Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Przy muzyce o filmie
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 176, 177, 178
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Pozostałe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
B.J.
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 10547

PostWysłany: 22.11.2020, 14:12    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Wyklęty (2017)
Niezłe kino o walorach edukacyjnych. Historia człowieka, który znalazł się w sytuacji bez wyjścia, jak tysiące innych "ułaskawionych" w 1947 r.

_________________
In pfecutione. extrema S.R.E. fedebit.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
esforty
album CD


Dołączył: 26 Sty 2010
Posty: 1989
Skąd: Łódź

PostWysłany: 25.11.2020, 09:01    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem


Miniserial (6 odcinków- najlepiej obejrzeć na dwa razy). Ja o Ruffalo pisać nie będę, zrobili to inni, lepiej i więcej. Jedynie podkreślę, że ta podwójna rola to żaden tam chwyt by przyciągnąć widza a narracyjna konieczność. Jakoś tak.
Opowieść o braciach-bliźniakach zachowujących się jak para marnych linoskoczków, usiłujących złapać się za ręce, ale chybiających za każdym razem.
Serial, telewizja- chlebem powszednim tego medium, na poziomie warsztatu, jest <zbliżenie>. Dawno, naprawdę dawno, nie oglądałem tak trafnie wykorzystywania tego środka wyrazu. Przez pierwsze cztery odcinki emocjonalny klincz serwowany widzowi zamienia jego wygodny fotel w <madejowe łoże>. Jak mawia młodzież <ryje beret>(ale mnie zgredowi Embarassed , nie uchodzi taki zwrot-wytrych). Twórcy (inscenizacja,zdjęcia ale i montaż) docierają do klasy... Męczeństwa Joanny D'Arc Dreyera(pamiętam, że to arcydzieło i sporo ryzykuję tym porównaniem, ale co tam).
Ostatnie dwa odcinki, lekko ustępują, bo Derek Cianfrance zamierzył się też, na wymiar epickiej opowieści o Ameryce, zatem, trzeba zapłacić daninę zamierzonej formie.
To nie będzie <dobra zabawa>, ale satysfakcja, już, bezsprzecznie.
_________________
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Crazy
longplay


Dołączył: 19 Sie 2019
Posty: 1416

PostWysłany: 25.11.2020, 13:04    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

No no! Bardzo zachęcające to mało powiedziane.
_________________
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Gacek
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 3638
Skąd: Wieliczka

PostWysłany: 25.11.2020, 13:52    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

B.J. napisał:
Wyklęty (2017)
Niezłe kino o walorach edukacyjnych. Historia człowieka, który znalazł się w sytuacji bez wyjścia, jak tysiące innych "ułaskawionych" w 1947 r.

Też nie tak dawno oglądałem. Pamiętam że w pierwszej chwili pomyślałem że to jakiś kolejny kmiot historyczny ale ku mojemu zdziwieniu bardzo się pomyliłem. Nie jest to jakieś kino najwyższych lotów ale też trzeba powiedzieć uczciwie że ustrzeżono się tutaj wielu pułapek takich filmów, jeżeli już coś oglądać o tej tematyce to Wyklętego zdecydowanie warto.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
esforty
album CD


Dołączył: 26 Sty 2010
Posty: 1989
Skąd: Łódź

PostWysłany: 26.11.2020, 11:04    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Miasto gniewu (Crash) reż. Paul Haggis 2004
Mój drugi seans, po film sięgnąłem dlatego, że kilka tygodni wstecz, wiodłem spór ze znajomymi o jego wartość. Byłem na <nie>, zarzucając emocjonalny szantaż, ckliwą oprawę muzyczną(to akurat, prawda), koronkowy scenariusz, podważający wiarygodność zdarzeń w filmie opowiadanych...
Ok. film kilka wad posiada, ale...
Jako kilkulatkowie, wzruszamy się na seansie losem Nemeczka (Chłopcy z placu broni), wycieramy ukradkiem łzy, żeby koledzy nie widzieli (podwórkowa męska twardość, Jezu! Skąd to się bierze?!).
Wzruszeni i poruszeni wychodzimy z kina, już przekonani, że to kino, będzie naszym najważniejszym medium. To początek lat 70-tych, więc konkurencja, nieszczególnie groźna. I przez kolejne, pięćdziesiąt lat nasiąkamy, rozpoznajemy warsztat, style reżyserskie, realizacje postulatowe różnych Nowych Fal, by na koniec ociekać cynizmem i fałszywą pewnością siebie, że o kinie wiemy już wszystko. Stajemy się tępymi kołtunami, gotowi krytykować, Wszystkich i cokolwiek.
Bo my wiemy i niejedno widzieliśmy. A gówno!
Zapomnieliśmy, że do kina, chodziliśmy żeby się: pośmiać, wystraszyć, wzruszyć... żeby poczuć!
Jeszcze żeby się dowiedzieć: aby nie grać w karty z niejakim "doktorkiem", nigdy nie jadać w lokalu "Jak u mamy", nie sypiać z kobietą, która ma gorsze problemy, niż twoje własne Wink . Zapomnieliśmy! Po co do tego kina poszliśmy 50 lat wstecz!
Wracając do Miasta gniewu (?! Confused ), to nawet jeśli optyka lekko podkręcona, muzyka sugerująca emocje, to na koniec jest filmem poruszającym. To ważny postulat.

P.S. Powinno być w pierwszej osobie, liczby pojedynczej.
_________________
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Paweł
maxi-singel kompaktowy


Dołączył: 02 Wrz 2019
Posty: 693

PostWysłany: 27.11.2020, 10:05    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

esforty, w całej rozciągłości zgadzam się z Twoim wpisem.

Jeśli chodzi o Miasto gniewu, to także widziałem ten film dwa razy (za pierwszym razem sam, za drugim razem ze znajomymi - z ich inicjatywy). Mimo wad - solidne kino, dające satysfakcję. Posiadam ten tytuł na DVD, kupiony (choć nie przeze mnie) za 10 zł. Oscarowy obraz, ledwie kilka lat po premierze, w marketowym koszyku, wśród filmów z Michaelem Dudikoffem. To dawało do myślenia...

Wywołałem Oscary. Ostatnio była mowa o wtopach Akademii. Statuetka dla tego filmu może takową nie jest, ale w moim odczuciu trafną decyzją również nie. Wśród nominowanych była wówczas m.in. Tajemnica Brokeback Mountain, a moje ulubione tytuły z 2005 roku (bo o tym rozdaniu mowa) - Broken Flowers, Wierny ogrodnik, Historia przemocy - tradycyjnie, nawet bez nominacji w kategorii najlepszy film. Miasto gniewu wydaje się jednak skrojone pod Oscary. Może to wyrachowanie (choć patrząc na inne skrypty Haggisa obstawiam, że ten typ tak ma), ale skoro film jest dobry, to nie potępiam tego.

Odnoszę jeszcze wrażenie (być może mylne), że w tamtych latach panowała moda (renesans popularności) na obrazy o mozaikowej konstrukcji. Ot, choćby "trylogia śmierci" Alejandro Gonzáleza Iñárritu. Wydaje się, że Miasto gniewu sporo zawdzięcza (jedzie na popularności) 21 gramom, które chwilę wcześniej były sporym hitem.

Adi napisał:
Paweł napisał:
Cienka czerwona linia

(...) znakomita ścieżka dźwiękowa - strzelam, że jest to najlepszy soundtrack w karierze Hansa Zimmera (...)


Oglądałem ten film jakieś kilkanaście lat temu, ale kojarzę, że muzyka była jednym z jego największych atutów. Szczegółów jednak nie pamiętam, więc chętnie sobie odświeżę soundtrack.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Pozostałe Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 176, 177, 178
Strona 178 z 178

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group