DINOZAURZY ALBUM ROKU 1957
Moderatorzy: Bartosz, Dobromir, gharvelt, Moderatorzy
Na szybko dorzucam do listy
Konitz, Lee – The Real Lee Konitz (prosze zwrocic uwage na Billy Bauera – gitara)
Konitz, Lee – Tranquility (debiut dla stajni Verve, znow Billy Bauer)
Pepper, Art/Marsh, Warne – Art Pepper with Warne Marsh
Lateef, Yusef – Prayer to the East
Lateef, Yusef – The Sounds of Yusef
Getz, Stan/Peterson, Oscar – Stan Getz and Oscar Peterson Trio
Getz, Stan/ Johnson J.J. – Stan Getz and J.J. Johnson at the Opera House
Baker, Chat – Grey December (nagrania z lat ’53 oraz ’55)
Niestety, nie mam czasu reklamowac poszczegolnych albumow. W mojej opinii kazdy jest wart uwagi.
pzdr
mir
Konitz, Lee – The Real Lee Konitz (prosze zwrocic uwage na Billy Bauera – gitara)
Konitz, Lee – Tranquility (debiut dla stajni Verve, znow Billy Bauer)
Pepper, Art/Marsh, Warne – Art Pepper with Warne Marsh
Lateef, Yusef – Prayer to the East
Lateef, Yusef – The Sounds of Yusef
Getz, Stan/Peterson, Oscar – Stan Getz and Oscar Peterson Trio
Getz, Stan/ Johnson J.J. – Stan Getz and J.J. Johnson at the Opera House
Baker, Chat – Grey December (nagrania z lat ’53 oraz ’55)
Niestety, nie mam czasu reklamowac poszczegolnych albumow. W mojej opinii kazdy jest wart uwagi.
pzdr
mir
Vincent Eugene Craddock u mnie na razie prowadzi (świetna płyta rockabilly, klasyk - serdecznie polecam skosztować).
Stray Cats spróbowali z sukcesem odgrzać stare bity (końcówka lat 70.) i parę brytyjskich bandów (m.in. The Meteors - byli w Polsce na koncertach) , ale na więcej publika (popowa) już nie czekała
Jazz na razie w tyle

Ale sprawy toczą się i może być inaczej po wakacjach.
Stray Cats spróbowali z sukcesem odgrzać stare bity (końcówka lat 70.) i parę brytyjskich bandów (m.in. The Meteors - byli w Polsce na koncertach) , ale na więcej publika (popowa) już nie czekała
Jazz na razie w tyle

Ale sprawy toczą się i może być inaczej po wakacjach.
B.J. pisze:Mocna rekomendacja:
Popp, André (Elsa Popping and her Pixieland Band) - Delirium In Hi-Fi aka Elsa Popping et musique sa sidérante
Jedna z najbardziej oryginalnych płyt tego rocznika. Jak słychać, Pixies objawiali się grubo przed Gongiem.
Bardzo barwna płyta
Może na pudło nie wskoczy, ale za oryginalność trochę punktów dostanie.
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
Chyba jeszcze nie było?
Don Ralke Orchestra - Very Truly Yours

Sympatyczny space-age. Gitara, wibrafon i wokale. W czołówce nie będzie, ale posłuchać można.
https://www.youtube.com/watch?v=1dmd0J36fmQ
Ray Martin's Piccadilly Strings – International Vibrations!

Smyczkowe romantiko, niestety nie tak gorące jak okładka
https://www.youtube.com/watch?v=u7Jg9eIHK0w
Don Ralke Orchestra - Very Truly Yours

Sympatyczny space-age. Gitara, wibrafon i wokale. W czołówce nie będzie, ale posłuchać można.
https://www.youtube.com/watch?v=1dmd0J36fmQ
Ray Martin's Piccadilly Strings – International Vibrations!

Smyczkowe romantiko, niestety nie tak gorące jak okładka
https://www.youtube.com/watch?v=u7Jg9eIHK0w
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
Jeszcze kilka propozycji, w tym rzeczy konieczne:
Ammons, Gene - Jammin' in Hi Fi With Gene Ammons
Porządny jazz, świetna ekipa, ale nic przełomowego.
Art Blakey and the Jazz Messengers - Drum Suite
Mocny początek, potem solidnie jak to u Blakey`a
Barney Kessel with Shelly Manne and Ray Brown - The Poll Winners
Gitara, bas i perkusja na najwyższym poziomie
Koniecznie
Dearie, Blossom - Give Him the Ooh-La-La
Ona ładnie śpiewa jazzujące ballady.
Farlow, Tal - The Swinging Guitar of Tal Farlow
Legenda elektrycznej gitary w jednej z lepszych odsłon.
Gil Melle Quartet - Quadrama
Rewelacyjny, niebanalny, nowatorski jazz
A przy tym bardzo lekki, łatwy i przyjemny w odbiorze.
Koniecznie
Giuffre, Jimmy - The Jimmy Giuffre 3
Solidna, głównie autorska robota znakomitego klarnecisty i saksofonisty z Jimem Hallem na gitarze.
Jones, Thad [Prestige All Stars] - After Hours
Kawał porządnego grania w gwiazdorskiej obsadzie.
Kenny Burrell With Frank Wess - Monday Stroll
Gitarzysta i flecista w rolach głównych. Solidne.
London, Julie - About the Blues
Ona jest taka... ech, ładna. Ta płyta.
Octeto Buenos Aires - Tango moderno
Jeden z moich faworytów. Absolutny klasyk Astora Piazzolli i jego genialnego bandu. Przełomowe nuevo tango w najlepszym wydaniu. Jazzowe aranże i bandoneonowo-gitarowe szaleństwo w wirtuozerskim wykonaniu. Tego trzeba koniecznie posłuchać

Ammons, Gene - Jammin' in Hi Fi With Gene Ammons
Porządny jazz, świetna ekipa, ale nic przełomowego.
Art Blakey and the Jazz Messengers - Drum Suite
Mocny początek, potem solidnie jak to u Blakey`a
Barney Kessel with Shelly Manne and Ray Brown - The Poll Winners
Gitara, bas i perkusja na najwyższym poziomie
Dearie, Blossom - Give Him the Ooh-La-La
Ona ładnie śpiewa jazzujące ballady.
Farlow, Tal - The Swinging Guitar of Tal Farlow
Legenda elektrycznej gitary w jednej z lepszych odsłon.
Gil Melle Quartet - Quadrama
Rewelacyjny, niebanalny, nowatorski jazz
Giuffre, Jimmy - The Jimmy Giuffre 3
Solidna, głównie autorska robota znakomitego klarnecisty i saksofonisty z Jimem Hallem na gitarze.
Jones, Thad [Prestige All Stars] - After Hours
Kawał porządnego grania w gwiazdorskiej obsadzie.
Kenny Burrell With Frank Wess - Monday Stroll
Gitarzysta i flecista w rolach głównych. Solidne.
London, Julie - About the Blues
Ona jest taka... ech, ładna. Ta płyta.
Octeto Buenos Aires - Tango moderno
Jeden z moich faworytów. Absolutny klasyk Astora Piazzolli i jego genialnego bandu. Przełomowe nuevo tango w najlepszym wydaniu. Jazzowe aranże i bandoneonowo-gitarowe szaleństwo w wirtuozerskim wykonaniu. Tego trzeba koniecznie posłuchać
Informuję niezorientowanych i przypominam pozostałym, że aby wziąć udział w zabawie, wystarczy wskazać minimum 10, a maksimum 30 lubianych przez siebie, wydanych w 1957 r. albumów i przysłać mi ich listę PMką w postaci rankingu. W modelowym przypadku listy z trzydziestoma płytami, ranking powinien być sporządzony na tej zasadzie, że płyta najbardziej lubiana otrzymuje najwyższą ilość punktów, czyli 30, a każda następna o jeden mniej, aż do jednego punktu za 30. miejsce.
Jeżeli ktoś przyśle wykaz z mniejszą ilością albumów, np. 10, płyta najwyżej ulokowana otrzyma 30 pkt, każda następna o jeden mniej, aż do tej z miejsca 10, która dostanie 21 pkt.
Jeśli ktoś ma życzenie z jakichś względów bardziej zróżnicować wartości punktowe, to może wskazać np. przysyłając listę 20 płyt, że zajmują one pozycje 1.-10. i 21.-30. i wtedy płyty na tych pozycjach otrzymają odpowiednio 30-21 pkt i 10-1 pkt.
Wkrótce ogłoszę termin nadsyłania rankingów oraz ceremonii ogłoszenia rankingu.
Proszę nie publikować swoich indywidualnych rankingów na Forum
W określonym czasie należy mi je przysłać PMką.
Oczywiście nadal można rekomendować na Forum dowolne tytuły, do czego serdecznie zachęcam.
Rozpoczynam nagrzewanie sprzętu do obsługi administracyjnej plebiscytu.

Jeżeli ktoś przyśle wykaz z mniejszą ilością albumów, np. 10, płyta najwyżej ulokowana otrzyma 30 pkt, każda następna o jeden mniej, aż do tej z miejsca 10, która dostanie 21 pkt.
Jeśli ktoś ma życzenie z jakichś względów bardziej zróżnicować wartości punktowe, to może wskazać np. przysyłając listę 20 płyt, że zajmują one pozycje 1.-10. i 21.-30. i wtedy płyty na tych pozycjach otrzymają odpowiednio 30-21 pkt i 10-1 pkt.
Wkrótce ogłoszę termin nadsyłania rankingów oraz ceremonii ogłoszenia rankingu.
Proszę nie publikować swoich indywidualnych rankingów na Forum
Oczywiście nadal można rekomendować na Forum dowolne tytuły, do czego serdecznie zachęcam.
Rozpoczynam nagrzewanie sprzętu do obsługi administracyjnej plebiscytu.
