Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

[NKR] Włochy
Idź do strony 1, 2, 3 ... 14, 15, 16  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Muzyka
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Windmill
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 3927
Skąd: Świętochłowice

PostWysłany: 11.04.2007, 17:13    Temat postu: [NKR] Włochy Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

De De Lind: Io non so da dove vengo e non so dove mai andrò, uomo è il nome che mi han dato (1973)


1. Fuga e morte [7:20]
2. Indietro nel tempo [4:17]
3. Paura del niente [7:46]
4. Smarrimento [7:59]
5. Cimitero di guerra [5:19]
6. Voglia di rivivere [3:35]
7. E poi [2:03]

skład:
Vito Paradiso - śpiew, gitara akustyczna
Gilberto Trama - flet, sax, klawisze
Matteo Vitolli - gitara, instr. perkusyjne, fortepian, flet
Eddy Lorigiola - gitara basowa
Ricky Rebajoli - perkusja, instr. perkusyjne

Zespół De De Lind został założony w 1969 roku w Mediolanie. Nazwa grupy wzięła się ze stron Palyboya, gdzie w latach sześćdziesiątych pojawiała się modelka o tym pseudonimie. Do roku 1971 grupa wydała zaledwie 3 single:

Anche se sei qui/ Come si fa? (Windsor, 1969)
Mille anni/ Ti devo lasciare (Mercury, 1970)

Signore dove vai/ Torneremo ancora (Mercury, 1971)

Muzyka zawarta na singlach to ponoć włoski beat na dwóch pierwszych oraz rock na trzecim. Single nie zapowiadały zatem pod względem muzycznym zawartości jedynego albumu zespołu.
Słuchając otwierających płytę 4 minut muzyki pomyslałem sobie, że skoro istnieje coś takiego jak prog metal, to zapewne De De Lind są przedstawicielami prog hard rocka... Jednak w połowie "Fuga śmierci" traci impet i miejsce gitar elektrycznych zajmuje gitara akustyczna oraz flet. I tak juz jest na całym albumie: cięższe brzmienie gitary przechodzi w solo saksofonu ("Indietro nel tempo"), zaś gitara akustyczna w następnej kompozycji ustępuje elektrycznej, flet brzmi nieco jak w Jethro Tull, lecz przmienie całości jest zupełnie inne. "Paura del niente" kończy coda, która nawiązuje do renesansowego tańca. Podobnie partia wokalna kojarzy mi sie równocześnie z muzyką dawną i z szantami... "Cimitero di guerra" zaczyna się i kończy budzącymi niepokój marszowymi kotłami, ale środek kompozycji to łagaodna partia wokalna Paradiso. "Voglia di rivivere" to niemal klasyczna ballada z melancholijnym fletem i delikatnym śpiewem, jednak ostatnia minuta tej "ballady" to... wesoła gitara elektryczna! Nawet w ostatniej najkrótszej kompozycji znalazło się miejsce na hard rockową przygrywkę, która przechodzi w spokojne trio (wokal, gitara akustyczna i fotrepian), bay za chwile już powrócił temat początkowy wzbogacony o dźwięki fletu, by zakończyć samiuteńką gitara akustyczną. wszystko to mieści się w zaledwie dwóch minutach, jednak owa zmienność tempa, iinstrumentarium oraz nastroju jest cechą charakterystyczną całego albumu.
Nie mam pojęcia, dlaczego zespół rozpadł się po wydaniu tak świetnej płyty... Ale to także jest przeciez charakterystyczne dla wielu zespołów z tamtych wyśmienitych lat: owa tajemnica...

(21.I.2007)
_________________
"Z układnością mi nie do twarzy. (...) Zresztą nie lubię zachowywać się układnie; nudzi mnie to."
Robert Walser "Małe poematy" [1914]

http://riversidebluesnr2.blogspot.com/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Bernard
maxi-singel analogowy


Dołączył: 03 Maj 2007
Posty: 631
Skąd: Kujawy

PostWysłany: 29.06.2007, 21:30    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Ponieważ nie chciałbym wieść dysputy o włoskim rocku w dziale poświęconym ELP "przywracam do życia" wątek poświęcony temu właśnie tematowi. Może nie będę wypowiadał się o wyższości włoskiego rocka nad angielskim, ale na pewno nie zgodzę się z opinią, że makarony grały nudną muzykę. Nic bardziej błędnego. Mam na półkach sporo płyt z włoskim rockiem. Nie pora je teraz wymieniać, ale mówienie o poniższych płytach, że są nudne jest chyba jednak nadużyciem (oczywiście każdy może mieć własne zdanie):
Museo Rosenbach - Zarathustra - pełne, gęste brzmienie - rewelacja
Alphataurus - same - płyta bez słabego miejsca. Absolutna czołówka gatunku
New Trolls - Concerto Grosso (uczciwie przyznam, że dodane na CD bonusy są trochę w duchu San Remo, ale reszta jest rewelacyjna)
Area - większość ich płyt na pewno nie pozwoli zasnąć
The Trip - Caronte - jazda na najwyższym poziomie
Napoli Centrale - same (i inne) - gęste, lekko jazzujące granie
Można jeszcze wiele płyt wymieniać...

Zachęcam miłośników włoskiego rocka do pisania o swoich ulubionych zespołach.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Okechukwu
digipack


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 2844

PostWysłany: 29.06.2007, 22:18    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Area jest absolutnie genialna- jeden z najoryginalniejszych i najbardziej kreatywnych zespołów wszystkich czasów. Muzyka grecka, arabska, free jazz, jazz rock, awangarda- wszystko jest w ich muzyce. Grają w niesamowitych podziałach rytmicznych na 32 niekiedy- ludzkie ucho nie jest w stanie wyłapać jakie to jest metrum...

Museo i Alphataurus świetne- Napoli również.

Natomiast nie zgadzam się co do Caronte- są tam dwa rewelacyjne utwory- Oda ku czci Hendrixa i tytułowy- razem 10 min wybitnej muzyki. Reszta to bardzo przeciętny materiał.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Windmill
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 3927
Skąd: Świętochłowice

PostWysłany: 29.06.2007, 22:39    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Bernard napisał:
Zachęcam miłośników włoskiego rocka do pisania o swoich ulubionych zespołach.


Konto największego miłośnika włoskiego progresu właśnie niedawno zostało wykasowane... szkoda, wielka szkoda... Sad
_________________
"Z układnością mi nie do twarzy. (...) Zresztą nie lubię zachowywać się układnie; nudzi mnie to."
Robert Walser "Małe poematy" [1914]

http://riversidebluesnr2.blogspot.com/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 11297
Skąd: Wa-wa

PostWysłany: 29.06.2007, 23:17    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

A złota trójca Banco - PFM - Le Orme to przepraszam co, złe zespoły? Pierwsze płyty Banco i PFM to absolutna klasyka gatunku. A i "Felona & Sorona" Le Orme takoż znakomite.
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Okechukwu
digipack


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 2844

PostWysłany: 29.06.2007, 23:55    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Wszystkie płyty Banco włącznie z wydaną w 78 roku di Terra stoją na nieprawdopodobnie wysokim poziomie. Nawet Canto Primavera z 79 jest jeszcze całkiem, całkiem-mniej progresywna, a bardziej folkowo-popowo- jazzowa, ale melodyka nadal przepiękna. Natomiast od płyty Capolinea, na której umieścili zbrodniczo wynaturzone- dyskotekowo-funkowe wersje swoich starych utworów, zaczęły dziać się rzeczy straszne. Jestem wielkim fanem Banco- więc chciało mi się płakać - gdy słuchałem ich płyt z początku lat 80- tandetne, szmirowate italo disco, nic więcej...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Okechukwu
digipack


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 2844

PostWysłany: 30.06.2007, 00:08    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Natomiast, żeby nie było za słodziutko to podam też przykłady słabowitych włoskich grup: Panna Fredda, Il Paese Dei Balocchi, Capsicium Red...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Bart
epka analogowa


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 894
Skąd: CT

PostWysłany: 30.06.2007, 02:56    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Nie chce mi sie pisac od poczatku, wiec kopiuje swoj wpis ze starego forum:

Cytat:
Jak dla mnie podstawa to wielka trójka:

Banco MS, Premiata FM i Le Orme, których mam większość.


Poza tym - pierwsza liga:

Il Balletto di Bronzo (Sirio 2222, Ys, Il Rei Del Castello, Trys)
Celeste (I Suoni In Una Sfera, Principe di un Giorno, Second Plus)
I Giganti (Terra In Bocca)
Ibis (Canti d'innocenza, Canti d'esperienza..., Sun Supreme)
Museo Rosenbach (Zarathustra, Rare and Unreleased)
Murple (Io Sono Murple)
New Trolls (wszystko do końca lat 70-tych)
NT Atomic System (NT Atomic System, Tempi Dispari)
Osanna (L'uomo, Palepoli, Landscape Of Life, Suddance)
Reale Academia di Musica (Reale Accademia Di Musica, Adriano Monteduro) - mój cichy faworyt


Zdumiewające jak wiele dobrych kapel trzymało równy, wysoki poziom:

Alusa Fallax (Intorno Alla Mia Cattiva Educazione)
Analogy (Analogy, The Suite)
Biglietto Per L'Inferno (Il Tempo Della Semina, Biglietto Per L'Inferno)
Blocco Mentale (PiOA lub POA, jak różnie piszą)
Buon Vecchio Charlie (Buon Vecchio Charlie)
Campo Di Marte (Campo Di Marte)
Capsicum Red (Appunti Per Un Idea Fissa)
Cervelo (Melos)
Cherry Five (Cherry Five)
I Cocai (Piccolo Grande Vecchio Fiume)
Corte Dei Miracoli (Dimenzione Onirica, Corte Dei Miracoli)
Edgar Alan Poe (Generazioni (Storia di Sempre))
Eneide (Uomini Umili Popoli Liberi)
J.E.T. (Fede, Speranza, Carità)
Jumbo (Jumbo, DNA)
Latte E Miele (Passio Secundum Mattheum)
Locande Delle Fate (Forse Le Lucciole Non Si Amano Più)
Metamorfosi (Inferno)
Il Paese dei Balocchi (Il Paese dei Balocchi)
Quella Vecchia Locanda (Quella Vecchia Locanda, Il Tempo Della Gioia)
Raccomandata Ricevuta Ritorno (Per... Un Mondo Di Cristallo)
Il Rovesco Della Medaglia (Contaminazione)
Triade (La Storia di Sabazio)
Il Vovo (Il Vovo, Essere O Non Essere?)

Więcej grzechów nie pamiętam Smile Baaardzo lubię włoski progres z lat 70-tych.


To bylo pisane poltora roku temu i musze przyznac, ze od tego czasu poznalem mnostwo nowych -lepszych lub gorszych- makaroniarzy (m.in. Gramigna, Area, Formula3, Gruppo2001, De De Lind, Acqua Fragile, Dalton, Antonius Rex, Jacula, Arti e Mestieri, Delirium).

Oprocz wielkiej trojki ciagle wracam czesto do plyt zespolow Osanna i Reale Academia di Musica.
Makaron nie psuje sie po wielu latach: z "nowszych starszych" rzeczy polecam Mauro Pagani e PFM - Piazza del Campo (2004), PFM - Ulisse (1997) i Dracula (2005), Le Orme - L'infinito (2004). Wciaz smakuje Smile
_________________
Beatus vir qui suffert temptationem quia cum probatus fuerit accipiet coronam vitae.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 11297
Skąd: Wa-wa

PostWysłany: 30.06.2007, 10:37    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Zapomnieliście o Goblinie! Ich muzyka do horrorów Dario Argento to majstersztyki są!
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Bart
epka analogowa


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 894
Skąd: CT

PostWysłany: 30.06.2007, 18:23    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Tarkus napisał:
Zapomnieliście o Goblinie! Ich muzyka do horrorów Dario Argento to majstersztyki są!

Nie zapomnialem Smile Nie mozna znac wszystkiego Embarassed
Ale dzieki za info: "sie poszuka, sie poslucha". Czy jest to cos w rodzaju Antoniusa Rexa i Jaculi?
_________________
Beatus vir qui suffert temptationem quia cum probatus fuerit accipiet coronam vitae.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Okechukwu
digipack


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 2844

PostWysłany: 30.06.2007, 20:48    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Zachodzi pewne pokrewieństw, gdyż Goblin komponował muzykę do horrorów Argentiego, więc musiał stawiać na mroczny klimat. Ale Goblin w przeciweństwie do Jaculi jest czysto instrumentalny, z dużymi ciągątami do jazz rocka.

Bardzo lubię "Tardo Pede... " Jaculi- natomiast nie przepadam za Antonius Rex - to trochę jakby popłuczyny po Jaculi, albo próba zaadoptowanie jej stylu do wymagań popu końca lat 70...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Bart
epka analogowa


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 894
Skąd: CT

PostWysłany: 30.06.2007, 22:38    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

A ja lubie Antoniusa, np. Zore. W koncu i za Jacule i Antoniusa Rexa odpowiada ten sam czlowiek- Antonio Bartoccetti (pseudo Antonius Rex). Na Zorze Antoniusa znalazly sie zreszta utwory z Tardo Pede Jaculi. Ale zgadzam sie w jednym: Jacula (debiut!) byla najlepsza.

Dla ciekawych, jak obecnie wyglada i brzmi Antonius Rex (podawalem ten link kiedys na starym forum): Perpetual Adoration ze Switch on Dark (2006):
http://www.youtube.com/watch?v=DxmEH54ASKk
_________________
Beatus vir qui suffert temptationem quia cum probatus fuerit accipiet coronam vitae.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 11297
Skąd: Wa-wa

PostWysłany: 30.06.2007, 22:53    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Bart napisał:
Tarkus napisał:
Zapomnieliście o Goblinie! Ich muzyka do horrorów Dario Argento to majstersztyki są!

Nie zapomnialem Smile Nie mozna znac wszystkiego Embarassed
Ale dzieki za info: "sie poszuka, sie poslucha". Czy jest to cos w rodzaju Antoniusa Rexa i Jaculi?

Na Zachodzie opisują to jako "keyboard driven dark progressive" Smile Sięgnij na początek po "Suspirię", "Profondo Rosso", "Tenebre" i "Buio Omega". Niesamowity klimat i to zupełnie w oderwaniu od filmów (które też polecam, swoją drogą Smile ).
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Okechukwu
digipack


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 2844

PostWysłany: 01.07.2007, 12:25    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Tak, Zora jest stosunkowo najlepsza, ale po pierwsze zawiera dwa utwory z "Tardo Perde...", po drugie nie ma tam kościelnych organów- czyli instrumentu, na którym Jacula zbudowała całe swoje brzmienie, po trzecie- pojawiają sie niemal dyskotekowe rytmy.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Okechukwu
digipack


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 2844

PostWysłany: 01.07.2007, 13:20    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Mój Top 20 włoskiej progresji wygląda tak:


1
Banco Del Mutuo Soccorso
Darwin! (1972)
2
Metamorfosi
Inferno (1973)
3
Il Balletto Di Bronzo
Ys (1972)
4
Biglietto Per L'inferno
Biglietto per l'inferno (1974)
5
Museo Rosenbach
Zarathustra (1990)
6
Area
Arbeit Macht Frei (1973)
7
Locanda Delle Fate
Forse le lucciole non si amano più (1977)
8
Quella Vecchia Locanda
Il Tempo Della Gioia (1974)
9
Opus Avantra
Opus Avantra - Donella Del Monaco [aka Introspezione] (1974)
10
PFM
Storia di un Minuto (1972)
11
Banco Del Mutuo Soccorso
Banco del Mutuo Soccorso (1972)
12
Delirium
III - Viaggio negli Arcipelaghi del Tempo (1974)
13
Le Orme
Uomo di Pezza (1972)
14
Pierrot Lunaire
Gudrun (1976)
15
Procession
Frontiera (1972)
16
Banco Del Mutuo Soccorso
Io sono nato libero (1973)
17
Arti & Mestieri
Tilt (1974)
18
Osanna
Palepoli (1973)
19
Semiramis
Dedicato a Frazz (1973)
20
Murple
Io Sono Murple (1973)
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Muzyka Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3 ... 14, 15, 16  Następny
Strona 1 z 16

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group