Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

ALBUM ROKU 1967 (edycja 2021)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 18, 19, 20 ... 31, 32, 33  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Płyty
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Artur.O
maxi-singel kompaktowy


Dołączył: 11 Sie 2019
Posty: 721
Skąd: Szczecin

PostWysłany: 25.07.2021, 17:20    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Freefall napisał:
Zatem wykreślamy.

Ale na liście nie było tej płyty. Jest tylko Future. Wink
_________________
https://rateyourmusic.com/~Szysza32
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Freefall
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 18 Lut 2012
Posty: 6081

PostWysłany: 25.07.2021, 17:28    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Artur.O napisał:
Ale na liście nie było tej płyty.


Wydawało mi si, że była,ale może to złudzenie było Wink.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
akond
epka analogowa


Dołączył: 04 Wrz 2020
Posty: 956
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 25.07.2021, 17:50    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Artur.O napisał:
Ale na liście nie było tej płyty.

Dla stuprocentowej pewności wykreślmy, nawet tą, której nie ma. Smile

Tak mi się tylko przypomniały Lemowskie smoki z Cyberiady, które mogły nie istnieć na kilka różnych sposobów. Wink
.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Crazy
remaster


Dołączył: 19 Sie 2019
Posty: 2433

PostWysłany: 25.07.2021, 22:40    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

esforty napisał:
Są płyty nagrane dobrze i źle i jeszcze te, których lepiej słuchać z murarskiego radyjka

Jak płyta dobra, to z murarskiego radyjka też jest dobra.
_________________
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
esforty
digipack


Dołączył: 26 Sty 2010
Posty: 2511
Skąd: Łódź

PostWysłany: 26.07.2021, 06:20    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Kiedy...
Lepsze jest wrogiem dobrego! Cool Wink
_________________
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Crazy
remaster


Dołączył: 19 Sie 2019
Posty: 2433

PostWysłany: 26.07.2021, 09:07    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Smile

Proszę mię objaśnić, czy to, że na płycie Nico - Chelsea Girl te wszystkie smyczki i fleciki wydają mi się sztucznie przyszyte... to wynik tego, że wiem, że tak było, czy to naprawdę słychać? Wink To nawet nie chodzi o to, że one źle brzmią, bo poniekąd brzmią całkiem przyjemnie. Ale jakby wręcz słychać, że są nagrane kompletnie w innym czasie, w innym pokoju, w innym świecie.
Na tej płycie broni się w pełni najdłuższy numer, It Was a Pleasure Then, który i składem, i charakterem mógłby pasować do właściwej Velvet & Nico. Reszta jest fajna, ale... coś mi tam nie pasuje.
_________________
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
RoryGallagher
epka analogowa


Dołączył: 11 Cze 2017
Posty: 955
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: 26.07.2021, 09:15    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

"The Marble Index" miałem na 2. w 1968, a teraz nawet nie brałem "Chelsea Girl" pod uwagę. Faktycznie niedopracowany album.
_________________
Recenzje | RYM
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Crazy
remaster


Dołączył: 19 Sie 2019
Posty: 2433

PostWysłany: 26.07.2021, 10:10    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Ja bym powiedział, że tam jakby za dużo decydentów i artystów? Dopracowany to on może i jest, ale brakuje w nim jasnej koncepcji artystycznej. Marble Index to faktycznie całkiem inna bajka - niesamowita muzyka!
_________________
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Monstrualny Talerz
digipack


Dołączył: 24 Maj 2017
Posty: 2778

PostWysłany: 27.07.2021, 10:21    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Czas jest już bliski, pora więc się zebrać/dosłuchać/podsumować/ogarnąć/przypomnieć co tam było.

Velvet Underground
- fajne i oczywiście epokowe, no i udział Andrzeja Warchoła, Łemka z okolic Bardziejowa istotny, ale szkoda, że śpiewają...po kilka utworach staje się to dla mnie zbyt monotonne.

Love - Te piosenki kojarzą mi się jakoś bardzo z tymi piosenkami z Pipera, które akurat mi się nie podobają, a podobają mi się Astronomy Domine, Interstellar, Pow R i tak dalej, jeśli jeszcze jakieś instrumentalne dalej są.

Z Piperem będzie kłopot, tak jak i z wielu innymi płytami z tego okresu - poszczególne piosenki dobre, ale jako całość, no jest różnie. W wielu przypadkach chyba nie oddam głosu na płyty, które nie przekonują mnie w całości, albo przynajmniej w dużej mierze. Dla Pipera zrobią wyjątek, ale to jest siła Astronomy i Interstellar.

Przepraszam Grega, bo podziwiam z jaką miłością pisze o Grateful Dead (podoba mi się z resztą ta fanowska otoczka wokół tej grupy), ale ten pierwszy album... Na Anthem Of The Sun oddałem punkty, ale tu raczej takie zwykłe piosenki... Tylko Viola Lee Blues robi wrażenie.

Jazzy - tu też kłopoty. Nic jakiegoś takiego ultrawybitnego nie widzę na horyzoncie.
Jazz Meets India wynudził mnie niemiłosiernie.
Dwa Milesy w zestawie. Hmmm Miles Smiles jeszcze super, ale Sorcerer słabiutko i tak w ogóle co to ma być - płyta Davisa, a żadnej kompozycji jego? I ta okropna piosenka na końcu. Dawniej przyznałbym im po 5/5, ale odkąd poznało się więcej tych jazzów z epoki, to wydają mi się te Davisy SGQ jakieś takie bardzo na siłę nagrane. Dodatkowo u innych jazzmanów często przebija się więcej luzu, może radości z grania, a na tych płytach Davisa jakoś tak mam wrażenie, że wiele tu złości, jakichś negatywnych uczuć. Nie wiem, to po prostu takie dość subiektywne uczucie, które wykształciło się stosunkowo niedawno (być może przez porównanie z innymi z epoki, którego kiedyś mi brakowało). Ale oczywiście technicznie kilometry przed innymi, jak Ivan Drago.

Fajny jest Bobby Hutcherson Happenings, może nic nadzwyczajnego, ale spore wrażenie - głównie dzięki kapitalnemu Hancockowi - robią utwory Aquarian Moon i Head Start. No ale wszystko to już było i będzie (np. w 68 chyba jednak na nieco lepszych płytach). Za to okładka bomba:



Natomiast świetny jest ten Brian Auger z Julie Driscoll Open, kto wie czy nie wskoczy u mnie na numer jeden? Zobaczymy, na razie ma spore szanse, na decyzję czeka jeszcze Duke Elington i pewien zespół rockowy, który moim zdaniem jednak znacznie, znacznie wyprzedził czas i nagrał coś zjawiskowego - ale tylko na jednej płycie mu się to udało, na drugiej nudzi.

Brian Auger jakoś nie doczekał się większej admiracji w dotychczasowych plebiscytach, a płyta z tego roku jest naprawdę, mocna, nowoczesna, równa, do tego przebojowa, złego kawałka nie ma - czegóż chcieć więcej? Pośród niedoborów progów i fusionów Głosuj na Augera!

Julie Driscoll - Sezon na Czarownice

https://www.youtube.com/watch?v=dCKZPEleI-U

No i dwa Electric Bathy, jeden La Rocowy i drugi Don Ellisowy również pracują na miejsce w czołówce
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
SafeMan
maxi-singel analogowy


Dołączył: 29 Paź 2019
Posty: 520
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: 27.07.2021, 10:39    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Monstrualny Talerz napisał:
Jazzy - tu też kłopoty. Nic jakiegoś takiego ultrawybitnego nie widzę na horyzoncie.


A co powiesz na Albert Ayler in Greenwich Village? Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Monstrualny Talerz
digipack


Dołączył: 24 Maj 2017
Posty: 2778

PostWysłany: 27.07.2021, 10:44    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Nie znam, obadam, ale to chyba jakieś diabelskie, tfu, free?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
akond
epka analogowa


Dołączył: 04 Wrz 2020
Posty: 956
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 27.07.2021, 11:31    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Monstrualny Talerz napisał:
(...) no i udział Andrzeja Warchoła, Łemka z okolic Bardziejowa istotny

Miková to spory kawałek od Bardejova, i gdybyśmy mieli wskazywać najbliższe znaczące miasto, to byłyby to Medzilaborce. Gdzie zresztą od końca ubiegłego stulecia funkcjonuje muzeum sztuki współczesnej, któremu patronuje Andy, i które posiada sporą kolekcję jego dzieł i rodzinnych pamiątek (polecam).

No i sam Warhol urodził był się jednak już w Pittsburgu... ładnych parę lat po emigracji rodziców.
.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Retromaniak
singel analogowy


Dołączył: 13 Mar 2021
Posty: 318
Skąd: Niemcy / Bydgoszcz

PostWysłany: 27.07.2021, 11:34    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Monstrualny Talerz napisał:
Czas jest już bliski, pora więc się zebrać/dosłuchać/podsumować/ogarnąć/przypomnieć co tam było.


Fajny jest [b]Bobby Hutcherson Happenings
, może nic nadzwyczajnego, ale spore wrażenie - głównie dzięki kapitalnemu Hancockowi - robią utwory Aquarian Moon i Head Start. No ale wszystko to już było i będzie (np. w 68 chyba jednak na nieco lepszych płytach)
Natomiast świetny jest ten Brian Auger z Julie Driscoll Open, kto wie czy nie wskoczy u mnie na numer jeden? Zobaczymy, na razie ma spore szanse, na decyzję czeka jeszcze Duke Elington i pewien zespół rockowy, który moim zdaniem jednak znacznie, znacznie wyprzedził czas i nagrał coś zjawiskowego - ale tylko na jednej płycie mu się to udało, na drugiej nudzi.
Brian Auger jakoś nie doczekał się większej admiracji w dotychczasowych plebiscytach, a płyta z tego roku jest naprawdę, mocna, nowoczesna, równa, do tego przebojowa, złego kawałka nie ma - czegóż chcieć więcej? Pośród niedoborów progów i fusionów Głosuj na Augera!
Julie Driscoll - Sezon na Czarownice

https://www.youtube.com/watch?v=dCKZPEleI-U

No i dwa Electric Bathy, jeden La Rocowy i drugi Don Ellisowy również pracują na miejsce w czołówce


Podzielam twoje zdanie. Ja mam też problemy z jazzem "pełnym złości". Polecam ci z naszej listy Lou Donaldsona czy Wesa Mongomerry. Zmobilizowałeś mnie do poszukiwań w tym kierunku. Zaraz wrzucę parę propozycji...
_________________
Największe muzyczne archiwum na Spotify
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Retromaniak
singel analogowy


Dołączył: 13 Mar 2021
Posty: 318
Skąd: Niemcy / Bydgoszcz

PostWysłany: 27.07.2021, 11:59    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem



Modern Jazz Quartet - “Live at the Lighthouse” 1967

(7 / 38:03)

Tracklist:

1. The Spiritual (John Lewis) - 06:09
2. Baseball (John Lewis) - 04:09
3. The Shadow of Your Smile (Johnny Mandel / Paul Francis Webster) - 05:40
4. Intima (Miljenko Prohaska) - 04:20
5. Novamo (Milt Jackson) - 06:08
6. For Someone I Love (Milt Jackson) - 05:13
7. What's New (Bob Haggart) - 06:24

Bass – Percy Heath
Drums – Connie Kay
Piano – John Lewis (2)
Vibraphone – Milt Jackson

Koncertówka pełna improwizacji, swingująca, bluesująca, soul-jazzująca.
Nagrana 16 i 17 marca, przez Wally Heidera, w legendarnym nocnym klubie „Lighthouse Café” w kalifornijskim Hermosa Beach.
I ten znakomity wibrafon Milta Jacksona. Na kolana!!!

Proszę o dopisanie do listy...
_________________
Największe muzyczne archiwum na Spotify
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Retromaniak
singel analogowy


Dołączył: 13 Mar 2021
Posty: 318
Skąd: Niemcy / Bydgoszcz

PostWysłany: 27.07.2021, 14:58    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Stan Getz – „Voices” 27.10.1967



(11 / 32:45)

Tracklist:

01. "Once" - 2:50
02. "I Didn't Know What Time It Was" - 3:24
03. "Nica's Dream" - 3:57
04. "Little Rio" - 2:30
05. "Keep Me in Your Heart" - 4:01
06. "Zigeuner Song" - 3:10
07. "I Want to Live" - 2:54
08. "Where Flamingos Fly" - 3:07
09. "Midnight Samba" - 2:13
10. "Infinidad" - 2:09
11. "Darling Joe" - 2:45

Skład:

Stan Getz - tenor saxophone
Herbie Hancock - piano
Jim Hall - guitar
Ron Carter - bass
Grady Tate - drums
Bill Horwath - cymbalon
Artie Butler, Bobby Rosengarden – percussion

Straight-Jazz/Bossa Nova no i znakomity skład muzyków.
Może dla kogoś trochę kiczowato zaaranżowane, ale wtedy takie granie było modne.
Płyta była nagrana w grudniu 1966 roku w Van Gelder Studio, Englewood Cliffs, New Jersey; wydana w październiku 1967.

Proszę dopisać do listy...
_________________
Największe muzyczne archiwum na Spotify
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Płyty Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 18, 19, 20 ... 31, 32, 33  Następny
Strona 19 z 33

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group