Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Czego teraz słuchacie?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 2833, 2834, 2835  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Muzyka
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
I&I
album CD


Dołączył: 15 Paź 2010
Posty: 1711
Skąd: KRK

PostWysłany: 12.10.2019, 18:52    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Crazy napisał:
Zespół kiedyś bardzo lubiłem, potem znacznie mniej, potem jeszcze mniej, a ostatnio jakby znowu bardziej, ale te starsze rzeczy, a właściwie po końcówce lat 79 niczego nie znam.
Masz ci los, ja mam odwrotnie, czyli początki b. dobrze przesłuchane, ale od Achtung Baby zaniechane Wink

Zacząłem ich słuchać na fali nowej fali Wink i bardzo cieszyłem się, słuchając kolejnych płyt, że punki potrafią grać z polotem. Ten okres do Achtung był ich chyba złotym okresem. Właściwie wszystkie płyty znakomite. no może debiut pokraczny, druga trochę mniej, ale od WAR to już świetne muzykowanie.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Leptir
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 6310

PostWysłany: 12.10.2019, 19:10    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Ja to tak do "Zooropy", a później już mniej uważnie. Smile Zgadzam się że zaliczyli ciąg dobrych i bardzo dobrych płyt. Debiut był jeszcze trochę młodzieńczy, choć jest na nim parę fajnych kawałków i słucha mi siąę go nieźle. "War" to podsumowanie pierwszego okresu w rozwoju zespołu - pełnego energii, entuzjazmu, idealizmu i rockowego czadu. "Unfergettable Fire" jest płyta przejściową, jeszcze trochę starych klimatów się pojawia (Pride!), ale już widać, że idzie nowe – produkcja Briana Eno i kawałki takie jak tytułowy czy Bad zapowiadają, że zespół wkracza w nowy etap.
"Joshua Tree" to już jest płyta dojrzałego zespołu, który jest gotowy na stadionowy sukces, świetna muzycznie ale tez na swój sposób wyrachowana komercyjnie. "Achtung Baby" - to krok w lata 90., nowe brzmienia, nowe czasy, ale nadal siła i przebojowość. "Zooropa" płyta patchworkowa, eksperymentalna brzmieniowo, przez starych fanów odsądzana od czci i wiary - ale po uważnym przesłuchaniu okazuje się całkiem dobra, ciekawa i nadal bardzo w stylu U2.
_________________
„Gdy słońce kultury chyli się ku zachodowi, to nawet karły rzucają długie cienie”.
Karl Kraus
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
B.J.
box


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 9120

PostWysłany: 12.10.2019, 19:14    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

pershing napisał:
U mnie Joe Farrell - Outback.
(...)
Skład trochę Milesowski:
Joe Farrell - tenor & soptano sax, flute, alto flute & piccolo
Chick Corea - electric piano
Buster Williams - bass
Elvin Jones - drums
Airto Moreira - percussion

Często wracam do tej płyty, przyjemne jazz-rockowe granie. Szkoda tylko, że album jest tak krótki ( 32 minuty).

Rocznik 1972 to słucham. B. ciekawa płyta, dla mnie znacznie b. jazzowa, niż rockowa. Tematy subtelne i ledwie zarysowane, jako punkt wyjścia do grania o siedmiu zbójach, ale robią to tacy zawodnicy, że zęby nie bolą, a nawet - jak w przypadku tytułowego i Bleeding Orchid - jest całkiem spoko. Warto posłuchać. A fani Corei to chyba obowiązkowo.
_________________
In p[er]ſecutione. extrema S.R.E. ſedebit.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Konik Polny
epka kompaktowa


Dołączył: 18 Sty 2013
Posty: 1008
Skąd: Cieszyn

PostWysłany: 12.10.2019, 20:06    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Fredom Call - M.E.T.A.L 2019r

Dla zwolenników disco-metalu Very Happy
_________________
https://rateyourmusic.com/~dudia
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Monstrualny Talerz
longplay


Dołączył: 24 Maj 2017
Posty: 1413

PostWysłany: 12.10.2019, 20:16    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

B.J. napisał:
pershing napisał:
U mnie Joe Farrell - Outback.

Rocznik 1972 to słucham...


Oczywiście, Outback genialne, a wręcz obowiązkowe dla lubiących pierwsza płytę RtF. Szkoda, że owego Pershinga już tu nie ma, może zasiliłby szeregi 1972 - plebiscytowiczów.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Monstrualny Talerz
longplay


Dołączył: 24 Maj 2017
Posty: 1413

PostWysłany: 12.10.2019, 20:42    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Odkryłem genialną rzecz z 1970 r., a chyba do tej pory nikt o tym nie pisał:
Funkowcy, Jazzowcy, Bullitowcy, Rozrywkowcy wszystkich krajów nadstawcie uszy!



Wzięło się to stąd, że przypomniałem sobie debiut Bjork pod nazwa Debut, gdzie w pierwszym kawałku napisano "Human Behaviour" contains a sample from "Go Down Dying" written by Antonio Carlos Jobim.

Brzmiało mega zachęcająco, obadałem więc co to jest. I to było to:
https://www.youtube.com/watch?v=qJiAEdWg1ZM

odjechałem. Zaczął się dalszy research. Okazało się, że kawałek pochodzi z płyty pod tajemniczym tytułem:

Harold Robbins Presents Music of Antonio Carlos Jobim from The Adventurers played by The Ray Brown Orchestra Arranged by Quincy Jones a jeszcze obok Jobima i Quincy Jonesa maczał w tym place Deodato! Podejrzewam, ze tam może też ukrywać się Moreira.

nie do znalezienia kuźwa w netach. Pod rymem jest tu:

https://rateyourmusic.com/release/album/ray-brown-orchestra/harold-robbins-presents-music-of-antonio-carlos-jobim-the-adventurers/
a tu discogs
https://www.discogs.com/The-Ray-Brown-Orchestra-Music-From-The-Adventurers/release/2412622

Obadajcie sobie ten album. O tego typu płytach mówi się "Criminally Underatted". Wybuchowa mieszkanka jazzu, funku, bombastycznie zagrana, trochę skojarzeń z Bullitem, trochę z Gil Evans Plays Hendrix, trochę podkład do radio z GTA (a może nawet tam było?)

Kilka przykładów:
Polo Pony
https://www.youtube.com/watch?v=QCHhQurqLhM

Go Down Dying, który wygrzebała Bjork już było

Coming and Going
z elementami, które znamy z Afrodytowego "Infinity" i z pewnego utworu Serga z Jane Birkin, tyle, ze bardziej drapieżnie Shocked
https://www.youtube.com/watch?v=Z_aQAtDFZMg

i wszystko mówiący tytuł Fat Cat Strut
https://www.youtube.com/watch?v=xRSiFFKNi-s

jak dla mnie genialne funkjazzowe odkrycie na miarę nagrody nobla, polecam gorąco. Całość tu:

https://www.youtube.com/watch?v=Vp1Yg0vUYrY&t=1346s
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Leptir
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 6310

PostWysłany: 12.10.2019, 21:04    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Właśnie słucham - faktycznie bardzo dobre, dzięki Talerzu!
_________________
„Gdy słońce kultury chyli się ku zachodowi, to nawet karły rzucają długie cienie”.
Karl Kraus
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Cure
digipack


Dołączył: 12 Lip 2008
Posty: 2887

PostWysłany: 12.10.2019, 22:52    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Ja od ok. tygodnia Coltrane - Concert In Japan, Meditations niemal w każdej wolnej chwili.
Od wielu miesięcy, a raczej lat nie miałem mrówek na plecach, przy słuchaniu tych płyt znów się poczułem jak 20 latek. Radość, odkrywanie czegoś nowego, jeszcze nieokreślonego. Cudowne chwile.
Co mnie wciąż zaskakuje - dla moich dzieci (7,5 i 4,5 roku) ta muzyka nie stanowi ŻADNEGO problemu.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Paweł
szpula


Dołączył: 02 Wrz 2019
Posty: 65

PostWysłany: 13.10.2019, 09:20    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Swans "Children of God"

Intensywne doznanie. Płyta, która potrafi przytłoczyć swoim industrialno-gotyckim mrokiem. Płyta, która potrafi być brutalna. Płyta, która potrafi być nieludzka (choć pod względem tekstowym wydaje się być bardzo ludzka).

A z drugiej strony... Płyta, która potrafi urzecz swoim pięknem, odrealnionym klimatem. Przede wszystkim za sprawą "In My Garden" - mojego ulubionego utworu na tym albumie, w niesamowity sposób zaśpiewanego przez Jarboe. Magia... Czysta magia...

Ciekawostka: płyta "Children of God" ukazała się 19 października 1987 roku - w dzień znany jako czarny poniedziałek. Znamienne?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
B.J.
box


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 9120

PostWysłany: 13.10.2019, 12:07    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

2 solidne popowe produkcje Barry`ego Gibba:
Barbra Streisand - Guilty (1980)
Dionne Warwick - Heartbreaker (1982)
Fajne, z klasą, choć nie otwierają drzwi percepcji. Ale dają relaks. Woman In Love Barbry i tytułowy Dionne to piękne, klasyczne dziś kawałki.
_________________
In p[er]ſecutione. extrema S.R.E. ſedebit.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
B.J.
box


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 9120

PostWysłany: 13.10.2019, 14:15    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Grupo Oz - Grupo Oz (1972)
Jedyny album meksykańskiej kapeli. A szkoda, bo znakomity, porywający i psychodeliczny latin funk.
Oz Machine
_________________
In p[er]ſecutione. extrema S.R.E. ſedebit.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
B.J.
box


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 9120

PostWysłany: 13.10.2019, 17:49    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Esther Phillips - Alone Again, Naturally (1972)
Są Benson, Carter, Cobham... i jest nudno, niestety. Poprawny jazz/blues z wokalem.
_________________
In p[er]ſecutione. extrema S.R.E. ſedebit.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Monstrualny Talerz
longplay


Dołączył: 24 Maj 2017
Posty: 1413

PostWysłany: 14.10.2019, 19:04    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Cure napisał:
... Coltrane - Concert In Japan, Meditations
Co mnie wciąż zaskakuje - dla moich dzieci (7,5 i 4,5 roku) ta muzyka nie stanowi ŻADNEGO problemu.


I ja mam podobne spostrzeżenia. Moje dzieci w podobnym wieku słuchają z konieczności przy mnie rozmaitych jazzów, często odjechanych. Przy Sextant, Agharcie i innych tym podobnych bez problemu jeździmy razem autem, robimy jakieś prace domowe, sprzątanie itp., jest to dla nich coś normalnego. Ale gorzej, gdy na horyzoncie pojawia się Małżonka....Mam takie spostrzeżenie, że ludzie generalnie nie mają problemu z tym co słuchają, ale ważny jest kontekst kulturowy. W latach 60 i 70 ludzie słuchali ostrych progów i jazzów, a wręcz było normalne, ze jazz był muzyka rozrywkową, do tańca. Pary chodziły potańczycz do jazzu i to było normalne. Jak niesamowicie brzmi muzyka filmowa z tamtych czasów! Potem jednak coś się stało i wszystko uległo uproszczeniu do stanu jaki mamy dziś. Jechałem dość daleko autem i chciałem sobie posłuchać na różnych stacjach co mówią o wyborach, jednak grana tamże muzyka (autotuned-chłam - jak się w ogóle nazywa ten styl muzyczny, ów współczesny pop, który brzmi jak jednostajne brzęczenie?) reklamy, paplanina prowadzących była nie do wytrzymania. Tylko dwójka ratuje sytuację.

Cure, zapraszam do udziału w Plebiscycie na 1972 - jeśli jesteś teraz w jazzach, to mamy w czym wybierać i przebierać!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
B.J.
box


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 9120

PostWysłany: 14.10.2019, 19:10    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

B.J. napisał:
Joe Farrell Quartet - Super Session (1974)
Jak na CTI, to chwilami dość awangardowe (free). Na szczęście chwile to krótkie. Całość nieco w stronę ECM. Skład gwiazdozbiorowy: Joe Farrell (ts); Chick Corea (p); John McLaughlin (el-g); Dave Holland (b); Jack DeJohnette (d). Da się posłuchać.


Backside napisał:
Zastanawiałem się jak to możliwe, że nie znałem tego albumu Smile. Chwilka szukania i okazało się, że "Super Session" to nazwa reedycji z '74 roku. Oryginalnie płyta nazywa się po prostu Joe Farrell Quartet i została nagrana oraz wydana w 1970.

Co ciekawe, płyta doczekała się kolejnej reedycji ze zmienioną okładką i tytułem w '77 Very Happy - http://www.dougpayne.com/jfsotw.jpg


A sam album sympatyczny. Przede wszystkim zaczyna się od przepięknej kompozycji JML-a "Follow Your Heart". Szkoda tylko, że McLaughlin pojawia się tu w jakichś dwóch utworach, a reszta to tylko trio, a nie kwartet Smile.

Powrót po 8 latach okazał się b. korzystny dla odbioru tej płyty. Mimo, że ciągle nie jest to moja filiżanka herbaty (trochę mainstream, trochę free, trochę modal, jest i kolaż), to z konsumpcji zaserwowanych dźwięków jestem nader kontent. Z wdzięczności wklejam okładkę pierwotną. Polecam Exclamation

_________________
In p[er]ſecutione. extrema S.R.E. ſedebit.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Cure
digipack


Dołączył: 12 Lip 2008
Posty: 2887

PostWysłany: 15.10.2019, 06:46    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Monstrualny Talerz napisał:

Cure, zapraszam do udziału w Plebiscycie na 1972 - jeśli jesteś teraz w jazzach, to mamy w czym wybierać i przebierać!


Całkiem zapomniałem o tych zabawach Shocked
Jeśli tylko jeszcze został czas na składanie list, to sklecę takową z przyjemnością!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Muzyka Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 2833, 2834, 2835  Następny
Strona 2834 z 2835

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group