Brzmienia Czarnego Lądu

Forum podstawowe.

Moderatorzy: gharvelt, Bartosz, Dobromir, Moderatorzy

Awatar użytkownika
I&I
japońska edycja z bonusami
Posty: 3064
Rejestracja: 15.10.2010, 21:54
Lokalizacja: KRK

Post autor: I&I »

akond pisze:
Crazy pisze:Zastanawiałem się nad miejscem tej rekomendacji w tym wątku.
Nie mamy wątku stricte afrykańskiego (co samo w sobie zresztą byłoby też tematem-oceanem), więc wrzuciłem tutaj.

Gdyby było zainteresowanie bardziej "korzennymi" dźwiękami z Afryki, to mogę odpowiedni temat założyć (zbiory mam całkiem pokaźne).
.
Rzeczywiście odbiegamy od tematu od czasu do czasu. Ja byłbym za tym, aby wykorzystać inicjatywę akonda i stworzyć nowy wątek, którego szpicę stanowiłaby muzyka z Afryki. Temat byłby szeroki, bo oprócz etnicznych wrzutek mielibyśmy niejako okazję zamieszczać produkcje o proweniencji wiadomej, ale równocześnie powstające tam gdzie diaspora ma duży udział w kulturze danego kraju (Francja, Włochy, Niemcy, Wlk. Brytania, USA i Polska :wink: ).

Zróbmy to, czyli akond :wink: :D

PS zapomniałem o Jamajce
Crazy
zremasterowany digipack z bonusami
Posty: 5133
Rejestracja: 19.08.2019, 16:15

Post autor: Crazy »

To chyba do tego nowego wątku ewentualnie.. ale to w razie czego jakiś moderator sprytny przeniesie... :

Niedługo minie rok od zupełnie unikalnego koncertu, na którym byłem i niestety choć materiał na płytę ponoć jest, to płyty - nie ma. Ale na szczęście są jakieś nagrania z koncertu i to zaskakująco dobrej jakości!

Afrykańczycy (z Senegalu i Burkina Faso) i Polacy

czyli projekt o nazwie Hizbut Jamm, czyli Bractwo Pokoju.
Z lewej strony Afryka, czyli Mamadou Ba, śpiewający/skandujący jakieś tajemnicze rzeczy w swoim języku i podgrywający na gitarze oraz młody Noums Balani Dembele na pięknym instrumencie o nazwie kora, który brzmi pięknie, ale w ogóle nie wiadomo, skąd biorą się te dźwięki :shock: Z prawej zaś Polska w osobach Raphaela Rogińskiego wyczarowującego ze swojej gitary niesamowite dźwięki i Pawła Szpury w permanentnym perkusyjnym transie.

Uzupełniają się wspaniale, zespołowo improwizując wokół tematów wiodących, ale też w tym, że z jednej strony jest to bardzo etniczno-korzenne, a z drugiej - na maksa nowoczesne, wręcz rockowe... jak zwał, tak zwał, ale dla mnie 10/10.
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Awatar użytkownika
I&I
japońska edycja z bonusami
Posty: 3064
Rejestracja: 15.10.2010, 21:54
Lokalizacja: KRK

Post autor: I&I »

Otwórzmy worek z Afryką polską :D

Dzięki za wrzutę Crazy.
Awatar użytkownika
I&I
japońska edycja z bonusami
Posty: 3064
Rejestracja: 15.10.2010, 21:54
Lokalizacja: KRK

Post autor: I&I »

King Sunny Adé and his African Beats - Synchro System (1983)


Obrazek

Jeden z moich ulubieńców z krainy juju music. Po raz pierwszy usłyszałem go w audycji Włodka Kleszcza na pocz. lat 80. (Program II), który grał jako jeden z niewielu wówczas reggae, afrobeat i inne wynalazki (latino, etno, inne).

Jedna z lepszych propozycji Kinga, ale może potem napiszę o jeszcze lepszej.

Płyta nagrana w Londynie co słychać i czuć, ale to dzięki Chris Blackwell (dobrodziejowi czarnej muzyki w tamtych czasach!).

Afryka nigeryjska na wysokich obrotach.

Synchro System

Synchro System Movement
Awatar użytkownika
akond
longplay
Posty: 1377
Rejestracja: 04.09.2020, 13:09
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: akond »

Przejrzałem wszystkie wydzielone wpisy - jako że większość propozycji, które tu padały, to jednak rzeczy nowocześniejsze i zelektryfikowane, to sam na początek może dla równowagi skupię się na płytach akustycznych / korzennych.

Jeśli nie wzbudzą zainteresowania, to zmienię repertuar. :)

Zacznę od komplentego archaizmu - z Etiopii.

Alèmu Aga ‎– Éthiopiques 11: The Harp Of King David [Buda Musique, 2002, nagrane w roku 1994]

https://www.discogs.com/Al%C3%A8mu-Aga- ... se/1229326

Siła spokoju i tysięcy (!) lat tradycji. Dla łaknących wyciszenia. Niezwykły głos, śpiew głęboki i kojący. I przedwieczne brzmienie strun bèguèny.

Obrazek
.
Crazy
zremasterowany digipack z bonusami
Posty: 5133
Rejestracja: 19.08.2019, 16:15

Post autor: Crazy »

akond pisze:Jeśli nie wzbudzą zainteresowania, to zmienię repertuar.
Potencjalnie jestem niezmiernie zainteresowany! Wszystko w swoim czasie jednak, jak to mówi I&I, nie musimy się spieszyć ;-)

A King Sunny Ade wczoraj gościł tu u nas!
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Awatar użytkownika
I&I
japońska edycja z bonusami
Posty: 3064
Rejestracja: 15.10.2010, 21:54
Lokalizacja: KRK

Post autor: I&I »

Ja bardzo liczę na akonda w sprawie etnicznej Afryki. Nie będzie umpa-umpa , jak lubię najbardziej, ale z całą pewnością blisko😉
Awatar użytkownika
akond
longplay
Posty: 1377
Rejestracja: 04.09.2020, 13:09
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: akond »

Toumani Diabaté with Ballaké Sissoko - New ancient strings / Nouvelles cordes anciennes [Hannibal, 1999]

Pozostajemy przy strunach - i innym kwintesencjonalnym instrumencie. Tym razem grioci z Mali.

Kora power x 2, czyli dialogi na 42 strunach rozwinięte. Mistrz uznany (Toumani) plus gwiazda wschodząca (Ballaké). Połączenie umiaru i finezji - i przepyszny klasyk gatunku.

Obrazek
.
Awatar użytkownika
greg66
limitowana edycja z bonusową płytą
Posty: 4162
Rejestracja: 31.08.2008, 22:00
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Post autor: greg66 »

BLO - Chapter One /1972/

I oto mamy połączenie Afrobeatu z Nigerii z rozwijającą umysły psychodelią z Zachodniego Wybrzeża, które to połączenie za sprawą kapeli Blo stworzyło całkowicie oryginalne brzmienie obejmujące spektrum czarnej muzyki. Słyszalne wpływy Grateful Dead dodają pięknych brzmień całej płycie.

https://www.youtube.com/watch?v=_mrRWbiTIXg

Obrazek
Awatar użytkownika
akond
longplay
Posty: 1377
Rejestracja: 04.09.2020, 13:09
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: akond »

Przed nadchodzącym plebiscytem - parę godnych odsłuchu płyt z rocznika 2001.

Mahmoud Fadl - The Drummers of the Nile go South (Nubian travels) [Piranha Music, 2001]

Bębny, bębny grają nad Nilem... duhula, duff, misiri, sagat, sandouk, darbuka, tabla i inne. Wspomagane przez rig, nakrazan, oud, mizmar... kto pilny, niech sprawdza.

Trans, płynny żywioł, energia - mój ulubiony album nubijskiego mistrza.

https://mahmoudfadl.bandcamp.com/album/ ... e-go-south

Obrazek
.
Awatar użytkownika
akond
longplay
Posty: 1377
Rejestracja: 04.09.2020, 13:09
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: akond »

Gangbé Brass Band - Togbé [Contre-Jour, 2001]

Skład znowu iście big-bandowy, ale tym razem z Beninu. Dęciaki, radosne rytmy i zaśpiewy - udany debiut grupy (później już nie było tak świeżo i dobrze).

https://gangbebrassband.bandcamp.com/album/togb

Obrazek
.
Awatar użytkownika
akond
longplay
Posty: 1377
Rejestracja: 04.09.2020, 13:09
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: akond »

Djelimady Tounkara - Sigui [Indigo / Label Bleu, 2001]

Wróćmy do Mali, bo to muzyczne (epi)centrum kontynentu. Solowy debiut wieloletniego gitarzysty Super Rail Band - narodowej kuźni talentów (Salif Keita, Cheick Tidiane Seck etc.).

Tu oprócz sahelskich korzeni mamy naleciałości latynoskie (specjalność lidera) i delikatne fusionizmy. Warto też zwrócić uwagę na świetne ngoni (Sayon Sissoko) uzupełniające gitarę Djelimady.

Przyjemny album - i coś czuję, że może mieć większe "wzięcie" wśród Dinozaurów, niż te powyżej...

https://www.discogs.com/Djelimady-Tounk ... se/5282091

Obrazek
.
Awatar użytkownika
I&I
japońska edycja z bonusami
Posty: 3064
Rejestracja: 15.10.2010, 21:54
Lokalizacja: KRK

Post autor: I&I »

akond pisze: Alèmu Aga ‎– Éthiopiques 11: The Harp Of King David [Buda Musique, 2002, nagrane w roku 1994]
Takie mruczando jest dla mnie :D
Rzecz rootsowa, ale takich się spodziewałem po Tobie. Głos ze studni, delikatność formy, minimalizm do potęgi dużej i świetna muzyka najogólniej!
Dzięki.
Awatar użytkownika
I&I
japońska edycja z bonusami
Posty: 3064
Rejestracja: 15.10.2010, 21:54
Lokalizacja: KRK

Post autor: I&I »

greg66 pisze:BLO - Chapter One /1972/

Obrazek
I kto powiedział, że Grzechu się zatrzymał?

W życiu nie słyszałem o nich. Mnie się podoba jak choroba. Wprawdzie za bardzo jadą na biało (może to ten Grateful :wink: ), ale to nic :D
Crazy
zremasterowany digipack z bonusami
Posty: 5133
Rejestracja: 19.08.2019, 16:15

Post autor: Crazy »

Mi też się bardzo podoba!

Bębniarzy znad Nilu słucham teraz. Jest to chyba ten rodzaj twórczości, która by mnie totalnie zachwyciła, gdybym ich usłyszał na ulicy (pustyni?), bardzo by mi się podobała na zasadzie dziesięciominutowego przerywnika podczas słuchania czegoś innego - bo właściwie w każdym momencie bardzo mi się to podoba - ale dość trudno mi się tego słucha jako całości, płyty. Dyskutowaliśmy o "niealbumowych" zespołach i tam też każdy inaczej te sprawy odbiera; tutaj ja bym mógł powiedzieć o "niealbumowej" estetyce. Na ulicy bym mógł ich słuchać dwie godziny i nigdzie bym nie szedł dalej!
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
ODPOWIEDZ