Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Czego teraz słuchacie?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 2782, 2783, 2784 ... 2823, 2824, 2825  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Muzyka
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
crescent
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 21 Cze 2009
Posty: 4434

PostWysłany: 24.05.2019, 09:42    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

To tak tylko gwoli ścisłości, bo i tak "The Epic" uważany jest powszechnie za jego debiut.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 11047
Skąd: Wa-wa

PostWysłany: 24.05.2019, 10:14    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Yezda Urfa - Sacred Baboon - jedna z najwybitniejszych amerykańskich płyt progresywnych, fascynujący miks brzmień Yes i przede wszystkim Gentle Giant bez nawet najmniejszej próby uprzystępnienia materiału, żeby coś trafiło do radia. Cudownie bezkompromisowe granie.

Magma - M.D.K., arcydzieło trzódki Vandera, które wciąż wchodzi we mnie gładziutko.
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Freefall
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 18 Lut 2012
Posty: 4884

PostWysłany: 24.05.2019, 11:03    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Tarkus napisał:
Yezda Urfa - Sacred Baboon


Rzeczywiście dobra płyta, ale Boris, moim zdaniem, jeszcze lepszy
Smile.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Białystok
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 03 Sty 2013
Posty: 4509
Skąd: Białystok

PostWysłany: 24.05.2019, 21:16    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem



MAGAZINE Real Life (1978)

Niedawno to sobie kupiłem na LP i cholera to jedna z najlepszych nowo falowych płyt końcówki lat 70-tych z przebojowym Shot By Both Sides i niemal progresywnym Motorcade.

W sumie poza nową falą, kilkoma płytami z Canterbury i szeroko rozumianym Avant-Progiem to za wiele mi się z tego okresu nie podoba więc to nawet u mnie ścisła czołówka lat 1977-1979.
_________________
https://rateyourmusic.com/~Blodwynpig1971
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Leptir
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 6256

PostWysłany: 24.05.2019, 21:32    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Magazine to w ogóle prekursorzy nowej fali. Bardzo ciekawy zespół, z którego wyszło kilku znanych też później solowo muzyków - Howard Devoto, Dave Formula, a może przede wszystkim - Barry Adamson, zresztą i gitarzysta John McGeoch też sporo później zdziałał. Podobają mi się właściwe wszystkie ich płyty (może najmniej ostatnia - "Magic, Murder And The Weather") łącznie z koncertówką "Play". A najczęściej wracam do wspomnianego przez Ciebie debiutu i wyprodukowanej przez Martina Hannetta (m.in. Joy Division) "The Correct Use of Soap".
_________________
„Gdy słońce kultury chyli się ku zachodowi, to nawet karły rzucają długie cienie”.
Karl Kraus
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Yer Blue
remaster


Dołączył: 17 Wrz 2007
Posty: 2208
Skąd: Bielsk Podlaski

PostWysłany: 24.05.2019, 22:48    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Jakiś czas temu miałem zakrętkę na punkcie Magazine i jak dla mnie nr 1 tej kapeli jest druga płyta "Secondhand Daylight" z obłędnym The Thin Air na czele:
https://www.youtube.com/watch?v=EjXj-3l5QzY

Magazine, podobnie jak Wire i The Sound to był u mnie początek fascynacji post punkiem i new wave, szczególnie płyta Wire "154" była punktem zapalnym, która otworzyła mi klapki na muzykę przełomu lat 70/80.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Białystok
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 03 Sty 2013
Posty: 4509
Skąd: Białystok

PostWysłany: 24.05.2019, 23:05    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Znaczy Podlasie nie samym NKR-em i disco polo żyje. Wink
_________________
https://rateyourmusic.com/~Blodwynpig1971
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
MirekK
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 02 Mar 2008
Posty: 5547
Skąd: Nowy Jork

PostWysłany: 25.05.2019, 01:50    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Nie samym NKR-em człowiek żyje. Wink
Magazine nie tylko jest popularny na Podlasiu, ale też slucha sie go czasami w Nowym Jorku. Jak dla mnie "Real Life" to jest ich szczytowe osiagnięcie, ale lubię też wspomniany przez Yer Blue "Secondhand Daylight".
Moja przygoda z new wave / post-punkiem zaczęła się chyba od Punishment of Luxury, usłyszany przypadkowo w Trójcie na przełomie lat 70-tych i 80-tych. Znacie ich płytę "Laughing Academy"? Jeśli nie to gorąco polecam.
Tarkus tak o tej płycie napisał i to bardzo trafnie w tymże temacie kilka lat temu:
"Nowofalowe granie z samego końca lat 70. Fajnie to brzmi, jakby PIL skrzyżował się z wczesnym Tubeway Army i pożyczył sarkastyczny humor od Madness. Podobnie teraz gra Franz Ferdinand, ale mniej zgrzytliwe. Znakomita płyta, czemu ja tego wcześniej nie znałem?"
_________________
"Życie bez muzyki jest błędem." - F. Nietzsche
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
esforty
longplay


Dołączył: 26 Sty 2010
Posty: 1426
Skąd: Łódź

PostWysłany: 25.05.2019, 08:15    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Magazine, PIL, The Wire -przecieram oczy ze zdumienia i sprawdzam czy jestem na tym forum, na którym zapuszczam korzenie, ciągle jeszcze Rolling Eyes .
Pojedynczo nazwy padały, ale taka koncentracja to niecodzienność, wszak.
W czasach premier tych wydawnictw, nie byłem ich entuzjastą. U mnie to był czas: "Tropico"- Gato Barbieri, "Carnival"- M.Ferguson i tego rodzaju <kamieni milowych w muzyce> Embarassed .
Za to, co pamiętam dobrze, te płyty sprzedawały się nadzwyczaj dobrze, dochodziło do spektakularnych wymian- <zajechany na śmierć> egz. debiutu P.I.L.-a był wymieniany na pierwszy Buzcocks posiadający szpetnie rozdartą okładkę(sic!). Nie było tych płyt wiele i gatunkowi puryści skazani byli na taki, godny współczucia, handlowy deal. W-wa, jednak, szybko nadrabiała ten niedobór. Chociaż nigdy, jak sądzę, nie przekroczono bariery popularności jaka przynależna była NWBHM.
Post-punk poznawałem w drugiej połowie lat 80-tych, dzięki pewnemu koledze, będącemu wielbicielem trendu i posiadającego zacny zbiór płytowych przedstawicieli gatunku.Znajomość tematu, jakkolwiek obiecująca, nigdy nie przeszła w na wyższy poziom zaangażowania. Kolega przewrotnie i cynicznie dołączył do klubu 27. Post-punk i alkohol to nie najlepsze zestawienie.
Mnie zastała duża sympatia do P.I.L.
_________________
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bartosz
digipack


Dołączył: 02 Maj 2010
Posty: 2631
Skąd: Kraków

PostWysłany: 25.05.2019, 09:19    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Flying Lotus - Flamagra (2019)



FlyLo się zestarzał, ale każdy kiedyś musi Wink

Nowy album nie wnosi wiele nowego do stylu bratanka Coltranów, ale jest tak zgrabny, ładny i czarujący, że chyba mogę mu to wybaczyć. To, co tutaj słyszymy, to kolejna odsłona bardziej jazzowej strony współczesnego hip hopu, albo bardziej hiphopowa strona współczesnego jazzu, albo bardziej elektroniczna strona... no, wiecie o co mi chodzi - po prostu Flying Lotus. Niewątpliwie wielu z gości, których zaprosił na swój nowy album, ma obecnie więcej do powiedzenia, niż on sam (Solange, Anderson .Paak, Denzel Curry [!]), ale przecież oni wszyscy rozwijają jego pomysły, eksplorują trendy, którym on nadał kierunek.

Cóż Flying Lotus jest dinozaurem! Więc tym bardziej polecam rzucić uchem na nowy album. Piękna, naprawdę klasowa muzyka!
_________________
I'm Bad Like Jesse James

[/url]
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Białystok
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 03 Sty 2013
Posty: 4509
Skąd: Białystok

PostWysłany: 25.05.2019, 11:50    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

MirekK napisał:

Moja przygoda z new wave / post-punkiem zaczęła się chyba od Punishment of Luxury, usłyszany przypadkowo w Trójcie na przełomie lat 70-tych i 80-tych. Znacie ich płytę "Laughing Academy"? Jeśli nie to gorąco polecam.
Tarkus tak o tej płycie napisał i to bardzo trafnie w tymże temacie kilka lat temu:
"Nowofalowe granie z samego końca lat 70. Fajnie to brzmi, jakby PIL skrzyżował się z wczesnym Tubeway Army i pożyczył sarkastyczny humor od Madness. Podobnie teraz gra Franz Ferdinand, ale mniej zgrzytliwe. Znakomita płyta, czemu ja tego wcześniej nie znałem?"


Nigdy nie zetknąłem się z taką nazwą nawet. Trzeba sprawdzić, aczkolwiek Madness i Franz Ferdinand nie brzmi zachęcająco. PIL mi się nigdy nie podobał, a Tubeway Army znam tylko nazwę. W latach 80-tych słuchałem wyłącznie muzyki z ówczesnej dekady, ale teraz poza oczywistymi nazwami mało z tego pamiętam.

esforty napisał:
Magazine, PIL, The Wire -przecieram oczy ze zdumienia i sprawdzam czy jestem na tym forum, na którym zapuszczam korzenie, ciągle jeszcze Rolling Eyes


No w końcu to najlepsze co było czyli 70s, względnie początek 80s, kiedy to też parę fajnych rzeczy powstało no i to nie techno z RFN...
_________________
https://rateyourmusic.com/~Blodwynpig1971
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Leptir
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 6256

PostWysłany: 25.05.2019, 13:10    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

PIL lubię najbardziej z "Metal Box", ale i późniejsze płyty "Album", "Happy" też cenię, tyle że to już trochę inna muzyka. Nowa fala i pokrewne zjawiska to szeroki temat. Ostatnio (po latach) powróciłem do Cabaret Voltaire - "Voice of America" i z radością stwierdzam, że nadal robi na mnie duże wrażenie. Jak ktoś nie zna - to polecam!
_________________
„Gdy słońce kultury chyli się ku zachodowi, to nawet karły rzucają długie cienie”.
Karl Kraus
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
B.J.
box


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 9024

PostWysłany: 26.05.2019, 09:28    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Oscar Pettiford Sextet (1954)
Bebop w małym, ale mocnym, składzie pod przewodnictwem znanego kontrabasisty. Przyjemny niedzielny relaks.

_________________
Teraz poznaję po części,
wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Białystok
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 03 Sty 2013
Posty: 4509
Skąd: Białystok

PostWysłany: 26.05.2019, 22:24    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem



ALL TRAPS ON EARTH A Drop Of Light (2018)

Pisałem już o tym w temacie na album 2018 r., gdyż podobnie jak Wobbler zawojowali prog archives z albumem spoza 70s w zestawieniu na album wszechczasów.

Retro prog rock ze Szwecji z najwyższej półki czerpiący garściami z King Crimson, Canterbery Scene, Magmy i z uwagi na personalia Anglagard.

Ultra bogate instrumentarium klawiszy i instrumentów perkusyjnych, sporo dętych, trochę gitary, zmiany tempa i nastroju, bardzo długie kompozycje (album trwa 63 min, 4 długie utwory plus miniatura) i ciemnoskóra wokalistka Miranda Brand głównie z wokalizami będącymi wypadkową hm. opery, Magmy i Dead Can Dance.

Jeżeli chodzi o produkcję i warsztat to trudno się przyczepić, co najwyżej dyskusyjna może być muzyka, gdyż nie ma tu bitów, transu, elektroniki i przede wszystkim TO już było.
_________________
https://rateyourmusic.com/~Blodwynpig1971
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
MirekK
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 02 Mar 2008
Posty: 5547
Skąd: Nowy Jork

PostWysłany: 27.05.2019, 02:04    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Niestety, ale wysokie oceny tego albumu na ProgArchives są przesadzone. Nic specjalnego, "odgrzewane kotlety" i tyle. Nie ma tam nic co zainteresowaloby nawet sympatyków retro-proga. Brakuje tych chwytliwych kawałków, melodii wpadających w ucho, zachwycających i hipnotyzujących przejść czyli tego wszystkiego co można znaleść na każdej płycie zespołu Wobbler.
_________________
"Życie bez muzyki jest błędem." - F. Nietzsche
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Muzyka Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 2782, 2783, 2784 ... 2823, 2824, 2825  Następny
Strona 2783 z 2825

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group