Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Caravan
Idź do strony Poprzedni  1, 2
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Wykonawcy
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 11239
Skąd: Wa-wa

PostWysłany: 30.12.2013, 23:36    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Aczkolwiek każdemu życzyłbym takich piosenek, jakie mieli w dorobku Caravan. Każdemu.
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
greg66
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 31 Sie 2008
Posty: 3541
Skąd: Opole

PostWysłany: 29.11.2017, 17:37    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

CARAVAN - Caravan /1968/



Dlaczego kocham ten album?
No cóż, po prostu muzycy grupy mają niesamowitą zdolność pisania krótkich, bardzo nostalgicznych piosenek, maja zdolność łączenia najbardziej odlotowych dźwięków w psychodeliczną podróż. A gdzie ona Cię zaprowadzi? Nie wiem.
Przede wszystkim Panowie Sinclair, Hastings i reszta ekipy zawierają w swojej muzyce magię najbardziej hipnotycznych zmian akordów oraz metrum, które mogą równać się z Brianem Wilsonem czy Rayem Daviesem. W ich utworach pojawiają się krótkie fragmenty, zagrywki i motywy, które scalone w jedność tworzą znakomite kawałki. I ta nieziemska atmosfera przenika wszystkie te piosenki.

więcej na blogu.
_________________
joe's garage
http://musicpsychedelic.blogspot.com
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
MirekK
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 02 Mar 2008
Posty: 5622
Skąd: Nowy Jork

PostWysłany: 21.11.2019, 15:01    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

bananamoon napisał:
A wracając do koncertów - jak oceniasz wspomniany występ Caravan? - z jakim materiałem, w jakim składzie dane Ci było ich posłuchać?


Na festiwali NEARFest (2002) grali w identycznym składzie jak na płycie "The Battle of Hastings" z 1995 plus dodatkowych dwóch muzyków, którzy dołączyli do zespołu w 1996.

Pye Hastings - gitara, śpiew
Geoff Richardson - altówka, flet
Dave Sinclair - klawisze
Jim Leverton – gitara basowa, śpiew
Richard Coughlan – perkusja
oraz
Simon Bentall - instrumenty perkusyjne
Doug Boyle - gitara

Materiał jaki zagrali nie był zły, ale jak na mój gust za dużo piosenek z "Battle of Hastings". Mogliby np. zagrać coś z debiutu, tak ładnie opisanego przez grega66 powyżej. Smile
Ale jak zaczęli grać "9 Feet Underground" to zakręciła mi się łezka w oku. Wink
A tak wyglądała setlista.
1. All the Way (With John Wayne's Single Handed Liberation of Paris) (Blind Dog at St. Dunstans)
2. A Very Smelly Grubby Little Oik (Blind Dog at St. Dunstans )
3. Liar (The Battle of Hastings)
4. The Dog, the Dog, He's at It Again (For Girls Who Grow Plump In The Night)
5. Nine Feet Underground (In the Land of Grey and Pink)
6. Travelling Ways (The Battle of Hastings)
7. Caravan Medley
8. Nightmare (Better by far)
9. I Know Why You're Laughing (The Battle of Hastings)
10. For Richard (If I could do it...)
11. If I Could Do It All Over Again, I'd Do It All Over You

Koncert ten ukazał się na DVD po tytułem "A Night's Tale".
Caravan DVD

Fragmenty z koncertu
_________________
"Życie bez muzyki jest błędem." - F. Nietzsche
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Crazy
singel kompaktowy


Dołączył: 19 Sie 2019
Posty: 437

PostWysłany: 16.12.2019, 01:04    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

gharvelt napisał:
No to wspaniałe odkrycia przed Tobą, skoro nie słuchałeś żadnej z płyt Caravan.

Czas więc podzielić się pierwszymi wrażeniami.

Posłuchałem sobie trzech płyt - debiutu, Grey and Pink oraz Girls Who Grow Plump. Każdej po kilka razy, bo tak po razie to ja niewiele umiem powiedzieć.

Ogólna uwaga jest taka, że łączą mi się w tej muzyce dwie tendencje: piosenkowa i, powiedzmy, progresywna. Obie mi się podobają, lecz żadna nie wzbudziła entuzjazmu.

Zacznę od piosenek. To są bardzo fajne piosenki, z dużym wyczuciem melodii, ładnie opracowane. Ale jakoś nie słyszę w nich niczego szczególnego. To jest styl i niby kierunek myślenia o piosence ten, co u Syda Barretta, ale daleko od jego geniuszu. Powiedziałbym, że jest to generalnie muzyka bardzo estetyczna pod każdym względem. Wokalista (dwóch wokalistów?), sam w sobie może nieszczególny, ale bardzo udatnie prowadzi te melodie, czasem solo, czasem w harmonii; do tego ładne aranżacje, czasem interesujące eksperymenty z rytmem, ale bez większych szaleństw, sporo różnych smaczków brzmieniowych, a to flecik, a to elektronika jakaś. Nooo... ale jak dla mnie za mało w tym emocji, trzewi. Ta muzyka jest momentami za bardzo wykoncypowana, momentami za bardzo ostrożna. jakby skrojona na miarę i owszem, bardzo elegancka. Ale co ona wyraża? Czy przekazuje mi jakąś prawdę? Nic takiego póki co nie znalazłem.

Podobnie jest z komponentem progresywnym. On jest taki raczej delikatny, lekki i fajnie, bo bez zadęcia i pretensji "uwaga, tworzymy arcydzieło". Ale też bez błysku, żeby do tego arcydzieła się faktycznie zbliżyć.

Ogólnie wszystkie trzy płyty zrobiły na mnie dobre wrażenie, najmniej się coś mogłem wgryźć w te Plump Girlsy, natomiast debiut jak najbardziej - kilka świetnych piosenek mocno psychodelicznych na czele z Ride i Cecil Rons, te mi się w ogóle najbardziej podobały ze wszystkiego, a zwyciężczyni strzelanki, czyli In the Land of Grey and Pink - najbardziej tak, jak napisałem powyżej: bardzo pozytywne wrażenia, ale nie jestem pewien, czy coś mi z tego zostanie na dłużej. Najfajniejsze utwory: tytułowy oraz Golf Girl. Natomiast suita ze strony B taka, ja wiem, słuchałem jej nawet z godzinę temu i nic już nie pamiętam oprócz tego, że przyjemnie się słuchało.

Czy będę drążył dalej? Nie wiem. Teraz chyba nie. Nie spodziewam się, żeby coś mnie nagle zachwyciło, skoro dotychczas przesłuchanym się nie udało. Może raczej potrzeba jakiegoś innego czasu, gdy ta muzyka głębiej się wstrzeli we mnie.
_________________
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Artur.O
szpula


Dołączył: 11 Sie 2019
Posty: 77
Skąd: Szczecin

PostWysłany: 16.12.2019, 23:45    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Zasadniczo, to mam dość podobne wrażenia. Wink Jest to muzyka całkowicie bezpretensjonalna, gdzie jest trochę jazzowo, trochę piosenkowo, wszystko ładnie i zagrane tak wyszukanie, jak się da. Jednak po wielu przesłuchaniach zaczynały mi się te płyty podobać coraz bardziej, zwłaszcza If I Could Do It All Over Again, I'd Do It All Over You. Jednak bliższe mi są klimaty z debiutu; jest to takie gitarowe, piosenkowe granie z życiem, ale z - znowu użyję tego słowa - bardzo ładnym płaszczykiem psychodelii.

@Crazy: to co teraz, Gentle Giant? Razz
_________________
https://rateyourmusic.com/~Szysza32
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Crazy
singel kompaktowy


Dołączył: 19 Sie 2019
Posty: 437

PostWysłany: 17.12.2019, 07:22    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Generalnie tak! ale biorąc pod uwagę inwazję plebiscytów, będzie spora konkurencja Wink
_________________
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Wykonawcy Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2
Strona 2 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group