https://www.youtube.com/watch?v=FQ8pOq4 ... rt_radio=1
Wątek "Sikorska-Leaks" rozrasta się do imponujących rozmiarów, nie zwalnia tempa i pęcznieje w oczach. Dzięki temu możemy powrócić na moment do nie do końca wyczerpanego (a jest z CZEGO czerpać) wątku innej WIELKIEJ I NIESŁUSZNIE ZAPOMNIANEJ artystki z końcówki lat 80 czyli Wiesławy Sós

. Żadne słowa nie wyrażą rozpierającej serce zwierzęcej radości z powodu niedawno potwierdzonego ponownie faktu, że już dosłownie "za momencik" będziemy świętować renesans jej twórczości w postaci "odświeżonego" lp - Wiesława Sós na wszelkich kolorowych nośnikach, tej ekstazy jaka zapanuje wśród "miłośników nostaldżii lat 80 oraz synthpopu" - nie da się opisać słowami - wystarczy oczami wyobraźni zobaczyć te fachowe i gustownie i z pietyzmem ustawione / upozowane fotki winylu/ kompaktu / kaseciaka na sztalugach, przy sprzęcie audiofilskim za kilkadziesiąt czy kilkaset tysięcy, tych specjalnie zaprojektowanych głośników na zamówienie, gramofonów itd.... tak... Wiesława Sós doczeka się godnego benefisu, docenienia kariery muzycznej, a TEN album stanowić będzie ozdobę każdej szanującej się kolekcji płytowej
https://www.discogs.com/release/2070266 ... y-VIdpP7wB
Jednakże czy wszyscy aby na pewno wiemy w co się pakujemy ?, co nas czeka ?, przez co przyjdzie nam przejść ? i jakie rany na duszy i ciele to pozostawi ?. Jakie "wartości" i "przesłanie" kryje się za dalszymi niewinnymi pieśniczkami z tego lp ?. Weźmy powyższy - pod wielce wymownym tytułem: "Zrób to ze mną"

. Wiadomo jaką interpretację jako "kanoniczną" wskazałby Frank Zappa. Jednakże aż tak daleko od niego nie odejdziemy - bo się zwyczajnie nie da. Najpierw kilka kronikarskich i dokumentalnych niby-powszechnie-znancych-faktów.
"... "Zrób to ze mną" – to utwór muzyczny polskiej piosenkarki Wiesławy Sós pochodzący z jej albumu Wiesława Sós wydanego w 1989 roku (tak, tego samego już lada moment zapowiadanego), zarazem piąty promujący jego wydanie singel. Utwór powstał we współpracy z kompozytorem i aranżerem Jerzym Jarosławem Dobrzyńskim, a jego nagranie miało miejsce na początku 1989 roku w Studio Malachitowa w Warszawie (jeszcze o tym napiszesz Oscarze). Za "dwuznaczno-jednoznaczny" tekst kawałka odpowiedzialna jest Justyna Holm. Najpierw na szybko przypomnijmy jej sylwetkę.
- "... Justyna Holm, urodzona 1 sierpnia 1960 w Warszawie. To polska poetka, tłumaczka, autorka ok. 500 polskich i angielskich tekstów piosenek, scenarzystka i autorka ok. 40 artystycznych programów, widowisk oraz spektakli teatralnych i telewizyjnych, także kompozytorka, pianistka i piosenkarka. Absolwentka Wydziału Filologii Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego. W czasie studiów swoimi wierszami i autorskimi piosenkami – które wykonywała, akompaniując sobie przy fortepianie – debiutuje w TVP u boku prof. Henryka Czyża w roli prowadzącej cykliczny program o tajnikach współczesnej muzyki poważnej pt. „Rozmowy z Lucynką” (nikt nie wiedział kim u licha jest Lucynka, nie udało się tego ustalić). Wkrótce otrzymuje wyróżnienie w konkursie Debiutów XXIII KFPP w Opolu za autorską piosenkę „Życie to debiut i trema”. Jeśli ktoś byłby ciekaw jak katuje i sieka biedne klawisze paluchami niczym noże - niech sobie ku przestrodze obejrzy ten archiwalny materiał:
https://www.facebook.com/watch/?v=2851504398354304
Rozpoczyna wówczas profesjonalną karierę muzyczną, występując, przez rok, z recitalami w Polsce, a także za granicą (m.in. Bułgaria, Niemcy) - i dalej katuje biedne klawiatury ile tylko się da. Od tej pory po jej wiersze i teksty sięgają wybitni artyści. Współtworzy zawzięcie z kompozytorami współczesnej muzyki tzw., poważnej oraz synthpopu, takimi jak Zbigniew Bargielski, prof. Benedykt Konowalski, Paweł Łukaszewski, Edward Pałłasz, Weronika Ratusińska, Romuald Twardowski, Maciej Zieliński oraz z artystami opery, takimi jak prof. Jerzy Artysz, Grażyna Brodzińska, prof. Ryszard Cieśla, Bernard Ładysz, Anna Mikołajczak-Niewiedział, Romuald Tesarowicz. Jej niegasnąca od najmłodszych lat fascynacja jazzem owocuje współpracą z kompozytorami-jazzmanami, takimi jak Mariusz Bogdanowicz, Zbigniew Jakubek, Sławomir Kulpowicz, Bernard Maseli, Wojciech Gogolewski, Stanisław Fiałkowski, Andrzej Jagodziński, Jan Ptaszyn-Wróblewski, Michał Urbaniak a także z wokalistami jazzowymi, takimi jak Ewa Bem, Marek Bałata, Dorota Miśkiewicz, Lora Szafran, Janusz Szrom, Iza Zając. Jej zwieńczenie stanowią liczne koncerty i ok. 10 płyt m.in. z ok. 30 jazzowymi opracowaniami klasyki – utworów Fr. Chopina, L. van Beethovena, F. Schuberta, W.A. Mozarta. Współpracowała również z powodzeniem z kompozytorami tzw. muzyki popularnej, takimi jak m.in. Romuald Lipko, Piotr Rubik, Włodzimierz Korcz, Janusz Grzywacz, Ryszard Sygitowicz, Marek Bychawski, Jerzy Jarosław Dobrzyński, Przemysław Gintrowski, Dariusz Janus, Filip Jaślar, Marcin Partyka, Lesek Wronka, Wojciech Zieliński, Adam Żółkoś, Janusz Tylman, Michał Urbaniak dla wokalistów takich jak m.in. Ewa Bem, Marek Bałata, Danuta Błażejczyk, Piotr Cugowski, Felicjan Andrzejczak, Ewa Farna, Krystyna Giżowska, Katarzyna Groniec, Edyta Górniak, Elżbieta Igras, Robert Janowski, Irena Jarocka, Anna Maria Jopek, Majka Jeżowska, Ewa Kuklińska, Dorota Miśkiewicz, Beata Molak, Grażyna Łobaszewska, Andrzej Piasek-Piaseczny, Maria Peszek, Andrzej Rybiński, Ryszard Rynkowski, Irena Santor, Zdzisława Sośnicka, Lora Szafran, Mieczysław Szcześniak, Jacek Wójcicki, Joanna Zagdańska, Andrzej Zaucha sprawiła, że piosenki z jej tekstami odnoszą zwycięstwa w plebiscytach radiowych i telewizyjnych a także na festiwalach w kraju i za granicą. Wiersze oraz teksty jej piosenek wydawane są w wielu zbiorach i podręcznikach szkolnych a piosenki z jej tekstami znajdują się na ok. 60 płytach – w tym na 5 płytach autorskich /”Wolni” z muz. Marka Bychawskiego, „Niby nowy” z muz. Jerzego Jarosława Dobrzyńskiego, „W górę głowa” z muz. Jerzego Jarosława Dobrzyńskiego i Marka Bychawskiego, „On” z muz. Grzegorza Wawrzyszaka, „ Tylko Chopin” z muz. Fr. Chopina w opr. Bernarda Maselego/. Jest autorką i współautorką ok. 40 artystycznych programów i widowisk m.in. dla TVP, w tym pięciu autorskich (Jeśli ocalę w sobie siebie reż. Laco Adamik, Piosenki Justyny Holm reż. Dariusz Goczał, Pójdę przed siebie reż. Grażyna Sygitowicz, „Piosenki z kontekstem – Justyna Holm”- reż. Anna Barcikowska, „To lubię – Justyna Holm”– reż. Paweł Trzaska). Jest autorką pięciu spektakli teatralnych Teatru Telewizji: Boskie prezenty reż. Paweł Trzaska, „Wielkanocny zajączek” reż. Andrzej Strzelecki, „Noworoczna kolęda” reż. Janusz Józefowicz, „Śmigus i Dyngus” reż. Janusz Józefowicz, Anielska cierpliwość – reż. Piotr Wojtowicz. Od lat jej kreatywność wykorzystywana jest w świecie reklam. Pisze scenariusze filmowe, reklamowe, scenariusze benefisów i jubileuszy, koncertów i widowisk plenerowych, m.in. monumentalnej Ceremonii Otwarcia Światowych Igrzysk Polonijnych – Lublin 99 /prowadzonej przez Daniela Olbrychskiego, z ok. 300 wykonawcami, z udziałem najwybitniejszych sportowców polskich/ a także multimedialnego widowiska „Halo, tu Polska!”/ z udziałem jednego z największych żaglowców świata – Daru Młodzieży/, prezentowanego w Belgii, Danii, Francji i w Hiszpanii w latach 2001-2002, które w ramach Europaliów promowało wejście Polski do Unii Europejskiej. Piosenki z jej tekstami wielokrotnie służą celom charytatywnym, m.in. „Pocztówka do Świętego Mikołaja” /coroczna zbiórka pieniędzy na gwiazdkowe prezenty dla dzieci organizowana przez Radiową „Trójkę” i Pocztę Polską oraz Fundację „Dzieciak”/, „Żyję dla Ciebie” / akcja pomocy Armenii po trzęsieniu ziemi organizowana przez TVP i Polskie Radio oraz organizatorów KFPP w Opolu. Jest ponadto autorką tekstów do ok. 100 piosenek dla dzieci, wielu widowisk i bajek i być może dlatego, od wielu lat, juroruje na festiwalach najmłodszych wokalistów takich jak np.: Międzynarodowy Dziecięcy Festiwal Piosenki i Tańca w Koninie, Ogólnopolski Festiwal Piosenki Polskiej GAMA, BUDZIK we Wrocławiu, Ogólnopolski Festiwal Zaczarowanej Piosenki Fundacji Anny Dymnej czy telewizyjny Konkurs Interwizji Dziecięcej. Trzykrotnie też juroruje i prowadzi zajęcia warsztatowe / m.in. z Tadeuszem Woźniakiem i Piotrem Rubikiem/ z młodymi bardami w Myśliborzu /Ogólnopolskie Spotkania Młodych Autorów i Kompozytorów SMAK/. Do miłych epizodów zalicza prowadzenie porannych programów „Dzień dobry z Polski” dla TVP Polonia, współprowadzenie z Wojciechem Manem Koncertu Wigilijnego w Radiowej Trójce, swój recital w Piwnicy na Wójtowskiej, który prowadziła Magda Umer, zapowiedź swojego debiutanckiego występu przez Wojciecha Młynarskiego w jubileuszowym koncercie Hybryd w Filharmonii Narodowej oraz współpracę z Janem Łomnickim, który obsadził ją w filmie Szczur w roli jurorki konkursu „Najpiękniejsza” (reż. Jan Łomnicki).
Najważniejsze nagrody i wyróżnienia:
- Grand Prix – XXVII Sopot Festival – „Zły chłopak”. „Trust me at once” – L. Szafran
- Złoty Słowik XXVI Sopot Festival – „Przed śniadaniem”. „Who Loves People?” – M. Szcześniak
- Nagroda za Debiut XXVII KFPP w Opolu – „Zły chłopak” – E. Górniak
- I nagroda – X Przegląd Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu – „Moja wina” – M. Farat
- II nagroda – XXVI KFPP w Opolu – „Wolni” – B. Molak
- II nagroda – KFPP w Opolu – „Na dzień dobry daj mi spokój święty” – J.Zagdańska
- wyróżnienie – XXVIII KFPP w Opolu – „Za daleko do Chicago” – M.Jeżowska
- Distant Accord Award i złota płyta miasta Nashville /USA/ – „Niby nowy”- M. Szcześniak
- I nagroda Festiwal FIDOF w Los Angeles /USA/ – „Trust Me at Once” – L .Szafran
- I nagroda i Grand Prix Bergenz /Austria/ – „Who Loves People” – M. Szcześniak
- I nagroda i Grand Prix Cesme /Turcja/ – Trust Me at Once” – L. Szafran
- III nagroda Festiwal FIDOF Warna / Bułgaria/ – „To: bla, bla, bla...” – M. Szaban
- II nagroda Festiwal FIDOF Mińsk /Białoruś/ – „To: bla, bla, bla...” – M. Szaban
- Nagroda Główna III Światowego Festiwalu Muzyki GŁOSY AZJI w Astanie /Kazachstan/ -”Mój plan” – S. Plewiński
- nagrody Magazynu Muzycznego „Rytm”
- nagrody Muzycznej Jedynki
- nagrody w konkursie Od Opola do Opola
- nagrody w konkursie Premie i premiery
Imponujące - a teraz z powrotem do "Zrób to ze mną". Nie możemy odpuścić

- pokusa jest zbyt wielka. Utwór powstał na początku 1989 roku w Studio Malachitowa w Warszawie i został napisany na potrzeby Telewizyjnej Giełdy Piosenki "Premie i premiery", która była kontynuacją Plebiscytu Piosenki Opole '88, którego Wiesława Sós została laureatką w marcu 1988 roku występując dzięki temu na Festiwalu w Opolu - śpiewając "Mój ty królewiczu spod Kielc" - alles klar. Pierwszy odcinek nowej edycji giełdy został wyemitowany 4 marca 1989 roku na antenie TVP1 i zaprezentowano w nim siedem piosenek, z których dwie miały szansę dostać się do koncertu Od Opola do Opola podczas XXVl Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu - czyli od samego początku "coś-tu-nie-grało". Wiesława Sós wystąpiła jako piąta (machinacje przy zielonym stoliku) i jeszcze podczas tego samego odcinka programu została ogłoszona laureatką jury, które większością głosów wybrało ją jako zwyciężczynię pierwszego wydania giełdy "Premie i premiery", dzięki czemu została zakwalifikowana na Festiwal Opolski wraz z utworem "Zrób to ze mną" - wyobrażacie sobie, iż piosenka z TAKIM tytułem mogła nie wygrać ?. Potem było jeszcze ciekawiej i nie mniej "pikantnie". 23 czerwca 1989 roku w Amfiteatrze Tysiąclecia w Opolu odbył się finał telewizyjnego plebiscytu "Premie i premiery" podczas którego (oj się działo, oj działo się....) dwudziestu dwóch wykonawców i zespołów zaprezentowało swoje utwory. Wiesława Sós wystąpiła jako szósta (a miała być piąta, tym razem czarodziejski stolik nie wystarczał) i na żywo zaprezentowała piosenkę, lecz jak wspomniała po latach miała wtedy "chore gardło" (jeszcze o tym napiszesz Oscarze) a realizatorzy dźwięku festiwalu nie byli zainteresowani pomocą (w końcu i oni za wszystko zapłacą) i przez to nie wykonała piosenki na tyle dobrze, żeby być z siebie zadowoloną - tak oto powstaje legenda "KOLEJNEJ SKRZYWDZONEJ" ( o tym na 200% będzie w szykowanym CDXLIV tomie poświęconym Festiwalowi w Opolu). Podczas festiwalu wykonała również w koncercie Premiery piosenkę "Noc jak Marioli wierszyk"( nadal trwają poszukiwania i próby rozwiązania zagadki - Kim była Mariola ?).
Pora na tekst - nareszcie, co wrażliwsi niech nie czytają, Sikorska marzyła o miłości w cieniu gwiazd, Klaus Schulze napisał ścieżkę do "rodzinnego" filmu Body Love - a Sós również nie unikała wypowiadania się o miłości... po swojemu
"... Zrób to ze mną, tylko tak, tak, tak, żeby tata nie widział ani młodszy brat, o tak!… (ach, cha, cha, cha…)
Troszeczkę mocniej, a teraz lżej…
O, fotel nie z tej strony, wolę z tej!
Jeszcze raz, jeszcze w przód, nie w tył…
Tak, tak jest dobrze, nie marnuj sił…
Sam przestaw regał i powieś gwasz;
Och, na ten remont masz ochotę, masz!,
Zrób to dla mnie, tylko tak, tak, tak, żeby tata się zdziwił i mój młodszy brat;
Zrób to ze mną, tylko pro, pro, pro, proszę nie mów nikomu za co, po co to?...
Ach, jaka gładka skóra ścian,
Jak Ty potrafisz wpłynąć na ich stan…
Jeszcze tu, jeszcze straszy kurz,
Więc Ty go za to szmatą — ciach i już!
O, bosko, bosko, strych jak łza,
A tata to esteta tak jak ja!
Zrób to dla mnie, tylko tak, tak, tak, żeby tata się zdziwił i mój młodszy brat;
Zrób to ze mną, tylko pro, pro, pro, proszę nie mów nikomu za co, po co to?...
Zrób to dla mnie, tylko tak, tak, tak, żeby tata nie widział ani młodszy brat;
Zrób to ze mną, tylko pro, pro, pro, proszę nie mów nikomu że mnie lubisz, oooch…
Zrób to dla mnie, tylko tak, tak, tak, żeby tata nie widział ani młodszy brat;
Zrób to ze mną, tylko pro, pro, pro, proszę nie mów nikomu, sami zróbmy to!;
Zrób to dla mnie, tylko tak, tak, tak, żeby tata nie widział ani młodszy brat;
Zrób to ze mną, tylko pro, pro, pro, proszę nie mów nikomu że tak lubisz to! Jeee…
Tak to zrób!, żeby Amor mógł postawić w naszym kącie łuk!;
Zrób to dla mnie, tylko tak, tak, tak, żeby tata nie widział ani młodszy brat;
Zrób to ze mną, tylko pro, pro, pro, proszę nie mów nikomu, proszę oooo;
Proszę zrób to tak, żeby tata nie widział ani młodszy brat;
Zrób to dla mnie, tylko tak, tak, tak, żeby tata nie widział…".
Czyli podmiot liryczny zachęca by jak u artystek z byłej Czechosłowacji - "przerobić cały repertuar" - pod niby "pretekstem" zrealizowania generalnego remontu w mieszkaniu

. Aluzje są AŻ nadto czytelne i ociekają soczystymi wrzutkami pełnymi całkiem realnych do zrealizowania pokus. Człowiek i coraz bardziej robiący się czerwony na twarzy słuchacz aż chce artystce pogrozić paluszkiem i powiedzieć siarczyście: "....asz ty...."
- "... Zrób to ze mną tylko tak tak tak żeby tata nie widział ani młodszy brat o tak..."
- "... Troszeczkę mocniej a teraz lżej
O fotel nie z tej strony wolę z tej..."
- "... Jeszcze raz jeszcze w przód nie w tył
Tak tak jest dobrze nie marnuj sił..."
- "... Ach jaka gładka skóra ścian
Jak Ty potrafisz wpłynąć na ich stan..."
- "... Zrób to ze mną, tylko pro, pro, pro, proszę nie mów nikomu że mnie lubisz, oooch...."
Słowem - mamy niemalże w pełnej krasie "Dzieje Grzechu" Żeromskiego na deskach estrady w Opolu. Przy okazji przywołując Wisłocką - daje kilka subtelnych rad i wskazówek... - uważamy to za bardzo uczciwe podejście. Kobieta współczesna i wyzwolona wie czego chce.
Idąc tym tropem i za ciosem (jak uważała Billie Holiday - tacy faceci jak basebalista Roy Campanella mieli "ten cios", którego tak potrzebowała, a co powiedzieć o Marii Callas również "uzależnionej" od "ciosu" Onassisa ? - to są złożone zagadnienia.... na które nie mamy czasu) - przypominamy jeszcze inną skandalizującą piosenkę Sós`owej - "Ja nie znam Pana".
"... Co za ból, jestem zbulwersowana!
W oknie świt, w łóżku wstyd: ja przecież nie znam Pana!
Ani z imienia, ani z nazwiska, ani z daleka, z bliska też nie, więc jak, więc jak Pan śmie?
Pan dziś miał czelność przyśnić się mi: nie znam człowieka, a on się śni.
Pan miał dziś czelność przyśnić się mi: jak mam odgadnąć, Pan kpi czy drwi?
Żeby przynajmniej Pan się zawahał, waha się nawet najtwardszy man!
Z Pana arogant i dziki nachał, Pan, proszę Pana, pomylił sen!
Pan mnie zna, jestem zdeprawowana, Pan mnie zna, za to ja na pewno nie znam Pana,
ani przelotnie, ani zdawkowo, mogę dać na to słowo, że nie, więc jak, więc jak Pan śmie?
Pan dziś miał czelność przyśnić się mi: ja nie znam Pana, a Pan się śni…
Pan bez pukania zjawił się tu i chce korzystać z mojego snu!
Proszę się zbierać, mówię: wynocha! Nie chcę używać mocniejszych słów…
Jeśli to prawda, że Pan mnie kocha, pozwalam Panu przyśnić się znów!
Pan już wie, jestem zdenerwowana. Pan się mi co noc śni, naprawdę mam dość Pana.
To jest tak nudne, że pragnę zmian, niech mi się przyśni następny Pan, nie Pan, byle tylko nie Pan! Byle tylko nie Pan… Nie Pan!.."
Nie wolno nam moralnie (tego wymagają nasze morale ) nie przytoczyć co soczystszych kęsów, już sam początek jest mocny i bezpośredni

:
- "... Co za ból, jestem zbulwersowana!..."
- "... Żeby przynajmniej Pan się zawahał, waha się nawet najtwardszy man!..."
- "... Pan bez pukania zjawił się tu i chce korzystać z mojego snu!..."
- "... To jest tak nudne, że pragnę zmian, niech mi się przyśni następny Pan..."
Fascynujące, że wiele dekad później do powyższej nawiązała Emmanuelle Seigner wykonując duet z Polańskim: "Qui etes-vous" ... zadaje Polańskiemu pytanie: "... Kim pan jest i co pan robi w moim łóżku ?..." (gotowa i wezwać policję) , a Polański odpowiada: Ja jestem uosobioną miłością:
https://www.youtube.com/watch?v=rUnh3Ua_2v0
A teraz dla odmiany i przeciwwagi, by odetchnąć od tych "szatańskich bezeceństw literackich" - coś lżejszego i bardziej staroświecko-romantycznego. Piosenka wyróżniona na wcześniejszym festiwalu w Opolu z 83 - Azyl dla nas dwojga - ma szansę znaleźć się wśród bonusów do w/w lp.
https://www.youtube.com/watch?v=6Nw83z0 ... rt_radio=1
azyl dla nas dwojga
"... Tu nie ma dobrych kin i filharmonii
Przyjezdny teatr gra rzadko i źle
Na parkingu sznur zziębniętych aut
Dwa kursy w pijanej mgle
Fotografie z tych dobrych, z tych najlepszych lat
Słodycz w szkle
Do ślubu idą tu panny w welonie
Weselny toast trwa dłużej niż noc
Hotelowy neon w niebo wrósł
Nie można go z dachu zdjąć
Telewizor wierniejszy jest niż anioł stróż
Azyl dla nas dwojga
Już portier sny otwiera
W radiu koncert z płyt
A nam trochę żal, trochę wstyd
Azyl dla nas dwojga
Sobotnia akwarela
Słodki jest jak łza kawy łyk
Więc czemu jestem tu naga i bosa
Dla siebie tylko wśród czterech tych ścian
Jeśli nawet coś w tym wszystkim jest
Ty powiesz mi o tym sam
Teraz tylko powtarzaj mi ten króciutki tekst
Azyl dla nas dwojga
Już portier sny otwiera
W radiu koncert z płyt
A nam trochę żal, trochę wstyd
Azyl dla nas dwojga
Sobotnia akwarela
Słodki jest tak jak łza kawy łyk
Azyl dla nas dwojga
Sobotnia akwarela
W radiu koncert z płyt
A nam trochę żal, trochę wstyd
Azyl dla nas dwojga
Sobotnia akwarela
Słodki jest tak jak łza kawy łyk
Słodki jest, gorzki jest kawy łyk
Tu podmiot liryczny jest zachowuje większą wstrzemięźliwość, ale nadal pozostaje sobą - przy okazji odrobinę "snobką":
- "... Tu nie ma dobrych kin i filharmonii
Przyjezdny teatr gra rzadko i źle..."
- "... W radiu koncert z płyt
A nam trochę żal, trochę wstyd..."
- "... Więc czemu jestem tu naga i bosa
Dla siebie tylko wśród czterech tych ścian..."
Biorąc to wszystko pod uwagę, nie jest tak ciężko zrozumieć dlaczego obecnie ma miejsce takie parcie-i-ciśnienie by ten materiał wydać ponownie.