Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Rozwój modernizmu - twórcy, dzieła, innowacje (1900-1930)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Muzyka
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mahavishnuu
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 09 Wrz 2011
Posty: 4252
Skąd: Opole

PostWysłany: 21.11.2020, 20:14    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

ROZWÓJ MODERNIZMU – TWÓRCY, DZIEŁA, INNOWACJE (1900-1930)

CZĘŚĆ 26

MANUEL DE FALLA

EL AMOR BRUJO (1915)
EL SOMBRERO DE TRES PICOS (1919)


Manuel de Falla nie był nowatorem, nie generował nowych wartości estetycznych. Warto jednak zauważyć, że jego styl był w wysokim stopniu idiomatyczny. W tym względzie od razu pojawiają się analogie z naszym Karolem Szymanowskim. Warto zatem wzbogacić panoramę Nowej Muzyki o słynnego Hiszpana, którego muzyka ze wszech miar jest godna uwagi. Autor „Nocy w ogrodach Hiszpanii” często sięgał do skarbnicy hiszpańskiej muzyki ludowej. Zainspirował go do tego wybitny badacz kultury ludowej Felipe Pedrell. Ten sam, który wywarł wpływ na innych czołowych twórców z tego kraju – kłaniają się Enrique Granados i Isaac Albéniz. Wybornym przykładem melanżu impresjonizmu i ludowej muzyki hiszpańskiej jest „El Sombrero De Tres Picos” (1919). Z pewnością jest to jedno z największych arcydzieł muzyki hiszpańskiej, nie tylko XX wieku. „El Sombrero De Tres Picos” znał z pewnością nasz znany kompozytor, Wojciech Kilar. Pamiętam, gdy usłyszałem po raz pierwszy jego „Exodus” to jego główny temat melodyczny wydał mi się znajomy. Dopiero po jakimś czasie skojarzyłem sobie, że chodzi właśnie o słynny utwór de Falli. Nie mniejszym osiągnięciem jest balet „El Amor Brujo” (1915), który stylistycznie wpisuje się w ten sam nurt. Hiszpański kompozytor to ważna postać muzyki XX wieku. Najbardziej przemawiają do mnie jego utwory z okresu impresjonistycznego. To właśnie wtedy w zręczny sposób połączył impresjonistyczną delikatność, wyczulenie na brzmienie z folklorem hiszpańskim. De Falla szczególnie ukochał sobie muzykę andaluzyjską, w tym kontekście warto przywołać inne z jego wybitnych dzieł - „Noce w ogrodach Hiszpanii” (1909-1915). W drugiej połowie XX wieku, nie bez udziału de Falli, ludowa muzyka hiszpańska zyskała sobie sporą popularność, również na innych kontynentach. Do dorobku twórców z kraju Cervantesa sięgali także artyści ze świata jazzu. Najlepszym przykładem mogą być płyty nagrane przez Chicka Coreę i jego oryginalną inkarnację Return To Forever. Nie sposób nie wspomnieć również o „Sketches Of Spain” (1960), Milesa Davisa (w owym czasie słynnego trębacza zainspirował balet „El Amor Brujo”). O ile okres impresjonistyczny de Falli oceniłbym bardzo wysoko, to gorzej jest w przypadku jego flirtu z neoklasycyzmem. Dokładnie tak samo jest w przypadku miażdżącej większości melomanów, choć nie brakuje również odmiennych opinii. W tym miejscu wymieniłbym przede wszystkim Igora Strawińskiego. Być może chodziło o to, że autor „Święta wiosny” również przez wiele lat flirtował z tym nurtem. Manuel de Falla jest jednym z tych kompozytorów, którzy nie pozostawili po sobie wielu dzieł. Był krytyczny wobec swojej twórczości, długo cyzelował poszczególne utwory. W tym względzie przypominał Chopina. Z całą mocą ujawniło się to w okresie neoklasycznym. Nie dość, że tworzył mało, to jeszcze z trudem znajdziemy w nim dzieła naprawdę znaczące. Z pewnością należy do nich Koncert klawesynowy (1923-1926). Zachwycali się nim najwięksi . Maurice Ravel uważał, że jest „najdoskonalszym dokumentem współczesnej muzyki kameralnej”, wysoko cenił go również wspomniany Igor Strawiński. Największe klejnoty w dorobku de Falli - „El Sombrero De Tres Picos” i „El Amor Brujo” to wymowny przykład tego, że muzyka „poważna” XX wieku wcale nie musi być zakręcona i hermetyczna. Jeśli nie słyszeliście jeszcze tych utworów – serdecznie zachęcam!

Manuel DE Falla - El Amor Brujo - Victoria de los Angeles - Philharmonia Orchestra - Carlo Maria Giulini:

https://www.youtube.com/watch?v=L8od494KTh4

Manuel de Falla – El Sombrero De Tres Picos - Colette Boky, Richard Hoenich - Orchestre Symphonique de Montréal - Charles Dutoit:

https://www.youtube.com/watch?v=kDkjcdkZ7Dc
_________________
RateYourMusic/mahavishnuu
AstralnaOdysejaMuzyczna
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Leptir
box


Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 7746

PostWysłany: 21.11.2020, 23:48    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Twórczość de Falli i jego idiomatyczność przypominają mi nieco postać włoskiego kompozytora Ottorino Respighiego. Obaj byli pod wpływem impresjonizmu, obaj też mieli okres naoklasycystyczny, u obu można odnaleźć inspiracje własną tradycją muzyczną (choć może bardziej charakterystyczne u de Falli).
_________________
„You can be in paradise only when you do not know what it is like to be in paradise. As soon as you know, paradise is gone.” (John Gray)
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Freefall
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 18 Lut 2012
Posty: 5961

PostWysłany: 21.11.2020, 23:52    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Leptir napisał:
Ottorino Respighiego


A propos tego kolegi:

https://www.youtube.com/watch?v=eP2bk38qsZU

Nokturn w wykonaniu Glorii Campaner. Miałem okazję posłuchać na żywo przy okazji koncertu Leszka Możdżera w sierpniu tego roku na warszawskiej Starówce. Podobało mi się, ale co ja tam wiem Smile .


Ostatnio zmieniony przez Freefall dnia 21.11.2020, 23:55, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Leptir
box


Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 7746

PostWysłany: 21.11.2020, 23:54    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Ostatnio częstej partnerki (muzycznej) naszego Leszka Możdżera. Smile
_________________
„You can be in paradise only when you do not know what it is like to be in paradise. As soon as you know, paradise is gone.” (John Gray)
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Freefall
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 18 Lut 2012
Posty: 5961

PostWysłany: 21.11.2020, 23:55    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Nie potępiałbym go za to Cool.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Leptir
box


Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 7746

PostWysłany: 22.11.2020, 00:06    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Jestem jak najdalszy od potępiania. Smile
_________________
„You can be in paradise only when you do not know what it is like to be in paradise. As soon as you know, paradise is gone.” (John Gray)
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
mahavishnuu
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 09 Wrz 2011
Posty: 4252
Skąd: Opole

PostWysłany: 22.11.2020, 00:09    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Leptir napisał:
Twórczość de Falli i jego idiomatyczność przypominają mi nieco postać włoskiego kompozytora Ottorino Respighiego. Obaj byli pod wpływem impresjonizmu, obaj też mieli okres naoklasycystyczny, u obu można odnaleźć inspiracje własną tradycją muzyczną (choć może bardziej charakterystyczne u de Falli).

Podobieństw faktycznie trochę jest. Obydwaj byli zauroczeni muzyką Debussy'ego. Najlepsze kompozycje (moim zdaniem) tworzyli w okresie, gdy byli pod wpływem impresjonizmu. Byli mistrzami instrumentacji. Szacunkiem darzyli muzykę wcześniejszych epok. Nie byli ani konserwatystami, ani rewolucjonistami. Udatnie lawirowali między „starym” a „nowym” światem dźwięków. Respighi był bardziej eklektyczny i płodny. Zgadzam się, że de Falla był bardziej charakterystyczny. Swoją drogą, twórczość Hiszpana bardziej mi podchodzi.
_________________
RateYourMusic/mahavishnuu
AstralnaOdysejaMuzyczna
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Okechukwu
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 3892

PostWysłany: 23.11.2020, 11:25    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Falla należy do kompozytorów, którzy mi nie wchodzą, mimo że jego muzyka posiada wszystkie cechy, jakie lubię. Mam "Trójkątny kapelusz" razem z "Koncertem klawesynowym" słuchałem kilka razy- zawsze pojawia się "wow" odnośnie poziomu orkiestracji. Co z tego jak muzyka, która powinna zachwycać nie zachwyca.
Zupełnie co innego Respighi- którego bardzo lubię zwłaszcza jego stylizacje barokowe "Gli Ucelli", Suity na lutnię itd. Utwory impresjonistyczne np. Fontanny rzymskie, zresztą też. Ta płyta bardzo często gości w moim odwtarzaczu Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
mahavishnuu
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 09 Wrz 2011
Posty: 4252
Skąd: Opole

PostWysłany: 02.12.2020, 14:30    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

ROZWÓJ MODERNIZMU – TWÓRCY, DZIEŁA, INNOWACJE (1900-1930)

CZĘŚĆ 27

Arnold Schönberg 2/3

Pięć utworów orkiestrowych op. 16 (1909)


Po dłuższej przerwie powraca najstarszy przedstawiciel II Szkoły Wiedeńskiej. Schönberg szybko dał się poznać jako twórca, który lubi kroczyć własnymi ścieżkami. O ile „Verklärte Nacht” (1899) było jeszcze mocno zanurzone w estetyce neoromantycznej, to już utwory z pierwszego dziesięciolecia XX wieku wyraźnie wybiegały w przyszłość. Prawdziwym przełomem był rok 1909. To właśnie wtedy powstają Trzy utwory fortepianowe op. 11 i Pięć utworów orkiestrowych op. 16. Kompozytor wyraźnie radykalizuje swój język muzyczny. W pełni dochodzi do głosu tzw. swobodna atonalność. Schönberg zrywa niemal wszystkie więzi z systemem tonalnym, aczkolwiek nigdy nie uczyni tego w stopniu całkowitym. Nawet w okresie dodekafonicznym powracać będzie do rozwiązań tonalnych. Twórca „Verklärte Nacht” bynajmniej nie miał zamiaru pogrzebać zupełnie systemu funkcyjnego dur-moll. Przez całe życie uważał, że jest jeszcze do napisania sporo utworów w tonacji c-dur. Jego innowacje nie ograniczały się tylko do nowej organizacji materiału dźwiękowego. Warto zwrócić uwagę choćby na oryginalne pomysły brzmieniowe. W Trzech utworach fortepianowych op. 11 stosuje flażolety (drganie strun w wyniku bezdźwięcznego naciśnięcia klawiszy i zarazem uderzenia dźwięków o oktawę niżej). W Pięciu utworach orkiestrowych op. 16. wprowadza nieznany efekt tremola tuby i puzonów w niskim rejestrze. W powyższej kompozycji orkiestrowej pojawiają się intrygujące poszukiwania sonorystyczne. Chodzi przede wszystkim o tzw. „klangfarbenmelodie”, czyli melodię barw dźwiękowych. Jak to wygląda w praktyce? Po prostu - powtarzane są dźwięki jednego akordu w coraz to innej instrumentacji. Mocno niekonwencjonalna jest również narracja – dynamika jest bardzo zróżnicowana, często mamy do czynienia z gwałtownymi skokami i załamaniami. Muzyka nieustannie faluje, zmienia się rytmika, gęstość, kolorystyka. W istocie są to główne komponenty estetyki ekspresjonistycznej. Niezwykle gęsta, czasami wręcz totalna chromatyzacja materiału dźwiękowego sprawia, że w rezultacie muzyka wkracza do atonalnego królestwa dźwięków. Totalna chromatyka w prostej linii prowadzi do tego, że każdy dźwięk jest samoistnym, równoważnym stopniem. Oto zbliża się Nowy Porządek – dodekafonia.

W pierwszych dekadach XX wieku wielu progresywnych kompozytorów, w większym lub mniejszym stopniu, budowało swoją tożsamość na kontestacji estetyki romantycznej. W przypadku eksponentów impresjonizmu było to bardziej zniuansowane, ponieważ Debussy, z jednej strony, ostro zwalczał hipertrofie wagneryzmu, natomiast z drugiej był wielbicielem „Potężnej Gromadki”. Dobrą egzemplifikacją tego trendu może być twórczość Strawińskiego i Prokofiewa, w kontekście tego pierwszego można również przywołać nurt neoklasycyzmu, a przecież jest jeszcze Bartók, który szybko zerwał pępowinę łączącą go z neoromantyzmem. Tymczasem, wydawałoby się najbardziej zrewolucjonizowani, a więc Schönberg i jego akolici bynajmniej nie mieli zamiaru podążać drogą negacji. Być może niektórym osobom ekspresjonizm na pierwszy rzut ucha może się wydać mocno odległy od romantyzmu. Tymczasem podobieństw, na różnych poziomach, jest całkiem sporo. Nie jest kwestią przypadku, że znakomity znawca tematu Stefan Jarociński określił ekspresjonizm „zmaksymalizowanym romantyzmem”. Ten model podejścia do przeszłości dobrze pokazuje strategię artystyczną Schönberga, który był wzorcowym przykładem rewolucyjnego konserwatysty, czy też, jak wolą inni, konserwatywnym rewolucjonistą. Warto zestawić to z awangardą powojenną, szczególnie darmsztadzką, która niemal totalnie kontestowała zastany porządek, dążąc do stworzenia nowego ładu dźwiękowego. Dla młodych awangardystów passé był już nawet Schönberg. Rok po śmierci autora „Verklärte Nacht” Pierre Boulez napisał swój słynny pamflet „Schönberg nie żyje”. Z punktu widzenia młodego awangardzisty, muzyka Schönberga w zbyt dużym stopniu była osadzona w tradycji (forma, narracja, rytm), dlatego była już tylko częścią świata przeszłości.

Arnold Schönberg - Pięć utworów orkiestrowych op. 16 (1909)

Na YouTube nie znalazłem interpretacji, na których najbardziej mi zależało. Może zatem coś takiego:

City Of Birmingham Symphony Orchestra, Simon Rattle (1987

https://www.youtube.com/watch?v=8AQx0V2lZs8
_________________
RateYourMusic/mahavishnuu
AstralnaOdysejaMuzyczna
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
akond
maxi-singel analogowy


Dołączył: 04 Wrz 2020
Posty: 646
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 02.12.2020, 14:40    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

mahavishnuu napisał:
Na YouTube nie znalazłem interpretacji, na których najbardziej mi zależało.

A które przykładowo masz na myśli?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
mahavishnuu
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 09 Wrz 2011
Posty: 4252
Skąd: Opole

PostWysłany: 02.12.2020, 18:44    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Na przykład nagranie dokonane z Ensemble Intercontemporain. Można je znaleźć na boxie:

Pierre Boulez Edition: Boulez Conducts Schönberg Vol. 1
_________________
RateYourMusic/mahavishnuu
AstralnaOdysejaMuzyczna
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
akond
maxi-singel analogowy


Dołączył: 04 Wrz 2020
Posty: 646
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 02.12.2020, 21:06    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Tak obstawiałem. Smile Ale nagrania Rattle'a z Birmingham są nadspodziewanie udane, więc to też nie jest zły typ.
.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
akond
maxi-singel analogowy


Dołączył: 04 Wrz 2020
Posty: 646
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 02.12.2020, 21:16    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Tak w ogóle ciekawe, że generalnie jest relatywnie niewiele nagrań Fünf Orchesterstücke - jak na wagę dzieła.
(Ale z drugiej strony cała nowa szkoła wiedeńska nigdy nie była faworytem melomanów, a utwory bardziej modernistycznie abstrakcyjne to już szczególnie - szkoda!).
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
mahavishnuu
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 09 Wrz 2011
Posty: 4252
Skąd: Opole

PostWysłany: 11.12.2020, 11:14    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

ROZWÓJ MODERNIZMU – TWÓRCY, DZIEŁA, INNOWACJE (1900-1930)

CZĘŚĆ 28

Arnold Schönberg 3/3

Dodekafonia

Pięć utworów fortepianowych op. 23 (1923)


W lecie 1922 roku Arnold Schönberg powiedział Josefowi Ruferowi: „Zrobiłem odkrycie, które zapewni muzyce niemieckiej prymat na następne setki lat”. Czas nieco zweryfikował tę opinię, niemniej odkrycie nowego prawa uporządkowania materii dźwiękowej było jednym z najważniejszych wydarzeń w muzyce artystycznej XX wieku. Jak wiadomo, nie tylko Schönberg stworzył podstawy nowej techniki kompozytorskiej, opartej na systemie dwunastotonowym. Warto przypomnieć innych. Do prawa pierwszeństwa aspiruje kilku kompozytorów: mało znany twórca wiedeński Joseph Matthias Hauer, Rosjanin Jefim Gołyszew. Padają również nazwiska Caselli, Kleina i Eimerta. Z grona tych nowatorów, pod względem artystycznym, zdecydowanie najwyższy poziom prezentowały utwory Schönberga. Eksperymenty Hauera i Gołyszewa są dzisiaj już tylko ciekawostką. W tym kontekście warto przyjrzeć się drodze twórczej kompozytorów, którzy tworzyli własny świat dźwięków, w większym lub mniejszym stopniu, odmienny od systemu funkcyjnego dur-moll. W istocie nowe prawo organizacji materiału dźwiękowego było zwieńczeniem długiej drogi rozluźniania systemu funkcyjnego. Takich orientacyjnych dróg można wytyczyć przynajmniej kilka. W obrębie szeroko pojętej kultury niemieckiej, wszak do niej odwoływali się również Austriacy, choćby bohater tego tekstu, w największym uproszczeniu można ująć to tak : Beethoven – Schubert -Wagner – Mahler – Schönberg. W innym ujęciu możliwy jest jeszcze model: Chopin – Liszt – Skriabin. W rzeczywistości to wszystko było znacznie bardziej skomplikowane, jednak czasami warto spojrzeć na problem z lotu ptaka, aby uchwycić główne kontury problematyki. Niepodobna nie wspomnieć o innym nowatorze, jakim był Claude Debussy, który stworzył autorski model do własnego świata dźwięków. Drogi do Nowej Muzyki były często mocno odmienne. Debussy stworzył nowy system stosunkowo szybko, z kolei Skriabin posuwał się krok po kroku, coraz bardziej oddalając się od systemu funkcyjnego dur-moll. Wariant ewolucyjny dotyczy również Schönberga, który przez dobrych kilkanaście lat wykuwał teoretycznego zręby nowego prawa dźwiękowego. W pełni objawiło się to w Pięciu utworach fortepianowych z 1923 roku.

Przeciwnicy dodekafonii zauważają czasami z przekąsem, że Schönberg tworząc nowy system dźwiękowy chciał uciec od licznych ograniczeń, dogmatycznych nakazów, które kojarzyły się z tonalnością, tymczasem stworzył jeszcze bardziej opresyjny model. W tym kontekście warto jednak przyjrzeć się uważnie ewolucji języka muzycznego naszego bohatera. Schönberg dość szybko zorientował się, że w obrębie nowego ładu dźwiękowego nadmierna ortodoksja nie popłaca. Instruktywny w tej mierze jest przypadek innego nowatora, Josefa Matthiasa Hauera, który skupił się na wątkach „konstruktywistycznych”, zapominając o walorach artystycznych dzieła. Inna sprawa, że był to twórca z niższej półki niż Schönberg. Dlatego też nasz bohater zmienia nieco swoją strategię artystyczną. Dochodzi do wniosku, że czasami zbawienna jest pewna elastyczność, warto również zadbać o uniwersalizm przekazu. W tym kontekście nie dziwi fakt, że Schönberg już pod koniec lat dwudziestych zmodyfikował swoje podejście do procesu twórczego. Nie tylko traktował w sposób mało ortodoksyjny poszczególne serie, ale także nie obawiał się powracać do rozwiązań typowych dla systemu funkcyjnego dur-moll. Powyższy przykład świadczy o tym, że autor „Verklärte Nacht” nie był muzycznym dogmatykiem. Kolejne lata potwierdzą, że tak było w istocie - kłaniają się jego kompozycje z lat 30. i 40. - „Kol Nidre” (1938) i „Ocalały z Warszawy” (1947). Polecam szczególnie ten ostatni. To jeszcze jedno wstrząsające świadectwo zbrodni nazistowskich z okresu II wojny światowej, jednocześnie dowód na to, że Schönberg nawet w okresie dodekafonicznym potrafił tworzyć muzykę o ogromnym ładunku emocjonalnym i wcale nie aż tak hermetyczną.

Arnold Schönberg - Pięć utworów fortepianowych op. 23 (1923)

Tym razem proponuję dzieło przełomowe. Pierwszy w pełni dodekafoniczny utwór Schönberga. Interpretacja naprawdę zacna – za klawiaturą zasiadł sam Glenn Gould.

https://www.youtube.com/watch?v=7A9HSlgDlQE
_________________
RateYourMusic/mahavishnuu
AstralnaOdysejaMuzyczna
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Monstrualny Talerz
digipack


Dołączył: 24 Maj 2017
Posty: 2635

PostWysłany: 11.12.2020, 11:27    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Dla ucha całkowicie postronnego brzmi jak muzyka z "Pegaza"...Fajny klimat, słucham.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Muzyka Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
Strona 7 z 10

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group