Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

ALBUM ROKU 1975 (edycja 2020)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 26, 27, 28, 29, 30  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Płyty
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Crazy
epka analogowa


Dołączył: 19 Sie 2019
Posty: 987

PostWysłany: 31.07.2020, 21:51    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Walczę dziś pod wieczór z awangardowymi sprawami. Najpierw pozmagałem się z Aerolitem. Przyjaźni jak nie było, tak nie będzie. Nie z Cześkiem w ogóle, bo wielbię go za wszystko do Czerwonego Albumu. Potem jednak robi się dla mnie coraz trudniej znośnie. Przede wszystkim - coraz mniej ciekawie. Bo owszem, grają wybornie ci i owi, ale te melodie wokalne jakieś wymęczone, na siłę dostrajane do słów, ale całkiem bez weny songwriterskiej. Rozumiem, że w ogóle nie na tym zależało twórcom najbardziej, czym innym ta muzyka stała, ale za to mi u Czesława właśnie na tym zależy: żeby pięknie wyśpiewywał piękne melodie do pięknych słów. Jakoś te fusionowo-awangardowe jazdy średnio z tym się komponują. Na domiar złego w większości przypadków nie podoba mi się brzmienie tych klawiszy (to w ogóle źródło wielu moich progowych fobii). Nie mówię, że na pewno nie zagłosuję, bo jednak... Ale myślałem, że a nuż przy okazji plebiscytu się głebiej przekonam, koledzy mówią, że ten Pielgrzym taki wspaniały. No cóż.

A po drugie - druga częśćLes porches. Z pierwszą nie ma najmniejszego problemu, Notre Dame jest piękna jak Notre Dame, mogłoby wraz z Harmonium dobijać się do najwyższych miejsc. Potem jednak, w przygodach saksinetu i klarofonu, oj tam źle się zaczyna dziać momentami. Ostatnie 10 minut co i raz nadwerężają moje możliwości percepcyjne i stawiają znak zapytania przy zachwycie nad całością. Ogółem zdecydowanie mniej mi się podoba cała ta grzęznąca w zawirowaniach rytmu, melodii i zgiełku końcówka, szczególnie Chromo 1 dość okropne, ale jednak całość zdecydowanie łykam i bardzo jestem wdzięczny forumowi za odkrycie przede mną kompletnie nie znanych archiwów Quebeku Smile
_________________
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Freefall
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 18 Lut 2012
Posty: 5347

PostWysłany: 31.07.2020, 22:03    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Crazy napisał:
ale jednak całość zdecydowanie łykam i bardzo jestem wdzięczny forumowi za odkrycie przede mną kompletnie nie znanych archiwów Quebeku

To teraz pora na Sloche.
A na przyszłość (1978 r.) Kaczynski Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Duch 1532
digipack


Dołączył: 18 Maj 2008
Posty: 2603
Skąd: Breslau, Schmiedefeld

PostWysłany: 31.07.2020, 22:23    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

A to nie 1979? :>

(W rankingu pięciu znanych mi Kaczynskich zdecydowanie na pierwszym miejscu! Na ostatnim śp. Bogusław, którego nigdy nie mogłem znieść Wink).

(I cieszę się bardzo, że Les porches zajmie pierwsze miejsce. U mnie ma duże szanse być właśnie na nim Wink).
_________________
Strzeżcie się przyjmowania do swego rzemiosła, wymagającego takiej czujności, jakiegokolwiek młodzieńca o ściągłej twarzy i zapadniętych oczach, skłonnego do niewczesnych rozmyślań, młodzieńca, który się zgłasza na okręt z „Fedonem”.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Freefall
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 18 Lut 2012
Posty: 5347

PostWysłany: 31.07.2020, 22:43    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Duch 1532 napisał:
A to nie 1979? :>


Discogs mówi 1978 Smile. Ale to za jakiś czas...

Ale na razie lepiej skupmy się na Harmonium, Maneige i Sloche Wink.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Crazy
epka analogowa


Dołączył: 19 Sie 2019
Posty: 987

PostWysłany: 31.07.2020, 23:08    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Ale widzisz, temu Sloche'u brakuje całkiem tego, co właśnie mi się podoba w Pięciu porach czy w Notre Dame. Ja się nie rozumiem na kategoriach gatunkowych, więc powiem Ci poetycko, o co mi chodzi: o pierwiastek piękna. Ten Sloche to dla mnie jest takie granie-popisywanie się. Popisywanie się czasem lubię w jazzie (bo widzę w nim nie tyle popisy, co jakieś szaleństwo, zapamiętanie), ale nigdy w progu (bo sprawia na mnie wrażenie konsekwentnie wykalkulowanego). Płyta Sloche jest dla mnie względnie słuchalna, czego nie dało się powiedzieć o większej części top 10 z 1974 Wink, ale bez przyjemności.
Różnica pewnie tkwi w tym samym, co sprawia, że kocham Jethro Tull, a nie kocham np. Yes. Można by to być może określić folkiem, ale wydaje mi się to zawężające, bo pewnie to samo decyduje, że kocham Enigmatic, a Aerolitu jednak trochę nie mogę. Chodzi o jakieś podejście do melodii, do harmonii, najprościej rzecz biorąc.
_________________
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Freefall
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 18 Lut 2012
Posty: 5347

PostWysłany: 31.07.2020, 23:16    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Crazy napisał:
Ja się nie rozumiem na kategoriach gatunkowych, więc powiem Ci poetycko, o co mi chodzi: o pierwiastek piękna. Ten Sloche to dla mnie jest takie granie-popisywanie się.


Rozumiem Smile.
Ciekawe, czy prezes Kaczynski będzie miał dla ciebie ten pierwiastek piękna Wink.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Duch 1532
digipack


Dołączył: 18 Maj 2008
Posty: 2603
Skąd: Breslau, Schmiedefeld

PostWysłany: 01.08.2020, 11:27    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

A powinien — płyta prezesa Kaczynskiego (tego z pierwszego, nie tego z czwartego miejsca) to, bodaj na równi z Les porches, moja ulubiona, jeśli chodzi o te muzyczne okolice Cool
_________________
Strzeżcie się przyjmowania do swego rzemiosła, wymagającego takiej czujności, jakiegokolwiek młodzieńca o ściągłej twarzy i zapadniętych oczach, skłonnego do niewczesnych rozmyślań, młodzieńca, który się zgłasza na okręt z „Fedonem”.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 20448
Skąd: Lesko

PostWysłany: 01.08.2020, 13:06    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

trzeba dopisać:
Cash, Johnny - John R. Cash

trzeba skreślić:

Popol Vuh - Aguirre, bo to 1976
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
RoryGallagher
maxi-singel kompaktowy


Dołączył: 11 Cze 2017
Posty: 665
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: 01.08.2020, 13:11    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

WOJTEKK napisał:
trzeba skreślić:

Popol Vuh - Aguirre, bo to 1976


We Włoszech wyszedł już w 1975: https://www.discogs.com/Popol-Vuh-Aguirre/release/969233
_________________
Recenzje | RYM
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
esforty
album CD


Dołączył: 26 Sty 2010
Posty: 1859
Skąd: Łódź

PostWysłany: 01.08.2020, 14:18    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Skoro o datach wydania:
-czy Katharsis to ten 1975, czy następny rok?
- jest Charles Mingus -Changes Two, a nie ma Changes One. Obie wg źródeł 1975.

Wprawdzie, jeśli na Mingusa miałbym głosować, to właśnie na Changes Two, więc obecność, lub nieobecność Changes One, nic mi nie robi.
Teraz o płycie, też tymczasem, nieobecnej w zestawieniu:

Gil Scott-Heron The first minute of a new day
Tu posłużę się analogią związaną z Marvinem Gayem. Powszechną atencję dla uduchowionej What's Going On , ja odbieram z pewnym dystansem faworyzując heteroseksualną Wink Let's Get It On .
W przypadku Scotta-Herona jest pewne podobieństwo. Oto Winter in America, z roku 1974, sławą i ilością omówień w internecie oraz encyklopediach muzycznych wyprzedza The first minute... w bardzo istotny sposób. Tamten przekaz liryczny uduchowiony, wydobywający kulturowe zaangażowanie czarnej Ameryki, samą muzykę, silą rzeczy Rolling Eyes sprowadza do ograniczonej roli.
Gdy, z kolei, The first minute..., to zmiana estetycznego wizerunku.
Ośmioosobowy band brzmi soczyście, funkowo... kiedy Gil nie śpiewa, można ich pomylić z WAR. Zapewne, horyzont literackich odniesień i tu ma znaczenie niebagatelne, ale słucha się tego z dużym zadowoleniem, nawet jeśli trwający 8 minut monolog, nieco rozbija dramaturgię wydawnictwa. To jest prawie tak dobre jak debiut Wink .
_________________
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
[Rad nierad]
epka kompaktowa


Dołączył: 22 Lip 2010
Posty: 1139

PostWysłany: 01.08.2020, 15:53    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

esforty napisał:
Skoro o datach wydania:
-czy Katharsis to ten 1975, czy następny rok?

Następny.
_________________
Pisanie może być dla kogoś formą, w której najlepiej się czuje, ale to jeszcze nie powód, żeby pisać.
Sławomir Mrożek
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Okechukwu
digipack


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 2957

PostWysłany: 01.08.2020, 20:13    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Przepraszam za dłuższą absencję, ale podczas urlopu w Estonii (cisza, spokój, morze, las), chciałem odpocząć od internetu. Po pierwsze kwituję listę nr. 9 od Safemana, nr 10 od Bananamoona i nr 11 Clive Cordingher (poniżej 40 pozycji). Po drugie dopisuję (mam nadzieję wszystkie) postulowane pozycje. Po trzecie melduję, że sytuacja po 11 listach wygląda następująco: 6 płyt przekroczyło dwieście punktów. Lider prowadzi dość zdecydowanie i włos dzieli go o trzech setek. Ale na miejscach 2-6 niezwykle równa walka: miejsce drugie od szóstego dzieli zaledwie 25 punktów.  Kolejne 12 pozycji przekroczyło setkę (wśród nich są 2 duże niespodzianki). Na razie - bardzo cienko przędą jazzy i fusion- żadna płyta z tej kategorii nie zebrała jeszcze 100 oczek (sic!). Zadziwiająco dobrze radzą sobie 2 płyty folkowe (zważywszy, że są właściwe czyste folki bez przedrostka "prog"). W funku też coś się wreszcie ruszyło, ale słabiej niż myślałem. Hardrocki mają wyraźnego lidera, a dalej głosy są bardzo rozproszone.
Głupia sprawa z tym Moxy , bo najpierw zareklamowałem mocno płytę, a potem okazało się, że wypadła z listy na rzecz Babe Ruth, Gdybym wiedział, że Moxy ma mocniejsze poparcie, to bym Kanadyjczyków zostawił, bo na Babe głosowałem głównie z powodów sentymentalnych (znam tę płytę ze 25 lat). Moim zdecydowanym liderem jeśli chodzi o ciężkie brzmienia jest (znowu!) album Trowera. Trower, Robin - For Earth Below . Kawał świetnego grania - stylistycznie nie odbiegającego od Bridge of Sighs, ale soczyściej wyprodukowanego (bębny nareszcie brzmią jak trzeba).
Problem daty Aguirre był już dyskutowany - na oficjalnej stronie Floriana Fricke jest info, że> the soundtrack appeared on Ohr/Barclay only in 1976, although preceded by the Italian release on PDU in 1975. Nic zatem nie wykreślamy. I dobrze, bo konkwistador punktował na wielu listach i jego wykreślenie spowodowałoby zamęt nie mniejszy niż zmiana koryta Orinoko Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Okechukwu
digipack


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 2957

PostWysłany: 01.08.2020, 21:39    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Kwituję świeżutką listę nr 12 od Artura. O. W czubie się jeszcze bardziej wyrównywało i jest w tej chwili arcyciekawie - niemalże "close to the edge| Smile. 8 pierwszych pozycji dzieli odległość zaledwie 50 p. Jest też folkowa petarda Very Happy - i chyba można już śmiało powiedzieć (niezależnie od tego, jakie będą ostateczne wyniki), że nawet z obecnym kapitałem jest to zdecydowanie najlepszy rezultat, jaki czysto folkowa płyta, osiągnęła kiedykolwiek w zestawieniach rocznikowych. I powtarza się casus Moxy - mimo, że ją lubię, nie zagłosowałem. Gdyby wiedział... Crying or Very sad
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Białystok
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 03 Sty 2013
Posty: 5447
Skąd: Białystok

PostWysłany: 01.08.2020, 21:48    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Freefall napisał:
Białystok napisał:
Freefall napisał:

Moxy to dobra rzecz, problem, że takich płyt było sporo. W 100 się zmieści, ale do Top 40 pewnie nieco zabraknie.


Jeżeli mowa o tego typu z 1975, dawaj je póki nie wysłałem listy Exclamation


Pisałem bardziej ogólnie bez podziału na gatunki, ale parę hardrockowych tytułów by się też znalazło Smile

np.
Angel - Angel
Armageddon - Armageddon
Dirty Tricks - Dirty Tricks
Drugi Nacin - Drugi Nacin
Montrose - Warner Bros. Presents
Rag I Ryggen - Rag I Ryggen
Strife - Rush


Nie mówię, że lepsze od Moxy, ale warto się przyjrzeć.
Polecałbym rozważyć szczególnie 2 ostatnie pozycje. Rag I Ryggen mają 2 pozytywne recenzje na artrocku. I to nie od byle kogo, bo od zacnych forumowiczów Wojtkka i Tarkusa Wink Smile


Znam je (poza tymi z Jugosławii). Szwedzi z Rag I Ryggen mi się kiedyś nawet podobali ale potem mi przeszło, podobnie Dirty Tricks. Najlepszy z tego dla mnie jest Armageddon, chociaż brzmi jak wszyscy od dawna wiedzą jak 1971-1972.
_________________
https://rateyourmusic.com/~Blodwynpig1971
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Freefall
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 18 Lut 2012
Posty: 5347

PostWysłany: 01.08.2020, 21:55    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Dorzuciłbym jeszcze;

Agnes Strange - Strange Flavour.Płyta, którą przyznam szczerze bardzo lubię, choć nie jest to arcydzieło i Moxy nie przebija. Punktów zatem pewnie nie będzie, ale w piątej dziesiątce chyba się zmieści Wink .

[img="Białystok"]Szwedzi z Rag I Ryggen mi się kiedyś nawet podobali ale potem mi przeszło[/img].

Trochę szkoda, bo to fajna płyta jest Smile.


Ostatnio zmieniony przez Freefall dnia 01.08.2020, 21:57, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Płyty Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 26, 27, 28, 29, 30  Następny
Strona 27 z 30

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group