Aktywności na forum
Moderatorzy: Bartosz, Dobromir, gharvelt, Moderatorzy
Re: Aktywności na forum
Autorytatywnie stwierdzasz, co jest dobre. Nie ma żadnego problemu w tym, że coś Ci się nie podoba, ale że nie dopuszczasz do siebie takiej możliwości, że ktoś ma inny gust niż Ty.
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
Re: Aktywności na forum
Koledzy, muszę przyznać, że obu Was bardzo lubię (póki co lubię jako forumowiczów, bo się jeszcze nie poznaliśmy - ale obu Was chętnie bym poznał osobiście), ale w tym przypadku muszę przyznać również, że nie kumam, o co Wam chodzi 
Drogi Talerzu, brniesz i brniesz w kółko w to samo. Już nie będę smarował oczywistości, że postulowanie wrzucania płyt "dobrych" nie wiadomo co znaczy, bo w zdecydowanej większości sytuacji dla wrzucającego to są rzeczy dobre i co z tego, że Ty jesteś odmiennego zdania? Istotniejsze jednak - że to niczemu nie szkodzi. Niech ktoś wrzuci nawet x-dziesiąt płyt przysłowiowego disco polo, opisawszy je pięknie, no i co? Bardzo dobrze, wątek żyje. Kogo to nie interesuje, przeskroluje, kto lubi się podroczyć, powywraca oczami i pogada o upadku obyczajów, a jeszcze inny - kto wie? - posłucha i zostanie fanem! Same plusy albo neutralności. Jedynym "poszkodowanym" będzie prowadzący, który musi to wklepywać do spisu. Ale w naszym układzie to zawszy byłem ja, więc pozwól, że sam się o siebie zatroszczę. Bardzo słusznie zauważasz wyżej, że nie ma zakazu pisać w dowolnych innych wątkach. Takoż nie ma obowiązku słuchania wszystkich rekomendacji, right or left? (jak mawiał BFG).
nikt ci nie zabrania ich polecać, ani słuchać = Twoje własne słowa i tego się trzymajmy. Jak potem robisz sobie jaja z tadżyckiego folku, to lubię. Ale jak próbujesz upierdliwie przekonać wszystkich do tego, jakie to bez sensu, to nie lubię; i wydaje mi się nie zgadzać z powyższym cytatem, z Ciebie samego, jako mówię.
Drogi Maćku, Ty z kolei zdajesz mi się niepotrzebnie demonizować różne rzeczy:
Ja np. niedługo zacznę 2004 i z pewnością nie będę żadnych apodyktycznych zapędów stosował, za to chciałbym, żebyś znalazł kawałek frajdy i przynajmniej nam polecał jakieś ciekawostki
Drogi Talerzu, brniesz i brniesz w kółko w to samo. Już nie będę smarował oczywistości, że postulowanie wrzucania płyt "dobrych" nie wiadomo co znaczy, bo w zdecydowanej większości sytuacji dla wrzucającego to są rzeczy dobre i co z tego, że Ty jesteś odmiennego zdania? Istotniejsze jednak - że to niczemu nie szkodzi. Niech ktoś wrzuci nawet x-dziesiąt płyt przysłowiowego disco polo, opisawszy je pięknie, no i co? Bardzo dobrze, wątek żyje. Kogo to nie interesuje, przeskroluje, kto lubi się podroczyć, powywraca oczami i pogada o upadku obyczajów, a jeszcze inny - kto wie? - posłucha i zostanie fanem! Same plusy albo neutralności. Jedynym "poszkodowanym" będzie prowadzący, który musi to wklepywać do spisu. Ale w naszym układzie to zawszy byłem ja, więc pozwól, że sam się o siebie zatroszczę. Bardzo słusznie zauważasz wyżej, że nie ma zakazu pisać w dowolnych innych wątkach. Takoż nie ma obowiązku słuchania wszystkich rekomendacji, right or left? (jak mawiał BFG).
nikt ci nie zabrania ich polecać, ani słuchać = Twoje własne słowa i tego się trzymajmy. Jak potem robisz sobie jaja z tadżyckiego folku, to lubię. Ale jak próbujesz upierdliwie przekonać wszystkich do tego, jakie to bez sensu, to nie lubię; i wydaje mi się nie zgadzać z powyższym cytatem, z Ciebie samego, jako mówię.
Drogi Maćku, Ty z kolei zdajesz mi się niepotrzebnie demonizować różne rzeczy:
ktoś tam coś tam pisał, ale przecież nic takiego, o czym piszesz, nie ziściło się. Nawet nie wydaje mi się, żeby na serio cokolwiek szło w tym kierunku. A że ktoś wyraża jakąś myśl - ja traktowałem to jako swego rodzaju myślenie na głos i też nie chciałbym, żeby nie można było wyrazić na głos swojej opinii, nawet (dla mnie) niefajnej, też bym nie chciał.Maciek pisze: ↑29.05.2023, 21:47 coraz to nowe apodyktyczne zapędy, pod różną postacią. A to propozycje ograniczania prawa do rekomendowania i dopisywania płyt osobom, które nie planują głosować, a to wprowadzenie limitu płyt do dopisania, a to sugestie, żeby pozmieniać wszystkim użytkownikom ich osobiste ustawienia na forum
Ja np. niedługo zacznę 2004 i z pewnością nie będę żadnych apodyktycznych zapędów stosował, za to chciałbym, żebyś znalazł kawałek frajdy i przynajmniej nam polecał jakieś ciekawostki
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
zostaną jeszcze morze i wiatr
- Monstrualny Talerz
- limitowana edycja z bonusową płytą
- Posty: 4583
- Rejestracja: 24.05.2017, 10:29
Re: Aktywności na forum
Ależ oczywiście, że stwierdzam, ze coś jest dobre. Podobnie jaki pani w sklepie zna się na butach, budowlaniec na rodzajach dociepleń a oponiarz na oponach. Czy jest cokolwiek złego w posiadaniu ugruntowanej wiedzy na jakiś temat?
Re: Aktywności na forum
Wydaje mi się, że niektórzy nadal nie chcą też dostrzec, że to już nie jest Forum Dinozaurów.
Trudno pisać przez 20 lat o King Crimson i SBB (chociaż mam wrażenie, że o SBB można w nieskończoność, o czym świadczą światopoglądowe spory i kolejne archiwalia, reedycje, koncerty).
Jednak Forum się rozlazło na wiele gatunków, czyli odeszło od swych korzeni i niejeden Dinozaur albo głośno albo po cichu zniknął. Ma to oczywiście swoje odzwierciedlenie w rekomendacjach.
Można tu przyjąć różne postawy, omijać szerokim łukiem setki płyt z gatunków, które ma się w nosie, albo robić swoje jak Inkwizytor, który założył wątek o Barbarze Sikorskiej (najzabawniejsze, że to moje nazwisko) i pisze sobie a muzom, bo nie zauważyłem aby ktoś tam zaznaczył swoją obecność. Po co on to robi nie mam pojęcia.
Polityczny spór został zlikwidowany. No i jak widzę, chyba coraz bardziej niemile jest widziana jakakolwiek krytyka muzyczna i głośna dezaprobata twórczości Zenka lub Franka.
Trudno pisać przez 20 lat o King Crimson i SBB (chociaż mam wrażenie, że o SBB można w nieskończoność, o czym świadczą światopoglądowe spory i kolejne archiwalia, reedycje, koncerty).
Jednak Forum się rozlazło na wiele gatunków, czyli odeszło od swych korzeni i niejeden Dinozaur albo głośno albo po cichu zniknął. Ma to oczywiście swoje odzwierciedlenie w rekomendacjach.
Można tu przyjąć różne postawy, omijać szerokim łukiem setki płyt z gatunków, które ma się w nosie, albo robić swoje jak Inkwizytor, który założył wątek o Barbarze Sikorskiej (najzabawniejsze, że to moje nazwisko) i pisze sobie a muzom, bo nie zauważyłem aby ktoś tam zaznaczył swoją obecność. Po co on to robi nie mam pojęcia.
Polityczny spór został zlikwidowany. No i jak widzę, chyba coraz bardziej niemile jest widziana jakakolwiek krytyka muzyczna i głośna dezaprobata twórczości Zenka lub Franka.
- Monstrualny Talerz
- limitowana edycja z bonusową płytą
- Posty: 4583
- Rejestracja: 24.05.2017, 10:29
Re: Aktywności na forum
Nie zawsze dobre znaczy dobre, często zdarzały się polecenia niekończących się list płyt, często takich, które w ogóle trudno było odnaleźć w czeluściach internetu, by np. zweryfikować prawidłowy zapis. Dlatego wprowadziliśmy minimalne ograniczenia, aby dodać choć jeden minimalny opis, aby ograniczyć takie zdarzenia, a jednocześnie, żeby dodać walor poznawczy zamiast niekończącej się listy nołnejmów.
- Monstrualny Talerz
- limitowana edycja z bonusową płytą
- Posty: 4583
- Rejestracja: 24.05.2017, 10:29
Re: Aktywności na forum
Właśnie mi się praca Inkwizytora podoba, bo sobie pisze swoje i nie przejmuje się, czy ktoś to czyta, czy nie czyta, czy bierze udział w plebiscytach czy nie. Z archiwalnego punktu widzenia wpisy Inkwizytora mają nieraz ogromną wartość.Białystok pisze: ↑29.05.2023, 23:10 Można tu przyjąć różne postawy, omijać szerokim łukiem setki płyt z gatunków, które ma się w nosie, albo robić swoje jak Inkwizytor, który założył wątek o Barbarze Sikorskiej (najzabawniejsze, że to moje nazwisko) i pisze sobie a muzom, bo nie zauważyłem aby ktoś tam zaznaczył swoją obecność. Po co on to robi nie mam pojęcia.
- Monstrualny Talerz
- limitowana edycja z bonusową płytą
- Posty: 4583
- Rejestracja: 24.05.2017, 10:29
Re: Aktywności na forum
(trochę odnosząc się też do wpisu Białystoka) A dozwolone jest coś takiego jak "konstruktywna krytyka"? Bo dość często wyglądało/wygląda to tak, że ktoś wyskakuje (w uproszczeniu), że się nie znacie, i jesteście kiepscy, i nie macie otwartych horyzontów i głów, i nie przesłuchaliście 12 tysięcy albumów z ambientem, i że głosujecie na King Crimson i Pink Floyd a potem zapodaje jako argument....przysłowiowy Tadżycki Folk. Gdzie Rzym, a gdzie Krym? I jeszcze ten Ktoś, co bił pianę o wpisy na liście i czego brakowało ostatecznie swojej nawet nie wysyła...
Re: Aktywności na forum
Dyskusja będzie pewnie żyła swoim życiem (lub nie).
Ja wypowiedziałem się przede wszystkim w temacie, dlaczego nie rekomenduję (z małymi wyjątkami) płyt w wątkach plebiscytowych (jak ktoś zadaje pytanie, a ja znam lub wydaje mi się, że znam odpowiedź lub jej część, to staram się jej udzielić). Płyty będę rekomendował lub też pisał o nich w formie pamiętnika w innych miejscach, bez ryzyka napotkania ograniczeń formalnych. Nawet jeśli moje rekomendacje nikomu się nie przydadzą, to jest spore prawdopodobieństwo, że kiedyś przydadzą się mi samemu (na forum internetowym wyszukuje się łatwiej niż w zeszycie). Mi do wchodzenia na forum wystarczy choćby jeden użytkownik (fajnie, jeśli będzie ich więcej) o guście zbliżonym do mojego choćby w 20%. Ilu użytkowników lub widzów do zabawy będzie potrzebowała frakcja plebiscytowa, wie tylko frakcja plebiscytowa. Ja staram się dbać o to, żeby został mi tu choć jeden kolega o parametrach podanych powyżej. Jak ktoś w temacie gitarowym napisze o płycie na banjo lub ukulele, to go nie będę strofował i nazywał jego działalności pastiszem. Za reguły, warunki i atmosferę innych zabaw odpowiedzialni są uczestnicy tych innych zabaw. A najprostszym lekarstwem na chorobę "tu się nic nie dzieje, nikt o niczym nie pisze, nikt nie komentuje moich wpisów" jest udowadnianie, że jest inaczej poprzez postawę czynną, nie bierną.
Ja wypowiedziałem się przede wszystkim w temacie, dlaczego nie rekomenduję (z małymi wyjątkami) płyt w wątkach plebiscytowych (jak ktoś zadaje pytanie, a ja znam lub wydaje mi się, że znam odpowiedź lub jej część, to staram się jej udzielić). Płyty będę rekomendował lub też pisał o nich w formie pamiętnika w innych miejscach, bez ryzyka napotkania ograniczeń formalnych. Nawet jeśli moje rekomendacje nikomu się nie przydadzą, to jest spore prawdopodobieństwo, że kiedyś przydadzą się mi samemu (na forum internetowym wyszukuje się łatwiej niż w zeszycie). Mi do wchodzenia na forum wystarczy choćby jeden użytkownik (fajnie, jeśli będzie ich więcej) o guście zbliżonym do mojego choćby w 20%. Ilu użytkowników lub widzów do zabawy będzie potrzebowała frakcja plebiscytowa, wie tylko frakcja plebiscytowa. Ja staram się dbać o to, żeby został mi tu choć jeden kolega o parametrach podanych powyżej. Jak ktoś w temacie gitarowym napisze o płycie na banjo lub ukulele, to go nie będę strofował i nazywał jego działalności pastiszem. Za reguły, warunki i atmosferę innych zabaw odpowiedzialni są uczestnicy tych innych zabaw. A najprostszym lekarstwem na chorobę "tu się nic nie dzieje, nikt o niczym nie pisze, nikt nie komentuje moich wpisów" jest udowadnianie, że jest inaczej poprzez postawę czynną, nie bierną.
Ostatnio zmieniony 30.05.2023, 00:16 przez Maciek, łącznie zmieniany 1 raz.
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
Re: Aktywności na forum
... o czym rozmawiamy sobie tu właśnie w gronie tych, którzy i tak to robią 
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
zostaną jeszcze morze i wiatr
Re: Aktywności na forum
Czasem i tak trzeba. Późno już, więc opowiem (sam sobie) bajkę na dobranoć.
- Zastanawiam się dlaczego ludzie sobie nie pomagają.
- Ależ to nie prawda, przecież ludzie sobie pomagają. Ja też staram się to robić.
- Ale ja tego nie odczuwam. Bo nawet jeśli Ty pomagasz komuś, to ja nie mam z tej pomocy żadnego pożytku.
- A Tobie udało się komuś pomóc w ostatnim czasie?
- Ostatnio chciałem pomóc przejść starszej pani na drugą stronę jezdni, ale okazało się, że ona w ogóle nie chce przejść, bo idzie w inną stronę. No więc po co w ogóle komuś takiemu pomagać?
- Czasami ktoś może potrzebować innej pomocy niż ta, której my koniecznie chcemy udzielić.
- Jak to innej? Ostatnio jak bolał mnie ząb, to poszedłem do dentysty. I to mi pomogło. Przecież nie pójdę z bolącym zębem do hydraulika, on się nie nadaje do pomagania.
- A ja myślę, że hydraulik też będzie mógł kiedyś komuś pomóc...
- Ciekawe jak sobie pomoże hydraulik, jak go rozboli ząb. Niech sobie wtedy idzie do innego hydraulika. Na takiego to szkoda czasu i mojego i dentysty.
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
Re: Aktywności na forum
Masz zapewne na myśli tego typu "konstruktywną krytykę"...Monstrualny Talerz pisze: ↑29.05.2023, 23:23 A dozwolone jest coś takiego jak "konstruktywna krytyka"? Bo dość często wyglądało/wygląda to tak, że ktoś wyskakuje (w uproszczeniu), że się nie znacie, i jesteście kiepscy, i nie macie otwartych horyzontów i głów[...]
Monstrualny Talerz pisze: A tak na serio[...] a wygra...jakiś Nick Cave albo inny stoner rock o którym nikt szanujący się w latach 90 nie słyszał
- Monstrualny Talerz
- limitowana edycja z bonusową płytą
- Posty: 4583
- Rejestracja: 24.05.2017, 10:29
Re: Aktywności na forum
Zwracam uwagę, że o Thrak KC niezliczoną ilość razy padła fraza "oby nie wygrało KC, oby nie wygrało KC".
Ja akurat jestem zwolennikiem tezy, że warto dyskutować i zapędy cenzorskie, których główną ideą jest "nikogo nie urazić" właśnie prowadzą do postępującej niechęci do wyrażania swojej opinii i zaniku aktywności. Jak wiemy natomiast istnieje również w dyskursie opinia, że właśnie jest dokładnie na odwrót: jakakolwiek krytyka powoduje niechęć do pisania. Tak sobie myślę, że obie tezy mogą być prawdziwie i działać to może i w jedną i drugą stronę.
Ja akurat nie widzę nic zdrożnego w wyartykułowaniu swego zdziwienia, że nieznana płyta XXX wygrała, a z kolei płyta YYY z rewelacyjnymi solówkami przepadła.
Np. w roku 1979 niezwykle ciekawa winna być dyskusja o The Wall. Dla jednych gniot, dla drugich arcydzieło. Pospierajmy się, ale na argumenty. Nie podoba mi się, bo: nudne, źle nagrane, źle wyprodukowane, brak dobrych melodii. Dosłuchajcie Exposure Frippa bo: skład, bo ciekawe pomysły, bo sporo fajnych utworów, bo rewelacyjne solówki, bo pomost łączący różne światy - płyty.
Re: Aktywności na forum
Po tak protekcjonalnym, dętym, ba! pogardliwym dictum mnie osobiście odechciało się jakiejkolwiek dyskusji.
Re: Aktywności na forum
Ja czytałem większość wątków w dziale Wykonawcy, w których Inkwizytor udzielał się, dopóki... mógł.
Kto i dlaczego zablokował Inkwizytora? Gharvelt napisał, że to nie on, więc?Inkwizytor pisze: ↑27.05.2023, 12:00Podejrzewam, że ten post zostanie usunięty ( przy okazji pozdrawiam "decydentów" - którzy mnie zablokowali w kilku tematach na forum - a nie mieli jaj czy męskiej przyzwoitości by uczciwie o tym napisać lub wyjaśnić co ich "ubodło" - potraktowali jak pętaka - ale to Panowie działa w obie strony )
gharvelt pisze: ↑27.05.2023, 15:41nie wiem, o które zablokowanie (w jakich tematach? kiedy?) chodzi, natomiast z mojej strony wygląda to tak, że w ostatnich tygodniach nie usuwałem żadnych postów ani nikogo nie blokowałem. W przeszłości to się zdarzało, owszem, jednak zazwyczaj przedstawiałem swoje działania publicznie.