Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

DINOZAUROWY ALBUM ROKU 1999
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 14, 15, 16
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Płyty
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
I&I
album CD


Dołączył: 15 Paź 2010
Posty: 1901
Skąd: KRK

PostWysłany: 28.07.2019, 21:45    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Była też i taka dobra płytaWink

1999 to był niezły rok.

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Maciek
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 15 Kwi 2007
Posty: 6513

PostWysłany: 29.07.2019, 06:40    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

I&I - dzięki za polecenie, nie znam i sprawdzę Wink

Talerzu - posłuchaj koniecznie tego:

Toshinori Kondo, , Eraldo Bernocchi, Bill Laswell – Charged

Jest też w tym gronie kilka innych, całkiem dobrych albumów. Przyzwoity Sylvian, Brendan Perry, Moby, no i z naszego podwórka Lizard i Abraxas, które może i ciutkę się zestarzały, ale to jednak już klasyki tamtych lat.

A co do Yes, to to wtedy nie był taki zły album. Na pewno najlepszy od czasu Cyferek, po których nagrali trochę gniotów. Może nie jest to najlepsze tło, ale The Ladder w takim gronie naprawdę delikatnie błyszczał.
Inna rzecz, to jak na przestrzeni tych 8 lat może się zmienić gust. Nie wiem czy dziś na mojej liście byłoby chociaż 25% zgodności z tym, co zmajstrowałem w 2011 roku. A pewnie z kilka jak nie kilkanaście dobrych albumów z tego rocznika wciąż czeka na poznanie.
_________________
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
esforty
longplay


Dołączył: 26 Sty 2010
Posty: 1500
Skąd: Łódź

PostWysłany: 13.08.2019, 13:15    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

I&I napisał:
Była też i taka dobra płytaWink

1999 to był niezły rok.

Kawał płyty.
Kiedyś tam, 2004/05, nabyłem w Krakowie (w rynku był sklep Music Corner, się chyba nazywało i miało dział używanych płyt) kupiłem debiut Bring it on skuszony otwieraczem i słowami pana zza lady, że wokalista/ gitarzysta ma przetoczoną krew od Toma W. Rolling Eyes, co samo w sobie było nadużyciem.
Mimo tegoż, płyta spodobała się i została na półce, z czym był niejaki problem bo kartonowa okładka wymiarami do poprzednich półek nie pasowała.
Teraz słuchając następczyni, zastanawiam się dlaczego nie drążyłem dalszego dorobku(?).
_________________
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
I&I
album CD


Dołączył: 15 Paź 2010
Posty: 1901
Skąd: KRK

PostWysłany: 13.08.2019, 19:32    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Music Corner w Krakowie był wtedy chyba jedynym sklepem muzycznym w Krakowie. Kupiłem tam "Emperor Tomato Ketchup" Stereolab, która to płyta dała mi impuls do dalszego penetrowania muzyki rockowej i ogólnie wiarę w mlodych rockmanów po powrocie z Londynu, gdzie słuchałem przede wszystkim czarnej muzyki Very Happy

PS Kto nie zna "Emperor Tomato Ketchup" to tromba i już Cool

Próbka live set z BBC 1997
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 19455
Skąd: Lesko

PostWysłany: 14.08.2019, 07:30    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Znam i nie jestem tromba - ale mi się nie podoba.
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bednaar
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 5036
Skąd: Łódź

PostWysłany: 14.08.2019, 07:35    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

To ja sprawdzę później, a na razie sobie trombą pobędę, o taką:


_________________
Jazz washes away the dust of every day life. Art Blakey
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Crazy
kaseta "metalówka"


Dołączył: 19 Sie 2019
Posty: 296

PostWysłany: 20.08.2019, 21:56    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Tak sobie patrzę, że to był całkiem dobry rok dla polskiej muzyki rockowej. Myslovitz to taka trochę oczywistość, natomiast przede wszystkim znakomitym albumem była druga płyta 2Tm2,3 (self-titled), moim zdaniem zdecydowanie najlepsza ze studyjnych. Petarda jakich mało! Po sąsiedzku - "Droga" Armii wprawdzie wyraźnie słabsza od poprzedniczek, ale to też bardzo dobra płyta.

No i - Las maquinas de la muerte! Niepokonana w trzydziestu ośmiu walkach Very Happy

Jeżeli zaś chodzi o zagranicę, to mógłbym wymienić parę rzeczy, których nie ma w powyższym zestawieniu, a lubię ("13" Blur przede wszystkim, "Bury the Hatchet" Cranberries też), inne parę rzeczy, których też nie ma, u nie byłoby u mnie, bo nie znam, ale wykonawcy dają nadzieję, że dali radę (Fantomas i Tom Waits) - ale przede wszystkim coś innego:



The Kennedy Experience

Czy ktoś z Państwa kiedyś to słyszał? Dla mnie to jest absolutna REWELACJA i płyta numer jeden tamtego roku. Nigel Kennedy, który jest może nieco manieryczny i dziwaczny, ale jako następca Paganiniego się czasem sprawdza, bierze tu na warsztat kilka klasycznych utworów Jimi Hendrix Experience i robi z nich swoje własne arcydzieło (przepraszam za patos, ale tak to czuję). Moment, w którym jego Third Stone From the Sun się rozkręca, rozkręcał mnie jak mało co w muzyce kiedykolwiek.
_________________
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr


Ostatnio zmieniony przez Crazy dnia 26.08.2019, 12:02, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
B.J.
box


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 9296

PostWysłany: 21.08.2019, 07:59    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Crazy napisał:
The Kennedy Experience

Czy ktoś z Państwa kiedyś to słyszał?

Tak. Bardzo fajne, podobnie jak kennedyjskie interpretacje Doorsów.
_________________
In p[er]ſecutione. extrema S.R.E. ſedebit.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Crazy
kaseta "metalówka"


Dołączył: 19 Sie 2019
Posty: 296

PostWysłany: 21.08.2019, 11:03    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Mam obie płyty obok siebie na półce Smile
Obie bardzo lubię, jednak mam wrażenie, że w przypadku Doorsów Nigel był nieco bardziej zachowawczy - jest to bardzo ładne i bardzo interesujące, ale brakuje mi tego ognia, który na Experience rozsadza ściany w moim mieszkaniu. Myślę, że do Hendrixa Kennedy znalazł klucz idealny: postanowił oddać właśnie ten hendriksowy ogień swoimi środkami i powiodło mu się w całości. Nie jest dla mnie równie jasne, jaki miał klucz do Doorsów - dla mnie kluczem do kowerowania Doorsów byłaby chyba ich melodyka (wiem z doświadczenia, jak doskonale sprawdzają się Doorsi w prostej interpretacji pt. człowiek z gitarą, no i odpowiednim głosem), natomiast u Kennedy'ego zwraca moją uwagę przede wszystkim ornamentyka i coś mi jakby ucieka. A może po prostu za bardzo kocham Doorsów Wink
_________________
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
B.J.
box


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 9296

PostWysłany: 21.08.2019, 11:13    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

I słusznie.
Na marginesie domniemywam, że kluczem do Drzwi dla Kennedy`ego mogła być jego żona Agnieszka. Proszę to jednak traktować jako ciekawostkę.
_________________
In p[er]ſecutione. extrema S.R.E. ſedebit.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bednaar
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 5036
Skąd: Łódź

PostWysłany: 26.08.2019, 07:24    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Crazy napisał:
The Kennedy Experience

Czy ktoś z Państwa kiedyś to słyszał? Dla mnie to jest absolutna REWELACJA i płyta numer jeden tamtego roku. Nigel Kennedy, który jest może nieco manieryczny i dziwaczny, ale jako następca Paganiniego się czasem sprawdza, bierze tu na warsztat kilka klasycznych utworów Jimi Hendrix Experience i robi z nich swoje własne arcydzieło (przepraszam za patos, ale tak to czuję). Moment, w którym jego Third Stone From the Sun się rozkręca, rozkręcał mnie jak mało co w muzyce kiedykolwiek.


Miałem tę płytę na CD, kupiłem ją mniej więcej w okresie, gdy została wydana - 20 lat temu i intensywnie jej słuchałem, byłem mocno podekscytowany, ale to szybko minęło i płyta "" poszła do ludzi". Jazzowe płyty Nigela jakoś niespecjalnie mnie interesują - wolę np. Urbaniaka. Co innego jego interpretacje muzyki klasycznej - np. jego wykonanie Czterech Pór Roku jest absolutnie genialne.
A propos wklejania obrazków - musi to koniecznie byc link do pliku z rozszerzeniem jpg, gif lub png.
_________________
Jazz washes away the dust of every day life. Art Blakey
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Płyty Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 14, 15, 16
Strona 16 z 16

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group