Muzyczne Dinozaury Forum Index Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SearchSearch   MemberlistMemberlist   UsergroupsUsergroups   RegisterRegister 
 ProfileProfile   Log in to check your private messagesLog in to check your private messages   Log inLog in 

Przy muzyce o końcu muzyki
Goto page Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
 
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Pozostałe
View previous topic :: View next topic  
Author Message
Monstrualny Talerz
maxi-singel kompaktowy


Joined: 24 May 2017
Posts: 742

PostPosted: 31.12.2017, 13:00    Post subject: Quote selected Reply with quote

Nie, no spokojnie, jeśli o mnie idzie to można sobie pozwolić na uszczypliwości, byleby miały one jakieś uzasadnienie formalne (vide sensowne propozycje).

A co do listy Bartosza, to miej na uwadze to, że nie byłem zahibernowany przez ostatnie 20 lat.
Back to top
View user's profile Send private message
Bartosz
digipack


Joined: 02 May 2010
Posts: 2590
Location: Kraków

PostPosted: 31.12.2017, 13:12    Post subject: Quote selected Reply with quote

No, okej, jak Ty wybierzesz tylko dwa najbardziej wpływowe i najlepsze albumy z lat 70' to pogadamy Razz

A tak serio, to nie wiem jaką muzykę preferujesz, a to jest chyba ważne. No, ale okej, skoro Depeche Mode, to może wypróbuj:

Boards of Canada - Geogaddi (2002) - które pewnie bardziej Ci podejdzie i Music Has the Right to Children (1998) - które pewnie mniej Ci podejdzie, ale jest zdecydowanie ważniejsze i bardziej odkrywcze (tape music jako muzyka rozrywkowa? Bardzo proszę!).

oraz, no... niech będzie to:

Burial - Untrue (2007)

Dwie/trzy płyty na początek Smile

BTW: Przecież o SaBB było kilka stron dyskusji, przeczytaj je ponownie, to będziesz wiedział o co mi chodzi i nie będziesz pytał o (WTF?) "pierwowzór" Smile
_________________
I'm Bad Like Jesse James

Back to top
View user's profile Send private message
Maciek
zremasterowany digipack z bonusami


Joined: 15 Apr 2007
Posts: 5778

PostPosted: 31.12.2017, 13:14    Post subject: Quote selected Reply with quote

Monstrualny Talerz wrote:
Reasumując, od siebie dodam, że jeśli ktoś chce bronić tezy, że muzyka ma się znakomicie i nie umarła to proszę po prostu wrzucać odpowiednie nazwy płyt czy linki, miast przerzucać się kto lepiej zna się na muzyce i godzien jest jej słuchania.


Jeśli chodzi o mnie, to przez 12 lat na forum poleciłem setki nowych płyt. Nie wiem ile komu przypadło do gustu,ale ktoś tam na pewno skorzystał i coś z tego wszysykiego polubił, a może nawet kupił.
Ja mam jednak cały czas problem z tym, kiedy posłuchać tych wszystkich nowości, które mnie interesują, ale być może mam tak beznadziejny gust. Wink
_________________
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
Back to top
View user's profile Send private message
Maciek
zremasterowany digipack z bonusami


Joined: 15 Apr 2007
Posts: 5778

PostPosted: 31.12.2017, 13:22    Post subject: Quote selected Reply with quote

Bartosz wrote:
Różnica między współczesnymi scenami muzycznymi, a tymi sprzed internetu polega na tym, że wtedy jak artysta nie miał kontraktu z dużą wytwórnią, która zapewniała mu promo, to jego szanse na przebicie się do publiczności szerszej niż kilkaset osób wymieniających się przegrywanymi kasetami w najgłębszym możliwym podziemiu, były zerowe. Iluż było twórców, którzy kompletnie się nie przebili, których odkryto po latach i którzy sławni stali się w gruncie rzeczy dopiero wiele, wiele lat po śmierci, czy zakończeniu działalności? Sixto Rodriguez, Big Star, Nick Drake, The USA i wielu innych!

Natomiast obecnie jest tak, że możesz sobie nagrać LP u siebie w domu, wrzucić go na SoundCloud i Bandcamp i jeżeli Twoja muzyka się komuś spodoba, to niezależni blogerzy sami Cię wypromują. I okej, tak niszowe płyty nie trafiają na ogół do milionów odbiorców, ale trafiają do publiki o przynajmniej dwa rzędy wielkości szerszej niż wcześniej. Zaś twórcy zakontraktowani gdziekolwiek, w offowych wytwóreńkach, zdobywają rozgłos, o jakim 40 i 50 lat temu nie mogliby marzyć


Też o tym niedawno pisałem, ale ten wątek jest jakoś zawsze dziwnym trafem pomijany, a to błąd. W wielu przypadkach o tym co zostało hitem decydowała bardziej lub mniej bezpośrednia „łapówka”, wszyscy raczej o tym doskonale wiedzą.


Bartosz wrote:
Posłuchajcie sobie Run the Jewels, Death Grips, Vinca Staplesa, Albo z innej nieco beczki Flying Lotusa, czy nawet Kendricka Lamara, to usłyszycie współczesna, popularną w świecie całym muzykę rozrywkową, która jest czymś kompletnie innym niż męczony w Trójce pop sprzed kilku dekad. To, że raczej nie usłyszycie jej w radiu świadczy o tym, że w Polsce mamy kiepskie stacje radiowe okupowane przez odrealnionych ze starości dziadów, nie o tym, że to jest jakaś niszowa muzyka - bo nie jest. Nowe prądy nie pojawią się w wyschniętej rzece, a tradycyjne media to właśnie wyschnięta rzeka i nie ma sensu niczego w niej szukać.


A to akurat bzdura, którą z uporem powtarzasz. Wszyscy wymienieni (a do tego Beefheart i jego Maska) byli prezentowani w Trójce wielokrotnie. Nawet w normalnych godzinach. Wiem, że trudno Ci w to uwierzyć, ale wygooglujesz to w parę sekund.
_________________
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.


Last edited by Maciek on 31.12.2017, 13:24; edited 1 time in total
Back to top
View user's profile Send private message
Bartosz
digipack


Joined: 02 May 2010
Posts: 2590
Location: Kraków

PostPosted: 31.12.2017, 13:23    Post subject: Quote selected Reply with quote

Monstrualny Talerz wrote:
Reasumując, od siebie dodam, że jeśli ktoś chce bronić tezy, że muzyka ma się znakomicie i nie umarła to proszę po prostu wrzucać odpowiednie nazwy płyt czy linki


Kurde, no jednak nie do końca.

Wydaje mi się, że problemem wielu osób z nową muzyką nie jest to, że czegoś tam nie słyszeli - no, kaman, przecież tu jest Forum Dinozaurów, tu ludzie słyszeli naprawdę niejedno! - , ale w podejściu do tematu. Muzyka ostatnich dwóch dekad jest z jednej strony podobna do tej wcześniejszej - bo w muzyce wszystko jest do czegoś podobne, w rozrywkowej zwłaszcza! Każdy się kimś inspiruje i wszystko da się rozłożyć na części pierwsze, tak to już jest i zawsze było. Nowa muzyka jest podobna do starej, ale o coś innego w niej chodzi - o rytm i dźwięk, nie o harmonie! Jeżeli ktoś szuka w nowych nagraniach przebojowości lat 80', a potem dziwi się że jej tam nie znalazł to, obawiam się, nie wystarczy wkleić mu linka. Trzeba mu jeszcze wytłumaczyć, czego właściwie słucha. Bez tego ani rusz.

Maciek wrote:
A to akurat bzdura, którą z uporem powtarzasz. Wszyscy wymienieni byli prezentowani w Trójce wielokrotnie. Nawet w normalnych godzinach. Wygooglujesz to w parę sekund.


To przepraszam w takim razie, mój błąd.
_________________
I'm Bad Like Jesse James



Last edited by Bartosz on 31.12.2017, 13:27; edited 1 time in total
Back to top
View user's profile Send private message
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Joined: 12 Apr 2007
Posts: 18339
Location: Lesko

PostPosted: 31.12.2017, 13:26    Post subject: Quote selected Reply with quote

Znowu trochę odchodzimy od meritum. Sprawa czy przez ostatnie k 20 lat powstały jakies bardzo dobre płyty jest absolutnie oczywista - jasne że powstały. Pytanie jest inne - czy w ostatnich 20 latach piowstały płyty które doprowadziły do jakichś znaczących zmian w muzyce rozrywkowej, dały początek nowym nurtom, modom? Z tym jest gorzej.
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Back to top
View user's profile Send private message
Maciek
zremasterowany digipack z bonusami


Joined: 15 Apr 2007
Posts: 5778

PostPosted: 31.12.2017, 13:32    Post subject: Quote selected Reply with quote

WOJTEKK wrote:
Znowu trochę odchodzimy od meritum. Sprawa czy przez ostatnie k 20 lat powstały jakies bardzo dobre płyty jest absolutnie oczywista - jasne że powstały. Pytanie jest inne - czy w ostatnich 20 latach piowstały płyty które doprowadziły do jakichś znaczących zmian w muzyce rozrywkowej, dały początek nowym nurtom, modom? Z tym jest gorzej.


No ale skoro cały czas powstają świetne płyty, to o jakim końcu muzyki piszemy? Mnie jako odbiorcę bardziej interesuje to, czy mam czego słuchać, a nie kolejna moda czy przewrót. Przez ostatnie 20-30 lat po prostu zmienił się cały mechanizm marketingu, konsumpcji i zarabiania na kulturze - każdej, nie tylko muzyce.
_________________
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
Back to top
View user's profile Send private message
Bartosz
digipack


Joined: 02 May 2010
Posts: 2590
Location: Kraków

PostPosted: 31.12.2017, 13:37    Post subject: Quote selected Reply with quote

Może gorzej, a może tylko inaczej Wink

Kiedyś, przed powojenną rewolucją, nowe, wiodące nurty pojawiały się w muzyce co kilka dekad - czasami nawet co sto i więcej lat! Od końca lat 50' do początku lat 90' pojawiały się w zasadzie co parę lat. A dzisiaj się nie pojawiają, pytanie tylko, czy oznacza to stagnację czy zmianę?

Mam wrażenie, że jest raczej tak, że z, powiedzmy: czasu linearnego, przeszliśmy do homeostazy, czyli okresu, w którym wszystkie muzyczne nurty trwają naraz i przeplatają się ze sobą, wzajemnie się inspirując. Wiecie, Radiohead brzmi trochę jak Tim Hecker, Tim Hecker trochę jak Fuck Buttons, FB przechodzi gładko w Oranssi Pazuzu, które z kolei zmienia się w Buriala, od którego wracamy do Radiohead. To bardziej mi przypomina rozciągnięty na dwadzieścia parę lat stan z roku 1966, czy 1967, niż cokolwiek innego.
_________________
I'm Bad Like Jesse James

Back to top
View user's profile Send private message
Okechukwu
digipack


Joined: 07 Jun 2007
Posts: 2844

PostPosted: 31.12.2017, 13:59    Post subject: Quote selected Reply with quote

Do tej pory w dyskusji nikt nie poruszył tematu o znaczeniu fundamentalnym - naturalnego wyczerpywania się  możliwości organizacji materiału dźwiękowego z biegiem czasu. Owszem - pula 12 podstawowych  dźwięków wspierana wielką ilością  układów rytmicznych i metrycznych daje potężną liczbę kombinacji, ale jest jednak to liczba skończona. Niewyczerpywalne są tylko możliwości dotyczące kolorystyki, artykulacji i brzmienia. W XX wieku rozszerzono maksymalnie możliwość konfiguracji dźwięków wprowadzając obok systemu  dur-moll, dodekafonię, aleatoryzm, itd. W rytmice rewolucję i ogrom nowych możliwości przyniósł jazz. W warstwie brzmieniowej świeży był niewątpliwie rock i wszystko to co związane z rozwojem instrumentów elektrycznych i elektroniki. Pytanie, czy da się pójść dalej? W tradycyjnie ujętym rocku wg mnie nie - bo np. ilość możliwych do wymyślenia nowych riffów jest w oczywisty sposób skończona i na dodatek  nie jest liczba jakaś powalająco wielka. I w oczywisty sposób, to co przychodziło naturalnie i łatwo, kiedy muzyka oparta na riffach się kształtowała, będzie coraz trudniejsze i coraz bardziej narażone na zarzut wtórności. Nie dlatego, że muzycy są mniej kreatywni, tylko dlatego, że muszą korzystać ze znacznie uboższej puli. Muzyki poważnej też ten problem dotyczy choć w mniejszym stopniu i to - o czym mówił Bartosz - postmodernizm i minimalizm - choć mogą być twórcze nie czynią przełomu bo nie mogą. Oczywiście mogę się mylić - tak jak grupa uczonych, która pod koniec XIX w. ogłosiła, że wszelkie odkrycia w nauce zostały już dokonane. Ale na razie więcej przesłanek wskazuje jednak na to, że w XXI w. ciężko będzie dokonać takich odkryć w muzyce jak w wieku poprzednim.
Back to top
View user's profile Send private message Send e-mail
crescent
limitowana edycja z bonusową płytą


Joined: 21 Jun 2009
Posts: 4111

PostPosted: 31.12.2017, 14:15    Post subject: Quote selected Reply with quote

Tak się zastanawiam, dlaczego te dywagacje o rzekomym końcu muzyki znalazły się w pobocznym, mrocznym kąciku, zamiast w dziale "Muzyka"? A może i dobrze...
Back to top
View user's profile Send private message
gharvelt
digipack


Joined: 14 Apr 2014
Posts: 2962
Location: Kraków

PostPosted: 31.12.2017, 14:28    Post subject: Quote selected Reply with quote

Monstrualny Talerz wrote:
I jeszcze dodam, że mówimy o okresie 20 lat całkowitego, powszechnego dostępu do muzyki, relatywnego pełnego dostępu do instrumentów i i pełnej możliwości jej tworzenia nawet w domowych warunkach!!! To nie jest narzekanie, że w 2017 r. nic tam dobrego się nie ukazało, czy, że w tym miesiącu to lipa, mowa jest o 20 latach!


Tak, to prawda, możliwości tworzenia dziś są nieporównywalnie większe, zatem także ilość powstającego i wydawanego/upublicznianego materiału wzrosła ogromnie. Dlatego tym bardziej warto pamiętać o sporej zmianie w postrzeganiu odkrywania muzyki, która się z tym wiąże: w latach 60-tych na przykład, zakładając swobodny dostęp do płyt (nie PRL, bez cenzury), można było poznawać niemal wszystko co powstawało, a na pewno wszystko, co było ważne: jazz, wczesny rock, soul, blues oraz oczywiście muzykę poważną. Przez lata niemal wszystko z tamtego okresu zostało opisane, ci, którzy osiągnęli status gwiazd, dziś mają na koncie poświęcone im biografie, tysiące artykułów, ogrom recenzji. Ba, nawet ówczesna nisza, tzw. NKRy, dziś są dobrze opisane i coraz popularniejsze, choćby dzięki takim miejscom jak właśnie Forum Dinozaurów. Natomiast wśród tego bezbrzeża nowych nagrań wyłowić rzeczy ciekawe, wartościowe, jest po prostu trudno. To w dużym stopniu efekt niemal nieograniczonego wyboru, połączonego z szukaniem po omacku - bo ci młodzi twórcy bardzo często nie zostali jeszcze uwzględnieni w literaturze muzycznej, wybierając kierujemy się opiniami np. jakiś innych użytkowników, piszących na danych forach czy serwisach w Internecie, co niekoniecznie okazuje się trafionymi rekomendacjami.

Monstrualny Talerz wrote:
Obecnie muzyka przestała mieć jakiekolwiek znaczenie. Odnośnie końca historii muzyki: czy po kulturze grunge i techno pojawiły się jeszcze jakiekolwiek mody czy subkultury? Przez 20 lat nic?


A czy prog rock miał swoją subkulturę? Albo jazz fusion? Nigdy o tym nie słyszałem. Mało tego, wielu słuchaczy proga lubi też fusion czy inne gatunki. To chyba niewiele ma wspólnego z ograniczaniem się do silnej fascynacji jednym obszarem, czym charakteryzują się subkultury.

WOJTEKK wrote:
Znowu trochę odchodzimy od meritum. Sprawa czy przez ostatnie k 20 lat powstały jakieś bardzo dobre płyty jest absolutnie oczywista - jasne że powstały. Pytanie jest inne - czy w ostatnich 20 latach powstały płyty które doprowadziły do jakichś znaczących zmian w muzyce rozrywkowej, dały początek nowym nurtom, modom? Z tym jest gorzej.


Dziś muzyka rozrywkowa nie zmienia się już w taki sposób, jak kiedyś, o czym zresztą wspomniał Bartosz. Mimo wszystko różne nurty oraz mody wciąż się pojawiają, nawet jeśli nie stają się tak wpływowe, jak wspomniany grunge w latach 90-tych. Chociażby moda na inspirowanie się synthpopem lat 80-tych oraz innymi stylami z zakresu muzyki elektronicznej i ogólnie estetyką tamtej dekady, co przełożyło się na powstanie nurtu synthwave, który mnie osobiście naprawdę mocno zainteresował.
Back to top
View user's profile Send private message
Gacek
japońska edycja z bonusami


Joined: 20 Mar 2010
Posts: 3210
Location: Wieliczka

PostPosted: 31.12.2017, 16:35    Post subject: Quote selected Reply with quote

Bartosz wrote:
To, że raczej nie usłyszycie jej w radiu świadczy o tym, że w Polsce mamy kiepskie stacje radiowe okupowane przez odrealnionych ze starości dziadów, nie o tym, że to jest jakaś niszowa muzyka - bo nie jest.

Mój brat codziennie słucha Irlandzkich radiostacji (w przerwie między tym co mu przemycę na płycie co jakiś czas) i tam jest tak dużo wspaniałych nowości z kręgu avant prog jazz post rocka że zna głównie takie tuzy jak One Direction, Beyonce czy Dżastin Bimber. Nie wierzyłem w to zupełnie ale jak zacząłem z nim gadać o nowej Mettalicy o tym że Slash wrócił do Gunsów i on ciągle mnie pytał czy żartuję to ja zrozumiałem że on nie żartuje. Jedyne czego był świadom to że zmarł Bowie ale to chyba z telewizji.
Zawsze jak gadamy to żałuje że nie ma takiej stacji jak 3 czy radio Kraków.

Tak więc przemawiając twoim językiem - przestań
Bartosz wrote:

p***ć takie farmazony
bo polskie stacje (w szczególności Trójka ale np. Radio Kraków także) trzymają bardzo wysoki poziom. Nie żebym słuchał namiętnie ale jak coś robię koło domu to nieraz cały dzień leci, czasem w długich trasach też umila mi czas i dziesiątki razy notowałem sobie usłyszane tam rzeczy których bym pewnie sam nie znalazł (np ostatnio Incredible Bongo Band). Nie mam żadnych sentymentów związanych z 3, nie słuchałem Beksińskiego i nie lubię wielu rzeczy, które się tam gra ale to bardzo dobra radiostacja gdzie można usłyszeć całe spektrum muzyki nie tylko rockowej i nie wiem coś się ich tam uczepił. Załóż swoją radiostację graj wynalazki dla pryszczatych hipsterów w wyciągniętych swetrach i miej chociaż promil słuchaczy trójki to pogadamy. Dla mnie wystarczy jak Waglewski puści wieczorem, w "dobrym czasie antenowym" w największej publicznej stacji np. Can a nie to co grają wówczas stacje komercyjne.

Wracając do meritum to nie podzielam w żaden sposób zdania że muzyka skończyła się w latach 70 czy 80 czy nawet 90. Tym bardziej zawężanie horyzontów do lat 70 uważam za bezsensowne ograniczanie. Niemniej kiedyś było inaczej z wielu powodów. Internet jest w tym względzie błogosławieństwem ale też zgubą. Dostęp do absolutnie wszystkiego co ludzie nagrali nawet w odległych latach 70 gdzieś na końcu świata to wspaniała rzecz. Tylko z 2 strony taki natłok materiału, praktycznie nieskończona baza albumów jest zgubą dla wielu osób. Sam znam kilka , które to się chwalą ile to oni muzyki słuchają (z YT rzecz jasna) i jacy to oni nie są oryginalni. Bawi mnie to szczególnie w tym kontekście że taka osoba nie ma w domu ani pół oryginalnej płyty ale zaprasza dziewczyny na imprezie na odsłuch Cool
Dziś dla większości z nas słuchanie muzyki przyśpieszyło tak jak całe życie. To nie te czasy kiedy ludzie siadali przy jednym gramofonie i słuchali z wypiekami na twarzy Paranoida, załatwionego zaraz po premierze przez wujka zza granicy. Prędzej zdarza się kupić płyty, które leżą zafoliowane i jeszcze ich nie posłuchaliśmy.
Tym nie mniej jednak w dalszym ciągu pojawiają się płyty na które się czeka (mówię o sobie) a czasem nawet nie można się doczekać. Nadal są albumy, które kręcą się w naszych odtwarzaczach po kilkadziesiąt razy i wciąż chce się do nich wracać. Nadal są artyści, którym zależy na tym żeby płyta wyglądała tak a nie inaczej, żeby brzmiała klasycznie albo bardzo nowocześnie, żeby miała konkretne opakowanie, żeby opowiadała jakąś historię i żeby miała odpowiednią promocję. Nadal są też ludzie, którzy te konkretne płyty kupują dlatego dobra muzyka nie zginie.
Umowny koniec muzyki może\mógł nastąpić dla każdego słuchacza w innym momencie. Dla kogoś końcem muzyki mógł być np. rozpad The Beatles albo śmierć Lennona a dla kogoś innego koniec ery grunge'u. W każdym z takich stwierdzeń jest trochę prawdy ale ja dalej twierdzę że dopóki są artyści, którym zależy i są słuchacze, którzy tych artystów kupują muzyka nie umrze.
Back to top
View user's profile Send private message
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Joined: 12 Apr 2007
Posts: 18339
Location: Lesko

PostPosted: 31.12.2017, 17:16    Post subject: Quote selected Reply with quote

Synthwave to taki wyrób czekoladopodobny, przy klasycznym plastiku z lat 80-tych nie istnieje. Próbowałem tego słuchać, ale kończyło się na tym, że łapałem za płyty OMD, Yazoo albo Depeche mode. Z tej całej mody na electro a'la eighties ostało się pewnie kilka płyt, w tym dwie pierwsze Hurts - to tak bajdełej, a z drugiej strony nie bajdełej, bo pokazuje, że pokazuje, że cos co niby w jakimś sensie ma niby coś znaczyć we współczesnej muzyce jest trendem strasznie wtórnym.

Bartosz wrote:
Może gorzej, a może tylko inaczej Wink

Kiedyś, przed powojenną rewolucją, nowe, wiodące nurty pojawiały się w muzyce co kilka dekad - czasami nawet co sto i więcej lat! Od końca lat 50' do początku lat 90' pojawiały się w zasadzie co parę lat. A dzisiaj się nie pojawiają, pytanie tylko, czy oznacza to stagnację czy zmianę?

Mam wrażenie, że jest raczej tak, że z, powiedzmy: czasu linearnego, przeszliśmy do homeostazy, czyli okresu, w którym wszystkie muzyczne nurty trwają naraz i przeplatają się ze sobą, wzajemnie się inspirując. Wiecie, Radiohead brzmi trochę jak Tim Hecker, Tim Hecker trochę jak Fuck Buttons, FB przechodzi gładko w Oranssi Pazuzu, które z kolei zmienia się w Buriala, od którego wracamy do Radiohead. To bardziej mi przypomina rozciągnięty na dwadzieścia parę lat stan z roku 1966, czy 1967, niż cokolwiek innego.


Czyli stagnacja. I na pewno nie na roku 1967.
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Back to top
View user's profile Send private message
arsen1994
szpula


Joined: 21 Dec 2017
Posts: 86
Location: Gorlice

PostPosted: 31.12.2017, 17:18    Post subject: Quote selected Reply with quote

Ja jako de facto prowodyr tej dyskusji dorzucę trzy grosze i wytłumaczę skąd wziął się mój pogląd . Byłem w 2015 roku z rodzicami na Off Festivalu. Myślę sobie , zobaczę coś co zmieni moje myślenie o muzyce. Coś co mnie zaskoczy . No i co ? Gówno, a scena eksperymentalna to jakiś żart . No i jeszcze było Sunn O)) które nie wiem dlaczego jest taki hype na nich . Dla mnie to tak : Zerżnij patenty z płyt Fripp & Eno , dodaj niektóre ambientowo-progresywne smaczki z płyt King Crimson , dołóż do tego metalowe wokalizy i to jest cała twórczość Sunn Oo))) Słabo widzę przyszłość muzyki rockowej , jeśli będzie ciągłe sztuczne kopiowanie jakiegoś jednego gatunku w drugi. (cytat z mojego postu na moim fejsie sprzed dwóch lat ) . Niektórzy podają tu płyty radiohead czy innych wykonawców w rodzaju Bowiego . No fajnie, tylko co to za argument ? Że wybitni od zawsze nagrywają świetne płyty? A co z debiutantami ? Zimpel ? Taki jazzowy bardzo fajny Riley. Aha . Jeszcze jedno . Ja nagrywam od czasu do czasu space-industrialne( jak ja je określam ) kawałki i wrzucam na soundclouda. https://soundcloud.com/micha-paw-owski-20 I co? Też jestem oryginalny , bo słucham CLock Dva, Cluster , Cabaret Voltaire czy Throbbing Gristle?
Back to top
View user's profile Send private message
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Joined: 12 Apr 2007
Posts: 18339
Location: Lesko

PostPosted: 31.12.2017, 18:53    Post subject: Quote selected Reply with quote

Lubię Buried Dreams Very Happy
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Back to top
View user's profile Send private message
Display posts from previous:   
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Pozostałe All times are GMT + 2 Hours
Goto page Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
Page 5 of 7

 
Jump to:  
You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot vote in polls in this forum


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group