Muzyczne Dinozaury Forum Index Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SearchSearch   MemberlistMemberlist   UsergroupsUsergroups   RegisterRegister 
 ProfileProfile   Log in to check your private messagesLog in to check your private messages   Log inLog in 

Nie Ma Mocnych: David Bowie (edition 2018)
Goto page Previous  1, 2, 3, ... 60, 61, 62  Next
 
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Płyty
View previous topic :: View next topic  
Author Message
mahavishnuu
japońska edycja z bonusami


Joined: 09 Sep 2011
Posts: 3923
Location: Opole

PostPosted: 04.01.2018, 22:46    Post subject: Quote selected Reply with quote

"Earthling" u mnie spokojnie łapie się do pierwszej piątki. Wolę ten album od każdego nagranego w pierwszej połowie lat 70. Tak szybko nie odpadnie. Wink
_________________
RateYourMusic/mahavishnuu
AstralnaOdysejaMuzyczna
Back to top
View user's profile Send private message
gharvelt
digipack


Joined: 14 Apr 2014
Posts: 2935
Location: Kraków

PostPosted: 04.01.2018, 22:59    Post subject: Quote selected Reply with quote

Jak tak dalej pójdzie, to wkrótce się okaże, że "Earthling" powalczy o finał, he he. 10 lat temu ten album skończył rywalizację dopiero na 16 miejscu. Mój faworyt również znalazł się poza TOP15, więc liczę na to, że tym razem diametralnie zmienimy kolejność.
Back to top
View user's profile Send private message
I&I
longplay


Joined: 15 Oct 2010
Posts: 1467
Location: KRK

PostPosted: 04.01.2018, 23:11    Post subject: Quote selected Reply with quote

Ja natomiast z pierwszej połowy lat 70. pewien album cenię bardziej niż bardzo i lokuje się on w tej chwili w ścisłej czołówce mojego zestawienia Wink

Wrzucam ciekawostkę (może już była?). Ulubione płyty Davida (winylowe)
Back to top
View user's profile Send private message
I&I
longplay


Joined: 15 Oct 2010
Posts: 1467
Location: KRK

PostPosted: 04.01.2018, 23:59    Post subject: Quote selected Reply with quote

Odkrywam się Wink

Pierwsza trója z mojego zestawienia z 2016 roku na pewnym forum.

1971 Hunky Dory
1975 Young Americans
1976 Station to Station

Po dwóch latach idzie na zmianę.
Back to top
View user's profile Send private message
Yer Blue
remaster


Joined: 17 Sep 2007
Posts: 2107
Location: Bielsk Podlaski

PostPosted: 05.01.2018, 14:06    Post subject: Quote selected Reply with quote

Monstrualny Talerz wrote:
Yer Blue wrote:


Monstrualny Talerz wrote:
Ja np. najwyżej ze wszystkiego cenię "Earthling"


Dobrze zrozumiałem, że to Twoja ulubiona płyta Bowiego? Jeśli tak to trochę szok Wink



Owszem, to mój ulubiony Bowie, ale wiem, że takie zdanie może być kontrowersyjne. Pewnie teraz mi "Earthling" od razu an początku odstrzelicie, podobnie jak było z Violatorem. Zerkam na RYma i widzę, że znowu rozmijam się z gustami, bo tam EL w dolnych rejestrach się kręci z oceną 3,26. Zabawne opinie tamże można poczytać. Uważam, że to najbardziej spójny, może jeszcze z wyjątkiem Blackstar, album Bowiego. Jednocześnie każdy utwór z tej płyty jest przebojowy, świeży, brak tu jakichkolwiek dłużyzn. Płyta bardzo progresywna, a jednocześnie przebojowa - jak Black Market i Violator Smile


Faworyzowanie "Earthling" jest sytuacją bardzo niespotykaną ale to dla mnie zdecydowanie na plus. Bardzo równa, solidna płyta, tchnąca życiem i świeżością, u mnie gdzieś w okolicach 7 miejsca w hierarchii płyt Davida.
Oceny płyt Bowiego na RYM często ocierają się o żart. Przykładowo: 3.59 dla "1.Outside", 3.63 dla "The Man Who Sold the World" (obie należą do moich ścisłych faworytów), z drugiej strony przeciętne "Station to Station" z wynikiem 4.08 czy legendarny Ziggy z kosmicznym 4:29 (13 najwyżej oceniona płyta na tym portalu). Niezbadane są wyroki słuchaczy Wink
Back to top
View user's profile Send private message Send e-mail
Leptir
zremasterowany digipack z bonusami


Joined: 04 Sep 2010
Posts: 5618

PostPosted: 05.01.2018, 14:26    Post subject: Quote selected Reply with quote

"Earthling" jest dobrą, i interesującą płytą - zarówno brzmieniowo, kompozycyjnie, jak i wokalnie (David powrócił na niej do dawnego, naturalnego sposobu śpiewania, nie modulując głosu na siłę by brzmieć jak baryton Iggy'ego Popa Smile). Jednak u mnie to raczej środek stawki.
_________________
„Gdy słońce kultury chyli się ku zachodowi, to nawet karły rzucają długie cienie”.
Karl Kraus
Back to top
View user's profile Send private message
Crowley
digipack


Joined: 13 May 2008
Posts: 2693
Location: Wyszków/Gdańsk

PostPosted: 05.01.2018, 20:43    Post subject: Quote selected Reply with quote

I&I wrote:
Odkrywam się Wink

Pierwsza trója z mojego zestawienia z 2016 roku na pewnym forum.

1971 Hunky Dory
1975 Young Americans
1976 Station to Station

Po dwóch latach idzie na zmianę.


To i ja zrobię coming out: nigdy, chociaż robiłem kilka uczciwych podejść, nie byłem w stanie przesłuchać Hunky Dory z przyjemnością. Absolutnie nie dociera do mnie fenomen tej płyty. Zwłaszcza w konfrontacji na przykład z The Man Who Sold the World. Czasowo te płyty dzieli niewiele ale muzycznie lata świetlne.
Pewnie będzie na podium, jak znam życie. Wink
Back to top
View user's profile Send private message
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Joined: 12 Apr 2007
Posts: 18181
Location: Lesko

PostPosted: 05.01.2018, 20:53    Post subject: Quote selected Reply with quote

Muszę posłuchać Tin Machine II, ale ponoć to strata czasu. Ciekawie się ta zabawa zapowiada, ale będę chyba tylko obserwował. mam tylko nadzieję, że Blackstar nie wygra. Bardzo dobra płyta, ale ale moim zdaniem trochę przeceniana - pogłoski o jej boskim pochodzeniu nie pokrywają się z rzeczywistością..
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Back to top
View user's profile Send private message
B.J.
box


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 8157

PostPosted: 05.01.2018, 21:10    Post subject: Quote selected Reply with quote

Z perspektywy wieloletniej znajomości z tymi płytami dziś wygląda to u mnie tak, że najchętniej sięgnąłbym po Hours... Wiem, że to tylko piosenki i to nawet często w dość jednolitym ciągu metrycznym, ale zarówno ich melodie, jak i aranżacje (gitary!), a przede wszystkim jakaś taka łagodność tego albumu, sprawia, że na dziś jest moim faworytem. Później chyba Let`s Dance (strona A) i Station To Station („Wild is the Wind”).
Dzieła tworzone począwszy od 1.Outside to najbardzej dojrzałe albumy, ale ich ciężar gatunkowy bywa przytłaczający. Nie przesłuchałem jeszcze w całości , bo boję się, że jest zimna, przerażająca i ponura jak żniwiarz. Ten rodzaj piękna nie specjalnie mnie pociąga.
Teraz, bo to się mocno zmienia w czasie. I tylko debiutu to nie dotyczy.
_________________
Teraz poznaję po części,
wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.
Back to top
View user's profile Send private message
Leptir
zremasterowany digipack z bonusami


Joined: 04 Sep 2010
Posts: 5618

PostPosted: 05.01.2018, 21:40    Post subject: Quote selected Reply with quote

WOJTEKK wrote:
będę chyba tylko obserwował. mam tylko nadzieję, że Blackstar nie wygra.


Ej no, Wojtku, mam nadzieję, że zmienisz zdanie. Kto jak nie Ty? Smile A co do "Blackstar" - obiektywnie nie jest to (przynajmniej dla mnie) najlepsza płyta Bowie'ego. Jednak okoliczności jej powstania i pozamuzyczne przesłanie nie pozwalają jej odbierać tak, jak inne płyty. To trochę przypadek "Closera" Joy Division, gdzie cała otoczka powoduje, że traktuje się ją jak pomnik. Trzeba jednak powiedzieć, że nawet odrzuciwszy wszystkie okoliczności "Blackstar" to jednak jest znakomity album. Aczkolwiek mam paru innych faworytów.
_________________
„Gdy słońce kultury chyli się ku zachodowi, to nawet karły rzucają długie cienie”.
Karl Kraus
Back to top
View user's profile Send private message
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Joined: 12 Apr 2007
Posts: 18181
Location: Lesko

PostPosted: 05.01.2018, 21:40    Post subject: Quote selected Reply with quote

Blackstar nie jest ani zimna, ani przerażająca, ani ponura. Ale to psychowypruwacz pierwszej wody. Jej nie słuchasz - ją żyjesz. I nie jest to zbyt łatwe.
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Back to top
View user's profile Send private message
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Joined: 12 Apr 2007
Posts: 18181
Location: Lesko

PostPosted: 05.01.2018, 21:51    Post subject: Quote selected Reply with quote

Jakoś nie mam natchnienia do tych wszystkich ćwiartek połówek i tym podobnych - ja to z tymi tylko na temata alkoholowe. Przy Depeche Mode znudziło mnie to dosyć szybko. Blackstar jest świetna. ale uważam, że z tych późniejszych Outside jest lepsza. Nie doceniamy Hours, a przecież tam jest cała masa rewelacyjnych piosenek i to takich łapiących za serce i jaja. Let's Dance - też kawał płyty, tam jest na przykład Cat People, ze ścieżki dźwiękowej z filmu pod tym samym tytułem - zresztą zupełnie dobrego. Scary Monsters.... i ten arlekin prześladujacy Alex Drake w pierwszej serii "Ashes to Ashes". "Heroes" ogólnie takie sobie, ale tytułowy zabija. I ten Fripp chodzacy po sali w czasie nagrywania swojej partii. Okres berliński - Iggy Pop wspominający z lekką zazdrością - "Jakie dziewczyny go odwiedzały..."

Trudno by mi wybrać moją ulubiona płytę Farbowanego Lisa, ale to pewnie któraś z zestawu Alladin Sane, Diamond Dogs, Low i chyba Man Who Sold The World.
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Back to top
View user's profile Send private message
Leptir
zremasterowany digipack z bonusami


Joined: 04 Sep 2010
Posts: 5618

PostPosted: 05.01.2018, 22:24    Post subject: Quote selected Reply with quote

Ja akurat za "Man Who Sold The World" specjalnie nie przepadam - inna sprawa, że już dawno nie słuchałem, a z Bowie'm - jak słusznie B.J. napisał - odbiór z czasem się zmienia. Do jego płyt się dojrzewa, być może teraz zrobi na mnie lepsze wrażenie.
_________________
„Gdy słońce kultury chyli się ku zachodowi, to nawet karły rzucają długie cienie”.
Karl Kraus
Back to top
View user's profile Send private message
Monstrualny Talerz
maxi-singel kompaktowy


Joined: 24 May 2017
Posts: 666

PostPosted: 05.01.2018, 22:38    Post subject: Quote selected Reply with quote

B.J. wrote:
... Nie przesłuchałem jeszcze w całości , bo boję się, że jest zimna, przerażająca i ponura jak żniwiarz. Ten rodzaj piękna nie specjalnie mnie pociąga...


Posłuchaj. Nie, wcale nie jest zimna, przerażająca, ponura. Z tej płyty, a zwłaszcza z dwóch ostatnich kawałków, tchnie wielka radość życia. Żal , że się już kończy, zdziwienie nad tym jak dziwne jest, ale jednocześnie wielka radość i uwielbienie, że życie jest po prostu piękne.
Back to top
View user's profile Send private message
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Joined: 12 Apr 2007
Posts: 18181
Location: Lesko

PostPosted: 05.01.2018, 22:39    Post subject: Quote selected Reply with quote

Bo to jest bardzo nieprzebojowa płyta. A utwór tytułowy to dopiero Lulu pognała na hit parady. Zresztą przy pomocy Bowiego i Ronsona. Zresztą miała wtedy krótki romans z Bowiem.
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Back to top
View user's profile Send private message
Display posts from previous:   
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Płyty All times are GMT + 2 Hours
Goto page Previous  1, 2, 3, ... 60, 61, 62  Next
Page 2 of 62

 
Jump to:  
You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot vote in polls in this forum


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group