Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

ALBUM ROKU 2001 (nadal 20 lat później!)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 19, 20, 21 ... 23, 24, 25  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Płyty
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
akond
singel kompaktowy


Dołączył: 04 Wrz 2020
Posty: 456
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 07.04.2021, 07:57    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Crazy napisał:
Natychmiast przystąpiłem do działań zakupowych!

Tu mała podpowiedź, o ile nie jest za późno - U ŹRÓDŁA album jest aktualnie w wyprzedaży po pięć funciaków. Tylko musiałbyś jeszcze znaleźć i dorzucić trzy inne...

Crazy napisał:
Sugerowałeś, akondzie, połączenia waitsowsko-molinowskie, i inne, w przypadku Crooked Fingers, które jednak mi nie podeszło na pierwsze wrażenie.

Bo skojarzenia nie muszą się przekładać na wrażenia. Smile CF u mnie też nie należy do wielkich faworytów, znam i w miarę lubię tylko ten jeden album.

Sprawdź jeszcze "po tej lini" Tarę Jane O'Neill poleconą przed momentem - może bardziej podejdzie.
.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Clive Codringher
maxi-singel kompaktowy


Dołączył: 20 Kwi 2010
Posty: 651
Skąd: Kraków

PostWysłany: 07.04.2021, 08:23    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Crazy napisał:
Manu Chao - Próxima Estación: Esperanza

Zdecydowanie dostanie ode mnie głos. Bardzo przyjemna płyta.
_________________
Co posiada Codringher: http://codringher.blogspot.com
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Crazy
album CD


Dołączył: 19 Sie 2019
Posty: 1982

PostWysłany: 07.04.2021, 19:54    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Mam kolejne rzeczy do wpisania, tymczasem jeszcze sam dorzucę pewien segment, o którym nikt dotąd nie wspomniał. Wprawdzie w 2000 ku memu zdziwieniu bardzo interesująca muzyka do Requiem dla snu przeszła prawie niezauważona, więc pewnie i tu muzyka filmowa nie zawojuje, ale mam na myśli przede wszystkim trzy rzeczy:

Yann Tiersen - Amelie - przede wszystkim to. Mam wrażenie, że z tego filmu, który w onym 2001 roku zrobił furorę, nic nie obroniło się tak dobrze, jak właśnie muzyka. Sam film - miły, ale nie bez powodu pewni moi znajomi używali wobec niego metafory czekoladki, tzn. smaczny bardzo, ale mało treści pokarmowej Wink Natomiast muzyka płynie ślicznie.

Howard Shore - The Fellowship of the Ring - ja z głosowaniem takim poważnym poczekam do następnego roku i drugiej części, bo muzykę do Dwóch wież postawiłbym na półce obok wielkich dzieł muzyki klasycznej (gdybym segregował poziomem Wink). I oczywiście ona wiele zawdzięcza pierwszej części, spora ilość motywów przecież była przechodnia. Ale dopiero w Dwóch wieżach rzecz zyskała w moim odczuciu pełny wymiar. A w pierwszej trochę za bardzo to rozbiegane, za bardzo biją po uszach te patosy, a i piosenka też nie taka...

Angelo Badalamenti - Mulholland Drive - Angelo i inni oczywiście... ale ja zupełnie nie rozumiem zasady nie głosowania na Various Artists, jeżeli coś nie jest po prostu składanką, lecz tworzy wspólną całość. Tu oczywiście tworzy... chociaż ja nie przepadam za tym soundtrackiem i pewnie na niego nie zagłosuję (a czy mam wpisać? jeżeli ktoś wyrazi zainteresowanie...). Jest tam zdecydowanie za dużo nieokreślonych buczeń, które świetnie się sprawdzają w tle niepokojącej sceny, ale do słuchania to się dla mnie nie nadaje (ale może zwolennicy ambientów by docenili Wink). Tym niemniej dużo piękna na tej płycie jest zaklęte...

Najlepszym być może soundtrackiem roku mógłby być Moulin Rouge, ale póki co mam za dużo "ale":
- kojarzy mi się coś, że na pierwotnie wydanym soundtracku wcale nie było wersji po prostu z filmu, tylko jakieś przerobione (jak z Taksówkarzem Sad), a te "właściwe" wyszły dopiero rok później
- to być może byłoby jeszcze bardziej uznane za VARIOUS, chociaż wg mnie niesłusznie: jeżeli śpiewają aktorzy z filmu to jest to taki zespół-projekt: aktorzy z Moulin Rouge
- jednak, last but not least, nigdy tego soundtracku jako płyty nie słyszałem...
_________________
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
esforty
remaster


Dołączył: 26 Sty 2010
Posty: 2240
Skąd: Łódź

PostWysłany: 07.04.2021, 22:03    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

David Thomas and Two Pale Boys - Surf's up!

esforty napisał:
...
David Thomas and Two Pale Boys - Surf's up!
Na moim egz. rok 2000, a discgos podaje 2001, takoż, już pewnie wyspecjalizowany, ubu projex. Ten to precyzuje, że pierwsza edycja uwolniona w Usiech 20.02.2001 przez Thirsty ear.
Szkoda, wielka szkoda, to jest tak intrygujące jak front okładki i to co w jej wnętrzu. Kiedyś lubiłem płytę bardziej, niż obecnie, ale to i tak byłby początek drugiej "10".
Obie ścierają uśmiech z twarzy Tym, co to im się Świat skończył przed 2000 Wink Wink .

Na płytę w plebiscycie 2000 zagłosował I&I, ale to tu, jej miejsce. Wypada dopisać. Dodam, że tę wolę, znacznie bardziej, od rzetelnie, tym razem, pozycjonowanej w 2000 Thomas, David & Foreigners - Bay City .

Masada - Live at Tonic
Ubiegłoroczny koncert z Sewilli nie zdobył szerszego uznania w plebiscycie 2000. Teraz powinno pójść lepiej Rolling Eyes .
To zapis dwóch (z jednego wieczoru) występów w nowojorskim Tonic Jazz Club (o ile wiem, już nieistniejącym). Zorn,Douglas, Cohen,Baron sprzedają klezmerską duszę przed wyrobioną publicznością z NY.
_________________
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
gharvelt
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 14 Kwi 2014
Posty: 4868
Skąd: Kraków

PostWysłany: 07.04.2021, 23:31    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Sporo się tu działo na ostatnich kilku stronach. Wielkie dzięki dla autorów licznych, nowych rekomendacji - dla mnie to cenne wskazówki. Nie miałem pomysłów, czego ciekawego w tym roczniku szukać, a teraz dostrzegam jakieś perspektywy. Rzeczywiście, wielu z opisanych wykonawców nie znam, bądź nawet nie kojarzę. Z chęcią sprawdzę niebadane dotychczas przeze mnie obszary, przy czym muszę zastosować jakąś selekcję. Raczej odpuszczę albo przynajmniej zostawię na koniec (jak starczy czasu) rzeczy, które na podstawie dotychczasowych doświadczeń nie kojarzą mi się najlepiej, w rodzaju free improv czy EAI. Natomiast w pierwszej kolejności do przesłuchania oznaczyłem sobie m.in. AA Kismet, Ancient Future, Armchair Traveller, Biota, Global Guaranty Orchestra, Half Japanese, Rabih Abou-Khalil, Rouge Ciel, 4 Syfon. Marcœur oraz cygańskie folki też w orbicie zainteresowań, podobnie L'Ensemble Rayé i koncertowa Värttinä. Będzie czego słuchać, choć zakładam, że zacznę sprawdzać te pozycje najwcześniej za kilka dni - tymczasowo nie mam ani warunków, ani ochoty na słuchanie muzyki w ogóle.

akond napisał:
Oddajmy głos Paniom. To będzie raczej mainstream.

Hope Sandoval & The Warm Inventions - Bavarian Fruit Bread
Wyszukiwarka twierdzi, że zarówno Mazzy Star, jak i My Bloody Valentine mają na forum zwolenników. Kooperacja wokalistki pierwszego i perkusisty drugiego zespołu nie została jednak zauważona. A to całkiem ładne, nieco oniryczne piosenki - może komuś się spodobają.


Gdyby w tej kooperacji wokalistka była z drugiego zespołu, z pewnością już dawno bym to odnotował. Ale nie szkodzi, i tak zapowiada się całkiem ciekawie, zatem muszę sprawdzić.

akond napisał:
Monstrualny Talerz napisał:
Nie wydarzyło się tu nic, co wymagałoby jakichś większych poszukiwań. To, że przez 20 lat odkryć takich nie dokonano również o czymś świadczy (patrz np. sławetny RYM), a nie żyjemy też od wczoraj.

Kto nie słucha - nie odkrywa.
Kto ślepo (a właściwie głucho Smile) ufa RYM - nie odkrywa.
Kto ma uszy, niechaj słucha.

Mam jeszcze cokolwiek polecać, czy ogół podziela zdanie MT?
.


Z całym szacunkiem i prywatną sympatią do forumowiczów, którzy lubują się w wygłaszaniu zdań, jak to nie warto zgłębiać się we współczesną muzykę, bo nic ciekawego ani wartościowego tam nie ma, jednak od pewnego czasu odnoszę wrażenie, że to głównie poza, taka gra. Consuetudo altera natura est - a tym, którzy przyzwyczaili się do narzekania, ciężko porzucić twarde stanowisko, pewnie nawet gdyby jeden czy drugi trafił na album całkowicie przeczący deklarowanym opiniom. Dlatego ja bym się zbytnio nie przejmował takimi wypowiedziami.
_________________
Last.fm | RYM
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Monstrualny Talerz
remaster


Dołączył: 24 Maj 2017
Posty: 2499

PostWysłany: 08.04.2021, 07:39    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Wiem, wiem, z jednej strony zachowałem się nieco nieładnie, ale z drugiej:

Tak pisze Artur we wstępie do rocznika 1967:
Artur.O napisał:

III. LISTA PŁYT

Na listę płyt dopisywane są płyty, które spełniają warunki określone powyżej oraz zostały zarekomendowane w temacie wraz z opisem. Płyty nieopatrzone żadnym komentarzem nie zostaną dopisane. Naszym celem nie jest stworzenie kompletnej listy płyt wydanych w 1967 roku, lecz takich, które naszym zdaniem naprawdę warto poznać.


A tak Crazy we wstępie do 2001:

Crazy napisał:
Autorzy wątku nie widzą sensu w kompilowaniu x-set pozycji wydanych w roczniku i wzorem gharvelta w wątku dekadowym sugerują dodawanie pozycji, o których się przynajmniej myśli, że mogą na liście się znaleźć.


Co jak sądzę ma na celu właśnie unikanie tworzenia niekończących się list z których zupełnie nic nie wynika. Ok, wklejmy więc cały discogs czy RYM i po sprawie.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
akond
singel kompaktowy


Dołączył: 04 Wrz 2020
Posty: 456
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 08.04.2021, 07:41    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

gharvelt napisał:
Będzie czego słuchać, choć zakładam, że zacznę sprawdzać te pozycje najwcześniej za kilka dni - tymczasowo nie mam ani warunków, ani ochoty na słuchanie muzyki w ogóle.

Jako że pozytywnie zaskoczyła Cię płyta z Mali (pisałeś o tym), nieśmiało sugeruję, byś rozszerzył listę odsłuchową przynajmniej o niektóre z pozostałych propozycji z Czarnego Lądu. Czy może zdążyłeś już je sprawdzić?
.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
akond
singel kompaktowy


Dołączył: 04 Wrz 2020
Posty: 456
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 08.04.2021, 07:52    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Crazy napisał:
(...) sugerują dodawanie pozycji, o których się przynajmniej myśli, że mogą na liście się znaleźć.

Monstrualny Talerz napisał:
Co jak sądzę ma na celu właśnie unikanie tworzenia niekończących się list z których zupełnie nic nie wynika.

Wszystko prawda. Nieprawdą jest natomiast niejawne założenie, że pozycje zgłaszane przez bananamoona czy przeze mnie (bo to do nas dwóch pewnie pijesz) do takich nie należą.

Ja naprawdę stosuję ostrą selekcję - spośród płyt z rocznika, które mam w kolekcji, zgłosiłem jak dotąd może jedną czwartą (i to kierując się bardziej domniemanym gustem Dinozaurów, niż własnym - bo sam nie głosuję). Z listy zakupowej - jeszcze mniej.
Takich, które mnie bardzo ciekawią, ale jeszcze ich nie poznałem - nie zaproponowałem tym razem ani jednej.

Domyślam się, że u bananamoona te proporcje są co najmniej podobne - moje zbiory w porównaniu z jego zasobami są raczej skromne.
.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
akond
singel kompaktowy


Dołączył: 04 Wrz 2020
Posty: 456
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 08.04.2021, 08:01    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

esforty napisał:
David Thomas and Two Pale Boys - Surf's up!

Miałem zgłosić - uprzedziłeś mnie. Podbijam zatem!
.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Crazy
album CD


Dołączył: 19 Sie 2019
Posty: 1982

PostWysłany: 08.04.2021, 08:02    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Wierzę Ci (Wam), zresztą tu nie ma co wierzyć: opisy mówią same za siebie.
Natomiast pozostaję w nieustającym szoku:

akond napisał:
spośród płyt z rocznika, które mam w kolekcji, zgłosiłem jak dotąd może jedną czwartą

pewnie wiesz: ile sztuk wynosi Twoja kolekcja?
Fakt, że jeżeli z pierwszej trzydziestki plebiscytu 1976 miałeś jedną sztukę, to po prostu masz trochę inne rzeczy, niż większość Wink
No ale...

Ja w domu z 2001 mam:
Toxicity, Mutter, Vespertine, Excitera, część Amnezjaka, Cranberries, Kult, Kazika/Weilla, Kapelę ze wsi Warszawa, Pidżamę miałem, ale nie mogę znaleźć kasety, Lateralusa kiedyś miałem przegrywanego, ale nie wiem, gdzie się podział, podobnie jak ten Saviour Machine. Mam Arkę Noego oczywiście Smile i jeszcze zgłaszane wczoraj Amelię, Mulholland i Drużynę pierścienia, i yyy... to wszystko? Jak kupię Horror Stories, to będą Very Happy Oczywiście jest sporo płyt, których nie mam, a i tak nieźle znam (choćby Manu Chao). Tym niemniej nie jest to zbyt imponujące, a i tak znacznie więcej, niż było z 2000!
_________________
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Crazy
album CD


Dołączył: 19 Sie 2019
Posty: 1982

PostWysłany: 08.04.2021, 08:09    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Monstrualny Talerz napisał:
unikanie tworzenia niekończących się list z których zupełnie nic nie wynika.

Nie mąć Waść!
To ja wklejam te pozycje, nie Ty, a dla mnie wynika, co myślę, zamyka sprawę Smile
_________________
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
akond
singel kompaktowy


Dołączył: 04 Wrz 2020
Posty: 456
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 08.04.2021, 08:50    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Crazy napisał:
Ja w domu z 2001 mam:

Większość płyt, które rekomendowałem, mam na półce. Z tych "podżyrowanych" bananamoonowi - część, a resztę na wishliście.

Do plebiscytu nie zgłaszam póki co:
- klasyki (choć nad dwiema pozycjami, które zahaczają o crossover, się zastanawiam),
- free jazzu/improvu,
- zbyt niszowych folków i avantów,
- "anachronizmów", dla których 2001 jest tylko rokiem wydania,
- pozycji, których ani sam nie brałbym pod uwagę budując własną listę, ani nie wydaje mi się, żeby ktokolwiek inny je uwzględnił.

Selekcja więc jest, i to wybredna.
.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Maciek
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 15 Kwi 2007
Posty: 7272

PostWysłany: 08.04.2021, 09:32    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Nie dajmy się zwariować.
Żeby ci, którym się chce, musieli się tłumaczyć przed tymi, którym się nie chce? W życiu teoretycznie można unikać wizyt u niemiłych gospodarzy. Na forum właściwie też, tylko szkoda muzyki i tych, którym się chce. Stąd też wyrastała moja obawa o atmosferę zabawy x tygodni temu, jak ostatnie wpisy pokazują, uzasadniona.
_________________
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Monstrualny Talerz
remaster


Dołączył: 24 Maj 2017
Posty: 2499

PostWysłany: 08.04.2021, 09:42    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Nie, no spoko, mi się chce. Tu jest lista 2001 z Discogs, zaczynamy więc słuchanie, to tylko 278 tysięcy 169 płyt:

https://www.discogs.com/search/?sort=title%2Casc&type=all&year=2001

To kiedy finał? Jeszcze w tym wieku czy przekładamy na XXII w.?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
esforty
remaster


Dołączył: 26 Sty 2010
Posty: 2240
Skąd: Łódź

PostWysłany: 08.04.2021, 09:46    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

To już z pewnym ryzykiem Rolling Eyes .Gospodarze wątku, niech zdecydują czy to dopisać:
Tierney Sutton - Blue in Green
Dociera do granic gdzie zaczyna się smooth-jazz Embarassed , tym niemniej głos oplata, sekcja gra równo a realizator wie jak nagrać miotełki...
No, jest kulturalnie... i standardowo.

Noir Desir - des Visages des Figures
Odmienna od wcześniejszych, dryfująca właśnie, ku klimatom pokrewnym z fundamentem, na którym Embarassed Wink ufundowano nasze Forum...
Pierwsza część płyty, raczej mniej, błyskotliwa, ale pozostała już intryguje.
Ale to nie problem, że to właściwie, pół płyty.
Śmiertelne pobicie kobiety Marie Trintignant (córki Jeana-Louisa Trintignanta) przez wokalistę Bertranda Cantata, zasadniczo powinna, uniemożliwić, zapamiętanie nazwy Noir Desir. Tyle, że to nie tylko Cantat, tworzył zespół Confused .
Jak widać, z tej perspektywy, <lewacki sznyt> Wyatta, to <mały miki>.
_________________
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Płyty Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 19, 20, 21 ... 23, 24, 25  Następny
Strona 20 z 25

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group