Przy muzyce o filmie
Moderatorzy: Bartosz, Dobromir, gharvelt, Moderatorzy
-
esforty
- zremasterowany digipack z bonusami
- Posty: 5170
- Rejestracja: 26.01.2010, 11:45
- Lokalizacja: Łódź
Re: Przy muzyce o filmie
Chyba tak, zaliczyliście premierowy pokaz- zazdroszczam.
Za kilkanaście dni Krakowski Festiwal Filmowy, pokaże także.
A kiedy Łódź ???
Soundedit 2026 zaprosił Artystę, ale to dopiero koniec października.
No to, tymczasem Historia podwodna w odtwarzaczu.
P.S. A p. Brzozowicz to dał radę, bo to nie jest pewniak ?
Za kilkanaście dni Krakowski Festiwal Filmowy, pokaże także.
A kiedy Łódź ???
Soundedit 2026 zaprosił Artystę, ale to dopiero koniec października.
No to, tymczasem Historia podwodna w odtwarzaczu.
P.S. A p. Brzozowicz to dał radę, bo to nie jest pewniak ?
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
Re: Przy muzyce o filmie
Myślę, że duża jego zasługa! Nie znam się na jego twórczości, głównie wiem, że "Rogowiecki i Brzozowicz" to się na muzyce znają
Ale ten tu, to jest bardzo nieoczywisty dokument - co prawda są i komentarze w miarę typowe dla dokumentalnej biografii, i w miarę zachowany jest porządek chronologiczny, a jednak materiał raczej pływa po różnych skojarzeniach i inspiracjach, niż tak po kolei przedstawia fakty, i to jest chyba w znacznej mierze ręka reżysera.
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
zostaną jeszcze morze i wiatr
Re: Przy muzyce o filmie
Obejrzałem sobie przez weekend serial „The Studio".
No i rozumiem i popieram ogólnie pozytywne opinie na jego temat. Rzecz dotyczy Hollywood widzianego z pozycji producentów, osób zarządzających dużym studiem. Oczywiście to komedia, więc wiele spraw jest wyolbrzymionych, pokazanych w krzywym zwierciadle. Ale można tu też odnaleźć sporo prawd dotyczących współczesnego przemysłu filmowego, a nawet kultury masowej w ogólności. Najważniejszy w komedii jest humor - i z mojego punktu widzenia jest z tym w „Studiu" bardzo dobrze. Uśmiałem się tak, że do dziś mnie brzuch boli - ale jednocześnie zdaję sobie sprawę, że poczucie humoru każdy ma indywidualne i to, co mnie śmieszy, niekoniecznie musi śmieszyć innych - najlepiej sprawdzić samemu. To serial mocno „insiderski" - czyli im więcej wiesz o kinie, jego historii, technice filmowej itd - tym więcej smaczków zauważysz. W poszczególnych odcinkach epizody grają gwiazdy - m.in. Martin Scorsese, Charlize Theron, Zoe Kravitz i wielu innych. Grają oni samych siebie - bo przecież jesteśmy w sercu Hollywood.
Budujące, że amerykańska fabryka snów nadal potrafi śmiać się z siebie - i robić to jeszcze w tak inteligentny i zabawny sposób.

No i rozumiem i popieram ogólnie pozytywne opinie na jego temat. Rzecz dotyczy Hollywood widzianego z pozycji producentów, osób zarządzających dużym studiem. Oczywiście to komedia, więc wiele spraw jest wyolbrzymionych, pokazanych w krzywym zwierciadle. Ale można tu też odnaleźć sporo prawd dotyczących współczesnego przemysłu filmowego, a nawet kultury masowej w ogólności. Najważniejszy w komedii jest humor - i z mojego punktu widzenia jest z tym w „Studiu" bardzo dobrze. Uśmiałem się tak, że do dziś mnie brzuch boli - ale jednocześnie zdaję sobie sprawę, że poczucie humoru każdy ma indywidualne i to, co mnie śmieszy, niekoniecznie musi śmieszyć innych - najlepiej sprawdzić samemu. To serial mocno „insiderski" - czyli im więcej wiesz o kinie, jego historii, technice filmowej itd - tym więcej smaczków zauważysz. W poszczególnych odcinkach epizody grają gwiazdy - m.in. Martin Scorsese, Charlize Theron, Zoe Kravitz i wielu innych. Grają oni samych siebie - bo przecież jesteśmy w sercu Hollywood.

„You can be in paradise only when you do not know what it is like to be in paradise. As soon as you know, paradise is gone.” (John Gray)
-
esforty
- zremasterowany digipack z bonusami
- Posty: 5170
- Rejestracja: 26.01.2010, 11:45
- Lokalizacja: Łódź
Re: Przy muzyce o filmie
Bez dostępu do Apple tv, nie mogę sprawdzić, pozostaje wierzyć na słowo.
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
Re: Przy muzyce o filmie
Można to dorwać w sieci także poza Apple tv.
„You can be in paradise only when you do not know what it is like to be in paradise. As soon as you know, paradise is gone.” (John Gray)
- WOJTEKK
- box z pełną dyskografią i gadżetami
- Posty: 27258
- Rejestracja: 12.04.2007, 17:31
- Lokalizacja: Lesko
Re: Przy muzyce o filmie
Zacząłem i jakoś się zaciąłem, ale jest faktycznie dobre.
-
esforty
- zremasterowany digipack z bonusami
- Posty: 5170
- Rejestracja: 26.01.2010, 11:45
- Lokalizacja: Łódź
Re: Przy muzyce o filmie

Wayne Shorter: Zero Gravity, reż. Dorsay Alavi , 2023
Trzyodcinkowy dokument (Prime Video) o Muzyku, pewnie nie największym, ale jak trzymać się narracji to aspirującym do miana...
Pierwszy odcinek jest na tyle skrupulatny w odkrywaniu faktów i opinii, jakby całość obiecywała coś w rodzaju <czarnej skrzynki> o p. Shorterze. Potem wrażenie i skrupulatność słabnie, ustępując metafizycznej osnowie opowieści
Za to w ostatnim odcinku sporo świeżych informacji o dokonaniach Artysty.
Nie ustrzeżono odbiorcy przed hagiograficznym stylem, trudno.
Tym niemniej fakt, iż streaming ogólnie rzecz biorąc, bierze się za takie prace, jednak cieszy i wybija się z pospolitości jako takiej.
Niedawno przypomniałem sobie The Last Waltz z 78 i to było nudne jak "droga do stodoły mojego teścia", tak Wayne Shorter: Zero Gravity pokazuje, że dokument muzyczny może zmierzać w realizacyjnie, właściwym kierunku, 7/10.
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
Re: Przy muzyce o filmie
Mam bilet na Szatańskie tango na 28 czerwca 
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
zostaną jeszcze morze i wiatr
-
esforty
- zremasterowany digipack z bonusami
- Posty: 5170
- Rejestracja: 26.01.2010, 11:45
- Lokalizacja: Łódź
Re: Przy muzyce o filmie
Poważne wyzwanie!
Nie odważyłbym się
Wczoraj seans niemożliwy wcześniej. Odrestaurowany:

Mikey i Nicky, reż. Elaine May, 1976
Film pojawiający się często na listach różnych osób z kina się utrzymujących i mający, niezmiennie od premiery, dobrą prasę.
Wypada potwierdzić, dodając, iż trudno uwierzyć, że Cassavetes nie po obu stronach kamery. 7/10
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
-
esforty
- zremasterowany digipack z bonusami
- Posty: 5170
- Rejestracja: 26.01.2010, 11:45
- Lokalizacja: Łódź
Re: Przy muzyce o filmie

Obsesja, reż. Curry Barker, 2026
To jeszcze horrorek (ulubiony tu gatunek
Jak ktoś ma zaborczą ( w każdym wymiarze) partnerkę to może poszukać rozwiązania w tym filmie, nie oczywistego
Z opisu banalna historia, więc pominę, tu liczy się jak to zostało przedstawione 8/10.
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
- sequencer
- singel kompaktowy
- Posty: 458
- Rejestracja: 09.11.2016, 18:57
- Lokalizacja: Jaworzno
- Kontakt:
Re: Przy muzyce o filmie
A ja sobie kupiłem powieść "Szatańskie Tango" László Krasznahorkaia, laureata Nagrody Nobla w dziedzinie literatury za 2025 rok
lanie betonu