Muzyczne Dinozaury Forum Index Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SearchSearch   MemberlistMemberlist   UsergroupsUsergroups   RegisterRegister 
 ProfileProfile   Log in to check your private messagesLog in to check your private messages   Log inLog in 

Relacje z koncertów
Goto page Previous  1, 2, 3 ... , 92, 93, 94  Next
 
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Muzyka
View previous topic :: View next topic  
Author Message
pereks
kaseta FeCr


Joined: 08 Mar 2013
Posts: 224

PostPosted: 25.05.2017, 09:53    Post subject: Quote selected Reply with quote

Deep Purple 24.05.2017 Katowice Spodek

Wybrałem się na ten koncert bo przecież panowie mają już 70-kę na karku ,trochę skuszony hasłem "The Long Goodbye Tour" a i z ciekawości bo tyle co ukazał się nowy lp. Infinitie" całkiem niezły jak na podsumowanie dorobku w długiej karierze zespołu.Wahałem też trochę się bo pamiętnym występie w Zabrzu w 1993 jak odbiorę zespół ,w którym nie ma już R.Blackmora oraz .ś.p. Lorda...
Koncert był bardzo dobry.Pełny profesjonalizm i doskonały kunszt muzyczny muzyków a i Gillan próbował "drzeć gardło" jak zadawnych dobrych czasów.Nie brakowało popisów solowych Glovera czy Dona Aireya na organach,który to wielokrotnie poderwał z siedzeń publikę wykonując znane nam rodzime akcenty muzyczne.Przekonałem się też do gitarzysty Steve Morsa-niesamowicie "zamiata na wiośle",ale i były momenty,że ta jego gra urzekała unosiła gdzieś duszę w chmury...
Czy to jest inny zespół? Za sprawą najnowszej płyty brzmi na pewno inaczej,ten nowy wymiar to jakby zupełnie coś innego przynajmniej w moim odczuciu.Bardziej progresywny niż "purpurowy". Utwierdziłem się też w przekonaniu,że nadal najbliższy jest mi klimat-lat 70-tych. Dzięki temu,że repertuar tego wieczoru był urozmaicony moglem nasycić tym w czym Purple są najlepsi.Powaliły mnie kawałki : Fireball, Space Truckin',Black Night czy Perfect Strangers.Warto było być chociażby też dla Iana Paica,który nadal gra i jest dla mnie jednym z najlepszych perkusistów świata.Poniżej setlista:

1.Time for Bedlam
2.Fireball
3.Bloodsucker
4.Strange Kind of Woman
5. Johnny's Band
6. Uncommon Man
7.The Surprising
8.Lazy
9.Birds of Prey
10.Hell to Pay
11.Keyboard Solo
12.Perfect Strangers
13.Space Truckin'
14.Smoke on the Water

bis

15.Hush
16.Bass solo
17.Black Night
Back to top
View user's profile Send private message
Quasarsphere
epka kompaktowa


Joined: 29 Apr 2010
Posts: 1022
Location: Warszawa

PostPosted: 25.05.2017, 20:41    Post subject: Quote selected Reply with quote

jarex wrote:
Tarkus wrote:

z bełkotliwymi tekstami godnymi Łassy.


Nie jestem sam, jak widać Smile

W jednej piosence której tekst dotyczył smogu, fragment tekstu brzmiał "zabierasz płucom chleb". Myślę że dalszy komentarz zbyteczny.

Sam zespół dużo by zyskał gdyby zmieniono wokalistę.
Back to top
View user's profile Send private message
pereks
kaseta FeCr


Joined: 08 Mar 2013
Posts: 224

PostPosted: 03.06.2017, 22:29    Post subject: Quote selected Reply with quote

Aerosmith-2.06.2017-Kraków Tauron Arena

Wczorajszy wieczór był dla mnie wreszcie okazją do zawitania w "progi krakowskiej areny"- i nie żałuję...Dwugodzinny rock'n'rollowy show, w którym Aerosmith jak zazwyczaj dał z siebie dużo pozytywnej energii,wykonując przekrojowy repertuar,w którym nie zabrakło "Dream On":

Setlista:

Let the Music Do the Talking
Young Lust
Cryin'
Livin' on the Edge
Love in an Elevator
Janie's Got a Gun
Stop Messin' Around (Fleetwood Mac cover)
Oh Well (Fleetwood Mac cover)
Jaded
Hangman Jury
Seasons of Wither
Sweet Emotion
I Don't Want to Miss a Thing
Rag Doll
Come Together (The Beatles cover)

bis:

Dream On
Walk This Way

Kunszt muzyczny całej oryginalnej "piątki",czad,popisy sceniczne Tylera,energia,tempo,kontakt z publiką-czyli Rock'n'Roll wysokiej jakości-ten zespół na koncertach to naprawdę nadal ogień,który "żarzy",choć nie zabrakło ballad i akustycznych bluesowych"rozluźnień"-myślę,że każdy coś znalazł dla siebie... Smile
Back to top
View user's profile Send private message
Arnold Layne
remaster


Joined: 29 Apr 2007
Posts: 2296

PostPosted: 05.06.2017, 19:40    Post subject: Quote selected Reply with quote

Nie potrafię pisać relacji z koncertów. Lepiej radzę sobie z dokumentacją fotograficzną Wink . Co prawda nie ryzykowałem focenia w trakcie koncertu - zakaz był aż nadto stanowczy - jednak w trakcie oklasków już nikt nie mógł mi nic zrobić Very Happy

Panie i Panowie, przed Wami Chick Corea, Eddie Gomez i Brian Blade!

No niestety, fotorelacji też nie będzie. Tiny pic stanowczo odmawia współpracy ze mną Twisted Evil ...

PS. Koncert był rewelacyjny.
_________________
"How I wish, how I wish you were here"...


Last edited by Arnold Layne on 05.06.2017, 20:05; edited 1 time in total
Back to top
View user's profile Send private message
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Joined: 12 Apr 2007
Posts: 17038
Location: Lesko

PostPosted: 05.06.2017, 19:59    Post subject: Quote selected Reply with quote

Dream on i Walk This Way to standardowe bisy - 23 lata temu w Warszawie też to grali. A zestaw utworów był nieco inny - było Draw The Line. A przy Love in Elevator połamałem ławke na której stałem. Znaczy się złamala się pode mną.
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Back to top
View user's profile Send private message
pereks
kaseta FeCr


Joined: 08 Mar 2013
Posts: 224

PostPosted: 06.06.2017, 12:50    Post subject: Quote selected Reply with quote

WOJTEKK wrote:
Dream on i Walk This Way to standardowe bisy - 23 lata temu w Warszawie też to grali.


To był zupełnie inny koncert ! ...z tego co pamiętam cholernie ciężko się było przedrzeć się bliżej sceny...zdaje mi się, że grali wtedy ok. 2,5 godziny, ale za to jak! Very Happy
Back to top
View user's profile Send private message
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 10080
Location: Wa-wa

PostPosted: 28.07.2017, 15:47    Post subject: Quote selected Reply with quote

W sumie tak jakoś się złożyło, że od początku roku co miesiąc jakiś fajny koncert zaszczycę. Jestem świeżo po Depeche Mode, chwilę wcześniej Garbarek, a jeszcze Follakzoid, Blues Pills, Riverside, The Vibrators, Trettioariga Kriget. Całkiem nieźle Smile Inna sprawa, że im bliżej końca roku, tym mniej ciekawych rzeczy widzę. W zeszłym roku o tej porze byłem po Gilmourze i szykowałem się na King Crimson. W tym póki co przeżyłem dwa naprawdę duże wstrząsy - Trettioariga Kriget i Follakzoid. Szwedzi mimo 60+ w powalającej formie muzycznej dali kapitalny koncert w Legionowie. Follakzoid wprowadzili mnie w potężny trans w Hydrozagadce.
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Back to top
View user's profile Send private message Visit poster's website
Quasarsphere
epka kompaktowa


Joined: 29 Apr 2010
Posts: 1022
Location: Warszawa

PostPosted: 30.07.2017, 20:14    Post subject: Quote selected Reply with quote

Tarkus wrote:
Szwedzi mimo 60+ w powalającej formie muzycznej dali kapitalny koncert w Legionowie.


Potwierdzam wysoką formę muzyków, też byłem na koncercie Trettioariga Kriget. Zagrali praktycznie wszystkie ważniejsze utwory z pierwszych albumów oraz te z najnowszej płyty - tym razem w języku angielskim. Co ciekawe, pierwszy raz w Polsce, no i w klasycznym składzie.
Gdyby grali sami jeden koncert, z chęcią zapłaciłbym tyle ile kosztował bilet za cały festiwal.
Back to top
View user's profile Send private message
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 10080
Location: Wa-wa

PostPosted: 31.07.2017, 07:33    Post subject: Quote selected Reply with quote

Dokładnie. Przed nimi grał, za przeproszeniem, Walfad. Po nich Collage - przepaść miejscami bardzo bolała. Choć w sumie Kolaże na pożegnanie z Wróblewskim zagrali przyzwoicie.
Plus jeszcze zabawna ciekawostka - po koncercie zamieniłem kilka słów z żoną Roberta Zimy (wokalisty Trettioariga Kriget). Przesympatyczna pani, radośnie traktująca obowiązki Żony Rockmana jako okazję do poznawania nowych terytoriów i jeżdżąca wiernie z mężem na każdy koncert. Jak sama mi powiedziała, dawno nie mieli tak entuzjastycznie reagującej publiczności poza Szwecją i mocno byli zaskoczeni, że są w Polsce tak dobrze znani i szanowani. I klawiszowiec grupy wybaczył mi małe faux pas, gdy podałem mu do podpisu okładkę debiutu (gra z zespołem od trzeciej płyty Smile ). Zobaczył moją spanikowaną minę, gdy się zorientowałem, co zrobiłem, wybuchnął śmiechem i podpisał się na pustym miejscu mówiąc "I am here!" Smile I pomyśleć, że gdybym dwadzieścia kilka lat temu nie zobaczył muzyków Anekdoten w koszulkach TK, to bym o tym zespole nie słyszał. Mam sporo zdjęć z tego koncertu, ale muszę kupić laptop, żeby je zrzucić i obrobić.
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Back to top
View user's profile Send private message Visit poster's website
Maciek
zremasterowany digipack z bonusami


Joined: 15 Apr 2007
Posts: 5247

PostPosted: 07.08.2017, 10:42    Post subject: Quote selected Reply with quote

Krótko i zwięźle w temacie tegorocznego OFF Festivalu.

Koncerty, które widziałem w całości (lub bez kilku minut)
PJ Harvey - 10/10 - jedno z moich ostatnich spełnionych marzeń koncertowych. Fantastyczny zespół (9 chłopa + PJ), bardzo dobra setlista, wszystko przemyślane i perfekcyjnie zaplanowane od pierwszej do ostatniej sekundy. Nie mogłem oderwać wzroku od PJ. Wink
Swans - 9.5/10 - przez cały festiwal bałem się, że nie dotrwam (ostatni dzień trzydniowej imprezy, start 0:15, koniec 2:40, a o 6:00 pobudka do pracy), jeszcze parę minut przed północą miałem poważny kryzys, ale od pierwszych sekund tego koncertu powiało taką energią, że do samiuśkiego końca nawet nie ziewnąłem. Fantastyczny występ, z 3-4 długimi utworami wgniatającymi w ziemię i resztą wprawiającą w bardzo przyjemną hipnozę. Ostatnie studyjne płyty, choć je bardzo lubię, nie miały nawet 10% tej siły rażenia.
Mitch & Mitch - 7,5/10 - z 5 koncertów Mitchów, które widziałem na przestrzeni ostatnich 7-8 lat, ten był być może najsłabszy, co nie oznacza, że słaby, bo Mitche słabych koncertów po prostu nie grają.
Idris Ackamoor & The Pyramids - bardzo dobry afrobeat. Na początku trochę niemrawy, ale z każdą kolejną minuta przybywało kosmicznej energii.
Feist - 7/10 - nie planowałem obecności na tym koncercie, bo to trochę nie moja stylistyka, ale było to jedno z milszych zaskoczeń w tym roku. Ładne, melodyjne, szczere. A jak posłuchałem tego po powrocie do domu z płyt, to okazało się, że jest na nich i trochę PJ Harvey i trochę Kate Bush i trochę innych miłych dźwięków.
Boris - 6/10 - tu lekkie rozczarowanie, bo ściana dźwięku + wokal wymykały się trochę spod kontroli, ale nie był to stracony czas.

Koncerty, na których byłem przynajmniej przez 30-40 minut (bez ocen):
Idles - muzycznie świetnie, ale męczył mnie wokal. Wiem, że post-punk itp., ale tego dnia nie byliśmy sobie pisani.
Shellac - kompletnie nie moja bajka.
Beak - fajne, z krautrockowym* duchem, momentami zbyt monotonnie, ale ogólnie na plus.
Preoccupations - bardzo pozytywne zaskoczenie. Trochę postpunkowe, trochę noisowe (wyjątek w tych kategoriach, który mi spasował), z niezniszczalnym perkusistą, który zrobił 80% show.

Żałuję trochę, że nie zostałem dłużej na Łoskocie (widziałem za to ~20 minut próby + krótki fragment właściwego koncertu), choć nie jest to już ten sam zespół co 15-20 lat temu, bo gra nieco bardziej asekuracyjnie, to będę próbował ich złapać na jakimś koncercie, najlepiej klubowym jesiennej trasy, bo na pewno warto ich zobaczyć i usłyszeć. Dla wielu był to jeden z najlepszych koncertów całej imprezy. Poza tym - Gira solo nudnawy, sporo kapel nijakich i jadących na aktualnej modzie, *nadużywanie określeń "krautrockowy" w opisach koncertów (nie gryzło mi się to tylko w przypadku Beak), nadmierne eksploatowanie formuły post (punk, rock, noise itp.), jednak ogólnie, głównie z powodów wymienionych na początku tego wpisu - bardzo udany dla mnie festiwal i 2 spełnione koncertowe marzenia (PJ Harvey, Swans). Jesienią dojdzie do tego Cave i będę prawie spełniony, a jednocześnie będę miał kłopot żeby się zmotywować do wzięcia udziału w jakimś kolejnym festiwalu, bo ze starej gwardii nie ma mnie już chyba kto przyciągnąć.
_________________
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
Back to top
View user's profile Send private message
Białystok
japońska edycja z bonusami


Joined: 03 Jan 2013
Posts: 3170
Location: Białystok

PostPosted: 04.10.2017, 07:15    Post subject: Quote selected Reply with quote

3.10.2017, Zmiana Klimatu, Białystok

40 minut rozgrzewki w wykonaniu Lion Sheppard a potem przez 2 godziny białostocko-białoruska publika w wieku 30 plus wysłuchała potężnego brzmienia w wykonaniu gwiazdy wieczoru, czyli prog metalowców z Warszawy pod nazwą Riverside.

Trochę my tu nie nawykli do takich brzmień, wiadomo Zenek i te sprawy, ale czemu nie raz na jakiś czas może być i metal Smile
_________________
https://rateyourmusic.com/~Blodwynpig1971
Back to top
View user's profile Send private message Send e-mail
Windmill
japońska edycja z bonusami


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 3867
Location: Świętochłowice

PostPosted: 04.10.2017, 07:16    Post subject: Quote selected Reply with quote

U Was to światowa ostoja disco polo Wink
_________________
"Z układnością mi nie do twarzy. (...) Zresztą nie lubię zachowywać się układnie; nudzi mnie to."
Robert Walser "Małe poematy" [1914]

http://riversidebluesnr2.blogspot.com/
Back to top
View user's profile Send private message Send e-mail Visit poster's website
Heartbreaker
kaseta "chromówka"


Joined: 28 Mar 2009
Posts: 183

PostPosted: 05.10.2017, 11:21    Post subject: Quote selected Reply with quote

Świetny koncert Riverside w Białymstoku. Oto set : https://www.setlist.fm/setlist/riverside/2017/zmiana-klimatu-biaystok-poland-4be3a786.html
Back to top
View user's profile Send private message
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Joined: 12 Apr 2007
Posts: 17038
Location: Lesko

PostPosted: 15.10.2017, 08:42    Post subject: Quote selected Reply with quote

Lizard i Lucifer's Friend's

Świetny koncert i jednych i drugich. Lizard zagralo materiał z nowej płyty. Dobra jest. A Lucepery wywalili koncert ja się patrzy - przekrojowy, jak trzeba. Na scenie dom spokojnej starości, a wymiatają aż dymi. Lawton głosowo jest w znakomitej formie - głos ma taki jak na debiucie i wyciąga wszystko jak prawie 50 lat temu. Dzisiaj grają w Bielsku-Białej i naprawdę warto ich pooglądać, bo to jedni z ostatnich co tak hard-rocka wodzą.
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Back to top
View user's profile Send private message
Białystok
japońska edycja z bonusami


Joined: 03 Jan 2013
Posts: 3170
Location: Białystok

PostPosted: 15.10.2017, 10:13    Post subject: Quote selected Reply with quote

Gdzie to było?
Ile było kawałków Lucifera z debiutu, pamiętasz? Aha i czy był ten z rożkiem francuskim?
_________________
https://rateyourmusic.com/~Blodwynpig1971
Back to top
View user's profile Send private message Send e-mail
Display posts from previous:   
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Muzyka All times are GMT + 1 Hour
Goto page Previous  1, 2, 3 ... , 92, 93, 94  Next
Page 93 of 94

 
Jump to:  
You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot vote in polls in this forum


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group