Barbara Sikorska - CDN ?....

Biografie, dyskografie, opinie.

Moderatorzy: Bartosz, Dobromir, gharvelt, Moderatorzy

Awatar użytkownika
Inkwizytor
limitowana edycja z bonusową płytą
Posty: 4468
Rejestracja: 06.05.2007, 19:19
Lokalizacja: Monty Python`s Flying Circus

Re: Barbara Sikorska - CDN ?....

Post autor: Inkwizytor »

https://www.youtube.com/watch?v=oF2hfoL ... rt_radio=1


Po weekendzie trzeba koniecznie odświeżyć wątek: "wrażliwego-faceta-w-synth-popie-skrzywdzonego-przez-wiarołomną-kobietę" :D . Chwilowo możemy nieco odpocząć od Wieczorek, Paneckiej, Arnal, Molak, Zagdańskiej, Bartelik, Niedzielskiej czy samej Sikorskiej. Bardzo tajemniczą osobą jest performer, producent, aranżer, muzyk, programista Kocur Yt Dawid. To niemalże taki nasz "Synthpopowy Banksy" :wink: . Kawałkowi "Proszę Przebacz" - nadał charakter niemalże porażającej szczerością "modlitwy", wyznania bezgranicznej i bezgrzesznej miłości. Podmiot liryczny czuje się wcieleniem bohatera z filmu Uwierz w Ducha - Sama Wheata. Ciekawostką jest, że jak zwykle w takich sytuacjach zabójczo przystojny i do szaleństwa wrażliwy śp. Patrick Swayze (któż z nas się nie wzruszał gdy śpiewał jakże pięknie i rzewnie - She`s Like the Wind, a powzruszajmy się na początek nowego tygodnia - dajesz Patrick:


https://www.youtube.com/watch?v=lU9p1WRfA9w


............... nie był pierwszym ani oczywistym wyborem do tej roli. Producenci bardzo zabiegali np o Harrisona Forda (swoją drogą nie jest aż tak trudno wyobrazić go sobie w tym filmie), rolę odrzucił Bruce Willis - za co miał później wiele razy pluć sobie w brodę...ale "zrehabilitował się" i koniec końców ( uwaga.......................................spoilery !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ) zagrał ducha w Szóstym Zmyśle. Brani pod uwagę byli m.in : Paul Hogan, John Travolta (tu również mogło być ciekawe), Tom Hanks (również), Dennis Quaid (wtedy miał największy "dołek" alkoholowy), Kevin Kline (już widzę go oczami swojej wyobraźni), David Duchovny (był wtedy mało znany i za młody do tej roli), Mel Gibson (pod warunkiem, że nie strzelałby do wszystkich naokoło i nie próbował nawracać), Tom Cruise ( z tym jego uśmiechem zadowolonego z siebie cwaniaczka ? - on totalnie nie pasował), Johny Depp (wtedy też był za młody), Kevin Bacon, Alec Baldwin (miał doświadczenie w graniu ducha - np. w Beetlejuice), Nicolas Cage (całkiem niezły jako Ghostrider), a nawet Mickey Rourke (miał doświadczenie wyniesione z Harry Endżel ).

Patricka do przeczytania scenariusza i nie marnowania takiej szansy niemalże "zmusiła" ukochana żona Lisa Nemi. Swayze tak się wkręcił, że postanowił wprowadzić własne pomysły - niemalże zagrozić rezygnacją jeśli nie zatrudnią do roli Ody Mae Brown - Whoopi Goldberg - którą podziwiał i z którą się przyjaźnił. Pierwotnie Oda miała być postacią bardziej "serio" - stąd wytwórnia chciała zaangażować samą Tinę Turner, Oprah Winfrey (ło matko jedyna :roll: ) lub Patti LaBelle (czyli ta od: "kici kici mój ty sierściuchu" ). Różne źródła nie są zgodne co z rolą żeńską - jedne, że Demi Moore była od początku "pewniakiem" i to dla niej rola została napisana. Inne, że kilka aktorek odmówiło czy było dla niej groźną konkurencją np: Debra Winger, Kim Basinger, Madonna (jak w Kiepskich "....proszę tu Matki Boskiej przy mnie nie obrażać..."), Meg Ryan (miała większe problemy z pilnowaniem Quaida w trzeźwości), Kathleen Turner (specjalistka od grania nieziemsko w każdym obrazie sponiewieranych kobiet) Nicole Kidman (ta w filmach o duchach grała w kolejnych dekadach), Geena Davis (to samo co Alec Baldwin), Mary Steenburgen (za stara) i Andie MacDowell ( tu już łatwiej jest ją sobie wyobrazić).


Wracając do naszego Kocura - tekst / wyznanie mają zacięcie apokryfu biblijnego czy zaginionej ewangelii. Tak jak Leonard Cohen czy Bob Dylan dokłada starań by warstwa liryczna, sam podmiot liryczny nosiły mocne piętno i były nasycone religijną symboliką. Główny bohater - tragiczny narrator to kolejne wcielenie "zjadacza grzechów".


"... proszę przebacz moje popełnione błędy,
proszę przebacz moje popełnione grzechy,
Ja bez Ciebie nie wytrzymam ani chwili krócej,
proszę Cię nie opuszczaj mnie na dłużej

proszę przebacz moje popełnione błędy,
proszę przebacz moje popełnione grzechy,
Ja bez Ciebie nie wytrzymam ani chwili krócej,
prosze Cię nie opuszczaj mnie na dłużej

Kiedy Cię poznałem było piękne lato,
pojechałem autokarem - nie wiadomo za co,
byłaś piękna niczym szklany diament
Ja patrzyłem tam na Ciebie i znalazłem patent
Nigdy takiej laski na oczy nie widziałem
Włosy, usta, oczy niczym krwawy diament

Pierwszy spacer oraz pierwsza rozmowa
Ja czekałem aż będzie wszystko od nowa
Teraz czekam znowu tu na Ciebie
Wtedy będę znowu w siódmym niebie
Potem znowu będzie tylko lepiej
Potem znowu będzie tylko lepiej

proszę przebacz moje popełnione błędy,
proszę przebacz moje popełnione grzechy,
Ja bez Ciebie nie wytrzymam ani chwili dłużej,
proszę Cię nie opuszczaj mnie na dłużej

proszę przebacz moje popełnione błędy,
proszę przebacz moje popełnione grzechy,
Ja bez Ciebie nie wytrzymam ani chwili krócej,
proszę Cię nie opuszczaj mnie na dłużej

Pierwsza hmmm.... oraz pierwsze spory
tak nigdy nie było do tej pory
Teraz widzę jak bardzo mi zależy
Teraz myślę o Tobie i nic się nie liczy
Ja dla Ciebie oddam całe życie
Teraz mocno patrze tylko w górę
Panie Boże ja wszystko rozumiem
Proszę Ciebie powiedz jedno słowo
Ja znowu zacznę żyć na nowo
Za bez Ciebie nie dam żadnej rady
Będę zdany na duże straty

proszę przebacz moje popełnione błędy,
proszę przebacz moje popełnione grzechy,
Ja bez Ciebie nie wytrzymam ani chwili krócej,
proszę Cię nie opuszczaj mnie na dłużej

proszę przebacz moje popełnione błędy,
proszę przebacz moje popełnione grzechy,
Ja bez Ciebie nie wytrzymam ani chwili krócej,
proszę Cię nie opuszczaj mnie na dłużej nie....nie..."
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Awatar użytkownika
Inkwizytor
limitowana edycja z bonusową płytą
Posty: 4468
Rejestracja: 06.05.2007, 19:19
Lokalizacja: Monty Python`s Flying Circus

Re: Barbara Sikorska - CDN ?....

Post autor: Inkwizytor »

https://www.youtube.com/watch?v=k2Y2AiYJXX0


Dla stosownej przeciwwagi, której nigdy nie brakowało w tym wątku, pozwalając odpocząć od "męskich-synth-popowych" żali - wracamy do "niesłusznie-zapomnianych-niegdyś-na-fali-wokalistek-które-przetarły-szlaki-i-położyły-podwaliny-dla-przyszłego-synthpopu" i którym należy PRZYWRÓCIĆ NALEŻNE MIEJSCE W PANTEONIE NAJWIĘKSZYCH ARTYSTÓW koniecznie obok wspomnianej już Lucyny Owsińskiej (karygodnie zdradzanej przez Jacka Lecha :roll: ) inną ciekawą postacią obdarzoną zarówno zwalającą z nóg urodą (była fotogeniczna - nie da się zaprzeczyć) jak i trudnym by przejść obojętnie głosem była - uwaga...... fanfary....... Jolanta Kubicka - AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :D

Klasycznie przypominamy, że jak na lata błyszczenia na estradach, ciężkiej pracy, mnóstwa koncertów - doczekała się stosunkowo skromnej dyskografii, tak - zgadliście kochani - nadal dostępna prawie wyłącznie na winylach..... na otarcie łez należy podkreślić, że używane cudem ocalałe egzemplarze nie są specjalnie drogie - sprawdziliśmy dla Was ceny na chociażby allegro - parę złotych i można postawić na półce/ołtarzyku okładkę z uroczo uśmiechającą się - wtedy 30 paroletnią wokalistką - zawsze wyglądającą na 10 lat mniej :D


https://allegro.pl/kategoria/muzyka-pop ... snik=Winyl


Na ebayu niestety tak tanio nie jest - tam "panuje zgoła odmienny system walutowy" :D


https://www.ebay.pl/sch/i.html?_nkw=Jol ... m570.l1313


Dla mniej zorientowanych, by uprzedzić niewątpliwy i bardzo prawdopodobny "szok kulturowy", gdy dosłownie "zasypie" nas imponująca ilość szykowanych - niekiedy i dwupłytowych wydawnictw poświęconych p. Jolancie: "kim jest u licha Jolanta Kubicka" ? - by nie popaść w kompleksy, czując się "niedoszkolonymi" warto poczytać parę zdań. Generalnie, zasadniczo, w ogóle i w szczególe i poza nawiasem "azaliż" - historia na swój sposób "milczy" o Jolancie (nas to nie zraziło w żadnym stopniu). Pomijam archiwalne pożółkłe pisma o muzyce z lat 60 i 70.

Jolanta Kubicka-Helsztyńska, urodzona 25 lipca 1943 w Łobżenicy.... tak, my z redaktorami naczelnymi również nie mieliśmy zielonego pojęcia, iż taka miejscowość w ogóle istnieje i z czym ją należy kojarzyć. Zachęceni entuzjastycznymi reakcjami podobnych akcji w przeszłości na momencik zostawiamy Kubicką i przenosimy się do Łobżenicy - mimo, iż gmina nas nie sponsoruje, ale po wszystkim na pewno będzie nam wdzięczna:


Łobżenica (niem. Lobsens) – miasto w herbie mające dzika, w woj. wielkopolskim, w powiecie pilskim, siedziba gminy miejsko-wiejskiej Łobżenica, w Krajnie, nad rzeką Łobżonką, na Pojezierzu Krajeńskim, ok. 24 km na południowy zachód od Złotowa. Według danych z 1 stycznia 2023 roku miasto liczyło 2812 mieszkańców (Kubicka nie była już liczona). Łobżenica leży w północno-wschodniej części Wielkopolski, nad rzeką Łobżonką, prawym dopływem Noteci. 1 stycznia 2023 roku powierzchnia miasta wynosiła 3,25 km². Według danych z lat 2002–2022 liczba mieszkańców spadła o 13,3%, a Łobżenica była dziesiątym najbardziej wyludniającym się miastem w Wielkopolsce (jak na wojnie - jedna dezercja pociąga za sobą kolejne - wyjazd Jolanty miał opłakane skutki). Przez miasto przebiega droga wojewódzka nr 242 relacji Więcbork–Morakowo. Bardzo prężnie działa tam ich duma - w której zatrudnienie znajdywani dalsi krewni Kubickiej (jak i matka Zenona Martyniuka - ale ona akurat w innej miejscowości, ale fach ten sam) - Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska (funkcjonuje od 1892), słynąca z wybornych serów, mleka i masła.

Turystyka i zabytki. Obiekty wpisane w rejestr zabytków województwa wielkopolskiego:

- rozplanowanie ulic miasta
- kościół parafialny pw. Świętej Trójcy z przełomu XV i XVI w.
- kościół ewangelicki, obecnie rzymskokatolicki pw. św. Szczepana z lat 1910–1911
- dom (ul. 1 Maja 1)
- zajazd z przełomu XVIII i XIX wieku (ul. Mickiewicza)
- dom z XVIII wieku (pl. Wolności 5)
- dom z XIX wieku (pl. Wolności 10)

Pozostałe obiekty historyczne i turystyczne :

- kolejka wąskotorowa Bydgosko-Wyrzyskiej Kolei Dojazdowej (1895) – uruchamiana sezonowo
- wieża ciśnień
- młyn wraz z drewnianymi spichlerzami o konstrukcji szkieletowej (XVIII/XIX w.)
- izba muzealna – gromadząca m.in. znaleziska archeologiczne, pamiątki cechowe i materiały dokumentujące działalność bractwa strzeleckiego


Warto pamiętać o tej mieścinie, nie samą sztuką żyje człowiek. A teraz obiecane kilka zdań o Jolancie. Jest absolwentką Liceum Muzycznego w Bydgoszczy, w klasie perkusji (prawie jak Ruth Underwood / Komanoff). Debiutowała w 1965 tamże. Była związana z zespołem Estrady Wojskowej (przecierała szlaki Iwonie Niedzielskiej). Jej największa popularność przypadła na lata 70. XX wieku. Występowała na licznych festiwalach krajowych (Zielona Góra, Opole, Kołobrzeg) oraz brała udział w koncertach estradowych w kraju i za granicą (NRD, Bułgaria, Rumunia, Francja, Szwecja, ZSRR, Stany Zjednoczone, Kanada). Dokonała także nagrań radiowych i telewizyjnych. W 1972 śpiewała w Klubie Piosenki Związku Polskich Autorów i Kompozytorów ZAKR w Warszawie. Do jej najpopularniejszych piosenek można zaliczyć: „Moje pytanie”, „Twoje serce”, „Weź moją gwiazdę” i „Noc bez pożegnań”. W 2016 biorąc pod uwagę niezaprzeczalne zasługi i wkład w tworzeniu licznych scen synthpopowych - została odznaczona Brązowym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” (Sikorska nadal czeka na swoją kolej). Niewiele wiemy o jej życiu prywatnym. Po burzliwym rozwodzie (opisywanym w branżowych gazetach jak; "Żołnierz Polski", "Wiadomościach Wędkarskich", "Działkowcu", "Żeglarstwie", "Niezbędniku Grzybiarza") związała się z adwokatem Przemysławem Helsztyńskim. Ma córkę (Karolinę) i syna (Rafała).


Oficjalna dyskografia to:

1972 – Światło w lesie (LP, Muza SXL 0797) (reedycja w 1999)
1976 – Za miłością idę (LP, Muza SX 1395)
1979 – Jolanta Kubicka (LP, Muza SX 1833)
1999 – Tango (CD, Muza PNCD 479)

Najistotniejsze nagrody i wyróżnienia:

1971 – I nagroda na Festiwalu Piosenki Radzieckiej w Zielonej Górze
1972 – nagroda Polskiego Radia i Telewizji za interpretację piosenki Światło w lesie oraz nagroda Polskich Nagrań
1973 – nagroda publiczności na festiwalu w Rostocku (NRD)
1973 – Srebrny Pierścienia na Festiwalu Piosenki Żołnierskiej w Kołobrzegu
1974 – III nagroda na festiwalu w Słonecznym Brzegu (Bułgaria)


https://www.discogs.com/artist/1135517- ... YZxYscSk_g

https://www.discogs.com/master/770419-J ... 5-Id%C4%99

https://www.discogs.com/master/1445845- ... ta-Kubicka



Teraz teks piosenki:

"... Czy pójdziesz ze mną na kraj świata
Czy chmury niebem mi załatasz
Zerwiesz dla mnie gwiazdę
Tę jedną małą gwiazdę
Której mi trzeba tego lata
Czy znajdziesz diament w morskiej wodzie
Czy mi zasadzisz las w ogrodzie
Będziesz miły dzisiaj będziesz miły jutro
Będziesz miły dla mnie tak jak co dzień
Jeśli tak to powiedz będę czekać jeszcze pół dnia
Jeśli tak to powiedz czekam tylko na słowa dwa
Jeśli tak to nie mów starczy mi jeden twój znak
Daj mi dłoń nic nie mów będę wiedzieć że tak
Ła pa pa pa ba pa ba pa ba
Ła pa pa pa ba pa ba pa ba
Zerwiesz dla mnie gwiazdę
Tę jedną małą gwiazdę
Której mi trzeba tego lata
Czy nie zapomnisz nigdy o mnie
Czy będziesz kochał mnie ogromnie
Będziesz mnie całował
I znajdziesz miłe słowa
Wiesz że ja nie lubię smutnych wspomnień
Jeśli tak to powiedz będę czekać jeszcze pół dnia
Jeśli tak to powiedz czekam tylko na słowa dwa
Jeśli tak to nie mów starczy mi jeden twój znak
Daj mi dłoń nic nie mów będę wiedzieć że tak
Jeśli tak to powiedz będę czekać jeszcze pół dnia
Jeśli tak to powiedz czekam tylko na słowa dwa
Jeśli tak to nie mów starczy mi jeden twój znak
Daj mi dłoń nic nie mów będę wiedzieć że tak...."

Jola - czyli kobieta praktyczna, mocno stąpająca po ziemi "Material girl" nie owija niczego w bawełnę i od razu innemu podmiotowi lirycznemu podaje jak na złotej tacy listę rzeczy, które ma jej załatwić, jeśli liczy na chociażby "połowiczne" "przerobienie stosownego repertuaru" - mamy trop/ słowo klucz przewijający później u Sikorskiej:

- "... Zerwiesz dla mnie gwiazdę
Tę jedną małą gwiazdę..."

- "... Czy znajdziesz diament w morskiej wodzie
Czy mi zasadzisz las w ogrodzie..."

Jest zapowiedź miłosnego upojnego spełnienia... ale nie tak od razu. To "porządna kobieta z zasadami" : NaOH, Ca(OH)₂, NH₃,

- "... Czy będziesz kochał mnie ogromnie
Będziesz mnie całował
I znajdziesz miłe słowa..."

Artystka nie lubi smutnych wspomnień (lubi "miłych" facetów - adwokatów, mecenasów, sędziów, prokuratorów itd). By jej życzeniu stało się zadość, wspomnienie następnego artysty będzie niezwykle wesołe, jak i on sam :D
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Awatar użytkownika
Inkwizytor
limitowana edycja z bonusową płytą
Posty: 4468
Rejestracja: 06.05.2007, 19:19
Lokalizacja: Monty Python`s Flying Circus

Re: Barbara Sikorska - CDN ?....

Post autor: Inkwizytor »

https://www.youtube.com/watch?v=XkKfTB2 ... rt_radio=1

https://www.discogs.com/release/7815315 ... KAVuViDyY9


Czyli nie lamentujemy nad swoim losem - ale na WESOŁO !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :D . Idealnym do tego przykładem artysty jest mający równie wielki wpływ na piłkę nożną (o sportowych "ciągotkach" Sikorskiej wiemy niewiele - koniecznie trzeba to nadrobić) w latach 80 jak i na scenę synthpopową sympatyczny i wesoły Ruud Gullit :D . Zawsze tego chłopaka ciągnęło do świata muzyki i w okolicach 84 (gdy jeszcze nie był aż takim "Bogiem" jak parę lat później) nagrał pogodny hymn i singiel (stanowiący obecnie wielki rarytas), którego autorem i producentem był - Peter de Wijn. Najpierw kilka słów o nim.


"... Peter de Wijn, urodzony 1 grudnia 1954 – to pochodzący z Holandii piosenkarz, gitarzysta, producent muzyczny i autor tekstów. Grał w wielu zespołach, był gitarzystą m.in: Candellight, Funfair, Live i G'Race (niezwykle zasłużone dla holenderskiej muzyki). Dla Live napisał rockową operę Genevieve. Dla G'Race'a hit Manhattan (wstyd nie znać, Sikorska podobno szykowała własny cover z tekstem Czubaszek). Jednym z pierwszych manifestów jego twórczości jest jednak singiel Lucky Star zespołu The Cats, który napisał razem z Henkiem van Broekhovenem (też koniecznie trzeba znać). Jest założycielem wytwórni Ya Ya Records (które stanowiło silną inspirację dla późniejszej inicjatywy Studia YaYo - Dłużewskiego i Makowskiego - lecz oni chyba wypaczyli i zdeformowali pierwotnie szlachetne idee i zamierzenia holendra). Towarzyszył artystom takim jak Koos Alberts (" Rozdarłem twoje zdjęcie" - jeszcze przed ekscesami Sinead O`Connor), Arno Kolenbrander, Gerard Joling (Love is in your eyes, Ticket to the tropics, Shangri-la), Bonnie St. Claire, Jeroen van der Boom i Maribelle. Tyle o Peterze. Wracamy do naszego "Czarnego Tulipana" (Sikorska z pewnością musiała natrafić na jakiś skrawek meczu gdzie błyszczał jak diament - o którym tak pięknie śpiewała Kubicka).


Bogu dzięki nasi kronikarze lubują się i mają słabość do piłki nożnej. To zadanie wcale ich nie przerosło.


"... Ruud Gullit był pierwszym czarnoskórym piłkarzem, który zdobył Złotą Piłkę w 1987 roku (wcześniej blisko tej nagrody był Simon Tahamata - okrzyknięty nieco na wyrost przez prasę - "Holenderskim Maradonną" - obiecujący ale nierówny piłkarz, baaardzo podatny na kontuzje, co go w końcu wyeliminowało z "wielkiej piłki" na dobre) i stał się ikoną lat 80. i 90 (w tych jego gwiazda - również z powodu kontuzji zaczęła zbyt szybko gasnąć). Słynął z charakterystycznych dredów, zaangażowania w walkę z rasizmem (w tej materii prawdziwy pionier), wszechstronności boiskowej, znakomitej gry głową i przydomku „Czarny tulipan”. Oprócz sukcesów jako zawodnik ( w tym chwile kto wie czy nie największego triumfu jako kapitan -mistrzostwo Europy w 1988, choć droga nie była wcale prosta - drużyna zgrywała się i kształtowała w trakcie turnieju pod surowym okiem "Generała" Rinusa Michelsa - najpierw przegrali z ZSRR, potem błyskotliwie pozbyli się Anglików - słynny hat-trick Van Bastena, potem znów męczyli się by wygrać z Irlandią, potem kontrowersyjny i niepewny mecz z gospodarzem RFN i znów w miarę bezproblemowy triumf w finale - rewanż na ZSRR - słynny wolej Van Bastena, "twardziej" Rinus miał zagrozić drużynie, że jeśli z ruskimi znów przegrają - odda im zegarek - otrzymany od nich prezent), W późniejszych latach z powodzeniem rozwijał karierę trenerską i telewizyjną. Razem z Marco van Bastenem i Frankiem Rijkaardem tworzył słynną „trójkę” holenderskich gwiazd w AC Milan (kupieni przez Silvio "Bunga-Bunga" Berlusconiego), z którą zdobył m.in. trzy mistrzostwa Włoch, dwa Puchary Europy i dwa Superpuchary Europy (potrafili dokopać równie nafaszerowanym gwiazdom Realowi i Barcelonie). Słynął z wszechstronności, finezyjnej gry i znakomitej gry głową (niezwykłej skoczności - potrafił - do czasu unikać wślizgów czy fauli imponującymi wyskokami), co zyskało mu przydomek „The black tulip” (Czarny tulipan). Po zakończeniu kariery piłkarskiej został komentatorem i ekspertem telewizyjnym w takich stacjach jak Sky Sport, Al Jazeera i BBC. W 1998 roku wydał autobiografię pt. „My Autobiography”. Jako ciekawostkę można podać, że w Chelsea, gdzie był menedżerem, znany był z niekonwencjonalnego stylu, w tym z gry bez skarpetek, co było częścią jego rewolucyjnej wizji przebudowy klubu. Życie nie zawsze go rozpieszczało i było usłane różami. W ostatnim czasie głośno było o problemach osobistych Gullita, w tym o procesie zainicjowanym przez jego dzieci. Jego syn, Maxim Gullit, również został piłkarzem i grał w Cambuur.

Teraz tekst do w/w hitu, który nieźle namieszał na scenie klubowej na przełomie 84 i 85.


"... Not the dancing kind
Oh, but I wanna
Not the dancing kind
Oh, but I wanna
Not the dancing kind
Oh, but I wanna be with you
People worry
What they worry for?
People hurry
What they hurry for?
Hear some music
Start feeling good
Not the dancing kind
Oh, but I wanna
Not the dancing kind
Oh, but I wanna
Not the dancing kind
Oh, but I wanna be with you
Say, all you people
Are there some of you of the dancing kind?
Yeah
I say, are there some of you of the dancing kind?
Yeah
Crazy thinking
What is on your mind?
Happy people
Everybody grind
Stop your fighting
Start feeling good
Not the dancing kind
Oh, but I wanna
Not the dancing kind
Oh, but I wanna
Not the dancing kind
Oh, but I wanna be with you
Say, all you people there
Are there some of you of the dancing kind?
Yeah
I say, are there some of you of the dancing kind?
Yeah
Now sing on
Not the dancing kind
Oh, but I wanna
Not the dancing kind
Oh, but I wanna
Not the dancing kind
Oh, but I wanna be with you
Not the dancing kind
Oh, but I wanna
Not the dancing kind
Oh, but I wanna
Not the dancing kind
Oh, but I wanna be with you
Not the dancing kind
Oh, but I wanna
Not the dancing kind
Oh, but I wanna
Not the dancing kind..."


Podmiot liryczny o ok. 7 lat uprzedzając Genesis i ich I Can`t dance oraz Sikorską o ok 3 lata - otwarcie się przyznaje, że nie jest "typem tańczącym", chociaż bardzo by chciał. Swoim pełnym pogody ducha przekazie zachęca by nawet mimo braku umiejętności tanecznych (Ruud lubił się zabawić w nocnych klubach - no, może nie tak jak Maradona i George Best) - ludzie przerwali kłótnie, walki, zatrzymali się na chwilę, posłuchali muzyki, uśmiechali się, przestali się dokądś śpieszyć.... byli wolni i dzicy - co nas bajecznie tanecznym krokiem prowadzi do kolejnych artystów- bez mała - żyjącej legendy grających do tańca :wink:
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Awatar użytkownika
Inkwizytor
limitowana edycja z bonusową płytą
Posty: 4468
Rejestracja: 06.05.2007, 19:19
Lokalizacja: Monty Python`s Flying Circus

Re: Barbara Sikorska - CDN ?....

Post autor: Inkwizytor »

https://www.youtube.com/watch?v=9YWvUJO ... rt_radio=1



Piękna pogoda za oknem, robi się coraz cieplej - stąd i humory się od razu poprawiają. Na fali wybornych nastrojów przypominamy inną "radosną" legendę czyli z tej samej krainy co boski Sandu Ciorba, który jest idealnym antydepresantem - inny wcale nie gorszy antydepresant - Fanfare Ciocărlia :D - czyli "Pieśń Skowronka". To dwunastoosobowa romsko / bałkańska orkiestra dęta z północno-wschodniej rumuńskiej wioski Zece Prăjini. Miejscowość jest w całości zaludniona przez rodziny romskie. Tradycyjnie większość mężczyzn w wiosce pracuje albo jako rolnicy na własne potrzeby, albo w fabrykach w pobliskich miastach. Gra na instrumencie jest tradycją rodzinną i chociaż wioska jest nobilitowana z powodu swoich "mosiężnych" instrumentalistów to nikt nie uważa się za profesjonalistę. Nauczywszy się muzycznego rzemiosła od ojców i dziadków, muzycy Fanfare z dumą podchodzą do każdego koncertu jako do wyzwania – by zarówno zabawiać publiczność, jak i utrzymywać przy życiu prawdziwego ducha muzyki romskiej. Instrumenty grupy obejmują trumpetstrąbki, rogi tenorowe i barytonowe, tuby, klarnety, saksofony, bęben basowy i różne instrumenty perkusyjne. Ich teksty piosenek są zwykle w języku romskim lub rumuńskim. Są znani z szybkiej, wysokoenergetycznej muzyki ze złożonymi rytmami i szybkimi riffami staccato, saksofonów, klarnetów, tub i solówek trumpettrąbki. Ich nie odżegnująca się również od synthpopu muzyka obejmuje tradycyjne rumuńskie,tureckie, ormiańskie, kazachstańskie, mongolskie, romskie, serbskie, bułgarskie, bałkańskie i wschodnioeuropejskie utwory ludowe, a także aranżacje zachodnich piosenek, w tym " Born to Be Wild " (uznawana za jedną z najlepszych i nieortodoksyjnych), " James Bond Theme ", " Caravan ", i " Summertime ". Zespół wystąpił (manager Sikorskiej nie odpisywał na sms`y, podobnie jak Łobaszewskiej, Paneckiej, Niedzielskiej, a o Bartelik nikt jakoś nie pomyślał :roll: ) podczas ceremonii wręczenia Pokojowej Nagrody Nobla w 2012 roku w Oslo w Norwegii.... Unii Europejskiej. Pojawili się na słynnej ścieżce dźwiękowej "Borat" - wspomniany już jakiś czas temu heros sceny tanecznej :D ,


https://www.youtube.com/watch?v=crUQ2rAk5AE


wydanej w 2020 roku - w ten sposób przeszli do legendy i na wyższy stopień "wtajemniczenia i masowej popularności". Ich wersja - "Moliendo Café " jest używana jako motyw przewodni serialu animowanego 2024 Creature Commandos.


Teraz trochę historii:

"... Henry Ernst, niemiecki inżynier dźwięku, który często podróżował do Rumunii (i zawsze wracał w jednym kawałku), wrócił do północnej Rumunii w październiku 1996 roku, aby szukać tradycyjnych muzyków wiejskich. W Mołdawii pewien rolnik zasugerował, żeby udał się do małej romskiej wioski Zece Prăjini, gdzie istniała od pokoleń pewna orkiestra dęta obowiązkowo przygrywająca na różnych weselach, ucztach, biesiadach itd. Pewnego razu Ernst został przedstawiony Ioanowi Ivancea`owi, miejscowemu rolnikowi i klarneciście, który był uważany za niekwestionowanego przywódcę muzyków wiejskich. Ivancea błyskawicznie zwołał orkiestrę dętą i wystąpili dla Ernsta, który był pod takim piorunującym wrażeniem poziomu ich umiejętności, że postanowił wrócić do Niemiec i zorganizować im trasę koncertową, od razu podjął starania o paszporty dla muzyków. Ernstowi udało się zarezerwować zespół na serię festiwalowych i klubowych gig`ów. Następnie Ernst otrzymał telefon od WDR, niemieckiej publicznej telewizji i promotora festiwalu, który chciał zarezerwować Fanfare Ciocărlia i był gotów wyłożyć sumę, która pokryłaby wszystkie koszty transportu, wiz i inne wydatki. Umowa pozwoliła Ernstowi i jego współpracownikowi, Helmutowi Neumannowi, utworzyć agencję zarządzającą i rezerwacyjną Asphalt Tango. Fanfare Ciocărlia szybko zdobyła wielu zwolenników w północnej Europie, a ich potężny mosiężny dźwięk był atrakcyjny dla fanów rocka i rave, a także entuzjastów szeroko pojętej "world music" i rzecz jasna "synthpopu" :D . W 1997 roku Ernst i Neumann przenieśli zespół do Electrecordbukareskiego studia Electrecord, aby stworzyli swój debiutancki album. Płyta, Radio Pașcani, została wydana przez berlińską wytwórnię Piranha Musik w 1998 roku i odniosła natychmiastowy sukces. Radio Pașcani otrzymało pozytywne recenzje - wielu recenzentów zauważyło, że nigdy nie słyszeli zespołu dętego, który grał z taką szybkością, precyzją, ogniem, "bezczelnością" i wschodnim smaczkiem. Stał się jednym z najlepiej sprzedających się albumów w katalogu Piranhy Musik (sprzedając ponad 150.000 kopii na CD), co czyni go jednym z najpopularniejszych wschodnioeuropejskich albumów wydanych na Zachodzie.


W latach 1999-2005 Fanfare Ciocărlia koncertował intensywnie, grając w całej Europie i Stanach Zjednoczonych. Drugi album zespołu, Baro Biao, został również nagrany w studiu Elcrecord i wydany na Piranha Musik. Baro Biao został równie dobrze przyjęty i pomógł w dalszej międzynarodowej popularności mini orkiestry. Po nich nastąpiły kolejne wyjazdy na trasy po Japonii i Australii, a także gra na brytyjskim festiwalu WOMAD (ostatnie trzy literki idealnie opisują jakie szaleństwo towarzyszyło ich występom na widowni). W 2001 roku Piranha Musik wydała trzeci album zespołu, Iag Bari. Płyta zawierała muzykę pod wpływem standardów jazzowych Nowego Orleanu (West Side Blues), wraz z rumuńską muzyką ludową, w tym balladą "Lume Lume". Fanfare Ciocărlia kontynuował swój międzynarodowy harmonogram koncertów, w towarzystwie niemieckiego reżysera filmowego Ralfa Marschallecka, który śledził ich z wioski do Berlina i Tokio za jego pełnometrażowy dokument, Iag Bari – Brass on Fire. W 2005 roku Ernst i Neumann wyprodukowali album Fanfare Ciocărlia Gili Garabdi – Ancient Secrets of Gypsy Brass, zarówno w rodzinnej wiosce zespołu Zece Prajini, jak i w berlińskim Headroom Studio. Album zawierał interpretacje zespołu " James Bond Theme " i Duke Ellington's " Caravan ". Oba utwory stały się popularnymi i obowiązkowymi kawałkami ich repertuaru koncertowego. Brytyjski DJ Charlie Gillett często grał "Caravan" w swoich programach BBC Radio i umieszczał go na swojej podwójnej kompilacji CD World 2006. W 2005 roku Fanfare Ciocărlia pojawiła się na okładce książki Gartha Cartwrighta Princes Amongst Men: Journeys with Gypsy Musicians. Książka zawierała wywiady z Ernstem i członkami zespołu.


Niestety nad wesołą kompanią zaczęły zbierać się ciemne chmury, gdy u Ioana Ivancei zdiagnozowano raka w 2005 roku i po krótkim okresie choroby zmarł w październiku 2006 roku. Po okresie żałoby Fanfare Ciocărlia ustalił, że będą kontynuować grę - w hołdzie dla zmarłego lidera, który również sobie tego wyraźnie życzył. Zbiegło się to również z faktem, że w tamtych czasach - Bałkańska muzyka cygańska była teraz w zenicie swojej popularności, a Fanfare Ciocărlia była uważana za jeden z najpopularniejszych zespołów gatunku, ich koncerty przyciągały sporą publiczność, podczas gdy DJ-e grali swoje płyty w klubach. Ernst i Neumann zdecydowali, że skutecznym sposobem zarówno na uczczenie żywota Ivancei`a, jak i wykorzystanie entuzjazmu publiczności dla muzyki cygańskiej będzie wydanie nowego albumu. Wiązało się to z uzyskaniem szeregu gościnnych wokalistów do śpiewania na wybranych piosenkach, a Fanfare Ciocărlia wspierała ich swoim niepowtarzalnym soundem. Wokalistami zaangażowanymi na album byli Esma Redzepova (Macedonia), Saban Bajramović (Serbia), Kaloome (Francja), Ljiljana Buttler (Serbia), Jony Iliev (Bułgaria), Florentina Sandu (Rumunia), Dan Armeanca (Rumunia) i Mitsou (Węgry)........................ brakowało jedynie kogoś z Polski - i znów taka okazja przeszła Sikorskiej koło nosa. Płyta, zatytułowana Queens and Kings, zakończył: "Farewell March", ballada pogrzebową śpiewaną przez Ioana Ivancei, która została nagrana przez Ernsta, ale nigdy wcześniej nie została wydana. Znalazło się w nim również " Born to Be Wild", interpretacja klasyka Steppenwolf przez Fanfare Ciocărlię, którą zespół nagrał do ścieżki dźwiękowej do Borata w 2006 roku - i to był istny nokaut dla konkurencji - chociaż nikt nie śmiał stanąć z nimi w zawody (ich muzyka została później przedstawiona w sequelu z 2020 roku, Borat Subsequent Moviefilm. Pierwszy koncert na trasie koncertowej Gypsy Queens & Kings odbył się w Bukareszcie w grudniu 2006 roku i po raz pierwszy znalazł się Fanfare Ciocărlia grają w stolicy Rumunii, do której na scenie dołączyła Esma Redzepova, W 2007 r zespół odbył wielką trasę po Europie i Australii. W 2006 r zdobyli nagrodę BBC Radio 3 World Music Award dla Europy. Fanfare powróciło do studia na początku 2011 roku, a Ernst produkował na sesjach Balkan Brass Battle. Ten album - i kolejna trasa koncertowa - zestawił Fanfare Ciocărlia razem z serbsko-cygańskiej orkiestrze dętej Boban i Marco Markovicowi Orkestarowi. Połączenie dwóch bałkańskich zespołów dętych spotkało się z entuzjastycznym odbiorem publiczności, a zespoły kilkakrotnie koncertowały po Europie. Oba zespoły dzieliły scenę, angażując się w przyjacielską "walkę", aby zobaczyć, kto może wywołać bardziej głośną reakcję publiczności. Po odbyciu trasy Balkan Brass Battle na arenie międzynarodowej, zespół został zaproszony do Toronto w 2013 roku, aby nagrać z kanadyjskim gitarzystą Adrianem Raso. Powstały album, Devil's Tale, został wydany przez Asphalt Tango Records wiosną 2014 roku i ogłoszony jako Adrian Raso i Fanfare Ciocărlia. W 2016 roku Fanfare Ciocărlia wydało swój ósmy album studyjny, Onwards to Mars!, w programie Asphalt Tango Records. Album zawierał "Fiesta de Negritos", utwór taneczny cumbia, który nagrali w Medellín w Kolumbii z Puerto Candelaria. W tym samym roku zespół świętował swoją dwudziestą rocznicę. Aby to upamiętnić, wydała kompilację 20 i wzięła udział w światowej trasie koncertowej. W 2021 roku Fanfare Ciocărlia opublikowało swój najnowszy album, It Was't Hard to Love You.

Mniej więcej bieżący skład - obecni członkowie zespołu:

- Costel Oprică Ivancea – saksofon, klarnet
- Dan Ionel Ivancea – saksofon, wokal
- Costică "Cimai" Trifan – trąbka, wokal
- Paul Marian Bulguru – trąbka
- Lazăr Rădulescu – trąbka, wokal
- Crăciun Ovidiu Trifan – trąbka
- Benedikt Stehle – perkusja
- Costel "Gisniaca" Ursu – bęben basowy
- Constantin Cântea – tuba
- Monel Trifan – tuba
- Constantin Călin – róg tenorowy
- Laurențiu Mihai Ivancea – róg barytonu

Dawni - czyli nieodżałowany:

- Ioan Ivancea – wokal

Oficjalne dyskografia - Albumy studyjne:

- Radio Pașcani (1998)
- Baro Biao – Ślub na całym świecie (1999)
- Iag Bari – Cygańskie rogi z gór za nimi (2001)
- Gili Garabdi – Starożytne sekrety cygańskiego mosiądzu (2005)
- Królowie i (2007)
- Dalej na Marsa! (2016) - Kto odpowiedział?
- Nietrudno było cię pokochać (2021)


Albumy na żywo:

- Na żywo (2009)

Kompilacje:

- Princes Among Men – Ścieżka dźwiękowa do książki (2008)
- Best of Gypsy Brass (2009) - Kto odpowiedział?
- 20 (2016) - Kto odpowiedział?

DVD

- Gypsy Brass Legends – The Story of the Band (2004) - Kto odpowiedział?



Nie wszyscy może pamiętają, że zawitali i do naszego kraju. "Na Rozstajach" - Fanfare Ciocărlia gościliśmy już dwukrotnie. Zagrali w 2001 roku zachwycając tłum publiczności na krakowskim Rynku Głównym, a po raz drugi w 2008 wraz z projektem The Gypsy Queens and Kings. Tym razem – powitamy Fanfare na łące na Wesołej (scena plenerowa, wstęp wolny!). Będzie koncert niezwykły, a zarazem promocja najnowszego albumu: The Devil Rides Again!, który swoją premierę ma w maju 2025. Londyński „The Times” opisał ich brzmienie jako „ciężkie, zwierzęce brzmienie”, a nagrania studyjne zespołu przeniosły ich bałkański groove do klubów tanecznych na całym świecie. Zagrali ponad 4000 koncertów i chętnie określają się jako „najciężej pracujący zespół w branży”. Na scenie EtnoKraków/Rozstaje Fanfare Ciocărlia promowało swoje najnowsze wydawnictwo The Devil Rides Again!, które swoją premierę miało w maju 2025.
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Awatar użytkownika
Inkwizytor
limitowana edycja z bonusową płytą
Posty: 4468
Rejestracja: 06.05.2007, 19:19
Lokalizacja: Monty Python`s Flying Circus

Re: Barbara Sikorska - CDN ?....

Post autor: Inkwizytor »

https://www.youtube.com/watch?v=F-r8KLU ... rt_radio=1


Przed weekendem wybitnie "zaduszkowym" mamy niekłamany zaszczyt by przypomnieć i "przywołać ducha" innej WIELKIEJ ZAPOMNIANEJ artystki z lat 80 oraz tej, której wielki renesans jest z wielką pompą od dawna szykowany (by wypaliły się do cna lasery z odtwarzaczy CD i by audiofile połamali sobie igły w gramofonach na kolorowych winylach). Z naszą główną bohaterką łączy ją znacznie więcej niż na pierwszy rzut oka może się wydawać. Przy okazji idealnie wpasowuje się w konwencję i wątek: "Sikorska-Leaks" :wink: . Była i podobno w dalszym ciągu jest: "Beata K." - czyli ta, która miała w ramach koleżeńskiej przysługi odwozić swoim wypasionym autem zaprzyjaźnionych artystów zaraz po Festiwalu w Opolu (kilka rozdziałów z szykowanej książki o tym festiwalu będzie tych wojażach poświęconych - a konkretnie w DCCCLXI tomie) - a wcześniej na estradach i kształtując krajowy synthpop błyszczała - uwaga....... o taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaak !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :D Anna B. - czyli tak naprawdę to Marzena Galewska. Nie sposób znaleźć nikogo kto byłby skłonny zaprzeczyć, iż jej postać, sylwetka w odpowiedniej artystycznej oprawie i stosownym scenicznym image/ entourage`u - były w jakimś tam poważnym stopniu "odpowiedzią" / "polemiką" czy próbą powtórzenia "tego samego numeru" (niestety - "ten sam numer lub numerek można odwalić tylko raz") z Izabelą Trojanowską - czyli jeśli weźmiemy osobę nie potrafiącą śpiewać, co najwyżej "mówiącą", odpowiednio wystylizujemy, poprosimy Romualda Lipkę by napisał kilka "czarnych kropeczek" - to na 200% mamy przebój, a co będzie gdy wybrana dziewczyna w miarę BĘDZIE potrafiła śpiewać, to dopiero ho-ho). Co wyjdzie nam gdy zmieszamy podobnie odzianą Trojanowską, z istotną szczyptą drapieżniejszej Urszuli, tak bliskiego naszej scenie Fancy`ego z jego Flames of Love (czyli wspominanego wielokrotnie Manfreda Alois Segietha), Fridy z okresu Something Goin On , czy muzycznie Pictures at Eleven Roberta Planta z domieszką Big Log z fryzurą i makijażem jak późniejsza Sandra - ni mniej ni więcej wychodzi nam Anna B. - w kręgach naszej rodzimej artystycznej bohemy miała nieoficjalny pseudonim literacki "Anna-Nie-Na-Długo-I-Nie-Za-Często-B." :wink: Można było odetchnąć z ulgą - no, nareszcie kobieta, która otwarcie mówi o swoich potrzebach ....ale w drugą stronę :roll: (nawet potrafi skarcić niezdrowy samczy apetyt na "owsiankę" czy od niej uzależnienie) . Podobno nadal jest aktywna artystycznie, współpracuje z różnymi artystami i realizuje się artystycznie projektując m.in witraże. Nasi prawnicy ostrzegali nas lojalnie, by wstrzymać się na razie z publikacją tego materiału - że realne jest wejście na drogę sądową.... lecz świadomomi jak wolno mielą młyny naszego sądownictwa - spokojni, tudzież niezniechęceni kontynuujemy naszą jakże pożyteczną i przynoszącą owoce pracę. Tradycyjnie trzeba przypomnieć, że w swoich "złotych latach" nie wydała prawie żadnej płyty - NIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! (było tyle tupań nóżkami na tą jawna niesprawiedliwość, że konieczna była wizyta u ortopedy).


https://www.discogs.com/artist/4787769- ... whH5NC6zlz

Na swojej stronie artystka chwali się paroma wydanymi CD - ale znacznie później.


Pozostając blisko pierwszego utworu - Nie na długo - co niefortunnie "przykleiło" się dość mocno, by nie rzecz - na stałe do artystki. W czym polega "pokrewieństwo dusz z Sikorską" ?. Otóż ten pokryty kurzem "hit" (z niecierpliwością czekamy zacierając rączki na ZNAK - by zaczęła obowiązywać nowa wersja, że to był "ogromny przebój") - był dziełem...... nie, nie Miliana tylko śp. Romualda Lipki, a za tekst odpowiadała całkiem zdolna i z sukcesami na tym polu Magdalena Maria Wojtaszewska-Zajfert.

Wypada kilka zdań na jej temat - by nasi archiwiści i dokumentaliści nie poczuli wyślizgani. Urodzona 17 lutego 1954, niestety odeszła od nas w tym roku - a konkretnie 21 maja 2025. Była autorka tekstów piosenek takich wykonawców jak: Ewa Bem, Irena Santor, Teresa Haremza, Krystyna Giżowska, Maryla Rodowicz, Grażyna Łobaszewska i Piotr Schulz, Eleni, Anna B, Gayga, Andrzej Zaucha, Andrzej Rybiński, Stanisław Wenglorz, Cezary Szlązak, Kazimierz Kowalski, Bank, Krzysztof Cugowski & Cross, Banda i Wanda, OZZY, RSC, Exodus, Omni, 2 plus 1, Vox czy Fiesta. Piosenki z jej tekstami wykorzystano również w polskich filmach i serialach, tj.: To my (przez długi czas wyjątkowo zgodnie wskazywany jako "Jeden z Najbardziej Wkurzających i Niedorzecznych Filmów Polskich" - rwano sobie włosy z głowy na idiotyczne ksywy głównych bohaterów, z których prawie żaden nie wzbudzał sympatii: Widelec, Borsuk, Biała itd. - chwalono jedynie nagie sceny z debiutująca poniekąd Sochą) z 2000 (Nadzieje ze szkła), Rojst z 2018 (Mogłaś Małgoś) i Pitbull. Ostatni pies z 2018 (Nie będę Julią)


A by się nie nudzić przypomnijmy kilka kawałków, w których "maczała literackie paluszki" :D :

- Na nudnym party w Gwadelupie (muz. Janusz Grzywacz) – wyk. Maryla Rodowicz
- Nadzieje ze szkła (muz. Zbigniew Małecki) – wyk. Yoka
- Nasz prywatny film (muz. Ryszard Szeremeta) – wyk. Irena Santor
- Nie będę Julią (muz. Wojciech Trzciński) – wyk. Banda i Wanda
- Nie budź się (muz. Janusz Grzywacz) – wyk. Maryla Rodowicz
- Nie lubię swoich snów (muz. Bernard Sołtysik) – wyk. Gayga
- Nie wszystko z latem kończy się (muz. Kostas Dzokas) – wyk. Eleni
- Nim zrobisz błąd (muz. Andrzej Rybiński) – wyk. Krystyna Giżowska
- Nuda zjada nas (Aleksander Maliszewski) – wyk. Grażyna Łobaszewska, Piotr Schulz i Alex Band
- Obcy raj, obce niebo (muz. Włodzimierz Krakus) – wyk. OZZY
- Okna zamknięte na głucho (muz. Krzysztof Mandziara, Krzysztof Cugowski) – wyk. Krzysztof Cugowski & Cross
- Po zmęczonych schodach w dół (muz. Krzysztof Mandziara, Krzysztof Cugowski) – wyk. Krzysztof Cugowski & Cross
- Przybysze z Matplanety – wyk. Andrzej Zaucha i Omni
- Targowisko dusz (muz. Piotr Spychalski) – wyk. RSC
- 6.22 (muz. Wanda Kwietniewska) – wyk. Banda i Wanda
- Ach, jak wspaniały (muz. Jacek Krzaklewski) – wyk. Banda i Wanda
- Bez słów na wiatr (muz. Andrzej Rybiński) – wyk. Andrzej Rybiński
- Bezpłatny kurs (muz. Cezary Szlązak) – wyk. Cezary Szlązak
- Cała ty (muz. Jerzy Słota) – wyk. Vox
- Karnawał serc (muz. Juliusz Wacławski) – wyk. Kazimierz Kowalski
- Kochaj mnie miły (Wojciech Trzciński) – wyk. Banda i Wanda
- Mija czas i nic (muz. Piotr Iskrowicz) – wyk. Bank
- Czy będzie znów szósty dzień – wyk. Exodus[3]
- Czy powie mi pan dzień dobry (muz. Zbigniew Jaremko) – wyk. Ewa Bem i Swing Session
- Dla ciebie jestem ja (muz. Kostas Dzokas) – wyk. Eleni
- Dlaczego przegrałem – wyk. Andrzej Zaucha
- Gdy jesienny spadnie deszcz (muz Ryszard Sygitowicz) – wyk. Stanisław Wenglorz
- Inne życie, inny świat (muz. Cezary Szlązak) – wyk. Cezary Szlązak
- Karnawał dla ciebie (muz. Kostas Dzokas) – wyk. Eleni
- Zanim obcy ktoś (muz. Krzysztof Mandziara, Krzysztof Cugowski) – wyk. Krzysztof Cugowski & Cross
- Zbieram dobre dni (muz. Wojciech Zieliński) – wyk. Teresa Haremza
- Zielonooka (muz. Jerzy Słota) – wyk. Vox
- Zjawy (muz. Roman Tarnawski) – wyk. Krzysztof Cugowski & Cross
- Znajdę cię (muz. Andrzej Rybiński) – wyk. Andrzej Rybiński
- Zostać w tobie (muz. Romuald Lipko, Krzysztof Cugowski) – wyk. Krzysztof Cugowski & Cross
- Miłość jak zapomnienie (muz. Janusz Skowron) – wyk. Vox
- Miły, już jesień (muz. Kostas Dzokas) – wyk. Eleni
- Mogłaś Małgoś (muz. Andrzej Rybiński) – wyk. Andrzej Rybiński
- Może ktoś wpadnie tu – wyk. Andrzej Zaucha
- Tęsknię (muz. Andrzej Rybiński) – wyk. Krystyna Giżowska
- Trzeci peron (muz. Ireneusz Nowacki) – wyk. Krzysztof Cugowski & Cross
- Tylko taką mnie (muz. Romuald Lubelski – właśc. Romuald Lipko) – Anna B
- Uśmiech Julii (muz. Piotr Iskrowicz, Roman Iskrowicz) – wyk. Bank
- Wielki kpiarz (muz. Romuald Lipko, Krzysztof Cugowski) – wyk. Krzysztof Cugowski & Cross
- Wolę być sam (muz. Ireneusz Nowacki) – wyk. Krzysztof Cugowski & Cross
- Wracasz wciąż (muz. Janusz Koman) – wyk. Fiesta
- Zabiorę Cię Magdaleno (muz. Ryszard Rynkowski) – wyk. Vox
- Chcę zapomnieć (muz. Wanda Kwietniewska) – wyk. Banda i Wanda
- Ciągle ktoś mówi coś (muz. Mirosław Gral, Piotr Iskrowicz) – wyk. Bank
- Ciągle po omacku (muz. Romuald Lipko, Krzysztof Cugowski) – wyk. Krzysztof Cugowski & Cross
- Cudzy ogień nie grzeje (muz. Janusz Kruk) – wyk. 2 plus 1
- Czas Wiruje (muz. Mirosław Bielawski, Piotr Iskrowicz) – wyk. Bank


Musimy obowiązkowo przytoczyć ten kuriozalny tekst - szkoda, że nie skontaktowano z niezwykle sprawną Marią Czubaszek, nawet na 2 tygodniowym głodzie nikotynowym (no... zgoda... tyle by nie przeżyła) czy po skrzynce Żytniej z pewnością stworzyłaby znacznie lepszy tekst.


"... Bez wielkich słów, bez prezentów, ciuchów, róż, bez szalonych snów,
Bez wspólnych spraw, bez mówienia sobie 'pa', bez ślubnego 'tak'.
Potrafię z Tobą być, potrafię z Tobą być,
Tylko taką mnie, tylko taką możesz mieć.

Nie na długo i nie za często, raz na jakiś czas
Nie na długo i nie za często, raz na jakiś krótki czas.

Bez pytań z kim, czy zawadzam znowu Ci, bez przykrych chwil,
Bez małych kłamstw, bez pamiętnych dla nas dat, bez drugiego dna.
Potrafię z Tobą być, potrafię z Tobą być,
Tylko taką mnie, tylko taką możesz mieć.

Nie na długo i nie za często, raz na jakiś czas
Nie na długo i nie za często, raz na jakiś krótki czas...."



O czym śpiewa podmiot liryczny ? - jednocześnie w refrenie w sposób "rozgniewany" i pełny dezaprobaty spogląda z pogardą przez lewe ramię na obiekt zainteresowań starając się wyrzucić z siebie jakieś emocje i "coś przeżywać" - choć niestety nie specjalnie ma CO przeżywać i "wyrzucać" ?.

"... Tylko taką mnie, tylko taką możesz mieć...." - czy wszyscy zauważyli że tekst jakby się w tym momencie urywa ?.... a muzyczka leci dalej i mamy wyraźnie odczuwalną "lukę" - czyżby artystka chciała coś jeszcze pikantnego dodać ale wolała zmilczeć lub niezawodna cenzura czuwała ?.

Tu mamy nawiązanie do wcześniejszego utworu z udziałem śp. Romualda - Jestem Twoim Grzechem:

- "... całej nie dostaniesz mnie i tak..."

Anna B. podąża inną ścieżką - "tylko taką możesz mieć" - niby "całą" ale refren brutalnie sprowadza na ziemię nie pozostawiając złudzeń:

- "... Nie na długo i nie za często, raz na jakiś czas
Nie na długo i nie za często, raz na jakiś krótki czas...."


A wcześniej - dopiero jest mocno "izabelińsko-trojanowsko" - u niej było wspólne siedzenie "godziny pół i zahaczenie prawie o ślub". Co jest u Anny B ? :

- "... Bez wspólnych spraw, bez mówienia sobie 'pa', bez ślubnego 'tak'..."


Anna B. mocno i wyraźną kreską dystansuje się od modnej w tamtym czasie "Material Girl" i motta przewodniego - "No Romance Without a Finance" :

- "... Bez wielkich słów, bez prezentów, ciuchów, róż, bez szalonych snów..."


Przy innej okazji również puszcza do nas oko i macha na pożegnanie Izie:

- "... Bez małych kłamstw, bez pamiętnych dla nas dat, bez drugiego dna..."


Minęło parę lat i Anna B. zameldowała się z inną piosenką na Festiwalu w Opolu - tym razem tekst napisał inny "niezawodny" Wujek Skubi. Teraz dopatrywano się satyry na Wojciecha Fibaka i zapowiedź jego wolty w latach 90 :D


- "... Widziano Cię rano
Widziano Cię razem z nią
Widziano z tą, jak jej tam?..".


https://www.youtube.com/watch?v=Uw5rfoc ... rt_radio=1


"... Plotka to mgła
Mdła i słodka jak lep na muchy
Dasz krok w głąb
I wciąga Cię
Do środka, kto wpadł,
Ten już pewnie nie wyjdzie suchy
Otoczy go raz, dwa
Wilgotny ten szept
Więc ostrożnie, ostro...
Nawet tam, gdzie jeszcze
Nikt pewnie nie zna Cię
I uważaj wciąż, bo
Tajemnica krucha, jak cienkie, cienkie szkło
Takie byle co
Co pęka, gdy spojrzy kto

Ref. 1.: Widziano, widziano
Widziano Cię rano gdzieś
Widziano, żeś nie był sam
Widziano Cię rano
Widziano Cię razem z nią
Widziano z tą, jak jej tam?...

Zamień się w głaz
Pary z ust ani tchu, ani słowa
I milcz, milcz
Choćby tysiąc lat
Bo choć nie wie nikt
Czy to romans, czy tylko zmowa,
To i tak już za kilka chwil
Plotka ruszy w świat
Nawet tam, gdzie jeszcze
Nikt pewnie nie zna Cię
I uważaj wciąż, bo
Tajemnica krucha, jak cienkie, cienkie szkło
Takie byle co,
Co pęka, gdy spojrzy kto

Ref. 2.: Widziano, widziano
Widziano Cię rano gdzieś
Widziano, żeś nie był sam
Widziano, widziano
Choć było dość ciemno tam
Widziano Cię ze mną
Widziano, widziano
Widziano Cię rano gdzieś
Widziano, żeś nie był sam
Widziano dziś rano
Dziś rano widziano nas - widziano nie pierwszy raz...."
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Awatar użytkownika
Inkwizytor
limitowana edycja z bonusową płytą
Posty: 4468
Rejestracja: 06.05.2007, 19:19
Lokalizacja: Monty Python`s Flying Circus

Re: Barbara Sikorska - CDN ?....

Post autor: Inkwizytor »

https://www.youtube.com/watch?v=GmVmyWO ... rt_radio=1


Nie wszyscy pamiętają, że z gatunkiem synthpop w drugiej połowie lat 80 subtelnie flirtował nasz "król estrady", a wcześniej naprawdę zdolny perkusista jazzowy Andrzej Dąbrowski. Nasi czytelnicy i zrzeszeni w fanklubie wielokrotnie pytali nas - dlaczego nie ukazała się składanka będąca czymś na pograniczu dansingu dla podstarzałej klienteli a synthpopu - "Szał By Night" ? , która wzięła tytuł od jednej z kompozycji Poznakowskiego w wykonaniu właśnie Dąbrowskiego ?:


https://www.discogs.com/release/4328219 ... 1inMvMIH95

Gdyby ktoś był zainteresowany i pytał o ceny i dostępność to z nieskrywaną radością i przyjemnością potwierdzamy, że winyl można kupić bardzo tanio, a kasetę magnetofonową ? .... równie tanio :D . Krążą ploteczki i bynajmniej "tajemnicą poliszynszyla" nie jest, iż realne są szanse na finalizację od dawna planowanego projektu na najbliższy karnawał :D


https://allegro.pl/listing?string=sza%C ... by%20night


Najpierw tradycyjnie i zwyczajowo tekst:


"... W Squaw Valley nowy sezon,
zaprasza Sarajewo,
ogrzewa wełna skalpy, z Miami prosto w Alpy.
wspaniały wielki szus.
bałwanów tłum na stokach.
tu Yeti, a tam foka.
Bobsleje i slalomy, nochale jak lampiony -
karnawał blisko już.

Szał by night, barwny slajd,
winter party w śniegach Tatr -
pawie pióra, gna wichura.
Honey moon, mocny rum,.
wyleniałych morsów tłum,
w koafiurach w zaspę nura.
Szał by night, barwny slajd...

Chałupy oniemiały,
golasy stekstylniały.
do Turcji po kożuchy ruszyły już spryciuchy,
a na Krupówkach tłum.
Przeżyła się kwarcówka,
opala Gubałówka.
Na świecie mrozy dzikie, od Burgas po Arktykę
karnawałowy szum.

Szał by night, barwny slajd,
winter party w śniegach Tatr -
pawie pióra, gna wichura
Honey moon, mocny rum..
wyleniałych morsów tłum,
w koafiurach w zaspę nura.
Szał by night, barwny slajd..."

Jeszcze do niego wrócimy podobnie jak "...jeszcze to powiesz i wydasz Oscarze..." :wink: . Najpierw kilka zdań o autorce Grażynie Orlińskiej. Nasi archiwiści, dokumentaliści i kronikarze przed czekającym nas długim weekendem musieli przynajmniej odrobinę się wykazać...a na długi weekend i tak dostali zadania specjalne.... ale które dopiero objawią się z pewnym poślizgiem kto wie czy nie dopiero po nowym roku :roll:


Grażyna Orlińska, urodzona ur. 9 lipca 1956 (czyli za rok stuknie Jej 70tka, ale cicho sza) w Ząbkach..... czyli duże miasto pod Warszawą, silnie kojarzone jako miejsce związane z Mariusza Świtalskiego, przedsiębiorcy, który stworzył popularne sieci sklepów, w tym Żabkę, Elektromis, Eurocash. Pora również na kilka ciekawostek specjalnie wybranych związanych z tą mieścinką:


1. Ząbki położone są w odległości mniej więcej 10 km od serca Warszawy. Miasto należy do aglomeracji warszawskiej, a do 1998 roku znajdowało się w granicach województwa warszawskiego. Mieszka tu blisko 37 tys. mieszkańców.

2. W Ząbkach mamy trzy katolickie parafie. Oprócz tego znajduje się tutaj zbór Świadków Jechowy.

3. W średniowieczu nie było nazwy „Ząbki”. Wieś, która znajdowała się na terenie dzisiejszego miasta nosiła nazwę Wola Zambkowa. Natomiast w 1635 roku Ząbki nawiedziła niszczycielska powódź, po tym jak wylała Wisła.

4. Natomiast w 1635 roku Ząbki nawiedziła niszczycielska powódź, po tym jak wylała Wisła.

5. Prawa miejskie Ząbki uzyskały dopiero w 1967 roku. Powierzchnia Ząbek wynosi 11,13 km2. Ale czy wiedziałeś, że ponad ¼ tej powierzchni zajmują użytki leśne?

6. Mężczyźni stanowią w Ząbkach 47,4 % tymczasem kobiety 52,6%. Najliczniejszą grupę pod kątem wiekowym stanowią osoby między 30 a 40 rokiem życia. Najmniej jest zaś osób, które przekroczyły 80-ty rok życia.

7. Miejski Ośrodek Kultury, który odpowiada za wiele wydarzeń w naszym mieście ma swoją siedzibę w willi Alina. W latach 20-tych XX wieku właścicielem tej willi był Władysław Sikorski.

8. Na terenie Ząbek funkcjonuje 17 przedszkoli. Z kolei szkół podstawowych mamy 8.

9. Klubem piłkarskim reprezentującym nasze miasto jest MKS Ząbcovia Ząbki.

10. Jeżeli chodzi o opiekę zdrowotną, to w Ząbkach działa 11 przychodni, w tym 1 publiczna.


Warto się tam wybudować, nie warto się wahać :D . A teraz z powrotem do poczciwej Grażynki.


To wybitna polska poetka, autorka tekstów piosenek, scenarzystka, jurorka festiwali muzycznych, członek ZAKR i ZAiKS. Stypendystka i laureatka nagrody Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Od początku lat 80. związana z warszawskim środowiskiem młodoliterackim i grupami poetyckimi działającymi przy Staromiejskim Domu Kultury. Z tego okresu pochodzą pierwsze, poetyckie, publikacje prasowe, spotkania autorskie oraz nagroda za cykl wierszy inspirowanych twórczością E. Muncha. W roku 1993 debiut miał miejsce jej książkowy – tomik „Kształt nieistnienia” (niezwykle bolesne i szczere wyznanie, wszyscy z redaktorami naczelnymi płakaliśmy - a i chodzą słuchy, że i Sikorską ruszyło :cry: ). Jako autorka tekstów piosenek debiutowała w roku 1984. utworem „I ty któregoś dnia” z muzyką Ryszarda Poznakowskiego. Był to początek ich wieloletniej współpracy, która zaowocowała licznymi przebojami (m.in. legendarne „Chałupy welcome to” – przebój lata 1985). Przez jeden sezon, jako kierownik literacki i autorka, związana była z kabaretem popularnego Wicherka (Czesława Nowickiego). Jest bohaterką i współscenarzystką programów telewizyjnych w reżyserii Anny Barcikowskiej „Jestem tekstylna” i „Bez makijażu” oraz radiowego reportażu autorstwa Hanny Wilczyńskiej-Toczko (Radio Gdańsk) „Grażyny Orlińskiej klimaty sopockie”. Pisała teksty piosenek do spektakli teatralnych (m.in. T. Syrena w Warszawie oraz Teatr im. Jaracza w Olsztynie). W roku 2000, w sopockim Teatrze Atelier im. Agnieszki Osieckiej miała miejsce premiera, napisanego dla Marka Richtera, monodramu muzycznego „To miał być żart”, skomponowanego i wyreżyserowanego przez Ewę Kornecką. Jest autorką tłumaczenia, a także współscenarzystką polskiej adaptacji spektaklu teatralnego dla dzieci „I’ll never be alone, czyli Muminek i mleko” wg Tove Jansson, miniform teatralnych „Splot” oraz „Spełni się – nie spełni”, nagradzanych na przeglądach teatrów młodzieżowych, jak również licznych piosenek dla dzieci (m.in. z płyt „Kołysankowo” i „Herbaciany zapach róż”). Współpracowała z wydawnictwem „Nowa Era”, pisząc teksty do podręczników muzycznych. Do powstałego w 2005 roku serialu tv „Pełną parą” napisała piosenkę tytułową (muz. Tomasz „Snake” Kamiński). Jest autorką tekstu oficjalnego hymnu Sopotu „Ave Sopot” (muz. Agnieszka Szydłowska) - nie mylić z bluźnierczym "Ave Szatan".

Stworzyła także libretta musicali „Żółta Dama – legenda muzyczna” oraz „Mała Syrenka”. „Żółta Dama” z muzyką Mikołaja Hertla w reżyserii Karola Urbańskiego miała premierę 26 listopada 2021 r. w Mazowieckim Teatrze Muzycznym i w 2022 r. została uznana przez kapitułę Teatralnej Nagrody Muzycznej im. Jana Kiepury za najlepszy spektakl dla młodego widza. Premiera musicalu „Mała Syrenka” na motywach baśni Hansa Christiana Andersena z muzyką Mikołaja Hertla w reżyserii Jana Bzdawki miała miejsce w Mazowieckim Teatrze Muzycznym 17 marca 2023 r. Muzykę do jej tekstów komponowali m.in.: Ryszard Poznakowski, Ryszard Szeremeta, Mikołaj Hertel, Winicjusz Chróst, Henryk Alber, Włodzimierz Korcz, Janusz Hajdun, Włodzimierz Nahorny, Jacek Skubikowski, Tomasz Krezymon, Józef Skrzek, Marek Stefankiewicz, Janusz Szrom, Marcin Nierubiec, Wojciech Zieliński, Grzegorz Marchowski, Janusz Piątkowski, Mirosław Czyżykiewicz, Czesław Majewski, Antoni Czajkowski.



Najważniejsze tomiki poezji:

- 1993 – „Kształt nieistnienia”
- 2000 – „Życie do dna”
- 2002 – „Lubczyk sopocki”
- 2004 – „Herbaciany zapach róż” + CD
- 2011 – „Naga”

Płyty autorskie:

- „Czułość”
- „Echa”
- „Herbaciany zapach róż”
- „Sopocki nokturn”
- „Zielony księżyc”
- „Powiedz jej”
- „Kocio mi”
- „Mam na imię Kochana”
- „Dziewczynka”


Najważniejsze piosenki:

- „Chałupy welcome to” (wyk. Zbigniew Wodecki)
- „Baw się lalkami” (wyk. Andrzej Zaucha)
- „Dla mnie ty” (wyk. Bohdan Łazuka)
- „To nie jest pora na miłość” (wyk. Monika Borys)
- „Lombardy pełne serc” (wyk. Trubadurzy)
- „Zapomnij mnie” (wyk. Andrzej Dąbrowski)
- „Bądź, jak ptak” (wyk. Mirosław Jędrowski i Danuta Jachyra)
- „I ty któregoś dnia” (wyk. Ryszard Poznakowski)
- „Iwo” (wyk. Jacek Skubikowski)
- „Kiedy do nieba szedł Parasolnik” (wyk. Hanna Banaszak)
- „Nie uciekaj mi nadziejo” (wyk. Magdalena Choryło)
- „Coś do kochania” (wyk. Marek Richter)
- „Toniemy” (wyk. Katarzyna Cerekwicka)
- „Wołaj” (wyk. Marlena Drozdowska – Bratysławska Lira 1996)
- „Konie moje” (wyk. Grzegorz Marchowski)
- „Smutny anioł” (wyk. Iwona Manista-Kutryś)
- „Powoje” (wyk. Magdalena Choryło)
- „Czas na miłość” (wyk. Ewa Bem)
- „Życie boli maleńka” (wyk. Grzegorz Marchowski)
- „Balonówka z coca-colą” (wyk. Karolina Poznakowska)
- „Niech świat gra tango kochankom” (wyk. Ewa Śnieżanka)
- „Bajdy-znajdy” (wyk. Irena Santor)
- „Słowa na wiatr” (wyk. Piotr Kuźniak)
- „Nie bój się żyć” (wyk. Halina Frąckowiak – II nagroda na Festiwalu Polskiej Piosenki Opole 1991)
- „Ikarowe dzieci” (wyk. Barbara Modzelewska)
- „Co tam łzy” (wyk. Barbara Dziekan)
- „Mały gigant” (wyk. Maryla Rodowicz)


Najważniejsze nagrody i wyróżnienia:

- 1991 – I nagroda na Festiwalu Polskiej Piosenki Opole – piosenka „Nie bój się żyć” w wyk. Haliny Frąckowiak
- 1996 – Bratysławska Lira – piosenka „Wołaj” w wyk. Marleny Drozdowskiej
- 2022 – Teatralna Nagroda Muzyczna im. Jana Kiepury w kategorii "Najlepszy spektakl dla młodego widza" za spektakl „Żółta Dama – legenda muzyczna”
- 2023 – Nagroda Miasta Stołecznego Warszawy
- 2024 - brązowy medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”
- 2024 -- Teatralna Nagroda Muzyczna im. Jana Kiepury w kategorii "Najlepszy spektakl dla młodego widza" za spektakl za musical "Mała Syrenka"

Jeśli ktoś się w dalszym ciągu zastanawia - czy ten wątek to "istny strumień świadomości" - to niech lepiej wczyta się w tekst Szał By Night. My go w każdym bądź razie szerzej analizować nie będziemy. Podsumowując - na chwilę jesteśmy porwani w szaloną wojaż w zawrotnym tempie po świecie i możemy zerknąć okiem "jak bawi się szlachta" i to bez żadnych zahamowań, nie przejmując rachunkiem ekonomicznym , chociaż jakiś trop prowadzący do Sikorskiej możemy wyłowić:

- "... Honey moon, mocny rum,.." :roll:


Bliżej na trop Sikorskiej i jej ścieżek z tego samego albumu wpadła Renata Kretówna w swoim synthpopowym kawałku: "Nie lubię żonatych mężczyzn" , którego autorką mogła być nie kto inny jak śp. Maria Czubaszek i jak to ona tylko potrafi w niepodrabialnym stylu pochyliła się nad problemem "co po miłości błądzącej co dnia" ? - proza życia, samo życie Oskarze :roll: :


https://www.youtube.com/watch?v=s0Ku3bt ... rt_radio=1


Uprzedzając pytanie, które i tak padnie - "kim u licha jest Kretówna ?" - odpowiadamy ale w telegraficzny skrócie bo już nam się "konserwy" kończą .........


Renata Kretówna-Strobel, urodzona 25 listopada 1948 w Suwałkach, czyli polska aktorka teatralna i telewizyjna. W 1974 ukończyła studia na PWST w Krakowie (nie było specjalnie chętnych na ten rocznik). Debiutowała 3 października 1974. W latach 1974–1975 występowała w Teatrze im. Słowackiego w Krakowie, w latach 1975–1984 w krakowskim Starym Teatrze im. Heleny Modrzejewskiej. W latach 1984–1987 aktorka Teatru Syrena w

Jej dyskografia jest nad wyraz skromna:


https://www.discogs.com/artist/2033739- ... Kt0lAQPkh4

Pierwszy - Bal Milionerów, nadal dostępny JEDYNIE na winylu i kasecie - ale nie trzeba się specjalnie wykosztować:

https://allegro.pl/listing?string=renat ... t%C3%B3wna

Co prawda Bal ukazał pod inną nazwą jako Zbuntowana w 99, ale z innym układem utworów i fani pomstują, że "TO NIE JEST TEN ALBUM". W przypadku Zbuntowanej już trzeba się wykosztować :D. Drugi - Czas Udrza - nie ma wedle słów artystki nic wspólnego z autorem przygód Asterixa - "Uderza".


Najważniejsze role filmowe:

1971: Dekameron 40 czyli cudowne przytrafienie pewnego nieboszczyka, film fabularny – telewizyjny
1973: Zasieki, film fabularny
1976: Ocalić miasto, film fabularny (Renia, łączniczka AK)
1977: Zakręt, film fabularny (pielęgniarka)
1977: Wodzirej, film fabularny (piosenkarka)
1978: Zielona ziemia, film fabularny – telewizyjny (Jadwiga Piecuchowa)
1980: Z biegiem lat, z biegiem dni..., serial fabularny (Hanka, służąca Dulskich)
1980: W biały dzień, film fabularny (panna)
1981: Kto ty jesteś, cykl fabularny
1982: Blisko, coraz bliżej, serial fabularny (Liselotte, dziewczyna na oficerskiej zabawie)
1984: Zdaniem obrony, film fabularny – telewizyjny (Krysia, sekretarka w zespole adwokackim)
1984: Przemytnicy, film fabularny (Esterka)
1985: Zdaniem obrony, film fabularny – telewizyjny (Krysia, partnerka Sokora)
1985: Sceny dziecięce z życia prowincji, film fabularny (Jagoda, sekretarka burmistrza R.)
1986: Nad Niemnem, serial fabularny (Marynia Kirłowa)
1987: Nad Niemnem, film fabularny (Marynia Kirłowa)
1986: Epizod Berlin – west, film fabularny (Hanka, pomocnica Nyżyńskiego)
1987: Śmieciarz, serial fabularny (prostytutka)
1997–2016: Klan, serial fabularny (Małgorzata Kosiorek, matka Sławomira, narzeczonego Kingi Kuczyńskiej)
2000: Przeprowadzki, serial fabularny (pani Silber, chora w szpitalu)
2002: Psie serce, cykl fabularny (Zosia, koleżanka Ireny)
2002: M jak miłość, serial fabularny (Wanda Kowalikowa, sąsiadka Zduńskich)
2002: Break point, film fabularny
2003: Plebania, serial fabularny (pani Jadzia, kierowniczka Domu Spokojnej Starości w Starej Wiośnie)
2003–2016: Na Wspólnej, serial fabularny (Zofia Kowalska)
2004: M jak miłość, serial fabularny (Wanda Kowalikowa, sąsiadka Zduńskich)
2005: Tak miało być, serial fabularny (dyrektorka Ewy)
2005: Parę osób, mały czas, film fabularny (doktor Słodkowska)
2005: Na dobre i na złe, serial fabularny (Barbara Krawczyk, żona Henryka)
2005: M jak miłość, serial fabularny (Zofia Kowalikowa, sąsiadka Zduńskich)
2005: Boża podszewka. część druga, serial fabularny
2006: Kryminalni. misja śląska, film fabularny – telewizyjny (Marianna Budny, matka „Grabarza”)
2006: Kryminalni, serial fabularny (Marianna Budny, matka „Grabarza”)
2006: Egzamin z życia, serial fabularny (kobieta w poczekalni)
2007: Zmartwychwstanie, widowisko telewizyjne (Prezesowa)
2007: M jak miłość, serial fabularny (Zofia Kowalikowa, sąsiadka Marii)
2009: Przeznaczenie, serial fabularny (księgowa Magdalena)
2009: Niania, serial fabularny (członkini chóru)
2011: Rezydencja, serial fabularny (klientka atelier)
2011: Linia życia, serial fabularny (pani Migdalska)
2012: Ojciec Mateusz, serial fabularny (Krystyna Dolniak, była teściowa Krygierowej)
2012: Lekarze, serial fabularny (Olga Serafin)
2014: Na dobre i na złe, serial fabularny (pani Kwasek)
2016: Zaburzenie, etiuda szkolna (matka)

Najważniejsze role teatralne:

1975: Młyn, spektakl telewizyjny (Laura)
1976: Wszyscy mówią prawdę, spektakl telewizyjny (Cordier)
1976: Spotkanie, spektakl telewizyjny (Lala)
1977: Wysoka stawka, spektakl telewizyjny
1977: Wesele u drobnomieszczan, spektakl telewizyjny (Panna Młoda)
1977: Legenda o Putyfarze, spektakl telewizyjny
1987: Sylwia, spektakl telewizyjny (Sylwia)



Teraz tekst, dajesz Maria:

"... Nie lubię mężczyzn
Żonatych mężczyzn mam już dość!
Szalenie mnie męczy
Słuchanie, jaki smutny ich los
Ciężko przegrani
Wciąż płacą za swój błąd sprzed lat
I mkną nad ranem
Do żon, z którymi źle im tak
By po dniu wrócić tu znów!

Ach, jak ja to znam
Schemat ciągle taki sam
Niezmieniony prawie nic!
Żona ciągle zła
On z nią w domu piekło ma
Nieszczęśliwy, biedny miś!
Ale nie wszystko jest stracone
On się rozwiedzie z nią i już
Zapomni chętnie o niej
I weźmie mnie za żonę, lecz cóż:

Nie lubię mężczyzn
Żonatych mężczyzn mam już dość!
Szalenie mnie męczy
Słuchanie, jaki smutny ich los
Ciężko przegrani
Wciąż płacą za swój błąd sprzed lat
I mkną nad ranem
Do żon, z którymi źle im tak
By po dniu wrócić tu znów!

Ach, jak ja to znam
Odkąd sama męża mam
Wszystko mi się sprawdza dziś!
Jestem ciągle zła
I on piekło ze mną ma
Nieszczęśliwy, biedny miś!
A najśmieszniejsze, że mu wierzę
Że on nielekko ze mną ma!
Byłoby jak należy
Gdyby nie był mężem, bo ja:

Nie lubię mężczyzn
Żonatych mężczyzn mam już dość!
Szalenie mnie męczy
Słuchanie, jaki smutny ich los
Ciężko przegrani
Wciąż płacą za swój błąd sprzed lat
A my kochamy za nic ich i tak!...".


Swoją drogą ciekawy punkt widzenia. Rozwinięty temat poruszony wcześniej w "Wyszłam za mąż, zaraz wracam". Sam miałem "znajomą", która oficjalnie deklarowała, iż preferuje żonatych bo "ci przynajmniej nie zawracają mi głowy" :roll: . Czyli to wręcz wyśniony "CDN....".
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Awatar użytkownika
Inkwizytor
limitowana edycja z bonusową płytą
Posty: 4468
Rejestracja: 06.05.2007, 19:19
Lokalizacja: Monty Python`s Flying Circus

Re: Barbara Sikorska - CDN ?....

Post autor: Inkwizytor »

https://www.youtube.com/watch?v=FQ8pOq4 ... rt_radio=1


Wątek "Sikorska-Leaks" rozrasta się do imponujących rozmiarów, nie zwalnia tempa i pęcznieje w oczach. Dzięki temu możemy powrócić na moment do nie do końca wyczerpanego (a jest z CZEGO czerpać) wątku innej WIELKIEJ I NIESŁUSZNIE ZAPOMNIANEJ artystki z końcówki lat 80 czyli Wiesławy Sós :D . Żadne słowa nie wyrażą rozpierającej serce zwierzęcej radości z powodu niedawno potwierdzonego ponownie faktu, że już dosłownie "za momencik" będziemy świętować renesans jej twórczości w postaci "odświeżonego" lp - Wiesława Sós na wszelkich kolorowych nośnikach, tej ekstazy jaka zapanuje wśród "miłośników nostaldżii lat 80 oraz synthpopu" - nie da się opisać słowami - wystarczy oczami wyobraźni zobaczyć te fachowe i gustownie i z pietyzmem ustawione / upozowane fotki winylu/ kompaktu / kaseciaka na sztalugach, przy sprzęcie audiofilskim za kilkadziesiąt czy kilkaset tysięcy, tych specjalnie zaprojektowanych głośników na zamówienie, gramofonów itd.... tak... Wiesława Sós doczeka się godnego benefisu, docenienia kariery muzycznej, a TEN album stanowić będzie ozdobę każdej szanującej się kolekcji płytowej :roll:


https://www.discogs.com/release/2070266 ... y-VIdpP7wB


Jednakże czy wszyscy aby na pewno wiemy w co się pakujemy ?, co nas czeka ?, przez co przyjdzie nam przejść ? i jakie rany na duszy i ciele to pozostawi ?. Jakie "wartości" i "przesłanie" kryje się za dalszymi niewinnymi pieśniczkami z tego lp ?. Weźmy powyższy - pod wielce wymownym tytułem: "Zrób to ze mną" :D . Wiadomo jaką interpretację jako "kanoniczną" wskazałby Frank Zappa. Jednakże aż tak daleko od niego nie odejdziemy - bo się zwyczajnie nie da. Najpierw kilka kronikarskich i dokumentalnych niby-powszechnie-znancych-faktów.


"... "Zrób to ze mną" – to utwór muzyczny polskiej piosenkarki Wiesławy Sós pochodzący z jej albumu Wiesława Sós wydanego w 1989 roku (tak, tego samego już lada moment zapowiadanego), zarazem piąty promujący jego wydanie singel. Utwór powstał we współpracy z kompozytorem i aranżerem Jerzym Jarosławem Dobrzyńskim, a jego nagranie miało miejsce na początku 1989 roku w Studio Malachitowa w Warszawie (jeszcze o tym napiszesz Oscarze). Za "dwuznaczno-jednoznaczny" tekst kawałka odpowiedzialna jest Justyna Holm. Najpierw na szybko przypomnijmy jej sylwetkę.


- "... Justyna Holm, urodzona 1 sierpnia 1960 w Warszawie. To polska poetka, tłumaczka, autorka ok. 500 polskich i angielskich tekstów piosenek, scenarzystka i autorka ok. 40 artystycznych programów, widowisk oraz spektakli teatralnych i telewizyjnych, także kompozytorka, pianistka i piosenkarka. Absolwentka Wydziału Filologii Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego. W czasie studiów swoimi wierszami i autorskimi piosenkami – które wykonywała, akompaniując sobie przy fortepianie – debiutuje w TVP u boku prof. Henryka Czyża w roli prowadzącej cykliczny program o tajnikach współczesnej muzyki poważnej pt. „Rozmowy z Lucynką” (nikt nie wiedział kim u licha jest Lucynka, nie udało się tego ustalić). Wkrótce otrzymuje wyróżnienie w konkursie Debiutów XXIII KFPP w Opolu za autorską piosenkę „Życie to debiut i trema”. Jeśli ktoś byłby ciekaw jak katuje i sieka biedne klawisze paluchami niczym noże - niech sobie ku przestrodze obejrzy ten archiwalny materiał:


https://www.facebook.com/watch/?v=2851504398354304


Rozpoczyna wówczas profesjonalną karierę muzyczną, występując, przez rok, z recitalami w Polsce, a także za granicą (m.in. Bułgaria, Niemcy) - i dalej katuje biedne klawiatury ile tylko się da. Od tej pory po jej wiersze i teksty sięgają wybitni artyści. Współtworzy zawzięcie z kompozytorami współczesnej muzyki tzw., poważnej oraz synthpopu, takimi jak Zbigniew Bargielski, prof. Benedykt Konowalski, Paweł Łukaszewski, Edward Pałłasz, Weronika Ratusińska, Romuald Twardowski, Maciej Zieliński oraz z artystami opery, takimi jak prof. Jerzy Artysz, Grażyna Brodzińska, prof. Ryszard Cieśla, Bernard Ładysz, Anna Mikołajczak-Niewiedział, Romuald Tesarowicz. Jej niegasnąca od najmłodszych lat fascynacja jazzem owocuje współpracą z kompozytorami-jazzmanami, takimi jak Mariusz Bogdanowicz, Zbigniew Jakubek, Sławomir Kulpowicz, Bernard Maseli, Wojciech Gogolewski, Stanisław Fiałkowski, Andrzej Jagodziński, Jan Ptaszyn-Wróblewski, Michał Urbaniak a także z wokalistami jazzowymi, takimi jak Ewa Bem, Marek Bałata, Dorota Miśkiewicz, Lora Szafran, Janusz Szrom, Iza Zając. Jej zwieńczenie stanowią liczne koncerty i ok. 10 płyt m.in. z ok. 30 jazzowymi opracowaniami klasyki – utworów Fr. Chopina, L. van Beethovena, F. Schuberta, W.A. Mozarta. Współpracowała również z powodzeniem z kompozytorami tzw. muzyki popularnej, takimi jak m.in. Romuald Lipko, Piotr Rubik, Włodzimierz Korcz, Janusz Grzywacz, Ryszard Sygitowicz, Marek Bychawski, Jerzy Jarosław Dobrzyński, Przemysław Gintrowski, Dariusz Janus, Filip Jaślar, Marcin Partyka, Lesek Wronka, Wojciech Zieliński, Adam Żółkoś, Janusz Tylman, Michał Urbaniak dla wokalistów takich jak m.in. Ewa Bem, Marek Bałata, Danuta Błażejczyk, Piotr Cugowski, Felicjan Andrzejczak, Ewa Farna, Krystyna Giżowska, Katarzyna Groniec, Edyta Górniak, Elżbieta Igras, Robert Janowski, Irena Jarocka, Anna Maria Jopek, Majka Jeżowska, Ewa Kuklińska, Dorota Miśkiewicz, Beata Molak, Grażyna Łobaszewska, Andrzej Piasek-Piaseczny, Maria Peszek, Andrzej Rybiński, Ryszard Rynkowski, Irena Santor, Zdzisława Sośnicka, Lora Szafran, Mieczysław Szcześniak, Jacek Wójcicki, Joanna Zagdańska, Andrzej Zaucha sprawiła, że piosenki z jej tekstami odnoszą zwycięstwa w plebiscytach radiowych i telewizyjnych a także na festiwalach w kraju i za granicą. Wiersze oraz teksty jej piosenek wydawane są w wielu zbiorach i podręcznikach szkolnych a piosenki z jej tekstami znajdują się na ok. 60 płytach – w tym na 5 płytach autorskich /”Wolni” z muz. Marka Bychawskiego, „Niby nowy” z muz. Jerzego Jarosława Dobrzyńskiego, „W górę głowa” z muz. Jerzego Jarosława Dobrzyńskiego i Marka Bychawskiego, „On” z muz. Grzegorza Wawrzyszaka, „ Tylko Chopin” z muz. Fr. Chopina w opr. Bernarda Maselego/. Jest autorką i współautorką ok. 40 artystycznych programów i widowisk m.in. dla TVP, w tym pięciu autorskich (Jeśli ocalę w sobie siebie reż. Laco Adamik, Piosenki Justyny Holm reż. Dariusz Goczał, Pójdę przed siebie reż. Grażyna Sygitowicz, „Piosenki z kontekstem – Justyna Holm”- reż. Anna Barcikowska, „To lubię – Justyna Holm”– reż. Paweł Trzaska). Jest autorką pięciu spektakli teatralnych Teatru Telewizji: Boskie prezenty reż. Paweł Trzaska, „Wielkanocny zajączek” reż. Andrzej Strzelecki, „Noworoczna kolęda” reż. Janusz Józefowicz, „Śmigus i Dyngus” reż. Janusz Józefowicz, Anielska cierpliwość – reż. Piotr Wojtowicz. Od lat jej kreatywność wykorzystywana jest w świecie reklam. Pisze scenariusze filmowe, reklamowe, scenariusze benefisów i jubileuszy, koncertów i widowisk plenerowych, m.in. monumentalnej Ceremonii Otwarcia Światowych Igrzysk Polonijnych – Lublin 99 /prowadzonej przez Daniela Olbrychskiego, z ok. 300 wykonawcami, z udziałem najwybitniejszych sportowców polskich/ a także multimedialnego widowiska „Halo, tu Polska!”/ z udziałem jednego z największych żaglowców świata – Daru Młodzieży/, prezentowanego w Belgii, Danii, Francji i w Hiszpanii w latach 2001-2002, które w ramach Europaliów promowało wejście Polski do Unii Europejskiej. Piosenki z jej tekstami wielokrotnie służą celom charytatywnym, m.in. „Pocztówka do Świętego Mikołaja” /coroczna zbiórka pieniędzy na gwiazdkowe prezenty dla dzieci organizowana przez Radiową „Trójkę” i Pocztę Polską oraz Fundację „Dzieciak”/, „Żyję dla Ciebie” / akcja pomocy Armenii po trzęsieniu ziemi organizowana przez TVP i Polskie Radio oraz organizatorów KFPP w Opolu. Jest ponadto autorką tekstów do ok. 100 piosenek dla dzieci, wielu widowisk i bajek i być może dlatego, od wielu lat, juroruje na festiwalach najmłodszych wokalistów takich jak np.: Międzynarodowy Dziecięcy Festiwal Piosenki i Tańca w Koninie, Ogólnopolski Festiwal Piosenki Polskiej GAMA, BUDZIK we Wrocławiu, Ogólnopolski Festiwal Zaczarowanej Piosenki Fundacji Anny Dymnej czy telewizyjny Konkurs Interwizji Dziecięcej. Trzykrotnie też juroruje i prowadzi zajęcia warsztatowe / m.in. z Tadeuszem Woźniakiem i Piotrem Rubikiem/ z młodymi bardami w Myśliborzu /Ogólnopolskie Spotkania Młodych Autorów i Kompozytorów SMAK/. Do miłych epizodów zalicza prowadzenie porannych programów „Dzień dobry z Polski” dla TVP Polonia, współprowadzenie z Wojciechem Manem Koncertu Wigilijnego w Radiowej Trójce, swój recital w Piwnicy na Wójtowskiej, który prowadziła Magda Umer, zapowiedź swojego debiutanckiego występu przez Wojciecha Młynarskiego w jubileuszowym koncercie Hybryd w Filharmonii Narodowej oraz współpracę z Janem Łomnickim, który obsadził ją w filmie Szczur w roli jurorki konkursu „Najpiękniejsza” (reż. Jan Łomnicki).


Najważniejsze nagrody i wyróżnienia:

- Grand Prix – XXVII Sopot Festival – „Zły chłopak”. „Trust me at once” – L. Szafran
- Złoty Słowik XXVI Sopot Festival – „Przed śniadaniem”. „Who Loves People?” – M. Szcześniak
- Nagroda za Debiut XXVII KFPP w Opolu – „Zły chłopak” – E. Górniak
- I nagroda – X Przegląd Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu – „Moja wina” – M. Farat
- II nagroda – XXVI KFPP w Opolu – „Wolni” – B. Molak
- II nagroda – KFPP w Opolu – „Na dzień dobry daj mi spokój święty” – J.Zagdańska
- wyróżnienie – XXVIII KFPP w Opolu – „Za daleko do Chicago” – M.Jeżowska
- Distant Accord Award i złota płyta miasta Nashville /USA/ – „Niby nowy”- M. Szcześniak
- I nagroda Festiwal FIDOF w Los Angeles /USA/ – „Trust Me at Once” – L .Szafran
- I nagroda i Grand Prix Bergenz /Austria/ – „Who Loves People” – M. Szcześniak
- I nagroda i Grand Prix Cesme /Turcja/ – Trust Me at Once” – L. Szafran
- III nagroda Festiwal FIDOF Warna / Bułgaria/ – „To: bla, bla, bla...” – M. Szaban
- II nagroda Festiwal FIDOF Mińsk /Białoruś/ – „To: bla, bla, bla...” – M. Szaban
- Nagroda Główna III Światowego Festiwalu Muzyki GŁOSY AZJI w Astanie /Kazachstan/ -”Mój plan” – S. Plewiński
- nagrody Magazynu Muzycznego „Rytm”
- nagrody Muzycznej Jedynki
- nagrody w konkursie Od Opola do Opola
- nagrody w konkursie Premie i premiery


Imponujące - a teraz z powrotem do "Zrób to ze mną". Nie możemy odpuścić :wink: - pokusa jest zbyt wielka. Utwór powstał na początku 1989 roku w Studio Malachitowa w Warszawie i został napisany na potrzeby Telewizyjnej Giełdy Piosenki "Premie i premiery", która była kontynuacją Plebiscytu Piosenki Opole '88, którego Wiesława Sós została laureatką w marcu 1988 roku występując dzięki temu na Festiwalu w Opolu - śpiewając "Mój ty królewiczu spod Kielc" - alles klar. Pierwszy odcinek nowej edycji giełdy został wyemitowany 4 marca 1989 roku na antenie TVP1 i zaprezentowano w nim siedem piosenek, z których dwie miały szansę dostać się do koncertu Od Opola do Opola podczas XXVl Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu - czyli od samego początku "coś-tu-nie-grało". Wiesława Sós wystąpiła jako piąta (machinacje przy zielonym stoliku) i jeszcze podczas tego samego odcinka programu została ogłoszona laureatką jury, które większością głosów wybrało ją jako zwyciężczynię pierwszego wydania giełdy "Premie i premiery", dzięki czemu została zakwalifikowana na Festiwal Opolski wraz z utworem "Zrób to ze mną" - wyobrażacie sobie, iż piosenka z TAKIM tytułem mogła nie wygrać ?. Potem było jeszcze ciekawiej i nie mniej "pikantnie". 23 czerwca 1989 roku w Amfiteatrze Tysiąclecia w Opolu odbył się finał telewizyjnego plebiscytu "Premie i premiery" podczas którego (oj się działo, oj działo się....) dwudziestu dwóch wykonawców i zespołów zaprezentowało swoje utwory. Wiesława Sós wystąpiła jako szósta (a miała być piąta, tym razem czarodziejski stolik nie wystarczał) i na żywo zaprezentowała piosenkę, lecz jak wspomniała po latach miała wtedy "chore gardło" (jeszcze o tym napiszesz Oscarze) a realizatorzy dźwięku festiwalu nie byli zainteresowani pomocą (w końcu i oni za wszystko zapłacą) i przez to nie wykonała piosenki na tyle dobrze, żeby być z siebie zadowoloną - tak oto powstaje legenda "KOLEJNEJ SKRZYWDZONEJ" ( o tym na 200% będzie w szykowanym CDXLIV tomie poświęconym Festiwalowi w Opolu). Podczas festiwalu wykonała również w koncercie Premiery piosenkę "Noc jak Marioli wierszyk"( nadal trwają poszukiwania i próby rozwiązania zagadki - Kim była Mariola ?).


Pora na tekst - nareszcie, co wrażliwsi niech nie czytają, Sikorska marzyła o miłości w cieniu gwiazd, Klaus Schulze napisał ścieżkę do "rodzinnego" filmu Body Love - a Sós również nie unikała wypowiadania się o miłości... po swojemu :D


"... Zrób to ze mną, tylko tak, tak, tak, żeby tata nie widział ani młodszy brat, o tak!… (ach, cha, cha, cha…)

Troszeczkę mocniej, a teraz lżej…
O, fotel nie z tej strony, wolę z tej!
Jeszcze raz, jeszcze w przód, nie w tył…
Tak, tak jest dobrze, nie marnuj sił…
Sam przestaw regał i powieś gwasz;
Och, na ten remont masz ochotę, masz!,

Zrób to dla mnie, tylko tak, tak, tak, żeby tata się zdziwił i mój młodszy brat;
Zrób to ze mną, tylko pro, pro, pro, proszę nie mów nikomu za co, po co to?...

Ach, jaka gładka skóra ścian,
Jak Ty potrafisz wpłynąć na ich stan…
Jeszcze tu, jeszcze straszy kurz,
Więc Ty go za to szmatą — ciach i już!
O, bosko, bosko, strych jak łza,
A tata to esteta tak jak ja!

Zrób to dla mnie, tylko tak, tak, tak, żeby tata się zdziwił i mój młodszy brat;
Zrób to ze mną, tylko pro, pro, pro, proszę nie mów nikomu za co, po co to?...
Zrób to dla mnie, tylko tak, tak, tak, żeby tata nie widział ani młodszy brat;
Zrób to ze mną, tylko pro, pro, pro, proszę nie mów nikomu że mnie lubisz, oooch…
Zrób to dla mnie, tylko tak, tak, tak, żeby tata nie widział ani młodszy brat;
Zrób to ze mną, tylko pro, pro, pro, proszę nie mów nikomu, sami zróbmy to!;
Zrób to dla mnie, tylko tak, tak, tak, żeby tata nie widział ani młodszy brat;
Zrób to ze mną, tylko pro, pro, pro, proszę nie mów nikomu że tak lubisz to! Jeee…
Tak to zrób!, żeby Amor mógł postawić w naszym kącie łuk!;
Zrób to dla mnie, tylko tak, tak, tak, żeby tata nie widział ani młodszy brat;
Zrób to ze mną, tylko pro, pro, pro, proszę nie mów nikomu, proszę oooo;
Proszę zrób to tak, żeby tata nie widział ani młodszy brat;
Zrób to dla mnie, tylko tak, tak, tak, żeby tata nie widział…".


Czyli podmiot liryczny zachęca by jak u artystek z byłej Czechosłowacji - "przerobić cały repertuar" - pod niby "pretekstem" zrealizowania generalnego remontu w mieszkaniu :wink: . Aluzje są AŻ nadto czytelne i ociekają soczystymi wrzutkami pełnymi całkiem realnych do zrealizowania pokus. Człowiek i coraz bardziej robiący się czerwony na twarzy słuchacz aż chce artystce pogrozić paluszkiem i powiedzieć siarczyście: "....asz ty...." :twisted:


- "... Zrób to ze mną tylko tak tak tak żeby tata nie widział ani młodszy brat o tak..."

- "... Troszeczkę mocniej a teraz lżej
O fotel nie z tej strony wolę z tej..."

- "... Jeszcze raz jeszcze w przód nie w tył
Tak tak jest dobrze nie marnuj sił..."

- "... Ach jaka gładka skóra ścian
Jak Ty potrafisz wpłynąć na ich stan..."

- "... Zrób to ze mną, tylko pro, pro, pro, proszę nie mów nikomu że mnie lubisz, oooch...."

Słowem - mamy niemalże w pełnej krasie "Dzieje Grzechu" Żeromskiego na deskach estrady w Opolu. Przy okazji przywołując Wisłocką - daje kilka subtelnych rad i wskazówek... - uważamy to za bardzo uczciwe podejście. Kobieta współczesna i wyzwolona wie czego chce.


Idąc tym tropem i za ciosem (jak uważała Billie Holiday - tacy faceci jak basebalista Roy Campanella mieli "ten cios", którego tak potrzebowała, a co powiedzieć o Marii Callas również "uzależnionej" od "ciosu" Onassisa ? - to są złożone zagadnienia.... na które nie mamy czasu) - przypominamy jeszcze inną skandalizującą piosenkę Sós`owej - "Ja nie znam Pana".


"... Co za ból, jestem zbulwersowana!
W oknie świt, w łóżku wstyd: ja przecież nie znam Pana!
Ani z imienia, ani z nazwiska, ani z daleka, z bliska też nie, więc jak, więc jak Pan śmie?

Pan dziś miał czelność przyśnić się mi: nie znam człowieka, a on się śni.
Pan miał dziś czelność przyśnić się mi: jak mam odgadnąć, Pan kpi czy drwi?
Żeby przynajmniej Pan się zawahał, waha się nawet najtwardszy man!

Z Pana arogant i dziki nachał, Pan, proszę Pana, pomylił sen!
Pan mnie zna, jestem zdeprawowana, Pan mnie zna, za to ja na pewno nie znam Pana,
ani przelotnie, ani zdawkowo, mogę dać na to słowo, że nie, więc jak, więc jak Pan śmie?

Pan dziś miał czelność przyśnić się mi: ja nie znam Pana, a Pan się śni…
Pan bez pukania zjawił się tu i chce korzystać z mojego snu!
Proszę się zbierać, mówię: wynocha! Nie chcę używać mocniejszych słów…

Jeśli to prawda, że Pan mnie kocha, pozwalam Panu przyśnić się znów!
Pan już wie, jestem zdenerwowana. Pan się mi co noc śni, naprawdę mam dość Pana.
To jest tak nudne, że pragnę zmian, niech mi się przyśni następny Pan, nie Pan, byle tylko nie Pan! Byle tylko nie Pan… Nie Pan!.."


Nie wolno nam moralnie (tego wymagają nasze morale ) nie przytoczyć co soczystszych kęsów, już sam początek jest mocny i bezpośredni :wink: :


- "... Co za ból, jestem zbulwersowana!..."

- "... Żeby przynajmniej Pan się zawahał, waha się nawet najtwardszy man!..."

- "... Pan bez pukania zjawił się tu i chce korzystać z mojego snu!..."

- "... To jest tak nudne, że pragnę zmian, niech mi się przyśni następny Pan..."


Fascynujące, że wiele dekad później do powyższej nawiązała Emmanuelle Seigner wykonując duet z Polańskim: "Qui etes-vous" ... zadaje Polańskiemu pytanie: "... Kim pan jest i co pan robi w moim łóżku ?..." (gotowa i wezwać policję) , a Polański odpowiada: Ja jestem uosobioną miłością:

https://www.youtube.com/watch?v=rUnh3Ua_2v0



A teraz dla odmiany i przeciwwagi, by odetchnąć od tych "szatańskich bezeceństw literackich" - coś lżejszego i bardziej staroświecko-romantycznego. Piosenka wyróżniona na wcześniejszym festiwalu w Opolu z 83 - Azyl dla nas dwojga - ma szansę znaleźć się wśród bonusów do w/w lp.


https://www.youtube.com/watch?v=6Nw83z0 ... rt_radio=1



azyl dla nas dwojga


"... Tu nie ma dobrych kin i filharmonii
Przyjezdny teatr gra rzadko i źle
Na parkingu sznur zziębniętych aut
Dwa kursy w pijanej mgle
Fotografie z tych dobrych, z tych najlepszych lat
Słodycz w szkle

Do ślubu idą tu panny w welonie
Weselny toast trwa dłużej niż noc
Hotelowy neon w niebo wrósł
Nie można go z dachu zdjąć
Telewizor wierniejszy jest niż anioł stróż

Azyl dla nas dwojga
Już portier sny otwiera
W radiu koncert z płyt
A nam trochę żal, trochę wstyd
Azyl dla nas dwojga
Sobotnia akwarela
Słodki jest jak łza kawy łyk

Więc czemu jestem tu naga i bosa
Dla siebie tylko wśród czterech tych ścian
Jeśli nawet coś w tym wszystkim jest
Ty powiesz mi o tym sam
Teraz tylko powtarzaj mi ten króciutki tekst

Azyl dla nas dwojga
Już portier sny otwiera
W radiu koncert z płyt
A nam trochę żal, trochę wstyd
Azyl dla nas dwojga
Sobotnia akwarela
Słodki jest tak jak łza kawy łyk

Azyl dla nas dwojga
Sobotnia akwarela
W radiu koncert z płyt
A nam trochę żal, trochę wstyd
Azyl dla nas dwojga
Sobotnia akwarela
Słodki jest tak jak łza kawy łyk

Słodki jest, gorzki jest kawy łyk


Tu podmiot liryczny jest zachowuje większą wstrzemięźliwość, ale nadal pozostaje sobą - przy okazji odrobinę "snobką":

- "... Tu nie ma dobrych kin i filharmonii
Przyjezdny teatr gra rzadko i źle..."

- "... W radiu koncert z płyt
A nam trochę żal, trochę wstyd..."

- "... Więc czemu jestem tu naga i bosa
Dla siebie tylko wśród czterech tych ścian..."

Biorąc to wszystko pod uwagę, nie jest tak ciężko zrozumieć dlaczego obecnie ma miejsce takie parcie-i-ciśnienie by ten materiał wydać ponownie.
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Awatar użytkownika
Inkwizytor
limitowana edycja z bonusową płytą
Posty: 4468
Rejestracja: 06.05.2007, 19:19
Lokalizacja: Monty Python`s Flying Circus

Re: Barbara Sikorska - CDN ?....

Post autor: Inkwizytor »

https://www.youtube.com/watch?v=P54xUjs ... rt_radio=1


https://www.facebook.com/watch/?v=1947318172790834


Przed długim weekendem kontynuujemy i na swój ekscentryczny sposób "domykamy" (w żadnym razie nie "zamykamy") wątek Sikorska-Leaks i kwestie związane z powiązaniami z autorką tekstów Justyną Holm. O ile szykowany z wielkim epickim rozmachem "renesans" twórczości Sós`owej dawno wprawił "WYTRAWNYCH KONESERÓW SYNTHPOPU" w coś co można nazwać "o-wiele-więcej-niż-ekstaza" :roll: , to w żadnym języku, uwzględniając te martwe - nie da się określić uczucia jakie będzie towarzyszyło gdy nadejdzie - a nadejdzie (jeszcze to wydasz Oscarze) możecie nam wierzyć - renesans okresu, w którym z synthpopem silnie i namiętnie romansowała inna nasza gwiazda - Lora Szafran, a konkretnie na lp z podobnego czasu jak Sikorska - "W górę głowa" :D

https://www.discogs.com/master/850031-L ... G%C5%82owa

Stanowi łakomy kąsek (... i tu wtrącił się przez nikogo nie wzywany Paweł Dłużewski - "... TY tak serio mówisz ?...." :roll: ) dla kolekcjonerów - osiąga poważne ceny - zarówno "kolorowy" winyl jak i nie mniej "kolorowa" kaseta. Album pojawił się co prawda na CD w ramach Polskich Nagrań w 1991 ale o ile się pojawia na aukcjach - jest diabelnie drogi.

https://allegro.pl/listing?string=lora% ... g%C5%82owa



No może nie aż tak jak CD Budki Suflera - Ratujmy Co Się Da :roll:


https://allegro.pl/kategoria/muzyka-roc ... &nosnik=CD


Nieustraszeni archiwiści, dokumentaliści i kronikarze znów przygotowali garść "najważniejszych" informacji o artystce, choć jest tak doskonale wszystkim znana, że doprawdy nie na miejscu jest o niej pisać...ale żal nam tych chłopów, tak się napracowali, a gdybyście wiedzieli ile dostali roboty w terenie na "długi weekend" :roll: .


Lora Szafran (dla przyjaciół "Lorcia" - np. Marcina Dańca, Niny "Nineczki" Tierentiew, czy posądzanego o romans z artystką Miecia "Zielonoświątkowca" Szcześniaka - urodzona 24 lipca 1960 w Krośnie.... w tym momencie jak mniemam oczekiwano kolejnego niekończącego się wywodu na temat "walorów krajoznawczych, ciekawostek i argumentów dlaczego warto zamieszkać i inwestować w Krośnie" - nie... tym razem tego nie będzie, bo kto to w ogóle czyta i kogo to obchodzi ? :wink: . To jedna z najwybitniejszych polskich wokalistek nie tylko jazzowych i nie tylko swojego pokolenia. Absolwentka Akademii Muzycznej w Katowicach w klasie wokalistyki jazzowej, z tytułem magistra sztuki (Sikorska nawet nie startowała w naborze, a miejsca były). W październiku 2015 roku została odznaczona Brązowym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” (tak, Sikorska nadal jest na liście - składane wnioski w jej sprawie jakoś osobliwie "się zawieruszają"). Muzyka była jej nieuniknionym przeznaczeniem. Od najmłodszych lat wykazywała zamiłowanie do muzyki - śpiewała co popadnie i grała na skrzypcach (też paluchami strzelając po gryfie "kaj cylnie"). Jej imię, jak sama podkreślała, zostało wymyślone przez ojca (naprawdę rzadkie, staruszek się wykazał). W dzieciństwie otrzymała płytę Elli Fitzgerald, którą znała na pamięć (kroczyła podobną ścieżką co Ula Dudziak). Po ukończeniu szkoły próbowała dostać się na prawo (wiadomo - bez koneksji rodzinnych - zapomnij), jednak ostatecznie wybrała Akademię Muzyczną w Katowicach (Najwyższy czuwał), gdzie rozpoczęła studia na wydziale jazzu.To właśnie tam nawiązała znajomość z Mietkiem Szcześniakiem, który często pojawiał się na jej koncertach - i vice versa - stąd nie raz słuszne czy nie posądzenia o romans - wystarczy posłuchać jak ich oboje ponosi wokalnie w płycie Walk Away (w wersji na wschód - Paszoł-Won) Complaint. Jej wielka chwila nastąpiła w 1990 (gdy Salvatore Schillaci zdobył koronę króla strzelców na Mundialu w 90) - triumfowała na festiwalu w Sopocie, zdobywając Bursztynowego Słowika. Mimo otwartych drzwi do wielkiej kariery, artystka konsekwentnie podkreślała, że nie zależy jej na komercyjnym sukcesie i tego trzyma się do dziś. W jednym z wywiadów wyjaśniała, że nie zabiega o rozgłos i nie stara się być na afiszu (podobnie jak inne jazzowe koleżanki po fachu - Łobaszewska czy Banaszak - w młodości nie raz molestowana i cudem unikająca "czegoś-znacznie-gorszego"). W rozmowie z Polskim Radiem tłumaczyła, że najważniejsze jest dla niej śpiewanie zgodnie z własnymi przekonaniami, niezależnie od tego, czy jej twórczość będzie popularna: "Bo ja się jakoś nie pchałam i wciąż się nie pcham na afisz". Dokładnie odwrotnie niż cała współczesna karawana "gwiazdeczek" pokroju sióstr Przybysz czy Ralfów Kamińskich. Dodawała też: "Wiem, że wiele moich koleżanek stosuje drakońskie diety (kiedyś Sośnicka była posądzana, że stosuje "dietę-cud"), ale ja się nie głodzę. Należę do tego pokolenia, dla którego gdy się śpiewa, ważne jest to, co jest w środku, a nie na zewnątrz. Poza tym jestem już w takim wieku, że ważniejsza jest dla mnie treść, a nie opakowanie". Tylko Lorcię stać na taką bolesną szczerość. Szafran przyznawała również, że ceni sobie anonimowość i możliwość swobodnego funkcjonowania poza sceną. Przez wiele lat Lora Szafran była znana głównie w środowisku jazzowym, które, jak sama zauważała, potrafi docenić niuanse muzyczne. Przełomem w jej karierze okazał się album "Sekrety życia według Leonarda Cohena" z 2012 r., który zdobył status Złotej płyty. Artystka ma na swoim koncie także płyty z piosenkami Jerzego Wasowskiego i Jeremiego Przybory (każdy szanujący się u nas artysta musi zrobić taki hołd, podobnie jak hołd dla Jantar i osieckiej), a także album z utworami do muzyki Fryderyka Chopina, wydany w czasach, gdy takie projekty nie były jeszcze popularne. W 2023 r. ukazała się jej płyta z piosenkami Ewy Demarczyk.

Jak sama deklaruje - prywatność i nie wywlekanie domowych brudów były jedną z jej "żelaznych zasad" (trochę jak Graucho Marx - który zwykł mawiać: "... takie mam zasady, a jak ci się nie podobają, to w razie czego mam też inne..." :D ). Rzadko dzieli się szczegółami ze swojego życia osobistego (podobno nie licząc Miecia - autentycznie nie ma czym, o miłosnych zawirowaniach Ewy Bem można by nakręcić jakiś skandalizujący film, niestety Pier Paoli Pasolini i Walerian Borowczyk już nie żyją). Wiadomo, że była żoną gitarzysty basowego Dariusza Szymańczyka, z którym współpracowała przy kilku projektach muzycznych, w tym przy albumie "Tylko Chopin" w 2010 r. Według doniesień z 2022 r., obecnie mieszka sama, choć nie czuje się samotna. Artystka wybrała spokojne życie pod Warszawą, gdzie mieszka w niewielkim domu wraz ze swoimi psami i kotami (mniej niż Villas i Bardotka). Zamiast bywać na salonach, woli spędzać czas na spacerach po lesie lub nad Wisłą. Wciąż koncertuje, nagrywa nowe utwory i cieszy się wierną publicznością.


Lora Szafran swoją karierę muzyczną zaczęła jeszcze na studiach (już dostrzeżono jej talent i była rozchwytywana, podobnie jak Miecio i Badach, co doprawdy trudno zrozumieć, aż tak smakował innym jogurt i maślanka jego rodziny ? :roll: ), współpracując z czołową grupą jazzową Walk Away. W 1984 zajęła I miejsce na Międzynarodowych Spotkaniach Wokalistów Jazzowych w Zamościu. W roku 1986 ukończyła z wyróżnieniem studia na Wydziale Jazzu i Muzyki Rozrywkowej Akademii Muzycznej w Katowicach. Od 1988 roku współpracowała z jedną z najlepszych formacji jazzu akustycznego New Presentation. Z grupą tą nagrała dwie płyty: "Lonesome Dancer" (uznana za jazzową płytę roku 1989) i "You've Changed" (1993). W 2003 roku ukazał się album Lory Szafran pt. "Śpiewnik Nahornego". W 2005 wraz z Patrycją Gola i Beatą Bednarz założyła trio wokalne – Big Stars, z którym zdobyła trzecią nagrodę Festiwalu "Jedynki" Sopot 2006. W listopadzie 2007 roku ukazała się kolejna płyta "Droga do ciebie" – zawierająca jazzowe interpretacje polskich standardów, genialnej spółki autorskiej Wasowski – Przybora. Lora Szafran współpracowała z niemal wszystkimi najważniejszymi muzykami polskiej sceny jazzowej – między innymi z Włodzimierzem Nahornyn, Bogdanem Hołownią, Michałem Tokajem, Andrzejem Jagodzińskim, Włodkiem Pawlikiem, Cezarym Konradem, Januszem Muniakiem, Maciejem Sikałą, Janem "Ptaszynem" Wróblewskim, Henrykiem Miśkiewiczem czy Zbigniewem Namysłowskim i Marcinem Dańcem w jego cyklu "Marzenia Marcina Dańca". Gdzież ona nie zawędrowała na zaproszenie ze swoimi recitalami - miała niekończące się trasy po: Wielkiej Brytanii, Niemczech, Francji, Węgrzech, Szwecji, Rosji, Ukrainie, Danii, Czechach, Włoszech, Rosji, Izraelu i USA.

W swoim dossier może z dumą wpisać współpracę z takimi tuzami jak: Ewa Bem, Elżbieta Adamiak, Mieczysław Szcześniak, Grażyna Łobaszewska, Andrzej Jagodziński, Wojtek and Jacek Niedziela, Włodzimierz Nahorny, Piotr Wojtasik, Henryk Miśkiewicz, Jan Ptaszyn Wróblewski, Zbigniew Namysłowski, Wojciech Zieliński, Janusz Muniak, Bogdan Hołownia, J. Jarosław Dobrzyński, Bernard Maseli, Justyna Holm, Jacek Cygan, Wojciech Młynarski, Bogdan Hołownia, Michał Tokaj, Wojciech Gogolewski, Włodek Pawlik, Zbigniew Jakubek, Adam Kowalewski, Daniel Biel, Adam Cegielski, Dariusz Szymańczak, Sebastian Frankiewicz, Adam Lewandowski, Czesław Bartkowski, Cezary Konrad, Krzysztof Zawadzki, Maciej Sikała, Robert Majewski, Piotr Wojtasik..... Sikorskiej niestety brak .... a może jednak ?.


A wracając do utworu pióra Holm - przez jednych opisywany jako Zły Chłopiec, a przez innych jako Co to da. Pod koniec lat 80 widziano w niej w pewnym sensie "odpowiedź" czy "Naszą-Polską-Janet-Jackson" na jazzowo - wystarczy zerknąć do materiałów źródłowych i fachowej prasy. W sprawie emancypacji, poczucia silnego rozczarowania mężczyznami zagubionymi na progu przemian ustrojowych i nieuchronnej transformacji - dała wyraz i nawiązała do hitu Janet - wspomnianego już w tym wątku: "What Have You Done For Me Lately ?":


https://www.youtube.com/watch?v=r9uizdK ... rt_radio=1

Podobieństw można dostrzec całe mnóstwo - chociażby w wersji z Tęczowego Music Boxu... ( tak w ramach Sikorska-Leaks dotarły do nas potwierdzone dokumenty lub raczej dokumentacja traktująca o otwarciu projektu filmu poświęconemu działalności Tęczowego Music Boxu - jest już podobno pewniak do roli Krzysztofa S. :D ..) ..... - gdzie jakiś młody chłoptaś "obtańcowuje" w dość perfidnych, prowokacyjnych i przepełnionych samczą butą wyzutą z jakichkolwiek oznak empatii czy wyrzutów sumienia ruchach - główną bohaterkę - prawie dokładnie jak w teledysku Janet.



"... Twój wóz ostry, a co to da,
kiedy mój nie będzie gorszy.
Twój mózg mocny, a co to da,
gdy za moim nie nadąży.
Nie polegam na tobie,
nie, dopóki wiem co wiem... o Tobie.

Twój dom w planach,a co to da,
kiedy cudze domy z cegły.
"
że się drogi wam rozbiegły.
Nie polegam na tobie,
nie, na pewno znajdę kilku lepszych.
Ja na ciebie nie postawię
O! to ciekawe kto zwycięży?
A kto to zrobi?

Zły chłopak, sam się znajdzie taki ooo,
co nie gubi się rano,
zły chłopak, chyba bywa gorsze zło
zły chłopak- jaki chłopak?
Zły chłopak, nieznajomy, chłodny i
zły chłopak albo Ty
Zły chłopak, nawet wtedy kiedy śpi
zły chłopak, zły.

Twój głos miły, a co to da,
kiedy zjawia się nie w porę.
Twój wzrok bystry, a co to da,
gdy łagodnych chyba wolę.
Ja już miasto przeklinam
nie przez hałas, nie przez tłok
przez ciebie.
Twój czas mija, a co to da,
nie zatrzyma ciebie zegar.
Twój strach ginie, a co to da,
że uwolni strach człowieka.
Nie polegam na tobie,
nie, na pewno znajdę kilku lepszych.
Ja na ciebie nie postawię
O! to ciekawe kto zwycięży?
A kto to zrobi?

Zły chłopak, sam się znajdzie taki ooo,
co nie gubi się rano,
zły chłopak, chyba bywa gorsze zło
zły chłopak- jaki chłopak?
Zły chłopak, nieznajomy, chłodny i
zły chłopak albo Ty
Zły chłopak, nawet wtedy kiedy śpi
zły chłopak.


Lorcia nie daje się nabrać na puste obietnice bez pokrycia i próby zaimponowania jej przez samca - uprzedziła o kilka lat Shania Twain. Między wierszami pyta amanta - "co naprawdę ostatnio dla mnie zrobiłeś ?":

- "... Twój dom w planach,a co to da,..."

- "... Twój brat w Stanach,a co to da..."

- "... Nie polegam na tobie,
nie, na pewno znajdę kilku lepszych...."

- "... Twój głos miły, a co to da,..."

- "... Twój wzrok bystry, a co to da,..."

- "... Twój wóz ostry, a co to da,..."

Czyli na pewno nie postawi na tzw. "złego chłopaka" - choćby miał "wóz ostry" (jak John Holmes) - wahano czy nie wybrać "wiertło" jak w analizie Like a Virgin pióra Quentina Tarantino. Obawiano się czy to nie ujawni zbyt wiele prywatnych tajemnic Lorci z tamtego okresu. :wink:
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Awatar użytkownika
Inkwizytor
limitowana edycja z bonusową płytą
Posty: 4468
Rejestracja: 06.05.2007, 19:19
Lokalizacja: Monty Python`s Flying Circus

Re: Barbara Sikorska - CDN ?....

Post autor: Inkwizytor »

https://www.youtube.com/watch?v=yV_5hpM ... rt_radio=1


Ale razem z redaktorami naczelnymi mamy ostatnio frajdę w ramach "Sikorska-Leaks" :wink: . Z tej przyczyny skoro sprawy również w kwestii Sikorskiej rozwijają się w tak pożądanym i owocnym kierunku nie możemy nie przypomnieć przy okazji innej artystki z mniej więcej z tego samego twórczego okresu - czyli Wiesława Gutowska - inna NIESŁUSZNIE-SKANDALICZNIE-NIKCZEMNIE-WIELKA-ZAPOMNIANA z "luką do zapełnienia". Naprawdę ogarnia nas dzika i niepohamowana nierealna by ubrać w słowa "EKSTAZA" na myśl, że również i ona jest w kolejce do namacalnie realnego renesansu. W głowie się nie mieści, że w latach świetności nie nagrała żadnej płyty. Nie.... tym razem bez wykrzykników i tupania nóżkami :wink: . Zwyczajnie jest nam smutno. Miała doskonały synthpopowy przebój Lato na raz. Dość często był nadawany w tiwi - o zgrozo w paśmie dla dzieci i młodzieży. Niestety było to trochę "opłakane w skutkach" (nikt tego nie przemyślał) w całkiem nie tak znowu "nielicznych przypadkach". Nie brakowało "neurotycznych wiecznych chłopców", dla których po tym dość "ociekającym" erotyzmem (obecność wody nie była ponoć wcale przypadkowa........wilgoci jest całe mnóstwo, dosłownie wylewa się z ekranu) wideo - wydawało się, że "to jest jakaś konkretna rzeczywistość" i wpłynęło na ich pojmowanie kobiet w przyszłości, kształtowanie lub raczej "zniekształcanie" ich gust, nawet i preferencji. Biedna Gutowska nie miała o tym zielonego pojęcia w czym jej przyszło uczestniczyć i o konsekwencjach paradowania przy fontannach ją uparcie "zraszających". Prawdopodobnie głębsza refleksja przyszła po czasie, ale niestety dla wielu było za późno :wink: Efekty są dostrzegalne w różnych aspektach i sytuacjach do dziś. To też jest smutne ...ale co poradzić - życie, ale piosenka fajna i tego należy się trzymać. :roll: .

Teraz przypomnijmy sobie tekst - szczerze nieprzyzwoity :wink:



"... Lato raz
W szklance, w kielichu
Lato raz
W ciszy, w ukryciu
Lato raz
Z wodą i sokiem
Lato raz
Z życia obrotem
Lato raz
W lesie, na trawie
Lato raz
Sami przy kawie
Lato raz
Moje i Twoje
Lato raz
Lato we dwoje…

Wypijmy raz lato we dwoje
Z ciepłym zapachem zbóż
Skwarem nam głowy przystroi
Kładzie ściernisko do stóp
Wypijmy raz lato we dwoje
W ciszy leniwych rąk
Ciała upałem znużone
Twarze spieczone na brąż…

Lato raz (…)

Wypijmy raz lato we dwoje
Z ciepłym posmakiem traw
Słońce jest żółtoczerwone
Owoc dojrzały na czas!
Lato wypijmy we dwoje,
Lato wypijmy do dna…!

Lato raz (…)

LATO RAZ!..."

Co robi podmiot liryczny ?... do czego w tej piosence doszło ?, oj jak mawiała św. Aśka z Hrabi : "... oj doszło, doszło, do czego to doszło, ile razy doszliśmy..." :D

- "... W ciszy, w ukryciu..."

- "... W lesie, na trawie..."

- "... Sami przy kawie..."

Niektóre praktyki, które opinia publiczna mogła traktować jako godne potępienia i skandaliczne - są opisane bez zbędnych upiększeń:


- "... Z wodą i sokiem..."

- "... W ciszy leniwych rąk
Ciała upałem znużone..."

Podobno Gutowska miała jeszcze parę znacznie "mocniejszych" wideo promocyjnych, te jednakże czujna cenzura nie puściła i wszelki ślad po nich zaginął.
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Awatar użytkownika
Inkwizytor
limitowana edycja z bonusową płytą
Posty: 4468
Rejestracja: 06.05.2007, 19:19
Lokalizacja: Monty Python`s Flying Circus

Re: Barbara Sikorska - CDN ?....

Post autor: Inkwizytor »

https://www.youtube.com/watch?v=k9-ZHWX ... rt_radio=1


Po licznej "wymianie poglądów" z naszymi jakże oddanymi czytelnikami ( bo przecież po to jest ten wątek) - pełni świadomości okrutnej prawdy zawierającej się w słowach: "śpieszmy się kochać Spotify & Sikorską - tak szybko odchodzą" pomijamy kilka zbędnych wątków i przechodzimy do innej "WIELKIEJ-NIESŁUSZNIE-ZAPOMNIANEJ-ARTYSTKI-KTÓREJ-NALEŻY-PRZYWRÓCIĆ-NALEŻNE-MIEJSCE" (póki jeszcze forum w ogóle istnieje :wink: ), która miała wiele wspólnego z Sikorską - czyli Jolanta (dla przyjaciół niegdyś "Jola") Jaszkowska. Urodzona 19 lutego 1957 w Szczecinie, nasza krajowa piosenkarka, producentka, dyrektor muzyczny, aranżer, multiinstrumentalistka, autorka tekstów, reżyser i inżynier dźwięku - kobieta orkiestra. Obecnie związana z Teatrem Sabat w Warszawie, gdzie oprócz regularnych występów w spektaklach rewiowo-muzycznych, pełni też funkcję kierownika muzycznego (a to odpowiedzialna i prestiżowa funkcja). Podobnie jak u Sikorskiej muzyka była jej przeznaczona od niemalże urodzenia. Gruntownie wykształcona. Ukończyła szczecińską Państwową Szkołę Muzyczną w klasie skrzypiec oraz Średnią Szkołę Muzyczną w klasie wokalistyki operowej w Szczecinie (z samymi wyróżnieniami). Współpracowała z Teatrem Muzycznym w Szczecinie. Występowała w grupach wokalnych: Hajduczki, Telegram (nagrania istnieją, a jakże). Razem z George Lange Set występowała z powodzeniem w ekskluzywnych klubach dla notabli w Szwecji, Finlandii, Norwegii (miała słabość do Skandynawii i jej "specjałów kulinarnych" ), Niemiec, Szwajcarii, USA i na Bliskim Wschodzie (tamtejsi bywalcy klubów wykazywali zdumiewającą słabość do "atrakcyjnej blond-piękności" z Polski :D )

Jej jedyny album "ze złotego okresu" dostępny najpierw na winylu i kasecie - później na CD, który obecnie jest nieosiągalny - miał zaszczyt gościć same sławy zarówno wśród tekściarzy jak i muzyków towarzyszących - wśród tych ostatnich m.in Urbaniak, Piwowar, Hołdys i śp. Staszek Zybowski. Widać, że Jola współpracowała z fachowcami, a jej szykowana kariera była obmyślana w każdym szczególe. Nie pozostawiono żadnego miejsca na przypadek czy nieprzemyślane decyzje. A jednak.... coś nie wyszło - casus doskonale znany fanom Sikorskiej. Płyta/kaseta i CD to obecnie pożądane na rynku kolekcjonerów rarytasy.


https://www.discogs.com/release/6161707 ... go-Pana-Ma


W Polsce zadebiutowała na I Festiwalu Piosenki Włoskiej w Zamościu w 1988 roku, gdzie zdobyła II nagrodę (jak to z Włochami, mafia musiała się wtrącić i nieźle namieszać, ale szybko ich zgarnęli). W 1989 roku z piosenką Każdy swego pana ma wygrała koncert Od Opola do Opola. Koncertowała też dla Polonii w USA, gdzie nagrała debiutancki album Chcę Kochać, Pragnąć, Chcę Żyć. Płyta została wydana w 1991 roku (wyd. Magic Sound Pomaton). Tak - to ona jest TYM rarytasem o którym marzą wytrawni koneserzy wśród bezsennych nocy...ale już niebawem się to zmieni i wznowienie otrze ich łzy - niczym ręka Najwyższego "... przygniotła Cię do ziemi, ale teraz Ona podniesie i pocieszy...") :wink:

https://www.discogs.com/master/741882-J ... %BBy%C4%87


Dla niej również pisała Justyna Holm... ale i Mogiel "TY....Harnasiu...", Wojciech Mann, Cygan, Beata K. , Jan Wołek - to zaszczyt znaleźć się w takim wybornym towarzystwie. Jola to wiedziała.


Jej największe przeboje i najpopularniejsze utwory (a to nie to samo):


- Bez ciebie sypiam gorzej (muz. J. Dobrzyński, sł. Justyna Holm)
- Dokąd zabierze nas muzyka (muz. J. Piątkowski, sł. Wojciech Mann)
- Każdy swego pana ma (muz. Antoni Kopff, sł. Andrzej Mogielnicki)
- Mgiełka (sł. Janusz Kondratowicz)
- Milczące wodospady (muz. Ryszard Sygitowicz)
- Miłość słodkie zna zaklęcia (muz. Jarosław Kozidrak, sł. Beata Kozidrak)
- Najtrudniejszy pierwszy krok (muz. Jarosław Kukulski, sł. Lech Konopiński, W. Ścisłowski)
- Pejzaż z melancholią w tle (sł. A. Kopff, sł. Jan Wołek)


Musimy wziąć na warsztat dający do myślenia tekst (zanim nam to wszystko zamkną na amen :wink: ):


"... Zapisane gdzieś tam ponoć jest
Hen wysoko, pośród gwiazd na niebie
Że nadejdzie kiedyś taki dzień
Kiedy każdy będzie panem siebie
Każdy będzie robił to, co chce
Nikt nie będzie innym w drogę właził
Zapisane pośród gwiazd to jest
Że tak kiedyś będzie, a na razie

Ref. Każdy swego pana ma
Kogoś ponad sobą w górze
Tak się jakoś kręci świat
Że ktoś zawsze komuś służy
Każdy swego pana ma
Ponad sobą i odwrotnie
Komuś niżej zgina kark
W mniejszym albo większym stopniu

Ma się zdarzyć ponoć taki cud
I ma nastać taki ład w naturze
Że nie będzie panów ani dwóch
W żadnym domu, w małżeństwie, w biurze
Zapanuje równość wzdłuż i wszerz
Swym okrętem, kapitanem, sterem
Każdy będzie według woli swej
Tak to będzie, a na razie teraz..."

Nie będzie zaskoczeniem, by na początek wskazać powiązania i w/w "więź" z Sikorską:


- "... Hen wysoko, pośród gwiazd na niebie..."

- "... Zapisane pośród gwiazd to jest..."


Główne przesłanie podmiotu lirycznego - gniewnie wykrzyczane do mikrofonu (Tym na górze i Tym na dole) - później Mann i Materna bajecznie to skontrowali na festiwalu w Opolu 92 (los Jarochy jest nadal nieznany, pewnie się wywinął od tego "gazu") :


https://www.youtube.com/watch?v=L9bhp7OMaPo


.............. jest nad wyraz czytelne. To ciekawe i wymowne, by w 88/89 wyskoczyć z taką piosenką. A podobno "skończyliśmy z Panami w 45" :D :

- "... Że nie będzie panów ani dwóch
W żadnym domu, w małżeństwie, w biurze
Zapanuje równość wzdłuż i wszerz..."

- "... Każdy swego pana ma
Ponad sobą i odwrotnie
Komuś niżej zgina kark..."

- "... Każdy swego pana ma
Kogoś ponad sobą w górze...".

Jak było z tym "skończeniem z Panami" po 89 - każdy wie aż nadto dobrze oraz z wymarzoną: "FREEDOM". Piosenka w obecnych latach, w kulturze "korposzczurów" jest jeszcze bardziej aktualna. Piosenkarka apelowała by zrzucić z siebie jarzmo i nie mieć nad sobą żadnych "Panów" - i w domu, i w biurze i w małżeństwie... biedaczka nie miała pojęcia jakie "Nowe Pany" nadchodzą i jak "drapieżnym kobietom wyzwolonym" dadzą do wiwatu. No chyba, że sama "Poszła-w-Pany" ... to zawsze jakieś rozwiązanie.
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Crazy
zremasterowany digipack z bonusami
Posty: 6087
Rejestracja: 19.08.2019, 16:15

Re: Barbara Sikorska - CDN ?....

Post autor: Crazy »

Inkwizytor pisze: 13.11.2025, 12:56 Po licznej "wymianie poglądów" z naszymi jakże oddanymi czytelnikami ( bo przecież po to jest ten wątek) - pełni świadomości okrutnej prawdy zawierającej się w słowach: "śpieszmy się kochać Spotify & Sikorską - tak szybko odchodzą" pomijamy kilka zbędnych wątków i przechodzimy do innej "WIELKIEJ-NIESŁUSZNIE-ZAPOMNIANEJ-ARTYSTKI-KTÓREJ-NALEŻY-PRZYWRÓCIĆ-NALEŻNE-MIEJSCE" (póki jeszcze forum w ogóle istnieje :wink: ), która miała wiele wspólnego z Sikorską - czyli Jolanta (dla przyjaciół niegdyś "Jola") Jaszkowska.
:D :D :D :D :D
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
ODPOWIEDZ