Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

JAZZOWA PŁYTA DEKADY - LATA 1960-69
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 27, 28, 29, 30  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Płyty
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leptir
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 6553

PostWysłany: 16.01.2017, 09:31    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Freefall napisał:

Ja tym bardziej Smile. U mnie podium identyczne. Normalnie jazzowy janusz Wink.


Mimo wszystko okazałem się większym januszem od Ciebie, co prawda tylko o 0,84 %, ale jednak... Smile
_________________
„Gdy słońce kultury chyli się ku zachodowi, to nawet karły rzucają długie cienie”.
Karl Kraus
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bednaar
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 5036
Skąd: Łódź

PostWysłany: 16.01.2017, 10:06    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Zespołowo niespodzianka in plus - Archie Shepp na 9. miejscu - choć trochę niektórzy się do tego przyczynili swoją agitacją Wink
Natomiast in minus - Thelonious Monk dopiero na 50. pozycji - mocno jest niedoceniany na FD jego niebagatelny wpływ na rozwój jazzu w ogóle, a w szczególności na jazzową pianistykę. Przyznam, że też nie jestem bez winy: u mnie tylko jedna jego płyta w zestawieniu: Straight, No Chaser na 21. miejscu.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Freefall
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 18 Lut 2012
Posty: 5107

PostWysłany: 16.01.2017, 11:33    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Leptir napisał:

Mimo wszystko okazałem się większym januszem od Ciebie, co prawda tylko o 0,84 %, ale jednak... Smile


I poza tobą jeszcze 8 osób. A Bartosz to już mnie w tej klasyfikacji wręcz zdeklasował Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Białystok
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 03 Sty 2013
Posty: 4891
Skąd: Białystok

PostWysłany: 16.01.2017, 11:44    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Jak zacząłem interesować się jazzem, to Monk wydawał mi się jego filarem, ale już zdaje się w wyborach na najlepszy album jazzowy sprzed kilku lat nie zaistniał.

Przygotowując swoje typy tak długo dumałem gdzie umieścić Komeda, Krzysztof - Astigmatic, że ostatecznie wysłałem swoją listę bez tego świetnego albumu. Moje pkt (około 30-35) jednak miejsca by tej płyty nie zmieniły, więc mi się upiekło.

Nie dałem żadnych punktów Cherry, Don - Eternal Rhythm bo nie mam tej płyty i za słabo ją znam. Może jak ją w końcu nabędę to przy następnych wyborach wskoczy do pierwszej 10-tki Smile
_________________
https://rateyourmusic.com/~Blodwynpig1971
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Duch 1532
remaster


Dołączył: 18 Maj 2008
Posty: 2491
Skąd: Breslau, Schmiedefeld

PostWysłany: 16.01.2017, 11:51    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Nie wiem, czy byłbym zdolny znaleźć piętnaście płyt, o których jestem zdolny cokolwiek treściwego pomyśleć, chyba że liczyć sporo Davisów, ale dziw, iż nieomal wszyscy pominęli Machine Gun.

(A godnego podziwu wyniku gratuluję nade wszystko B.J.-owi Very Happy).
_________________
Albatros to ptak z rodziny diomedeidæ, z rzędu rurkonosych. Występuje 14 gatunków albatrosa. Największy z nich, albatros wędrowny, osiąga rozpiętość skrzydeł do trzech i pół metra. Strzeżcie się albatrosów, Dinozaury!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
jay.dee
kaseta "metalówka"


Dołączył: 15 Sie 2016
Posty: 295
Skąd: Barcelona

PostWysłany: 16.01.2017, 12:00    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

gharvelt napisał:
Wskaźnik głównonurtowca

1. Bartosz - 81,35%
[...]
22. B.J. - 22,88%

Oto świadectwo przepaści między statystycznym fanem a nonkonformistycznym ekscentrykiem. Wink

Gharvelt, moje gratulacje. Smile


Ostatnio zmieniony przez jay.dee dnia 16.01.2017, 15:03, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bednaar
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 5036
Skąd: Łódź

PostWysłany: 16.01.2017, 12:02    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Białystok napisał:
Jak zacząłem interesować się jazzem, to Monk wydawał mi się jego filarem, ale już zdaje się w wyborach na najlepszy album jazzowy sprzed kilku lat nie zaistniał.


No bo też Monk jest filarem jazzu, bez niego nie byłoby Hancocka, Jarretta i wielu innych. Myślę, że na forum typowo jazzowym w zestawieniu drużynowym byłby w pierwszej dziesiątce.

@Duch1532 - ja miałem podobny problem z plebiscytem na album progresywny, ostatecznie wysłałem chyba listę 15 płyt zdominowaną przez King Crimson. Kilkanaście lat już bardzo sporadycznie wracam do tego nurtu i wiele się pozapominało.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
caught
longplay


Dołączył: 24 Paź 2010
Posty: 1349
Skąd: Kraków

PostWysłany: 16.01.2017, 12:24    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Dołączam do gharveltowych gratulacji. Świetna robota. Dzięki!

Mocna frakcja free lovers sprawiła, że wskazówka mainstreamu dla jazzu z lat 1960-69 mocno przesunęła się w prawo na wektorze nonkonformistycznych poszukiwań muzycznych. Plumkanie Granta Greena stało się passé, a chcąć iść z duchem czasu, należy poszerzać horyzonty o tych co to czasami tylko dmuchają w trąbę. Wink
Chociaż z drugiej strony rdzeń pozostał na swoim miejscu i wygrali Ci co wygrać musieli i na czele bez rewolucji. Przyjemna ta pierwsza 30-tka.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Białystok
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 03 Sty 2013
Posty: 4891
Skąd: Białystok

PostWysłany: 16.01.2017, 13:38    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

A oto jak wyglądałaby strefa obrazkowa 27.12.2012 r. w takim plebiscycie (odrzuciłem płyty spoza lat 60-tych) a jak wygląda dzisiaj (w nawiasie obecna lokata):

1. Coltrane, John – A Love Supreme (1) – skoro Blodwyn Pig to najlepszy prog, to nie musi to być dla każdego najlepszy akustyczny jazz, chociaż obiektywnie chyba raczej na pewno JEST
2. Komeda, Krzysztof – Astigmatic (4) mniej patriotów !
3. Davis, Miles – In A Silent Way (2) – jednak nie wygrał.
4. Mingus, Charles – Black Saint & the sinner Lady (3) – awans o 1 lokatę odzwierciedla trend.
5. Dolphy, Eric – Out To Lunch (5); pierwsza piątka pozostała ta sama.
6. Coltrane, John - My Favourite Thing (20) – spadek aż o 14 pozycji, pierwsza spora niespodzianka.
7. Sanders, Pharoah – Karma (6) – praktycznie bez zmian.
8. Coltrane, John – Ole Coltrane (35) – pierwszy wielki przegrany, spadek o 27, nie wiem czemu, nawet się nie domyślam.
9. Mingus, Charles – Mingus Mingus Mingus Mingus Mingus; spadek o 16 pozycji też chyba niespodzianka.
10. Hancock, Herbie - Maiden Voyage (7) – awans o 3 pozycje.
11. Coltrane, John – Giant Steps (16) – spadek o 5 pozycji.
12. Coltrane, John – Ascension (12) – bez zmian !
13. Hill, Andrew – Point of Departure – kolejny spory spadek, o 16 pozycji, raczej niespodzianka in minus.
14. Mingus, Charles – Blues & Roots (50) – a to już chyba klęska, spadek o 36 pozycji, coraz mniej osób lubi bluesa Smile
15. Shorter, Wayne - Ju Ju (9) raczej zaskakujący awans o 6 pozycji, z uwagi na nowe trendy.
16. Shorter, Wayne - Speak No Evil (13) – niewielka korekta, spadek o 3 pozycje.
17. Morgan, Lee – Sidewinder (99) – katastrofa, spadek o 82 pozycje; trąci mychą ?
18. Tyner, McCoy – The Real McCoy (26) – spadek zaledwie o 8 lokat to chyba sukces.
19. Green, Grant - Idle Moments (27) – spadek o 8 lokat, fajne granie ale nie dla każdego …
20. Mingus, Charles – Oh Yeah (49) – poza Black Saints pozostałe LP Mingusa to ostra jazda w dół, ciekawe czemu ?
21. Davis, Miles – Nefertiti (35) – spadek o 14 lokat, zbyt tradycyjny, za mało w nim fusion.
22. Nelson, Oliver – Blues And The Abstract Truth (31), - o mały włos wypadł poza strefę obrazkową.
23. Silver, Horace - Song for My Father (66) – za spokojna, za tradycyjna to i spadek o 43 lokaty, no i ta koszmarna okładka.
24. Davis, Miles – Sketches of Spain (16) – moim zdaniem awans o 8 lokat to duża niespodzianka, zwłaszcza, że nie wiadomo czy to jazz, to co by było gdyby był !
25. Cherry, Don – Eternal Rhythm (11) – mogłem ten tytuł wsadzić do pierwszej dychy !
26. Evans, Bill - Sunday at the Village Vanguard (111) klęska i katastrofa do sześcianu, chyba ci co punktowali albo przejrzeli na oczy albo się już w to nie bawią.
27. Coltrane, John - Kulu Sé Mama (10) awans o 17 lokat, free górą.
28. Burrell, Kenny - Midnight Blue (52) – spadek o 24 lokaty tej spokojnej gitarowej muzyczki.
29. Evans, Gil - Out of the Cool (109) – czy Bill czy Gil, katastrofa !!!
30. Smith, Jimmy – Back to Chicken Shack (33) – wtedy miał obrazek ale w sumie niewiele zabrakło.

Największym wygranym ogłaszam Don Ellis Orchestra - Electric Bath - z niebytu awans do pierwszej dziesiątki.
_________________
https://rateyourmusic.com/~Blodwynpig1971
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Bednaar
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 5036
Skąd: Łódź

PostWysłany: 16.01.2017, 14:43    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Białystok napisał:
21. Davis, Miles – Nefertiti (35) – spadek o 14 lokat, zbyt tradycyjny, za mało w nim fusion.


Hmm... nie należę do tych osób, co to za wszelką cenę szukają fusion, wszystkie płyty tego Wielkiego Kwintetu uważam za kanon jazzu, a spośród nich palmę pierwszeństwa dzierżą zależnie od nastroju - Nefertiti i Miles Smiles. Zresztą tutaj w ogóle nie ma fusion - i bardzo dobrze, fusion zaczęło nieśmiało się pojawiać dopiero na Miles In The Sky i Filles De Kilimanjaro.
Z drugiej strony ogólnie bardzo lubię In A Silent Way, ale z rozmysłem nie zamieściłem na swojej liście - zagrałem taktycznie w obronie klasycznego, akustycznego jazzu Cool
Myślę, że moja lista następnej dekady będzie bardziej nonkonformistyczna.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
jay.dee
kaseta "metalówka"


Dołączył: 15 Sie 2016
Posty: 295
Skąd: Barcelona

PostWysłany: 16.01.2017, 16:23    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Bednaar napisał:
No bo też Monk jest filarem jazzu, bez niego nie byłoby Hancocka, Jarretta i wielu innych. Myślę, że na forum typowo jazzowym w zestawieniu drużynowym byłby w pierwszej dziesiątce.

W tej dekadzie i z wyłączeniem wydawnictw archiwalnych, które akurat prezentują jego najmocniejszą stronę w tym okresie, Monk nie miał większych szans. Poza tym jego najlepszy okres to lata 50., więc mnie jakoś jego słaby wynik nie dziwi, tak jak zresztą nieobecność Brubecka czy Gillespiego.

Bardziej zaskakuje mnie tu kiepski wynik Maxa Roacha, który akurat miał całkiem dobrą passę i dobrze zaadaptował się do nowych czasów. Podobnie jak w przypadku Mingusa, głosy rozproszyły się po kilku płytach, ale w przeciwieństwie do tego ostatniego Roach nie dysponował asem równie chwytliwym co "Black Saint & Sinner Lady".

Inny przegrany to Sun Ra, któremu myślę, że ciężko będzie powetować sobie straty w innych dekadach. Lata 60. były w mojej ocenie jego najlepszym okresem i teraz żałuję, że nie postarałem się zareklamować płyt, na które sam oddałem głos, czyli "Nothing Is" (kapitalny dokument koncertowy, niedawno rozszerzony) i "The Magic City" (z fantastycznym tytułowym opus magnum).

Szkoda też, że perły brytyjskiego jazzu zostały niemal całkowicie zlekceważone przez potencjalny elektorat jazzu modalnego ("Abstract" Joe Harriotta), free ("Prayer for Peace" grupy Amalgam) oraz fusion ("Down Another Road" Grahama Colliera). Brak "Extrapolation" McLaughlina w pierwszej pięćdziesiątce jest równie wymowny, no ale poza sporą ilością patriotycznych głosów oddanych na rodaków niemal nikt z Starego Świata nie zyskał w plebiscycie większego uznania.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
jay.dee
kaseta "metalówka"


Dołączył: 15 Sie 2016
Posty: 295
Skąd: Barcelona

PostWysłany: 16.01.2017, 16:56    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Bartosz napisał:
Relatywnie słabe miejsca płyt Ornette'a Colemana są zaskakujące.

Tak to jest kiedy zapycha się listę białasami z przejścia podziemnego, zamiast dawać punkty Ornettowi. Wink Ja w jego sumarycznym dorobku mam aż 20% udziału (71 punktów z 370) i musiałbym z pół swojej listy poświęcić, żeby sam go dowieźć do pierwszej piątki laureatów! Very Happy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Białystok
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 03 Sty 2013
Posty: 4891
Skąd: Białystok

PostWysłany: 16.01.2017, 18:02    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

jay.dee napisał:

Inny przegrany to Sun Ra, któremu myślę, że ciężko będzie powetować sobie straty w innych dekadach. Lata 60. były w mojej ocenie jego najlepszym okresem i teraz żałuję, że nie postarałem się zareklamować płyt, na które sam oddałem głos, czyli "Nothing Is" (kapitalny dokument koncertowy, niedawno rozszerzony) i "The Magic City" (z fantastycznym tytułowym opus magnum).


Tak wydumane free (The Magic City), nawet jak na free było tutaj bez szans. Archie Ship czy Don Cherry wydają się przystępniejsi, aczkolwiek najlepiej będzie jak się na ten temat wypowiedzą fachowcy.
_________________
https://rateyourmusic.com/~Blodwynpig1971
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
jay.dee
kaseta "metalówka"


Dołączył: 15 Sie 2016
Posty: 295
Skąd: Barcelona

PostWysłany: 16.01.2017, 18:17    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Białystok napisał:
Tak wydumane free (The Magic City), nawet jak na free było tutaj bez szans.

Masz dobre ucho. Ta muzyka jest wyjątkowo solidnie wydumana jak na zbiorową improwizację, zapewne dlatego jest tak udana! Dla mnie to przykład progresywnego grania z najwyższej półki. Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Freefall
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 18 Lut 2012
Posty: 5107

PostWysłany: 16.01.2017, 21:11    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Bednaar napisał:
Natomiast in minus - Thelonious Monk dopiero na 50. pozycji - mocno jest niedoceniany na FD jego niebagatelny wpływ na rozwój jazzu w ogóle, a w szczególności na jazzową pianistykę.

Trochę się tego spodziewałem. Próbowałem podciągnąć "Straight No Chaser", ale się nie bardzo się udało.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Płyty Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 27, 28, 29, 30  Następny
Strona 28 z 30

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group