Muzyczne Dinozaury Forum Index Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SearchSearch   MemberlistMemberlist   UsergroupsUsergroups   RegisterRegister 
 ProfileProfile   Log in to check your private messagesLog in to check your private messages   Log inLog in 

Jimi Hendrix
Goto page Previous  1, 2, 3 ... , 36, 37, 38  Next
 
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Wykonawcy
View previous topic :: View next topic  
Author Message
mir
remaster


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 2321
Location: Krakus

PostPosted: 23.10.2016, 21:46    Post subject: Quote selected Reply with quote

Jest jeszcze wydanie z 2000 (takie mam), w welwetowym opakowaniu, ale ma tylko 56 piosenek, czyli bez tych czterech dolozonych w edycjach 2013 oraz 2015.

B.J.u, a to dodatkowe CD bylo chyba "na sile" dodawane do pudelka z Winterland. Mnie doklejono (na pudelko) dysk San Francisco 1968 (a moze '69?). W kazdym razie w 2000 nie mialem takiej oferty.

pzdr

mir
Back to top
View user's profile Send private message
B.J.
box


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 7795

PostPosted: 23.10.2016, 22:07    Post subject: Quote selected Reply with quote

W 2005 wciskali dvd ( https://www.discogs.com/Jimi-Hendrix-Experience-The-Jimi-Hendrix-Experience/release/6057983 ), a San Francisco chyba później, albo może do innego 4cd (Winterland?).
_________________
Teraz poznaję po części,
wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.
Back to top
View user's profile Send private message
Backside
limitowana edycja z bonusową płytą


Joined: 31 Dec 2007
Posts: 4138
Location: Warszawa

PostPosted: 23.10.2016, 22:12    Post subject: Quote selected Reply with quote

Cześć wideo z koncertówkami strasznie krótkie - ciekawe czy ten dokument, coś warty, ale już tyle tego natłukli...


A z innej beczki. Fabularny film o Hendrixie, co to na niego czekam od paru lat, to już dawno temu wyszedł, bo w 2013. Ten, w którym Jimiego gra raper Andre z grupy Outkast

Film się nazywa "All Is By My Side" i ma fatalne oceny. Co jest z tymi filmami o muzyce, że nie mogą wyjść, a przecież życie samo scenariusze gotowe napisało Shocked. Tak czy siak obejrzę, może coś się tam znajdzie dla konesera Wink
_________________
https://www.facebook.com/theseventiesjazz
Back to top
View user's profile Send private message
Backside
limitowana edycja z bonusową płytą


Joined: 31 Dec 2007
Posts: 4138
Location: Warszawa

PostPosted: 26.10.2016, 17:35    Post subject: Quote selected Reply with quote

Dziś usłyszałem obcą mi plotkę, którą uznałem jednak za zabawną i wartą podzielenia się Wink. Otóż rzeko Jimi, żeby przez cały koncert być na artystycznym haju, miał faszerować swoją bandanę LSD i nacinać sobie czoło, żeby przez całe granie dopływały kolejne fale substancji. Tak głupie, że aż śmieszne Laughing
_________________
https://www.facebook.com/theseventiesjazz
Back to top
View user's profile Send private message
B.J.
box


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 7795

PostPosted: 23.04.2017, 11:56    Post subject: Quote selected Reply with quote

The Jimi Hendrix Experience ‎– Live At Winterland +3 (1968/1992)
Bonus do wydanej 5 lat wcześniej koncertówki stanowi komplet wraz z nią (i T-shirtem). Ale nie komplet nagrań z Winterland - ten tylko u bootlegerów.
Tutaj nieco ponad pół godziny i tylko 3 utwory: Are You Experienced (Oct. 11 1st show), Voodoo Child (Slight Return) (Oct. 11 1st show) i Like A Rolling Stone (Oct. 11 2nd show). Pierwszy i ostatni - świetne, środkowy niezły, ale za to osiągalny oficjalnie tylko tutaj. Nawet na tym boksie z Winterland(2011) go nie ma.


_________________
Teraz poznaję po części,
wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.
Back to top
View user's profile Send private message
B.J.
box


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 7795

PostPosted: 12.05.2017, 17:18    Post subject: Quote selected Reply with quote

crescent wrote:
Kontynuując temat smutnych życiorysów, lat temu już -naście, kolega znany na FD pod nickiem afterc, zamieścił na innym forum dwa cytaty ze wspomnień dwóch muzyków rockowych. Pozwolę sobie je tutaj przekleić i mam nadzieję, że nie zostanę za to zbesztany Wink.

Na początku 1995 roku Kieran White napisał list do wytwórni Repertoire Records. Pisał go z Portland, w stanie Oregon, USA : "Byłem wokalistą w zespole STEAMHAMMER. Przeniosłem się do Stanów Zjednoczonych, 13 lat temu, z Londynu. Nie pracuję już w biznesie muzycznym, ale jako kierowca ciężarówki - chociaż ciągle gram na moich instrumentach i KOCHAM MUZYKĘ i ZAWSZE BĘDĘ MUZYKIEM. Było dla mnie niespodzianką, gdy dowiedziałem się, że wydaliście album "Mountains" na kompakcie. Piszę do was, aby poprosić o egzemplarz albumu - nie słuchałem STEAMHAMMER przez 20 lat lub więcej bez trzeszczenia płyty. Proszę, powiedzcie mi, ile by kosztowało przesłanie mi pudełka z 10 lub 20 kompaktami - i czy macie jakieś plakaty lub zdjęcia mojego zespołu? Jestem dumny z mojego czasu i z pracy ze STEAMHAMMER i chętnie posłuchałbym muzyki, którą wtedy nagrałem, ponownie." Czy otrzymał upragnione płyty ? Jeśli nawet, to nie cieszył się nimi zbyt długo. Kieran White zmarł bowiem na raka w marcu 1995 roku. When all your friends are gone ...

Ze wspomnień Noela Reddinga:
"Carol pracowała nad moją biografią. Jednak przeżywanie tego wszystkiego wpędziło ją w depresję i odłożyła to na jakiś czas. Byłem zdumiony, że złożenie ze sobą słów zabierało tak dużo czasu. Jeszcze więcej czasu zabierało mi jednak pozbieranie wspomnień, które puściłem w niepamięć ... Rozmawialismy z wieloma wydawcami, ale nic nie osiągnęliśmy. Jednemu udało się "zgubić" nasz manuskrypt, a jego kopie dostały się w ręce kolekcjonerów, którzy nie mieli żadnych skrupułów by mnie okraść. Kiedyś jednemu z nich pozwoliłem przegrać "do prywatnego użytku" taśmy demo naszego zespołu. Gdy później potrzebowałem pieniędzy i próbowałem je sprzedać, okazało się, że rozprowadził je po całym świecie i teraz były bezwartościowe. Co jakiś czas bank proponował sprzedaż naszego rozpadającego się domku w celu pokrycia zaciągniętego kredytu. Na szczęście byli cierpliwi i wyrozumiali gdy płaszczylismy się przed nimi prosząc o więcej czasu. Od dawna liczyłem się z każdym centem. Byłem goły. Najgorsze było to, że nie spodziewałem się jakiegoś przypływu gotówki, miałem tysiące dolarów długu i nie miałem pracy. Miałem tylko słoik drobnych na rachunki za elektryczność i listę wymówek dla tych, którym byłem coś winien. Byłem tak biedny, że kiedy kot zabił gołebia to zjedliśmy go na obiad. Do garnka wkładaliśmy także zające i króliki, które padały ofiarami wypadków samochodowych. Stawałem się świadomy upadku, zarówno materialnego jak i psychicznego. Jeśli chciałem przetrwać to musiałem czymś się zająć. Nie byłem kompletnym idiotą i z pewnością mogłem coś wymyślić. Póki co wymienialiśmy z sąsiadami jabłka na ziemniaki. Sprzątaliśmy podwórka ze śmieci, zbierając w ten sposób opał na zimę. Do teraz, widząc patyk albo papier, myślę o nich w kategoriach przydatności do spalenia. Zbierając śmieci przy drodze myślałem o tym co powiedzą ludzie. Kluczem stały się inwestycje. Carol robiła i sprzedawała chleb, dżem, galaretkę i inne rzeczy, które chciano jeść. Sprzątaliśmy kominy i cięliśmy drzewa piła łańcuchową. Próbowałem także pracować w pośrednictwie i reklamie, ale także tutaj straciłem wszystkie zainwestowane pieniądze. Nie nadaję się do tego. Rozmnażaliśmy gęsi i kaczki, ale zrezygnowaliśmy, ponieważ nie potrafiliśmy ich zabić. Okropne było pozbywanie się albo słuchanie płaczących zwierząt, które szły na rzeź. Zrozumieliśmy jak niewiele nauczyliśmy się o życiu i jak słabo do życia zostaliśmy przygotowani..."

Noel Redding - gitarzysta basowy The Experience. Z powodu bandyckiego kontraktu, po śmierci Hendrixa został okradziony z tantiem. Liczne, przegrane procesy sądowe pozostawiły go z długami i ogromnym zgorzknieniem. Próby powrotu do muzyki zakończyły się niepowodzeniem. Sytuacja finansowa Noela poprawiła się dopiero pod koniec lat 90, kiedy to Al Hendrix odzyskał prawa do muzyki swojego syna i Experience. Carol zginęła tragicznie w czerwcu 1990 roku. W tym samym tygodniu ukazała się ich wspólna książka. 11 maja 2003 Noel Redding został odnaleziony w swoim domu w Irlandii. Zmarł z przyczyn do dziś niewyjaśnionych.


Hendrix był zakontraktowany b. skromnie, a Noel i Mitch dużo marniej. Redding poświęcił temu lwią część wspomnianej książki, która ukazała się również w Polsce - "Czy jesteś doświadczony Prawdziwa historia The Jimi Hendrix Experience". Książki nie polecam, bo nudnawa i kiepsko przetłumaczona, a tytułowa obietnica nie została spełniona.


Nawiasem mówiąc, jedna z teorii dotyczących śmierci Hendriksa, jako motyw morderstwa (tak tak...), podaje chęć uwolnienia się artysty spod opieki menadżera.
_________________
Teraz poznaję po części,
wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.
Back to top
View user's profile Send private message
RoryGallagher
singel analogowy


Joined: 11 Jun 2017
Posts: 371
Location: Gdańsk

PostPosted: 20.06.2017, 08:56    Post subject: Quote selected Reply with quote

Jestem ciekaw, jak brzmiałby efekt niedoszłej współpracy Hendrixa z Milesem Davisem. Składu miał dopełnić rewelacyjny Tony Williams i podobno... Paul McCartney. Ten ostatni jednak zupełnie nie pasuje mi do reszty. Widziałbym tam raczej Jacka Bruce'a. Ale nie ma co gdybać, skoro śmierć Jimiego wszystko przekreśliła.

Uwielbiam Henrixa, zwłaszcza za "Band of Gypsys", "Electric Ladyland" i "Are You Experience" - w takiej kolejności Wink
_________________
Rock'n'Roll Will Never Die?
Back to top
View user's profile Send private message Visit poster's website
Duch 1532
remaster


Joined: 18 May 2008
Posts: 2222
Location: Breslau, Schmiedefeld

PostPosted: 20.06.2017, 10:23    Post subject: Quote selected Reply with quote

RoryGallagher wrote:
Ten ostatni jednak zupełnie nie pasuje mi do reszty.
Bez przesady — skoro pasował do The Fireman — https://www.youtube.com/watch?v=hXDkHt3Ggn0 (mam na myśli pierwszy utwór z płyty) — to i z Hendriksem mógłby się dogadać.
_________________
Umierający republikanie,
Choć naszą przyszłość cofnęli wstecz,
Wypisywali palcem po ścianie:
O! rękę karaj, nie ślepy miecz!
Back to top
View user's profile Send private message
RoryGallagher
singel analogowy


Joined: 11 Jun 2017
Posts: 371
Location: Gdańsk

PostPosted: 20.06.2017, 11:04    Post subject: Quote selected Reply with quote

Jasne, że mógłby. Tylko, że wirtuoz z niego nie był i jazzu nigdy nie grał. Hendrix, Davis i Williams to jednak muzycy z wyższej półki.
_________________
Rock'n'Roll Will Never Die?
Back to top
View user's profile Send private message Visit poster's website
Windmill
japońska edycja z bonusami


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 3886
Location: Świętochłowice

PostPosted: 20.06.2017, 14:13    Post subject: Quote selected Reply with quote

Ale wirtuozeria to nie wszystka a czasem nawet to za dużo. McCartney nie był wirtuozem, ale komponował takie rzeczy, ze niejednego wirtuoza ściskało pewnie z zazdrości. Muzycy Pink Floyd też nie byli wirtuozami, a stworzyli coś niebywałego. Podobnie jest z The Doors.
_________________
"Z układnością mi nie do twarzy. (...) Zresztą nie lubię zachowywać się układnie; nudzi mnie to."
Robert Walser "Małe poematy" [1914]

http://riversidebluesnr2.blogspot.com/
Back to top
View user's profile Send private message Send e-mail Visit poster's website
RoryGallagher
singel analogowy


Joined: 11 Jun 2017
Posts: 371
Location: Gdańsk

PostPosted: 23.06.2017, 19:35    Post subject: Quote selected Reply with quote

Oczywiście, że McCartney jest wspaniałym kompozytorem.

Po prostu nie widzę go w jednym zespole z Davisem, Williamsem i Hendrixem, którzy razem grali by na pewno coś w stylu "Tribute to Jack Johnson", czy koncertówek Milesa z lat 70. Paul jest muzykiem z zupełnie innego muzycznego świata. Co innego Jack Bruce, który poza graniem w Cream, brał też udział w nagrywaniu różnych albumów jazzrockowych i stricte jazzowych.
_________________
Rock'n'Roll Will Never Die?
Back to top
View user's profile Send private message Visit poster's website
B.J.
box


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 7795

PostPosted: 23.11.2017, 19:32    Post subject: Quote selected Reply with quote

Jak kraj długi i szeroki, wioski i przysiółki, miasta i miasteczka usiane są pamiątkami po bohaterach. Dziś sprawy służbowe zawiodły mnie do Dąbrowy Górniczej, studwudziestotysięcznej osady w Zagłębiu Śląsko-Dąbrowskim, zwanym czasem Czerwonym. Byłem już kiedyś raz w Dąbrowie (oficjalnie nadal Górniczej, ale tak po prawdzie to właściwie hutniczej), gdzie kilka lat temu słuchałem Anny Marii Jopek w szykownym Pałacu Kultury Zagłębia, obok którego wzniesiono w 1970 Pomnik Bohaterom Czerwonych Sztandarów. Tenże pomnik w 1990 r. miał zostać wyburzony. Podobno wywiercone już były otwory na ładunki wybuchowe, jednak tzw. czynnik społeczny oprotestował niszczycielskie plany, a sam pomnik spontanicznie ozdobiono malunkami i zadedykowano amerykańskiemu gitarzyście.


Pomnik przetrwał. Jakiś czas później napis na postumencie brzmiał ponoć następująco:
Jimiemu Hendrixowi. Kurtowi Cobainowi. Make love not war. War is over.Wszystkim, których kochają wolność.
Ostatecznie malunki usunięto w 2006 r. W 2012 r. obok pomnika dokonano natomiast (w ciekawym gronie) odsłonięcia ławeczki, na której cytowany tekst pojawił się ponownie obok siedzącej postaci z gitarą.


Jej ocenę w kategorii podobieństwa do Jimiego Hendriksa z ciekawością pozostawiam ewentualnym komentującym niniejszy wpis.


_________________
Teraz poznaję po części,
wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.
Back to top
View user's profile Send private message
Leptir
limitowana edycja z bonusową płytą


Joined: 04 Sep 2010
Posts: 4983

PostPosted: 24.11.2017, 10:42    Post subject: Quote selected Reply with quote

Trochę podobniejszy do Lenny'ego Kravitza, ale intencja szczytna. Smile
_________________
„Gdy słońce kultury chyli się ku zachodowi, to nawet karły rzucają długie cienie”.
Karl Kraus
Back to top
View user's profile Send private message
Maciek
zremasterowany digipack z bonusami


Joined: 15 Apr 2007
Posts: 5262

PostPosted: 24.11.2017, 11:10    Post subject: Quote selected Reply with quote

Ale rozmiar łapy właściwy. Wink
Byłem chyba kiedyś na tym placu w Dąbrowie, tak z 15 lat temu, bez tego Hendrixa było tam tak sobie. Fajna inicjatywa!
_________________
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
Back to top
View user's profile Send private message
RoryGallagher
singel analogowy


Joined: 11 Jun 2017
Posts: 371
Location: Gdańsk

PostPosted: 24.11.2017, 17:10    Post subject: Quote selected Reply with quote

Ale z tymi apostrofami i tym "and" to się strasznie wygłupili. Rozumiem, ze dzieciaki, które nabazgrały oryginalne graffiti mogły zrobić takie błędy, ale to nie powód, by je powtarzać i utrwalać wśród społeczeństwa złą pisownię.
_________________
Rock'n'Roll Will Never Die?
Back to top
View user's profile Send private message Visit poster's website
Display posts from previous:   
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Wykonawcy All times are GMT + 1 Hour
Goto page Previous  1, 2, 3 ... , 36, 37, 38  Next
Page 37 of 38

 
Jump to:  
You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot vote in polls in this forum


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group