Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Album Roku 1972 (Edycja 2019 r.)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 27, 28, 29  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Płyty
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
boczeq
maxi-singel kompaktowy


Dołączył: 17 Kwi 2007
Posty: 766

PostWysłany: 10.10.2019, 21:56    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Hej, kilka propozycji...

Hampton, Hawes - Universe
. Hampton Hawes w wersji elektrycznej. Fajny mix eljazzu, jazz-funk i fusion. W składzie m.in. Harold Land i Ngudu. Wg Discogs do tej pory nie ma wznowienia na cd.

Recreation - Music Or Not Music. Szalone granie, krótkie utwory, taki bardziej zakręcony Egg/Supersister - bez dęciaków ale z gitarą. To druga płyta tego zespołu, nagrana przez zupełnie nieznanych muzyków. Na Prog Archives funkcjonuje jako RIO/Avant Prog.

Jarka - Morgue O Berenice. To raczej taka ciekawostka z Hiszpanii. Właściwie akustyczny jazz. Wspominam o tej płycie bo na klawiszach znany później (choćby Secta Sonica) i wcześniej (OM) w progresywnych kręgach Jordi Sabates.

Galper, Hal - Wild Bird . Urokliwa płyta, elektryczny jazz, choć czasem z fusion pazurkiem. BTW: wpadka z (niezapodaną do konkursu) płytą Galpera z 1971 - The Guerilla Band, to było fajne mięsko elektryczne, również z Breckerami, cóż to do 2029 (chyba, że prowadzący przyjmuje propozycje korupcyjne)...Jak widzę mahavishnuu już rzetelnie zareklamował, ja również zdecydowanie polecam - obie pozycje.

From - Power On! Całkiem nowo poznana muzyka, świeżynka. Zreleksowany, łagodny fusion/brass rock plus Augerowskie organy. Coś dla fanów If, Oblivion Express, może i spokojniejszego Davisa.

Lightmen Plus One, The - Energy Control Center. Kolejna niszowa płyta w jazzowych klimatach, przypomina mi nieco Nucleus (thx Backside). Jazz, funk, soul, fusion, trochę experymentalnego burczenia. Nic tylko słuchać ;o)

Dailey, Albert - The Day After The Dawn. Pianista, znany choćby z Gary Bartz NTU Troop. Jazz, czasem z klasycyzującymi momentami, czasem z elektroniką w tle (Free Me!, płytę mixował Walter Carlos). Na niektórych utworach większy skład wspierający m. in. fagotem, obojem czy wiolonczelą. Miło się słucha.

Jorge López Ruiz 5 - De Prepo. Argentyński całkiem jazzujący band. Sporo Fendera. Elektryczne brzmienia w klimatach wczesnego Weather Report (Mirosbass), może Dedalus?, w lekko psychodelicznym sosie. Założyciel zmarł w ubiegłym roku, w swojej karierze popełnił parę ciekawych nagrań, przyjrzę się jeszcze działalności tego dżentelmena.

Tony Williams Lifetime, The - The Old Bum's Rush. Kolejna zmiana składu w Lifetime. Dwóch klawiszowców, do tego charakterystyczny wokal Tequili (sporo tego). Można to chyba wszystko nazwać funk fusion, choć momentami Tequila powoduje całkiem rockowe brzmienie.

...i nieco lobbingu...

Brian Auger Oblivion Express - Second Wind. Zdecydownana zwyżka stylu w porównaniu do (moim zdaniem) nijakiego "A better land". Auger prezentuje swoje kompozycje jak i covery (również autocovery) oraz oczywiście "tony hammondów".

(Wolfgang Dauner's) Et Cetera - Knirsch. Daunerowskie granie w wydaniu międzynarodowym. W składzie m.in. Larry Coryell i Jon Hiseman. Krautless-electro-wymiatanie, kojący "Sun", kolejna zapomniana (?) płyta. "Yin" można usłyszeć później na "Introducing 11th House".

Grant Green - Live At The Lighthouse. Rozbudowana wersja Fancy Free i nie tylko.

Coryell, Larry - Offering . Całkiem zgrabna płyta. Chyba jedna z najlepszych jaką popełnił - w klimatach fusion. 1972 to był dobry rok dla Larry'ego. MT doskonale zareklamował tę płytę.

Man - Be Good to Yourself at Least Once a Day. Tak się zastanawiam czy P.Bardens nie inspirował się klawiszowcem Man. Dla mnie ta płyta brzmi prawie jak proto-Camel. Tylko cztery utwory, długie partie instrumentalne. Polecam.

Association P.C. - Erna Morena. Wg Discogs to 1973.

PS. Właściwie to nie znam tych płyt, ale to musi być dobry classical-pop ;o), nie wspominając o walorach wizualnych i szołmeństwie.

Liberace ‎– Piano Memories
Liberace ‎– The Impossible Dream
Liberace ‎– The Great Liberace
Liberace ‎– Liberace 'Live' Recorded At The Americana Hotel New York
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Monstrualny Talerz
longplay


Dołączył: 24 Maj 2017
Posty: 1413

PostWysłany: 11.10.2019, 08:02    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Wow! Ale Boczeq poszedł! Ogarnę te propozycje dopiero w weekend.

A też chyba przesunę termin o tydzień, coś mi wypada w przyszłym tygodniu, więc zbieranie list przesuwam do 25 październik - chyba że nawet ktoś by potrzebował dłużej, to piszcie.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Monstrualny Talerz
longplay


Dołączył: 24 Maj 2017
Posty: 1413

PostWysłany: 11.10.2019, 20:42    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Propozycje Boczka zostały dopisane, część z nich wygląda ciekawie i niewątpliwie będzie się trzeba z nimi zapoznać. Liberace nie dopisuję, to już jednak nieco inna bajka, ale może i trzeba będzie kiedyś dosłuchać.

Tak, niestety Hala Galpera rześmy w 1971 zostawili na lodzie, przyzna mu się kiedyś jakieś odszkodowanie z funduszu forumowego. Zarówno The Guerilla Band jak i Wild Bird warto znać.

Association P.C. - Erna Morena - płyta nagrana na uniwersytecie we Fryburgu Bryzgowijskim (Freiburgu) 25 kwietnia 1972 r., podobno emitowany w radiu i telewizji (a może tylko w radiu).
Wg discogs 1973
Wg RYM 1972
Wg Progarchives 1972
Wg artykułu w Lizardzie nr 24/2017 Sebastiana Chosińskiego 1973. Sprawa dyskusyjna, ponieważ część osób oddała już głosy zostawiłbym w 1972 r. W 1973 będzie jeszcze szansa oddania głosu na Rock Around The Cock tej samej formacji.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Monstrualny Talerz
longplay


Dołączył: 24 Maj 2017
Posty: 1413

PostWysłany: 11.10.2019, 20:52    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

W związku z różnymi sprawami, które mi wyskoczyły w przyszłym tygodniu przesuwam terminy:

Finał odbędzie się w niedzielę 27 października o godzinie 21:00 czasu polskiego.
Listy będę przyjmować do piątku, 25 października, do godziny 24.00 czasu polskiego.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Monstrualny Talerz
longplay


Dołączył: 24 Maj 2017
Posty: 1413

PostWysłany: 11.10.2019, 21:53    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Listę nr 11 dosłał Mahavishnu
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Crazy
kaseta "żelazówka"


Dołączył: 19 Sie 2019
Posty: 113

PostWysłany: 12.10.2019, 06:38    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Ostatni tydzień minął mi pod znakiem słuchania 1972 i mogę powiedzieć tak:

Płytą tygodnia zostaje Slade - Slayed - ileż tam świetnej energii jest! Czysty rokendrol w najlepszej postaci, a przecież podbity nieściemnionym hardrockiem. Nie ma na tej płycie żadnego utworu wybitnego, ale z drugiej strony wszystkie numery są super! Słuchałem sobie też Alive!, płyty która ma niby lepsze recenzje, ale jakoś nie zapałałem. Oczywiście ma to koncertowy wykop, ale może kwestia repertuaru... jednak nieco rozczarowujące jest, że tak jadą kowerami w kółko. Pewnie, że fajna wersja Hear Me Calling, ale właściwie po co mam jej słuchać, skoro Ten Years After było i tak lepsze?
No a "Slayed" lśni świeżością i radością grania. Na dokładkę jeszcze ta pisownia tytułów Very Happy Mama Weer All Crazee Very Happy Zresztą sam, za przeproszeniem, homofoniczny tytuł płyty to super pomysł.
To będzie wysoko na mojej liście! Let The Good Time Roll!

Piosenką tygodnia zostaje Gdzie mam ciebie szukać - usłyszałem ten utwór w radio tydzień temu i miałem reakcję: ojej! to Skaldowie i NAPRAWDĘ mi się podoba! czy to stare czy to nowe? trochę wstyd, nie, ale prawda jest taka, że płyta Krywań mi nie weszła, bo - o czym przekonałem się po następującym wkrótce odsłuchu - ta tytułowa suita to jednak zabawa nie dla mnie. Więc musiało być, że kiedy po rekomendacjach "koniecznie Krywań, to zupełnie inna bajka, niż Listonosze!!" uległem rozczarowaniu, nie bardzo mi się chciało skupić na dalszych utworach. Miałem więc zamiar zaglosować na Krywania symbolicznie gdzieś na 35 miejscu Wink
Ale "Gdzie mam ciebie szukać" jest absolutnie rewelacyjne! A kiedy z takim nowym nastawieniem podszedłem do płyty, to się okazało, że jest jeszcze znakomity Juhas i bardzo fajna ta krótka ballada z cudownym pianinkiem w środku. Fioletowa dama mnie znudziła a na koniec próbowałem się, bez większego sukcesu, zmierzyć z suitą. Ale w każdym razie postęp jest!

Muzycznym momentem tygodnia zostają jednak pierwsze sekundy On The Corner. Z tą płytą jest tak, że OCZYWIŚCIE od razu nie mam wątpliwości, że mam do czynienia z czymś o wiele większego kalibru, niż taki np. Slade Wink Co nie zmienia faktu, że o wiele większą ochotę mam posłuchać Slade. Co nie zmienia faktu, że On The Corner jest dziełem wybitnym w pełnym tego słowa znaczeniu - a napisałem o pierwszych sekundach, bo niesamowicie mnie uderzyło, jak genialnie ta płyta się zaczyna. Zresztą brzmi to wręcz, jakby nagle w środku sesji ktoś włączył REC, albo jakby nagrywali już wcześniej, ale ktoś tam się pomylił, więc postanowili dać nagranie od 2:34 i to zupełnie nie starając się, żeby nadać temu jakiś początek. Tam się nic nie rozkręca, nie ma nic na kształt tradycyjnego wstępu - a jaki jest efekt? Jakbyś został w jednej chwili teleportowany na tę ulicę na rogu, w środek taktu, w środek wielkomiejskiego gwaru, tysiąc ludzi na metr, samochody, klaksony,śmierdzi... Osiągnięte czysto muzycznymi środkami, GENIALNE.
_________________
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Crazy
kaseta "żelazówka"


Dołączył: 19 Sie 2019
Posty: 113

PostWysłany: 12.10.2019, 07:20    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

A, i jeszcze przypomniałem sobie, że w 1972 był film Kabaret - mam płytę z muzyką z tego filmu, na której jak byk stoi, że wydana w 1972. Film lubię BARDZO, muzyka bez filmu momentami mnie drażni, ale jednak też ją bardzo lubię, mein herrrrr.

Na pewno zagłosuję, choć nie wiem, w jaki sposób mam ją zapisać, żeby było wygodnie excelowi (proszę o sugestię).

Swoją drogą w 1972 był też Ojciec chrzestny... ale płyty z muzyką nigdy nie słyszałem. Podejrzewam, że jest (byłaby?) piękna.
_________________
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Monstrualny Talerz
longplay


Dołączył: 24 Maj 2017
Posty: 1413

PostWysłany: 12.10.2019, 10:23    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Wpisałem jako Cabaret - Original Soundtrack Recording. Na discogs piszą jeszcze Various Artists, ale 95% muzyki filmowej to jakieś VA, żeby nie mieszać piszę po prostu Cabaret pod literką c.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Leptir
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 6310

PostWysłany: 12.10.2019, 10:44    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Crazy - https://www.empik.com/the-godfather-rota-nino,25883,muzyka-p?gclid=EAIaIQobChMI6sWQsreW5QIVyqMYCh25ZgNLEAYYAiABEgLZLvD_BwE&gclsrc=aw.ds Smile A muzyka zacna, oczywiście.
_________________
„Gdy słońce kultury chyli się ku zachodowi, to nawet karły rzucają długie cienie”.
Karl Kraus
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
esforty
longplay


Dołączył: 26 Sty 2010
Posty: 1463
Skąd: Łódź

PostWysłany: 12.10.2019, 10:47    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Crazy napisał:


Płytą tygodnia zostaje Slade - Slayed - ileż tam świetnej energii jest! Czysty rokendrol w najlepszej postaci, a przecież podbity nieściemnionym hardrockiem...



Muzycznym momentem tygodnia zostają jednak pierwsze sekundy On The Corner ... Tam się nic nie rozkręca, nie ma nic na kształt tradycyjnego wstępu - a jaki jest efekt? Jakbyś został w jednej chwili teleportowany na tę ulicę na rogu, w środek taktu, w środek wielkomiejskiego gwaru, tysiąc ludzi na metr, samochody, klaksony,śmierdzi... Osiągnięte czysto muzycznymi środkami, GENIALNE.


O tym Slayed, myślałem i ja , ale mając na <pokładzie> dwóch innym przedstawicieli gatunku wycofałem się z szerszej obecności tej estetyki na liście.

On the corner tak ujęte, wyjaśnia mi, niechęć do podróżowania samolotem Wink
_________________
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
K o n i u
kaseta "chromówka"


Dołączył: 24 Cze 2018
Posty: 172
Skąd: Kraków

PostWysłany: 14.10.2019, 09:08    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Płyta z bardzo filmowym tytułem Laughing

Holmes, Richard "Groove" - American Pie

Przyjemny jazz soul grany z Hammondami w roli głównej.
_________________
na FD od 23 września 2013
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
aggie
krucha płyta jednostronna


Dołączył: 11 Sie 2007
Posty: 28
Skąd: Bieszczady

PostWysłany: 14.10.2019, 17:52    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Proszę o dopisanie:

Fitzgerald, Ella - Ella Loves Cole
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Monstrualny Talerz
longplay


Dołączył: 24 Maj 2017
Posty: 1413

PostWysłany: 14.10.2019, 18:47    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Dziękuję za propozycje, Holmes i Ella dopisani
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Monstrualny Talerz
longplay


Dołączył: 24 Maj 2017
Posty: 1413

PostWysłany: 15.10.2019, 19:57    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Dotarła lista nr 12 od Mirka, dziękujemy!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Monstrualny Talerz
longplay


Dołączył: 24 Maj 2017
Posty: 1413

PostWysłany: 16.10.2019, 21:50    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Wysłałem dziś zaproszenia do wszystkich forumowiczów którzy brali udział w poprzednich rocznikach oraz tych których czasem widuje się na forum. Nie denerwujcie się, że strofuję część z Was, po prostu nie wiem kto chce/nie chce zagłosować, a ostatnio sporo mówiło się o potrzebie wysokiej frekwencji Wink

W 1969 r. wzięło udział 33 osoby, w 1970 i 1971 37. Zliczyłem ok. 51 potencjalnych forumowiczów, którzy mogliby zagłosować, nie pozostaje więc nic innego niż życzyć wysokiej frekwencji:

It could be made into a monster,
If we all pull together as a team.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Płyty Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 27, 28, 29  Następny
Strona 28 z 29

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group