Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

ALBUM ROKU 1969 (50 Lat Później)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4 ... 37, 38, 39  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Płyty
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Goran
epka analogowa


Dołączył: 06 Kwi 2012
Posty: 875
Skąd: Podkarpacie

PostWysłany: 23.11.2018, 17:58    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Obiecuje że więcej bluesa już nie bedzie Laughing ale za to trochę soulu.
Etta James - Etta James Sings Funk
The Temptations - Cloud Nine
The Four Tops - Soul Spin
The Four Tops -- Four Tops Now
Marvin Gaye - Easy

_________________
Mnie się podobają melodie które już raz słyszałem.No jakże może podobać mi się piosenka którą pierwszy raz słyszę?
Inżynier Mamoń
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
I&I
remaster


Dołączył: 15 Paź 2010
Posty: 2354
Skąd: KRK

PostWysłany: 23.11.2018, 19:11    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Kooper, Al - I Stand Alone
King, Albert - Years Gone By
Dr John - Babylon


Czyli małe co nieco frakcji amerykańskiej o odcieniu bluesowo-country'owym Smile

PS Dwie pierwsze płyty warte dużego zachodu, a trzecia niewiele mniejszego.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Białystok
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 03 Sty 2013
Posty: 5714
Skąd: Białystok

PostWysłany: 23.11.2018, 21:52    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Dopisałem te blueso-country i soule i ale działam tu jako notariusz, bo słuchać tego nie będę. Razz
_________________
https://rateyourmusic.com/~Blodwynpig1971
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
I&I
remaster


Dołączył: 15 Paź 2010
Posty: 2354
Skąd: KRK

PostWysłany: 23.11.2018, 22:31    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Za 10 lat pogadamy.

Rurka zmięknie, jak zmiękła i mnie kiedy byłem cold wave Bauhausem w latach 80. Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bednaar
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 5141
Skąd: Łódź

PostWysłany: 23.11.2018, 23:37    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

I&I napisał:
... kiedy byłem cold wave Bauhausem w latach 80. Wink


Przybij piątkę - Bauhaus to była moja ulubiona kapela w liceum. Mój przyjaciel w tym czasie wielbił Sisters Of Mercy. I tacy byliśmy obaj gotycko-mroczni Wink
_________________
Jazz washes away the dust of every day life. Art Blakey
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
gharvelt
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 14 Kwi 2014
Posty: 4584
Skąd: Kraków

PostWysłany: 24.11.2018, 01:18    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Bednaar napisał:
Blues to starszy brat jazzu. Ja akurat czuję bluesa i trochę nie mogę sobie wyobrazić, jak można lubić jazz i jednocześnie nie czuć bluesa


Jednak jakoś można. Ja reprezentuję frakcję niebluesową (chyba tylko z niewielkim wyjątkiem rybnej głowy) i w dodatku jazz a blues to dla mnie zupełnie odmienne światy. Owszem, zdarzali się twórcy czy albumy (jak wspomniany krążek Mingusa) łączący jazz i blues, ale jednak więcej wspólnego znajdziemy w syntezie z rockiem - cały blues rock chociażby. Posłuchać bluesów mogę, może znajdę na to czas, ale wątpię aby te płyty trafiły na moją listę, bo jednak preferuję coś zupełnie innego.

Białystok napisał:
Tak się zastanawiam, czy układanie aż 40 albumów nie zniechęci niektórych Dinozaurów, bo nie każdy siedzi w tak starym graniu albo też zwyczajnie mu się nie będzie chciało.


Na tym forum na pewno nie zniechęci, tutaj nie zabrakłoby osób, które mogłyby i po setce wysłać... Mniej zachęcający jest właśnie niski limit, bo "30" to mogę zrobić od ręki i nie mam motywacji żeby jeszcze coś poznawać. Poza tym przypominam, że dyskutujemy o górnej granicy, a nie o dolnej - jak ktoś nie chce wysyłać 30 czy 40 pozycji to korzysta z tej opcji minimum przecież.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Goran
epka analogowa


Dołączył: 06 Kwi 2012
Posty: 875
Skąd: Podkarpacie

PostWysłany: 24.11.2018, 07:52    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Ci sami którzy tak psioczą na bluesa będą głosować na Led Zeppelin, Free , Ten Years After,Taste czy niektóre płyty Stonesów a tam aż kapie od bluesa.
Lennon kiedys powiedział że przed Presley'em nie było nic a B.B. King dodał że jak by nie blues to Presley'a by nie było. Wink
_________________
Mnie się podobają melodie które już raz słyszałem.No jakże może podobać mi się piosenka którą pierwszy raz słyszę?
Inżynier Mamoń
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bednaar
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 5141
Skąd: Łódź

PostWysłany: 24.11.2018, 09:04    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

gharvelt napisał:
w dodatku jazz a blues to dla mnie zupełnie odmienne światy.


Trochę wbrew rzeczywistości w związku z genezą jazzu, ale Twoja brocha Wink
Zresztą rock też pochodzi od bluesa. Np. początkowo Stonesi byli grupą bluesową. Odcinacie sie Panowie od korzeni Cool
_________________
Jazz washes away the dust of every day life. Art Blakey
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
esforty
album CD


Dołączył: 26 Sty 2010
Posty: 1939
Skąd: Łódź

PostWysłany: 24.11.2018, 11:50    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Są takie stałe fizyczne porządkujące Świat: prędkość światła, stała grawitacji, stałe: Rydberga, Plancka, Faradaya itp.
Utrzymują Świat w równowadze, zapewniają bezpieczny dystans od katastrof.
W świecie muzyki rozrywkowej, lepiej, w świecie pop-kultury, dla mnie Rolling Stones to właśnie taka stała.
Moje uznanie dla ich dorobku, znaczenia trwałego w historii owej pop-kultury, bezsprzecznie, ich długowieczności, zdaje się, że bezprecedensowej bo równoważnej z artystyczną aktywnością, jest bardzo silne.
Jasne, że rozumiem wszystkich, którym taka optyka jest obca. W końcu i ja w stylistyce: free, ambient czy krańcowo radykalnych odmianach metalu nie znajduję nic dla siebie, no... prawie nic.
Sumując, według mnie dla rocznika 69 "Let it bleed"jest płytą bardzo istotną, nie zagrażają jej żadne jednorazowe/jednopłytowe wzloty, których admiratorzy często w opisie tychże do odniesień skupionych wokół RS się uciekają.
Nie zapominając, ani na chwilę, o koncyliacyjnym tonie, tego wpisu dodam, że "Let it bleed" nie zagrozi nawet cały indyjski przemysł muzyczny Wink .
_________________
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Białystok
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 03 Sty 2013
Posty: 5714
Skąd: Białystok

PostWysłany: 24.11.2018, 13:36    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Może komuś będzie chciało się sprawdzić:

BATTERED ORNAMENTS Mantle-Piece

Album został wydany przez Harvest z charakterystycznym wówczas labelem (identycznym jak In Rock), więc jest to już jakaś rekomendacja, iż płyta jest profesjonalna. Smile

Współautorem utworów na tej płycie jest Pete Brown znany też z Piblokto. Jednakże jego wokal został zastąpiony przez pozostałych członków zespołu. W składzie są: Chris Spedding - gitara/organy, pianino znany ze współpracy z Jack Bruce, Roxy Music, Elton John, John Cale dalej Roger Potter - bas, Rob Tait - instr. perkusyjne, wokal, Nisar Ahmad Khan - saksofon, flet i Pete Bailey - instr. perkusyjne, wokal.

A sama muzyka to jazzujący rock progresywny, o dosyć spokojnym tempie, ze zróżnicowanymi kompozycjami, a to organy/pianino z partiami gitar, a to drapieżny saksofon. Sporo różnorodnego bębnienia, w składzie w końcu dwóch perkusistów. Moim ulubionym utworem jest mocno improwizowany, niespokojny, z drapieżnym rozedrganym basem i fletem, coś w stylu nawet East Of Eden, siódmy z kolei Smoke Rings. Rewelacja.

Gdybym miał to gdzieś umieścić, byłaby to wypadkowa brzmień: Colosseum, Patto, Blodwyn Pig, Every Which Way i oczywiście Piblokto.

Nie chce mi się wierzyć, aby ten LP tu zaistniał, już wprowadzenie go na czyjąś listę to byłby sukces, przy często tak okupowanych pozycjach Smile W mojej 30-tce (tym bardziej 40-tce) ten LP wyląduje na pewno.
_________________
https://rateyourmusic.com/~Blodwynpig1971
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
mahavishnuu
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 09 Wrz 2011
Posty: 4167
Skąd: Opole

PostWysłany: 24.11.2018, 15:16    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Goran napisał:
Ci sami którzy tak psioczą na bluesa będą głosować na Led Zeppelin, Free , Ten Years After,Taste czy niektóre płyty Stonesów a tam aż kapie od bluesa.

Nie wiem, jak u innych, ale w moim przypadku będzie inaczej. Ewentualnie będę tylko rozważał, czy umieścić na liście dwójeczkę Led Zeppelin, jednak tylko wtedy, gdy w grę będzie wchodzić TOP 40, bo na pierwszą trzydziestkę nie ma szans.


Bednaar napisał:
Zresztą rock też pochodzi od bluesa. Np. początkowo Stonesi byli grupą bluesową. Odcinacie się Panowie od korzeni Cool

To nie są moje korzenie. W jazzie wyznaję podobną zasadę, jak w przypadku muzyki rockowej – im mniej bluesa tym lepiej. W osławionym Trout Mask Replica nie przeszkadza mi ani trochę radykalizm i dziwaczność, ale właśnie bluesowatość. Między innymi dlatego, w sensie stylistycznym, najbliżej jest mi do tzw. muzyki poważnej.


I&I napisał:
Nie tylko jazzem i rockiem żył 1969 rok panowie Wink

Jak najbardziej! Dlatego dobrze, że frakcja bluesowa się uaktywniła, mam nadzieję że pojawią się jeszcze inne. Poprzedniej edycji można wypomnieć , że była zbyt rockocentryczna, natomiast osobom biorącym udział w podobnej zabawie kilka lat temu na innym forum niejeden złośliwiec mógłby zarzucić awangardowe sekciarstwo. Jestem zwolennikiem tego, aby w naszym rankingu paleta stylistyczna była jak najszersza. Końcówka lat 60. to świetny czas dla szeroko pojętej muzyki rozrywkowej, dlatego warto spojrzeć na ten temat szerzej i wniknąć głębiej.

Kolejne propozycje do listy:

Hino Terumasa – Hi-Nology
Klemmer John - All The Children Cried
Harper Roy - Folkjokeopus
White Noise - An Electric Storm
Nascimento Milton – Courage
Nascimento Milton - Milton Nascimento
Morricone Ennio - Vergogna Schifosi
Klemmer John - Blowin' Gold
Kühn Joachim- Sound of Feelings
Wolfgang Dauner/Fred Van Hove – Requiem For Che Guevara
Colin Wilkie, Shirley Hart, Joki Freund, Albert Mangelsdorff - Wild Goose
Silver Apples - Contact
Axelrod David - Songs Of Experience
Gismonti Egberto – Egberto Gismonti
Thomas Leon - Spirits Known and Unknown
The Don Rendell / Ian Carr Quintet – Change Is
Mitchell Joni - Clouds
Kloss Eric - To Hear Is To See
Watanabe Sadao – Pastoral
Dave Pike Set - Noisy Silence - Gentle Noise
Dave Pike Set – Four Reasons
Doldinger Klaus – The Ambassador
Catherine Ribeiro + 2 Bis - Catherine Ribeiro + 2 Bis

W ramach poszerzania bazy stylistycznej – może warto rozważyć ten album:

Terry Riley – A Rainbow in Curved Air
_________________
RateYourMusic/mahavishnuu
AstralnaOdysejaMuzyczna
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Yer Blue
remaster


Dołączył: 17 Wrz 2007
Posty: 2265
Skąd: Bielsk Podlaski

PostWysłany: 24.11.2018, 15:37    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Białystok napisał:
BATTERED ORNAMENTS Mantle-Piece


Kiedyś miałem wielką fazę na tę płytę, wolałem ją nawet od wszystkich późniejszych, muzycznych wcieleń Pete'a Browna. Może i tak jest do dzisiaj, ale muszę ją sobie odświeżyć.
Wspomniany Smoke Rings zawsze kojarzył mi się z debiutem Floydów - melodyka z pierwszej części, jak i improwizacja z drugiej (Interstellar Overdrive).
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Białystok
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 03 Sty 2013
Posty: 5714
Skąd: Białystok

PostWysłany: 24.11.2018, 19:01    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

mahavishnuu napisał:


W ramach poszerzania bazy stylistycznej – może warto rozważyć ten album:

Terry Riley – A Rainbow in Curved Air


Wtedy zapewne było nowatorskie, dziś brzmi może i miło ale i strasznie 'nie na czasie'. Taki trochę odpowiednik legendarnego NKR-u jedynego albumu grupy Czar. Trzeba być wielkim fanem takiego grania aby dawać punkty. Razz
_________________
https://rateyourmusic.com/~Blodwynpig1971
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
esforty
album CD


Dołączył: 26 Sty 2010
Posty: 1939
Skąd: Łódź

PostWysłany: 24.11.2018, 19:27    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

mahavishnuu napisał:

Thomas Leon - Spirits Known and Unknown

Za to ten album chętnie widziałbym na swojej półce Smile .
_________________
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Monstrualny Talerz
remaster


Dołączył: 24 Maj 2017
Posty: 2193

PostWysłany: 24.11.2018, 21:38    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

gharvelt napisał:
Bednaar napisał:
Blues to starszy brat jazzu. Ja akurat czuję bluesa i trochę nie mogę sobie wyobrazić, jak można lubić jazz i jednocześnie nie czuć bluesa


Jednak jakoś można. Ja reprezentuję frakcję niebluesową (chyba tylko z niewielkim wyjątkiem rybnej głowy) i w dodatku jazz a blues to dla mnie zupełnie odmienne światy. Owszem, zdarzali się twórcy czy albumy (jak wspomniany krążek Mingusa) łączący jazz i blues, ale jednak więcej wspólnego znajdziemy w syntezie z rockiem - cały blues rock chociażby. Posłuchać bluesów mogę, może znajdę na to czas, ale wątpię aby te płyty trafiły na moją listę, bo jednak preferuję coś zupełnie innego.



Podpisuję się pod tym, że można tłumacząc to na swoim przykładzie: generalnie najbardziej lubię w muzyce rzeczy niezwykłe i odjechane, które jednak zachowują pewną dość dużą dozę rozrywkowości i jednocześnie dobrzy by było, jeśli niosłyby za sobą jakiś sensowny czy ciekawy przekaz (niechby tylko w okładce czy klimatycznych tytułach utworów). Wszystkie te kryteria spełnia rock progresywny, tyle, że ławeczka jest tam krótka, oj krótka. Dlatego też musiałem się przesiąść na fusion, które jest ekwiwalentem proga w jazzie, czyli eksploruje rejony do tej pory niezbadane, ale często przy zachowaniu wpadającej w ucho rytmiki i melodyki. Z braku laku i te rejony się opuszcza kierując się w stronę zwykłego jazzu, ale najlepiej tego z lat 60, gdzie można się delektować wyborną grą instrumentalistów. Natomiast blues jest niestety mocno zachowawczy i dopiero dodanie do niego elementów nowych czyni z niego coś ciekawego (Led Zeppelin, Blade Runner blues, Prozakc Blues).

Let It Bleed posłuchałem ostatnio i wyłączyłem w 3/4....
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Płyty Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4 ... 37, 38, 39  Następny
Strona 3 z 39

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group