Muzyczne Dinozaury Forum Index Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SearchSearch   MemberlistMemberlist   UsergroupsUsergroups   RegisterRegister 
 ProfileProfile   Log in to check your private messagesLog in to check your private messages   Log inLog in 

Psychodelia
Goto page Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
 
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Muzyka
View previous topic :: View next topic  
Author Message
Windmill
japońska edycja z bonusami


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 3707
Location: Świętochłowice

PostPosted: 26.11.2007, 13:14    Post subject: Quote selected Reply with quote

Windmill wrote:
Larry Brown postanowił popastwić się nad gitarą


Ups... Oczywiście chciałem napisać Randy Holden, a nie Larry Brown Embarassed
_________________
"Z układnością mi nie do twarzy. (...) Zresztą nie lubię zachowywać się układnie; nudzi mnie to."
Robert Walser "Małe poematy" [1914]

http://riversidebluesnr2.blogspot.com/
Back to top
View user's profile Send private message Send e-mail Visit poster's website
greg66
japońska edycja z bonusami


Joined: 31 Aug 2008
Posts: 3097
Location: Opole

PostPosted: 12.09.2008, 21:00    Post subject: Quote selected Reply with quote

takie sobie refleksje..
Na przelomie lat 50/60 w USA doszlo do rozkwitu ilosciowego szkolnictwa wyzszego,zaczał sie kszatlowac intelektualny ruch Nowej Lewicy podwazajacy spoleczno-polityczny system USA.Wzrósł radykalizm murzyński.W tym czasie na arenę wkroczyło setki zespolow,piesniarzy o slawie czest lokalnej,ktora gwaltownie niczym ogien przeniosla sie na sasiednie stanyi dalej,dalej az do Europy.Muzyka jak zawsze jest najlatwiejsza do zdobycia bronia ludzi mlodych,pokrzywdzonych,zbuntowanych.
Oto grupa która wpisała się na stałe do tego nurtu i bez której nie byłoby amerykańskiej psychodelii.Pokazała to co najlepsze w tej muzyce.
W studio było to łączenie różnych nurtów muzycznych /blues,rock,folk,awangarda/ a na koncertach było to bardzo roizmprowizowane granie i radośc z tworzenia muzyki.
Obserwując ewolucje Ich muzyki mozna odczuć emocje które towarzyszyły rewolcie w San Francisco,kiedy zespół się rodził i kiedy w wiecznej trasie koncertowej te emocje ulegały utrwaleniu przy jednoczesnej przemianie otoczenia.W jakiś sposób Muzycy Ci ucieleśniali hippisowski ideały luznego żywota,swobodnego podejścia do percepcji otaczającego Nas świata.
Trzymali się razem ponad trzydzieści lat.W ciagu tych lat paru z Nich odeszło ale pozostali nadal tworzyli Muzykę i nawet w latach 90-tych miała ona bardzo dużo z klimatów psychedelic.

no cóż historia zespołu skończyła sie 9 sierpnia 1995 kiedy zmarł główny gitarzysta i autor Muzyki i bez którego GRATEFUL DEAD już nigdy nie będzie tym zespołem jakim był przez ponad trzydzieści lat.

szkoda ,wielka szkoda,że Ron,Keith,Brent i Jerry grają juz komuś innemu gdzieś tam w przestworzach ......
Dla Nas po raz kolejny możemy włączyć sobie świetny Dark Star z płyty Live Dead i spróbowac odleciec równie daleko,daleko aż na koniec świata i jeszcze dalej....
_________________
joe's garage
http://musicpsychedelic.blogspot.com
Back to top
View user's profile Send private message Visit poster's website
B.J.
box


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 7710

PostPosted: 27.05.2009, 08:33    Post subject: Quote selected Reply with quote

greg66 wrote:
(...) W tym czasie na arenę wkroczyło setki zespolow,piesniarzy o slawie czesto lokalnej....(...)


Ah Feel Like Ahcid! - 24 American Psychedelic Artefacts From The EMI Vaults



Jednopłytowe wydawnictwo cd (dysk wypełniony do oporu), zawierające różniste nagrania amerykańskich wykonawców z lat 1966-1969. Daje ogólne pojęcie o zróżnicowaniu tamtejszej sceny psychedelicznej. Kilka ciekawostek, kilka rarytasów po raz pierwszy na cd. Warto posłuchać, aczkolwiek nie jest to jakaś specjalna rewelacja (choć miłośnikom piosenkowej psychedelii może przypaść do gustu).

Wykonawcy/utwory:
1 The Balloon Farm - Question of Temperature
2 The Third Bardo - I'm Five Years Ahead of My Time
3 Book of Changes - I Stole the Goodyear Blimp
4 First Crow to the Moon - Sun Lights Up the Shadows of Your Mind
5 S.R.C. - Up All Night
6 Morning Dew - Crusader's Smile
7 The Fallen Angels - Your Mother's Homesick Too
8 The Human Beinz - April 15th
9 Kim Fowley - Bubble Gum
10 T.I.M.E. - Tripping Into Sunshine
11 The Steve Miller Band - The Beauty of Time is That It's Snowing (Psychedelic B.B.)
12 The Beach Boys - Never Learn Not to Love
13 Chris & Craig - Isha
14 The Raik's Progress - Sewer Rat Love Chant
15 Mother Tuckers Yellow Duck - One Ring Jane
16 Mad River - Wind Chimes
17 Gandalf - Can You Travel in the Dark Alone
18 Hour Glass - Bells
19 Food - Forever is a Dream
20 David Axelrod - Urizen
21 The Common People - Soon There'll Be Thunder
22 Fargo - Sunny Day Blue
23 Quicksilver Messenger Service - Bears
24 Captain Beefheart & The Magic Band - Ah Feel Like Ahcid
_________________
Teraz poznaję po części,
wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.
Back to top
View user's profile Send private message
Janek
kaseta "żelazówka"


Joined: 14 Apr 2007
Posts: 124
Location: K-ów

PostPosted: 27.05.2009, 12:01    Post subject: Quote selected Reply with quote

taka ciekawostka:

The Gods
To Samuel a Son
1969


Tracklisting:
01.Towards The Skies
02.Candles Getting Shorter
03.You're My Life
04.Looking Glass
05.Misleading Colours
06.Radio Show
07.Plastic Horizon
08.Farthing Man
09.I Never Know
10.Time And Eternity
11.Baby's Rich [Bonus - Single]
12.Somewhere In The Street [Bonus - Single]
13.Hey Bulldog [Bonus - Single]
14.Real Love Guaranteed [Bonus - Single]

The Gods:
* John Glascock (bass) (później w Toe Fat, Chicken Shack, Carmen, Jethro Tull)
* Brian Glascock (drums) (później w The Motels, the Bee Gees)
* Mick Taylor (guitar) (później w John Mayall's Bluesbreakers, the Rolling Stones)
* Ken Hensley (organ and vocals, occasional guitar) (później w Uriah Heep)
* Joe Konas (guitar/vocals)
* Lee Kerslake (drums) (później w Uriah Heep)
* Paul Newton (bass) (później w Uriah Heep)
* Greg Lake (bass) (później w King Crimson, Emerson, Lake and Palmer)
* Cliff Bennett (vocals)
Back to top
View user's profile Send private message
Indi
epka analogowa


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 944
Location: Sosnowiec

PostPosted: 27.05.2009, 12:25    Post subject: Quote selected Reply with quote

Ok, znamy już okładkę, tracklistę i skład. A jaka jest muzyka? Lubię psychodelię, ale nie znam tej płyty. Warto się nią zainteresować? Z czym mógłbyś porównać ich muzykę? Chicken Shack, Bee Gees i King Crimson to dość odległe tereny muzyczne...
_________________
GAD Records | Kultowe Nagrania
Back to top
View user's profile Send private message Visit poster's website
Janek
kaseta "żelazówka"


Joined: 14 Apr 2007
Posts: 124
Location: K-ów

PostPosted: 27.05.2009, 12:28    Post subject: Quote selected Reply with quote

Indi wrote:
Ok, znamy już okładkę, tracklistę i skład. A jaka jest muzyka? Lubię psychodelię, ale nie znam tej płyty. Warto się nią zainteresować? Z czym mógłbyś porównać ich muzykę? Chicken Shack, Bee Gees i King Crimson to dość odległe tereny muzyczne...


to było tak na szybko, wieczorem coś napiszę teraz czasu nie mam bo muszę wyjść...
Back to top
View user's profile Send private message
Andy
japońska edycja z bonusami


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 3813
Location: NJ

PostPosted: 27.05.2009, 15:49    Post subject: Quote selected Reply with quote

Indi, tutaj masz wiecej info o The Goods i ich plytach:

http://www.progarchives.com/artist.asp?id=2415

pozd
a
_________________
Never Turn Your Back On A Friend
Back to top
View user's profile Send private message Send e-mail
Indi
epka analogowa


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 944
Location: Sosnowiec

PostPosted: 27.05.2009, 16:10    Post subject: Quote selected Reply with quote

Dzięki, Andy Smile Mimo wszystko dalej liczę na kilka obiecanych słów od Janka.
_________________
GAD Records | Kultowe Nagrania
Back to top
View user's profile Send private message Visit poster's website
Janek
kaseta "żelazówka"


Joined: 14 Apr 2007
Posts: 124
Location: K-ów

PostPosted: 27.05.2009, 23:24    Post subject: Quote selected Reply with quote

c.d. The Gods...

Większość materiału The Gods to jest typowy pop/rock późnych lat 60, reprezentowany szczególnie przez takie utwory jak "Radio Show" albo "Yes I Cry". Można też odnaleźć w ich muzyce ślady takiego rodzaju grania jaki reprezentował zespół Vanilla Fudge, przekładowy utwór to"Maria". Jednak na kilku utworach takich jak np. "Candlelight" albo "Real Love Guaranteed" ślady ciężkiego grania którego brzmienie można się doszukać później w Uriah Heep.

tłum. moje

ode mnie: jest lekko, przyjemnie, jednak czasem z pazurem. można się rozmarzyć przy tej muzyce jak i posmakować pięknych dźwięków gitary. dla mnie ciekawostką jest to jak chłopaki grali przed najważniejszymi swoimi kapelami, jak się potem rozwinęli i w którym kierunku poszli. jeżeli szukacie czegoś oryginalnego to nie ta płyta, ale jeśli lubicie ten klasyczny dźwięk lat 60 to nie zawiedziecie się. polecam fanom klasycznej lekko popowej psychodelii.
Back to top
View user's profile Send private message
esflores1
kaseta FeCr


Joined: 12 Jul 2009
Posts: 220

PostPosted: 08.09.2009, 19:08    Post subject: Quote selected Reply with quote

Z psychodelią a niektórzy mówią psychedelia jest ciężka sprawa. Ja mam osobiscie watpliwości co do tego czy to dźwiekowy odjazd, czy raczej psychiczny i podświadomy wpływ na słuchacza.
Nie wiem czemu ale nie mówicie nic o mainstream'ie czyli głównym nurcie.
Na are you experienced? leca dwa kawałki - tytułowy i Third Stone from the Sun - to psychodelia w czystym wydaniu. Seargant Pepper to psychodelia w innym wymiarze percepcyjnym - teksty i odważne experymenty z formą.
Dla mnie podział jest prosty
Ameryka - The Velvet Underground
Europa - The Pink Floyd
Te nazwy narzuciły innym ten gatunek, niemcy z kratrockiem wspaniale rozwineli koncept Pinka i w pierwszej połowie lat 70-tych idąc w strone experymentu doprowadzili do powstania nowej formy - Elektronicznego rocka. Oczywiscie to nazwa umowna ale wiadomo o co chodzi.Reszta poszła w stronę rocka progresywnego typu King Crimson.
Koncept Velvetu rozwinął fantastycznie David Bowie ze swoim Ziggy i Roxy music - obydwie firmy dały podstawy karykaturalnemu glamowi.
Uproszczona forma Velvetów czyli The Stooges i Mc5 dały podstawę do późniejszego punka.
Natomiast mam problem co sie stało w Ameryce z tym gatunkiem - owszem były jakies próby Iron Butterfly, czy Vanilla Fudge ale nie przetrwały.
Pomijam te mieszanki, które wyszły z bluesa, folku czy jazzu - ilość tych kapel mnie na razie przerasta zazwyczaj nagrały od jednej do kilku płyt i przepadły w niebycie i warto je wyciągać bo sa tam perełki. Niestety przyznaje bez bicia,że Grateful Dead i Jefferson Airplane znam słabo ale moze poznam jak starczy życia.
No mówi mówi sie o J.Joplin, The Doors czy Traffic ale dla mnie to osobne kategorie. Szczególnie doorsi - to poezja. Ciekawe co myślicie o takim myśleniu?
Back to top
View user's profile Send private message Visit poster's website
greg66
japońska edycja z bonusami


Joined: 31 Aug 2008
Posts: 3097
Location: Opole

PostPosted: 08.09.2009, 22:06    Post subject: Quote selected Reply with quote

Quote:
Pomijam te mieszanki, które wyszły z bluesa, folku czy jazzu


Dla mnie patrząc na rozwój muzyki, wyglada to trochę inaczej.Wraz z rozkwitem folk rocka jego głównego guru Boba Dylana punkt ciężkości w muzyce rozrywkowej przeniósł się na amerykańskie zachodnie wybrzeże.Rozwijający się ruch hippies znalazł w młodych muzykach głównych swoich rzeczników.Czyli to co niedawno było jeszcze folk rockiem teraz ewoluując przybrało nazwe acid rocka czy psychedelic music.Grupy kalifornijskie /więc główni twórcy tego nurtu/ zaczęły eksperymentować z efektami elektroakustycznymi wprowadzając elementy muzyki wschodniej /KALEIDOSCOPE/ ,z bluesem /JIMI HENDRIX/ ,jazzem tradycyjnym /THE CHARLATANS/,folkiem /THE BYRDS/ czy też łącząc te wszystkie rzeczy w jedność /GRATEFUL DEAD/.

A koncerty połączone były z projekcjami barwnych filmów i przeżroczy a także pulsującym ostrym światłem co służyło do wywoływania u słuchaczy stanów zbliżonych do halucynacji.
Stanowiło to jedność i dawało niezłe przeżycia Wink


esflores1 wrote:
Natomiast mam problem co sie stało w Ameryce z tym gatunkiem


Patrząc na muzykę GRATEFUL DEAD poszła ona w stronę improwizacji więc w ten sposób przekroczona została jedna z głównych linii oddzielających rock od jazzu.
_________________
joe's garage
http://musicpsychedelic.blogspot.com
Back to top
View user's profile Send private message Visit poster's website
esflores1
kaseta FeCr


Joined: 12 Jul 2009
Posts: 220

PostPosted: 08.09.2009, 23:18    Post subject: Quote selected Reply with quote

Mówiąc o Dylanie, kojarzy mi sie fakt "zdrady" gdy się zeelektryfikował - bodajże od Blonde on blonde. Ale Dylan nie pasuje mi do psychodelii to raczej wybitny poeta - kojarzysz jakąś psychodeliczną płyte Boba?
W zasadzie Twoje spojrzenie nie kłóci sie z moim.
Tyle,że Velvet Underground to zespół intelektualnych "mieszczuchów".( Lue Reed - poeta NY, Nico - Germany, John Cale - Anglia no i spajający całość Andy Warhol). Zaczynali bardzo wcześnie - mam ich jakąś płytę koncertową - raczej bootleg
The Velvet Underground & Nico - Live In Columbus 1966
Valleydalle Ballroom, Columbus, Ohio, November 4, 1966
zaczynaja od Melody Laughter, który dla mnie osobiście jest zaskakujący bo już w tym roku grali całkowity i dosłowny odlot psychodeliczny.
Problem polega właśnie na tym, czy kapela miała elementy psychodeliczne czy też skłonnosci do "odjazdów" a grała naprawde co innego.
Velvet z założenia byli eksperymentujący nikt przed nimi tak nie brzmiał (Cale był wyedukowany i znał muzyke współczesną)
Co do Grateful Dead - to zaintrygowałes mnie - mogłbyś podać jakies tytuły, gdzie zapędzaja sie tak daleko?
Back to top
View user's profile Send private message Visit poster's website
greg66
japońska edycja z bonusami


Joined: 31 Aug 2008
Posts: 3097
Location: Opole

PostPosted: 08.09.2009, 23:29    Post subject: Quote selected Reply with quote

Dla mnie Dylan psychodelizujący to :
Highway 61 Revisited,
Blonde On Blonde a takze single z tego okresu m.in.Can You Please Crawl Out Of Your Window.

Co do GD to na razie zajrzyj do wątku o Nich w wykonawcach potem temat troche rozwinę.
VU wg mnie są raczej obok głównego nurtu psychodelii.Chociaz chyba /z tego co pamiętam / na trzeciej płycie nagrali pare "ładnych ,onirycznych" piosenek w duchu flower power.
_________________
joe's garage
http://musicpsychedelic.blogspot.com
Back to top
View user's profile Send private message Visit poster's website
abraxas
epka kompaktowa


Joined: 16 Dec 2009
Posts: 1017
Location: Szczecin

PostPosted: 16.12.2009, 18:53    Post subject: Re: Psychodelia Quote selected Reply with quote

Windmill wrote:
Mnie zawsze psychodelia kojarzyła się z piosenką Beatlesów "Tomorrow Never Knows", bo na przykład takie piosenki jak "My Best Friend" albo "How Do You Feel" z niby podręcznikowego dla psychodelii albumu "Surrealistic Pillow" Jefferson Airplane dla mnie równie dobrze mógłby śpiewać Neil Diamond albo inny Frank Sinatra. I chyba także fripptronics są bardziej psychodeliczne od na przykład "Who Do You Love" Quicksilver Messenger Service, który jest raczej rhythm & bluesową suitą. Nie wiem, co to jest muzyka psychodeliczna, psychodelię znam jako zjawisko socjologiczne: styl życia, komuny, Ashbury Park, narkotyki, festiwale, wolna miłość itp. Nie lubię klasyfikować muzyki, uważam że muzyka na pewnym poziomie staje się na tyle złożona, że jej zwięzła definicja nie jest po prostu możliwa; możliwa za to jest definicja ogólna, dlatego lepiej byłoby mówić o muzyce hippisowskiej.

(6.II.2006)


Zgadzam się, "Surrealistic Pillow" trudno nazwać płytą psychodeliczną, bardziej na to miano zasługuje następny album Jefferson Airplane "After Bathing at Baxter's", ogólnie ten zespół grał raczej prostego rocka.

A propos psychodelii mam podobne stanowisko co umieszczone na stronce www.music.tet.pl/psychodelic , czyli krótkie, zwięzłe utwory pełne nierealnej atmosfery, zwolnionych vocali, bogato i egzotycznie zaaranżowanych, a długie, często improwizowane ew. awangardowe pozycje zaliczyłbym do acidrock, spacerock, progressive, avantgarde itp.
Back to top
View user's profile Send private message
greg66
japońska edycja z bonusami


Joined: 31 Aug 2008
Posts: 3097
Location: Opole

PostPosted: 03.04.2010, 19:43    Post subject: Quote selected Reply with quote

Dla mnie od tego nurtu zaczęła się Muzyka ale tych brzmień nie byłoby gdyby nie doszło do pewnych wydarzeń w USA.Poniewaz interesuje się tymi latami to może parę słów.

Prawie 50lat temu przez zachodnii świat przetoczyła się burza ,która nazwano kontestacją.Było to jedno z określeń tego ruchu /inne flower power,epoka Wodnika,kontrkultura/.
Kontestacja /A.Jawłowska/ - niezaleznie od tego czy prowadzi do naiwnego optymizmu wyrażającego nadzieję szybkiej zmiany, czy pogodzenia sie z perpektywą długiej ,ciężkiej drogi do "ziemi obiecanej" - jest zakwestionowaniem wszystkiego: kultury, polityki, organizacji społecznej, oczywistych form codziennej egzystencji, norm etycznych, wzorów i standardów zachowania.

W 1962r. w Port Huron ogłoszono deklarację SDS - Students for a Democratic Society. Była to radykalna organizacja studencka głosząca hasła "obalenia imperializmu amerykańskiego" , która odegrała wiodącą rolę jako lokomotywa ruchu kontestacji.
Głosna staje się działalność Civil Rights Movement /Ruch na rzecz Praw Obywatelskich/ wymierzona przeciw segregacji rasowej.
Odbywa sie pierwszy z serii wielkich marszy na Waszyngton /1963/ , ropoczynaja sie akcje typu "sit-in".

W 1964 r. Ameryka przystepuje do wojny w Wietnamie . Trwają marsze pokoju. Rośnie temperatura polityczna w uniwersyteckich campusach.
Postacia nr 1 radykalnego ruchu jest Tom Hayden - szef SDS /jego żoną potem została Jane Fonda /.

W 1965 r. radykalizuje sie ruch murzyński, istnieje juz Black Power , pastor M.L.King organizuje słynny marsz antyrasistowski w Alabamie.
W Los Angeles w czarnym getcie ginie 30 ludzi.
Trzech studentów spala sie zywcem /protest przeciwko wojnie w Wietnamie/ inni masowo i demonstracyjnie pala karty powołania do wojska.

Apogeum protestu i negacjiujawnia sie w 1967r. gdy ruch kontrkultury obejmuje juz całe Stany zjednoczone, wiele krajów Europy Zachodniej i Ameryki Łacińskiej.
Na terenie Boliwii ginie legendarny Ernesto "Che" Guevara i staje się bohaterem niemal wszystkich odłamów Ruchu.
W USA Muhammad Ali odmawia słuzby wojskowej i zostaje aresztowany.
W Newark w trakcie marszu pokoju policja zabija 26 osób ,1500 zostaje aresztowanych.
W Detroit w ciagu tygodnia ginie około 50ludzi ,2 tysiace raniono a 5 tysiecy aresztowano.

Nagonki, Lapanki, obławy, płonace dzielnice, wojsko na ulicach, dziesiatki zabitych i tysiace rannych poraziły konserwatywna Ameryke.
Kiedy wojna pomiedzy zdeterminowanymi mieszkańcami gett amerykańskich miast, a bezwglednymi stróżami porzadku osiagnęla swe apogeum do Haight Asbbury, dzielnicy San Francisco zjechały dziesiatki tysiecy młodych ludzi na słynne "Lato Miłości" - prowokujac strazników ładu i prawa zyciem w komunach, wolna miłoscia,LSD, marihuaną, wschodnimi religiami, publicznym paleniem kart powołania do wojska i nową muzyką , jakze odmienną od tej która królowała do tej pory na listach przebojów.

Nie sa to już ckliwe piosenki o naiwnej miłości typu "ja kocham ciebie a ty mnie".
Hymnem kontestującej młodzieży staje sie kompozycja S.Stillsa "For What It's Worth" otwierajaca pierwsza płyte zespołu Buffalo Springfield a mówiąca o hippisowskich rozruchach w czasie Sunset Trip.

Obok muzyki wiele działo sie tez w sztuce, literaturze, teatrze.

Może cos napiszecie o tych czasach .
_________________
joe's garage
http://musicpsychedelic.blogspot.com


Last edited by greg66 on 23.08.2012, 19:40; edited 1 time in total
Back to top
View user's profile Send private message Visit poster's website
Display posts from previous:   
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Muzyka All times are GMT + 2 Hours
Goto page Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
Page 3 of 6

 
Jump to:  
You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot vote in polls in this forum


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group