Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Henry Cow

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Wykonawcy
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
błazen
szpula


Dołączył: 07 Cze 2011
Posty: 85

PostWysłany: 17.09.2011, 21:50    Temat postu: Henry Cow Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem


Henry Cow to kapela, która kładzie na kolana wszystkich fanów "twardego" prog rocka mówiących, że Genesis i Pink Floyd to muza dla mięczaków. Tymczasem i King Crimson, i Van der Graaf itepe to muzyka dla mięczaków przy dokonaniach Heńka Cool. Tyle że rodzi się mały problem - czy aby Henry Cow nie za bardzo przeginają pały? Każdy musi przekonać się na własnej skórze.


Skarpety są świetne, ale jeszcze słabo je znam. Znam za to dobrze Western Culture i to jest niewiarygodność. Ktoś opisał go jako odhumanizowany do granic możliwości i to ładnie pasuje - WC jest tak nieludzki, że aż przerażający i niezwykle klimatyczny. O ile klimatem (jako zaletę) można nazwać atmosferę stali i betonu. Są na płycie pewne momenty poruszające dogłębnie, sprawiające, że w środku aż człowieka ściska. Nie dla każdego zdecydowanie, koleżanka powiedziała, że słuchać tego nie może, bo staje się agresywna i ogólnie niebywale ją te "świdrujące" dźwięki irytują.

Heniek to może nie wyższy poziom prog rocka, ale zupełnie inny. Z kosmosu, nie każdy ma potrzebę na niego wchodzić (zmieniać schody!), ale ci, którzy mają - chwała im, bo raźniej mi wtedy.

Jeszcze jedno spostrzeżenie - trochę zgapione od pewnego użytkownika innych for muzycznych (mądrego i osłuchanego człowieka) - muzyka Floydów, Genesis czy Yesów, a nawet King Crimsona po wielu odsłuchaniach i z perspektywy czasu może wydać się miałka, pretensjonalna, podczas gdy wcześniej porywała. Henry Cowowi to nie grozi.

Zachęcam do wymiany zdań, a przede wszystkich ODSŁUCHAŃ. Jak skarpety lepiej ogarnę, to spróbuję napisać kilka słów.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
crescent
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 21 Cze 2009
Posty: 4872

PostWysłany: 17.09.2011, 22:53    Temat postu: Re: Henry Cow Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

błazen napisał:
Skarpety są świetne, ale jeszcze słabo je znam. Znam za to dobrze Western Culture i to jest niewiarygodność.

No to poznałeś płytę wszechczasów Exclamation
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
zinger menu
cylinder Edisona


Dołączył: 14 Wrz 2011
Posty: 18
Skąd: Wołomin albo Warszawa, bywa różnie

PostWysłany: 17.09.2011, 23:14    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Na Western Culture jakoś się jeszcze nie natknąłem, ale pierwsze cztery albumy znam i bardzo cenię, choć mocno się między sobą różnią. Muzyka z dwóch początkowych płyt w ich dyskografii jest trudna do zapamiętania, bywa mocno atonalna i chaotyczna, ale tak jak zauważyłeś, klimat ma niepowtarzalny, co może trudno dostrzec przy pierwszych odsłuchaniach, ale potem piękno tej sztuki ujawnia się przed słuchaczem z każdym kolejnym sięgnięciem po Leg End i Unrest.
Inaczej jest z Desperate Straights i In Praise of Learning - mamy tu mocno zmieniony styl, wzbogacony np. wokalem. Powodem zaistniałej sytuacji jest współpraca z avant popową grupą Slapp Happy, która miała wyraźny wpływ na estetykę twórczości Henry Cow w tamtym czasie. Wszystkie utwory z Desperate Straights są autorstwa muzyków ze Slapp Happy, co wyraźnie przełożyło się na większą przystępność i melodyjność kawałków, aczkolwiek do efektów absolutnie nie mogę się przyczepić, bo atmosfera nadal jest bardzo dziwna, malownicza, podkreślana przez szaleńczy głos Dagmar Krause. Osobiście najwyżej cenię "The owl", "Europa", takie smooth jazzowe "Desperate Straights" oraz nade wszystko niepokojące ""Excerpt from The Messiah". Desperate Straights to jeden z najlepszych albumów 1975 roku.
Choć wszystkie utwory zostały skomponowane przez Slapp Happy, to jeśli sięgniemy po ich twórczość bez Henry Cow, wyraźnie widać, że reprezentanci sceny Canterbury mieli duży wkład w brzmienie z Desperate Straights. Nie są to jednak słowa krytyki wobec samodzielnej twórczości Slapp Happy, którą również gorąco polecam, pomimo wyraźnego przesunięcia w kierunku pop w stosunku do tego, co prezentują we współpracy z Henry Cow. Szczególnie proponuję przesłuchać Sort Of z 1972 r. Ogólnie ich muzyka ma bardzo specyficzną aurę, zakrawającą o materiał z Desperate Straights, oraz piękne aranżacje.
Drugi i ostatni album nagrany ze Slapp Happy, to In Praise of Learning wydany w tym samym roku. Tu już słychać dominację Henry Cow, wykluczając krótki inauguracyjny "War", który bezsprzecznie wieje Slapp Happy, bo jest ich autorstwa. Za to następne utwory, to już prawdziwa twarz Henry Cow z dodatkiem wokalu Dagmar Krause i lekkim muzycznym wpływem Slapp Happy.
_________________
Później coś wymyślę.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Yourmaster
maxi-singel analogowy


Dołączył: 14 Sty 2010
Posty: 592
Skąd: Warszawa

PostWysłany: 18.09.2011, 00:39    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Tyle że rodzi się mały problem - czy aby Henry Cow nie za bardzo przeginają pały?

Jak by tak spojrzeć na nich przez pryzmat tych wszystkich Onkyo japońców, free-improvistatorsów czy noisowców, lub nawet solowych, post-Henrykowskich dokonań Fritha i Cutlera - ale nie tylko - także wcześcniejszych państwa jak np. Cage, Cowell, Oliveros lub koleszki z mojego aktualnego awatara, to w ramach szerokopojętej awangardy, to Henry Cowy jakimiś popikowcami byli, że co to ma w o g ó le zna czyć komercha, melodie komponowali Confused. Jak się chce być drugim Kabaretem Volter czy Marcelem Duszampem, to do przedmiotów codziennego użytku i generatorów szumu, ale już, szokujemy mainstream, niech ich uszy zapłoną!!!! A nie se siada z gitarką-melodyjką i myśli - " o tutaj pocisnę po skali doryckiej, ale obniże czwarty stopień i dorzuce jeszcze metrum 13/16 to będzie sie wielkie mi co działo". Ty chłopczyk to mało jeszcze wiesz o byciu dodekafkofafoninistąstą Shocked

W skrócie mówiąc - moja ulubiona wśród kapel progrockowych oraz avantprogowych, obok sentymentalnie pojmowanych Crimsonów i wynudzonych na wszelkie strony Canów. Jeżeli zostałbym już zmuszony do tak brutalnego i mało awangardowego czynu, jakim niewątpliwie jest ułożenie płyt w ranking, zrobiłbym to tak:

1. Western Culture
2. Szara
3. Ciemna
3.001. Czerwona
3.5 Concerts
_________________
http://www.lastfm.pl/user/Publicenemy22
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
błazen
szpula


Dołączył: 07 Cze 2011
Posty: 85

PostWysłany: 18.09.2011, 08:57    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Stąd moje pytanie czy właśnie Henry Cow nie przeginają pały i są jeszcze do słuchania czy tylko do jednorazowego przesłuchania i odłożenia z myślą "ale odpał". Są więksi ekstremiści, a od nich jeszcze więksi, ale to już jest tylko ciekawostka, nikt tego na dłuższą metę nie słucha (tj. mam na myśli jednego nagrania takiego wykonawcy).

Dla mnie Heniek jest zupełnie w porządku i mógłby być jeszcze bardziej, ale jest jaki jest, stylowy i wspaniały.

Cytat:
No to poznałeś płytę wszechczasów Exclamation

Ha! Być może, jeszcze za mało wody w Wiśle upłynęło od moich odsłuchań bym takie sądy mógł wydawać, ale im dłużej znam ten album tym bardziej rośnie w mych oczach.

Cytat:
Na Western Culture jakoś się jeszcze nie natknąłem

Jeżeli masz możliwość (czy raczej brak oporów), to polecam nadrobić tę zaległość. Daj się pociąć zimnym stalowym ostrzem na lodowatym, metalowym stole w betonowym pomieszczeniu.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
zinger menu
cylinder Edisona


Dołączył: 14 Wrz 2011
Posty: 18
Skąd: Wołomin albo Warszawa, bywa różnie

PostWysłany: 18.09.2011, 15:03    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Jestem całkowicie pozbawiony oporów wobec Henry Cow, więc zainteresuję się Western Culture w najbliższym czasie. Nieznajomość albumu wynika u mnie stąd, że niestety często w poznawaniu zespołów powstałych na początku lat siedemdziesiątych pomijam te płyty z końcówki dekady, ponieważ zwykle spodziewam się tam już znacznego odejścia od progresywnych, czy też awangardowych ambicji. To się często potwierdza (Emerson, Lake & Palmer, Genesis), ale czasami właśnie nie, i z tego, co słyszę, Henry Cow jest reprezentantem drugiego przypadku, więc na pewno przesłucham Western Culture.
_________________
Później coś wymyślę.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 11406
Skąd: Wa-wa

PostWysłany: 18.09.2011, 20:07    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Warto poszperać za bootlegami z Wyattem, fragment tych koncertów jest na "Concerts". Dziejowe rzeczy tam są, dziejowe.
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
zinger menu
cylinder Edisona


Dołączył: 14 Wrz 2011
Posty: 18
Skąd: Wołomin albo Warszawa, bywa różnie

PostWysłany: 18.09.2011, 21:51    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

A co sądzicie o Desperate Straights? Bo jak widzę, np. Yourmaster nawet nie uwzględnił tego albumu w rankingu i ogólnie nikt tu o tej płycie nie wspomina. Wynika to pewnie z niepożądanej dla niektórych fanów Henry Cow melodyjności i uproszczonej struktury utworów, większość tej publiki woli zapewne bardziej awangardowe oblicze zespołu.
Ale ja jestem zdecydowanym obrońcą tego albumu. Bardzo lubię wahania stylistyczne wykonawców progresywnych, bo urozmaicają one twórczość autorów, dlatego nagranie płyty takiej, jak Desperate Straights, przez awangardowy zespół Henry Cow uważam za wydarzenie bardzo ciekawe i pozytywne. Ogólnie współpraca tak różniących się między sobą zespołów, jak Henry Cow i Slapp Happy, musiała zrodzić interesujące owoce. To bardzo fajne doświadczenie - usłyszeć grupę, która przyzwyczaiła nas do awangardowych, przedziwnych brzmień, jak wykonuje proste, harmonijne piosenki. A warto dodać, że choć ich konstrukcja jest mało skomplikowana, to jednak nie brakuje tej muzyce oryginalności, bardzo nietypowej aury i niecodziennego klimatu. Z pewnością nie można by tego określić mianem komercji, ani próby tworzenia hitów. Muzyka ta jest raczej dowodem na to, że proste również może być odkrywcze.
_________________
Później coś wymyślę.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Leptir
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 7101

PostWysłany: 19.09.2011, 10:09    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Skoro HC/SH - to proponuję pochylić się również nad kolejnym projektem "około krowy Henryka" czyli Art Bears. Ich trzy wydane płyty uważam za bardzo interesujące, z niezwykłym wokalem Dagmar Krause. Po latach wyszedł box z dodatkowymi nagraniami i specjalnym albumem z remiksami klasycznych kawałków (niezbyt przekonującymi, pomimo że dokonali ich artyści pokroju The Residents - no ale ja w ogóle za remiksami specjalnie nie przepadam).
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Okechukwu
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 3289

PostWysłany: 19.09.2011, 11:32    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

"Winter Songs' Art Bears uważam za najwybitniejszą płytę nurtu RIO w ogóle. Jest na niej zwięzłość i precyzja wypowiedzi, której czasem brakuje płytomHenry Cow (zwłaszcza "Unrest"). Mimo mozaikowo bogatych źródeł inspiracji (od punku do japońskiego teatru no) styl jest bardzo spójny i oryginalny. Jest dopracowany w najdrobniejszych szczegółach koncept oparty na kartach Tarota. Genialna płyta, która powinna znaleźć się w kanonie nie tylko ambitnego rocka, ale i współczesnej muzyki poważnej.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Bednaar
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 5118
Skąd: Łódź

PostWysłany: 21.09.2011, 07:41    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Okechukwu napisał:
"Winter Songs' Art Bears uważam za najwybitniejszą płytę nurtu RIO w ogóle.


Wieczorem sprawdzę to arcydzieło, choć nie będę w stanie ocenić, czy jest naj... (RIO poznaję na wyrywki - na razie głównie Massacre i Art Zoyd).
_________________
Jazz washes away the dust of every day life. Art Blakey
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Wykonawcy Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group