Znaleziono 10103 wyniki

autor: Leptir
27.07.2026, 19:15
Forum: Pozostałe
Temat: Przy muzyce o filmie
Odpowiedzi: 4367
Odsłony: 907481

Re: Przy muzyce o filmie

To masz jeszcze jedną recenzję do kompletu, chyba najbardziej pozytywną. ;) https://www.youtube.com/watch?v=mQt2PML3rHk

Ale w sumie tak, zgadzam się. Dla mnie to taka średnia hollywoodzka - ani arcydzieło, ani gniot. Dużo, w sumie dobrze wydanych pieniędzy, trzy godziny dobrej rozrywki w kinie, spektakularne wizualnie i pod względem oprawy muzycznej.
autor: Leptir
27.07.2026, 15:56
Forum: Pozostałe
Temat: Przy muzyce o tożsamości(ach)
Odpowiedzi: 154
Odsłony: 1691

Re: Przy muzyce o tożsamości(ach)

Ja mam wannę i prysznic. Znaczy, schizofrenia...
autor: Leptir
26.07.2026, 22:46
Forum: Pozostałe
Temat: Przy muzyce o filmie
Odpowiedzi: 4367
Odsłony: 907481

Re: Przy muzyce o filmie

Tak, masz rację Wojtku, ale to jest właśnie element wizji Nolana. Moim zdaniem jeśli chodzi o wymowę całości on to miał wszystko dobrze przemyślane. Sporo rzeczy tam kuleje, pisałem o tym ale akurat całość tego świata przedstawionego da się obronić. Nie jest to jakieś arcydzieło, ale będę się upierał, że naprawdę niezły, dający do myślenia film.
autor: Leptir
26.07.2026, 21:58
Forum: Pozostałe
Temat: Przy muzyce o filmie
Odpowiedzi: 4367
Odsłony: 907481

Re: Przy muzyce o filmie

Zgadza się Wojtku - to Lennon. Jak ktoś chce wywołać wojnę, to każdy pretekst jest dobry. Lupita moim zdaniem jest taka, jaka jest - właśnie dlatego, żeby pokazać, że jest pretekstem i nie ma nic do gadania. Jakbyś film oglądał, to byś widział, że ona ma bliznę na twarzy - bo Menelaos niewierną żonę powinien zabić, ale zamiast tego ją oszpecił, żeby już nikt mu jej nie zabrał. Ona jest przedmiotem, a nie podmiotem.
autor: Leptir
26.07.2026, 21:52
Forum: Pozostałe
Temat: Przy muzyce o tożsamości(ach)
Odpowiedzi: 154
Odsłony: 1691

Re: Przy muzyce o tożsamości(ach)

Jeśli ma rację - to należy się przychylić do jego zdania. Ale żeby istniała dyskusja - obie strony muszą dopuszczać możliwość, że racji nie mają.
autor: Leptir
26.07.2026, 21:30
Forum: Pozostałe
Temat: Przy muzyce o tożsamości(ach)
Odpowiedzi: 154
Odsłony: 1691

Re: Przy muzyce o tożsamości(ach)

Crazy pisze: 26.07.2026, 14:14 W moim światopoglądzie podstawową zasadą jest unikanie dyskusji z Osobami, Które Wiedzą.
O to, to... Jeśli ktoś Wie-na-amen to żadna dyskusja nie jest możliwa.
autor: Leptir
26.07.2026, 21:23
Forum: Pozostałe
Temat: Przy muzyce o filmie
Odpowiedzi: 4367
Odsłony: 907481

Re: Przy muzyce o filmie

Wojtku - a powiedz Ty mi tak szczerze, oglądałeś ten film? Jeśli tak - to podyskutujemy, a jeśli nie - to nie ma to sensu. Nikt nie wie, jak Helena wyglądała, ani też czy w ogóle istniała. Jeśli przyjąć, że opowiadali o niej Grecy na swój obraz i podobieństwo - to można ja sobie wyobrazić, jako białą kobietę w typie śródziemnomorskim. Ale już greccy niewolnicy bywali czarni - i taki moim zdaniem zamysł stoi za tym, a nie innym doborem aktorki do tej roli (i roli jej siostry Klitajmestry). I Helena jest tu niewolnicą, pretekstem, narzędziem w rękach - Bogów i kierowanych przez nich facetów (przecież porywa ją do Troi Parys, a stamtąd odbija ją Menelaos) - ona nie ma tam nic do gadania, a jest odpowiedzialna za wszystko. Czerń to symbol tej bezradności - "Woman is the nigger of the world" (kto to napisał?).
autor: Leptir
26.07.2026, 21:02
Forum: Pozostałe
Temat: Przy muzyce o filmie
Odpowiedzi: 4367
Odsłony: 907481

Re: Przy muzyce o filmie

crescent pisze: 26.07.2026, 19:06 W ten sposób możemy cofnąć się do epoki kamienia lupanego w poszukiwaniu wpływów kulturowych.

W temacie przywołanego Ulissesa od Joyca’a zmienię nieco pytanie: jak się ma intelektualnie dzieło tego pisarza, do kinowej superprodukcji, której podstawowym celem jest zapełnić sale kinowe i wycisnąć z gawiedzi ile się da?
To Ty przywołałeś tu historię wpływów kultury starożytnej Grecji.

Jak się ma „Ulisses" Joyce'a do „Odysei" Nolana? Można powiedzieć, że nijak - bo i metoda twórcza zupełnie inna, i materia odmienna (literatura - film), i wreszcie obu twórcom o co innego, ale byłoby to pójściem na łatwiznę. W obu przypadkach bowiem oryginalny epos stał się przyczynkiem do przemyśleń na temat kondycji współczesnego autorom człowieka i tworzonych przez niego społeczeństw. Joyce pokazał, że te lata spędzone przez Odyseusza na wędrówce spod Troi do Itaki mogą w umyśle człowieka odpowiadać jednemu dniu wędrówki po ulicach Dublina - bo taka jest relatywna natura ludzkiego umysłu. A do wykreowania takiej właśnie „Odysei" Leopolda Blooma posłużyła Joyce'owi technika strumienia świadomości. Wprawdzie nie przez niego wynaleziona, ale doprowadzona w tym dziele do doskonałości.

Nolan w swoim filmie pokazał pękniecie i upadek społeczeństwa, w którym ludzie sprzeniewierzają się najważniejszym wartościom konstytuującym to społeczeństwo, czyli w wypadku starożytnej Grecji - tradycyjnej gościnności, zaufania, uczciwości. Tym pęknięciem jest Wojna Trojańska zakończona rzezią. Odyseusz jest tego personifikacją - człowiekiem złamanym, pełnym wyrzutów sumienia, straumatyzowanym - bo też i za tę rzeż bezpośrednio odpowiedzialnym. Udało mu się to zgrabnie połączyć z tzw. ludami morza, które doprowadziły do upadku wielu ośrodków cywilizacji starożytnej, m.in. cywilizacji minojskiej. Według niego tymi ludami morza są właśnie wracający spod Troi żołnierze, którzy niosą śmierć, zniszczenie i zepsucie.

Oczywiście można uważać, że film Nolana to płytki, hollywoodzki blockbuster. Na pewno nie jest to jakieś wiekopomne dzieło.

Jednak nie w porównaniu tych dzieł jest rzecz. Ja pisałem o tym w kontekście doktrynalnych zarzutów o to, że Nolan dopuścił się odstępstw od oryginalnego dzieła Homera i dlatego wyprodukował gniota. Jeszcze większych odstępstw dopuścił się Joyce - ale jemu nikt nie zarzuca, że Odyseusz to irlandzki akwizytor, a Penelopa to jego żona, która podczas gdy on wędruje po Dublinie przyjmuje w domu kochanka.
autor: Leptir
26.07.2026, 16:48
Forum: Pozostałe
Temat: Przy muzyce o filmie
Odpowiedzi: 4367
Odsłony: 907481

Re: Przy muzyce o filmie

crescent pisze: 26.07.2026, 12:44 Trochę chyba przesadziłeś z tym porównaniem. Co ma wspólnego awangardowe literacko dzieło Joyce'a, który z Odysei zaczerpnął tylko skromną symbolikę, z totalnie komercyjnym filmem Nolana przerabiającym starożytną epopeję na luźne fantasy w tanim stylu amerykańskim?
To, że jedno i drugie czerpie z „Odysei"? Przy czym Joyce zaczerpnął nie tylko symbolikę, ale również postaci i ich ogólną charakterystykę oraz schemat fabularny. „Ulisses" miał zresztą też swoje ekranizacje. Nolan jest oczywiście dużo bardziej wierny eposowi Homera - a przecież jednym z głównych zarzutów wobec jego interpretacji jest właśnie brak wierności.
crescent pisze: 26.07.2026, 12:21 Kultura, sztuka, mitologia, historia starożytnej Grecji ma dużo szerszy wymiar. Ukształtowała podstawy kulturowe dla całego świata Zachodu, począwszy od lokalnej cywilizacji mykeńskiej, poprzez Imperium Rzymskie, aż po czasy nowożytne zarówno w Europie, jak i na terenie byłych kolonii europejskich potęg.
No oczywiście. Przy czym Grecy też korzystali z innych wpływów np. cywilizacji minojskiej na Krecie oraz kultur azjatyckich.
autor: Leptir
26.07.2026, 10:40
Forum: Pozostałe
Temat: Przy muzyce o filmie
Odpowiedzi: 4367
Odsłony: 907481

Re: Przy muzyce o filmie

WOJTEKK pisze: 25.07.2026, 21:26
Żółty Pan Tadeusz, albo Wanda gdzieś z okolic Bliskiego Wschodu, czy drużyna wojów Mieszka różnorodna jak Nowy Jork? Daj spokój. Czarna Kleopatra, czarna Anna Boleyn, czarna Helena (do tego niezbyt ładna), jeszcze czarny samuraj w Assassin's Creed. i co jeszcze więcej - czarny Otello?
Ale przecież tam jest czarna Helena, którą widać na ekranie najwyżej 5 minut. Gdyby jej tam nie było, to film by nic nie stracił - równie dobrze można było wspomnieć z offu, że Odyseusz wraca spod Troi - po bitwie, do której pretekstem była Helena.
Tak czytam te setki komentarzy po tej Odysei i zastanawiam się - dlaczego ludzie sobie to robią? Dlaczego nie potrafią skupić się na tym, czy film jest dobry, czy nie? Czy dobrze się go ogląda, perypetie bohaterów wciągają, trzyma w napięciu, czy sceny robią wrażenie, czy muzyka dobra - itd. Nie - wszyscy nagle zrobili się specjalistami od starożytnej literatury greckiej, wszyscy już najlepiej wiedzą, jaka jest wymowa homeryckiego eposu, co też ten Homer (jeśli w ogóle istniał) chciał przekazać, jak powinni wyglądać bohaterowie itp. Nagle pojawiła się grupa zażartych obrońców kultury greckiej (ciekawe, że jakoś nie słyszałem o pretensjach samych Greków*)... Film jest wielkim, moim zdaniem dobrze zrobionym widowiskiem, ma też głębszy przekaz dotyczący upadającej cywilizacji, która sprzeniewierza się własnym wartościom - takim jak uczciwość, gościnność, która doprowadziła do rzezi w imię partykularnych interesów. A w wymiarze jednostkowym - opowiada o traumie żołnierza, który czuje się za to odpowiedzialny. Tylko tyle - albo aż tyle.

* Greckie media przyjęły film Nolana, jak to zwykle bywa - rozmaicie. Oceny od entuzjastycznych po wstrzemięźliwe, ale jakiejś ogólnonarodowej imby nie było. https://historia.org.pl/2026/07/19/jak- ... ny-homera/
autor: Leptir
26.07.2026, 10:13
Forum: Pozostałe
Temat: Przy muzyce o tożsamości(ach)
Odpowiedzi: 154
Odsłony: 1691

Re: Przy muzyce o tożsamości(ach)

Jakiś tam światopogląd każdy ma - ja też. Inną sprawą jest dogmatyczne trzymanie się zasad - i ocenianie wszystkiego według nich. W moim światopoglądzie podstawową zasadą jest powstrzymywanie się od uogólnień i stereotypów dotyczących narodowości, rasy, religii, opcji politycznych itp. :)
autor: Leptir
25.07.2026, 19:30
Forum: Pozostałe
Temat: Przy muzyce o futbolu
Odpowiedzi: 13267
Odsłony: 1582988

Re: Przy muzyce o futbolu

A z tym Andersem Klynge to prawda? I co on sobą teraz reprezentuje? Bo w Bodo/Glimt to nie pograł zbyt dużo...
autor: Leptir
25.07.2026, 14:14
Forum: Pozostałe
Temat: Przy muzyce o filmie
Odpowiedzi: 4367
Odsłony: 907481

Re: Przy muzyce o filmie

Ja bym się tam specjalnie nie przejmował, gdyby ktoś wybrał coś z naszej tradycji i zrobił z tego dobry film - nawet coś tam zmieniając czy przeinaczając. A Nolan zrobił z tego dobry film - oglądało mi się to świetnie, wpakowano w to kupę forsy i to widać. Dlatego np. nie miałem za złe Netflixowi, że „Wiedźmina" przenicował - ale, że zrobił z tego totalny badziew to mu nie daruję. „Odyseja" sama w sobie jest przeinaczeniem mitów, a te mitologiczne historie występują w dziesiątkach - nieraz bardzo od siebie różnych - wariantów. Przecież to jest spisana tradycja ustna, która miała tyle wersji ile było opowiadających. Nie mówiąc już o tym, ze każdy twórca adaptacji ma prawo do własnej wizji i interpretacji. James Joyce zrobił z tego trwającą jeden dzień historię trojga Irlandczyków w Dublinie - i jakoś nikt mu nie ma tego za złe,
autor: Leptir
25.07.2026, 09:56
Forum: Pozostałe
Temat: Przy muzyce o futbolu
Odpowiedzi: 13267
Odsłony: 1582988

Re: Przy muzyce o futbolu

Powodów do zachwytów specjalnie nie widzę, ale cieszę się ze zwycięstwa - a przede wszystkim z tego, że Legia była jednak lepsza, aktywniejsza, bardziej zdeterminowana. Tylko ten Rajović...
autor: Leptir
22.07.2026, 19:01
Forum: Pozostałe
Temat: Przy muzyce o filmie
Odpowiedzi: 4367
Odsłony: 907481

Re: Przy muzyce o filmie

Nie bardzo chcę się wdawać w te rozważania na tematy dotyczące koloru skóry aktorów i granych przez nich postaci. Tak tylko gwoli ciekawostki wspomnę, że oglądałem filmik nakręcony przez naukowca, specjalistę od starożytnej Grecji i jej kultury, w którym wybór takiej, a nie innej aktorki do roli Heleny uważał za wręcz idealny i w duchu Homera. Otóż Helena była powodem podziału całej greckiej cywilizacji. Naturalne więc, że Lupita Nyong'o podzieliła nam współczesnych.