KaR - VANGELIS

Najciekawsze - najsilniejszych.

Moderatorzy: gharvelt, Bartosz, Dobromir, Moderatorzy

Awatar użytkownika
Maciek
box
Posty: 8813
Rejestracja: 15.04.2007, 02:31

Post autor: Maciek »

akukuuu pisze:,, tak, wyglada na to ,że ten raj wyautujemy na dzień dobry :wink:
Ano - nuda Panie, nuda :)
Kilka tych nudnych płyt do odstrzału na pierwszy ogień będzie. Ale w połowie zabawy zacznie się już chyba walka na noże ;)
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
Awatar użytkownika
Bednaar
zremasterowany digipack z bonusami
Posty: 6758
Rejestracja: 11.04.2007, 08:36
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Bednaar »

Leptir pisze: Spóbuj posłuchać np. "Earth" czy "Heaven & Hell" ewentualnie "Albedo 0.39" a z późniejszych "Soil Festivities". Jak Ci nie podejdzie - to nie ma co się męczyć, znaczy nie dla Ciebie. :)
No dobrze, spróbuję. Mam nadzieję, że to nieco inne klimaty niż wspomniany raj, czy Chariots Of Fire. Ale tak poza tym to lubię Greków :)
Awatar użytkownika
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami
Posty: 25856
Rejestracja: 12.04.2007, 17:31
Lokalizacja: Lesko

Post autor: WOJTEKK »

Na początek proponuję Aleksandra - popłuczyny po 1492, poza tym jest trochę niezborny Poemat Symfoniczny. nie płakałbym po Mythodei, bo tam to jest patos, patos i jeszcze troszeczkę patosu. Z dobra muzyką gorzej. Beauborg i Invicible Connection to muzyka współczesna i też mało mnie to rajcuje.


Potem się będzie trzeba poważnie zastanowić.
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Awatar użytkownika
Leptir
box
Posty: 9460
Rejestracja: 04.09.2010, 21:27

Post autor: Leptir »

"Beauborg" będę bronił - imo to próba sprawdzenia się Vangelisa w klimatach berlińskiej elektroniki i muzyki współczesnej. Moim zdaniem rzecz ciekawa, choć niełatwa w słuchaniu.
„You can be in paradise only when you do not know what it is like to be in paradise. As soon as you know, paradise is gone.” (John Gray)
Awatar użytkownika
Maciek
box
Posty: 8813
Rejestracja: 15.04.2007, 02:31

Post autor: Maciek »

No to będzie kolejny konflikt, bo mi "Mythodea" i jej patos bardzo, ale to bardzo odpowiadają :-) i w mojej prywatnej klasyfikacji to na pewno pierwsza dycha. I to wcale nie jej ogon ;-)
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
Awatar użytkownika
afterc
remaster
Posty: 2308
Rejestracja: 06.12.2008, 15:47

Post autor: afterc »

Miło mnie zaskoczyliście, bo obawiałem się, że to tylko ja nie znoszę Kolumbowego soundtracka 8)

Choć chyba raz, kiedyś, udało mi się przebrnąć do końca ...
Za to V. skutecznie obrzydził mi sam film, który już omijałem bardzo szerokim halsem :lol:
Awatar użytkownika
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami
Posty: 25856
Rejestracja: 12.04.2007, 17:31
Lokalizacja: Lesko

Post autor: WOJTEKK »

Leptir pisze:"Beauborg" będę bronił - imo to próba sprawdzenia się Vangelisa w klimatach berlińskiej elektroniki i muzyki współczesnej. Moim zdaniem rzecz ciekawa, choć niełatwa w słuchaniu.
ale Beauborg jest jak najbardziej do obrony - płyta na pewno inna niz reszta, na pewno ciekawa, ale będę ją w miarę szybko gonił, bo mnie nie rajcuje.

natomiast ciekawy jestem jak ci dinozaurzy, którzy nie lubia 1492 traktują Aleksandra
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Awatar użytkownika
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami
Posty: 25856
Rejestracja: 12.04.2007, 17:31
Lokalizacja: Lesko

Post autor: WOJTEKK »

przedtem zniechęcałem, a teraz będę zachęcał - "Earth" - w zasadzie pierwsza solowa płyta Mistrza - jeszcze podobne do Aphrodite's Child, ale trochę ambitniejsze, chociaż dalej to właściwie pop-rock, właściwie płyta z piosenkami.

Ignacio - w kategorii suita to nie wiem, czy V nagrał coś lepszego

Albedo 0.39 - tu jest Pulstar - chyba pierwszy większy przebój V - przynajmniej ja to pamiętam grane w różnych audycjach - nawet chyba w Lecie z Radiem gdzieś w drugiej połowie lat 70tych - taka z bardziej elektronicznych płyt

Spiral - temat z audycji Redakcji Sportowej TVP, chyba najbardziej elektroniczna płyta V

See You Later - V gra new romantic. Efekt nieco kontrowersyjny, but I Like It.
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Awatar użytkownika
afterc
remaster
Posty: 2308
Rejestracja: 06.12.2008, 15:47

Post autor: afterc »

Z Mandarynkami było jednak łatwiej. U V. - kilka albumów ociera się o Absolut.
Awatar użytkownika
Bednaar
zremasterowany digipack z bonusami
Posty: 6758
Rejestracja: 11.04.2007, 08:36
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Bednaar »

Leptir pisze:"Beauborg" będę bronił - imo to próba sprawdzenia się Vangelisa w klimatach berlińskiej elektroniki i muzyki współczesnej. Moim zdaniem rzecz ciekawa, choć niełatwa w słuchaniu.
O, to może być to, czego szukam :!:
Awatar użytkownika
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami
Posty: 25856
Rejestracja: 12.04.2007, 17:31
Lokalizacja: Lesko

Post autor: WOJTEKK »

afterc pisze:Z Mandarynkami było jednak łatwiej. U V. - kilka albumów ociera się o Absolut.
Bardzo jestem ciekaw, które to wg Ciebie - i na ile to się pokrywa z moimi "absolutami". Chociaż IMO to V ma jedno niezaprzeczalne arcydzieło na koncie - tylko podpisane jako Aphrodite's Child - czyli 666
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Awatar użytkownika
greg66
limitowana edycja z bonusową płytą
Posty: 4162
Rejestracja: 31.08.2008, 22:00
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Post autor: greg66 »

A jak Wam podchodzi Voices ,bo u mnie pierwsza trójka.
Awatar użytkownika
Maciek
box
Posty: 8813
Rejestracja: 15.04.2007, 02:31

Post autor: Maciek »

greg66 pisze:A jak Wam podchodzi Voices ,bo u mnie pierwsza trójka.
Voices bardzo lubię. Może nie na pierwszą trójkę, ale blisko dychy :)
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
Awatar użytkownika
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami
Posty: 25856
Rejestracja: 12.04.2007, 17:31
Lokalizacja: Lesko

Post autor: WOJTEKK »

nie zastanawiałem się tak dokładnie , ale u mnie pierwsze miejsce na play-liście pana V. Najczęściej w odtwarzaczu. Potem Rydwany Ognia.
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Awatar użytkownika
Tilion
japońska edycja z bonusami
Posty: 3535
Rejestracja: 27.07.2011, 19:07
Lokalizacja: Ostrów Wlkp/Wrocław

Post autor: Tilion »

Ja sie chyba poddaje- wybór z 7 :!: ulubionych płyt dotykających absolutu(albo i go momentami tworzących) to za dużo do wyboru.Nie wiem cyz z Mandarynkami łatwiej, Hyperborea, Phaedra, Ricochet i Quichotte(ostatnio mój ulubiony- brak zbędnych nut) to jednak poziom kosmiczny.
the same old rock
ODPOWIEDZ