Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Genesis
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 39, 40, 41  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Wykonawcy
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Okechukwu
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 3550

PostWysłany: 25.11.2020, 15:20    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Oczywiście, że Banks nie miał techniki na poziomie Emersona, ale trzeba powiedzieć, że Intro do Firth nie wymaga nadzwyczajnej techniki (między innymi dlatego, że lewa ręka jest prosta Smile . Wg mnie jest to poziom między 4 a 5 - "niższy średniozaawansowany" - mniej więcej ten sam poziom "skomplikowania" co środkowa część "Dla Elizy" (ta- szybsza która następuje po najbardziej znanym temacie). Palcowanie - choć szybkie - nie jest skomplikowane - akordy są tak ułożone, żeby prawa ręka naturalnie się do nich składała, bez zbytniego gimnastykowania. Pewną trudność stanowi prawidłowe przejście z 2/4 na 13/16 - w pierwszym motywie, bo tam to jest celowo utrudnione, żeby wymusić inne akcentowanie - i to w momencie, kiedy trzeba przenosić rękę do innej oktawy.Smile
No ale to dla mnie był problem, bo ja tak naprawdę jestem na poziomie 3 pod względem techniki Smile No i przede wszystkim jest to bardzo krótka partia - bez powtórzenie właściwa część to jest tylko pół minuty gry - dwadzieścia parę taktów. To też ma znaczenie - bo inaczej się gra przecież intensywny kawałek przez 10 min, a inaczej przez pół.
Więc wg mnie Banks mógł się obawiać co najwyżej tego, że może to nie zabrzmi dobrze live na akustycznym pianinie w porónwaiu do wersji studyjnej (w sensie siły i soczystości brzmienia). Technicznych problemów nie mógł mieć wg mnie żadnych Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Okechukwu
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 3550

PostWysłany: 25.11.2020, 19:11    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Tak sobie pomyślałem, że gdyby tak przekształcić Intro z Firth w polifonię, wprowadzając drugi, niezależny głos i zagęszczając linię basu, no to rzeczywiście zrobiłby się kawał trudnego pianistycznie utworu. Prawie coś jak Bach-Busoni Smile Tak naprawdę to Intro zmierza lekko w kierunku polifonii -, ale prawdziwie polifoniczne nie jest. Lewa ręka tu i ówdzie kontrapunktuje, ale nie prowadzi niezależnej linii, - po prostu "dobarwia"(wzmacnia) prawą dźwiękami w oktawach albo trójdźwiękami. Dlatego - mimo że jest trochę przeskakiwania z oktawy na oktawę, to nie jest trudna technicznie partia- wystarczy się jej mechanicznie wyuczyć - nie trzeba uniezależniać lewej ręki od prawej.
Oczywiście to czysto teoretyczna (i humorystyczna) spekulacja, nie mówię tego w sensie, że Banks powinien cokolwiek w tym Intro zmieniać, bo - łatwiejsze czy trudniejsze- w takim kształcie jest doskonałe. Zresztą jak i cały utwór Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
mahavishnuu
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 09 Wrz 2011
Posty: 4206
Skąd: Opole

PostWysłany: 25.11.2020, 19:32    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Usunięcie fortepianowego preludium i postludium z „Firth Of Fifth” mogło być również podyktowane względami praktycznymi. Zespół nie musiał wozić na trasy koncertowe fortepianu. W latach 70. Banks w nagraniach koncertowych notorycznie zastępował brzmienia Steinwaya (wersje studyjne) keyboardami, które, lepiej lub gorzej, imitowały brzmienie instrumentu akustycznego. Osobiście nie jestem zwolennikiem tej praktyki, bo jednak nawet najlepsze keyboardy nie były w stanie oddać całej subtelności i bogactwa brzmień poczciwego Steinwaya. Muszę przyznać, że Tony to zdecydowanie mój TOP 3 jeśli chodzi o najlepszych pianistów rockowych. Uwielbiam brzmienie jego klawiszy z okresu „A Trick Of The Tail” i „Wind & Wuthering”.
_________________
RateYourMusic/mahavishnuu
AstralnaOdysejaMuzyczna
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Okechukwu
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 3550

PostWysłany: 25.11.2020, 20:04    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Zdecydowanie takie wyjaśnienie bardziej mnie przekonuje. Smile Co do Trick of the Tail to dojrzewałem do tej płyty powoli - kiedyś wydawała mi się raczej przeciętna - ale od paru lat bardzo zyskała. Zgadzam się, że Banks jest na niej kapitalny - w zasadzie w każdym utworze. A już w "Robbery...", "Ripples" i "Los Endos" osiąga absolutne mistrzostwo w krystalizacji stylu (świetne brzmienie syntezatorów plus właśnie te nie nadmiernie skomplikowane, ale bardzo charakterystyczne, "schodki" fortepianu). Nie tak znowu częsty przykład keyboardzisty z tamtych lat, któremu na dobre wyszła przesiadka z organów na syntezatory Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Inkwizytor
remaster


Dołączył: 06 Maj 2007
Posty: 2454
Skąd: Monty Python`s Flying Circus

PostWysłany: 26.11.2020, 10:49    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Znów muszę się uśmiechnąć w litościwym iście humanitarnym pobłażaniu gdy czytam kategoryczne stwierdzenia czy dopytywania - czy Tony Banks był wirtuozem ?. Słynny grecki filozof lubił tak prowadzić lekcje czy zaczepiać przechodniów - zadawać pytania o sprawy proste czy ostateczne a potem wykazywać "głupotę odpowiadających". Fajnie ustawić się w takiej roli - jak na amerykańskich talent show czy pewnie wielu na forum miało tę przyjemność uczestniczyć w "komisji weryfikacyjnej" i kandydować na stanowisko - a przeprowadzający rekrutację zakładał nogę na noge, krzyżował ręce na klacie i zachęcał - no dalej, zaskocz mnie, zaintryguj, powal swoją osobowością, przekonaj, zachwyć..... czysty idiotyzm. To też odwołuję do wątku o "ślepych uliczkach proga i fusion". Nie wiem jaką perwersyjną przyjemność odnajdują tacy którzy rzucą hasełko i jako jednoosobowa loża szyderców chcą by pozostali przekonali o byciu lub nie wielbłądem. Czysta dziecinada i coś co zdradza inklinacje do bycia w młodości "odrzuconym przez establishment czy decydentów i chęć odegrania się".

Daleko mi to klękania przed autorytetami - czy "och ta nuta w trzecim takcie Banksa". Zetknąłem się z opiniami, że np w "porównaniu do wymiataczy proga to Garth Hudson z The Band był prawdziwym wirtuozem" - owszem, potrafił grać ale czy wirtuoz ?. Kto o tym ostatecznie decyduje ?. Nie trzeba być uznanym za wirtuoza by zapieprzać z prędkością światła po skalach jak Sherinian czy Rudess. Zabawne bo niekiedy ci sami ludzie poddający pod wątpliwość "wirtuozerstwo" jednych - razi ich "przesadne epatowanie czy granie jak cyborg " innych - gdzie tu logika i sens ?. Dla mnie Banks jest wirtuozem - to nie podlega dyskusji - no chyba, że ktoś chce się wcielić w rolę dwóch kolesi w cyrku ze starego kawału - obserwują jak gościu gra na skrzypcach na wieży z krzeseł i stwierdzają że "Paganini to on nie jest" Very Happy .Środkowe sekcje w Cinema Show, Cage, Robbery, In that quiet earth, Duke`s Travels czy bliski mi Fading Lights - tak mnie to fascynowała , że sprawiłem sobie Korga Wavestation by móc dysponować tym brzmieniem i zagrać kilka tych fraz - bo wyczucie przestrzeni, instrumentu, barwy i harmonii jest nieziemskie:

https://www.youtube.com/watch?v=Ao34UhjV5ZM
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Okechukwu
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 3550

PostWysłany: 26.11.2020, 11:41    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

W tym co napisałem o Firth nie było chęci mądrzenia się - opanowanie tego Intra zajęło mi parę tygodni żmudnych ćwiczeń Smile Banks jest rewelacyjny - nie zamierzam umniejszać jego dorobku. A to że te partie są relatywnie proste? To bardzo fajnie, bo taki brządkacz jak ja może je zagrać - a Emersona np. nie zagram Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Inkwizytor
remaster


Dołączył: 06 Maj 2007
Posty: 2454
Skąd: Monty Python`s Flying Circus

PostWysłany: 27.11.2020, 11:19    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Potrafię docenić trud i zaangażowanie gdy ktoś autentycznie ''UDANIE'' zagra intro Fifth a nie jedynie "wyklepie". Znam te uczucie dumy z samego siebie - miałem to samo gdy udało mi się wyłapać ze słuchu te solówki z Second Home by the Sea , Cinema Show czy wspomniany Fading Lights. Nie znam również nikogo kto potrafi np zagrać Zappy - Echidnas Arf na klawiszach - sam próbowałem ale wykładałem sakramencko Very Happy . Dlatego George Duke zawsze będzie dla mnie bogiem.
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Okechukwu
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 3550

PostWysłany: 27.11.2020, 12:15    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Na pewno nie mogę powiedzieć, że gram DOBRZE to Intro (tzn tak jak Banks Smile ) Zwłaszcza poprawne użycie pedału sprawia mi kłopot, bo akordy bardzo szybko się zmieniają i tutaj trzeba dużego wyczucia i zgrania rąk z pracą pedału. Mogę powiedzieć, że opanowałem to palcowo, ale jest wiele do poprawienia w kwestii akcentowania i brzmienia.

To jest kapitalne wykonanie - całego Firth na pianie - ten Włoch wymiata!

https://www.youtube.com/watch?v=EDJ2GSthOfg

Echidna's Arf na pianie? Szaleństwo! Daj spokój - nawet pomarzyć o tym nie mogę Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Okechukwu
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 3550

PostWysłany: 29.11.2020, 13:34    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Jeszcze taka uwaga porównawcza. Klasycznym utworem o zbliżonym do Intro z Firth poziomie trudności i podobnym układzie jest "Tarantella" Prokofiewa.
https://www.youtube.com/watch?v=k1HBVNOwllE

I też ją sobie ćwiczę gwoli poprawy marnej techniki Smile I muszę stanowczo powiedzieć, że Intro z Firth jest pod KAŻDYM względem ciekawsze - harmonicznym, rytmicznym, melodycznym - bije po prostu utworek Prokofiewa na głowę. Na podobnym "levelu" pianistycznym, a jednak jest między tymi utworami przepaść - na korzyść Banksa Very Happy
Oczywiście można powiedzieć, że Firth to dla Banksa jeden ze sztandarowych utworów, a Tarantella w dorobku Prokofiewa to tylko drobiażdzek. To prawda, ale jest to dobry assumpt do dyskusji, że prog nie zawsze jest tylko upośledzonym "bękartem" muzyki klasycznej Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Inkwizytor
remaster


Dołączył: 06 Maj 2007
Posty: 2454
Skąd: Monty Python`s Flying Circus

PostWysłany: 30.11.2020, 12:30    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Echidna niemożliwa na fortepianie ?..... hmmmm ....?.... Wink

https://www.youtube.com/watch?v=huinHP_VgLM

Może nieco od bodajże 2 min młodzian złagodził ogólny wyraz i przekaz ale mimo wszystko udowodnił, że to jest możliwe.

Skoro nadal mówimy o transkrypcjach muzyki Genesis i "wątpliwej wirtuozerii" Tony Banksa - nie wiem czy istnieje lepszy dowód na cud ich muzyki - w odniesieniu do projektu Guddal / Matte ( choć mnie i bliskim to zawsze kojarzyć się będzie z piosenką Gaue Mater Polonia Very Happy , to jest aż tak natrętne że nie mogę tego inaczej nazywać ) . Genesis for Two Grand Pianos -
https://www.discogs.com/Yngve-Guddal-Roger-T-Matte-Genesis-For-Two-Grand-Pianos-_Vol-12/release/4437593

Pierwotnie ukazały w odstępie czasowym dwie osobne płyty ( na marginesie szkoda, że nie doszło do kontynuacji - np okres stricte Collinsowski - np Mama, Invisible Touch, We Can`t Dance - a może by jeszcze zaszaleć by zahaczyć o Calling All Stations - jakby wybrzmiały w tym entourage tytułowy, Dividing Line, Uncertiain Weather, Congo, Some Other Way ) - nigdy nie zapomnę jakie wrażenie zrobiły na mnie w audycji Kosińskiego zaprezentowane wersje - np Mad Man Moon, Seven Stones, Salmacis. Płyta szatańsko przewrotna - adresowana pozornie dla "zboczków" Genesis - znających każdy takt, przejście, sekcję, melodię - pianiści wiedzieli doskonale jak fani będą traktować ten krążek - wrzucamy na ruszt dany klasyk i czekamy jak panowie poradzą sobie z tym, a zaraz będzie ta arcy trudna sekcja a jak zagrają tamte zespołowe panedomonium i już zacierają rączki ..... i ..... co ?..... wszystko zabrzmiało i wybrzmiało wybornie. Nie została uroniona i upuszczona niczym hostia na posadzkę żadna kruszyna czy "najlepsza nutka Banksa". Lata temu zdobyłem na mini prowokację i lubieżny eksperyment - podsunąłem z pełną świadomością te 2 krążki ludziom lubiącym dobrą muzykę, ze słabością do fortepianu koncertowego, mających alergię na Genesis czy Collinsa a prog traktujący jak kosmos i ..... płyta chwyciła i to przekraczając wszelkie możliwe oczekiwania..... Wiemy że często totalnym fiaskiem kończyły quasi symfoniczne , orkiestrowe wykonania i mutacje rockowych dzieł.... w najlepszym przypadku fani byli podzieleni 50/50 - a zwykle pozwalano takim klasycyzującym koszmarkom zatonąć w odmętach słusznego zapomnienia. To co zrobili panowie Guddal / Matte - nie wiem jak to nazwać - rozkochali na nowo fanów w tej twórczości - zachęcili do większego wysiłku intelektualnego i harmonicznego ?, a jest to możliwe ?. Może kiedyś się skuszą i np wezmą na warsztat pozornie zmarginalizowane miniatury jak Match of the Day - mnie ten utwór zawsze rozśmiesza czy Illegal Alien a jakby zabrzmiał Brazillian ?..... Very Happy , byle nie zagrali tego w stylu Devo.

ps. kiedyś czytałem, że jest jakaś Rosjanka / Ukrainka - która na fortepianie dokonuje cudów - swoje wersje i to o zgrozo - bliskie pod każdym względem utworów, trash metalowych, industrialnych - że nie może opędzić każdego dnia od ofert zamążpójścia Very Happy
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Okechukwu
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 3550

PostWysłany: 30.11.2020, 12:51    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Mówiłem, że dla mnie Echidna jest niemożliwa - zarówno teraz jak i w przyszłości. Ale nie płaczę z tego powodu, bo jest mnóstwo innych fajnych i odpowiednich "levelovo" utworów do zagrania na pianie.
Tak- jest taka dziewczyna z Ukrainy, kapitalna technicznie. Faktycznie "metalówa", ale zrobiła też np. transkrypcję Floydowych "Ech". Rewelacja!

https://www.youtube.com/watch?v=FI0fyOaD94Y
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Inkwizytor
remaster


Dołączył: 06 Maj 2007
Posty: 2454
Skąd: Monty Python`s Flying Circus

PostWysłany: 30.11.2020, 13:20    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

https://www.youtube.com/watch?v=tnpXi1xzFPI

Ta fanowska wersja Duke`s Travels / Duke`s End - zawsze wydawała mi się przekonująca z racji swobody artykulacyjnej - żadnego spięcia - paluszki są swobodne.

https://www.youtube.com/watch?v=4ARb9Ili2D4

Tą z kolei jako wykształcony rytmik cenię za z pietyzmem nacisk na stronę rytmiczną.

https://www.youtube.com/watch?v=zIX1OJ-SMRs

Tu z kolei nacisk położony na te śródziemnomorskie i nieco tureckie intro - znów pytanie i zagwozdka - dlaczego nigdy nie grane na żywo ?.....
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 11427
Skąd: Wa-wa

PostWysłany: 15.01.2021, 09:42    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

50 lat temu Genesis zagrali pierwszy koncert w składzie z Hackettem - University College w Londynie.
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
Na Discogsach
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 21589
Skąd: Lesko

PostWysłany: 15.01.2021, 10:26    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

...i z nawalonym Collinsem na perkusji Very Happy
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Inkwizytor
remaster


Dołączył: 06 Maj 2007
Posty: 2454
Skąd: Monty Python`s Flying Circus

PostWysłany: 15.01.2021, 10:39    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Wedle relacji samego zainteresowanego "... nigdy nie piję przed koncertem ale wtedy nieco podłapałem smaka, grałem swoje partie perfekcyjnie - dziesięć centymetrów na lewo od bębna, to musiało być frustrujące dla gościa, nowy zespół , pierwszy koncert a tu bębniarz LEKKO wstawiony nie potrafiący trafić w bęben...." . Very Happy Potem koledzy trącali zestresowanego Steve`a - że chłopie, rusz się.... już po występie, ludzie rozeszli się do domów.... Very Happy
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Wykonawcy Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 39, 40, 41  Następny
Strona 40 z 41

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group