Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

NIE MA MOCNYCH - WEATHER REPORT (edition: 2017)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, ... 19, 20, 21  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Płyty
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bednaar
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 4976
Skąd: Łódź

PostWysłany: 20.11.2017, 23:07    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

OK, to jedziemy dalej bez koncertówek.

This Is This -1
Domino Theory -1,25

_________________
Jazz washes away the dust of every day life. Art Blakey
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
mahavishnuu
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 09 Wrz 2011
Posty: 4042
Skąd: Opole

PostWysłany: 20.11.2017, 23:23    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Bednaar napisał:

A to już kwestia indywidualnych upodobań. Pisałem już, że dla mnie to numer 2 nurtu fusion - zaraz po Milesie.

Oczywiście, w dużej mierze jest to kwestia naszych preferencji. U mnie szczyt ten fjużyniastej piramidy wyglądałby nieco inaczej. Zespół Zawinula i Shortera – w wydaniu studyjnym – to nie jest u mnie ten absolutnie najwyższy level w elektrycznym jazzie. Wyżej od nich stawiam Milesa (1969-1970) i Mwandishi (1970-1973). Weather Report z „Live in Tokyo” ociera się mocno o ten najwyższy poziom.


Bednaar napisał:

Moim zdaniem jednak dłużej trzymali wysoki poziom, niż Mahavishnu czy RTF.

Ciężko snuć takie porównania, bo przecież orkiestra McLaughlina zakończyła działalność w 1976 roku, natomiast Return To Forever w 1977. Ewentualnie można jeszcze wziąć pod uwagę dwie płyty Mahavishnu z lat 80 – obydwie nieudane. W latach 1975-1976 różnie to wyglądało. 1975 - „Tale spinnin'” - wyraźny zjazd w dół po „Mysterious traveller”, band McLaughlina nagrywa bardzo dobry „Visions of the emerald beyond”. 1976 - „Black market” wyraźnie lepszy od kiepskiego „Inner worlds”. W tym czasie płyty Return To Forever („No mystery”, „Romantic warrior”) były na zbliżonym poziomie do tych nagrywanych przez Weather Report. Solowy album McLaughlina „Electric guitarist” (1978) podoba mi się bardziej niż jakiekolwiek dokonanie Pogodynek z lat 1977-1986. Chick Corea po 1976 roku mocno spuścił z tonu na swoich elektrycznych płytach. Jego Electric Band zupełnie do mnie nie trafia. Jednak jego solowy album „The Mad Hatter” (1978), przynajmniej moim zdaniem, również jest lepszy od wszystkich płyt Weather Report nagranych po „Black market”.


This Is This -1,25
Domino Theory -1

_________________
RateYourMusic/mahavishnuu
AstralnaOdysejaMuzyczna
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bednaar
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 4976
Skąd: Łódź

PostWysłany: 21.11.2017, 08:27    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

mahavishnuu napisał:

Zespół Zawinula i Shortera – w wydaniu studyjnym – to nie jest u mnie ten absolutnie najwyższy level w elektrycznym jazzie. Wyżej od nich stawiam Milesa (1969-1970) i Mwandishi (1970-1973). Weather Report z „Live in Tokyo” ociera się mocno o ten najwyższy poziom.


To tu inaczej, niż ja - z płytą "Mwandishi" mam problem - wciąż nie mogę jej "poczuć", z dwiema następnymi już o wiele lepiej. Zaś Milesa rozszerzam do 1969-75.

mahavishnuu napisał:

1975 - „Tale spinnin'” - wyraźny zjazd w dół po „Mysterious traveller”, band McLaughlina nagrywa bardzo dobry „Visions of the emerald beyond”. 1976 - „Black market” wyraźnie lepszy od kiepskiego „Inner worlds”.


Tutaj z kolei połowicznie podzielam Twoje zdanie - bardzo dobry "Tale Spinnin" o wiele wyżej cenię, niż średnie moim zdaniem „Visions of the emerald beyond”. Co do uwag AD1976 - zgadzam się w 100% Smile
_________________
Jazz washes away the dust of every day life. Art Blakey
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
crescent
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 21 Cze 2009
Posty: 4433

PostWysłany: 21.11.2017, 12:16    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Wczesne Weather Report i Mwandishi Hancocka to muzyka mocno post-davisowska, tyle, że WR ciekawiej komponowali, a płyty Mwandishi są bardzo monotonne i nużące. Równolegle tworzący wciąż Davis jest dużo bardziej interesujący, przecierający szlaki (On The Corner), eksperymentujący ze składami.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bednaar
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 4976
Skąd: Łódź

PostWysłany: 21.11.2017, 12:27    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

crescent napisał:
Wczesne Weather Report i Mwandishi Hancocka to muzyka mocno post-davisowska, tyle, że WR ciekawiej komponowali, a płyty Mwandishi są bardzo monotonne i nużące.


Otóz to, Mwandishi to dość monotonna płyta, Crossings i Sextant są jednak ciekawsze - bardziej zróżnicowane. Davis jednak był zawsze co najmniej o krok przed swoimi byłymi podopiecznymi.
_________________
Jazz washes away the dust of every day life. Art Blakey
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
mahavishnuu
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 09 Wrz 2011
Posty: 4042
Skąd: Opole

PostWysłany: 21.11.2017, 14:01    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

crescent napisał:
Wczesne Weather Report i Mwandishi Hancocka to muzyka mocno post-davisowska

Owszem, tyle, że taki był punkt wyjścia. Konstatacja, że była to muzyka „mocno post-davisowska” bez rozwinięcia tematu sugeruje, że mamy do czynienia z wykonawcami, którzy jedynie czerpali z osiągnięć Mistrza. Tymczasem było inaczej. Zarówno Weather Report, jak i Mwandishi szybko stworzyli własną oryginalną odmianę fusion. Hancock już na „Crossings”, podobnie jak Davis, sporo eksperymentował i „przecierał nowe ścieżki”. Inspiracje, o których wspomniałeś, nigdy nie były zresztą jednostronne. Miles był bystrym i otwartym artystą, gra jego muzyków również w niemałym stopniu była dla niego instruktywna, a przecież na przełomie lat 60. i 70., gdy dużo eksperymentował z „elektrycznością” miał do czynienia z wyjątkowo zdolnymi współpracownikami. Muzyka Mwandishi mocno go zaintrygowała. Do tego stopnia, że na przełomie 1971 i 1972 roku był na kilku ich koncertach. To między innymi dlatego na wspomnianym przez Ciebie „On the corner” zagrało aż trzech muzyków z tego zespołu. Akurat „Crossings” i „On the corner” to dobre przykłady na to, jak obracając się w obrębie tego samego idiomu można stworzyć coś tak odmiennego. Każdy z nich eksplorował jednak trochę inne rejony, ponadto miał inne podejście do tworzywa muzycznego.



crescent napisał:

tyle, że WR ciekawiej komponowali, a płyty Mwandishi są bardzo monotonne i nużące.

To już kwestia subiektywnego odbioru. Nigdy nie odbierałem żadnego utworu Mwandishi jako monotonnego. Tam naprawdę sporo się dzieje i to na różnych poziomach muzycznego przekazu. Pamiętam pierwsze odsłuchy „On the corner” i, co tu dużo pisać, spory zawód. Chodziło właśnie o dojmującą monotonię. Raziła mnie nadmierna repetytywność, basowe ostinata Hendersona. Dopiero z czasem wkręciłem się w ten klimat.
_________________
RateYourMusic/mahavishnuu
AstralnaOdysejaMuzyczna
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Białystok
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 03 Sty 2013
Posty: 4501
Skąd: Białystok

PostWysłany: 21.11.2017, 14:05    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Monotonny to jest nie Mwandishi ale BB Razz
_________________
https://rateyourmusic.com/~Blodwynpig1971
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
crescent
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 21 Cze 2009
Posty: 4433

PostWysłany: 21.11.2017, 14:14    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

mahavishnuu napisał:
Konstatacja, że była to muzyka „mocno post-davisowska” bez rozwinięcia tematu sugeruje, że mamy do czynienia z wykonawcami, którzy jedynie czerpali z osiągnięć Mistrza.

Dorabiasz ideologię.

mahavishnuu napisał:
Raziła mnie nadmierna repetytywność, basowe ostinata Hendersona. Dopiero z czasem wkręciłem się w ten klimat.

Każda nietuzinkowa muzyka ma więcej niż jedno dno. Warto dać się wkręcić. Niestety, nie zawsze ma to miejsce. Np. trylogia Mwandishi nie wkręciła mnie nigdy na dobre, mimo wielokrotnych prób.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Layla
kaseta "chromówka"


Dołączył: 11 Kwi 2013
Posty: 187
Skąd: Kraków

PostWysłany: 21.11.2017, 20:37    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Sportin' Life -1,25
This Is This -1
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bednaar
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 4976
Skąd: Łódź

PostWysłany: 21.11.2017, 23:09    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

W rundzie wstępnej głosowało 10 osób. Wyniki:

Weather Report (1971)
I Sing The Body Electric (1972)
Sweetnighter (1973)
Mysterious Traveller (1974)
Tale Spinnin' (1975)
Black Market (1976)
Heavy Weather (1977)
Mr. Gone (1978) -1
Night Passage (1980)
Weather Report (1982)
Procession (1983) -1
Domino Theory (1984) -5,5
Sportin' Life (1985) -8,5
This Is This (1986) -6,5


Od teraz można plusować - oczywiście zgodnie z zasadami. Zapraszam do głosowania - kolejne podsumowanie jutro o godz. 23:00.
_________________
Jazz washes away the dust of every day life. Art Blakey
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bednaar
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 4976
Skąd: Łódź

PostWysłany: 21.11.2017, 23:11    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Procession (1983) +1
Domino Theory (1984) -1,25
This Is This (1986) -1

_________________
Jazz washes away the dust of every day life. Art Blakey
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Monstrualny Talerz
longplay


Dołączył: 24 Maj 2017
Posty: 1330

PostWysłany: 22.11.2017, 09:38    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Ale do umoczenia This is This ręki nie przyłożę!


Procession (1983) -1
Domino Theory (1984) -1,25
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bednaar
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 4976
Skąd: Łódź

PostWysłany: 22.11.2017, 09:44    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Monstrualny Talerz napisał:
Ale do umoczenia This is This ręki nie przyłożę!


Jak na moje ucho jest trochę za słodkie Wink
Wolę Sportin' Life.
A najgorsza płyta to Domino Theory.
_________________
Jazz washes away the dust of every day life. Art Blakey
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Koniu
epka analogowa


Dołączył: 23 Wrz 2013
Posty: 938
Skąd: Kraków

PostWysłany: 22.11.2017, 10:23    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Sportin' Life -1
This Is This -1,25
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Leptir
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 6253

PostWysłany: 22.11.2017, 10:56    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

[b]Domino Theory -1
Sportin' Life -1,25
[/b]

Na razie nie mam specjalnie czego bronić...
_________________
„Gdy słońce kultury chyli się ku zachodowi, to nawet karły rzucają długie cienie”.
Karl Kraus
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Płyty Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, ... 19, 20, 21  Następny
Strona 2 z 21

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group