Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Nie Ma Mocnych: David Bowie (edition 2018)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4 ... 60, 61, 62  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Płyty
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
B.J.
box


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 9012

PostWysłany: 05.01.2018, 22:32    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Monstrualny Talerz napisał:
B.J. napisał:
... Nie przesłuchałem jeszcze w całości , bo boję się, że jest zimna, przerażająca i ponura jak żniwiarz. Ten rodzaj piękna nie specjalnie mnie pociąga...


Posłuchaj. Nie, wcale nie jest zimna, przerażająca, ponura. Z tej płyty, a zwłaszcza z dwóch ostatnich kawałków, tchnie wielka radość życia. Żal , że się już kończy, zdziwienie nad tym jak dziwne jest, ale jednocześnie wielka radość i uwielbienie, że życie jest po prostu piękne.

Dzięki za zachętę. Płyta od czasu nabycia (od owada Smile) czeka na swoją kolej. Pewnie się doczeka, zanim zaczniemy zabawę na dobre.
Natomiast nie planuję kompleksowego odświeżania dyskografii. I tak relatywnie często słucham tych płyt. I już na pewno poszczególnych utworów. To jest właściwe dla popu.
_________________
Teraz poznaję po części,
wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
zlatan
epka kompaktowa


Dołączył: 06 Maj 2016
Posty: 1171
Skąd: Łódź/Warszawa

PostWysłany: 06.01.2018, 05:47    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Monstrualny Talerz napisał:
Posłuchaj. Nie, wcale nie jest zimna, przerażająca, ponura.

Cóż, według mnie jednak jest, może oprócz ostatniego kawałka. Ja nie słyszę w Lazarus (notabene genialnym) albo Girl Loves Me nic optymistycznego. Jeżeli jest tu radość życia, to skutecznie zakamuflowana Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
I&I
album CD


Dołączył: 15 Paź 2010
Posty: 1679
Skąd: KRK

PostWysłany: 06.01.2018, 21:23    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Crowley napisał:
I&I napisał:
Odkrywam się Wink

Pierwsza trója z mojego zestawienia z 2016 roku na pewnym forum.

1971 Hunky Dory
1975 Young Americans
1976 Station to Station

Po dwóch latach idzie na zmianę.


To i ja zrobię coming out: nigdy, chociaż robiłem kilka uczciwych podejść, nie byłem w stanie przesłuchać Hunky Dory z przyjemnością. Absolutnie nie dociera do mnie fenomen tej płyty. Zwłaszcza w konfrontacji na przykład z The Man Who Sold the World. Czasowo te płyty dzieli niewiele ale muzycznie lata świetlne.
Pewnie będzie na podium, jak znam życie. Wink

Pewnie to jest kwestia zawartości rocka w Bowiem.
Ja zdecydowanie preferuję wersję z Hunky, czyli piosenkową wersję Davida. Ale jeszcze parę innych płyt się znajdzie z małą zawartością tego pierwiastka (aby nieco zamącić obraz ogólny).
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
I&I
album CD


Dołączył: 15 Paź 2010
Posty: 1679
Skąd: KRK

PostWysłany: 06.01.2018, 21:43    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Yer Blue napisał:

Leptir napisał:
Zresztą "Lodger" też uważam za bardzo dobry.


Świetna, bardzo niedoceniona płyta. Nie jest to oczywiście poziom "Low" i "Heroes" ale do mojego top 10 płyt Bowiego by się załapała.

Może to być herezja dla niektórych, ale to moja ulubiona płyta z tzw. trylogii.
Popieram przedmówców, pomijając opinie nt. Low i Heroes Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Monstrualny Talerz
longplay


Dołączył: 24 Maj 2017
Posty: 1330

PostWysłany: 08.01.2018, 09:18    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Świętujemy dziś urodziny Davida i odliczamy czas do rozpoczęcia strzelanki. Dosłuchujemy, dosłuchujemy!!! (kto musi oczywiście)
Mi jeszcze trochę zostało do odświeżenia, ale jestem już bliżej niż dalej. No i tak sobie słucham i próbuję sobie te jego płyty jakoś poustawiać i muszę się przyznać, że takich ewidentnych paździerzy, które łatwo byłoby odwalić jest niewiele, w zasadzie to trzy płyty (ale nie zdradzam się na razie). Moje ulubione pozostały ulubione, natomiast bardzo zyskało "Hours", o którym nieco zapomniałem, kapitalne kawałki tam są.

Na dziś wrzucam Starmana z filmu Marsjanin, gdzie świetnie ta piosenka zabrzmiała w połączeniu z obrazem. Film jako całość też fajny
https://www.youtube.com/watch?v=VDcs0xWyhmY
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Leptir
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 6253

PostWysłany: 08.01.2018, 10:33    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Dosłuchuję, a czasem wracam do płyt niesłuchanych od dawna. No i zadziwiające rzeczy się przy tym dzieją. Np. przesłuchany wczoraj "The Man Who Sold the World", który kiedyś nie zachwycał, teraz wydaje mi się znakomitym, lekko psychodelizującym albumem, zwraca tam uwagę m.in. świetna robota gitarowa. To nie jest płyta ekscytująca piosenkowymi killerami - ale raczej ogólną atmosferą, grą zespołową, te same kawałki wyjęte z płyty brzmią gorzej niż w kontekście reszty (są wyjątki - oczywiście).

Z drugiej strony, wielbiony przeze mnie "1. Outside" trochę mnie zmęczył swoją długością, strasznie wielka to kobyła. Choć nadal uważam, że to świetny materiał. Może po prostu byłem zmęczony i potrzebowałem czegoś krótszego i wymagającego mniejszej koncentracji?
_________________
„Gdy słońce kultury chyli się ku zachodowi, to nawet karły rzucają długie cienie”.
Karl Kraus
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
esforty
longplay


Dołączył: 26 Sty 2010
Posty: 1426
Skąd: Łódź

PostWysłany: 08.01.2018, 11:09    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

... i wygląda, iż <berliński ślad> dostał dwa strzały("Earthling", "Diamond dogs")!
Czy się podniesie?
_________________
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Monstrualny Talerz
longplay


Dołączył: 24 Maj 2017
Posty: 1330

PostWysłany: 08.01.2018, 12:19    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Leptir napisał:
... No i zadziwiające rzeczy się przy tym dzieją...


Oj dzieją się, dzieją. Gdybym miał obecnie robione badanie krwi to poziom bowiekrwinek byłby niebezpiecznie wysoki!

A Outside to jakoś mi nigdy nie podchodziło, może ze względu na długość właśnie. Ale I`m Deranged kapitalne oczywiście.

Dziś przyszła kolej na "Heroes", no pięknie weszło, jak nigdy dotąd.

I nie zapomnijcie o "Reality"!!!

Intrygujący cytat odnośnie tytułu tej płyty

"On the album's title, Bowie said:

I feel that reality has become an abstract for so many people over the last 20 years. Things that they regarded as truths seem to have just melted away, and it's almost as if we're thinking post-philosophically now. There's nothing to rely on any more. No knowledge, only interpretation of those facts that we seem to be inundated with on a daily basis. Knowledge seems to have been left behind and there's a sense that we are adrift at sea. There's nothing more to hold on to, and of course political circumstances just push that boat further out
"
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 19290
Skąd: Lesko

PostWysłany: 08.01.2018, 12:27    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Leptir napisał:
Dosłuchuję, a czasem wracam do płyt niesłuchanych od dawna. No i zadziwiające rzeczy się przy tym dzieją. Np. przesłuchany wczoraj "The Man Who Sold the World", który kiedyś nie zachwycał, teraz wydaje mi się znakomitym, lekko psychodelizującym albumem, zwraca tam uwagę m.in. świetna robota gitarowa. To nie jest płyta ekscytująca piosenkowymi killerami - ale raczej ogólną atmosferą, grą zespołową, te same kawałki wyjęte z płyty brzmią gorzej niż w kontekście reszty (są wyjątki - oczywiście).


No i fajnie, że zmieniłeś zdanie.
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Leptir
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 6253

PostWysłany: 08.01.2018, 13:05    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Cóż tylko krowa podobno nie zmienia, a ponieważ krową nie jestem... Wink
_________________
„Gdy słońce kultury chyli się ku zachodowi, to nawet karły rzucają długie cienie”.
Karl Kraus
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 19290
Skąd: Lesko

PostWysłany: 08.01.2018, 13:12    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Co do Bowiego to ja już pewnie raczej zdania o poszczególnych płytach nie zmienię. Za dużo tego słuchałem.
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Crowley
digipack


Dołączył: 13 Maj 2008
Posty: 2826
Skąd: Wyszków/Gdańsk

PostWysłany: 08.01.2018, 19:31    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Monstrualny Talerz napisał:
I nie zapomnijcie o "Reality"!!!



3xTAK
Świetna, rockowa, przebojowa płyta bez słabego momentu. Może nie tak ambitna jak Heathen, czy Outside ale krótsza i bardziej zwarta. To chyba moja ulubiona płyta Davida. Może nie najlepsza ale najczęściej jej słucham.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Monstrualny Talerz
longplay


Dołączył: 24 Maj 2017
Posty: 1330

PostWysłany: 09.01.2018, 01:01    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Słuchałem sobie dziś „Lodgera” (no ok, kolejna świetna płyta) i jakoś moje myśli zwróciły się ku Adrianowi Belew. I muszę się przyznać, że nigdy jakoś nie przyszło mi do głowy zastanowić się, w sumie jak to się stało, że Fripp z Belew się spotkali i przez kogo się to stało. Tzn. świtało mi w głowie, że gdzieś tam się spotkali właśnie na jakiejś sesji poprzez Eno/Bowiego/Gabriela/Levina, ale nie złożyło się to w całość ani nie umiejscowiło w czasoprzestrzeni. Dopiero dziś sobie doczytałem, że Bowie wypatrzył Belew na koncercie Zappy gdzieś w Niemczech (co jest dość znanym faktem), i następnie Belew dołączył do Bowiego na trasę koncertową Isolar II world tour w 1978, a następnie właśnie na Lodger. I właśnie dopiero gdzieś w okolicy 1979 r. Bowie razem z Belew udali się na koncert Steva Reicha w Nowym Yorku w klubie Bottom Line, gdzie Bowie dostrzegł Frippa i Belew postanowił się przywitać, cenił bowiem KC (podobno ITKOTKC było jego pierwszą progową płytą jaka miał), no i oczywiście grał Heroes na koncertach. Fripp zapisał Belew swój numer telefonu i zaprosił na spotkanie. Potem się spotkali i zaczęła się Dyscyplina!!!

AB: I was attending a concert in New York City with David Bowie, it was a Steve Reich concert at a club called The Bottom Line. When the lights came up at the end of the show, David Bowie pointed over to another table and said “Oh, there’s Robert Fripp!” I didn’t even actually know what Robert looked like, even though I was a big Crimson fan. I said “Well I’m going to go over and say hello to him, and tell him how much I love King Crimson.” That’s what I did, and he wrote his number on my arm with a sharpie. It was there for months! He said “Please, give me a call, let’s get together and have some coffee or tea or something.” I think it was the next week or so in New York City, we got together and started being friends from that moment. I let him know clearly from the beginning how much I knew King Crimson’s music and how greatly I appreciated it. I think that got me right on his good side.
BF: What year was that?
AB: That was 1979. In 1980, when I played around the world with Talking Heads, the first day we arrived in Europe – in London in fact – I got a call early in the morning in my hotel room from Robert Fripp saying “Hey I’m starting a new band with Bill Bruford. Are you interested?”


http://www.dprp.net/wp/interviews/?page_id=4858

Jak niezwykłe zbiegi okoliczności doprowadziły więc do utworzenia się kolejnej inkarnacji King Crimson!
Fripp znał Eno i Gabriela, Gabriel znał Boba Ezrina, ten znał Alica Coopera, ten z kolei zatrudnił Tony Levina. U Gabriela Levin poznał Frippa. Bowie znał Eno, ten znał Frippa, zaprosił go więc na „Heroes”. Zappa wynalazł Belew, razem pojechali na koncerty do Niemiec, tam Belew wypatrzył Bowie. Belew z Bowie i Eno nagrali Lodger następnie zaś dwaj pierwsi udali się na koncert Steva Reicha, gdzie z kolei przypadkiem znalazł się Fripp. Fripp odkopuje Bruforda, dzwoni do Levina i do Belew i mamy Disciplinę! Proste Smile

Zadanie matematyczne ze statystyki czy jakiejś tam probabilistyki: proszę obliczyć kto winien temu całemu zamieszaniu???

Z tej racji ciekawe wykopaliska youtubowe:
Heroes z 1978 r. z Belew na gitarze i jakiś gościu na skrzypcach, kapitalna wersja:

https://www.youtube.com/watch?v=4_spMJawxvM

Bowie nagrał na solową płytę Belew z 1990 r. „Young Lions” utwór „Pretty Pink Rose”, tu w wersji z trasy Bowiego „Sound & Vision” na której i Belew się udzielał.

https://www.youtube.com/watch?v=PhySOSH42NA

A trzeba jeszcze dodać, że z kolei Levin udzielal się u Bowiego w niektórych utworach na płytach „Heathen” i „Next day”. A Steve Reich nagrał Electric Counterpoint, które przerobiło The Orb na Little Fluffy Clouds, co już jednak ma się nijak do Bowiego, ani KC Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 19290
Skąd: Lesko

PostWysłany: 09.01.2018, 08:23    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Ten gościu na krzypkach to zdaje się Simon House
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Monstrualny Talerz
longplay


Dołączył: 24 Maj 2017
Posty: 1330

PostWysłany: 10.01.2018, 22:29    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Dziś zdobyty przeze mnie z narażeniem życia wspaniały prezent od Januszy Rocka - wkładka Z Davidem Bowie z nr marzec 2013 Teraz Rocka. TR przestałem kupować w czerwcu 1998 r., bo straciło to jakikolwiek sens, ale trzeba przyznać, że wkładki to była zawsze mocna część tej gazety. Wkładka o DB znalazła się tam dwukrotnie, we wrześniu 1998 r. (nie mam) i w marcu 2013 r., jak sądzę z okazji ukazania się Next Day. Poczytać można, oburzyć na niektóre gwiazdki też, ale zawsze to fajnie do kupy zebrane recenzje.
Link do ściągnięcia działa 7 dni:

https://we.tl/WON9NP6k9I
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Płyty Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4 ... 60, 61, 62  Następny
Strona 3 z 62

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group