Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

ALBUM ROKU 1975 (edycja 2020)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 27, 28, 29, 30, 31  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Płyty
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Okechukwu
digipack


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 2958

PostWysłany: 01.08.2020, 21:56    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

O Armageddonie zupełnie zapomniałem (ostatni raz słuchałem może w 2010, choć zachowałem do tej pory cd, co oznacza, że musiałem ją nieźle oceniać). Pamiętam kapitalne bębnienie Caldwella- groove jak Bohnam plus technika Carla Palmera prawie- naprawdę urywające to i owo bębny). Plus fajne riffy. Ale kompozycyjnie chyba szału nie ma. No i pamiętam, że wokal Relfa zupełnie nijaki w tym kontekście.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Okechukwu
digipack


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 2958

PostWysłany: 01.08.2020, 22:08    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Drugi Nacin kiedyś mi się bardzo podobał Dziś uważam, że to taki słoweński Cień wielkiej góry Smile Czyli w sumie fajnie i stylowo, ale jakby odrzucić wokale w rodzimym języku (nie porównuję wokali Nacina do Cuga, chodzi mi o oryginalny słowiański klimat), to by została taka sobie zrzutka z Anglosasów, gdzieś na peryferiach Europy.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Białystok
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 03 Sty 2013
Posty: 5453
Skąd: Białystok

PostWysłany: 01.08.2020, 22:11    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Okechukwu napisał:
O Armageddonie zupełnie zapomniałem (ostatni raz słuchałem może w 2010, choć zachowałem do tej pory cd, co oznacza, że musiałem ją nieźle oceniać). Pamiętam kapitalne bębnienie Caldwella- groove jak Bohnam plus technika Carla Palmera prawie- naprawdę urywające to i owo bębny). Plus fajne riffy. Ale kompozycyjnie chyba szału nie ma. No i pamiętam, że wokal Relfa zupełnie nijaki w tym kontekście.


Mógłbym się pod tym podpisać. Dlatego (jeszcze) mam nadal ... CD.
_________________
https://rateyourmusic.com/~Blodwynpig1971
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Freefall
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 18 Lut 2012
Posty: 5349

PostWysłany: 01.08.2020, 22:58    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Białystok napisał:
]O Armageddonie zupełnie zapomniałem ...
Mógłbym się pod tym podpisać. Dlatego (jeszcze) mam nadal ... CD.

I nie pozbywaj się tego CD, bo warto mieć tę płytę. Taka pamiątka tych czasów Smile.
PS. Zgadzam się z opinia Okechukwu o tym albumie!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
MirekK
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 02 Mar 2008
Posty: 5726
Skąd: Nowy Jork

PostWysłany: 01.08.2020, 23:36    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Cytat:
esforty napisał:
Skoro o datach wydania:
-czy Katharsis to ten 1975, czy następny rok?

Następny

To co robimy z Katharsis?
Wygląda, że jest to rocznik 1976.
_________________
"Życie bez muzyki jest błędem." - F. Nietzsche
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Okechukwu
digipack


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 2958

PostWysłany: 01.08.2020, 23:52    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

W książce Radoszewskiego Czeslaw Niemen- Kiedy się dziwić przestanę... Katharsis jest sygnowana 1975 z numerem kat. Polskich Nagrań Muza SX 1262 PL.
1976 jest natomiast oznaczone wydanie Katharsis na kasecie Muza CK 0197 PL

Radoszewski to jest poważne źródło (mimo że trzeba się ostro z nim spierać co do subiektywnych opinii w książce).

Prowadzący zarządza:

Podyskutujmy Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Freefall
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 18 Lut 2012
Posty: 5349

PostWysłany: 02.08.2020, 00:22    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Katharsis?
Większość źródeł mówi 1976 r.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Paweł
maxi-singel analogowy


Dołączył: 02 Wrz 2019
Posty: 518

PostWysłany: 02.08.2020, 20:59    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Fela Kuti: "przegląd" twórczości - rok 1975

Według moich ustaleń w 1975 roku ukazało się 6 płyt Feli Kutiego (i towarzyszących mu muzyków). Są to (w kolejności alfabetycznej):
Before I Jump Like Monkey Give Me Banana
Everything Scatter
Excuse O
Expensive Shit
He Miss Road
Noise for Vendor Mouth


W związku z dużymi rozbieżnościami, związanymi z datami wydania, porównałem i przeanalizowałem kilka różnych źródeł i właśnie tak wyglądają wyniki moich "badań". Mam pewne wątpliwości dotyczące Excuse O - być może album ten ukazał się w 1976 roku, ale bardziej prawdopodobny wydaje mi się jednak 1975. Powyższa lista jest zgodna z RYM, który w kontekście dat wydania nie jest zbyt wiarygodny, ale wygląda na to, że w tym przypadku się nie myli.

Za zdecydowanie najlepsze z wymienionych tytułów uważam Expensive Shit (chyba najbardziej znana płyta Kutiego, nieprzypadkowo) i minimalnie tylko słabszy Everything Scatter. W przypadku obu tych albumów powtarza się pewien charakterystyczny dla Feli schemat (choć pewnie tylko ja to tak odbieram). Na pierwszych stronach znajduje się utwór tytułowy, który stanowi rozgrzewkę. Na wysokim poziomie, ale jednak rozgrzewkę. Natomiast drugie strony (czyli drugie utwory) obu tych wydawnictw to prawdziwa poezja afrobeatowych dźwięków! W swojej twórczości Kuti nieraz powtarza sam siebie, ale co tam - liczy się flow. Smile Nie umysł, nawet nie dusza, lecz ciało odbiera te nuty. Water No Get Enemy z Expensive Shit to mój ulubiony kawałek Feli Kutiego.

Wspomniany schemat powtarza też Excuse O. Choć nie jest to ten sam poziom, co w przypadku dwóch pozostałych płyt na E, to jednak uważam ten album za bardzo dobry i powinien się on znaleźć na mojej potencjalnej liście. Tego samego nie mogę za to napisać o Before I Jump Like Monkey Give Me Banana. To z kolei najsłabsza płyta z całego grona. Słucha się jej przyjemnie, ale po odsłuchu nic z niej w człowieku nie zostaje.

Jeśli chodzi o dwa pozostałe wydawnictwa, to warto się z nimi zapoznać. Szczególnie wyróżniłbym utwory Monday Morning in Lagos z He Miss Road oraz Mattress z Noise for Vendor Mouth. Ten pierwszy kawałek to najbardziej "inna" rzecz, jaką nagrał Kuti w 1975 roku. Dostrzegam w niej jakieś odbicia reggae i nowej fali. Czyli coś jak The Police. Wink Ok, trochę koloryzuję, ale jednak jest to Fela brzmiący jakby trochę inaczej. Ciekawostka: He Miss Road trwa 40 minut (nie wyjątek, lecz rzadkość), więc jest to - jak na standardy czasowe tego twórcy - straszne męczenie buły. Very Happy

Warto wspomnieć, że omawiany rok przyniósł Jealousy - debiutancki album Tony'ego Allena, na którym pojawił się też Fela Kuti. Płyty tej jednak (na razie) nie słuchałem...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Okechukwu
digipack


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 2958

PostWysłany: 03.08.2020, 07:00    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Freefall napisał:
Katharsis?
Większość źródeł mówi 1976 r.


Większość mówi 76, ale są też poważne źródła wskazujące na 75 (Radoszewski, nieoficjalna strona Niemena). Trzeba podjąć decyzję, bo Katharsis zapunktował już na dwóch listach, więc usunięcie go z listy będzie skutkowało aktualizacjami.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
B.J.
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 10195

PostWysłany: 03.08.2020, 07:06    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

No to podejmuj. Ty tu rządzisz.
_________________
In pfecutione. extrema S.R.E. fedebit.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Okechukwu
digipack


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 2958

PostWysłany: 03.08.2020, 07:13    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

W takim razie utrzymuję 1975 Smile .
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Crazy
epka kompaktowa


Dołączył: 19 Sie 2019
Posty: 1002

PostWysłany: 03.08.2020, 07:26    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Wielkie dzięki za badania w temacie Fela Kuti i podzielenie się nimi!

Paweł napisał:
charakterystyczny dla Feli schemat (choć pewnie tylko ja to tak odbieram)

Subiektywne jest tu to, że strony B lepsza od A - natomiast z pewnością schemat jest i te strony się różnią, strony A i utwory tytułowe są bardziej typowo afrobitowe, mają mocniejszy puls i są bardziej podszyte jazzem. Natomiast strony B wydają się bardziej oryginalne, ale są też 'miększe' (z kolei nie wiem, czy to skojarzenie z bossa novą, o którym wspomniałem, to tylko ja mam?).
Obie płyty na E, o których mówimy, są świetne po obu stronach i obie pchają się do pierwszej dziesiątki, na pewno.

Czego nie da się powiedzieć o...
Paweł napisał:
To chyba nie słyszałeś płyty Deep Purple z 1975 roku.

Niby słyszałem... Co prawda pisząc "Deep Purple" miałem raczej na myśli klasyczne Deep Purple, bo to jest takie, no, nieklasyczne Wink Ale przyznam, że tego soulu na płycie nie słyszę. Słyszałem o nim, ale jakoś nie wiem, gdzie jest. I z tą płytą mam jak z tym Moxy: dobrze się słucha, w sumie mógłbym zagłosować może gdzieś w czwartej dziesiątce, ale tak naprawdę to nic mi po tej muzyce nie zostaje.
_________________
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
[Rad nierad]
epka kompaktowa


Dołączył: 22 Lip 2010
Posty: 1139

PostWysłany: 03.08.2020, 10:40    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Okechukwu napisał:
W takim razie utrzymuję 1975 Smile .

Mimo wszystko, zachęcam do zmiany decyzji. Smile

Nie zauważyłem wcześniej zaproszenia do dyskusji, wobec czego z opóźnieniem przesyłam link do poświęconego redatacji albumów wątku na forum Niemena. Tam premiera Katharsis datowana jest na wrzesień 1976 r. Pełny wykaz znajduje się w pierwszym poście, a dyskusja poświęcona wydaniu interesującego nas albumu - na stronie szóstej.
https://niemen.aerolit.pl/forum/viewtopic.php?f=1&t=1141


Akurat w uchodzących za najważniejsze źródła książkach Radoszewskiego czy Sklińskiego nie brakuje błędów i dotyczy to właśnie kwestii dyskograficznych. Przekonałem się o tym niedawno, kiedy przygotowywałem artykuł dotyczący porównania wykazów dyskograficznych Niemena w encyklopediach rocka, przewodnikach płytowych i książkach poświęconych samemu artyście. Tekst miał dotyczyć trzonu pozycji singlowych i albumowych, a musiałem poprzestać na pierwszym singlu, tak dużo tam było zmyśleń, przeinaczeń, niedopowiedzeń, przemilczeń, nadinterpretacji.
_________________
Pisanie może być dla kogoś formą, w której najlepiej się czuje, ale to jeszcze nie powód, żeby pisać.
Sławomir Mrożek
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Okechukwu
digipack


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 2958

PostWysłany: 03.08.2020, 10:57    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Przeczytałem. Jest to poważny głos w dyskusji. Dla mnie wykreślenie Katharsis nie jest problemem. Rzecz dotyczy dwóch list Bananamoona i MirkaK. Bananamoon wysłał listę z pozycjami rezerwowymi, więc o aktualizację poprosiłbym tylko Mirka. Czekam jeszcze (do jutra) na inne ewentualne głosy w dyskusji z linkami do źródeł.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Paweł
maxi-singel analogowy


Dołączył: 02 Wrz 2019
Posty: 518

PostWysłany: 03.08.2020, 11:11    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Crazy napisał:
(...) strony A i utwory tytułowe są bardziej typowo afrobitowe, mają mocniejszy puls i są bardziej podszyte jazzem. Natomiast strony B wydają się bardziej oryginalne, ale są też 'miększe' (z kolei nie wiem, czy to skojarzenie z bossa novą, o którym wspomniałem, to tylko ja mam?).


Zgadzam się - w moim odczuciu bardzo trafnie opisałeś charakter tych utworów. Uważam, że ich kolejność na płytach nie jest przypadkowa i ma logiczne uzasadnienie. Utwory tytułowe są zagrane z większym "nerwem", gdy tymczasem utwory numer 2 przynoszą pewne rozluźnienie, co - przy zachowaniu odpowiedniej energii - nadaje im kulminacyjnego charakteru (tak bym to ujął).

Crazy napisał:
Paweł napisał:
To chyba nie słyszałeś płyty Deep Purple z 1975 roku.

Niby słyszałem... Co prawda pisząc "Deep Purple" miałem raczej na myśli klasyczne Deep Purple, bo to jest takie, no, nieklasyczne Wink Ale przyznam, że tego soulu na płycie nie słyszę. Słyszałem o nim, ale jakoś nie wiem, gdzie jest. I z tą płytą mam jak z tym Moxy: dobrze się słucha, w sumie mógłbym zagłosować może gdzieś w czwartej dziesiątce, ale tak naprawdę to nic mi po tej muzyce nie zostaje.


Tego soulu faktycznie nie jest tam jakoś bardzo dużo. Zdecydowanie więcej jest funku. Ale soul też jest. Zwróć szczególną uwagę na This Time Around. Glenn Hughes miał powiedzieć o tym utworze, może trochę buńczucznie, że jego autorem mógłby być sam Stevie Wonder. Zresztą to właśnie Hughes, jego wokal, jest najbardziej soulowym elementem tego albumu. Najbardziej słychać to w przywoływanym przeze mnie kawałku, ale też w innych miejscach pojawiają się zaśpiewy podchodzące pod soul.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Płyty Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 27, 28, 29, 30, 31  Następny
Strona 28 z 31

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group