byłoby to podważyć. Możemy też podpiąć przedrostek "proto" i mamy otwartą drogę do dalszej ewolucji struktury "windmill scene".
Jest gęsto i frenetycznie, jeśli obecnie oswojeni jesteśmy z takim podejściem to w 77 mieliśmy artystyczne wyzwanie. Innowacyjność jako zasadniczy potencjał zespołu. Jako ciekawostkę dorzucę, że w chwili premiery, egzemplarze Hard Attack można było zobaczyć tylko w Europie, choć to amerykański zespół. Kolejna z 80 roku (czyli zaraz się przekonamy) Out Of The Tunnel też wywołuje dobre reakcje.