Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Jazz i okolice
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 68, 69, 70 ... 72, 73, 74  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Muzyka
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leptir
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 6373

PostWysłany: 14.08.2019, 10:47    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Jest nowa lista "100 Jazz Albums That Shook The World" magazynu "Jazzwise". Są na tej liście dwie polskie płyty - jedna oczywista, druga już nieco mniej. Smile Ogólnie lista zawiera wiele uznanych klasyków, które musiały się tam znaleźć, ale trafiło na nią też parę rzeczy dość kontrowersyjnych.
https://www.jazzwise.com/Features/the-100-jazz-albums-that-shook-the-world?fbclid=IwAR0RmobPkyx_3VFdpDE5FLEkL402sdudNRCdSKgcAeeGLLSMCVhgIT0HgXo
_________________
„Gdy słońce kultury chyli się ku zachodowi, to nawet karły rzucają długie cienie”.
Karl Kraus
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bednaar
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 5036
Skąd: Łódź

PostWysłany: 14.08.2019, 10:52    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

No właśnie, czemu akurat "Soul Of Things" Stańki. Wybrałbym raczej "Music For K", "TWET" albo "Balladynę".
_________________
Jazz washes away the dust of every day life. Art Blakey
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Leptir
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 6373

PostWysłany: 14.08.2019, 10:57    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Ja też, ewentualnie - "Bosonossę", "Leosię" czy "Litanię".
_________________
„Gdy słońce kultury chyli się ku zachodowi, to nawet karły rzucają długie cienie”.
Karl Kraus
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Białystok
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 03 Sty 2013
Posty: 4638
Skąd: Białystok

PostWysłany: 14.08.2019, 11:05    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Generalnie na tej liście jazz 70s nikogo nie szokował poza kilkoma albumami wśród których są te bardziej komercyjne (Head Hunters) niż nowatorskie (Sextant). A z tym albumem Stańki to ciekawa sprawa. Może tam wiedzą lepiej.
_________________
https://rateyourmusic.com/~Blodwynpig1971
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Leptir
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 6373

PostWysłany: 14.08.2019, 11:12    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Zdaje się, że właśnie ten aspekt komercyjny miał tu duże znaczenie – tak właśnie m.in. tłumaczą obecność "Soul Of Things" – że to ECM-owy bestseller. Smile Tak też odczytuję obecność tam "The New Standard" Hancocka - naprawdę, gdybym miał wybierać z dorobku Herbie'ego najlepsze płyty to akurat ta byłaby na daleeekim miejscu... Smile
_________________
„Gdy słońce kultury chyli się ku zachodowi, to nawet karły rzucają długie cienie”.
Karl Kraus
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
esforty
longplay


Dołączył: 26 Sty 2010
Posty: 1500
Skąd: Łódź

PostWysłany: 14.08.2019, 11:24    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Soul of things lubię i w zasadzie nie dziwi mnie jej obecność na tej liście. Na dzisiaj wolę, wprawdzie, "From the green hill", ale ten pogląd podlega fluktuacjom.
Uwielbiałem, kiedyś, "Purple sun" a teraz nie pomnę, kiedy kładłem ją do odtwarzacza.
Lista, nieco osobliwa o tyle, że sporo jazzu wokalnego i są (moje) Big Bandy Smile .
_________________
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Leptir
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 6373

PostWysłany: 14.08.2019, 11:46    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Ja, w sumie, też lubię "Soul Of Things", ale wyżej cenię wiele innych krążków Stańki. "Purple Sun" mam w wydaniu Selles - dość koszmarnym brzmieniowo. Dlatego rzadko do niej wracam, choć muzycznie podoba mi się bardzo.
_________________
„Gdy słońce kultury chyli się ku zachodowi, to nawet karły rzucają długie cienie”.
Karl Kraus
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Maciek
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 15 Kwi 2007
Posty: 6513

PostWysłany: 14.08.2019, 12:10    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Rozmawiałem ostatnio dużo o muzyce z „czołowymi muzykami jazzowymi młodego pokolenia” (jak określają ich media) i w temacie Stańki dominowało uwielbienie (moje jak i ich) Suspended Night. Oczywiście nie byłoby tej płyty bez SoT, ale to jej następczyni jest rozwinięciem i dla mnie szczytem tamtej koncepcji. Litania, Leosia, Balladyna czy Purple Sun - tak, są świetne, ale dla mnie nr 1 to właśnie Suspended Night. Choćby i z wielu subiektywnych powodów, które nie podlegają dyskusji.
_________________
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Leptir
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 6373

PostWysłany: 14.08.2019, 12:39    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Oczywiście, każdy ma prawo lubić co innego i nie ma specjalnej potrzeby, żeby się z tego tłumaczyć. Smile Prawdę powiedziawszy trudno mi wskazać jakąś płytę Stańki, o której mógłbym powiedzieć, że jest jednoznacznie zła.
_________________
„Gdy słońce kultury chyli się ku zachodowi, to nawet karły rzucają długie cienie”.
Karl Kraus
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bednaar
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 5036
Skąd: Łódź

PostWysłany: 14.08.2019, 12:46    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Akurat do Suspended Night wracam najrzadziej - niespecjalnie mnie przekonuje, ale skoro Maciek tak wychwala, to może dam jej szansę?
_________________
Jazz washes away the dust of every day life. Art Blakey
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Maciek
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 15 Kwi 2007
Posty: 6513

PostWysłany: 14.08.2019, 12:57    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

U mnie ma na to wpływ wiele czynników. Chociażby taki, że byłem, w pięknym dla mnie czasie, na koncercie, na którym zespól dopiero ogrywał ten materiał na przyszłą płytę. A grał jak natchniony, więc takie rzeczy silniej zapadają w pamięć. Co ciekawe, ta sympatia do tego albumu ludzi ze środowiska padła zupełnie spontanicznie, gdzieś pomiędzy rozmowami przy piwie o współczesnej scenie brytyjskiego jazzu, a starym yassem (i tym, że wielu muzyków nie zna świetnego Talk to Jesus, na którym Możdżer jeszcze nie grał jak Możdżer Wink).
_________________
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Leptir
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 6373

PostWysłany: 14.08.2019, 13:12    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

I pewnie też nie znają duetów Możdżera z Pierończykiem, na których też nie grał tak, jak to on zazwyczaj grywa. Smile
_________________
„Gdy słońce kultury chyli się ku zachodowi, to nawet karły rzucają długie cienie”.
Karl Kraus
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
bananamoon
kaseta "metalówka"


Dołączył: 20 Wrz 2017
Posty: 259

PostWysłany: 14.08.2019, 14:18    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Maciek napisał:
...i tym, że wielu muzyków nie zna świetnego Talk to Jesus, na którym Możdżer jeszcze nie grał jak Możdżer Wink).

Może dlatego nie zna, ponieważ na "Talk To Jesus" Leszek Możdżer był Lesławem? - he, he.
Fajowa płyta, z Sikałą, Wojtasikiem, Kowalewskim, Olterem...a postać Adama Pierończyka, jego nagrania, jego muzykę cenię niezmiernie.

Francois Corneloup "Pidgin"

Francois Corneloup (saksofon), Yves Robert (puzon), Marc Ducret (gitara), Eric Echampard (perkusja) - jak oni grają (!) - ten skład muzykuje wybornie – imponujące brzmienie, nieskazitelna artykulacja, fenomenalny przekaz.
Co ważne, ta muzyka nie jest nawet przez moment, przez sekundę jałowa (co często zdarza się wirtuozom), a biorąc pod uwagę jej wieloaspektową treść, niebanalną formę i nieprostą konstrukcję...zjawiskowo oczywista, przejrzysta, czytelna, przy tym naturalna i żartobliwa.

Sto procent muzyki w muzyce.

https://www.discogs.com/Corneloup-Pidgin/release/4439525
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
bananamoon
kaseta "metalówka"


Dołączył: 20 Wrz 2017
Posty: 259

PostWysłany: 15.08.2019, 16:51    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Przypomniało mi się, że w 1996 roku prócz "Talk To Jesus", Leszek Możdżer w duecie z Davidem Friesenem nagrał "Facing The Wind" - moim zdaniem płytę bardziej wystawną artystycznie, nie tak oczywistą, no i wymagającą, zarówno od muzyków jak i od słuchaczy.
A jeśli już jesteśmy przy duetach z udziałem "zagranicznego" kontrabasu, to czy ktoś z Was słuchał, a co za tym idzie, mógłby skrobnąć kilka słów o płycie Adama Pierończyka i Miroslava Vitousa "Ad-lib Orbits"?
Mam ich wcześniejszy album "Wings" - kapitalny!

Cuong Vu Trio & Pat Metheny "Cuong Vu Trio Meets Pat Metheny"

No i doczekałem się na pożądaną (w wyniku dyskusji na forum) od kilku tygodni płytę, płytę która w zasadzie niczym mnie nie zaskoczyła.
Jak to u Cuong Vu - możemy posłuchać delikatnie psychodelicznego space-dżezu - "rozmyte" brzmienie trąbki pełne pogłosów i odbić, dopalona gitara basowa, szarżująca perkusja...no i gitara Pata Metheny.
No właśnie, Pat Metheny - moim zdaniem nie do końca odnalazł się w tej muzyce - o ile od strony "merytorycznej" jest całkiem nieźle (zwolnił, gra mniej nut, nie zdominował zespołu), o tyle od strony brzmienia wciąż tkwi w swoim kitty-soundzie; a tutaj trzeba dać się ponieść dźwiękowej estetyce zespołu, dogrzać brzmienie, zagrać agresywnie, szorstko, chropowato, z przesterem, ze space-brudem.
Kiedy Metheny operuje syntezatorowym efektem (dodaje muzyce kosmicznej dynamiki) robi się całkiem interesująco, ale kiedy wraca do kitty-soundu (nawet jeśli delikatnie go "odróżowi"), wszystko siada i powszednieje.
Nienajlepsze wrażenie zrobiła na mnie także gra Stomu Takeishi - wszystkie utwory zagrał na jednym dogrzanym efekcie...a przecież w wolnych fragmentach, aż prosi się akustyczne brzmienie (kontrabas), a przynajmniej neutralny akompaniament.
Wiem, wiem - oceniam muzyków - Cuong Vu i Ted Poor "na tak", Stomu Takeishi i Pat Metheny "na nie" - ale nie jest źle; płyty słucha się z dużą przyjemnością, choć ciągle ma się wrażenie, że do silnika odrzutowego leją eko-paliwo z rzepaku albo jeżdżą Lamborghini na gaz.

Mógł być szach-mat, a jest...pat.

https://www.discogs.com/Cuong-Vu-Trio-Meets-Pat-Metheny-Cuong-Vu-Trio-Meets-Pat-Metheny/release/8582248

idąc za ciosem odkurzyłem także:

Cuong Vu "Come Play With Me"

Tajemnicza muzyka zagrana przez trio: Cuong Vu (trąbka), Stomu Takeishi (gitara basowa), John Hollenbeck (perkusja).
Gęste, tlące się, "przydymione" kompozycje...no i charakterystyczne brzmienie instrumentów - zniekształcone, powykrzywiane, ciepłe i kojące.

Space-warm-dżez.

https://www.discogs.com/Cuong-Vu-Come-Play-With-Me/release/445791
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
bananamoon
kaseta "metalówka"


Dołączył: 20 Wrz 2017
Posty: 259

PostWysłany: 20.08.2019, 14:33    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Steve Day "Visitors"

Lubicie gadaninę w muzyce? (bo ja lubię)...jaką uprawiają na swój sposób Ivor Cutler, Un Drame Musical Instantane, Negativland...to macie tutaj gadaninę tylko, że w dżezie (miłośnicy albumu Jurija Andruchowycza i Mikołaja Trzaski "Andruchoid" powinni na "Visitors" znaleźć coś dla siebie).
Motywem przewodnim płyty są recytowane, pochrzanione teksty / historyjki sytuacyjne, z aranżacyjnym uzupełnieniem saksofonu, fortepianu, bębnów, skrzypiec...ale przede wszystkim zespołowych, rytmicznych, wyjątkowo nośnych (szczególnie jeśli chodzi o gitarę basową i perkusję) dżezowych tematów, z wyróżniającą się, odjechaną gitarą.
Acha - jakość realizacji płyty jest bardzo dobra, wręcz wzorcowa, co może być wskazówką dla audiofilów poszukujących "takich nagrań".

Dużo muzyki, dużo rozmów.

https://www.discogs.com/Steve-Day-Visitors/release/4238489

Steve Day "Song Of The Fly"

Dziwne, zduszone pieśni, o niesprecyzowanej, ledwie czytelnej frazie wokalnej, spięte z oszczędnymi plamami (pejzażami) akompaniamentu ("folkujące" skrzypce, klasycyzujący fortepian, free-dęciaki, niesztampowo akcentowany kontrabas, ozdobne perkusjonalia).
Oszczędność formy, tajemniczy klimat, prowokacyjne / niejednoznaczne znaczenia.

Zaangażowane, "niedbałe" pieśni osadzone na dżezowej kanwie.

https://www.discogs.com/Steve-Day-Song-Of-The-Fly/release/3295943
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Muzyka Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 68, 69, 70 ... 72, 73, 74  Następny
Strona 69 z 74

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group