Muzyczne Dinozaury Forum Index Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SearchSearch   MemberlistMemberlist   UsergroupsUsergroups   RegisterRegister 
 ProfileProfile   Log in to check your private messagesLog in to check your private messages   Log inLog in 

Psychodelia
Goto page Previous  1, 2, 3, 4, 5
 
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Muzyka
View previous topic :: View next topic  
Author Message
Peter Hammill
album CD


Joined: 13 Nov 2007
Posts: 1630

PostPosted: 23.09.2011, 00:09    Post subject: Quote selected Reply with quote

Na Woodstock ich zaprosili (a może po prostu mieli dobrych menadżerów, to też przecież jest istotne, by widzieć gdzie i kiedy coś ważnego się dziej), i na Monterey też. Ale w przypadku Monterey to było oczywiste, bo współorganizatorem był (ale może coś mieszam) menadżer The Who - Chris Stamp. Woodstock odbył się w drugiej połowie 1969 roku, ale nie wiem kiedy tam ukazał się 'Tommy'. Nie zmienia to jednak faktu, że był to ich pierwszy sukces (duży!) w Stanach. Oczywiście aż tak źle nie było, w końcu w 1967 czy 1968 roku wystąpili tam choćby w słynnym programie Smoother Brothers (wykonali wtedy chyba 'I Can See For Miles' i sławetny 'My Generation' zwieńczony wybuchem). Ale wciąż o globalnej popularności mowy nie było.
Oni w pewnym momencie nawet w Wielkiej Brytanii mieli problemy. Słynne już jest rozgoryczenie Townshenda na publikę brytyjską, która nie uczyniła z 'I Can See For Miles' przeboju, który gitarzysta The Who uważał za najważniejszą piosenką jaką ten zespół nagrał na singlu.
No i ogólnie wiadomo, że gdyby 'Tommy' nie odniósł sukcesu, to zespół najpewniej zakończył by działalność. Ale nie chcę też pisać na 100% To trzeba by jeszcze sprawdzić. Ale wydaje mi się, że w wielu źródłach czytałem na ten temat, choćby w starym 'Tylko Rocku', w którym poświęcono im wkładkę.
_________________
Zima czy jesień?
Back to top
View user's profile Send private message
Peter Hammill
album CD


Joined: 13 Nov 2007
Posts: 1630

PostPosted: 23.09.2011, 00:22    Post subject: Quote selected Reply with quote

Właśnie sprawdziłem na Wikipedii i tam jest napisane, że 'I Can See For Miles' w Stanach znalazł się na 9 miejscu list przebojów, czyli chyba nieźle. W UK natomiast na 10. Tak więc sam nie wiem. Może coś bredzę?
_________________
Zima czy jesień?
Back to top
View user's profile Send private message
greg66
digipack


Joined: 31 Aug 2008
Posts: 2964
Location: Opole

PostPosted: 23.09.2011, 08:27    Post subject: Quote selected Reply with quote

Tarkus wrote:
Mógłbyś pisać przemówienia partyjne


A skąd wiesz ,że tego nie robię Smile


Tarkus wrote:
Jakieś źródła?


A choćby tutaj
http://pl.wikipedia.org/wiki/The_Who
_________________
joe's garage
http://musicpsychedelic.blogspot.com
Back to top
View user's profile Send private message Visit poster's website
Tarkus
box


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 9877
Location: Wa-wa

PostPosted: 23.09.2011, 09:45    Post subject: Quote selected Reply with quote

OK, ale coś bardziej wiarygodnego, niż Wiki poproszę. Innymi słowy coś fachowego, najlepiej z ówczesnych źródeł. Bo tak napisać to obecnie każdy może - bla bla bla bez większego odniesienia do rzeczywistości.
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Back to top
View user's profile Send private message Visit poster's website
Dudia
epka analogowa


Joined: 21 Jul 2011
Posts: 842
Location: Cieszyn

PostPosted: 23.09.2011, 12:11    Post subject: Quote selected Reply with quote

Tarkus wrote:
OK, ale coś bardziej wiarygodnego, niż Wiki poproszę. Innymi słowy coś fachowego, najlepiej z ówczesnych źródeł. Bo tak napisać to obecnie każdy może - bla bla bla bez większego odniesienia do rzeczywistości.

http://uktop40.republika.pl/art%20na%20top%2040/art-w-who.html
Back to top
View user's profile Send private message
Tarkus
box


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 9877
Location: Wa-wa

PostPosted: 23.09.2011, 13:39    Post subject: Quote selected Reply with quote

Quote:
"My Generation", z których to drugie odzwierciedlało frustracje znajdującego się pod wpływem amfetaminy młodego człowieka, zarówno dzięki urywanemu wokalowi, jak i niepokojącej partii instrumentalnej. To będące punktem zwrotnym nagranie - jedno z najważniejszych w brytyjskiej muzyce lat 60. - stało się utworem tytułowym debiutanckiego albumu The Who, którego wydanie opóźniono, by móc zamieścić nań nowe numery Townshenda w miejsce mocno już przestarzałych "coverow"

No faktycznie, przekonałeś mnie :> Song pokoleniowy, jak w mordę dał Very Happy
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Back to top
View user's profile Send private message Visit poster's website
greg66
digipack


Joined: 31 Aug 2008
Posts: 2964
Location: Opole

PostPosted: 27.11.2011, 00:12    Post subject: Quote selected Reply with quote

THE Electric Kool-Aid Acid Test


Lata 60-te XX wieku to czasy, które przejdą do historii jako okres ogólnoświatowej rewolucji kulturalnej i obyczajowej, ale także jako epoka najbardziej odlotowa . Psychodelia tego okresu wiąże się z LSD - dietyloamidem kwasu D-lizergowego czyli zsyntetyzowaną w 1938 r. substancją psychoaktywną, którą w latach 50-tych szerzej zainteresowali się naukowcy i .. CIA, które rozpoczęło eksperymenty z jej wywiadowczym i militarnym zastosowaniem. Wynik tych zabiegów był taki, że w latach 60-tych LSD, będące wtedy legalnym i dostępnym środkiem psychotropowym, masowo zalało ulice i stało się tak powszechne, jak u nas brak sznura do snopowiązałek. W USA doświadczali tego wtedy wszyscy: studenci, wykładowcy na uczelniach, politycy, dziennikarze, naukowcy i artyści. Drzwi percepcji otwierał też Ken Kesey, autor słynnego "Lotu na kukułczym gniazdem."

Po wydaniu tej książki w 1962 r. Kesey stał się pisarzem kultowym wśród młodych buntowników. Grono przyjaciół w 1964r skupiło się wokół niego i stworzyło grupę zwaną Merry Pranksters (Wesołe Rozrabiaki), która przekształciła się we wspólnotową komunę, mieszkającą razem w domu Keseya. Ich działalność stanowiła pomost między ostatnimi beatnikami a pierwszymi hipisami.Do Prankstersów należeli m.in. członkowie
Grateful Dead.
Do historii popkultury weszli dzięki podróży, na którą wyjechali niecodziennym autobusem.

Specjalny przygotowany na tę okoliczność autobus był szkolnym busem z 1939 r. kupionym przez Kesaya za 1500 dolarów, który został przebudowany i ozdobiony w psychodeliczne, halucynogenne wzory, z wymalowanym na froncie napisem Furthur. Wyraz "Dalej" (further) miał być mottem podóży i inspirować, by iść naprzód, nawet w razie niepowodzeń. Autobus był prowokacyjnie kolorowy celowo, Kesey chciał w ten sposób skonfrontować skostniałe amerykańskie społeczeństwo z nowym, wyzwolonym trybem życia.
17 czerwca 1964 r. Furthur, w którym oczywiście zamontowano system nagłaśniający, rozbrzmiewając hitem Raya Charlsa "Hit the Road Jack" ruszył w podróż.

Grupa, w której skład wchodził m. in. Neal Cassady, mentor Jacka Kerouaca i modelowa postać ruchu beatników, wyruszyła w objazd po Ameryce z rancza Keseya w Kalifornii udając się na wschód, do Nowego Yorku. Pranksters jeździli od miasta do miasta, imprezowali i rozdawali wszystkim napotkanym LSD. Trzeba też wspomnieć, że owym czasie Kesey był dość wpływową i znaczącą postacią w rodzącym się właśnie ruchu hippisowskim, więc podczas słynnej podóży wszystkie oczy skierowane były na jego grupę i jej poczynania. Podróż Keseya stała się modelowym przykładem wędrownego, plemiennego stylu życia poza obrębem ortodoksyjnego społeczeństwa. Znalazli się oczywiście również liczni naśladowcy - sporo późniejszych merry pranksters uprawiało ten styl życia do połowy lat siedemdziesiątych.

Podróż Rozrabiaków odbiła się szerokim echem w kraju. Pisały o niej gazety, wydawno książki

I właśnie Tom Wolfe najpełniej opisał podróż oraz Acid Testy Kena Keseya i jego Merry Pranksters w książce przetłumaczonej przez Richarda Bialy i Tomasza Tłuczkiewicza

Próba Kwasu w Elektrycznej Oranżadzie


::::: Clair Brush, na przykład. Owszem. Była dziewczyną około dwudziestki, ślicznym rudzielcem, pracowała dla Arta Kunkina, redaktora "Free Press", alternatywnego tygodnika z Los Angeles.....

- Przyjechałam swoim samochodem, podwiozłam jakichś dwoje ludzi, ale od razu ich zostawiłam... poszłam przyłączyć się do znajomych, którzy mieli trochę wina rosę i siedzieli na jakiejś macie na podłodze. Jak powiedziałam, jeszcze się nic nie zaczęło... ale wkrótce ktoś zapo wiedział (chyba Neal Cassady, choć nie znałam go wtedy), że impreza się zaraz zacznie. Na południowej ścianie wyświetlano filmy z komen tarzem... filmy z Daalej, z autobusu, z ludźmi w autobusie... komentarz był dość nudnawym sprawozdaniem z podróży, a sam film wydawał się raczej bez pomysłu i sensu.
- Pamiętaj, że byłam nowicjuszką. Nigdy nie byłam "na fazie" na "trawce", na żadnych pigułach ani niczym takim... moje najbardziej zaawansowane doświadczenia dotyczyły alkoholu. Znałam kilku "hea dów", ale cała sprawa nie interesowała mnie zbytnio... kilka razy pró bowałam trawki, ale nie robiło to na mnie wrażenia, jeśli nie liczyć nieprzyjemnego smaku.
- To może tłumaczyć, dlaczego wielu ludziom podobał się ten film, śmiali się, a także dlaczego wielu ludzi w ogóle tam przyszło... Jestem pewna, że należałam do mniejszości, do tych, którzy nie wiedzieli, czego oczekiwać. Musiały krążyć jakieś pogłoski, ale do mnie nie dotarły. Myślę także, że wielu z obecnych słyszało o sprawkach Keseya i dobrze wiedziało, co jest grane. Ale nie cicha licha Clair. Ze mną tak zawsze.
- Film trwał nadal, pokazano jakieś slajdy kwiatów i wzorków, różnych takich... potem na środek sali wniesiono wielki plastykowy kubeł i zaproszono wszystkich, aby się z niego częstowali oranżadą Kool-Aid, Nikt się specjalnie nie wyrywał... ludzie sobie podchodzili, podawano to w papierowych kubkach, a ponieważ Kool-Aid to normalka w domach Del Close, Hugh Romneya i innych moich znajomych, uznałam za całkiem naturalne, że się je tam podaje... wypiłam jeden kubek, wypiłam drugi, połaziłam i porozmawiałam trochę, wypiłam jeszcze jeden...
...Jak na ironię, w każdym razie dla Clair, to był pomysł Romneya, owo Electric Kool-Aid, Elektryczna Oranżada, jak ją nazwał. Całą... tak, tak... doprawili ją od serca i bogato LSD. Po części był to wpust, ale przede wszystkim naturalna kulminacja Prób Kwasu. Był to gest, bezinteresowna szczodrość, rozdać kwas, prawdziwe podłączenie całego świata, otwarte zaproszenie do udziału w pranksterskiej ekstazie Wszys-tkojedni... wszyscy, unisono, stajemy się boskimi naczyniami, a wszystko zawarte jest w Kool-Aid i papierowym kubku. Cassady natychmiast wypił ze cztery litry. Faktycznie były dwa wiadra. Romney wziął mikrofon i powiedział: - To tutaj jest dla małych, a tamto tam dla dużych. To tu dla kotków, tamto tam dla tygrysów - itp., itd. Jeśli o niego chodzi, zrobił wszystko, brakowało tylko, żeby zaznaczył zaprawioną porcję literami LSD. Sam Romney był tak po uszy w kisielu, iż nawet nie przyszło mu do głowy, że jakieś bardziej naiwne duszyczki mogły zabłąkać się na ten nieprawdopodobny przystanek w Watts i zwyczajnie nie wiedzieć...
_________________
joe's garage
http://musicpsychedelic.blogspot.com
Back to top
View user's profile Send private message Visit poster's website
Andy
japońska edycja z bonusami


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 3803
Location: NJ

PostPosted: 19.01.2017, 02:22    Post subject: Quote selected Reply with quote

Szperalem na Yu Tubie i takie cos mi wyskoczylo. Nowoczesna psychodelia. Chlopaki musieli niezle sie napalic przed nagraniem tego kawalka.

https://www.youtube.com/watch?v=ySK1tdCY-Vg
_________________
Never Turn Your Back On A Friend
Back to top
View user's profile Send private message Send e-mail
Maciek
limitowana edycja z bonusową płytą


Joined: 15 Apr 2007
Posts: 4607
Location: Dolný Kubín / Gliwice

PostPosted: 07.06.2017, 18:56    Post subject: Quote selected Reply with quote

W Australii chyba znów jest modna Psychodelia. Tym razem jej popowa odsłona.
The Babe Rainbow - Secret Enchanted Broccoli Forest
https://www.youtube.com/watch?v=lh2qHxUDt6o
i jeszcze fajniejsze Planet Junior https://www.youtube.com/watch?v=Z2cWtr7Z-H0
_________________
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
Back to top
View user's profile Send private message
Windmill
japońska edycja z bonusami


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 3419
Location: Świętochłowice

PostPosted: 09.06.2017, 19:35    Post subject: Quote selected Reply with quote

To może oznaczać, ze wróci jakaś porządna moda retro i ta przeklęta pseudo-"muzyka"... tfu... rap wreszcie odejdzie w zapomnienie.
_________________
http://riversidebluesnr2.blogspot.com/
Back to top
View user's profile Send private message Send e-mail Visit poster's website
Display posts from previous:   
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Muzyka All times are GMT + 2 Hours
Goto page Previous  1, 2, 3, 4, 5
Page 5 of 5

 
Jump to:  
You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot vote in polls in this forum


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group