Cóż - The Sensual World żal... Ale wśród płyt wydanych w latach 80. jednak nie jest moją faworytką.
The Kick Inside - 1,25
Never for Ever - 1
The Dreaming + 1
Paweł pisze: ↑04.07.2025, 11:29
Także lubię Aerial (nawet bardzo: w zestawieniu rocznikowym miałem tuż za podium), ale odpadnięcia tej płyty na tym etapie zabawy nie uważam za zaskoczenie. Ba, póki co strzelanka jest moim zdaniem bardzo przewidywalna (choć niekoniecznie po mojej myśli). Zresztą jeśli porównywać forumowe osiągnięcia poszczególnych albumów, to uważam, że 6. miejsce The Kick Inside w 1978 roku i 54. Never for Ever w plebiscycie dekadowym (a przecież Hounds of Love i The Dreaming były jeszcze wyżej) ważą więcej, niż rocznikowy triumf Aerial...
Generalnie - zgadzam się, choć odpadnięcie The Sensual World na tym etapie jest dla mnie jednak pewnym zaskoczeniem.
„You can be in paradise only when you do not know what it is like to be in paradise. As soon as you know, paradise is gone.” (John Gray)
Crazy pisze: ↑04.07.2025, 22:00
Cóż, każdemu waży, co waży. Dla mnie 2005 ważył na pewno nie mniej, niż 1978, a pierwsze dwa miejsca z tamtego rocznika mogłyby być może być wyżej, niż cokolwiek z lat 80.
Kto wie, może też wolę rok 2005 od 1978 (nie zastanawiałem się, nie porównywałem, ale dopuszczam taką możliwość). Jednak ogólnie na FD na pewno bardziej od XXI wieku cenione są lata 70. i 80.
Leptir pisze: ↑05.07.2025, 10:03
Generalnie - zgadzam się, choć odpadnięcie The Sensual World na tym etapie jest dla mnie jednak pewnym zaskoczeniem.
Widziałbym The Sensual World trochę wyżej, ale forumowe zabawy pokazały, że ta płyta cieszy się odrobinę mniejszą estymą, więc odpadnięciem nie jestem zaskoczony (w sumie nie zdziwiłbym się nawet, gdyby ten album pożegnał się z grą przed Aerial)... Ciekawą rzecz zauważył Piotr: że to idzie RYMowo. Sądziłem, że są jakieś drobne różnice, ale nie — kolejność na razie identyczna.
The Kick Inside -1.25
Never for Ever -1
The Dreaming +1
Planuję przesłuchać wszystkie płyty, jakie kiedykolwiek nagrano. Niemożliwe? Cóż, przynajmniej będę próbował.
esforty pisze: ↑04.07.2025, 22:26
co ten debiut, robi w tak szacownym gronie?
Nie wiem, czy kiedyś mieliśmy tak rozbieżne gusta!
Bardzo jestem ciekaw tych pojedynczych list, co się potem czasem pokazują.
Swoją drogą, kiedy wrócę, muszę sobie posłuchać porządnie Dreaming - po łebkach znam tę płytę, tyle że pamiętam, że nie bardzo mi się podobała i mam wobec niej jakąś niejasną niechęć. Ale póki co plusów tyle, że chyba do zera ją dociągniecie.
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Powróciłem i zamykam głosowanie, ale z liczeniem przepraszam, ale chwileczka, bo mam coś pilnego, co muszę zrobić, zanim wszyscy zainteresowanie pójdą spać!
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Gharvelt zawsze był mistrzem tej gry i w ostatniej minucie odwrócił losy rundy. Powinienem się cieszyć, ale jakie to cieszenie się, skoro odpadło Never for Ever - płyta, która u mnie również oscyluje w okolicach podium. Zaczyna się super, by po pierwszej minucie zrobić się trochę okropna Na szczęście potem już nigdy nie jest tak źle, jak w refrenie Babuszki, który jest jednym z moich najmniej ulubionych momentów w dyskografii pani Kate.
Jutro wieczorem sytuacja też jest niejasna, więc ustalamy to samo, co poprzednio, czyli że głosy do 21, a pojawię się, kiedy będzie to możliwe. Jestem w wojażach i różnie się sprawy układają.
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr