Muzyczne Dinozaury Forum Index Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SearchSearch   MemberlistMemberlist   UsergroupsUsergroups   RegisterRegister 
 ProfileProfile   Log in to check your private messagesLog in to check your private messages   Log inLog in 

Relacje z koncertów
Goto page Previous  1, 2, 3 ... 100, 101, 102
 
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Muzyka
View previous topic :: View next topic  
Author Message
crescent
limitowana edycja z bonusową płytą


Joined: 21 Jun 2009
Posts: 4295

PostPosted: 13.04.2019, 10:53    Post subject: Quote selected Reply with quote

Zdecydowanie wolę pomarańcze, czyli Marillion z Darkiem. A te jabłka, to co najwyżej odmiana przemysłowa Wink.
Back to top
View user's profile Send private message
Maciek
zremasterowany digipack z bonusami


Joined: 15 Apr 2007
Posts: 6125

PostPosted: 16.04.2019, 07:49    Post subject: Quote selected Reply with quote

W ubiegłym tygodniu miałem okazję zobaczyć i usłyszeć na żywo:
Sunnata - bardzo dobry koncert, bardzo dobrze nagłośniony. Zespół cały czas się rozwija i idzie w fajnym kierunku, co potwierdza każda kolejna płyta, która jest lepsza od swojej poprzedniczki. Zagrali krótko, bo niewiele ponad 2 kwadranse, ale taki już urok suportu. Po koncercie jednak fanów im na pewno przybyło.

Sleep - miałem duże oczekiwania, które klasycy doom i stoner metalu spełnili na czwórkę z plusem. Niecałe 2 godziny gry i 8 utworów, czyli bardzo dobry ping pod czaszką i tak pożądane przez wszystkich obecnych tego wieczoru (a nazbierało się tego spokojnie ze 2 tysiące par uszu) spowolnienie świadomości. Powiedzieć, że zagrali przekrojowy materiał, to powiedzieć niewiele, ale nowy i stary materiał zostały rozdzielone mniej więcej pół na pół. Końcówka w postaci moich ulubionych numerów - nowego The Botanist oraz starego Dragonaut - dostarczyła mi bardzo dużo przyjemności. Z basistą zobaczymy się jeszcze w tym roku u Rojka (przyjeżdża jako Om)

Voo Voo - choć ostatniej płycie daleko do Dobrego wieczoru, to miałem świadomość, że te najświeższe kompozycje w wersji koncertowej nie będą miały zbyt wiele wspólnego ze swoimi studyjnymi odpowiednikami. Świadomość ma nie pomyliła się ani trochę. Fantastyczny koncert i widowisko. To jak niesamowicie wiele energii i radości na scenie mają Waglewski z Pospieszalskim zaskakuje mnie za każdym razem, choć niby zawsze wiem czego się spodziewać. Tak jak przypuszczałem, materiał z ostatniej płyty był przede wszystkim pretekstem do afbrobeatowych odlotów, które nawet w kwartecie zabrzmiały bardzo rasowo i bogato, nie zabrakło też dłuższych fragmentów godnych hałasu tworzonego przez King Crimson. Mnóstwo improwizacji, litry potu i dobrego humory i przede wszystkim ogromna ilość świetnej muzyki. Na klubowe koncerty Voo Voo nie tylko warto chodzić, ale to wręcz obowiązek każdego fana świetnych koncertów.
_________________
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
Back to top
View user's profile Send private message
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 10912
Location: Wa-wa

PostPosted: 06.05.2019, 08:44    Post subject: Quote selected Reply with quote

Widziałem Eltona Johna, a wy nie. Piękny koncert, choć po Eltonie widać, dlaczego przechodzi na emeryturę - chodzi z trudem, a i głos już nie taki, jak 45 lat temu. Ale jako pianista - niesamowity. No i panowanie nad publicznością - mistrzostwo świata. Spojrzenie, uśmiech, parę komplementów no i ponad wszystko setlista (prawie) marzeń. Zaczął od "Bennie & The Jets", skończył wejściem na "Drogę z żółtej cegły", a w międzyczasie sprawił, że prawie poryczałem się śpiewając wraz z nim "Tiny Dancer". Ale najmocniejsze momenty to było "Indian Sunset" wykonane w duecie z Rayem Cooperem i długie, rozimprowizowane "Levon". Trochę skrócił występ w stosunku do Wiednia (ale to plus, bo wypadły "Believe" i "Sad Songs", których nie cierpię) i grał "zaledwie 2,5 godziny, a nie 2:45, ale były to dwie i pół godziny na wysokich obrotach i pełne emocji. Owacje na stojąco po każdej piosence, a od "The Bitch is back" (świetny filmik do tego, tak swoją drogą Smile ) nikt nie myślał o siedzeniu i cała Tauron Arena tańczyła. W sumie finał "The Bitch..." -> "I'm Still Standing" -> "Crocodile Rock" -> "Saturday Night's Allright" postawiłby na nogi umarłego. Energia, która mogłaby zasilić spore miasteczko Smile Nie wiem, czy mógłbym chcieć czegoś więcej, może "Don't go breaking my heart" albo "Sacrifice" ewentualnie. Wydałem na bilet prawie cztery stówy, ale nie żałuję ani złotówki. A kilka metrów ode mnie szalał jak nastolatek Prezes "Progresji" z małżonką Smile
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Back to top
View user's profile Send private message Visit poster's website
Maciek
zremasterowany digipack z bonusami


Joined: 15 Apr 2007
Posts: 6125

PostPosted: 06.05.2019, 09:24    Post subject: Quote selected Reply with quote

Tarkus wrote:
Widziałem Eltona Johna, (…). Piękny koncert


Dla mnie koncert miał tylko jeden słaby moment - w trakcie pierwszego Bennie and the Jets. Raz, że to jedyny numer Eltona, którego nie lubię, a dwa, że dźwięk nie był jeszcze ustawiony optymalnie, a i głos Eltona potrzebował rozgrzewki. Moje obawy o jego formę zostały rozwiane już w okolicy 2-3 utworu. Koniecznie trzeba również wspomnieć o świetnej dyspozycji zespołu - Ray Cooper, Nigel Olsson (który wygląda jak ogolony Charles Bukowski Wink) i Davey Johnstone grają z Eltonem od ponad 4 dekad (z przerwami) i to widać i słychać, ale i młodszej części składu nie można niczego zarzucić. Znakomite widowisko, kawał świetnego grania no i duże wzruszenie w trakcie odjazdu Eltona.
_________________
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
Back to top
View user's profile Send private message
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 10912
Location: Wa-wa

PostPosted: 06.05.2019, 10:37    Post subject: Quote selected Reply with quote

Ray Cooper to mogłby solo przez dwie i pół godziny grać i by się człowiek nie nudził - raz, że jak on gra, a dwa - jego mimika to osobny członek zespołu Smile A Davey to taki cichy bohater - lwią część koncertu podgrywa sobie w tle, ale jak już dostanie swoje pięć minut, to jezusmaria. Tylko raz miałem pewne obawy, jak podskoczył grając akord - w końcu on juz swoje lata ma Wink
Swoją drogą też jestem porąbany - wydałem z radością 150 ziko na tour programme, bo miało wersję deluxe. W sumie jest tam 16-stronicowy insert i fajne zdjęcia i opakowanie w kopertkę z żółtymi cegłami, ale jednak fakt pozostaje faktem - wydałem kupę forsy na program Wink
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Back to top
View user's profile Send private message Visit poster's website
I&I
album CD


Joined: 15 Oct 2010
Posts: 1575
Location: KRK

PostPosted: 06.05.2019, 18:48    Post subject: Quote selected Reply with quote

Maciek wrote:
Tarkus wrote:
Widziałem Eltona Johna, (…). Piękny koncert


Dla mnie koncert miał tylko jeden słaby moment - w trakcie pierwszego Bennie and the Jets. Raz, że to jedyny numer Eltona, którego nie lubię, a dwa, że dźwięk nie był jeszcze ustawiony optymalnie, a i głos Eltona potrzebował rozgrzewki.

Bennie to mój ulubiony numer Eltona.

Patrz pan jak ta muzyka dzieli ludzi Very Happy
Back to top
View user's profile Send private message
Maciek
zremasterowany digipack z bonusami


Joined: 15 Apr 2007
Posts: 6125

PostPosted: 06.05.2019, 20:38    Post subject: Quote selected Reply with quote

Quote:
Bennie to mój ulubiony numer Eltona.

Patrz pan jak ta muzyka dzieli ludzi


Bo Pan to słuchasz jakiejś kociej muzyki. Wink
No ale gdybym z Tobą czy np. kolegą esforty miał się zgadzać ze wszystkim, to byłoby nudno i zamiast czytać Was, pisałbym wtedy sam do siebie. A tak wyciągam z forum trochę więcej wartości.
_________________
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
Back to top
View user's profile Send private message
pereks
kaseta FeCr


Joined: 08 Mar 2013
Posts: 234

PostPosted: 08.05.2019, 12:59    Post subject: Quote selected Reply with quote

Steve Hackett /Genesis Revisited Tour 2019/ 7.5.2019 Kraków Klub Studio

Wczorajszy wieczór z muzyką dawnego Genesis jak i z solową twórczością artysty był dla mnie przepiękną podróżą w świat dźwięków,ale i również magii.Koncert zagrany został w dwóch setach .W pierwszym były to głównie utwory z lp. "Spectral Mornings" z okazji 40 lecia jak i z najnowszej lp. "At The Edge Of Light".Bardzo dobre wprowadzenie zespołu w klimaty prog,aby po 20 minutowej przerwie zabrzmiało w całości klasyczne "Selling England By The Pound"...i to było coś niesamowitego! Album zagrany w całości z pasją,energią i polotem oraz klimatyczną scenografią i manierą wokalisty. Partie gitary mistrza w utworze "Firth of Fifth" dosłownie zaniosły mnie w przestworza...fortepian, saksofon,perkusja ,2 gitara...zabrzmiały równie znakomicie!...i tak już było do końca aż po bis...po którym trudno było się rozstać zarówno publiczności jak i zespołowi nagrodzonemu gromkim brawami.
Back to top
View user's profile Send private message
K o n i u
kaseta "żelazówka"


Joined: 24 Jun 2018
Posts: 141
Location: Kraków

PostPosted: 10.05.2019, 12:08    Post subject: Quote selected Reply with quote

Koncert SBB na chorzowskim Vinyl Festiwalu był niesamowity! Emocje nie mniejsze niż na koncertach w latach siedemdziesiątych (a może nawet większe). Dwie godziny muzycznej uczty! Panowie w niesamowitej formie muzycznej i fizycznej. Lakis czarował swoją gitarą. Keta wręcz niezniszczalny królował za swoim zestawem a Skrzek w zagadkowo doskonałym humorze, niezły głosowo, świetny za klawiaturą, którą czasem porzucał na rzecz gitary basowej. Publika w większości pamiętająca czasy debiutu SBB, podziękowała muzykom kilkuminutową owacją na stojąco. Bezwzględnie na to zasłużyli!
_________________
na FD od 23 września 2013
Back to top
View user's profile Send private message
Maciek
zremasterowany digipack z bonusami


Joined: 15 Apr 2007
Posts: 6125

PostPosted: 10.05.2019, 12:12    Post subject: Quote selected Reply with quote

K o n i u wrote:
Koncert SBB


Tymczasem już niedługo koncert SBB z Wojciechem Waglewskim. Ciekawe jak to zabrzmi.
_________________
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
Back to top
View user's profile Send private message
esforty
longplay


Joined: 26 Jan 2010
Posts: 1258
Location: Łódź

PostPosted: 10.05.2019, 13:01    Post subject: Quote selected Reply with quote

I&I wrote:
Maciek wrote:
Tarkus wrote:
Widziałem Eltona Johna, (…). Piękny koncert


Dla mnie koncert miał tylko jeden słaby moment - w trakcie pierwszego Bennie and the Jets. Raz, że to jedyny numer Eltona, którego nie lubię, a dwa, że dźwięk nie był jeszcze ustawiony optymalnie, a i głos Eltona potrzebował rozgrzewki.

Bennie to mój ulubiony numer Eltona.

Patrz pan jak ta muzyka dzieli ludzi Very Happy

Dla mnie Bennie... to jedna z tych piosenek rozdzielających okres, w którym epitet <smarkaczu> traktowałem z nonszalancją przynależną wiekowi od okresu kiedy owa słowna zaczepka zaczynała nieco uwierać.
Z magnetofonu Zk140T(nieswojego- pożyczałem), które to urządzenie bardziej nadawało się do rejestracji służbowych rozmów pomiędzy: dzielnym oficerem SB a jakimś TW, bywało, że leciało 7,8 razy pod rząd. Takiej więzi emocjonalnej z Eltonem nie osiągnąłem już nigdy.
Dodam, iż to jedyna Jego piosenka, która znajdowała się w czubie list nowojorskich stacji radiowych grzejących bardzo czarną muzykę. Ale o tym pewnie wszyscy wiedzą Embarassed
_________________
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
Back to top
View user's profile Send private message
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 10912
Location: Wa-wa

PostPosted: 13.05.2019, 10:13    Post subject: Quote selected Reply with quote

W ubiegły piątek miałem przyjemność spędzić półtorej godziny na koncercie Lebowskiego w warszawskim "Mechaniku". Klub zaskakująco - jak na sporą piwnicę - przytulny i o niezłej akustyce, a to ważne przy tak zniuansowanej muzyce jaką grają Szczecinianie. Zapodali "Galaktikę" w całości oraz co smaczniejsze kąski z poprzednich dwóch płyt, co spotkało się z nad wyraz gorącym przyjęciem ze strony 90-100 osobowej publiczności. Zaskoczyły mnie dwie rzeczy. Po pierwsze, jak dobrze ten zespół brzmi na żywo i jak żywiołowo odtwarza numery znane z płyt. Zwłaszcza gitarzystę nosi po scenie - a poza tym, że pan Marcin lubi pobiegać sobie po gryfie, to nie ogranicza się tylko do odtwarzania swoich solówek, ale i czasem zagra jakiś nieoczywisty dźwięk. I umiejętnie skacze między gitarą elektryczną, a akustykiem. Po drugie - numery z "Cinematic" okrojono z filmowych sampli. Z jednej strony szkoda, bo one robiły fajny klimat, ale z drugiej - łatwiej jest docenić samą muzykę. Generalnie polecam ten kwartecik na żywo.
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Back to top
View user's profile Send private message Visit poster's website
Display posts from previous:   
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Muzyka All times are GMT + 1 Hour
Goto page Previous  1, 2, 3 ... 100, 101, 102
Page 102 of 102

 
Jump to:  
You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot vote in polls in this forum


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group