Prawie dwa lata temu byłem w Sosnowcu w klubie Komin na koncercie Śląskiej Grupy Bluesowej.sequencer pisze: ↑22.04.2024, 08:19Koncert doszedł do skutku i było bardzo miło. Plany autografowe wypełnione w stu procentach. Klub Komin w Sosnowcu jest spory, było dużo ludzi. Muzycy w dobrej formie, improwizacje ciekawe, grali dużo utworów z repertuaru Janka Skrzeka - Leszek Winder zapowiedział że cały przyszły rok poświęcą Kyksowi aby uczcić 10-lecie śmierci.sequencer pisze: ↑08.12.2023, 10:25 Chciałem wybrać się na koncert Śląskiej Grupy Bluesowej w Sosnowcu.
Koncert miał być 28 maja, przełożyli na 8 grudnia (czyli dzisiaj), a dzisiaj przełożyli na 19 kwietnia.
Trzymam kciuki za to, żeby ten koncert w końcu się odbył - byłbym bardzo szczęśliwy gdybym dostał autograf na książce "Śląski Blues", płycie "Rymszary" i "Zwierzoupiór"...
Pomyślałem wtedy że trzeba się wybrać, bo bliżej nie zagrają. Sosnowiec znam słabo a klub jest na końcu miasta, przy granicy z Będzinem.
Trzeba się było wtedy tłuc godzinę komunikacją miejską i złapać ostatni autobus, żeby wrócić do domu.
To szybciej jest do centrum Katowic - komunikacją miejską jedzie się jakieś 40-50 minut (w zależności od linii).
Po wydaniu drugiej płyty Kwartetu Spontanicznego, wszedłem na stronę Leszka Windera (www.winderart.pl), żeby zobaczyć gdzie można wybrać się na jakiś koncert. I tak sobie spojrzałem na rozpiskę trasy Śląskiej Grupy Bluesowej a tu stoi:
22.02 - SGB - Jaworzno - Jazz Club Muzeum.
Normalnie prawie z krzesła spadłem
Jak tylko ruszyła sprzedaż to kupiłem bilety (po 60 PLN) i czekałem dnia
Więc w zeszłą niedzielę przyjechali do Jaworzna a ja nie musiałem się żadnym transportem przejmować, gdyż wystarczyło tylko przejść się spacerkiem.
Jazz Club Muzeum jest mały ale sześcioosobowy zespół jakoś zmieścił się na scenie.
Koncert był bardzo energetyczny a publiczność reagowała bardzo żywiołowo po każdym kawałku (i w trakcie solówek). Leszek Winder z uznaniem odniósł się do nagłośnienia i publiczności - grali tu pierwszy raz, ale obiecał jeszcze wrócić.


