Muzyczne Dinozaury Forum Index Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SearchSearch   MemberlistMemberlist   UsergroupsUsergroups   RegisterRegister 
 ProfileProfile   Log in to check your private messagesLog in to check your private messages   Log inLog in 

Pat Metheny
Goto page Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8
 
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Wykonawcy
View previous topic :: View next topic  
Author Message
Maciek
zremasterowany digipack z bonusami


Joined: 15 Apr 2007
Posts: 5216

PostPosted: 05.02.2017, 22:59    Post subject: Quote selected Reply with quote

Bednaar wrote:
Inna sprawa, że często nie ma co się sugerować oceną innych i trzeba samemu posłuchać.


Zdecydowanie tak, przecież to podstawa funkcjonowania na forum dyskusyjnym Wink

To The Unity Sessions to taki rozkrok pomiędzy Unity Band (świetnym) a PMG (wiadomo). Mi zabrakło właśnie tego wyraźniejszego wychylenia w którąś ze stron.
_________________
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
Back to top
View user's profile Send private message
Bednaar
limitowana edycja z bonusową płytą


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 4153
Location: Łódź

PostPosted: 05.02.2017, 23:03    Post subject: Quote selected Reply with quote

Maciek wrote:

Zdecydowanie tak, przecież to podstawa funkcjonowania na forum dyskusyjnym Wink


Zgadza się, ale czasem można (lenistwo, sugestia itp.) odpuścić sobie jakąś płytę, bo dobry znajomy z forum ją skrytykował - i w ten sposób przegapić coś fajnego dla siebie.

Maciek wrote:
To The Unity Sessions to taki rozkrok pomiędzy Unity Band (świetnym) a PMG (wiadomo). Mi zabrakło właśnie tego wyraźniejszego wychylenia w którąś ze stron.


Mnie tam nie przeszkadza - trochę jednego, trochę drugiego - może nie rewelacja, ale jest OK.
_________________
romantic_warrior
Back to top
View user's profile Send private message
esforty
maxi-singel analogowy


Joined: 26 Jan 2010
Posts: 613
Location: Łódź

PostPosted: 27.05.2017, 09:03    Post subject: Quote selected Reply with quote

Po kolaboracji, bardzo mi odpowiadającej co notuję dla porządku, z Bradem Mehldau'em (nie wiem czy powinienem odmienić to nazwisko) Pat wydał:
"Day trip" 2008
Płyta wydana w rok po nagraniach z Bradem, sugerowała mi, że teraz to raczej rodzaj zobowiązania wobec kontraktu z wydawcą... a nie nowe otwarcie.
I w czasie premiery, kiedy płytę nabyłem to wrażenie zdominowało inne Embarassed.
Teraz, kilka lat później, okazało się ,iż Nonesuch i Pat dalej są <razem>, moje uprzedzenie nic nie warte, a płyty słucham zaintrygowany. Nie jest to bowiem żadne obsunięcie artystyczne, że nie warsztatowe to już banał do kwadratu. Jakkolwiek wolę te dynamiczniejsze fragmenty płyty to i ta część cyzelowanych trąceń w struny jest w stanie przykuć uwagę, moją, w razie każdym bądź.
Tym niemniej, płyta do odtwarzacza trafia mniej więcej co trzy lata, a taki okres ECM to 5-6 razy w roku z czego wynika, że Pata słucham sporadycznie.
Ale obfitość nowych propozycji, nostalgia wobec tego co zapoznane stwarza sytuację, iż zapewne wszyscy tutaj, większości wykonawców słuchamy sporadycznie Embarassed .

_________________
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
Back to top
View user's profile Send private message
Maciek
zremasterowany digipack z bonusami


Joined: 15 Apr 2007
Posts: 5216

PostPosted: 18.08.2017, 12:32    Post subject: Quote selected Reply with quote

Robię właśnie przegląd dawno niesłuchanych płyt i wybór padł na jeden z bootlegów Pata, którego nie słuchałem chyba z 10 lat.

Pat Metheny Group - In Concert (1992)


1. Have You Heard 7:18
2. Every Summer Night 7:07
3. Better Days Ahead 5:37
4. Last Train Home 5:12
5. If I Could 8:41
6. Spring Ain't Here 6:53
7. Straight On Red 7:33
8. Minuano (Six Right) 9:18
9. Third Wind 10:08


Okazuje się, że był to bardzo dobry wybór, bo zabrzmiało to dziś świetnie, choć wcześniej (X lat temu) muzyka z tego albumu zawsze uciekała mi gdzieś bokiem. Od razu dodam, że PMG gra tu głównie materiał z Letter From Home (4 utwory) i Still Life (Talking) (3 utaory), czyli specyficznych, kolorowych płyt, których ci bardziej konserwatywni odbiorcy nie darzą zbyt dużą sympatią (ja na szczęście się do nich nie zaliczam Wink). Tracklistę uzupełnia 1 utwór z First Circle oraz kompozycja Straight on Red, która po raz pierwszy pojawiła się chyba na koncertówce Travels. Podam jeszcze tylko szybko skład: Lyle Mays, Steve Rodby, Paul Wertico, Armand Marcai oraz Pedro Aznar.
Jakość dźwięku bardzo dobra, wszystko brzmi klarownie i oprócz jednego małego przeskoku (a właściwie sekundowej pauzy) nie ma się do czego doczepić. Najbardziej wyeksponowanym instrumentem jest tu kontrabas i przyznam, że chyba to mi się w tej płycie dziś spodobało najbardziej - to trochę tak, jakby słuchając tego koncertu przegrać cały repertuar z perspektywy basisty, którego partię brzmią tak wyraźnie, jakby miały służyć jako materiał szkoleniowy. Najfajniej zabrzmiało Spring Ain't Here, ale i reszty słucha się bardzo dobrze. Na tyle dobrze, że za chwilę sięgnę po pozostałe, bardziej lub mniej oficjalne nagrania z półki, na której trzymam dyskografię Metheny'ego.
_________________
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
Back to top
View user's profile Send private message
Maciek
zremasterowany digipack z bonusami


Joined: 15 Apr 2007
Posts: 5216

PostPosted: 19.08.2017, 14:07    Post subject: Quote selected Reply with quote

WOJTEKK wrote:
Pat Metheny Group - Live in Conert - nagrania radiowe z sierpnia i września 1977, wydane tylko jako promos dla radiowych DJów. To są rejestracje sprzed sesji nagraniowej do "PMG" - krótkie - 35 minut, ale ładne. I raptem 4 nagrania.


Kontynuując wątek - tak to wygląda z obrazkami. Popatrzcie tylko jaki Pat jest kolorowy i jak mało ma włosów Wink

Pat Metheny Group Phase Dance (1977): https://www.youtube.com/watch?v=4zF8EMETIFQ
_________________
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
Back to top
View user's profile Send private message
Maciek
zremasterowany digipack z bonusami


Joined: 15 Apr 2007
Posts: 5216

PostPosted: 02.09.2017, 21:39    Post subject: Quote selected Reply with quote

Zastanawialiście się kiedyś jak działa ten słynny gitarowy syntezator Pata?

https://www.youtube.com/watch?v=vr78ISrTElE
_________________
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
Back to top
View user's profile Send private message
Maciek
zremasterowany digipack z bonusami


Joined: 15 Apr 2007
Posts: 5216

PostPosted: 10.11.2017, 09:39    Post subject: Quote selected Reply with quote

Kilka słów o niedawnym koncercie Pata w NOSPR. Był tojego 4 koncert, w którym uczestniczyłem - po wizytach w 2002, 2005 oraz 2008 roku miałem bardzo długą przerwę spowodowaną na ogół pechem (choroba, pechowe terminy) i po 3-4 koncertach, które przeszły mi dosłownie obok nosa, dopiero w tym roku udało mi się go wreszcie zobaczyć i usłyszeć po raz kolejny. No i nie wiem na ile to kwestia mojego wyposzczenia, ale ostatni koncert był naprawdę kapitalny. W 2002 i 2005 roku grał jako PMG, więc wiadomo co było grane, w 2008 pojawił się w oszczędnym trio i był to zdecydowanie najbardziej jazzowy koncert Pata, na jakim byłem (a wraz ze mną Cure ze swoją przyszłą Małżonką Wink). Z kolei tegoroczna trasa to idealny pomost pomiędzy czystym jazzem (takim jak na płytach Trio-Live i 99->00), starym, klasycznym okresem ECM, a nieco słodszą odmianą PMG. Sam bym tego lepiej nie wykombinował. Setlista zbliżona do tej: https://www.setlist.fm/setlist/pat-metheny/2017/konzerthaus-dortmund-germany-43e37b5b.html
Skład: Antonio Sánchez - mistrz, wiadomo; Linda May Han Oh - filigranowa Azjatka pożerająca i dominująca dwa razy większy od niej kontrabas to niezapomniany widok. W wersji akustycznej dała kilka niezłych popisów, w wersji elektrycznej, z zawieszoną basówką, grała tak bardzo po azjatycku (perfekcyjnie, ale akademicko), że aż się uśmiechnąłem. Nie bardzo natomiast rozumiem o co chodziło z pianistą. Gwilym Simcock był praktycznie niesłyszalny i bardzo mało grał (być może doznał jakiejś kontuzji, bo ręce w jakimś usztywnieniu) - swoją obecność zaznaczył może w 4-5 utworach i trudno mi napisać cokolwiek o jego grze. Można więc przyjąć, że był to koncert Trio z dostawką dla dziecka. Pat oczywiście w ogóle się nie zmienił - ta sama burza włosów, ta sama bluza w paski, ta sama, dziecięca wręcz radość gry. 2,5 godziny muzycznej przyjemności, dwa bisy, no i NOSPR zapełniony do ostatniego miejsca. Piękny wieczór.
_________________
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
Back to top
View user's profile Send private message
Cure
digipack


Joined: 12 Jul 2008
Posts: 2688

PostPosted: 10.11.2017, 09:49    Post subject: Quote selected Reply with quote

Maciek wrote:
...w 2008 pojawił się w oszczędnym trio i był to zdecydowanie najbardziej jazzowy koncert Pata, na jakim byłem (a wraz ze mną Cure ze swoją przyszłą Małżonką Wink)


Masz bardzo dobrą pamięć Smile
A sam koncert był rewelacyjny - no i niezapomniane spokojnie, zdążymy.


Maciek wrote:

Gwilym Simcock


Ojej, to ten sam typ co grał z Brufordem w 2007 roku. A był to chyba najgorszy koncert (znanego nazwiska) na jakim byłem. Jazz wyprany z emocji, w sumie to był antyjazz.
Dodam, że Bill mocno gwiazdorzył po koncercie. Jak zobaczyłem z jakim podejściem traktuje widzów stojących w kolejce po autograf, to dałem sobie spokój. Co jak co, ale chamstwa nie zniesę Smile
_________________
Support Southern Rock
Back to top
View user's profile Send private message
Maciek
zremasterowany digipack z bonusami


Joined: 15 Apr 2007
Posts: 5216

PostPosted: 10.11.2017, 09:57    Post subject: Quote selected Reply with quote

Cure wrote:
Ojej, to ten sam typ co grał z Brufordem w 2007 roku. A był to chyba najgorszy koncert (znanego nazwiska) na jakim byłem. Jazz wyprany z emocji, w sumie to był antyjazz.


Mam identyczne wspomnienie, choć ja byłem na koncercie katowickim (Majkel i rockowy też byli). Również dla mnie to najnudniejszy koncert na jakim byłem i kompletnie nie odnotowałem na nim gry pianisty. Teraz już wiem, że to taki jego znak firmowy. Smile
_________________
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
Back to top
View user's profile Send private message
rockowy
digipack


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 2811

PostPosted: 10.11.2017, 10:11    Post subject: Quote selected Reply with quote

Na mnie Earthworks zrobił bardzo dobre pierwsze wrażenie. Ale niestety grali dłużej niż pięć minut.

Cure wrote:
Dodam, że Bill mocno gwiazdorzył po koncercie.


Baaaaardzo gwiazdorzył. Ale Laurence Cottle nadrabiał za niego Smile
_________________
http://gadrecords.pl
Back to top
View user's profile Send private message Visit poster's website
Leptir
limitowana edycja z bonusową płytą


Joined: 04 Sep 2010
Posts: 4966

PostPosted: 10.11.2017, 11:59    Post subject: Quote selected Reply with quote

Maciek wrote:
Kilka słów o niedawnym koncercie Pata w NOSPR.


Ja byłem na koncercie Pata w tym samym składzie 14 maja w Warszawie, w Hali Ursynów. Koncert uważam za znakomity - i nawet Simcock mi specjalnie nie przeszkadzał (inna sprawa, że słabo go było słychać Smile). Natomiast przeszkadzało mi mocno nagłośnienie - najlepiej byli słyszalni Pat i Sanchez - Linda była głównie widoczna, a Simcock pojawiał się dopiero wtedy, kiedy inni przestawali grać. Smile
_________________
„Gdy słońce kultury chyli się ku zachodowi, to nawet karły rzucają długie cienie”.
Karl Kraus
Back to top
View user's profile Send private message
Display posts from previous:   
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Wykonawcy All times are GMT + 1 Hour
Goto page Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8
Page 8 of 8

 
Jump to:  
You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot vote in polls in this forum


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group