Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Audience
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Wykonawcy
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Okechukwu
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 3289

PostWysłany: 05.09.2011, 10:39    Temat postu: Audience Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Przenoszę ten temat z krótkiej dyskusji, jaka miała miejsce przy okazji Wielkiej Gry, bo tu jest dla niego stosowne miejsce. Napisałem tam takie słowa:

I House i Friends są świetne, choć na Friends grają fajniejsze i bardziej urozmaicone partie dęciaków wg mnie. Generalnie była to fantastyczna, oryginalna kapela, która prezentowała się chyba jeszcze ciekawiej niż pokrewne stylistycznie Jethro z analogicznego okresu.

Co zostało skomentowane przez Wojtkka: Oj w życiu. po pierwsze Audience to jest barowy folk, takie łachmaniarskie VDGG czasami, muzycznie jednak im dość daleko do Jethros - tamci zupełnie inaczej brzmieli - brzmienie jest dużo cięższe, więcej gitar - no rockowe brzmienie, a Audience - raczej dominują dęciaki, dużo więcej brzmień akustycznych, raczej bliżej im do Family. nawet wokaliści nieco podobni. A co do poziomu muzycznego - zestawić pierwsze cztery płyty Jethros i cztery plyty Audience... "Lunch" z "Aqualungiem"..., "Stand up" z "Friends Friends..." oj, czy na pewno ciekawiej?

I Crescenta: Względność tego "ciekawiej" jest taka, że jak się osłuchało do bólu to co naprawdę dobre, wybitne, to się zaczyna wyszukiwanie tego co najwyżej przeciętne i dorabia się do tego ideologię. Wszyscy tu tak mamy, ale niektórzy bardziej ... Wink.


Tymczasem fakty wyglądają tak, że właśnie muzycznie Audience z okresu Friends czy House był grupą dużo bardziej zaawansowaną niż Jethro ze świetnych skądinąd „Stand Up” lub „Benefit”. Keith Gemmell z Audience był już wtedy kapitalnym jazzowym muzykiem (później grał w słynnym Pasadena Roof Orchestra) równie dobrze grającym jazz tradycyjny na klarnecie, co free jazz na saxie, czy folkujące improwizacje na flecie i zgłębiający dopiero tajniki gry na tym instrumencie Anderson absolutnie nie mógł się z nim równać. Podobnie Werth to była wówczas absolutny top wokalistów i potwierdza to fakt, że zaproponowano mu miejsce w Doorsach po Morrisonie. Oczywiście uważam, że Ian Anderson to jeden z największych geniuszy w historii muzyki popularnej i summa summarum nie da się nijak zestawić dorobku Audience z całym dorobkiem Jethro Tull i opinia, że w ogóle Audience był ciekawszą grupą niż Jethro byłaby ciężkim idiotyzmem.

Dlatego , porównuję jedynie DWIE płyty Audience- Friends i House On The Hill jedynie z płytami Jethro z ANALOGICZNEGO okresu, a nie Audience i Jethro w ogóle. Nie jest to też żadne dziwactwo, czy też fanaberia- niemal wszędzie na Zachodzie te płyty mają równie wysokie (a czasem nawet wyższe oceny) co Stand Up czy Benefit. Debiut Audience czy Lunch są rzecz jasna o wiele słabsze. Tyle w temacie Laughing
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
crescent
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 21 Cze 2009
Posty: 4872

PostWysłany: 05.09.2011, 11:28    Temat postu: Re: Audience Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Okechukwu napisał:
Oczywiście uważam, że Ian Anderson to jeden z największych geniuszy w historii muzyki popularnej i summa summarum nie da się nijak zestawić dorobku Audience z całym dorobkiem Jethro Tull i opinia, że w ogóle Audience był ciekawszą grupą niż Jethro byłaby ciężkim idiotyzmem.

Dlatego , porównuję jedynie DWIE płyty Audience- Friends i House On The Hill jedynie z płytami Jethro z ANALOGICZNEGO okresu, a nie Audience i Jethro w ogóle. Nie jest to też żadne dziwactwo, czy też fanaberia- niemal wszędzie na Zachodzie te płyty mają równie wysokie (a czasem nawet wyższe oceny) co Stand Up czy Benefit. Debiut Audience czy Lunch są rzecz jasna o wiele słabsze. Tyle w temacie Laughing


Analogiczny okres powiadasz ... dokładnie wygląda to tak:

1969 - Stand Up
1970 - Benefit
1971 - Aqualung

1972 - Thick As a Brick

1970 - Friend's Friend's Friend
1971 - The House on the Hill

Wybrany przez Ciebie do porównania okres zawiera dwie płyty JT plasujące się statystycznie w ścisłej czołówce wszystkich albumów grupy (również na FD). A zatem są jej wizytówką, znakiem firmowym. Ty uznajesz płyty Audience za ciekawsze, deprecjonując nieco tym porównaniem wartość JT, co sam uznajesz za idiotyzm Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Okechukwu
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 3289

PostWysłany: 05.09.2011, 11:43    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Nie brałem w tym porównaniu pod uwagę ani Aqualung ani tym bardizej Thick As A Brick, żeby była jasność. Natomiast co do Stand Up i Benefit , choć lubię je tak samo jak Friends czy House, to jak najbardziej uważam, że muzyka Audience jest ciekawsza. Po prostu Gemmell był na tym etapie dużo lepszym muzykiem niż Anderson i chyba nikogo nie powinno to dziwić, zważywszy na fakt, że grał on na dętych od 10 lat, a Anderson na flecie dopiero od roku/dwóch. A Werth to chyba najbardziej wyluzowany wokalista z tamtego okresu- też w porównywaniu go do Andersona nie ma niczego uwłaczającego dla tego ostatniego.

Ostatnio zmieniony przez Okechukwu dnia 05.09.2011, 11:54, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
crescent
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 21 Cze 2009
Posty: 4872

PostWysłany: 05.09.2011, 11:54    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Jak analogia to analogia, wymyśliłeś wąski 2-letni przedział czasu, to trzymajmy się dat Smile.
Cytat:
Po prostu Gemmell był na tym etapie dużo lepszym muzykiem niż Anderson i chyba nikogo nie powinno to dziwić, zważywszy na fakt, że grał on na dętych od 10 lat, a Anderson na flecie dopiero od roku/dwóch.

I to niby ma tak znakomity wpływ na "ciekawość"?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Okechukwu
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 3289

PostWysłany: 05.09.2011, 12:03    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Musi jakiś mieć- dużo się po prostu dzieje w jego solówkach. Np na Friends jest np i free-jazzowe solo na saxie w Raid i kapitalne nawiązanie do Koncertu Hebanowego Strawińskiego (Ebony Vatiations) i sporo hard-bopowych szaleństw i świetne solówki na flecie i tradycyjny jazzik na klarnecie. Wszystko to podane w luzackiej, bezpretensjonalnej formie urozmaicania przebojowych piosenek. Dla mnie jest to ciekawsze granie niż na Stand Up, choć nie kwestionuję, że Stand jest też płytą znakomitą. Nie neguję przy tym, że Anderson rozwijał się w ekspresowym tempie, a Gemmell stanął w miejscu i już niczego lepszego później nie nagrał (bo Pasadena Roof Orchestra, choć prestiżowa, to twórcza przecież nie była). To jest różnica między wybitnym artystą, a doskonałym rzemieślnikiem.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
crescent
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 21 Cze 2009
Posty: 4872

PostWysłany: 05.09.2011, 13:51    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Skoro się tak naparłeś na porównania ze Stand Up (dla mnie to ścisła czołówka w dyskografii Jethro), to dlaczego jej nie porównujesz z cieniutkim debiutem Audience wydanym w tym samym roku?

Jak dla mnie, żadna z płyt Audience nie łapie się do poziomu wykreowanego przez Jethro Tull w złotym (było, nie było) okresie ich twórczości. Tyle w temacie Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Okechukwu
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 3289

PostWysłany: 05.09.2011, 14:33    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Nie porównuję, bo debiut Audience jest faktycznie kiepskiej jakości. Ale po marnej płycie można nagrać wybitną, na co dowodów dostarcza i samo Jethro (vide mierny "Too Old..." po którym nagrali fantastyczne "Songs From The Wood"). I powtórzę raz jeszcze- najlepszym potwierdzeniem klasy Audience jest fakt, że Werth miał zastąpić Morrisona w Doorsach, a Gemmell grał w tak prestiżowym zespole jazzu tradycyjnego jak Pasadena Roof Orchestra.

Ostatnio zmieniony przez Okechukwu dnia 05.09.2011, 14:44, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
crescent
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 21 Cze 2009
Posty: 4872

PostWysłany: 05.09.2011, 14:41    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Okechukwu napisał:
Nie porównuję, bo debiut Audience jest faktycznie kiepskiej jakości.

Aha, to po co na wstępie piszesz coś takiego (i to częsciowo wielkimi literami)? :
Cytat:
Dlatego , porównuję jedynie DWIE płyty Audience- Friends i House On The Hill jedynie z płytami Jethro z ANALOGICZNEGO okresu, a nie Audience i Jethro w ogóle.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Okechukwu
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 3289

PostWysłany: 05.09.2011, 14:47    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

No właśnie dlatego, żeby podkreślić, że chodzi mi tylko o te 2 płyty, bo faktycznie debiut Audience przy pierwszych albumach Jethro wypada blado.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 21039
Skąd: Lesko

PostWysłany: 05.09.2011, 17:27    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Ale Panowie, to dwa STYLISTYCZNIE różne zespoły. to że jedni i drudzy kombinowali z folkiem to nie ma nic do rzeczy, bo różnie kombinowali z folkiem. Audience bliżej do Family, albo nawet i Gentle Giant, chociaż GG to ich na śniadanie jedli
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
MirekK
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 02 Mar 2008
Posty: 5787
Skąd: Nowy Jork

PostWysłany: 05.09.2011, 17:51    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Tez nie bardzo pojmuje dlaczego porównujecie Audience to Jethro Tull. Stylistycznie Audience bardziej podchodzi mi pod Gravy Train albo Family, ale nie Jethro Tull.
Co do barowego folka, to WojtekK ma troche racji. Wydaje mi sie, ze maniera wokalu Wertha to sprawia, z tym specyficznym (tylko dla niego) zaciąganiem i akcentowaniem niektórych sylab. Brzmi to troche jakby był z lekka podpity. Poza tym brzmienie pianina - posluchajcie np pierwszego utworu z "The House on the Hill"
"Friend's Friend's Friend" ma pare kapitalnych kompozycji (z Raid na czele), ale ogolnie biorac daleko im było do Jethro Tull.
_________________
"Życie bez muzyki jest błędem." - F. Nietzsche


Ostatnio zmieniony przez MirekK dnia 06.09.2011, 00:39, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Okechukwu
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 3289

PostWysłany: 05.09.2011, 18:03    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Ni cholery nie widzę pokrewieństwa między Audience i GG i zgadzam się tylko z tym, że Giant zjadłby Audience (może nie na śniadanie, ale na obiad pewnie już tak). Ale mało jest kapel, których by nie zjadł. Pokrewieństwa między Audience i Jethro są dla mnie oczywiste- bazę dla progresywnych poszukiwań obydwu grup stanowił brytyjski, plebejski folk. Nosowy, luzacki wokal Wertha znacznie bardziej przypomina śpiew Andersona niż rozwibrowany, demoniczny głos Chapmana z Family. Osnowę kompozycji zarówno Audience jak i Tull stanowiły folkujące piosenki śpiewane z akompaniamentem gitary akustycznej. Różnica jest taka, że we wczesnym Jethro była elek. gitara wychodząca z bluesa, a w Audience partie dętych zakorzenione w jazzie (zwłaszcza tradycyjnym). Natomiast u Family folku jest znacznie mniej- a jeśli już to zwykle ma on amerykański względnie orientalny rodowód. Piana Audience niemal zupełnie nie używało na Friends i House, pojawiło się ono dopiero na płycie Lunch. Zresztą nie ma co teoretycznie strzępić jęzora, tutaj jest wiązanka numerów Audience z House On The Hill- zapuście numer Eye To Eye (zaczyna się od 4,16) - czy nie jest to Jethro? Oczywiście różnice też są duże i w repertuarze Audience znajduje się sporo numerów, które z Jethro nie mają nic wspólnego- np stylizowany na blue grass Belladonna Moonshine z Friends, ale przecież z zasady nie porównujemy grup tożsamych stylistycznie.

http://www.youtube.com/watch?v=gag_j2um-Wo
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Okechukwu
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 3289

PostWysłany: 07.09.2011, 00:02    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Nawet zapuściłem sobie dziś ponownie „Friends”, bo nie słuchałem jej chyba ze dwa lata i pomyślałem, może faktycznie, cholera, bredzę, że są na poziomie wczesnego Jethro (z tym że ciekawsi instrumentalnie). I po tym przesłuchaniu zdanie w całej rozciągłości podtrzymuję.

Po pierwsze, świetna „songrajterka”- wszystkie numery od razu wpadają w ucho. Na dodatek zespół potrafi się odnaleźć w każdym klimacie: od demonicznego „Priestess”, przez żartobliwe „Belladonna Moonshine”, epickie „Raid” i „Right On Their Side”, po oniryczny numer tytułowy i liryczne „It Bring A Tear”. I mimo że utwory są tak różnorodne, to każdy ma znak „made in Audience”- nie ma się absolutnie wrażenia jakiegoś rozbuchanego i bezładnego eklektyzmu.
Po drugie- naprawdę doskonały wokal Wertha- barwa nie do podrobienia, bardzo wyluzowany (faktycznie brzmi, jakby był po paru głębszych) a przy tym bez żadnych fałszów „na bokach „.

Po trzecie, fantastyczne wymiatanie Gemmella na dętych. Nie dość, że gra na flecie dużo lepiej niż Anderson z analogicznego okresu, to jeszcze wywija na klarnecie i saxie (czasami dwóch jednocześnie jak w „Raid”) w dowolnym jazzowym stylu: od klimatów a la Benny Goodman po hard bop i free. No i słychać, że facet naprawdę bawi się swoją grą!

Po czwarte, bardzo solidny, profesjonalny bas i fajne teksty. Jeśli już się czegoś czepić, to bębny są czasem zbyt drętwe, no i mix jest źle ustawiony( za mało góry, za dużo „dołu”).

Podsumowując, płyta na najwyższym poziomie. Świetna warsztatowo, czasem nawet erudycyjna (Gemmell!), a przy tym bardzo luźna i pozbawiona grama pretensjonalności. Czego więcej trzeba ???
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
crescent
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 21 Cze 2009
Posty: 4872

PostWysłany: 07.09.2011, 12:01    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Okechukwu napisał:
Czego więcej trzeba ???

Charyzmy, iskry bożej, słuchalności (w znaczeniu, że chce się słuchać again & again). Ale to fajne granie, są momenty, zwłaszcza instrumentalne. Najbardziej lubię "Raid". The House On The Hill jest nieco lepszą płytą.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Okechukwu
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 3289

PostWysłany: 07.09.2011, 14:05    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

A ja właśnie słuchałem Friends niemal non stop przez 2 tygodnie, gdy pierwszy raz się z nią zapoznałem (było to bardzo dawno temu, bodaj w 96 roku). Zrobiłem sobie również powtórkę z "House On The Hill" i wg mnie poziom jest jednak słabszy. Wycofuję się więc ze stwierdzenia, że ta płyta jest w stanie rywalizować z Jethro ze Stand Up czy Benefit. Same utwory są dobre, natomiast w przeciwieństwie do Friends, słychać niezbyt trzymający się kupy, czasem aż rażący eklektyzm.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Wykonawcy Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group