Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Płyty zespołu MAN

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Wykonawcy
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
genesimons
cylinder Edisona


Dołączył: 16 Lut 2011
Posty: 15
Skąd: Będzin

PostWysłany: 16.02.2011, 13:11    Temat postu: Płyty zespołu MAN Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Witam. Kto zna, kto słuchał niech podzieli się swoimi opiniami o tym zespole. Jestem na początkowym etapie zbierania płyt tej formacji. Co polecacie?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
B.J.
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 10105

PostWysłany: 16.02.2011, 15:10    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Ha, ja tez chyba zacznę zbierać, ale na razie znam i polecam tylko Back In To The Future w wersji 3cd.
_________________
In pfecutione. extrema S.R.E. fedebit.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Andy
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 3889
Skąd: NJ

PostWysłany: 16.02.2011, 18:26    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Man to zdecydowanie koncertowy zespol. Na poczatek polecilbym jakis koncert:

1994 Official Bootleg
The 1999 Party Tour
1998 At The Star Club

W dyskografii grupy nie ma wybitnych plyt studyjnych, ale na pewno warto zapoznac sie z:

Welsh-Connection
Slow Motion
Rhinos, Winos And Lunatics
Be Good To Yourself At Least Once A Day
Do You Like It Here Now, Are You Settling In?

Jezeli lubisz psychodelie to obowiazkowe sa 3 pierwsze plyty:

Revelation
2 Ozs. Of Plastic With A Hole In The Middle
Man
_________________
Never Turn Your Back On A Friend
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
greg66
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 31 Sie 2008
Posty: 3661
Skąd: Opole

PostWysłany: 16.02.2011, 20:04    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Andy ma racje ,typowo koncertowy zespoł chociaz w latach 90tych troche zjadali juz swoj ogon.

na pewno warta jest uwagi
Live at the Padget Room /72/ utrzymane w klimacie psychodelii ,lekko podjezdzajace pod Floydow.
Live at Keystone /76/ fajny rockowy koncert z goscinnym udzialem gitarzysty Quicksilver Messenger Service Johnem Cipollina

ze studia warta jest jeszcze

Back Into the Future /73/
_________________
joe's garage
http://musicpsychedelic.blogspot.com
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
genesimons
cylinder Edisona


Dołączył: 16 Lut 2011
Posty: 15
Skąd: Będzin

PostWysłany: 17.02.2011, 10:40    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Właśnie mam Back to the future w wersji 3 cd. Kurcze jest tu już sporo syntezatorów ale część koncertowa tego wydawnictwa powala. Kupiłem jeszcze debiut.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
B.J.
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 10105

PostWysłany: 05.01.2020, 10:30    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Białystok napisał:
B.J. napisał:
Bartosz napisał:
Man - Be Good to Yourself at Least Once a Day (1972)

Niezwykle przyjemna zespołowa robota absorbująca niemal wszystko co na początku lat 70' było do zaabsorbowania w rocku i okolicach. Raz na jakiś czas to sobie przypominam i za każdym razem sprawia mi sporo radości, chociaż na dobrą sprawę nic nadzwyczajnego tutaj nie ma. Muszę się w końcu zabrać za ich studyjne płyty...

Leci dziś drugi raz z rzędu, razem z bonusami. Aniołek wie co dobre (przy czym znajomość listy życzeń nie jest tu bez znaczenia). Jest transowo i eklektycznie (prog southern stoner psych rockowo). Bartosza skorygowałbym tylko w zakresie braku czegoś nadzwyczajnego. Jest bowiem nadzwyczajnie miło...

I like to eat bananas
'Cos they got no bones
I like marijuana
'Cos it gets me stoned


Zupełnie inna niż pierwsze psychodeliczne płyty. Na prog archives w recenzji pojawia się że jest to experimental fusion between early Pink Floyd and Greatful Dead i wydaje mi się to dosyć trafnym określeniem. Nie dziwię się, że płyta może się podobać ale czy na półkę to nie wiem.

Z pewnością jedna z lepszych, jeśli nie najlepsza ze studyjnych płyt grupy. 4 długie utwory, wśród nich C'mon i Bananas, które stały się trademarkami zespołu i z czasem koncertowymi pewniakami. Zresztą na tej płycie udało się uchwycić charakterystyczną dla koncertów zespołu transowość. Moze dlatego taka myląca okładka.

_________________
In pfecutione. extrema S.R.E. fedebit.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Paweł
maxi-singel analogowy


Dołączył: 02 Wrz 2019
Posty: 501

PostWysłany: 07.01.2020, 10:40    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

B.J. napisał:
Man - Be Good to Yourself at Least Once a Day (1972)


Całkiem niedawno słuchałem tej płyty (pojawiła się w plebiscytowych propozycjach, a także w WG) i był to mój pierwszy kontakt z tym zespołem. Słowo miło, w kontekście uczuć związanych z odsłuchem, wydaje mi się idealnie trafione - może niekoniecznie było nadzwyczajnie miło, ale czasem wystarczy jak jest tak po prostu zwyczajnie miło. Wink
Fajnie, że temat został odświeżony (wcześniej nie dogrzebałem się do niego). Płytowe polecanki - wprawdzie pewnie później niz prędzej - mogą okazać się przydatne...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
B.J.
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 10105

PostWysłany: 07.01.2020, 10:53    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Z pewnością nie jest to w historii rocka zespół topowy, ale grają do dziś i mają sporo wiernych fanów, a to znaczy, że swoją niszę zbudowali. Mają swój eklektyczny styl i brzmienie, które się podobają, albo nie. Są wyraziści. Mi ich granie siedzi i od czasu mojego pierwszego posta w tym temacie konsekwentnie poznawałem i nadal poznaję ich dorobek. Lubię Exclamation
_________________
In pfecutione. extrema S.R.E. fedebit.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Inkwizytor
remaster


Dołączył: 06 Maj 2007
Posty: 2216
Skąd: Monty Python`s Flying Circus

PostWysłany: 08.01.2020, 12:39    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Podzielam opinię, iż Man - Be Good to chyba szczytowe osiągnięcie tego bandu - dawniej przeze mnie chyba na wyrost i fałszywie "zaszufladkowany" jako efekt ignorancji i kiepskiego osłuchania jako "jam-band-southern-blues-psychodelic-rockowy".... Lecz mój Mroczny Mentor - chyba bezdyskusyjnie najwybitniejsza postać na tym forum i człowiek wręcz wzorcowo pełny chrześcijańskiej pokory nie starający się nikomu zaimponować ani na siłę kształtować gust - Boczeq. Zwyczajnie znając moje gusta zasugerował ten krążek i było po mnie - pierwsze dwa utwory zdobyły mnie szturmem co jest nie lada osiągnięciem. Inna bajka to chyba najbardziej odjechany i niedoceniony w Polsce "żywiec" - Live at the Padget Rooms. Można popuścić wodze wyobraźni jak brzmiałby ten koncerty gdyby już wtedy mieliby w składzie klawiszowca Phila Ryana. Swego czasu moje interesy reprezentował wybitny prawnik, który był wielkim orędownikiem talentu pałkera Terry Williamsa - później błyszczącego w Dire Straits ( lwi pazur pokazał na epokowym koncertowym Alchemy - przez ignorantów i dyletantów muzycznego dziennikarstwa określony jako " przegadany i muzycznie rozwlekły" - dla mnie ten perkusista zawsze był w rockowej czołówce i niekiedy arbitralnie pomijany.
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 11338
Skąd: Wa-wa

PostWysłany: 09.01.2020, 11:04    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Mam The Twang Dynasty z 1992 roku (w składzie Micky Jones, Deke Leonard, Martin Ace, John Weathers) i to jest bardzo fajne, choć staromodne w chwili wydania granie spokojnie wytrzymujące porównanie z zespołowymi klasykami z lat 70. W dodatku jest to wersja deluxe, z kompletnym koncertem z Glastonbury z 1994, który tylko potwierdza tezę, że to zespół koncertowy wzorcowo.
Mam też niestety Reanimated memories z 2015 (w składzie Martin Ace z synem i jakimiś no-name'ami), słabizna, nie polecam. Dowód na to, że trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść Smile

I mam też dwie solówki Deke Leonarda ("Iceberg" z 1973 i "Kamikaze" z 1974), które bardzo mi się podobają - takie luźne, rockowe granie, trochę w klimacie Man, ale poszerzone o country-rocka, folk. Niby nic wielkiego, ale chętnie wracam.
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Wykonawcy Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group