Muzyczne Dinozaury Forum Index Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SearchSearch   MemberlistMemberlist   UsergroupsUsergroups   RegisterRegister 
 ProfileProfile   Log in to check your private messagesLog in to check your private messages   Log inLog in 

Czego teraz słuchacie?
Goto page Previous  1, 2, 3 ... 2721, 2722, 2723 ... 2728, 2729, 2730  Next
 
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Muzyka
View previous topic :: View next topic  
Author Message
Bednaar
limitowana edycja z bonusową płytą


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 4307
Location: Łódź

PostPosted: 16.10.2018, 09:31    Post subject: Quote selected Reply with quote

mahavishnuu wrote:

Kiedyś to sprawdzałem, bo sam byłem ciekaw. W rzeczywistości jest odwrotnie. Urszula Dudziak – skala 5 oktaw, według innych źródeł 4,5. Flora Purim – 6 oktaw. Mylić może to, że Dudziakowa posiłkowała się elektroniką. W internecie też czasami wprowadzają w błąd - kiedyś wyczytałem, że ma... 8-oktawową skalę. Smile


Być może Flora ma szerszą skalę, ale mnie się bardziej podoba barwa głosu Dudziakowej - oczywiście chodzi mi o naturalną barwę, choć twórcze wykorzystanie elektroniki to też sztuka. Ogólnie wokalne improwizacje Dudziakowej bardziej do mnie przemawiają, niż Flory.

mahavishnuu wrote:

Inactin* to faktycznie ścisły top Urbaniaka. U mnie trzecie miejsce, tuż za Paratyphus B i In Concert” (1973). Zdecydowanie wolę „europejskie” płyty Urbaniaka (1971-1973) od tych „amerykańskich” (lubię tylko te z lat 1973-1977, późniejszych nie trawię).

No i zacząłem słuchać Paratyphus B w drodze do pracy - zdążyłem zaliczyć tylko dwa pierwsze utwory, ale już czuć, że to potęga. Co do preferencji płyt Urbaniaka - mam podobnie, jak Ty. Na płytach amerykańskich brakuje tych elementów avant/free.
_________________
romantic_warrior
Back to top
View user's profile Send private message
Majkel
limitowana edycja z bonusową płytą


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 4511
Location: Stalinogród

PostPosted: 16.10.2018, 12:22    Post subject: Quote selected Reply with quote

Cheap Tobacco - Szum świeżutki leci. Trochę rozczarowuje, trochę fajne, trochę większego kopa się spodziewałem. Roots Sepultury czeka w kolejce (trochę poczeka, bo wcześniej trochę naleśników z dżemem zjem Smile).


_________________
Back to top
View user's profile Send private message
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Joined: 12 Apr 2007
Posts: 18407
Location: Lesko

PostPosted: 16.10.2018, 20:36    Post subject: Quote selected Reply with quote

The Yankee Dollar - The Yankee Dollar amerykańska psychodelia z okresu - calkiem niezłe - niezłe melodie, a na pewno dobre wokale (harmonie wokalne) - pani ma mocny, ładny glos nieco do Grace Slick podobny, a panowie jej nieźle sekundują.
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Back to top
View user's profile Send private message
Bednaar
limitowana edycja z bonusową płytą


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 4307
Location: Łódź

PostPosted: 17.10.2018, 07:48    Post subject: Quote selected Reply with quote

Kilka refleksji po wysłuchaniu całosci Michał Urbaniak Group - Paratyphus B (1973). Po pierwsze - na razie trudno mi ocenić, czy ta płyta jest lepsza od Inactin* - obie to mniej więcej ten sam poziom, moim zdaniem najlepsze płyty Urbaniaka. Po drugie: najmocniejszym fragmentem płyty jest utwór nr 2: Valium, który ma pierwszą część avant/free, natomiast część druga (Irena) to już typowe, bardziej melodyjne fusion i właśnie ta melodia została wykorzystana na późniejszej płycie Urbaniaka - Fusion, w utworze Seresta. Jednak Valium jest dużo lepsze - chyba nawet najlepszy kawałek Urbaniaka, jaki znam. Po trzecie: stylistyka Urbaniaka w latach 70-ych ewoluowała równolegle z tym, co grał Hancock - europejskie płyty Urbaniaka można skojarzyć z bardziej zakręconym graniem z okresu Mwandishi, natomiast amerykańskie - to bliżej funk-fusion z okresu Head Hunters.


_________________
romantic_warrior
Back to top
View user's profile Send private message
Monstrualny Talerz
maxi-singel kompaktowy


Joined: 24 May 2017
Posts: 783

PostPosted: 17.10.2018, 12:50    Post subject: Quote selected Reply with quote

Bednaar wrote:
Kilka refleksji po wysłuchaniu całosci Michał Urbaniak Group - Paratyphus B (1973). ...


Ha! A kto jako jedyny głosował na "Inactin" w jazzowym topie lat 70? No kto?

Właśnie trudno jest powiedzieć która płyta lepsza, czy "Parathypus" czy "Inactin". Pamiętam, że gdy robiłem zestawienie do Topu to długo się zastanawiałem czy nie wrzucić obu, ale jednak ilość miejsca była ograniczona i uznałem, że dam tylko jednego reprezentanta, jako, że płyty te można uznać niemal za bliźniacze (stwierdzenie "powielanie pomysłów" byłoby jednak mocno krzywdzące). Mimo wszystko chyba nieco bardziej lubię "Inactin" wydaje mi się ta płyta bardziej spójna, może dopracowana, sam nie wiem. A może to tylko kwestia lepszej jakości (Inactin wyszło na CD) a Parathypus chyba nie, przynajmniej ja słuchałem tylko z jakiejś zripowanej z vinyla mp3. Nie mniej obie płyty to doskonała rzecz, koniecznie warto się zagłębić w te kopalnie dźwięków. Urbaniak gdzieś tak do Fusion III jest znakomity, do Ecstazy dobry do znośnego, potem już total cienizna nie warta poznania.
Back to top
View user's profile Send private message
Crowley
digipack


Joined: 13 May 2008
Posts: 2722
Location: Wyszków/Gdańsk

PostPosted: 17.10.2018, 21:17    Post subject: Quote selected Reply with quote



Takie tam plumkanie. Wink
Zabawne jest to, że drugą połowę lat osiemdziesiątych bardzo lubię z uwagi na produkcję wielu płyt - czystą i elegancką, w stylu Talk Talk, Bryana Ferry, Fleetwood Mac, czy Michaela Jacksona. Tymczasem niemal wszystkie metalowe płyty z tego okresu brzmią, jakby nagrywano je za pomocą pralki automatycznej i plastikowego mikrofonu-zabawki. Ta nie jest wyjątkiem, chociaż łoją na niej bez litości.
Back to top
View user's profile Send private message
Bednaar
limitowana edycja z bonusową płytą


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 4307
Location: Łódź

PostPosted: 18.10.2018, 07:31    Post subject: Quote selected Reply with quote

Monstrualny Talerz wrote:
A może to tylko kwestia lepszej jakości (Inactin wyszło na CD) a Parathypus chyba nie, przynajmniej ja słuchałem tylko z jakiejś zripowanej z vinyla mp3.


Własnie też mam Parathypus tylko rip z winyla - pewnie ten sam Wink Szybki search na Google wykazał, ze nie ma tej płyty na CD, tylko winyl.
Natomiast Inactin* mam na CD, stoi sobie dumnie na półce obok innych płyt Urbaniaka, które tylko sie kurzą: Sax, Love & Cinema i Miles Of Blue. Choć ostatnio Inactin* raczej częściej kręci się w odtwarzaczu, niz stoi na półce Smile
A ja wtedy - jak był plebiscyt - nie głosowałem na Inactin*, bo jeszcze tej płyty nie nabyłem i jej nie znałem. Gdybym ją wtedy poznał, na pewno ode mnie też sporo punktów by dostała. Jak pisałem - TOP 10 światowego fusion. Teraz w drodze do pracy słuchałem sobie Urbaniakowego Fusion (1974) - no i moim zdaniem to najlepsza płyta z okresu amerykańskiego, wcale tak bardzo nie odstaje od tych dwóch najlepszych. Minimalnie słabsza, bo prostsza ale też łatwiejsza w odbiorze i z tego względu - jest to najczęściej przeze mnie słuchana płyta Urbaniaka. Jest tam taki fajny, energetyczny otwieracz, który wczesnym rankiem działa, jak mocna yerba mate (kawy nie lubię) - Good Times, Bad Times - oczywiście zupełnie inny od Zeppelinowskiego imiennika.
_________________
romantic_warrior
Back to top
View user's profile Send private message
Monstrualny Talerz
maxi-singel kompaktowy


Joined: 24 May 2017
Posts: 783

PostPosted: 18.10.2018, 08:07    Post subject: Quote selected Reply with quote

A ja pod wpływem skrzypcowych Bednaarowych wpisów zarzuciłem sobie wieczorem dwie płyty: Zbigniew Seifert - Zbigniew Seifert oraz Hans Koller Kunstkopfindianer, ze spokojem, na słuchaweczkach.





I obie te płyty to jest masakrycznie dobra muzyka. Wiadomo, ZS bardziej przyswajalne, ale Indianer to już jest kosmos na całego. Jakoś nigdy nie przyszło mi do głowy sprawdzić z kim ZS nagrywał album z 1977 r., ale wczoraj rozwalił mnie słyszalny całkiem pod spodem przyjemny zgiełk gitarowy i tam jest kurde Reggie Lucas od Davisa i James Mtume, też perkusjonista Davisowski, prócz tego bracia Brecker... No szok.
Natomiast Indianer... Kurde, słuchałem tego wcześniej, doceniałem, ale tak jak ta muzyka weszła wczoraj... Coś niesamowitego, kosmicznego, całkowicie wielowymiarowego.
Back to top
View user's profile Send private message
Białystok
japońska edycja z bonusami


Joined: 03 Jan 2013
Posts: 3731
Location: Białystok

PostPosted: 22.10.2018, 16:27    Post subject: Quote selected Reply with quote

Fajna ta płyta z powyższego obrazka, tylko kupić nie bardzo jest jak.

Ten LP kupiłem zaś bez problemu:



ANEKDOTEN Vemod (1993)

Dla niektórych to śledzie przenajzgnitsze, a dla mnie wytworny retro-prog rock. Te retro to jedyny poważny zarzut jaki mogę tej płycie postawić, bowiem czy LP powstał 25 lat temu, czy 50, nie ma to już dla mnie żadnego znaczenia.

Na prog archives Anekdoten włożyli do heavy prog, ciekawe czemu, momentami mamy wprawdzie King Crimson na dopalaczach, ale jako całość zupełnie do tego nurtu mi nie pasuje.
_________________
https://rateyourmusic.com/~Blodwynpig1971
Back to top
View user's profile Send private message Send e-mail
Crowley
digipack


Joined: 13 May 2008
Posts: 2722
Location: Wyszków/Gdańsk

PostPosted: 22.10.2018, 17:56    Post subject: Quote selected Reply with quote

Znowu mnie naszło na Neila Younga. Uzupełniając braki sięgnąłem nawet po Re-ac-tor i Trans (to jest dopiero dziwaczny album!), a teraz wracam do On the Beach. To jest kompletne przeciwieństwo albumu Chrisa Rea pod tym samym tytułem: przygnębiający, ciężki, mocny. Tytułowy utwór, albo Revolution Blues kopią w dupę i nie biorą jeńców.
Back to top
View user's profile Send private message
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Joined: 12 Apr 2007
Posts: 18407
Location: Lesko

PostPosted: 22.10.2018, 18:06    Post subject: Quote selected Reply with quote

Monstrualny Talerz wrote:
A ja pod wpływem skrzypcowych Bednaarowych wpisów zarzuciłem sobie wieczorem dwie płyty: Zbigniew Seifert - Zbigniew Seifert oraz Hans Koller Kunstkopfindianer, ze spokojem, na słuchaweczkach.



I obie te płyty to jest masakrycznie dobra muzyka. Wiadomo, ZS bardziej przyswajalne, ale Indianer to już jest kosmos na całego. Jakoś nigdy nie przyszło mi do głowy sprawdzić z kim ZS nagrywał album z 1977 r., ale wczoraj rozwalił mnie słyszalny całkiem pod spodem przyjemny zgiełk gitarowy i tam jest kurde Reggie Lucas od Davisa i James Mtume, też perkusjonista Davisowski, prócz tego bracia Brecker... No szok.
Natomiast Indianer... Kurde, słuchałem tego wcześniej, doceniałem, ale tak jak ta muzyka weszła wczoraj... Coś niesamowitego, kosmicznego, całkowicie wielowymiarowego.


ZS to jednak strasznie nierówna płyta. Mam momenty, ale też ma i "momenty" - jakiś taki nie do konca wydarzony kompromis między sztuką a sztuką płyty do sprzedania. Ogólnie się broni. Ale dopiero "Passion" to coś naprawdę wspaniałego.
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Back to top
View user's profile Send private message
Bednaar
limitowana edycja z bonusową płytą


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 4307
Location: Łódź

PostPosted: 22.10.2018, 22:51    Post subject: Quote selected Reply with quote

John Coltrane - Sun Ship (1965)



Kilka dni temu zakupiłem w MM za nieco ponad dwie dychy (jewel case). Płyta wydana po śmierci Trane'a, w 1971 roku za sprawą m.in. Alice Coltrane. Jedno z ostatnich nagrań kwartetu z McCoy Tynerem, Elvinem Jonesem i Jimmym Garrisonem. Na okładce lider jest z saksofonem sopranowym, ale na tej płycie gra tylko na tenorze. Muzyka: free jazz z elementami spiritual. To tego rodzaju nagrania inspirowały m.in. Pharoah Sandersa czy Archie Sheppa.
_________________
romantic_warrior
Back to top
View user's profile Send private message
greg66
japońska edycja z bonusami


Joined: 31 Aug 2008
Posts: 3361
Location: Opole

PostPosted: 23.10.2018, 14:01    Post subject: Quote selected Reply with quote

SAINT STEVEN - Over the Hills /69/



więcej na blogu
_________________
joe's garage
http://musicpsychedelic.blogspot.com
Back to top
View user's profile Send private message Visit poster's website
Adi
maxi-singel analogowy


Joined: 07 Sep 2017
Posts: 552
Location: Nowe Miasto nad Wartą

PostPosted: 23.10.2018, 18:50    Post subject: Quote selected Reply with quote

Z ciekawości, bo nie słuchałem nigdy wcześniej - Michał Urbaniak's Group - Inactin.

PS
Pozdrawiam was wszystkich z kraju tulipanów Smile
_________________
"Nie jesteśmy wrogami lecz przyjaciółmi. Wrogami być nam nie wolno. Choć targają nami namiętności nie mogą zerwać więzów serdecznych. Tajemny akord pamięci zagra trącony ponownie przez anielskie struny naszej natury" - Martin Luther King
Back to top
View user's profile Send private message
Białystok
japońska edycja z bonusami


Joined: 03 Jan 2013
Posts: 3731
Location: Białystok

PostPosted: 23.10.2018, 19:38    Post subject: Quote selected Reply with quote

greg66 wrote:
SAINT STEVEN - Over the Hills /69/



Kiedyś kupiłem w ciemno bo liczyłem, że wydane przez Probe może brzmieć jak Morgen. Niestety mocno się zawiodłem. Granie nie najgorsze, faktycznie utwory są za krótkie, ale te polityczne wstawki zupełnie do mnie nie trafiły. Poleciłbym to tylko zagorzałym fanom gatunku.
_________________
https://rateyourmusic.com/~Blodwynpig1971
Back to top
View user's profile Send private message Send e-mail
Display posts from previous:   
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Muzyka All times are GMT + 1 Hour
Goto page Previous  1, 2, 3 ... 2721, 2722, 2723 ... 2728, 2729, 2730  Next
Page 2722 of 2730

 
Jump to:  
You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot vote in polls in this forum


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group