ALBUM ROKU 1970 (edycja 2019)
Moderatorzy: Bartosz, Dobromir, gharvelt, Moderatorzy
- gharvelt
- zremasterowany digipack z bonusami
- Posty: 5934
- Rejestracja: 14.04.2014, 20:52
- Lokalizacja: Kraków
Wprawdzie nastawiłem się już na 1971 i ostatnio nawet zacząłem sobie przypominać niektóre płyty z tego rocznika, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby teraz zrobić nie po kolei, czyli 1968. Owszem, wypadałoby kiedyś i '56 zamknąć, lecz to już zdecydowanie cięższe zadanie - dla mnie trochę tak jak dla Wojtka wysłuchanie furmanki płyt jazzowych
I na choćby połowę ostatnio uzyskanej frekwencji nie ma co liczyć.
A może by tak z innej beczki, czyli 2018? Zawsze był plebiscyt bieżącego rocznika zimą, a ta kalendarzowa już niebawem się skończy.
A może by tak z innej beczki, czyli 2018? Zawsze był plebiscyt bieżącego rocznika zimą, a ta kalendarzowa już niebawem się skończy.
- gharvelt
- zremasterowany digipack z bonusami
- Posty: 5934
- Rejestracja: 14.04.2014, 20:52
- Lokalizacja: Kraków
Tutaj naliczyłem zdecydowanie więcej niż 10WOJTEKK pisze:2018? A skąd ja Ci wezmę te 10 płyt do zagłosowania?
Myślę, że to się właśnie tak skończy - kto pierwszy założy odpowiedni temat, tak to nam pójdzie, niezależnie czy w 1968, 2018 czy 1971.MirekK pisze:To może jednak 1971? Jeśli nie ma innych ochotników, to ja chętnie poprowadzę.
Ostatnio zmieniony 13.03.2019, 21:52 przez gharvelt, łącznie zmieniany 1 raz.
- MirekK
- zremasterowany digipack z bonusami
- Posty: 6320
- Rejestracja: 02.03.2008, 22:10
- Lokalizacja: Nowy Jork
Ja nie będę spieszył się z założeniem tematu. Dam innym szansę. Po drugie, wydaję mi się, że potrzebujemy chwilę oddechu, refleksji po tam emocjonującym finale. Przyda się pare dni przerwy. Jeśli nikt inny nie zgłosi się do piątku, założę nowy temat "Album roku 1971" późnym wieczorem w piątek.
"Życie bez muzyki jest błędem." - F. Nietzsche
Również jestem za 1971 rokiem, trzeba kuć żelazo póki gorące. Z całym szacunkiem dla ważnego dla muzyki 68 rocznika, ale to jednak nie ten kaliber i co za tym idzie, jak sądzę, trochę słabszy pułap frekwencyjny.MirekK pisze:W moim przypadku - 2018 odpada, 1956 odpada, 1968 już kiedyś prowadziłem wiec nie garnę się do prowadzenia tego samego rocznika drugi raz. To może jednak 1971? Jeśli nie ma innych ochotników, to ja chętnie poprowadzę.
A skoro się zgłaszasz na prowadzącego to nawet nie ma na co czekać
Super , chętnie wezme udział. Emocje gwarantowane bo to świetny rocznik i dla rocka i dla jazzu.MirekK pisze:Ja nie będę spieszył się z założeniem tematu. Dam innym szansę. Po drugie, wydaję mi się, że potrzebujemy chwilę oddechu, refleksji po tam emocjonującym finale. Przyda się pare dni przerwy. Jeśli nikt inny nie zgłosi się do piątku, założę nowy temat "Album roku 1971" późnym wieczorem w piątek.
Mnie się podobają melodie które już raz słyszałem.No jakże może podobać mi się piosenka którą pierwszy raz słyszę?
Inżynier Mamoń
Inżynier Mamoń
- RoryGallagher
- epka analogowa
- Posty: 955
- Rejestracja: 11.06.2017, 18:13
- Lokalizacja: Gdańsk
- Kontakt:
- Monstrualny Talerz
- limitowana edycja z bonusową płytą
- Posty: 4573
- Rejestracja: 24.05.2017, 10:29
Trudna sprawa, chciałem napisać, że skoro MirekK jest chętny na prowadzenie 1971 r., to niech prowadzi, przecie to rok mocny nad mocarze, Jack Johnson, Tago Mago, Islands, Mwandishi, Inner Mounting Flame i tysiące innych niezwykłych rzeczy.
Z drugiej strony nieco bardziej wolę 1968, bo wtedy ścisle skupię się na poznaniu jazzów, których nie znam, a wczesne rocki nawet nie będą mnie kusiły i rozpraszały (a w 1970 tylko powodowały zawód za zawodem). Więc skoro chętny jest Rory...
Osiołkowi w żłoby dano...W obu przypadkach się stawię.
1956 to zupełnie nie moja parafia.
Natomiast mimo wszystko zachęcałbym jednak do obocznego zrobienia 2018 r. Sam nie wezmę udziału, bo musiałbym zagłosować na dwie płyty, do których i tak nie będę wracał (nowe Bubu, i Dead Can Dance), więcej nic sobie nie przypominam. Były tam jakieś w miarę ok. polskie rzeczy, ale to i tak wszystko odgrzewane kotlety. Nie mniej fajnie gdybyście to jednak dla porządku zrobili, przecież część z Was jednak interesuje się nowymi płytami, może więc przy okazji plebiscytu coś by się poznało jeszcze ciekawego.
Z drugiej strony nieco bardziej wolę 1968, bo wtedy ścisle skupię się na poznaniu jazzów, których nie znam, a wczesne rocki nawet nie będą mnie kusiły i rozpraszały (a w 1970 tylko powodowały zawód za zawodem). Więc skoro chętny jest Rory...
Osiołkowi w żłoby dano...W obu przypadkach się stawię.
1956 to zupełnie nie moja parafia.
Natomiast mimo wszystko zachęcałbym jednak do obocznego zrobienia 2018 r. Sam nie wezmę udziału, bo musiałbym zagłosować na dwie płyty, do których i tak nie będę wracał (nowe Bubu, i Dead Can Dance), więcej nic sobie nie przypominam. Były tam jakieś w miarę ok. polskie rzeczy, ale to i tak wszystko odgrzewane kotlety. Nie mniej fajnie gdybyście to jednak dla porządku zrobili, przecież część z Was jednak interesuje się nowymi płytami, może więc przy okazji plebiscytu coś by się poznało jeszcze ciekawego.
- WOJTEKK
- box z pełną dyskografią i gadżetami
- Posty: 27060
- Rejestracja: 12.04.2007, 17:31
- Lokalizacja: Lesko
Przeglądnąłem tą RYMowską listę za 2018 - daj spokój, kto przy zdrowych zmysłach słucha jakichś dronów, house rapów, indie punków, czy innego contemporary jazz! Taż tam nie ma nic dla normalnych ludzi!Freefall pisze:Zapytaj BartoszaWOJTEKK pisze:2018? A skąd ja Ci wezmę te 10 płyt do zagłosowania?.
- Monstrualny Talerz
- limitowana edycja z bonusową płytą
- Posty: 4573
- Rejestracja: 24.05.2017, 10:29
Chcę poznawać świat ad 2018Freefall pisze:Zapytaj BartoszaWOJTEKK pisze:2018? A skąd ja Ci wezmę te 10 płyt do zagłosowania?.
Ale nie wiem jak?
Kto mi powie prawdę o tym
Jak to zrobić mam?
Spytaj Bartosza na RYMie
On ci prawdę powie
Spytaj Bartosza na RYMie
On ci wskaże drogę
Tak mi przyszło do głowy...Dawno Dezertera nie słuchałem. A nawet fajną ich koszulkę mam.