ALBUM ROKU 2007

Najciekawsze - najsilniejszych.

Moderatorzy: Bartosz, Dobromir, gharvelt, Moderatorzy

Awatar użytkownika
Retromaniak
limitowana edycja z bonusową płytą
Posty: 4253
Rejestracja: 13.03.2021, 15:39
Lokalizacja: Niemcy / Bydgoszcz

Re: ALBUM ROKU 2007

Post autor: Retromaniak »

Puscifer - V is for Vagina

Obrazek
Obrazek


10 / 48:51

Tracklista:
-----------------

01. Queen B. (Maynard James Keenan, T. Alexander) - 3:56 https://youtu.be/cs-P9xPSP9Y?si=94j-2nhJty1e3bYq
02. DoZo (Keenan, B. Lustmord) - 4:00 https://youtu.be/BNwi5CLd7Xc?si=32vdeXJ9WmcHso-e
03. Vagina Mine (Keenan) - 5:35 https://youtu.be/q0XSlzJWpB0?si=FPaxRaIP_AcgVqqM
04. Momma Sed (Keenan, T. Commerford, B. Wilk, J. Polonsky) - 3:24 https://youtu.be/Yk-rk32nYfc?si=TCZr4i0oZUHYST8r
05. Drunk with Power (Keenan, B. Lustmord) - 5:01 https://youtu.be/ndFkHMaDrtQ?si=ZTekyBYG9JxedIrp
06. The Undertaker (Keenan, D. Lohner) - 4:00 https://youtu.be/F7xhLpJiL1k?si=wfQ6rPunNHoSlqTl
07. Trekka (Keenan, B. Lustmord) - 4:46 https://youtu.be/NC70zBTelno?si=nFSCXOiB1UsLJhUU
08. Indigo Children (Keenan) - 6:22 https://youtu.be/NC70zBTelno?si=nFSCXOiB1UsLJhUU
09. Sour Grapes (Keenan, J. Polonsky, T. Alexander) - 6:45 https://youtu.be/fdzFxtwWy5Y?si=JzJx5zJEWRkhz6oK
10. REV 22:20 (Dry Martini Mix) (Keenan, D. Lohner) - 5:08 https://youtu.be/kR3_5b-_9Uc?si=46-STdTMBJpFDLdK

Skład:
----------

Maynard James Keenan – vocals, acoustic guitar, percussion, drums, clarinet
Joe Barresi – guitar
Mat Mitchell – bass, guitar, programming
Tim "Herb" Alexander – drums, drum engineering
Jeremy Berman – percussion, drums
Alessandro Cortini – synthesizer
Ainjel Emme – acoustic guitar, vocals
Josh Eustis – guitar, programming, Wurlitzer
Alain Johannes – guitar
Gil Sharone – percussion, drums
Rani Sharone – bass, guitar, percussion, fretless bass, baritone guitar
Alfredo Nogueira – pedal steel
Jonny Polonsky – piano, clarinet, sampling, loops
Brian Lustmord – programming


Lynn Sanchez McClintock – production director
Alan Moulder, Andy Savours – mixing
Bob Ludwig – mastering
Eddie McClintock – artwork, design

Single/wideoclipy:
--------------------------

- Queen B. - listopad 2007 https://youtu.be/KE4cvTny5sg?si=DhJv_eJTkeHbidKA
- DoZo - luty 2008 https://youtu.be/YyOCD0_Q9iI?si=KhpcqhKoYB2jw-Lc
- Momma Sed https://youtu.be/dR3ccmWmLhk?si=pVymuQLbgb3hAm40
- Indigo Children https://youtu.be/INbtbooYmaQ?si=eYB6PU4dXCrKj3uf


- 30 października 2007 roku ukazał się debiutancki album studyjny grupy Puscifer - pobocznego projektu Maynarda Jamesa Keenana
- album charakteryzuje się elektronicznym brzmieniem i aranżacjami znacząco odmiennymi niż pozostałe zespoły Keenana (progresywny Tool i alternatywny A Perfect Circle)
- Keenan porównał brzmienie tego albumu do „jazdy samochodem i słuchania starych hitów Motown , Jamesa Browna i fajnych kawałków R&B ”
- płyta zadebiutowała na 25 miejscu listy Billboard 200
- album sprzedano w nakładzie 112 000 egzemplarzy
- w sierpniu 2016 roku wznowiono wersję winylową płyty


Fragmenty wywiadu Davida Farriera z Maynardem Jamesem Keenanem (wordpress.com)
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

- Puscifer („Pus” jak kot, Cifer jak Lucyfer) narodził się jako żart wiele lat temu - fikcyjny zespół z Maynardem i jego kolegą z Toola, Adamem Jonesem, na planie komedii „Mr. Show” emitowanej w latach 90-ch.
- teraz gdy A Perfect Circle jest w zawieszeniu, a czwarty studyjny album Toola „10,000 Days” stoi na półce, Keenan znalazł wreszcie czas, by w pełni zrealizować pomysły , które od lat krążyły mu po głowie

Mówi, że wciąż zależy mu na tym, co o projekcie sądzą jego dotychczasowi fani:

„Och, mnie to obchodzi – będą chichotać. A potem powiedzą : Dzięki Bogu, że robisz to tam, a nie tutaj! ”

Oprócz oczywistego zaangażowania Keenana, Puscifer to interesujący projekt z jeszcze jednego ważnego powodu – postanowił działać sam, bez perspektyw na kontrakt płytowy

„No cóż, skoro byłem tu pierwszy… to już o tym rozmawiają. Ja to robię”

Keenan twierdzi, że od początku planował brak zaangażowania wytwórni (Sony/BMG działa jedynie jako dystrybutor)

„Myślę, że powodem, dla którego poszedłem o krok dalej i nagrałem cały album, a nie tylko pojedyncze utwory, było to, że w dzisiejszych czasach, przy całej popularności stron internetowych i eksplozji internetu – YouTube, Myspace, iTunes i tym podobnych – wszystko to sprzyja tworzeniu muzyki na własną rękę”.

Cały album Puscifer był dostępny do streamingu na jego stronie internetowej, zanim został wydany
Mówi, że brał udział we wszystkim, od znalezienia grafika do okładki, po drukarnię, która wydrukuje ją w przystępnej cenie. Potem jest jeszcze gadżety – które wynoszą na zupełnie nowy poziom campu.
Za pośrednictwem PusciferEntertainment.com fani mogą kupić wszystko, od koszulek, przez winyle, po oficjalne długopisy Puscifer.
No i oczywiście są tarcze do strzelania – wystrzeliwane przez samego Keenana. Kosztują 99 dolarów za sztukę.

„Myślę, że to całkiem fajna zabawa. Można odkrywać różne rzeczy, a ludzie chichoczą, bo tarcze są po prostu absurdalnie drogie, ale hej, to właśnie te rzeczy pomogły mi nagrać i wydać tę płytę, więc myślę, że w pewnym sensie ludzie rozumieją, że robię to sam i wiedzą, że coś od siebie odwdzięczą”. Robi pauzę. „I faktycznie poszedłem i strzelałem do tarcz, więc wiesz, naprawdę się postarałem!”

Teraz chce zabrać Puscifera w trasę, czerpiąc z programu, który dał początek nazwie jego zespołu: Mr. Show.

„Jeśli już to zrobię, to wolałbym zrobić to bardziej jak prezentację multimedialną, coś w rodzaju połączenia Mr. Show z Tomem Waite'em i jego wielkim czasem. Bardzo kabaretowo, z krótkimi filmami, a może nawet po prostu w jednym miejscu, gdzie grupa moich znajomych przychodzi i gra różne partie w różne wieczory, z innymi perkusistami każdego wieczoru. Bardziej multimedialnie, w stylu spotkań towarzyskich i dobrej zabawy”.

Pod koniec albumu Keenan wydaje się pokazywać kolejną twarz: powtarza rolę pastora Maynarda, szalonego kaznodziei, który pojawił się na albumie „Undertow” zespołu Tool prawie 15 lat temu.
W „Sour Grapes” Keenan wygłasza tyradę przez blisko 6 minut wspieraną śpiewem gospel/plemiennym:

„Nie mogą zobaczyć raju rozwijającego się przed nimi! Nie mogą pić z kielicha, w którym jest Krew Chrystusa, dopóki nie pogodzą się z Jezusem! Zawsze będzie ci ciężko, chłopcze, dopóki nie pogodzisz się z JEZUSEM, Amen! Tak, to trochę sprawia, że się zastanawiasz…”


Ranking:
-------------

Nowa Zelandia - 22
USA - 25
Australia - 27
Francja - 194


RYM – 3,59 (Industrial Rock, Trip Hop, Electro-Industrial)


Proszę o dopisanie do listy...
Największe muzyczne archiwum na Spotify
Awatar użytkownika
Retromaniak
limitowana edycja z bonusową płytą
Posty: 4253
Rejestracja: 13.03.2021, 15:39
Lokalizacja: Niemcy / Bydgoszcz

Re: ALBUM ROKU 2007

Post autor: Retromaniak »

Quidam - Alone Together

Obrazek

9 / 63:00

Tracklista:
---------------

01. Different – 3:16 https://youtu.be/ab6aRzaxJvM?si=DkmKPaQtzPfmTkzU
02. Kinds Of Solitude At Night – 6:00 https://youtu.be/7fcJxuKQws0?si=IKO4KraYCS1Vd-mT
03. Depicting Colours Of Emotions – 10:18 https://youtu.be/pgvuduh6ZZk?si=q_9CUflFGhtGJiR6
04. They Are There To Remind Us – 7:49 https://youtu.be/hVagFAzGr-8?si=99QULzjz3vAkTAwu
05. Of Illusions – 8:04 https://youtu.be/Z_gK01MWp1A?si=bFrsyDhIjQCKhoRj
06. We Lost – 8:26 https://youtu.be/ZDA90WG9zEQ?si=ifWxGIDZHahvB3bG
07. One Day We Find – 6:46 https://youtu.be/5Ytu-pNnjSA?si=Eo_heDkNMwW0SmPU
08. We Are Alone Together – 8:20 https://youtu.be/RUMEFVLyMgo?si=sJ7ToY9b4qXviHHZ
09. P.S. But Strong Together – 4:25 https://youtu.be/hSNQwqijBKA?si=bHwkI_XU9jWecj0k


Skład:
---------

Zbyszek Florek – keyboards, backing vocals
Maciek Meller – guitars, backing vocals
Bartek Kossowicz – vocals, backing vocals
Mariusz Ziółkowski – bass guitar, backing vocals
Maciek Wróblewski – drums, percussion
Jacek Zasada – flutes

Gościnnie:
------------------

Emila Nazaruk – backing vocals (2)
Piotr Nazaruk – flute (xaphoon) (1), zither (2)
Piotr Rogóż – alto sax (6)

Zbyszek Florek, Maciek Meller – producer
Piotr Kosiński - executive producer
Michał Florczak – cover art, booklet design
Zbyszek Florek, Joachim Krukowski – mixing


- We Are Alone Together - Live in Inowrocław 2007 https://youtu.be/me41EURi2Z0?si=pQEGgTdRwDFXVhnG


- przemyślana koncepcja tekstowa - łączenie tytułów poszczególnych utworów w spójne zdanie
- album jest zróżnicowany, choć żaden utwór nie odbiega od ogólnego nastroju, a panującą atmosferę konsekwentnie definiują ciepłe melodie i równie ciepłe solówki
- wszystkie utwory łączy wspólna cecha – niezwykle melodyjna gra na gitarze (nie ma miejsca na nudne akordy)
- każdy, kto uznał „Rapid Eye Movement” Riverside za zbyt mdły, powinien pozwolić Quidam ukoić swoją duszę.

Utwór za utworem (wybór):
----------------------------------------

- „Different” – balladowy, z dźwiękami xaphoon (rodzaju bambusowego fletu), melodyjną gitarą i płynnym wokalem Bartka Kossowicza (Mariusz Duda/ Davida Gilmour)
- „They Are There To Remind Us”, nawiązanie do Floydow (Division Bell), jazzowe solówki fortepianowe i fletowe
- „Of Illusions”, nerwowa perkusja, wyraźnie akcentowany bas, nastrojowy wokal (Riverside), jest zapadająca w pamięć melodia, flet na pierwszym planie, etniczne rytmy, gitara i saksofon krzyczą


Ranking:
----------------

Polska - 14

RYM – 3,58 (Progressive Rock)

Ta płyta stoi u mnie na półce...


Proszę o dopisanie do listy...
Największe muzyczne archiwum na Spotify
Awatar użytkownika
Monstrualny Talerz
limitowana edycja z bonusową płytą
Posty: 4583
Rejestracja: 24.05.2017, 10:29

Re: ALBUM ROKU 2007

Post autor: Monstrualny Talerz »

akond pisze: 07.01.2026, 16:54
Monstrualny Talerz pisze: 07.01.2026, 13:18 Tu trzeba sprostować, że to nie żaden rock eksperymentalny, co mogłoby odstraszyć potencjalnych "sprawdzaczy" (...)
Miało być: "zachęcić" :D .
A mnie właśnie zachęciła nazwa rock eksperymentalny, a okazało się, że wcale to nie to. Nie mniej chyba jeszcze bardziej zachęciłoby określenie "melodyjny artrock w stylu Tears For Fears i Talk Talk". Bardzo polecam ten album, jak dla mnie chyba największe odkrycie rocznika, nie miałbym nic przeciwko, a nawet byłoby to dość sprawiedliwe za stworzenie dość unikalnej, oryginalnej, a przy tym przystępnej i przebojowej muzyki, co w roku 2007 już nie jest tak proste, by wylądowało na pierwszym miejscu.
Awatar użytkownika
Monstrualny Talerz
limitowana edycja z bonusową płytą
Posty: 4583
Rejestracja: 24.05.2017, 10:29

Re: ALBUM ROKU 2007

Post autor: Monstrualny Talerz »

Quidam - tu jestem zdecydowanie na tak, choć może wokal zbyt neoprogowo-natchniony
Puscifer - zupełnie nie podoba mi się ta okładka, odrzuca, odpycha, błe

Metheny-Mehldau - Quartet - z jednej strony nic ciekawego, typowe słuchadło od Methenego, może sobie lecieć w tle i nic z tego nie wynika. Z drugiej wprawia w przyjemny, ciepły nastrój, no właśnie, może sobie lecieć w tle i wszystko jest bardzo przyjemne, normalne, takie jak trzeba i właściwe. Pijemy dobrą herbatę i wspominamy przyjemną trasę rowerową, którą udało się zrobić, choć nieco już zimno, w ów jesienny dzień. Z utworów właściwie wyróżnia mi się tylko Secret Beach i to druga połówka utworu, która zyskuje typowy Methenistyczny vibe. Na minus jeszcze, że za długie, spokojnie o 20-25 minut można by obciąć. W sumie to może nawet podoba mi się bardziej niż zeszłoroczna M&M.
Secret Beach
https://www.youtube.com/watch?v=9O3fAKW ... rt_radio=1
Crazy
zremasterowany digipack z bonusami
Posty: 6253
Rejestracja: 19.08.2019, 16:15

Re: ALBUM ROKU 2007

Post autor: Crazy »

Piotr pisze: 08.12.2025, 10:52
Arcade Fire - Neon Bible - płyta w cieniu znanego debiutu, choć u nas nawet on nie zawojował rocznika, więc tym bardziej trudno spodziewać się w tym przypadku wysokich lotów. Płyta nie jest już tak równa jak poprzedniczka i chociaż ma swoje momenty, to środkowa część nieco nuży.
Bardzo mi się podoba! Co więcej, pod wpływem tej płyty sięgnąłem po Funeral, który w 2004 nie przypadł mi do gustu (ale bez moich punktów zajął wysoką, bo trzynastą pozycję) i teraz też mi się podoba. W obu przypadkach to nie są żadne zachwyty, ale przede wszystkim chce mi się do tego wracać, a to już dużo.
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Awatar użytkownika
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami
Posty: 27085
Rejestracja: 12.04.2007, 17:31
Lokalizacja: Lesko

Re: ALBUM ROKU 2007

Post autor: WOJTEKK »

Nigdy już potem nie nagrali nic lepszego niż Funeral. A jeden z lepszych numerów z Neon Bible - Cars to recykling z debiutanckiego mini LP
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Awatar użytkownika
Leptir
box z pełną dyskografią i gadżetami
Posty: 10320
Rejestracja: 04.09.2010, 21:27

Re: ALBUM ROKU 2007

Post autor: Leptir »

Zgadzam się co do Arcade Fire - ale mimo wszystko The Suburbs też mi się dobrze słucha. :)
„You can be in paradise only when you do not know what it is like to be in paradise. As soon as you know, paradise is gone.” (John Gray)
Awatar użytkownika
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami
Posty: 27085
Rejestracja: 12.04.2007, 17:31
Lokalizacja: Lesko

Re: ALBUM ROKU 2007

Post autor: WOJTEKK »

Ja nie mówię, że tam się nie da czegoś fajnego znaleźć, na przykład "We"
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Awatar użytkownika
Retromaniak
limitowana edycja z bonusową płytą
Posty: 4253
Rejestracja: 13.03.2021, 15:39
Lokalizacja: Niemcy / Bydgoszcz

Re: ALBUM ROKU 2007

Post autor: Retromaniak »

Beardfish - Sleeping in Traffic: Part One

Obrazek
Obrazek

11 / 65:53

Tracklista:
------------------

01. ...On the Verge of Sanity - 0:47 https://youtu.be/q4L6fe5v8_Y?si=a3arzVPpuXVbVs9j
02. Sunrise - 7:54 https://youtu.be/DJe9MylAD1s?si=9-49zWUwfMlg_NoE
03. Afternoon Conversation - 3:42 https://youtu.be/F8hyC7TkgmM?si=4gB7hQWVLXkyNAaK
04. And Never Know - 5:59 https://youtu.be/PctEh8wiIJk?si=9w5qfrAvBmQpek_n
05. Roulette - 12:07 https://youtu.be/ATa69KpcIak?si=13B5Xqb_1g8Jq7n3
06. Dark Poet - 3:24 https://youtu.be/CbbT7oUqH3s?si=PPddOrzH9UP_cEYg
07. Harmony - 7:20 https://youtu.be/7RQDwVKOKvw?si=Kl79YVNmjvMRkv6M
08. The Ungodly Slob - 6:42 https://youtu.be/kBQFv633Y14?si=G9MrHGjbbszCx4Yo
09. Year of the Knife - 7:28 https://youtu.be/zcGG16lc6H4?si=JKpeAUC5cAzxeW3h
10. Without You - 2:39 https://youtu.be/l8jpqYBMpcE?si=q2MKfI60hWRHal_W
11. Same Old Song (Sunset) - 7:51

Skład:
--------

Rikard Sjöblom - vocals, guitar, keyboards, accordion, acoustic guitar, percussion
David Zackrisson - guitar, acoustic guitar, percussion, tape op
Magnus Östgren - drums, percussion, screaming
Robert Hansen - bass guitar

Beardfish - producer
Rikard Sjöblom, David Zackrisson - engineer
C. Romanikov - mastering engineer
Beardfish - arrangements, photography
Hanna Lindkvist - illustration, drawings
Helen Lättman – photography

- Beardfish to szwedzki zespół założony w 2001 roku, grający retro-prog , wzbogacony o wpływy tradycyjnych i współczesnych gatunków muzycznych
- w latach 2003-2005 nagrali dwie płyty
- “Sleeping in Traffic: Part One” to pierwsze wydawnictwo zespołu wydane przez InsideOut (ich poprzedni album zrobił tak duże wrażenie, że podpisali kontrakt z nową wytwórnią)
- Szwedom udaje się wplatać w swoje utwory wszelkiego rodzaju osobliwe, nieoczekiwane zwroty akcji, przez co niemal niemożliwe jest przewidzenie, co nastąpi, ale teraz wszystko wydaje się być przeznaczone
- sprytnie wykorzystują drobne, niekonwencjonalne momenty, aby przełamać płynność brzmienia i zapobiec usypianiu słuchacza fałszywym poczuciem bezpieczeństwa
- Beardfish w żartobliwy i subtelny sposób manipulują oczekiwaniami słuchacza, czasami spełniając je, a czasami puszczając mimo uszu i idąc zupełnie pod prąd
- ci goście to dowcipne prog-błazny
- Beardfish z łatwością łączą melancholijny retro-prog, elementy hard-rocka, jazzowe i ekscentryczne momenty, soulowe bluesowe wycieczki i niemal popowe, beatlesowskie melodie, tworząc róg obfitości niespodzianek i doskonałą muzyczną rozrywkę
- sama różnorodność „prawdziwych” brzmień klawiszowych wystarczy, by zachwycić każdego fana
- muzycy Beardfish znaleźli swój styl, który można by określić jako chłodne, zrelaksowane skrzyżowanie Liquid Scarlet w ich najlepszym wydaniu i mniej złożonego Änglagård , z ich beatlesowską melodyjną błogością.
- wokalista Sjöblom (który jest również gitarzystą i klawiszowcem) nie tylko zaznacza swoją obecność akordeonem, ale także swoim głosem (Roine Stolt, Mike Keneally) z pewnością nie przypadnie do gustu każdemu
- „Sleeping In The Traffic: Part One” to jedna z niespodzianek 2007 roku

Mam ulubione utwory:
----------------------------------
- Sunrise
- Afternoon Conversation
- Roulette
- Poet
- Harmony
- Without You
- Same Old Song (Sunset)


Jestem dumnym właścicielem wznowionego w 2009 roku kompaktowego wydania tej płyty.
Słucham jej teraz kolejny raz i... powoli się od tej muzyki uzależniam.
Teraz wiem, dlaczego ją kiedyś kupiłem.

U mnie będzie z pewnością w Top 20

Proszę o dopisanie do listy...
Największe muzyczne archiwum na Spotify
esforty
limitowana edycja z bonusową płytą
Posty: 4983
Rejestracja: 26.01.2010, 11:45
Lokalizacja: Łódź

Re: ALBUM ROKU 2007

Post autor: esforty »

Retromaniak pisze: 04.01.2026, 23:08 Yeasayer – All Hour Cymbals
...
No, coż! Ja nie potrafię się wciągnąć w całość. Owszem są części gdzie moja uważność zostaje nagrodzona, ale są też te trudniejsze chwile gdzie nie potrafię się odnaleźć.
To ta kategoria/instytucja : Pół płyty

Do tego zbioru wg. mnie nada się też ten album:

Obrazek
Akron/Family - Love Is Simple

Głosowałem na ich tytuł w 2006, a tu nie potrafię się ogarnąć w całości. To bełtanie w barwach innych estetyk, z jednej strony budzi szacunek, że mają odwagę, że mają umiejętności kiedy z drugiej traci to wyrazistość i nawet słuchacz lubiący różne przekroczenia, doznaje niekomfortowej sytuacji, że ofiarowano mu zbyt wąski gzyms.
Dodam, że w powyższych przykładach nie tyle proste cięcia ile <rzeźbienie>.

Zo to proste cięcie, zasadniczo dwa, można wykonać przy tej okazji:

Obrazek
Mavis Staples - We'll Never Turn Back

Do In the Mississippi River (shopwstopper) włącznie słucha się tego z rosnącą satysfakcją by potem stracić niemal zainteresowanie docierającymi dźwiękami, bo to już było wiele razy i wiele razy lepiej i jest co najwyżej do potupania a płyta do formy wraca w ostatnim Jesus Is On The Main Line.
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
Crazy
zremasterowany digipack z bonusami
Posty: 6253
Rejestracja: 19.08.2019, 16:15

Re: ALBUM ROKU 2007

Post autor: Crazy »

esforty pisze: 28.12.2025, 18:49
Dale Cooper Quartet & The Dictaphones - Parole de Navarre

Z taką nazwą wiadomo, że pierwszym skojarzeniem będzie seria Twin Peaks i to nie będzie zły pomysł 8)
Jeśli generalnie uważam, że "ambient to styl który założył pętlę na szyję muzyki" to ów pogląd tutaj, trochę mnie uwiera. Wprawdzie to nie jedyny budulec tego wydawnictwa ale jest nim w sporym zakresie. Za to wyobraźnia muzyków tchnęła tu ponurą błyskotliwość (oksymoron?) i trudniej szukać granic gatunkowych a łatwiej źródeł inspiracji.
Mi się to bardzo podoba! Jako naczelny twinpeaksolog kraju uważam, że jest to nawet bardzo twinpeaksowo-lynchowe w klimacie, jednocześnie będąc propozycją osobną, zupełnie nie próbującą kopiować Badalamentiego. Przywołuje natomiast ducha dziwności świata obecnego w tych filmach i ich swojego rodzaju senności (nieco niepokojącej, ale nie koszmarnej). Piękna propozycja. Jest taki, hmm, problem, że płyta wydaje się być z roku 2006. Skądinąc akond o niej wspomniał w tamtym plebiscycie, ale przegapiłem wówczas tę jakże znaczącą nazwę.
No i co teraz? Ja tam bardzo chętnie bym zagłosował i to pewnie nie nisko (choć świetny mi ten rok wychodzi, może najlepszy w dekadzie?). Ale 2006 wydaje się być niewątpliwy. Niechaj Gospodarz wątku zdecyduje.
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Awatar użytkownika
Retromaniak
limitowana edycja z bonusową płytą
Posty: 4253
Rejestracja: 13.03.2021, 15:39
Lokalizacja: Niemcy / Bydgoszcz

Re: ALBUM ROKU 2007

Post autor: Retromaniak »

Crippled Black Phoenix – A Love Of Shared Disasters

Obrazek
Obrazek

12 / 76:50


Tracklista:
------------------

01. The Lament Of The Nithered Mercenary - 2:36 https://youtu.be/fAXf6jYgJBI?si=ZptSl98VJWYJHKGj
02. Really, How‘d It Get This Way? - 4:49 https://youtu.be/yWF7WRtLD_g?si=fWp69PoAPUlii-KL
03. The Whistler - 9:45 https://youtu.be/WY9F0NoOXhg?si=qvx7zVQ6NwIyOoM2
04. Suppose I Told The Truth - 5:03 https://youtu.be/cQTAKMgqkN8?si=jIOaducjWJYGRcVv
05. When You‘re Gone - 5:35 https://youtu.be/CRdf2D6mdpA?si=bDIyjq0tilYmb3EK
06. Long Cold Summer - 10:34 https://youtu.be/DSc4QSbBBRo?si=Ovo1n570NqXjCOY9
07. Goodnight, Europe - 6:08 https://youtu.be/sId-R77QXko?si=bQKK4sMwkDlqml9C
08. You Take The Devil Out Of Me - 4:23 https://youtu.be/W0S-MaHdA5E?si=jzHk7pFCZsGe81ri
09. The Northern Cobbler - 7:32 https://youtu.be/nXGu_9GnwoM?si=f0VqxtWLawCqwvai
10. My Enemies I Fear Not But, Protect Me From My Friends - 6:34 https://youtu.be/VZQ-QgI9Y88?si=NMPmalcKAf4kIURY
11. I‘m Almost Home - 5:32 https://youtu.be/JeDf-2QWPtI?si=BG8C16kxdwg8HCG-
12. Sharks & Storms / Blizzard Of Horned Cats - 8:19 https://youtu.be/6Z-TufsJmDg?si=N8as8naOCIov73Pu

Skład:
----------

Justin Greaves - electric guitar, drums, battery, saw
Joe Volk - acoustic guitar, voice
Kostas Panagiotou - accordion, piano, keyboard, hammond organ, glockenspiel, harmonium
Dominic Aitchison - bass guitar
Nial McGaughey - guitar, backing drones
Andy Semmens - voices, backing moans

Gościnnie:
-----------------

Mark Ophidian - electronics, effects
Dave Greaves - dobro, picking acoustic guitar, fucking awesome lead
Charlotte Nicholls - cello
Max Milton - violin, viola, trumpet
The CBP Brutes Choir - backing words
Stu Matthews - hand pumping

Geoff Barrow, Stuart Matthews - producer
Crippled Black Phoenix, Justin Greaves - co-producer
Stuart Matthews - engineer
Shawn Joseph - mastering
Brendon Palmer Angell - artwork, design

- brytyjski zespół Crippled Black Phoenix powstał w 2004 roku
- założyli go perkusista i gitarzysta Justin Greaves (Iron Monkey, Electric Wizard i Teeth of Lions Rule the Divine) oraz basista Dominic Aitchison (Mogwai)
- nazwa zespołu została zaczerpnięta z tekstu utworu „Big Loader” grupy Iron Monkey
- w latach 2007-2024 CBP wydali 21 albumów
- Greaves i spółka tworzą tzw. „ballady końca czasów” - melodyjne, aczkolwiek lekko makabryczne
- łączą rock progresywny z dark folkiem, psychodelią i post rockiem
- produkcją debiutanckiej płyty zajął się Geoff Barrow (Portishead) , a wydała ją jego wytwórnia Invada Records
- Barrow okazjonalnie grał na żywo podczas pierwszych występów zespołu w 2007 roku
- kiedyś wierzono, że łzy feniksa leczą rany - zespół CBP działa na podobnej zasadzie - ich piosenki pomagają w płaczu, najstarszym środku przeciwbólowym na świecie
- „A Love Of Shared Disasters” zabiera nas w podróż do spowitych mgłą baśniowych lasów
- album zawiera psychodeliczne ballady post-rockowe rodem z krypty
- oniryczny fortepian, akordeony, skrzypce, śpiewający mroczni mnisi
- płyta błagalnie chwyta za serce melancholią sięgającą dna oceanu

„A Love Of Shared Disasters” grupy Crippled Black Phoenix jest niewątpliwie najlepszym debiutem rocznika.

U mnie prawdopodobnie trafi do Top 10

Proszę o dopisanie do listy...
Największe muzyczne archiwum na Spotify
Awatar użytkownika
Monstrualny Talerz
limitowana edycja z bonusową płytą
Posty: 4583
Rejestracja: 24.05.2017, 10:29

Re: ALBUM ROKU 2007

Post autor: Monstrualny Talerz »

Crazy pisze: 12.01.2026, 21:54
esforty pisze: 28.12.2025, 18:49
Dale Cooper Quartet & The Dictaphones - Parole de Navarre

Z taką nazwą wiadomo, że pierwszym skojarzeniem będzie seria Twin Peaks i
... jest to nawet bardzo twinpeaksowo-lynchowe w klimacie...,
...Jest taki, hmm, problem, że płyta wydaje się być z roku 2006. Skądinąc akond o niej wspomniał w tamtym plebiscycie, ale przegapiłem wówczas tę jakże znaczącą nazwę.
No i co teraz? Ja tam bardzo chętnie bym zagłosował i to pewnie nie nisko (choć świetny mi ten rok wychodzi, może najlepszy w dekadzie?). Ale 2006 wydaje się być niewątpliwy.

Niechaj Gospodarz wątku zdecyduje.
A więc Akond wiedział - nie powiedział: szkoda, w 2006 byłyby solidne punkty.

I ja sprawdziłem, bardzo fajne, rzeczywiście druga część OST do Twin Peaks, Olbrzym z Karłem kłaniają się w pas.

Niestety, ani ja, ani nikt na tej ziemi nie ma tak wielkiej władzy, by ignorować roczniki wydanych płyt, tym bardziej, że w tym przypadku niestety poszlaki wskazujące na 2006 r. są ewidentne. A nawet gdyby ktokolwiek na taki album głosy oddał, byłyby one z samej mocy prawa nieważne!
Awatar użytkownika
akond
album CD
Posty: 1554
Rejestracja: 04.09.2020, 13:09
Lokalizacja: Wrocław

Re: ALBUM ROKU 2007

Post autor: akond »

Monstrualny Talerz pisze: 13.01.2026, 09:41 A więc Akond wiedział - nie powiedział: szkoda, w 2006 byłyby solidne punkty.
"Nie powiedziałem" o dziesiątkach płyt - nie podejmuję się zgadywać, na co raczycie rzucić uchem i co Wam się może spodobać, a pisać po próżnicy to mi się już za bardzo nie chce. Moje propozycje leżą poza kręgiem zainteresowań większości z Was (komentarze to zwykle potwierdzają).

Do 2007 to nawet nie próbuję zgłaszać... Na półce mam blisko setkę płyt z rocznika, a dodatkowo tak się składa, że wyjątkowo dużo widzę jeszcze w notatniku zakupowym. Listy z tego na pewno bym się nie podjął montować.
Awatar użytkownika
akond
album CD
Posty: 1554
Rejestracja: 04.09.2020, 13:09
Lokalizacja: Wrocław

Re: ALBUM ROKU 2007

Post autor: akond »

Tak z ciekawości przejrzałem jeszcze listę oficjalną na pierwszej stronie - prawie całkowicie rozłączna z moimi zbiorami (mam z niej 3 płyty, plus jeszcze kilka na wspomnianej wishliście).
ODPOWIEDZ