Przy muzyce o końcu muzyki

Off topic.

Moderatorzy: Bartosz, Dobromir, gharvelt, Moderatorzy

Awatar użytkownika
Leptir
box z pełną dyskografią i gadżetami
Posty: 10295
Rejestracja: 04.09.2010, 21:27

Re: Przy muzyce o końcu muzyki

Post autor: Leptir »

No właśnie nie jestem przekonany, czy to właśnie na barkach twórców spoczywa obecnie ten ciężar kreowania gustów... Mam wrażenie, że więcej mają to do powiedzenia twórcy mediów społecznościowych - bo to oni umożliwili kreowanie gustów tym, którzy najlepiej te media opanowali. Dzięki temu właściwie każdy sprytny i oblatany w zdobywaniu w ten sposób „rządów dusz" jest w stanie zrobić sobie ogromne zasięgi. Sama muzyka i jej jakość pozostają tu na daleeekim marginesie - właściwie bez znaczenia. Równie dobrze tę muzykę może tworzyć sztuczna inteligencja, to tylko pretekst do zbierania mas wyznawców. Zresztą nie dotyczy to tylko muzyki czy sztuki w ogólności - dotyczy całego życia społecznego. Żyjemy w czasach wirtualnych grup wyznaniowych - a co jest pretekstem do zdobywania tych wyznawców, to już nie ma wielkiego znaczenia. Może to być rodzaj światopoglądu, prezentowanych wartości, kreowanie swojego wyglądu, sposób bycia, a może być przy tym też i muzyka.
„You can be in paradise only when you do not know what it is like to be in paradise. As soon as you know, paradise is gone.” (John Gray)
Awatar użytkownika
Włodek
epka kompaktowa
Posty: 1242
Rejestracja: 12.04.2007, 07:29

Re: Przy muzyce o końcu muzyki

Post autor: Włodek »

W pełni się z Tobą zgadzam, ale tylko pod warunkiem, że weźmiemy pod uwagę "tworzenie" muzyki jako maszynkę do zarabiania pieniędzy, bo na tym polega wrzucanie na YT tego typu potworków: wzrasta klikalność czyli kabza się sama nabija. Jeśli natomiast twórca spełniając jakąś "misję" przemyci do filmu, który ma szansę stać się kasowym coś wartościowego to chwała mu za to bo tego typu muzyka ma również szansę zaistnieć na tymże samym YT. Soundtrack do filmu Stars is Born ma 2,5 mln wyświetleń, to wcale nie jest mało. Odnoszę wrażenie, że ten film, jak również A Complete Unknown (skromne 89 tys.) robią dobrą robotę bo młodzież jednak jest mocno juttjubowa i spotifajowa.

Osobną kwestią jest AI - tutaj jednak jestem czarnowidzem, szczególnie po tej lekturze: Yuval Noah Harari - Nexus. Krótka historia informacji od epoki kamienia do sztucznej inteligencji, która mnie w tym czarnowidztwie mocno utwierdziła.
esforty
limitowana edycja z bonusową płytą
Posty: 4932
Rejestracja: 26.01.2010, 11:45
Lokalizacja: Łódź

Re: Przy muzyce o końcu muzyki

Post autor: esforty »

https://www.youtube.com/watch?v=zj4OGwV ... PjdpVBZQ6I
I na YT można znaleźć sens, tyle że nie należy korzystać ze siedmiocyfrowych wskazówek.
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
Awatar użytkownika
Leptir
box z pełną dyskografią i gadżetami
Posty: 10295
Rejestracja: 04.09.2010, 21:27

Re: Przy muzyce o końcu muzyki

Post autor: Leptir »

Włodek pisze: 28.04.2025, 12:27 Soundtrack do filmu Stars is Born ma 2,5 mln wyświetleń, to wcale nie jest mało. Odnoszę wrażenie, że ten film, jak również A Complete Unknown (skromne 89 tys.) robią dobrą robotę bo młodzież jednak jest mocno juttjubowa i spotifajowa.
Tak, również się z Tobą zgadzam, tylko że zwróć uwagę, że w tym przypadku także muzyka nie funkcjonuje jako wartość sama w sobie. Jest niejako „podpięta" do filmu - a że film skierowany jest raczej do publiczności „mainstreamowej" - a zwłaszcza tej starszej, która mogła już np. oglądać, którąś z poprzednich wersji tej historii - to i muzyka raczej mainstreamowa, by nie powiedzieć „dinozaurowa". :) Film o Dylanie - to dzieło dla ludzi, którzy wiedzą co nieco o tym artyście, a właściwie nawet do takich, dla których Dylan i jego utwory są ważne. Oczywiście oba filmy robią dobrą robotę - tylko mam wrażenie, że głównie przekonują już przekonanych, ewentualnie takich, którzy są łatwi do przekonania, bo wychowali się na podobnej muzyce.
„You can be in paradise only when you do not know what it is like to be in paradise. As soon as you know, paradise is gone.” (John Gray)
Awatar użytkownika
Monstrualny Talerz
limitowana edycja z bonusową płytą
Posty: 4573
Rejestracja: 24.05.2017, 10:29

Re: Przy muzyce o końcu muzyki

Post autor: Monstrualny Talerz »

Tu pojawia się jeszcze pytanie na ile "wyświetlenia" są prawdziwe. Z jednej strony absolutnie możliwe, że dzieciaki mogą to w nieskończoność klikać na smartfonach, ale z drugiej strony chyba stosunkowo łatwo jest zwiększać zasięgi, podsuwać, podpromowywać. Nawet tu i tam dodać po kilka milionów wyświetleń - od strony technicznej to przecież żaden problem.
esforty
limitowana edycja z bonusową płytą
Posty: 4932
Rejestracja: 26.01.2010, 11:45
Lokalizacja: Łódź

Re: Przy muzyce o końcu muzyki

Post autor: esforty »

Tak! Trochę jak przy kandydowaniu na urząd publiczny.
Nabyć bazę danych i utrzymywać, że ma się szersze poparcie.
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
ODPOWIEDZ