ALBUM ROKU 2007

Najciekawsze - najsilniejszych.

Moderatorzy: Bartosz, Dobromir, gharvelt, Moderatorzy

Awatar użytkownika
Monstrualny Talerz
limitowana edycja z bonusową płytą
Posty: 4573
Rejestracja: 24.05.2017, 10:29

Re: ALBUM ROKU 2007

Post autor: Monstrualny Talerz »

A synergiczne gitary?
A zdublowany bas przepuszczony przez vokoder?
A backword massege puszczona od tyłu i zapętlona wraz z odgłosami myszy wyjadających dziury w serze?
A kwadrofoniczny dźwięk nagrany w studiu NASA w bazie na księżycu, żeby dodatkowo było słychać kosmiczny szum?

(Fakt czasem trzeba, a czasem nie trzeba)
Awatar użytkownika
Monstrualny Talerz
limitowana edycja z bonusową płytą
Posty: 4573
Rejestracja: 24.05.2017, 10:29

Re: ALBUM ROKU 2007

Post autor: Monstrualny Talerz »

W ogóle nie słyszałem/nie wiedziałem, że Serj Tankian nagrał jakiś solowy album. No i też się zdziwiłem, że SoaD zakończyło działalność już w 2005 r., myślałem, że jednak gdzieś tam dalej jeszcze walczyli.

Na liście startowej mamy już 120 albumów, więc jest bardzo dobrze i jest z czego wybierać. Nawet ja, skrajny malkontent, miałbym już na ten moment przepisowe 10 albumów do wysłania listy, a chyba jeszcze kilka spokojnie dojdzie. Staram się wszystko dopisywać, ale gdyby mi coś umknęło to dajcie znać, niestety w grudniu zostałem znów zasypany robotą, choć miało być inaczej i powoli się wygrzebuję.
Crazy
zremasterowany digipack z bonusami
Posty: 6222
Rejestracja: 19.08.2019, 16:15

Re: ALBUM ROKU 2007

Post autor: Crazy »

Świetny ten rocznik! I świetna ta piosenka Tankiana, co wczoraj zalinkowałem, ciągle mi chodzi po głowie "run away from me now! run away from me now! aaaaaa".
Monstrualny Talerz pisze: 20.12.2025, 09:34 A synergiczne gitary?
A zdublowany bas przepuszczony przez vokoder?
A backword massege puszczona od tyłu i zapętlona wraz z odgłosami myszy wyjadających dziury w serze?
A kwadrofoniczny dźwięk nagrany w studiu NASA w bazie na księżycu, żeby dodatkowo było słychać kosmiczny szum?

(Fakt czasem trzeba, a czasem nie trzeba)
Rzeczywiście :D
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
esforty
limitowana edycja z bonusową płytą
Posty: 4932
Rejestracja: 26.01.2010, 11:45
Lokalizacja: Łódź

Re: ALBUM ROKU 2007

Post autor: esforty »

Obrazek
Gianluca Petrella / Indigo 4 – Kaleido

To plądrowanie grobu gdzie leży Fusion z lat 70, z tym że mamy tu bonus w postaci rozwinięcia <języka puzonu>. Sporo bluesowej nuty łączonej z elektronicznym brzmieniem i futurystycznymi pomysłami. A jeszcze nawiązania do nowego Orleanu wsparte soczystym basem.
Gianluca Petrella to włoski puzonista dużo lepiej znany i nagradzany w Europie niż za oceanem(chociaż Down Beat docenił), nie bojący się wychodzić poza konwencjonalną melodię i pomyszkować w otwartej formie. Całość nagrana bardzo nowocześnie.
Wzdragającym się przed estetyką z pierwszego zdania, obiecuję "bezpieczny powrót" do swoich przyzwyczajeń.


Obrazek
Pink Freud - Punk Freud

I tu sporo elektroniki oraz dziedzictwa ubiegłych epok, choć nazywanie tego jazzem trochę ryzykowne, jednak. Nazwiska tworzące skład zespołu dużo bardziej wiążące z nurtem yassu, czyli z buntem przeciwko starym mainstreamowym zasadom i przeciwko (bardziej) obyczajowości starych polskich jazzmanów... zostawmy to.
Stosem pacierzowym jest emocja i groove. Mazolewski/Staruszkiewicz potrafią i rześko i zwiewnie ale potrafią też nabić punkowy rytm zgodnie z tytułem. A Tomasz Ziętek (?) ...to on tu zgrywa na "jazzmana".
Jak się zna płytę Alchemia (nie wiem czy 2007 czy już 2008) to Punk Freud już tak nie lśni :cry: .
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
Crazy
zremasterowany digipack z bonusami
Posty: 6222
Rejestracja: 19.08.2019, 16:15

Re: ALBUM ROKU 2007

Post autor: Crazy »

Muszę sobie tę płytę przypomnieć, ale mnie nigdy te okolice nie wciągały, choć chciałem żeby tak się stało. Ale planuję powrócić i sprawdzić, co z tego zostało.

Dziś sprawdziłem sobie inną pozycję z polskiego podwórka, taką raczej hiper-mainstreamową, której póki co nie ma na liście, ale to koncertówka, więc wiemy, że niektórym nie pozwalają przekonania ;-)

Hey - MTV Unplugged
- jestem zdecydowanym orędownikiem tego wydawnictwa, uważam, że świetnie wybrnęli z niełatwego zadania przełożenia starych hitów na nowy język. Główna tu chyba zasługa Marcina Macuka odpowiedzialnego za nowe, bardzo odważne aranże. Odważne, ale też ile razy można w kółko grać te same numery tak samo - czy nie lepiej zagrać Zazdrość na latynoską nutę, a z Teksańskiego zrobić brawurowe country? A Cudzoziemkę w raju kobiet przerobić z rockowego hitu na minimalistyczny, cichutki akustyk. Dla mnie tam się wszystko klei, stare numery, nowe numery (dużo ładnego wydobyto z piosenek z Music Music), kowery śpiewane z gośćmi, którzy odcisnęli swoje piętno, ale niczego nie dominowali. I nie ma mowy o "greatest hits" bo właśnie te stary hity definiują się (muzycznie) zupełnie na nowo, a jest sporo piosenek raczej nowych i w ogóle nie przebojowych.
Nie mam tego wydawnictwa w domu, ale wczoraj pożyczyłem od kolegi, dzisiaj posłuchałem najpierw płyty, potem obejrzałem koncert z dvd i bardzo zadowolony przystąpiłem do niniejszego wpisu :-)



Ach, no i jeszcze jedna pozycja koncertowo-mainstreamowa z Polski (też nieco akustycznawa):

Raz, Dwa, Trzy - Młynarski
- zdecydowanie rekomenduję do dopisania i na pewno jakieś punkty będą, ale od początku mam problemy z tym materiałem. W zasadzie wszystko w porządku, ładnie to brzmi, jak zwykle z klasą zagrane, do oryginałów podchodzące z szacunkiem, ale i z artystyczną wolnością, a jakoś... momentami drętwe to jest. Trochę tak jakby był to projekt skazany na sukces, wymyślony stuprocentowy przepis na wielki album, a wyszła zadana praca na temat. Mnie w każdym razie nie porywa, choć owszem, z przyjemnością można od czasu do czasu posłuchać, jak basista też się kochał w Krysi ;-)
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
esforty
limitowana edycja z bonusową płytą
Posty: 4932
Rejestracja: 26.01.2010, 11:45
Lokalizacja: Łódź

Re: ALBUM ROKU 2007

Post autor: esforty »

Jesteśmy na krajowym podwórku, ciągle jeszcze:

Obrazek
Apteka - Apteka

Jędrzej Kodymowski powołuje/reaktywuje Aptekę jako trio z Ciempielem na basie i Hajdaszem na perkusji.
Jeśli Menda chwilami jest lepszą płytą to też chwilami jest płytą gorszą.
Za to album Apteka to dwanaście porządnych, równych kawałków wytrawionych z wątpliwej sławy o anarchiście Kodymie.
Zdaje się, że arsenał twórczy, którym panowie dysponowali był niewystarczający by zamachnąć się na jakiś przebój i płyta przepadła.


Obrazek
Nosowska - UniSexBlues

Kiedy to się ukazało, często trafiało do odtwarzacza dzięki córce, która wówczas zafiksowała się na K. Nosowską. Nie oponowałem specjalnie bo i nowoczesna muzyka i ponadprzeciętna produkcja...
Po kilkunastu dniach i ja uległem urokowi, zdumiony bo zespół Hey, w gruncie rzeczy nic mi nie robił.
Pisaliście tu niedawno o Björk ,myślę po wczorajszej repetycji materiału, że UniSexBlues przegania Voltę na cztery wiatry :wink:

Obrazek
Pogodno- Opherafolia

Wyznam, że jak ktoś wymieniał nazwę Pogodno to ja sobie wyobrażałem jakiś rozczochrany Golec uOrkiestra :oops:
Jestem po dwóch pełnych odsłuchach w gotowości by wiedzę o zespole sobie "dojaśnić".
Budyń jest tu postacią najważniejszą, Jego chwilami chropawy głos emanuje pewnością siebie a pod względem tekstów wyprzedza większość tego co można było w 2007 usłyszeć. Całość jest przekorna i fascynująca, rzeczywiście, jak chcą niektórzy recenzenci, miewa inklinacje ku rock-operze.
Dwa dni temu nie uwierzyłbym, że mogę w jednym zdaniu nazwę Pogodno skomunikować z rock-operą :oops:


Crazy pisze: 21.12.2025, 20:03 ...

Raz, Dwa, Trzy - Młynarski
- zdecydowanie rekomenduję do dopisania i na pewno jakieś punkty będą, ale od początku mam problemy z tym materiałem...
Broniłbym tego wydawnictwa. Wszak p. Młynarski nasz narodowy socjolog potrafiący z małego zdarzenia uczynić świecki odpowiednik religijnej przypowieści, zasługuje na adekwatną oprawę muzyczną trzymającą się kanonicznego zapisu nutowego, bo gdyby iść w jakieś interpretacje to całość się posypie. A panowie z Raz, Dwa, Trzy grać potrafią i swoją obecnością w twórczości Młynarskiego tworzą nową jakość.
Drętwy :wink: to jest p. Jerzy Derfel plumkający od niechcenia do potoczystych fraz Wojciecha. Problemem tej płyty jest dramaturgia bo to co najlepsze trafia na początek, no i ze dwie piosenki można by wymienić na inne.
Chociaż... wolę pracę domową zespołu z Osieckiej.
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
Crazy
zremasterowany digipack z bonusami
Posty: 6222
Rejestracja: 19.08.2019, 16:15

Re: ALBUM ROKU 2007

Post autor: Crazy »

Ja też wolę, ale tak, zgadzam się, że jest to jakaś tam godna oprawa muzyczna narodowego socjologa.

Do Pogodno zachęciłeś, a lider zalicza fajny gościnny udział we wspomnianym wyżej Heyu-bez-prądu. Nie pomyślałem, żeby zobaczyć, co porabiał wtedy sam zespół, a w epoce jakoś nie słuchałem. Planuję.

Do Nosowskiej mnie specjalnie zachęcać nie trzeba, choć porównania do Bjork to uważam za nieco nieprzyzwoite i mogę się poczuć jak co niektórzy na forum Armii, którzy oburzyli się na mnie, że śmiałem porównać tąż Nosowską (w repertuarze Osieckiej, co uważam za jej opus magnum, dalece przekraczające wszystko inne, co nagrała) do samej Ewy Demarczyk ;-) Ale też solowa Nosowska to nie jest materiał, żebym ja polecał - zanim dojdę do powtórzenia materiału (a zwykle nie wrzucam rekomendacji przed powtórzeniem), to parę osób już wyśle swoje listy, no a tak to już załatwione.

Z Apteką podobnie, miałem zamiar prosić o dopisanie, ale nie śpieszy mi się z odsłuchem, więc dobrze, że mnie wyręczyłeś.


To teraz krótka polecajka na świąteczny czas:

Obrazek

Bonnie 'Prince' Billy - Ask Forgiveness

- piękna krótka płyta (mówią że EPka, ale to jednak pół godziny) z kowerami potraktowanymi bardzo osobiście przez amerykańskiego pieśniarza: niezwykle klarowny wokal poparty często podkładami opartymi na gitarze akustycznej, ale często szukającymi różnych środków wyrazu - posłuchajcie sobie chociażby przeróbki danzigowego "Am I Demon" :!:
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Awatar użytkownika
Monstrualny Talerz
limitowana edycja z bonusową płytą
Posty: 4573
Rejestracja: 24.05.2017, 10:29

Re: ALBUM ROKU 2007

Post autor: Monstrualny Talerz »

Wszystko dopisane, czas oddalić się do zajadania pierogów/karpiów/maków - wszystkiego dobrego życzę!
Awatar użytkownika
Retromaniak
limitowana edycja z bonusową płytą
Posty: 4198
Rejestracja: 13.03.2021, 15:39
Lokalizacja: Niemcy / Bydgoszcz

Re: ALBUM ROKU 2007

Post autor: Retromaniak »

Rose Tattoo - Blood Brothers

Obrazek

11 / 40:58


Tracklista:
----------------

01. Black Eyed Bruiser - 3:31 https://youtu.be/fckLaxahCc0?si=R5iZk_VXkSx8bVxi
02. Slipping Away - 3:01 https://youtu.be/a58SWBTDMYg?si=PJVpnxaR_aRxe_uk
03. Once In A Lifetime - 4:44 https://youtu.be/cKSIjZpDD2g?si=gBwNiiyJx_cipCyC
04. 1854 - 3:38 https://youtu.be/_DUVCBQ5Oc0?si=eM78Bx3vDv86mtcw
05. City Blues - 4:47 https://youtu.be/bruhpweH-F4?si=Ox8kmIbyRCn9z2Yv
06. Sweet Meat - 3:53 https://youtu.be/7YSnXKkxtT8?si=zlR492VhNRlhaqus
07. Man About Town - 3:18 https://youtu.be/WVnPsAMTXus?si=AmmHZc1QdWgbTcMQ
08. Creeper - 5:25 https://youtu.be/Xqei3IyiLRU?si=KrprhDgPxl9oeO9D
09. Standover Man - 2:43 https://youtu.be/qdwRnI1iUSQ?si=lytPt4aUHekeZh34
10. Nothing To Lose - 3:26 https://youtu.be/wY4zYBa6XIY?si=IjzMAojDv2YPVe6w
11. Lubricated - 2:27 https://youtu.be/0GPzWbzW79Q?si=dEgJjmk68yFBVLUt

Skład:
-----------

Angry Anderson - Vocals
Dai Pritchard - Guitar
Mick Cocks - Guitar
Stephen King - Bass
Paul DeMarco - Drums

Mark Opitz - Producer
Michael Morgan - Engineer (Assistant)
Tony Wall - Engineer
George Marino - Mastering
Jim Hilbun, Richard Sharman, Mark Opitz - Photography
Theo Kats - Art Direction, Design

Single/ Wideoclipy:
---------------------------

- Black Eyed Bruiser https://youtu.be/vtV6RxeYfKg?si=6rICkfxXyjstlYM-
- Man About Town https://youtu.be/NKAIF1sYu-k?si=7HNAvxlymNcYnjzZ

Ten australijski zespół powstał w Sydney w 1976 roku.
„Mały” AC/DC (tak ich nazywano) rozpadł się jednak po czterech albumach w połowie lat 80-ch.

Jak głosi przysłowie: gdyby nie Rose Tattoo, Guns N' Roses nigdy nie brzmiałyby jak Guns N' Roses.
Dlatego Axl i Slash zmusili RS do reaktywacji w 1993 roku.
W 2006 roku zespół został uhonorowany wprowadzeniem do australijskiej Galerii Sław ARIA.


Z „Blood Brothers” Rose Tattoo składają hołd swojemu własnemu dziedzictwu:

- album powstał po śmierci dwóch muzyków RT: gitarzysty Pete'a Wellsa (2006) i basisty Iana Rileya (też w 2006)
- gitara slide jak zawsze przecina rytmy 4/4 (nowy gitarzysta Dai Pritchard)
- Angry Anderson warczy, warczy i wrzeszczy, jakby wciąż miał 20 lat
- „grzeczni chłopcy nie grają rock'n'rolla”- staruszkowie wciąż mają w sobie więcej ognia niż niektóre młode bachory w markowych skórzanych spodniach
- polecam otwierający album cover Steve'a Wrighta „Black Eyes Bruiser”, porywający „Slipping Away” czy zwięzły „Standover Man”

Ale cała płyta jest rewelacyjna (u mnie pewny Top 20)

Ranking:
-------------

RYM – 3,62 (Hard Rock, Southern Rock)


Proszę o dopisanie do listy...
U mnie Wigilia o 16-ej...
Największe muzyczne archiwum na Spotify
Awatar użytkownika
Paweł
album CD
Posty: 1547
Rejestracja: 02.09.2019, 14:00

Re: ALBUM ROKU 2007

Post autor: Paweł »

Paweł pisze: 11.11.2025, 00:01 Kilka fajnych płyt z tego roku jednak znam. Postaram się wkrótce coś podrzucić...

Pokrótce o dwóch istotnych (dla mnie) tytułach:


Obrazek

Arctic Monkeys — Favourite Worst Nightmare

Arktyczne Małpy nie zwalniają tempa. Rok po niezwykle obiecującym debiucie wydają drugą płytę. Ponownie bardzo udaną. Tym samym ugruntowują swoją pozycję jednej z najlepszych rockowych kapel pierwszej dekady XXI wieku. Przy okazji dostarczają kolejnej dawki ponadczasowych hiciorów (singlowe Brianstorm i Fluorescent Adolescent, niesinglowe 505).


Obrazek

Magnolia Electric Co. — Sojourner

Czteropłytowy box, w skład którego wchodzą cztery sesje nagraniowe: Nashville Moon, The Black Ram, Sun Sessions, Shohola. W pewnym sensie można interpretować to wydawnictwo jako opus magnum Jasona Moliny. Mamy tu bowiem prezentację całego wachlarza jego artystycznych możliwości: od numerów charakterystycznych dla Magnolii; przez utwory, które mogłyby się znaleźć na Pyramid Electric Co; po "zaginiony" album Songs: Ohia. W przyszłości mam nadzieję napisać więcej o tym tytule w molinowym temacie...
Planuję przesłuchać wszystkie płyty, jakie kiedykolwiek nagrano. Niemożliwe? Cóż, przynajmniej będę próbował.
Crazy
zremasterowany digipack z bonusami
Posty: 6222
Rejestracja: 19.08.2019, 16:15

Re: ALBUM ROKU 2007

Post autor: Crazy »

Słuchałem kiedyś sporych części tego boxu - podobało mi się, choć nie ujęło jakoś bardzo. Tutaj nie pomyślałem o nim, nie uznając tego za "płytę", tylko raczej kompilację. Ale z drugiej strony to niewydany wcześniej materiał, więc pomyślę :-)


Tymczasem w świateczny poranek (obrazek w każdym razie się zgadza):

Obrazek

Om - Pilgrimage
- wejściowy i wyjściowy utwór wyraźnie inspirowany flojdowskim Heart of the Sun, a w środku soczysty stoner. Mi się bardzo podoba i dobrze, że sobie przypomniałem, że to ten rocznik. W epoce zupełnie przegapiłem, o zespole usłyszałem pierwszy raz w późnych latach -nastych (choć, jak się okazuje, koledzy na forum Armii omawiali temat już kilkanaście lat temu), a tę płytę poznałem równo 4 lata temu za sprawą audycji Melodramat. Myślę, że na kilka par przychylnych uszu może tu liczyć.
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Awatar użytkownika
Retromaniak
limitowana edycja z bonusową płytą
Posty: 4198
Rejestracja: 13.03.2021, 15:39
Lokalizacja: Niemcy / Bydgoszcz

Re: ALBUM ROKU 2007

Post autor: Retromaniak »

Riverside - Rapid Eye Movement

Obrazek


9 / 55:48

Tracklista:
-----------------

Part One: Fearless

01. Beyond the Eyelids - 7:56 https://youtu.be/sZQ99tGIoBQ?si=YLaZ0fZ92hirrRaP
02. Rainbow Box - 3:37 https://youtu.be/pCI_OgKTYL8?si=02_DJ43b8juw_yHV
03. 02 Panic Room - 5:29 https://youtu.be/HlUpS-gopLs?si=yDxTZHtZ22MiFrYi
04. Schizophrenic Prayer - 4:21 https://youtu.be/ZdSTanBWg88?si=ngmj_zBh5f_6_WgY
05. Parasomnia - 8:10 https://youtu.be/hMAj3PETcKc?si=4qbBibQWelCcpVgV

Part Two: Fearland

06. Through the Other Side - 4:06 https://youtu.be/yuTqH_huiWc?si=vpFq4atZv7koDcdH
07. Embryonic - 4:10 https://youtu.be/qINk2PgOmk4?si=4fH5fzy-QKB59Rc-
08. Cybernetic Pillow - 4:46 https://youtu.be/n2XGNh0-6S8?si=rSBTYsUyTEQM-SA3
09. Ultimate Trip - 13:13 https://youtu.be/RYVHNIJC-FU?si=1oAT7hMGaGVavIPr

Skład:
-----------

Mariusz Duda – vocals, bass guitar, acoustic guitar
Piotr Grudziński – guitars
Michał Łapaj – keyboards
Piotr Kozieradzki – drums

Magda And Robert Srzedniccy, Riverside - Producer
Maciej Mularczyk, Magda And Robert Srzedniccy – Recording, Engineer
Magda And Robert Srzedniccy – Mixing
Grzegorz Piwkowski - Mastering
Travis Smith - Illustration, Design, Layout
Kiełek - Photography

Single/Wideoclipy:
-------------------------

- 02 Panic Room Released https://youtu.be/9JBOZGsg6ms?si=QWmWmv9Ds-FwuIUW
- Schizophrenic Prayer https://youtu.be/hMAj3PETcKc?si=4qbBibQWelCcpVgV

- trzecia i ostatnia część trylogii o samotności i poszukiwaniu prawdziwego siebie - koło się zamyka - „nasz” bohater wraca do punktu wyjścia, ale już oczyszczony
- Riverside poczyniło ogromny krok naprzód
- muzyka jest nastrojowa, mniej chropawa, floydowskie momenty, gustowne, dobrze umiejscowione partie klawiszy, ekspresyjny, ciepły, chwilami stonowany wokal Mariusza Dudy, orientalne akcenty wciąż zdobią gitarowe riffy (do tego ogniste solówki) i technicznie perfekcyjna obsługa instrumentów
- wyróżniam „Schizophrenic Prayer” z cudownym refrenem, mocny „Parasomnia” z fantastycznym, porywającym budowaniem napięcia i „Ultimate Trip” - 13-minutowy, bardzo mocny, rockowy numer zamykający
- każdy, komu podobały się dwa pierwsze albumy trylogii, również „Rapid Eye Movement” przypadnie do gustu
- każdy, kto kocha Riverside, lubi ich i generalnie czuje się komfortowo w tym stylu, może kupić ten album bez wahania

Ranking:
--------------

Polska – 2
Holandia – 73
Niemcy - 94

RYM – 222 miejsce (Progressive Rock, Progressive Metal)


Płyta „Rapid Eye Movement” w wersji CD stoi u mnie w regale (teraz jej słucham, po długiej przerwie – warto).

Proszę o dopisanie do listy...
Największe muzyczne archiwum na Spotify
Awatar użytkownika
Retromaniak
limitowana edycja z bonusową płytą
Posty: 4198
Rejestracja: 13.03.2021, 15:39
Lokalizacja: Niemcy / Bydgoszcz

Re: ALBUM ROKU 2007

Post autor: Retromaniak »

Kamchatka - Volume II

Obrazek

11 / 66:00

Tracklista:
---------------

01. Who I Am - 4:53 https://youtu.be/8YlJZQlnhRQ?si=dZNUtK8eY8bO-ekt
02. Breathe - 4:09 https://youtu.be/66bmgWk0-rw?si=FU0h4vxzKaYKf3dP
03. Terminus - 5:17 https://youtu.be/bxH2zuYPZK4?si=QTjHVKschZFXT_Hd
04. Withstand - 6:41 https://youtu.be/t31yJgyj6pE?si=pxVqa9fdbYzx05o4
05. From Here - 5:43 https://youtu.be/mRMGXPIcdlY?si=FejPuRYvo-A7E9UG
06. Enemy Maker - 4:29 https://youtu.be/z3UQKUgWDd8?si=30khg48D3Ccy-hkI
07. Heritage - 7:09 https://youtu.be/kr3JFIAYh-0?si=gLYOea0Shwi75Oq_
08. Sweet Relief - 3:37 https://youtu.be/0jtkGviFUEk?si=jFscOy6N-y_u4kFR
09. Pogonophonics - 4:46 https://youtu.be/GYGLr5Ehtx4?si=uZqVDfkQ3gXn5rts
10. Feel - 4:53 https://youtu.be/rblAL5W_m1k?si=JTg-kjjjHXOlKbl1
11. Jigsaw - 14:56 https://youtu.be/ci92cB9Hj1Q?si=kJgMQ4Y-_rd1q2v1


Skład:
--------

Thomas Juneor Andersson - Guitar, Lead Vocals
Roger Öjersson - Bass, Lead Vocals
Tobias Strandvik - Drums

Kamchatka, Nico Elgstrand – Producer
Joe Romagnola - Executive-Producer
Kamchatka, Tobias Strandvik - Recording
Kamchatka, Nico Elgstrand, Tobias Strandvik – Mixing
Hippograffix - Design, Layout
Jennelie Andersson - Photography


Skorzystam z reklamy tej płyty umieszczonej na stronie wydawcy, wytwórni GROOVEYARD RECORDS
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


- pochodzące ze Szwecji power trio Kamchatka wyznacza nowe standardy: progresywny stoner rock z domieszka heavy psych i jam bandu
- ich brzmienie to spora dawka Hendrixa, Trowera i Franka Marino, do tego Gov't Mule, Cream, Cactus, Captain Beyond i Budgie
- zespół tworzy oryginalne, intelektualne, nowatorskie brzmienie i klimat, który jest w pełni ich własny
- Thomas Andersson to prawdziwy gigant na gitarze - kiedy zaczyna solo, rozpętuje się piekło, a Jimi uśmiecha się gdzieś w „Electricladyland”
- godny polecenia jest dziwacznie zatytułowany instrumentalny utwór „Pogonophonics”
- w genialnym, zamykającym album utworze „Jigsaw” zespół tworzy wyjątkowy, ostry, osobliwy riff, nawiązujący do Rush z czasów „Hemispheres” (uwaga: po 6:15 następuje prawie 3-minutowa cisza, by powrócić na ostatnie 7 minut niezatytułowanym instrumentalem)
- powiedzieć, że Kamchatka jest ciężka, to mało powiedziane – ich rock gitarowy z lat 70-ch nigdy nie brzmiał lepiej, a Kamchatka jest żywym dowodem na to, że oryginalna muzyka hard rockowa nie umarła

Ranking:
------------

RYM – 3,64 (Blues Rock, Stoner Rock, Psychedelic Rock, Stoner Rock, Hard Rock)


Przypomnę, że debiutancka płyta szwedzkiego tria znalazła się w Top 20 naszego plebiscytu „ALBUM ROKU 2005”

18 miejsce - Kamchatka - Kamchatka - 126 pkt (pratt 27/Layla 14/B.J. 29/Retromaniak 27/Crazy 2/Freefall 27)

Proszę o dopisanie do listy...
Największe muzyczne archiwum na Spotify
esforty
limitowana edycja z bonusową płytą
Posty: 4932
Rejestracja: 26.01.2010, 11:45
Lokalizacja: Łódź

Re: ALBUM ROKU 2007

Post autor: esforty »

Obrazek
Yoko Ono - Yes, I'm a Witch

Należy zwrócić uwagę, że Pani o ego docierającym w pobliże obecnego lokatora prezydenckiego pałacu (pewnie carem chciałby...) zgodziła się na manipulacje we własnym materiale i niczym Miles Davis wyboru manipulatorów, dokonała, właściwie :wink:
Poważna konkurencja dla UniSexBlues bo Róisín to sczezła z zazdrości :wink: .
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
Awatar użytkownika
Retromaniak
limitowana edycja z bonusową płytą
Posty: 4198
Rejestracja: 13.03.2021, 15:39
Lokalizacja: Niemcy / Bydgoszcz

Re: ALBUM ROKU 2007

Post autor: Retromaniak »

Babe Ruth – Que Pasa

Obrazek

14 / 61:45

Tracklista:
----------------

01. 4 Dear Life - 6:45 https://youtu.be/6cLupOuS_dQ?si=HlSZgfooOJ0mzTgm
02. Que Pasa - 5:03 https://youtu.be/UhlMe3H1a8E?si=gxjvnzyt4WE9deLH
03. The Sun Moon and Stars - 5:50 https://youtu.be/IRTtKg28KlQ?si=z_z929y-73eJLppl
04. Mother Tongue - Part 1 - 2:18 https://youtu.be/kF71V5kcdQI?si=XoCqTUewPv836xy3
05. Apache» (Jerry Lordan) - 1:47 https://youtu.be/DLUN31Tc1QE?si=olIarhB_lNyHYozi
06. Mother Tongue - Part 2 - 4:35 https://youtu.be/O4-lguiDLxg?si=CfvSPdD_VEIAOcsX
07. Doncha Wanna Dance - 5:28 https://youtu.be/lKMOo9HZFCw?si=HAxAlXpaJwumG9k2
08. Break for the Border - 5:33 https://youtu.be/txvkpQZ0USE?si=yrHAzp1ubqsPjGFG
09. Killer Smile - 5:30 https://youtu.be/5Ncyr6zdDb8?si=-SaH3DG0ygVHJjW0
10. 4 Letter Word - 5:32 https://youtu.be/ZH7DCguFkt8?si=mK1RahpP0ZFjaFRk
11. The Blues - 7:34 https://youtu.be/p9XZ13Sxlsk?si=fyF_FEhvJ9l4IM0R
12. Mexican Millenium - Part 1 - 3:04 https://youtu.be/p7BDzEHjiEc?si=5kNCvv3z1ro0H2K3
13. Santa Ana - 2:10 https://youtu.be/6X2CAln7IH8?si=Mr2j3ppCdmmJrn3P
14. Mexican Millenium - Part 2 - 0:36 https://youtu.be/uLA8HL5cZb4?si=Od5dF3VK60JI-xz5

Skład:
----------

Alan Shacklock - Guitar, Keyboards, Programming
Jenny Haan – Vocals
Dave Punshon - Piano
David Hewitt - Bass Guitar
Ed Spevock - Drums, Percussion

Gościnnie:
---------------

Kim Shacklock - Soprano Vocals (1-3)
DJ Kidsmeal - Turntables (2-7)

Alan Shacklock - Executive Producer, Producer, Mixing
Paul Midcalf, Alan Shacklock - Recording
Jeff Baggett - Mastering

Cytaty z wypowiedzi Alana Shacklocka:
-------------------------------------------------------

„W 2002 roku Babe Ruth zaproszono do Wielkiej Brytanii jako gwiazdę wieczoru na 10-ch mistrzostwach breakdance „Bboy”. To spotkanie okazało się ogromnym sukcesem i zainspirowało nas do stworzenia kolejnego albumu, który zatytułowaliśmy „Que Pasa”. Moim celem i koncepcją było wprowadzenie naszego stylu w nowe tysiąclecie, czerpiąc z naszych korzeni z lat 70-ch i przenosząc Babe Ruth do teraźniejszości.
Jestem zaszczycony, że mogę powiedzieć, że nagraliśmy ten album ze wszystkimi oryginalnymi członkami. Ma on wyraźny hip-hopowy charakter, ale zachowuje wszystkie wpływy klasycznego rocka od samego początku. Mam nadzieję, że Wam się spodoba!”

FAKTY - FAKTY - FAKTY
---------------------------

- między końcem 2005 a początkiem 2006 roku oryginalny skład Babe Ruth zjednoczył się ponownie aby nagrać nowy album (trzydzieści lat po poprzednim)
- szósty album studyjny BR został ukończony we wrześniu 2006 roku w Nashville (Ed Spevock nagrywał partie perkusji w Londynie)
- w 2007 roku płyta była dostępna cyfrowo na oficjalnej stronie zespołu
- 11 sierpnia 2009 roku album został oficjalnie wydany nakładem Revolver Records
- jak pokazuje okładka albumu, miało to być połączenie starego Babe Rutha z czymś zupełnie nowym
- gitara Alana Shacklocka jest, jak trzeba, melodyjna i jak zwykle piekielnie gryząca
- wokalistka Jenny Haan śpiewa swoim surowym, potężnym wokalem. Jej przekaz jest nieskazitelny, a teksty doskonałe
- basista David Hewitt jest po prostu fantastyczny, nieustannie napędza rytm, a nie tylko za nim podąża
- rapujące i skrzeczące dźwięki na tym albumie idealnie wpasowują się w całość i pokazują, jak inaczej ich muzyka moze byc interpretowana przez różne kultury
- charakterystyczne „meksykańskie” brzmienie zespolu przenika do wielu utworów
- „Mother Tongue” podzielony jest na 2 części, rozdzielone coverem instrumentalnego utworu „ Apache ” Shadowsów
- „Doncha Wanna Dance” jest taneczny i ma w sobie sporą dawkę rock & rolla
- „4 Letter Word” zaskakuje dęciakami i jazzowym przejściem
- „The Blues” ma znowu dęciaki, świetny fortepian, ostrą gitarę i krzyczący wokal, a ostanie 2 i pół minuty to czysty jazz – mój faworyt
- album zamyka remake sztandarowego utworu BR - „The Mexican” (nie pozostawia wątpliwości co do tego, kto tu gra)
- „The Mexican Millennium” w wykonaniu Babe'a Rutha znalazło się na grze breakdance „B-Boy” na PlayStation 2 (Sony)
- tym albumem BR przetarł nowe szlaki i otworzył się na zupełnie nowe grono fanów


Ranking:
----------------

RYM – 2,99 (Heavy Prog)

Proszę o dopisanie do listy...
Największe muzyczne archiwum na Spotify
ODPOWIEDZ