Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Muzyka dawna, klasyczna i współczesna
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 10, 11, 12
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Muzyka
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bananamoon
singel kompaktowy


Dołączył: 20 Wrz 2017
Posty: 404

PostWysłany: 25.11.2020, 08:57    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

- Okechukwu

Miałem tutaj, jeśli już, pisać (chociaż pisać to za duże słowo), tylko i wyłącznie o muzyce progresywnej, takiej w rodzaju Pink Floyd i King Crimson (przecież tego domaga się "profil" forum, który głośno krzyczy, że dżez i klasyka szkodzą stronie)...ale długo nie wytrzymałem...pewnie dlatego, że tak jak Ty, całkiem niedawno słuchałem Symfonii Fantastycznej Berlioza.

Słuchałem jej jednakowoż z pozytywnym "skutkiem sensorycznym".
Nie znam niestety wspomnianej przez Ciebie interpretacji Karajana (wierzę akondowi na słowo, że Karajan schrzanił z pomocą Berlińczyków to i owo) - moje zadowolenie dziełem opieram na wykonaniu Claudio Abbado i Chicago Symphony Orchestra (na płycie posłuchamy także Owertury z Karnawału Rzymskiego, Op. 9).
Symfonia Fantastyczna w zamyśle Abbado, jest po prawdzie "miękka w kolanach" i nie udaje tego czym nie jest, za to zagrana zdecydowanie, przy tym płynnie i tanecznie, w wiekowym pląsie, z oddaniem całej, barwnej palety brzmieniowej orkiestry.

Nie słucham często Berlioza, ale warto zwrócić uwagę na jego pozornie "pomniejsze" dzieła (?) - duże wrażenie zrobiło na mnie nagranie "Grande Messe Des Morts, Op. 5" w wykonaniu Bergen Philharmonic Orchestra, Bergen Philharmonic Choir, Collegium Musicum Bergen Choir...pod okiem Edwarda Gardnera - niebiańsko-piekielny spektakl!

A wracając do Berlioza i Twojej dogłębnej potrzeby drążenia (czujnym okiem / uchem) przełomowości jego twórczości...to odkrywczości i wytrawnej retoryki muzycznej, szukałbym raczej u bardziej współczesnych nam kompozytorów.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bednaar
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 5370
Skąd: Łódź

PostWysłany: 25.11.2020, 09:37    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

bananamoon napisał:

Miałem tutaj, jeśli już, pisać (chociaż pisać to za duże słowo), tylko i wyłącznie o muzyce progresywnej, takiej w rodzaju Pink Floyd i King Crimson (przecież tego domaga się "profil" forum, który głośno krzyczy, że dżez i klasyka szkodzą stronie)...


Mocno szkodzi, zwłaszcza jazz - biorąc pod uwagę alias adresu strony: rockjazz.pl Smile
A i klasyka też, przecież rock progresywny mocno odcinał się od muzyki klasycznej Wink
bananamoon, pisz dalej - chętnie czytam o Twoich rekomendacjach i niektóre z nich sprawdzam w praktyce Wink
Berlioza nie bardzo kojarzę, przy okazji odświeżę sobie jakieś jego dzieło, np. wspomnianą Symfonię Fantastyczną. Jestem takim znafcą klasyki, co np. posiada The Four Seasons Vivaldiego w wersji przerobionej przez wspomnianego niedawno w innym wątku Nigela Kennedy'ego - czyli z elementami jazzu, folku i rocka. Ciekaw jestem, co sądzicie o tym wydawnictwie:


_________________
Jazz washes away the dust of every day life. Art Blakey
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Okechukwu
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 3550

PostWysłany: 25.11.2020, 10:37    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Bananamoon, Akond - dzięki za rekomendacje - jak wpadnie mi gdzieś w ręce tanie CD z "Fantastyczną:, to pewnie się skuszę. Czy Berlioz był przełomowy? Na pewno nie w takim stopniu jak Beethoven, Mahler czy Strawiński, ale jednak jego zasługi w rozwoju nowoczesnej faktury orkiestrowej i kierunku muzyki programowej są bezdyskusyjne. I ja ich wcale nie kwestionuje - orkiestracja "Fantastycznej" jest ciekawa i żywa - problem leży wyłącznie w melodyce. Ja zresztą w muzyce klasycznej nie szukam wcale odkrywczości- słucham z ogromną przyjemnością kompozytorów, którzy nie kreowali żadnych nowych prądów - uwiebiam neoromantyków:Baxa, Miaskowskiego, Saint-Saënsa, d'Indy'ego. Brucha, Franza Schmita - jest ich wielu Smile
Co do Kennedy'ego to nie mam tej płyty, ale pamiętam z koncertu, że jego jazzujące wersje klasyki były świetnie (grał w składzie z kontrabasem, bębnami i gitarą klasyczną). Świetnie improwizował i nie do końca stricte jazzowo - w każdym razie to jego podejście do klasyki jest nieco inne niż u jazzmanów - ma swój własny styl.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
bananamoon
singel kompaktowy


Dołączył: 20 Wrz 2017
Posty: 404

PostWysłany: 12.01.2021, 14:57    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Chris Brown / Pauline Oliveros "Music In The Air"

Ostatnimi czasy mam coraz większe problemy z ulokowaniem płyt, które akurat zrobiły na mnie duże wrażenie, we właściwym wątku - mam nadzieję, że tym razem niewiele rozminąłem się z prawdą.

Album "Music In The Air" wypełniają niecodzienne improwizacje zarejestrowane w 2008 roku, na żywo lecz w studiu (Berkeley), przez Chrisa Browna i Pauline Oliveros.
...improwizacje niespieszne i baaaardzo kameralne (prym wiodą fortepian i akordeon); choć w pierwszej chwili wydają się być nieoszlifowanymi, szorstkimi dysonansami / kłótniami pomiędzy instrumentami...po chwili, płynnie docierają się nawzajem, przenikając się lunatykującym językiem pozytywnych, kolorowych marzeń sennych.

Dreams Of Instruments.

Chris Brown - piano, electronics
Pauline Oliveros - accordion, conch, percussion, electronics

https://www.discogs.com/Chris-Brown-2-Pauline-Oliveros-Music-In-The-Air/release/3498243

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
bananamoon
singel kompaktowy


Dołączył: 20 Wrz 2017
Posty: 404

PostWysłany: 15.01.2021, 11:49    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Richard Wagner "Piano Transcriptions For Four Hands (Andreas Groethuysen, Yaara Tal)"

Na płycie możemy posłuchać wiekopomnych dzieł Wagnera "przetransportowanych" (także przez samego kompozytora) z bezgranicznych orkiestrowych i wokalnych form do fortepianowego duetu (odartego z jednego fortepianu - he, he).
Posłuchamy również transkrypcji na fortepian, jakich dokonał Wagner - na warsztat wziął dwa utwory - Le Guitarrero, Overture (Fromental Halevy) oraz Grande Fantasie sur la Romanesca (Henri Herz).

Świetnie słucha się tego zdwojonego zapisu, tych przenikających się znaczeń na wykorzystaną "ponad miarę" klawiaturę fortepianu.
Andreas Groethuysen i Yaara Tal nie owijają w bawełnę - grają brawurowo, z werwą - baaa, grają z wyeksponowaną (pierwszoplanową) raz marszową, raz taneczną frazą, nie popadając przy tym w siłową przesadę i nieznośną pompatyczność; nie podcinają nóg klasycznym kompozycjom, dają słuchaczowi możliwość nowego spojrzenia, na być może zakodowane w głowie przyzwyczajenia.

Jeden fortepian ≠ Dwie głowy podzielone przez cztery ręce podzielone przez jeden fortepian.

https://www.discogs.com/Richard-Wagner-Duo-Tal-Groethuysen-Piano-Transcriptions-For-Four-Hands/release/11255988

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
bananamoon
singel kompaktowy


Dołączył: 20 Wrz 2017
Posty: 404

PostWysłany: 16.01.2021, 08:06    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Karlheinz Stockhausen "Aus den Sieben Tagen (From The Seven Days)"

Od tygodnia, dzień po dniu, słucham jedynej w swoim rodzaju muzyki! - muzyki którą Stockhausen stworzył w trudnym dla siebie okresie życia (zarówno w sferze prywatnej jak i artystycznej).
Odczuwając zmęczenie i wyjałowienie twórcze, postanowił "uruchomić" w komponowaniu muzyki przypadkowość oraz intuicję - napisał instrukcje, w dużej mierze słowne (choć pomysł opisywania utworów mową pojawił się już wcześniej, chociażby w Mikrofonach), do piętnastu kompozycji, które miały być dla zespołu, dla wykonawców, wyzwaniem improwizacyjnym oraz intelektualnym...w konsekwencji twórczym (oczekiwał od muzyków bezgranicznego otwarcia na wzajemne relacje, tym samym chciał wywołać / zainicjować niezaistniałe nigdy / i nigdzie wcześniej, muzyczne zdarzenia).

Być może moje odczucia, po wysłuchaniu płyt (łatwo dzisiaj mówić laikowi), kłócą się z założeniami muzyki intuicyjnej, która chciała uwolnić się od znanych / zastanych, opisanych i mających swoje rozwinięcie stylów oraz estetyk (muzyki idiomatycznej)...ale ja tutaj słyszę kolaż, reportaż, teatr, eksperyment, improwizację, elektroakustykę, medytację, etniczną surowiznę, dżez, free, narrację...w formie pierwotnego zaczynu.

Muzyka kompletna.

http://stockhausenspace.blogspot.com/2015/03/aus-den-sieben-tagen.html

https://www.discogs.com/Stockhausen-Aus-Den-Sieben-Tagen/release/1162824

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
bananamoon
singel kompaktowy


Dołączył: 20 Wrz 2017
Posty: 404

PostWysłany: 22.01.2021, 12:44    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Richard Wagner "Complete Piano Music (Pier Paolo Vincenzi, Federica Ferrati)"

Muzyka fortepianowa Wagnera - jakże odmienna od podniosłych, orkiestrowych i wokalnych dzieł mistrza - subtelna, tęskna, momentami niematerialna.

Zważywszy na powyższe, nadrzędne znaczenie dla tej muzyki / dla jej odbioru, będzie miało wykonanie / zamysł interpretatorski pianisty.
Moim zdaniem Pier Paolo Vincenzi bardzo dobrze poradził sobie z tym niełatwym, muzycznym materiałem - jego gra jest wyważona i stonowana, naturalnie wrażliwa (lecz bez niepotrzebnej ekscytacji), przybierająca formę precyzyjnie zarysowanej, emocjonalnej narracji.

Dla miłośników muzyki fortepianowej...Brahmsa.

https://www.discogs.com/Wagner-Pier-Paolo-Vincenzi-Federica-Ferrati-Complete-Piano-Music/release/5155935

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
akond
kaseta "metalówka"


Dołączył: 04 Wrz 2020
Posty: 265
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 24.01.2021, 18:54    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

bananamoon napisał:
Franz Schubert "Piano Sonata No. 14 & Piano Sonata No. 13" / Karol Szymanowski "Piano Sonata No. 2" (Lucas Debargue)

Trafiłem niedawno na interesujące wykonania sonat fortepianowych Schuberta i Szymanowskiego; wykonania są ciekawe nie tylko dlatego, że przeciwstawne w znaczeniach (na linii Schubert-Szymanowski), bo to chyba dobrze, ale z tej przyczyny, że dopuszczają wrażenie obcowania z grą dwóch pianistów. (...)

Bardzo dziękuję za tę rekomendację - ta płyta wpadła mi już wcześniej w oko przy przeglądaniu wirtualnych półek z uwagi na niecodziennie zestawiony repertuar, ale jakoś się nie zebrałem, żeby rzucić uchem - i zrobiłem to dopiero po Twoim poleceniu.

Dziś po raz pierwszy wysłuchałem cedeka tak porządnie, tzn. już po zakupie, z domowego odtwarzacza, w fotelu i w bamboszach.
I napiszę, że Twoja zachęta jest eufemistycznie oszczędna i oględna, bo to, co dobiegło z moich głośników sprawiło, że niemal po pierwszych taktach wpisałem w myślach Lucasa na prywatną listę największych odkryć, jeśli chodzi o współczesne wykonawstwo pianistyczne. Wynotowuję sobie czym prędzej pozostałe pozycje z jego (skromnej na razie) dyskografii, i planuję nie zwlekając sprawdzić, na ile dorównują wysłuchanemu właśnie krążkowi:
https://www.prestomusic.com/classical/search?format=CD&search_query=lucas%20debargue&size=60&view=small&sort=date

Nie śledzę na bieżąco tzw. wielkich konkursów pianistycznych (może poza Chopinowskim, którego w naszym kraju właściwie nie da się nie obserwować, choćby kątem oka), więc przed odsłuchem o pianiście nie wiedziałem właściwie nic. A okazuje się, że już w 2015 roku niejakie zamieszanie wywołał - na tzw. "Czajkowskim":
https://www.spectator.co.uk/article/he-wuz-robbed-

Kariera w filharmonicznym świecie w dzisiejszych czasach właściwie niespotykana - niemalże samouk, o samodzielnie wypracowanej technice gry (ponoć mocno odbiegającej od kanonu i prawideł konserwatoryjnych), wspomniany konkurs był pierwszym, w jakim wziął udział, a w jego finale pierwszy raz w życiu wystąpił z orkiestrą.

Jego gra przykuwa uwagę (przynajmniej moją) od pierwszych dźwięków - oszczędna, ale prowadzona wyjątkowo świadomie i z nadzwyczajnym poziomem koncentracji. Daje to efekt niewiarygodnej (!) wręcz ciągłości narracji - każda nuta pozostaje w ściśle zamierzonym przez pianistę związku z wszystkimi "sąsiednimi" (poprzedzającymi, następującymi, i współbrzmiącymi w akordzie).
Żadnych popisów, żadnego epatowania wirtuozerią (to nie jest album dla miłośników mocnych wrażeń, apeluje raczej do intelektu) - mimo to słucha się z zapartym tchem. Przejrzystość i czytelność nieodległa od Polliniego czy Marca-Andre Hamelina (choć to oczywiście nie ten poziom techniki), a jasność wizji i jej wybitnie indywidualny charakter mogą się kojarzyć np. ze sztuką Piotra Anderszewskiego.

Something special - piękny trop!
.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Okechukwu
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 3550

PostWysłany: 24.01.2021, 21:53    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Zgadzam się - Debargue to świetny pianista. Z tym, że samouk to chyba złe słowo, bo kształcił się dość gruntownie, aczkolwiek jak na klasycznego wirtuoza w spoób dość niezwykły - zaczął późno, bo dopiero od 11 roku życia, ale jeszcze dziwniejsze jest, że miał czteroletnią przerwę w formalnej edukacji i wrócił do niej dopiero jako 19 latek! To faktycznie ewenement na tym poziomie. Mimo to technikę ma niesamowitą - wystarczy posłuchać tej improwizacji

https://www.youtube.com/watch?v=qhRL6SBHMsQ
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Muzyka Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 10, 11, 12
Strona 12 z 12

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group