Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

The Cure
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Wykonawcy
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leptir
box


Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 7746

PostWysłany: 21.10.2020, 19:45    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Owad mi ostatnio zaproponował płyty "Kiss Me x 3" oraz "Disintegration". Nie oparłem się i kupiłem. No i naturalną koleją rzeczy pojawiła się okazja do porównań.

O ile "Disintegration" jest uważana powszechnie za klasyk zespołu i zazwyczaj bywa szanowana, a często i gloryfikowana, o tyle na "Kiss Me..." raczej się wiesza psy - że nierówna, że te straszne dęciaki, itd. Hmm... Po kilku odsłuchach muszę powiedzieć, że uważam te "buziaki" za płytę bardzo niedocenioną. Jest tam sporo świetnych kawałków. Takie The Snakepit czy A Thousand Hours mogłyby się znaleźć na "Faith" a Fight na "Pornography" (i byłby tam jednym z lepszych numerów). Do tego mamy absolutnie uroczy Just Like Heaven - jeden z najfajniejszych moim zdaniem hitów The Cure. A poza tym jakby ukłon w stronę eterycznej stylistyki 4AD w Like Cockatoos, czegoś takiego, w takiej formie próżno szukać na innych płytach Smitha i kolegów. Owszem są i słabsze numery, np. ten infantylny Catch, który kiedyś w ogóle do tej płyty mnie zraził czy Why Can't I Be You? - którego nigdy nie lubiłem. Jakby skrócić "Buziaki" do 40-45 min. to byłaby moim zdaniem wybitna płyta. Jej różnorodność, eklektyzm, bogactwo stylistyczne i instrumentalne działają IMO na korzyść - nie sposób się przy niej nudzić.

Nie mogę tego niestety powiedzieć o "Disintegration" - podobnie jak "Kiss Me x 3" jest stanowczo za długa, przystrzyżenie jej o kilka kawałków dobrze by jej zrobiło. Zwłaszcza, że jest dość monolityczna pod względem nastroju, brzmienia, a i kompozycji, by nie powiedzieć - monotonna. Gwoli uczciwości muszę powiedzieć, że do pewnego momentu jest po prostu piękna - kolejne kompozycje tkają nić smutku, rezygnacji, ale jednocześnie hipnotyzują i wciągają w klimat płyty. Niestety gdzieś na wysokości Prayers for Rain, a może nawet wcześniej koło Lullaby przestaję je od siebie odróżniać, stają się dla mnie podobne do siebie i nużące. Brakuje dynamicznego zróżnicowania, efektu zaskoczenia, robi się po prostu nudno. Za dużo tego samego. Jakby kilka z tych podobnych do siebie numerów wywalić byłoby lepiej, a jeszcze lepiej byłoby, gdyby pojawiły się tam jakieś mocniejsze akcenty, albo przynajmniej jakieś kompozycyjno-aranżacyjne zróżnicowanie.

Jakkolwiek obrazoburczo by to nie zabrzmiało - aktualnie lepiej mi się w całości słucha "Buziaków" niż "Dezintegracji", choć ta druga ma niezaprzeczalnie urzekającą aurę.
_________________
„You can be in paradise only when you do not know what it is like to be in paradise. As soon as you know, paradise is gone.” (John Gray)
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Crazy
remaster


Dołączył: 19 Sie 2019
Posty: 2218

PostWysłany: 21.10.2020, 21:22    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Nie jestem szczególnym fanem Disintegration, ale Prayers For Rain uważam za dalece najlepszy utwór tamże.

Natomiast dołączam do opinii o niedocenieniu Kiss Me... A Fight uważam za jeden z najlepszych utworów lat 80. Chciałbym kiedyś taki utwór wymyślić!
_________________
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Leptir
box


Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 7746

PostWysłany: 22.10.2020, 06:41    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

No właśnie dla mnie problemem nie jest to, że te kawałki na "Disintegration" są złe, bo nie są. W większości każdy z nich z osobna jest dobry lub bardzo dobry, ale wszystkie razem zaczynają mnie nużyć. Trochę jak świetne czekoladki jedzone w dużych ilościach zaczynają mdlić bo zbyt są do siebie podobne. A co do Fight zgadzam się, znakomity kawałek.
_________________
„You can be in paradise only when you do not know what it is like to be in paradise. As soon as you know, paradise is gone.” (John Gray)
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
esforty
remaster


Dołączył: 26 Sty 2010
Posty: 2350
Skąd: Łódź

PostWysłany: 26.10.2020, 14:46    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Zwykle czułem się speszony, deklarując atencję dla Kiss Me x3, gdy tymczasem... nie tylko ja Very Happy .
Mnie ten album, po jego ukazaniu w USA, płyt Cure, należało szukać w przegrodzie z napisem pop, sprawił wiele radości. Dla mnie to casus Białego albumu, jak się gruntownie zapoznasz, to ani długość, ani zawartość nie jest kontrowersyjna.
Problemem jest tu graniczny, Disintegration , jego prestiż kładzie cień na wydawnictwie z 1987, zresztą ten sam cień <usiłuje> unieważnić Wish, myślę, że nie gorszą od obu poprzedniczek.
_________________
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Leptir
box


Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 7746

PostWysłany: 26.10.2020, 18:27    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Racja, "Wish" to też dobra i niedoceniona płyta. Na niej jednak cieniem położył się też ten nieszczęsny Friday I’m In Love, który zresztą charakterem mocno odbiega od reszty albumu.
_________________
„You can be in paradise only when you do not know what it is like to be in paradise. As soon as you know, paradise is gone.” (John Gray)
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Leptir
box


Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 7746

PostWysłany: 27.10.2020, 15:32    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Właśnie sobie wspomnianą 'Wish" przypomniałem po dłuższym czasie. I to z niekłamaną przyjemnością! Nawet mi ten Friday... przestał wadzić, jak kiedyś, gdy wyskakiwał z każdej szafy i innych zakamarków. Teraz zauważyłem, że to całkiem fajna piosenka. 🙂 Dziękuję Esforty za przypomnienie!
_________________
„You can be in paradise only when you do not know what it is like to be in paradise. As soon as you know, paradise is gone.” (John Gray)
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
esforty
remaster


Dołączył: 26 Sty 2010
Posty: 2350
Skąd: Łódź

PostWysłany: 27.10.2020, 16:49    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Nie dziękuj!
Przyjdzie pora, wyhakasz mi buraki Wink Wink .
A poważnie, jestem podobnego zdania. Powrót do Wish, to pełna satysfakcja.
_________________
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Wykonawcy Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
Strona 7 z 7

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group