ALBUM ROKU 2007

Najciekawsze - najsilniejszych.

Moderatorzy: Bartosz, Dobromir, gharvelt, Moderatorzy

Awatar użytkownika
gharvelt
zremasterowany digipack z bonusami
Posty: 5922
Rejestracja: 14.04.2014, 20:52
Lokalizacja: Kraków

Re: ALBUM ROKU 2007

Post autor: gharvelt »

Crazy pisze: 04.11.2025, 10:36 Nagorny Karabach

A dopisać proszę:
Einstürzende Neubauten - Alles wieder offen

Niedawno pisałem o tej płycie:
Crazy pisze: 10.08.2025, 10:21 Płyta, na której niewiele słychać konkretnego industrialu, właściwie są to niemal... piosenki. I słucha się tego na spokojnie, przeważają łagodne barwy, ale nie ma mowy o jakiejś "popowej zdradzie". To płyta pokazująca, że prawdziwego mężczyznę poznaje się nie po prężeniu muskułów i gromkim pokrzykiwaniu.
Nie wiem, co na tej płycie miałoby się nie podobać, więc obstawiam, że zajmie pierwsze miejsce 8)
Pamiętałem, że lubiłem słuchając ponad 10 lat temu, ale nie mogłem sobie przypomnieć za co. Po dołożeniu kolejnych dwóch odsłuchów już wiem, i cenię ten album jeszcze bardziej! "Nagorny Karabach" - rewelacja, jeden z najlepszych utworów w dorobku zespołu.
Retromaniak pisze: 10.11.2025, 14:11 Tradycyjnie sięgam po listę rocznikową (2007 rok) z mojego serwera.
Zaczynam od litery "A":
Uprzejmie proszę o dodawanie kolejnych wpisów z tej samej kategorii (tj. listy z następnymi literami) w tym samym, opublikowanym już poście. Dzięki temu długie listy nie będą przerywać prezentowanych rekomendacji ani bieżącej dyskusji.
Awatar użytkownika
Maciek
box
Posty: 9056
Rejestracja: 15.04.2007, 02:31

Re: ALBUM ROKU 2007

Post autor: Maciek »

gharvelt pisze: 10.11.2025, 14:31
Retromaniak pisze: 10.11.2025, 14:11 Tradycyjnie sięgam po listę rocznikową (2007 rok) z mojego serwera.
Zaczynam od litery "A":
Uprzejmie proszę o dodawanie kolejnych wpisów z tej samej kategorii (tj. listy z następnymi literami) w tym samym, opublikowanym już poście. Dzięki temu długie listy nie będą przerywać prezentowanych rekomendacji ani bieżącej dyskusji.
A ja rozszerzę prośbę, żeby rekomendować tylko to, do czego dopisze się choć kilka słów i co naszym zdaniem naprawdę ma sens polecenia. Inaczej tworzymy książkę telefoniczną i prosimy czytelnika, żeby zmontował z niej sobie powieść (sam fakt istnienia w książce telefonicznej kogoś o nazwisku Zagłoba, nie zrobi z niej trylogii Sienkiewicza).

Takie niekończące się listy na forum zepsuły całkowicie forumową wyszukiwarkę (która wypluwa dziesiątki książek telefonicznych zamiast wartościowych wpisów).
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
esforty
limitowana edycja z bonusową płytą
Posty: 4808
Rejestracja: 26.01.2010, 11:45
Lokalizacja: Łódź

Re: ALBUM ROKU 2007

Post autor: esforty »

Clive Codringher pisze: 06.11.2025, 12:47 Oto moje propozycje:
...
Battles - Mirrored
Świetny debiut niecodziennej grupy (m.in. awangardowy wokalista, perkusista hardcore'owego zespołu Helmet). Dziwna mieszanka muzyczna, częściowo nawet lekko taneczna, częściowo przypominająca twórczość Cardiacs. Naprawdę ciekawa rzecz.
...
Zapoznałem się z tytułem i na pewno wrócę. Na dzisiaj to tak pół na pół, ale to "moje" pół intryguje.
A skoro pojawiają się polecenia nie oczywiste :wink: , to dołączę z tym tytułem:

Obrazek
Pepe Deluxé - Spare Time Machine

Gdyby to ukazało się na przełomie szóstej i siódmej dekady XX w. niektórzy z psychodelicznej szuflady, zwijali by interes. W 2007 można zarzucać epigoństwo, ale to może być odczytane jako eskapizm odbiorcy, który ma zagwozdkę...
Mnie, niepoprawnego wędrowca po prowincjonalnych ścieżkach psychodelii, zdumiał w pozytywnym ujęciu rozmach i swoboda w łączeniu melodii z psychodelicznymi rarytasami wydobywanymi z mroków zapomnienia :wink: .
Mam jeszcze taką metaforę: Któryś z późniejszych sezonów Simpsonowie tarzałby się w tej muzyce i jeszcze Frank Zappa uśmiechałby się ze zrozumieniem.

Obrazek
Angels Of Light - We Are Him

W 2007 Gira nie poluje ze Swans. Realizuje się w grupie Angerls of Light, stara się urzeczywistnić styk między <namiętnościami ludu> a <wiedzą intelektualistów> :wink:
Namiętności tłumaczy na język wiedzy, zaś wiedzę na język namiętności i dzięki temu staje się elementem kreatywnej sztuki muzycznej :roll:
Olśnienie w tej materii przyjdzie w 2012 na albumie The Seer, ale tu jest, bodaj, najlepiej pod sztandarem Angels Of Light.

I już zupełnie konwencjonalna polecajka:

Obrazek
The National - Boxer

Nocna i emocjonalna płyta, ci co spodziewali się skrzyżowania Alligatora z jeszcze bardziej mrocznymi natchnieniami dostali swoje z nawiązką. Można poczytać w sieci o korowodzie inspiracji, od malarstwa po kino...
Więcej spokoju niż na poprzednich krążkach i as w rękawie: dobrze ustawiony głos.
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
Awatar użytkownika
Monstrualny Talerz
limitowana edycja z bonusową płytą
Posty: 4501
Rejestracja: 24.05.2017, 10:29

Re: ALBUM ROKU 2007

Post autor: Monstrualny Talerz »

Maciek pisze: 10.11.2025, 14:47
A ja rozszerzę prośbę, żeby rekomendować tylko to, do czego dopisze się choć kilka słów i co naszym zdaniem naprawdę ma sens polecenia.

Takie niekończące się listy na forum zepsuły całkowicie forumową wyszukiwarkę (która wypluwa dziesiątki książek telefonicznych zamiast wartościowych wpisów).
Przyłączam się do prośby, obecnie wyszukiwanie czegoś trzeba zaczynać szukać na którejś z rzędu stronie sprzed roku, gdy pojawiają się niekończące się listy "z serwera" lub "nowości na spotifaj".

Lepsze jedno z serca polecenie, niż lista wszystkich serów w markecie, których i tak nigdy się nie spróbuje.
Awatar użytkownika
Paweł
album CD
Posty: 1525
Rejestracja: 02.09.2019, 14:00

Re: ALBUM ROKU 2007

Post autor: Paweł »

Monstrualny Talerz pisze: 10.11.2025, 21:24
Maciek pisze: 10.11.2025, 14:47 A ja rozszerzę prośbę, żeby rekomendować tylko to, do czego dopisze się choć kilka słów i co naszym zdaniem naprawdę ma sens polecenia.

Takie niekończące się listy na forum zepsuły całkowicie forumową wyszukiwarkę (która wypluwa dziesiątki książek telefonicznych zamiast wartościowych wpisów).
Przyłączam się do prośby, obecnie wyszukiwanie czegoś trzeba zaczynać szukać na którejś z rzędu stronie sprzed roku, gdy pojawiają się niekończące się listy "z serwera" lub "nowości na spotifaj".

Lepsze jedno z serca polecenie, niż lista wszystkich serów w markecie, których i tak nigdy się nie spróbuje.

Cenię Retromaniaka za Jego wkład w to miejsce, ale tylko wtedy, gdy faktycznie pisze o muzyce, a nie kopiuje internet :( ("z serwera", "nowości na spotifaj", ale też Billboardy i im podobne). Nad wyszukiwarką ubolewam, bo to było dla mnie bardzo istotne narzędzie, a jego funkcjonalność drastycznie zmalała...

***

W 2007 roku skończyłem 20 lat. Rozpocząłem trzeci kierunek studiów (choć jestem trochę jak pewien prezydent z 12 groszy). Zaczął się jeden z najlepszych okresów w moim życiu. Jednocześnie był to początek czasu, gdy bardzo mało słuchałem muzyki. Kilka fajnych płyt z tego roku jednak znam. Postaram się wkrótce coś podrzucić...
Planuję przesłuchać wszystkie płyty, jakie kiedykolwiek nagrano. Niemożliwe? Cóż, przynajmniej będę próbował.
Piotr
maxi-singel kompaktowy
Posty: 800
Rejestracja: 19.07.2019, 10:32

Re: ALBUM ROKU 2007

Post autor: Piotr »

Talerzu zerknij proszę, czy wszystkie propozycje dopisane, bo Phideaux nie ma, a gharvelt polecał.
Awatar użytkownika
Monstrualny Talerz
limitowana edycja z bonusową płytą
Posty: 4501
Rejestracja: 24.05.2017, 10:29

Re: ALBUM ROKU 2007

Post autor: Monstrualny Talerz »

Dziękuję za czujność - a nawet sprawdzałem i mi się spodobało, jest plan na powrót do tegoż, choć o grupie nigdy nie słyszałem

Propozycje Esforty i B.J. również dodane.

Lars Danielsson & Leszek Możdżer - Pasodoble

To chyba pierwszy jazz w ogóle jak do tej pory w zestawieniu?

I zaskoczenie dla mnie samego: przesłuchałem Radiohead i Porcupine Tree, dwa zespoły z kategorii "podetnij sobie żyły, gdy w okolicznej żabce prowadzonej przez twoją byłą dziewczynę nie ma już twojej ulubionej heroiny, a Mama nie chce ci już dawać kolacji" - głównie za jęczące i melancholijne wokale. Ale zdziwienie: tym razem nie odrzuciło mnie od razu i przesłuchałem każdego po kilka razy, ot sobie leciało w tle w pracy. No i muszę przyznać, że było naprawdę w miarę, może ten deszczowy listopad tak wpłynął na odbiór. W obu przypadkach byłoby zdecydowanie lepiej, gdyby nie wokaliści, ale z drugiej strony tym razem nie było automatycznie "nie", a po kilku przelecanych razach nawet mam jeszcze ochotę wrócić. Kto wie, może tym razem u mnie zapunktują?

Klaus Schulze - super, choć może nieco za bardzo seventisowy. Z drugiej strony tego typu wydawnictwa, bardziej uznanych twórców, cechują się już pewną dojrzalością, do tego świetne brzmienie, której nieraz w epoce brakowało - tu na pewno będą punkty.
esforty
limitowana edycja z bonusową płytą
Posty: 4808
Rejestracja: 26.01.2010, 11:45
Lokalizacja: Łódź

Re: ALBUM ROKU 2007

Post autor: esforty »

Maciek pisze: 09.11.2025, 13:04 Sporo fajnych płyt ukazało się w 2007 roku.
Póki co, w losowej kolejności z półki:

Walicki, Olo – Kaszëbë

Płyta, która wzbudza spore emocje do dziś i chyba nie ma koncertu z udziałem Walickiego, po którym jakiś fan nie zagadnąłby go o ten projekt (dodając pytanie - kiedy trzecia odsłona?). Piękna płyta z Kaszubami i językiem kaszubskim w roli głównej. Słuchałem jej kilka miesięcy temy, podróżójąc przez Kaszuby właśnie - nic a nic się nie zestarzała. W składzie m.in Piotr Pawlak na gitarze, a wiadomo, że obok żadnej płyty z udziałem Pawlaka nie da się przejść obojętnie.
...
Tu jest spory zgrzyt/zgryw (?) pt. Brô z psem w roli głównej :roll: :?
Ale reszta jak najbardziej do lobbowania.
I skoro jesteśmy przy ethno -music ( a przy okazji zapełniając jazzowe niedobory) to:

Obrazek
Mihály Dresch Quartet – Árgyélus

Tu też jest zgrzyt, bo dwa razy jakiś <węgierski konfident> udziela się wokalnie:
-Széki Katonabúcsúztató = Soldier's Farewell From Szék Village, mogą rozboleć zęby;
- Árgyélus, tu znośniej;

Reszta pierwiastka etnicznego została podporządkowana post-coltrane'owej estetyce ze świetnie brzmiącym sopranem i zmyślnie użytymi skrzypcami(duża wartość) , cymbałami oraz tego typu instrumentami mającymi z węgierskim folklorem, wiele wspólnego.
Nawet elingtonowski standard In A Sentimental Mood dostaje rumieńca od takich zabiegów, a wydawałoby się, że to już katakumby.
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
Awatar użytkownika
gharvelt
zremasterowany digipack z bonusami
Posty: 5922
Rejestracja: 14.04.2014, 20:52
Lokalizacja: Kraków

Re: ALBUM ROKU 2007

Post autor: gharvelt »

Dorzucę coś od siebie w zakresie folk / etno:

Moon and the Nightspirit, The - Regő rejtem
Węgierski duet, z wiodącym damskim wokalem Ágnes Tóth. Wśród instrumentów m.in. harfa, skrzypce i flet. Akustyczna muzyka lasu i odległych, pogańskich czasów, zbudowana wokół lokalnych legend i historii, z pięknymi melodiami oraz zmianami tempa. Zarówno fragmenty spokojniejsze, jak i te bardziej dynamiczne, doskonale do siebie pasują. W przeciwieństwie do wielu wykonawców z podobnego kręgu, tutaj atmosfera nie jest mroczna czy przerażająca, tylko otrzymujemy bardziej pozytywne doznania.
Regő rejtem


Irfan - Seraphim

Przy okazji plebiscytu 2003 rekomendowałem debiutancki album tego zespołu (tutaj). Kolejne wydawnictwo utrzymane w zbliżonej stylistyce: muzyka bałkańsko-blischowschodnia, orientalna egzotyka z eterycznym damskim wokalem i okazjonalnym wsparciem męskiego śpiewu. Aurze tajemniczości, towarzyszącej zespołowi od samego początku (już jego nazwa wiedzę tajemną, pokrewną gnozie), sprzyjają także pasujące aranżacje. Album dopracowany i dobrze wyprodukowany, dzięki czemu jego słuchanie to niezwykła i bardzo przyjemna muzyczna podróż.
Hagia Sophia

esforty pisze: 10.11.2025, 19:25 Pepe Deluxé - Spare Time Machine
O, to może mnie zainteresować. Przed laty poznałem następny album tej grupy, "Queen of the Wave" (2012), i wywarł na mnie pozytywne wrażenie - tam również zainteresował mnie ów rozmach i eklektyczność.


PS: dyskusję z uwagami dotyczącymi list rozwinę w wątku administracyjnym, żeby już nie rozciągać offtopu tutaj.
Crazy
zremasterowany digipack z bonusami
Posty: 6087
Rejestracja: 19.08.2019, 16:15

Re: ALBUM ROKU 2007

Post autor: Crazy »

Aleście posypali rekomendacjami :shock: Mam nadzieję, że finał będzie za kilka dobrych miesięcy, bo ja chcę coś z tego poznać! (a przecież niby miałem swoje propozycje, tylko już prawie zapomniałem, jakie)
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Awatar użytkownika
Maciek
box
Posty: 9056
Rejestracja: 15.04.2007, 02:31

Re: ALBUM ROKU 2007

Post autor: Maciek »

Ciąg dalszy z półki:

Nemezis - Inbetween

Ważna dla mnie płyta. Zasadniczo ambient, ale nie wpadający w banał (Kucz, Bocinski, Pawlak, Staniecki). Jeśli są jakieś właściwe momenty, w których użycie nadużywanego określenia oniryczny może być uzasadnione, to jest to właśnie jeden z nich. Płycie (i koncertom) towarzyszyły bardzo dobre wideoklipy (Malwina De Brade), podbijające warstwę muzyczną o jeden szczebel.

https://www.youtube.com/watch?v=_8oJalWJNZw
https://www.youtube.com/watch?v=sr_Oi07Sycg
https://www.youtube.com/watch?v=p11EQVsm5kI

Matplaneta - Same

Szalone trio z Wrocławia (Marcel Arp, Darek Ju-Ghan, Tomasz Matusiak) dryfujące gdzieś na postyassowych wodach, niestety tylko z jedną płytą na koncie. Dla stęsknionych za Robotobibokiem.

https://www.youtube.com/watch?v=Khiyqdfo4Us
https://www.youtube.com/watch?v=xYokD8vnFCM

Graal - Live in Bohema

Gralak, Richter, Skolik, Duży, Korecki, Kiniorski, Pospieszalski (Mateusz), Wojtasik. Płyta to wypadkowa tych nazwisk, przesunięta w kierunku odważnej improwizacji. Bywa niełatwo ;)

https://www.youtube.com/watch?v=gSDnO_j_nag

Styczyński, Marek - Cyber Totem

Solowa płyta połowy Karpat Magicznych (chociaż Anna Nacher też się tu udziela ;)). Słowiańskie, a precyzując - karpackie Dead Can Dance, w odsłonie bardziej ascetycznej ;)

https://soundcloud.com/requiem-records- ... quiem-2007

Tomasz Gvincinski & Klub Samotnych Serc Pułkownika Tesko

Czyli co by było, gdyby to Gwinciński dowodził i pociągnął dalej Kury. We wszystkich recenzjach pojawia się zgodnie opinia, że wokal nie jest najmocniejszą stroną lidera, zatem uwagę należy skierować w stronę tekstów i muzyki (Mieduwalszczycy!)

https://soundcloud.com/tomasz-gwincinsk ... walszczycy

Konikiewicz - My Room 101

Trio (lider + sekcja), któremu pomysłów nie brakowało, ale w ich ferworze ogólna koncepcja chyba gdzieś ulatuje. Elektronika, groove, fusion

https://www.youtube.com/watch?v=sSnkxlwcc20
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
Awatar użytkownika
alternativepop
digipack
Posty: 2682
Rejestracja: 29.11.2021, 19:00
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: ALBUM ROKU 2007

Post autor: alternativepop »

Maciek pisze: 11.11.2025, 16:19
Graal - Live in Bohema
Pamiętam, że dostałem wtedy tę płytę do recenzji i nieudolnie próbowałem o niej coś napisać na stronie Alternativepop.pl Tutaj efekt:
https://alternativepop.pl/recenzje/graal-live-in-bohema

a jednocześnie dowód na to, że Alternativepop.pl nie skupiał się tylko i wyłącznie na new romantic i nowej fali oraz latach 80. :). Już 18 lat temu bywały teksty na zupełnie inne tematy :).
Awatar użytkownika
Monstrualny Talerz
limitowana edycja z bonusową płytą
Posty: 4501
Rejestracja: 24.05.2017, 10:29

Re: ALBUM ROKU 2007

Post autor: Monstrualny Talerz »

Jak już idziemy w węgiersko-bułgarski alt-etno-pop to jest grubo!
Crazy pisze: 11.11.2025, 14:52 Aleście posypali rekomendacjami :shock: Mam nadzieję, że finał będzie za kilka dobrych miesięcy, bo ja chcę coś z tego poznać! (a przecież niby miałem swoje propozycje, tylko już prawie zapomniałem, jakie)
Gorąco przyłączam się do tej prośby. Ja mam tylko postanowienie, żeby nadążać z wpisywaniem!
Crazy
zremasterowany digipack z bonusami
Posty: 6087
Rejestracja: 19.08.2019, 16:15

Re: ALBUM ROKU 2007

Post autor: Crazy »

Do węgiersko-bułgarskich jeszcze nie dotarłem, ale może i grubiej, bo dotarłem do kaszubskich!
Maciek pisze: 09.11.2025, 13:04
Walicki, Olo – Kaszëbë

Płyta, która wzbudza spore emocje do dziś i chyba nie ma koncertu z udziałem Walickiego, po którym jakiś fan nie zagadnąłby go o ten projekt (dodając pytanie - kiedy trzecia odsłona?). Piękna płyta z Kaszubami i językiem kaszubskim w roli głównej. Słuchałem jej kilka miesięcy temy, podróżójąc przez Kaszuby właśnie - nic a nic się nie zestarzała. W składzie m.in Piotr Pawlak na gitarze, a wiadomo, że obok żadnej płyty z udziałem Pawlaka nie da się przejść obojętnie.
Przede wszystkim chciałem zobaczyć, jak poczynał sobie Piotr Pawlak jeszcze wiele lat przed tym, nim zaczął seryjnie występować w konkursie chopinowskim, jeszcze w głebokiej podstawówce ;-) Nieźle mu szło!
Nie do końca mi tu po drodze z kaszubskimi wokalami (i dlaczego mam wrażenie, jakbym czasem słyszał autotune'a?!), za to piękne wokalizy tu i tam się pojawiają. Dzięki za tę polecajkę, wrócę do tego materiału.

Są też takie, do których nie wrócę, np. pewien link wiódł do utworu, który trwał prawie pół godziny, ale już po trzech minutach śmiertelnie umęczony wyłączyłem, może lepiej gdyby nagrali to w piwnicy :P
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Crazy
zremasterowany digipack z bonusami
Posty: 6087
Rejestracja: 19.08.2019, 16:15

Re: ALBUM ROKU 2007

Post autor: Crazy »

In Rainbows poznałem z wersji "In the Basement", na której jest też kilka numerów z wcześniejszych płyt, które znam, ale nie tak na pamięć a nigdy się nie wgryzałem, co właściwie jest skąd. Bardzo mi się podobało zawsze ten Basement, ale nie poznałem materiału tak naprawdę dobrze. Więc dopiero teraz posłuchałem z uwagą właściwej płyty z 2007 roku. Dla mnie ona jest super! Bardziej mi się, prawdę mówiąc, podoba, niż wszystkie ich inne z XXI wieku, które słyszałem. Nie ma arcydzieła na miarę Pyramid Songu, ale jest materiał w stu procentach zwarty, tworzący bogate i bardzo satysfakcjonujące muzyczne królestwo, jednocześnie dla mnie osobiście o wiele "przyjemniejsze" do słuchania, niż wiele wcześniejszych Radioheadów, ktore może i wybitne, ale czasem strasznie męczące. Tutaj muzyka płynie, perkusja ciągnie do przodu delikatnie, ale niebywale dynamicznie, gitary i boczne wokale tworzą piękne aury, Thom Yorke jakby mniej podcina sobie żyły ;-), po prostu pięknie śpiewa. To może być nawet konkurencja do miejsca drugiego dla Earthless, kto wie?
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
ODPOWIEDZ