Muzyczne Dinozaury Forum Index Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SearchSearch   MemberlistMemberlist   UsergroupsUsergroups   RegisterRegister 
 ProfileProfile   Log in to check your private messagesLog in to check your private messages   Log inLog in 

Wes Montgomery
Goto page 1, 2  Next
 
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Wykonawcy
View previous topic :: View next topic  
Author Message
B.J.
box


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 7665

PostPosted: 29.04.2007, 11:33    Post subject: Wes Montgomery Quote selected Reply with quote

John Leslie "Wes" Montgomery
wybitny gitarzysta jazzowy

Urodził się 6 marca 1923 roku w Indianapolis w stanie Indiana (USA).
Sięgnął po gitarę, bo usłyszał Solo Flight Charliego Christiana. Chciał grać tak jak on. Był samoukiem, ale podpatrywał najlepszych. W 1948 grał już w orkiestrze Lionela Hamptona. W 1950 r. wrócił do Indianapolis i grał ze swoimi utalentowanymi braćmi, nagrywając głównie dla wytwórni Pacific Jazz. Dzięki rekomendacji Cannonballa Adderleya zaczął nagrywać dla Riverside. W 1960 ukazała się płyta The Incredible Jazz Guitar of Wes Montgomery with Tommy Flanagan, Percy Heath, Albert Heath, która powszechnie, lecz nie koniecznie słusznie, uważana jest za najlepszą w jego dorobku. W 1964 roku Montgomery przeniósł się do wytwórni Verve Records.

O ile płyty dla Riverside nagrywane były w małych kilkuosobowych składach, w nagraniach dla Verve często pojawiały się orkiestracje. Muzyka nabrała lżejszego, bardziej popowego wymiaru, co szczególnie słychać na ostatnich płytach Artysty nagranych dla A&M Records.
Wes zmarł w wyniku ataku serca 15 marca 1968 r. w swoim rodzinnym Indianapolis.

Pozwolam sobie założyć ten wątek powodowany wrażeniem, że jedna z najświetniejszych postaci jazzu jest relatywnie mało znana i niesłusznie zapomniana. Dla mnie Wes jest królem elegancji i finezji w grze, a podobnego zdania są/byli m.in.: Carlos Santana, Jimi Hendrix, Pat Martino, Lee Ritenour, Pat Metheny, George Benson, Pete Smyser, Chris Standring, Eric Johnson, Steve Howe, Yoshiaki Miyanoue i Joe Satriani.
Chętnie poznam Wasze poglady na temat muzyki Wesa.
_________________
Teraz poznaję po części,
wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.


Last edited by B.J. on 29.04.2007, 11:50; edited 1 time in total
Back to top
View user's profile Send private message
mir
remaster


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 2300
Location: Krakus

PostPosted: 29.04.2007, 11:49    Post subject: Quote selected Reply with quote

Czyzby forumowa telepatia? Od rana slucham wlasnie Wesa. Jest dokladnie tak jak napisal B.J. - elegancja i finezja.

Nie zgodze sie jednak, ze jest to postac zapomniana czy malo znana. Slysze czesto jego muzyke w roznych radiostacjach nadajacych jazz, a i wsrod moich znajomych, ktorzy lubia jazz jest sporo plyt Montgomery'ego. Kiedy jestem na koncertach jazzowych gitarzystow, czesto w zapowiedziach odnosza sie do niego, jako inspiracji czy wrecz graja jego kompozycje.

Wlasciwie mozna polecic wszystkie jego plyty. W mojej opinii nie nagral niczego slabego.

pzdr

mir
Back to top
View user's profile Send private message
B.J.
box


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 7665

PostPosted: 04.05.2007, 13:04    Post subject: Quote selected Reply with quote

mir wrote:
(...)
Nie zgodze sie jednak, ze jest to postac zapomniana czy malo znana.

Cieszy mnie Twój entuzjastyczy głos... wołającego na puszczy naszego forum ;)
mir wrote:
(...)
Wlasciwie mozna polecic wszystkie jego plyty. W mojej opinii nie nagral niczego slabego.
(...)

Tu się zgadzam, choć niektóre aranżacje dęciaków Sebesky`ego wkurzają mnie swoim blichtrem. Szczególnie gdy następuje wielkie "jebut trututu" po lirycznej solówce w balladowej kompozycji. Może dlatego wolę nagrania z małymi składami.

***

Z innej beczki:
West Coast Blues - jedna ze sztandarowych kompozycji Wesa (coś jak Purple Haze dla Hendrixa).
Rzućcie uchem i okiem na tę wersję - dość szybką (choć w zasadzie to ballada) i - jak sądzę - na chybcika zaimprowizowaną dla telewizji, ale dającą wgląd na parę charakterystycznych dla Montgomery`ego cech - w tym uśmiech i totalna władza nad instrumentem.
http://www.youtube.com/watch?v=Dw_FzJz-GXo
Godne uwagi:
1. charakterystyczne granie solówek: mamy tu śliczne "single note" a później "harmoniczne" sola oktawami,
2. kciuk prawej ręki - don`t try this at home ;)

Viva moherowe berety! ;)
_________________
Teraz poznaję po części,
wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.
Back to top
View user's profile Send private message
Inkwizytor
album CD


Joined: 06 May 2007
Posts: 1973
Location: Monty Python`s Flying Circus

PostPosted: 06.05.2007, 19:55    Post subject: Quote selected Reply with quote

Ja Wesa polecam dwie ''sidi" nagrane z Jimmym Smithem - kto dla hammonda był kimś podobnym jak Wes był dla gitary - Dynamic Duo oraz Furhter adventures. Warte poznania...albo niemalże wręcz posiadania są - So Much Guitar, Boss Guitar ( masa hammondów ! ) oraz koncertowa Smokin` at half note.
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Back to top
View user's profile Send private message
Bednaar
japońska edycja z bonusami


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 3842
Location: Łódź

PostPosted: 06.05.2007, 21:04    Post subject: Quote selected Reply with quote

Dzięki B.J. znam The Incredible Jazz Guitar Of Wes Montgomery - niestety tylko to wydawnictwo, więc mój obraz tego Artysty jest - delikatnie ujmując - niepełny. To, co tam słychać, to elegancki, przyjemny, klasyczny jazz - wysmakowana, delikatna gra gitarzysty. Przez moją fascynację dęciakami nieco zaniedbałem jazzowe szarpidruty, co - przyznaję - wypada nadrobić.
_________________
vertical_invader
Back to top
View user's profile Send private message
Inkwizytor
album CD


Joined: 06 May 2007
Posts: 1973
Location: Monty Python`s Flying Circus

PostPosted: 06.05.2007, 21:16    Post subject: Quote selected Reply with quote

Jeśli chcesz bardziej zgłębiać takie klimaty - to od siebie jeszcze dorzucę dwie inne równie znakomite płyty - prawie kamienie milowe jazzowej gitary - jednocześnie pełne klubowego dymu i "brudku" - Montgomery`ego - koncertowa Full house z rewelacyjnym saksofonistą Johny Gryffinem oraz wedle wielu najlepszą płytę Wesa - Bags meets wes - z Miltem Jacksonem na wibrafonie ! - polecem - palce lizać !.
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Back to top
View user's profile Send private message
mir
remaster


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 2300
Location: Krakus

PostPosted: 07.05.2007, 07:13    Post subject: Quote selected Reply with quote

Warto tu rowniez wspomniec, ze znakomity szwedzki gitarzysta, grajacy do dzis, Georg Wadenius, ktrego znamy m. in. z Made in Sweden, a nastepnie z Blood Sweat and Tears wzorowal styl swojej gry wlasnie na Montgomerym. W wywiadzie z AccessRock.com, Wadenius mowi:

We got the guitar trio idea from Cream and Hendrix, but we didn't play music anything like that. We would listen to Wes Montgomery and redo his arrangements for "A Day in the Life", and "Eleanor Rigby".

pzdr

mir
Back to top
View user's profile Send private message
B.J.
box


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 7665

PostPosted: 30.12.2007, 00:23    Post subject: Quote selected Reply with quote

Project G-5 - Tribute to Wes Montgomery (1994)

Dzięki Arnoldzie!!! Smile
Oto płyta, która dostarczyła mi w czasie minionych Świąt Bożego Narodzenia cudownych wrażeń. Kwiat gitarowej młodzieży starszej nagrał ją w latach `90 ubiegłego stulecia. Muzyka tu zawarta to esencja gitarowego jazzowego mainstreamu, bebopu i soulu. Goście grają tak, że szczęka opada. No kurde, po prostu piękna Sztuka!

_________________
Teraz poznaję po części,
wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.
Back to top
View user's profile Send private message
Arnold Layne
remaster


Joined: 29 Apr 2007
Posts: 2283

PostPosted: 30.12.2007, 00:56    Post subject: Quote selected Reply with quote

B.J. wrote:
Dzięki Arnoldzie!!!

Nie dziękuj. Cieszyć się tylko mogę, że taka wielka muzyka coraz bardziej się rozprzestrzenia Very Happy
_________________
"How I wish, how I wish you were here"...
Back to top
View user's profile Send private message
B.J.
box


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 7665

PostPosted: 25.02.2008, 13:40    Post subject: Quote selected Reply with quote

Majkel wrote:
Pierona, słucham sobie tego:

... i mam wątpliwości, czy nie wywaliłem 20 zł w błoto. Fajna, lekka muzyczka. Nóżka sama chodzi, jak napisał Jeden Taki co to niewłaściwej drużynie kibicuje Wink , ale ta płyta to przeca składak Shocked . Sam nie wiem, może i dobrze, może przy tym pozostanę?

Spoko. To jest składak z czasów jak Wes nagrywał dla Verve, czyli z okresu komercyjnego, który "prawdziwi fani jazzu" ignorują. Mi również bardziej odpowiadają wcześniejsze nagrania dla Riverside. W dużym uproszczeniu Wes najpierw grał jazz, potem pop. Ale to był piękny pop.
A Finest Hour to jest w ogóle seria składaków, każdy firmuje inny wykonawca.
_________________
Teraz poznaję po części,
wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.
Back to top
View user's profile Send private message
Majkel
limitowana edycja z bonusową płytą


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 4265
Location: Stalinogród

PostPosted: 25.02.2008, 13:54    Post subject: Quote selected Reply with quote

Czyli nie trafiłem w dziesionę, ale nic, byle strzała poza tarczę nie wyleciała Wink
Back to top
View user's profile Send private message
B.J.
box


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 7665

PostPosted: 25.02.2008, 14:07    Post subject: Quote selected Reply with quote

Majkel wrote:
Czyli nie trafiłem w dziesionę, ale nic, byle strzała poza tarczę nie wyleciała ;)

W dziesionę może nie, ale ten składak jest dość reprezentatywny dla tego "słabszego" okresu. I naprawdę fajny wybór. Takie kawałki jak np.
Impressions Coltrane`a czy Road Song Montgomery`ego to perełki. A i pozostałe są całkiem niezłe.
_________________
Teraz poznaję po części,
wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.
Back to top
View user's profile Send private message
B.J.
box


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 7665

PostPosted: 11.05.2008, 17:22    Post subject: Quote selected Reply with quote

Project G-7 - A Tribute to Wes Montgomery Vol.2 (1993)
Project G-7: Kenny Burrell, Gene Bertoncini, Ted Dunbar, Kevin Eubanks, Rodney Jones, Jack Wilkins, William Ash (guitars), Rufus Reid (bass), Akira Tana (drums).

Mamy na tej płycie 7(!) wybornych gitarzystów, a jeśli ich nazwiska nic wam nie mówią, możecie sobie spojrzeć, jak z grubsza wygląda ich dorobek: http://www.cduniverse.com/sresult.asp?HT_Search=xartist&HT_Search_Info=Project+G%2D7
Co ciekawe w odróżnieniu od innych tributów, płyta zawiera również kompozycje udzielających się na niej muzyków, które niczym nie ustępują utworom z repertuaru Wesa.
Nad czym tu się rozwodzić? Bardzo nastrojowe i relaksujące granie, piękne, melodyjne solówki - żadnego epatowania techniką, która służy tu wyłącznie muzyce.
Polecam, nie tylko do grila! Smile

P.S. Nie słyszałem jeszcze A Tribute to Wes Montgomery Vol.1, nagranego w tym samym składzie, ale jak tylko się napatoczy, nie zawaham się.
_________________
Teraz poznaję po części,
wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.
Back to top
View user's profile Send private message
Windmill
japońska edycja z bonusami


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 3631
Location: Świętochłowice

PostPosted: 26.08.2008, 15:47    Post subject: Quote selected Reply with quote



Jimmy Smith & Wes Montgomery: "Jimmy & Wes, The Dynamic Duo" (1966)

1. Down By The Riverside [10:04]
2. Happy-Go-Lucky-Local (Night Train) [6:50]
3. James And Wes [8:16]
4. 13 (Death march0 [5:24]
5. Baby, It's Cold Outside [6:08]
6. OGD (Road Song) [5:13]

Jimmy Smith - organy Hammonda
Wes Montgomery - gitara
Ray Barretto - instr. perkusyjne
Grady Tate - perkusja
Clark Terry - trąbka
Jimmy Cleveland - puzon
Melba Liston - puzon
Jerome Richardson - klarnet
Danny Bank - saksofon barytonowy
Phil Woods - saksofon barytonowy
Richard Davis - bas

Fajny kołyszący jazz, sporo bigbandowego grania, które zostało skontrastowane ze świetnymi solami organów i gitary, jak gdyby spotkały się dwa różne światy.
_________________
http://riversidebluesnr2.blogspot.com/
Back to top
View user's profile Send private message Send e-mail Visit poster's website
B.J.
box


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 7665

PostPosted: 26.08.2008, 20:23    Post subject: Quote selected Reply with quote

Windmill wrote:
(...)
Fajny kołyszący jazz, sporo bigbandowego grania, które zostało skontrastowane ze świetnymi solami organów i gitary, jak gdyby spotkały się dwa różne światy.

No właśnie, sluszna uwaga. I to spotkanie big bandu z dwiema indywidualnościami chwilami mnie wkurza - szczególnie, jak orkiestra mocniej przywali po jakimś lirycznym solo. Wolałbym obie płyty tych panów bez orkiestry, ale i tak warto posluchać. Szczególnie takie Baby, It's Cold Outside, OGD (Road Song) czy coltrane`owe Impressions (z płyty Further Adventures Of Johnny And Wes) - to są wykonania przepiękne.
_________________
Teraz poznaję po części,
wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.
Back to top
View user's profile Send private message
Display posts from previous:   
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Wykonawcy All times are GMT + 2 Hours
Goto page 1, 2  Next
Page 1 of 2

 
Jump to:  
You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot vote in polls in this forum


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group