Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

MP3, czyli jestem piratem czy melomanem?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Pozostałe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 11406
Skąd: Wa-wa

PostWysłany: 17.05.2007, 08:54    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Włodek napisał:
jeśli nie masz na Windowsa to instalujesz Pingwina

Linux NIE JEST 100% zamiennikiem Windowsa i raczej nigdy nie będzie. Pomijam fakt, że jest znacznie trudniejszy w obsłudze (mniejsza intuicyjność). Takoż linuxowe zamienniki tak banalnych rzeczy jak MS Office można o kant rzyci potłuc. Tak więc nie jest to tak proste.
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Włodek
epka kompaktowa


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 1196

PostWysłany: 17.05.2007, 09:11    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Arrow Arnoldzie
Masz rację, wynajęcie Ukraińca do obicia komuś mordy też kosztuje Smile.

Arrow Tarkusie
A czy maluch jest zamiennikiem mercedesa? Very Happy
I skończmy wreszcie ten OT Twisted Evil .

Tytuł tematu jest cokolwiek niefortunny bo sądzę, że dyskusja może zatoczyć szersze kręgi - już pojawił się wpis dotyczący formatu bezstratnego flac, pewno zaraz ktoś wspomni o bootlegach.

Przypomniała mi się jeszcze taka sprawa: firmy płytowe również inwestują w mp3 - pojawiają się w necie utwory do płatnego ściągnięcia. Wiem, że są tacy ludzie, którym nie chce się szukać w sieci P2P ulubionego artysty i którzy chętnie zapłacą parę centów by mieć jeden czy dwa jego ulubione kawałki. My oczywiście takich fanów nie rozumiemy Wink ale jest to już dosyć pokaźny rynek, którego lekceważyć nie można.
Czytałem też o tym, że mieli się dobrać do sieci P2P i ją zablokować, ile w tym prawdy to nie wiem ale nie sądzę by tzw. darmowe* ściąganie z netu kiedykolwiek się skończyło.

* - jak wiadomo nie ma nic za darmo, w tym przypadki trzeba zapłacić za net, za prąd i ewentualnie za nośnik, na którym naszą "darmową" muzykę wypalimy.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 11406
Skąd: Wa-wa

PostWysłany: 17.05.2007, 09:33    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Włodek napisał:
pewno zaraz ktoś wspomni o bootlegach

Jako że na każdym zebraniu jest tak, że ktoś musi zacząć pierwszy, to może ja Smile Kradzież czy nie kradzież? Za bootlegami ciągnie się smrodek piractwa z czasów, gdy takimi nagraniami handlowano na potęgę - wtedy dochodziło do absurdów, gdy ładnie wydany bootleg topowego zespołu trafiał do sklepu i sprzedawał się w stu tysiącach egzemplarzy (bodajze Flojdzi mieli taki "myk"). Handlowano taśmami, bootlegi produkowano na skalę przemysłową na masę, nie dbając o to, że dźwięk jak z kibla. Ta sytuacja zmienia się tak od końca lat 90 - czyli od początku wielkiego boomu internetowego. Świat się skurczył i ludność zaczęła się wymieniać - bo okazało się, że można. Wszelkie listy mailingowe okazały się świetnym początkiem sporych kolekcji "nielegalesów" Smile, w tym i mojej, dzięki niezliczonej ilości "weedów", "vine'ów" i "chainów". Co fajniejsze - jedyny ponoszony koszt to CD i wysyłka. Muzyka za darmo Smile - a zdarza się, że mailingowe listy traderskie istniały za błogosławieństwem zespołów (tak jest z CollectedUndergroud poświeconą tylko i wyłącznie IQ). Co fajniejsze - dzięki takim listom na porządku dziennym są akcje interwencyjne na e-bayu, gdy ktoś napotka cwaniaczka handlującego bootlegami. Zauważyłem, że bootlegerom i kolekcjonerom bardzo zależy na zrzuceniu tego pirackiego odium i sprawieniu, by ludzie zaczęli traktować bootlegi, jak normalne nagrania - tylko bardziej niezwykłe, kolekcjonerskie, takie "dla wtajemniczonych". I tu jest pełna swoboda - zwłaszcza zauważyc to można na stronach torrentowych typu Dime A Dozen - konieczna jest pełna informacja o bootlegu, łącznie z pochodzeniem, jakością (wskazane próbki), informacją o niedoskonałościach - kto ma chęć, ściąga, kto nie ma - daje sobie spokój. Obecnie faza na bootlegi mi przechodzi - a może inaczej, stałem się wybredny i minęły dla mnie czasy, gdy MUSIAŁEM mieć bootlegi z każdej trasy Genesis do 1992 roku (udało mi się Very Happy ). No i zauważyłem, że bardziej zaczęło mnie kręcić kolekcjonowanie rzadkich DVD Smile
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Inkwizytor
remaster


Dołączył: 06 Maj 2007
Posty: 2396
Skąd: Monty Python`s Flying Circus

PostWysłany: 17.05.2007, 09:38    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Dotknąłeś na końcu - szkoda, że nie na początku, ale i tak najważniejsze, iż wspomniałeś - istotnej kwestii. Jakie ściąganie za "darmo" ?. Opłaty za internet wcale do najtańszych nie należą. Polska pod tym względem jest mocno w tyle. Choć podobno wedle niektórych analiz rynkowych rozwijamy się najszybciej w Europie. Ile można płacić za to samo ?. Pewna mi bliska osoba stwierdziła z goryczą, że jeszcze trochę a płacąc dość słono za usługę internetową będzie można sobie w ramach płaconego abonamentu - wiadomości przeczytać, lub poczatować. I nic więcej. Coraz więcej stron płatnych, jeszcze więcej gdzie się należy logować. Nawet o dostęp do dużych formatowo zdjęć coraz trudniej. A każdy chce z tego coś uszczknąć dla siebie.
Sieci p2p na pewno nie znikną. Sama idea mp3 też już powoli odchodzi do lamusa. Może jeszcze małolaty się w to bawią. Ale coraz wyraźniej swą obecność zaznaczają np torrenty. Szczególnie w przypadku bootlegów jest to dość pokaźny "rynek" i strefa działań. Pojawiają się nawet wyraźnie komunikaty osób zamieszczających takie smaczki koncertowe - by pod żadnym pozorem tym nie handlować i nie konwertować do stratnych formatów !. Wiem co nieco na temat działań policji w kwestii sieci i programów p2p i tam raczej działania ( strach, zaskoczenie i bezwzględna skuteczność ) wymierzone są nie w osoby wymieniające się lub trzymające coś dla swego domowego użytku - bo tu raczej jest sprawa zawiła, lecz raczej w kierunku tych, którzy jako pierwsi coś pirackiego zamieszczają. Chcą dotrzeć do pierwotnego źródła.
Nie wiem czy niektórzy pamiętają jaki był śmiech i uczucie niesmaku jak w stanach czy Europie policja zatrzymała kilku wystraszonych małolatów - wielkich pożal się Boże piratów, którzy mieli parę plików na krzyż. Odtrąbiono wielki sukces, a potem po cichu ich wypuścili bo naprawdę nie było za co ich przymknąć. A tajemnicą poliszynela jest fakt, iż to z wytwórni i tłoczni pochodzą przecieki materiału. Ktoś to musi zamieszczać . Nikt mi nie wmówi, że ktoś kto wydał 300 zł na box Davisa potem go z potrzeby serca zamieści za darmo by sobie inne bidusie ściągały ?
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Inkwizytor
remaster


Dołączył: 06 Maj 2007
Posty: 2396
Skąd: Monty Python`s Flying Circus

PostWysłany: 17.05.2007, 09:48    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Pamiętam, że Floydzi mieli takie przeboje z bodajże dwoma najsłynniejszymi bootlegami z The Best of tour 72 ( sprzedany w ok 120 tys egzemplarzy - choć może to być zaniżona liczba , ale w tym przypadku jakość dźwięku jest lepsza niż z kibla ) oraz British winter tour 74 ( tu podobno było 140 tys, ale jakość dźwięku już była słabsza...ale nadal nie tak okropna jak np Crackers z Hollywood Bowl 1972, dobrze, że z czasem wypłynęły inne źródła z tego wybornego występu ).
Internet w tej materii okazał sie zbawienny. Zaczęła się wymiana bootlegów, lub względnie pomaganie mniej wtajemniczonym. Niektórzy jak Jacek Leśniewski na pewno patrzą na to z obrzydzeniem. Lecz jeśli ktoś chce mieć Yeshkulla nie musi jechać do Berlina czy Londynu i płacić jakieś astronomiczne ceny w Funtach ( kiedyś ) czy w Euro, ale ma go na twardym dysku, okładkę również może sobie wydrukować. Ja też cieszę się, że najważniejsza stała sie muzyka - a nie snobizm, za który słono się płaciło. Choć ciemną stroną była tzw "masówka" i brak umiaru. Sam podobnie jak Tarkus przechodziłem przez taką fazę.
Zmieniło się podejście niektórych zespołów do tego zagadnienia. Jeśli jest to materiał z trasy, słabej jakości lub przeciętnej, fani traktują to jako "relikwię" i nikt nie chce za to ani grosza, to oni sami przymykają na to oko lub traktują z pobłażaniem. A co im szkodzi jak Zappa wydawać swoje bootlegi ?. Fripp też "zmądrzał" i na stronce DGM zamieścił wiele niezłego materiału jako MP3. Można tak ?..można .
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Włodek
epka kompaktowa


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 1196

PostWysłany: 17.05.2007, 10:02    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Inkwizytor napisał:
Nikt mi nie wmówi, że ktoś kto wydał 300 zł na box Davisa potem go z potrzeby serca zamieści za darmo by sobie inne bidusie ściągały ?

Jeśli ktoś wrzucił do netu to nie byłem ja Very Happy.

Ze ściąganiem mp3 przez małolatów to masz rację, sam ostatnio praktycznie w ogóle mp3 przestałem się interesować, jeśli już to w celach poznawczych by stwierdzić czy warto szukać formatu flac.
Wadą umieszczanych w necie mp3 jest niepodawanie bitrate - oczywiście ci "porządni" umieszczają taką informację - człowiek zassie coś takiego i potem sie okazuje, że nie dość, że 192 to jeszcze jakieś szumy czy trzaski i trzeba to wywalać w cholerę. Dlatego też tylko format bezstratny. Trzeba wybrzydzać jak Tarkus Smile.

Wracając do kwestii kradzieży w przypadku bootlegów. Taki Fripp zwietrzył kasę i zaczął koncerty Crimson wydawać, można je sobie legalnie kupić po ok. 50 zł za sztukę. Ale ileż jest takich zespołów, których nie uświadczysz? Wystarczy podać przykład wielokrotnie wspominanego wcześniej Pink Floyd. Nie ma totamto, w świetle prawa to jest kradzież ale patrząc obiektywnie muzycy powinni być zadowoleni, że ich nagrania nie giną i ktoś może sobie tego materiału posłuchać.
Gov't Mule podszedł do sprawy pragmatycznie, nagrywają swoje występy - przy czym jakość tych nagrań jest bardzo dobra - i można je sobie potem odpłatnie pobrać z ich strony. Legalnie i prawie wszyscy są zadowoleni.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 11406
Skąd: Wa-wa

PostWysłany: 17.05.2007, 10:11    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Zespoły typu Zepy czy Flojdzi powinni moim zdaniem sięgnąć do archiwów na wzór Frippa. Zepy są o tyle łaskawsi, że wydali "BBC Sessions" oraz zestaw "How The West Was Won" i DVD z koncertami z lat 70. Flojdzi twardo trzymają w archiwach bootlegi i co im pan zrobi. Bez sensu, moim zdaniem. A jak już zdecydowali się wydać - to oczywiście kurna "Ścianę".
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Inkwizytor
remaster


Dołączył: 06 Maj 2007
Posty: 2396
Skąd: Monty Python`s Flying Circus

PostWysłany: 17.05.2007, 10:38    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Lub box Shine on po raz...sam już nie wiem który.
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 11406
Skąd: Wa-wa

PostWysłany: 17.05.2007, 10:50    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

"Shine on" zawiera jakieś bootlegi? :O

Poza tym "Shine on" był wydany RAZ.
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Inkwizytor
remaster


Dołączył: 06 Maj 2007
Posty: 2396
Skąd: Monty Python`s Flying Circus

PostWysłany: 17.05.2007, 10:56    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Miałem na myśli wznowienia tego boxu. A czy Is there anybody out there zawiera bootleg ?
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 11406
Skąd: Wa-wa

PostWysłany: 17.05.2007, 11:21    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

W pewnym sensie tak - bodaj każdy koncert "The Wall" był zbootlegowany. Inna sprawa, że "Is There..." nie zawiera de facto jakiegoś konkretnego koncertu Smile
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Windmill
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 3927
Skąd: Świętochłowice

PostWysłany: 17.05.2007, 16:18    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Mam zamiar napisać odnośnie poniższych słów:

Włodek napisał:
Zdanie, które przytoczyłem ("Towar jest wart tyle ile ktoś jest skłonny za niego zapłacić.") to podstawa ekonomii i słowo "przepłacić" jest tutaj całkowicie nielogiczne. Tak więc nie musi mieć zastosowania, a już na pewno nie w ekonomii


Nie musi, ale może. I na szczęście na świecie jest nie tylko ekonomia. Nie muszę mówić co jest oprócz niej.

Włodku, to co piszesz o bibliotekach i muzeach, że ktos musiał za zbiory zapłacić, jest oczywiste. Jednak ja nie płacę za wypożyczenie książki albo płacę symboliczną roczną opłatę, więc czytam, można rzec, za darmo. Wytwórnie ponoszą koszta nagrania i produkcji płyt podobnie jak ponoszą koszta gromadząc swoje zbiory muzea i biblioteki. O to właśnie mi chodzi - uczciwe jest płacić za koszy konieczne, ale każdy wie, że płyty są za drogie (wbrew prawom ekonomii).

Arnoldzie:

Arnold Layne napisał:
Windmillu, "ideały" socjalizmu już przerabialiśmy. I była to wiedza bardzo kosztowna, jeszcze Twoje wnuki będą za nią płacić. Zaś patologie które wymieniłeś, to także spadek po jedynie słusznym ustroju, który oduczył ludzi myśleć. Nie ma co zwalać wszystkiego na kapitalizm.


Ideały socjalizmu (stąd chyba słowo socjalny, prawda? Wink ) nie mają nic wspólnego z nigdy nie zrealizowanymi ideałami represyjnego państwa, które już na szczęście nie istnieje. Podobnież gest dobroci nie oznacza, że ma chrześcijańska proweniencję. Owszem, Hłasko miał rację: gdyby ktos żyjący dotychczas w dostatku niespodziewanie upadł na bruk (stał sie nędzarzem), wówczas dopiero by zrozumiał.

Z mojej strony koniec dygresji.

Czy bootleg to piractwo? W pewnym sensie bootlegi zawieraja materiał, który jakiś zespół nigdy nie zamierzał opublikować, więc ów materiał nie przyniósłby mu zysku. Taki bootleg nie uszczupla zatem stanu posiadania artysty, a nawet wzmaga w pewnym sensie apetyt, poniew3az słuchacz z niecierpliwością czakać będzie na materiał oficjalny. nie zmienia to jednak faktu, że prawdopodobnie nagrania wykonywane na żywo nadal stanowią własność zespołu. Pirat natomiast zabulił za koncert i chciałby wynieść z niego (zachować) to, co ulatuje w niebyt albo zamienia się w deformujące rzeczywistość i niedokładne wspomnienia. Dzieli się także z tymi, którzy na koncercie być nie mogli (zawsze są tacy, dla których zabrakło biletów). Oczywiście nie gloryfikuję postępowania bootlegerów, ale staram się ich zrozumieć. Albo tak sobie tylko rozważam na głos.
_________________
"Z układnością mi nie do twarzy. (...) Zresztą nie lubię zachowywać się układnie; nudzi mnie to."
Robert Walser "Małe poematy" [1914]

http://riversidebluesnr2.blogspot.com/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Włodek
epka kompaktowa


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 1196

PostWysłany: 17.05.2007, 17:17    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Windmill napisał:
Nie musi, ale może. I na szczęście na świecie jest nie tylko ekonomia.

Stwierdzenie, które przytoczyłem jest typowo ekonomiczne i wyłącznie w tej kategorii należy go rozpatrywać.
Windmill napisał:
Jednak ja nie płacę za wypożyczenie książki albo płacę symboliczną roczną opłatę, więc czytam, można rzec, za darmo.

Płacisz, płacisz bo jeśli jesteś osobą pracująca to również z Twoich podatków idzie kasa na te książki. A jeśli nie pracujesz to z podatków Twojej żony.
Windmill napisał:
W pewnym sensie bootlegi zawieraja materiał, który jakiś zespół nigdy nie zamierzał opublikować, więc ów materiał nie przyniósłby mu zysku.

A skąd wiesz, że zespół nie zamierzał publikować? Kiedyś nie było wydawnictw z cyklu KCCC a teraz są. Materiał na nich zawarty lata wcześniej krążył wsród fanów, teraz Fripp czerpie z tego profity. Kradzież pozostanie kradzieżą.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 11406
Skąd: Wa-wa

PostWysłany: 17.05.2007, 22:07    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Włodek napisał:
Kiedyś nie było wydawnictw z cyklu KCCC a teraz są. Materiał na nich zawarty lata wcześniej krążył wsród fanów, teraz Fripp czerpie z tego profity. Kradzież pozostanie kradzieżą.

IMVHO mylisz przyczynę ze skutkiem. Fripp opublikował koncerty w cyklu KCCC tylko dlatego, że krążyły w nielegalnym obiegu, a on na tym nie zarabiał - pazerność przede wszystkim, tylko ładnie opakowana Smile Zresztą ma to swoje dobre strony, bo gdyby Fripp nie wkurzył się na jakość krążącego nielegalnie koncertu z Amsterdamu z 1973 to by nie ukazała się płyta "Night Watch" zawierająca tenże. Poza tym nie sądzę, żeby fani "czerpali profity" z posiadania bootlegów. Przeciętny handlarz bootlegami ma w nosie zespół i z reguły fanem nie jest. Sprzedaje tylko to, co jest "gorące" i na czym można zarobić.
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 21269
Skąd: Lesko

PostWysłany: 20.05.2007, 08:33    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Bootlegi teraz to czysta reklama dla zespołu. Mp3 w pewnym sensie też - znam wypowiedź (nieoficjalną oczywiście) zespołu, że gdyby nie mp3 , to by nikt o nich nie pamiętał, a tak przynajmniej na koncerty przychodzą. Mp3 to jest format informacyjny, przynajmniej jak dla mnie, jeżeli mam coś takiego na półce to tylko dlatego, że jeszcze nie mam CDRa, albo oryginału.

Zauważcie jeszcze jedną rzecz - praktycznie od jakichś 10 lat płyty nie drożeją, a nawet tanieją - ostatnio kupiłem normalnie , w sklepie pierwszy Alphaville, Chrisa Rea - Road to Hell i Talk Talk - Colour of Spring po niecałe 20 zeta - cena jak za pirata - allegro, mp3, internet to ciśnie ceny w dół. Mimo tego jakoś nie widać spektakularnych bankructw wytwórni płytowych. Inna sprawa to te wersje płyt dla krajów niedorozwiniętych - te z tymi koszmarnymi stickerami na okładkach - kosztują mniej więcej połowe tego , co normalne wydania - nikt mi nie powie, że dwie, trzy kartki zadrukowanego tekstu kosztują ok. 30 zet... Komentarz chyba zbyteczny. A uczciwe kupowanie plików mp3 - no to też jaja. Cała płyta za np. 40 zet, a taka sama, fizycznie w sklepie za 30, a na allegro nawet taniej. Czy tam ktoś myśli???

A najwiekszym złodziejem to i tak jest panstwo, przecież ono bierze podatki za wszystko. - zus, podatek od wynagrodzeń pracowników wytwórni, podatek CIT, podatek dochodowy z tanteim od twórców i Vat 22% od każdej płyty. W Niemczech jest 16% Jakby dobrze policzył, to pewnie by było jakieś 40% ceny sklepowej
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Pozostałe Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
Strona 3 z 9

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group